Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 11 Październik 2026
-
Rok
11 Październik 2025 - 11 Październik 2026
-
Miesiąc
11 Wrzesień 2026 - 11 Październik 2026
-
Tydzień
4 Październik 2026 - 11 Październik 2026
-
Dzisiaj
11 Październik 2026
-
Wprowadź datę
07.05.2023 - 07.05.2023
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 07.05.2023 uwzględniając wszystkie działy
-
Dobry sezon i piękna skitura na zakończenie sezonu 05.05.2023 Start 07:20 na rowerze do Kuźnic 3km, gondolą na Kasprowy, trawers Beskidu, Zielona Dolina Gąsienicowa, Karb, Czarny Staw Gąsienicowy, Zawrat, Dolina Pięciu Stawów Polskich, Szpiglasowa, zjazd do Schroniska w Pięciu Stawach, zjazd Litworowym Żlebem do Doliny Roztoki 1350m, dalej z buta na parking Palenica 18:05. Trasa 22,km. W nocy przymroziło na tyle że zjazd o 11:30 z Zawrat do Doliny 5 komfortowy(jeszcze narty się nie zapadały), natomiast północne stoki Szpiglasowej popuściły po 13:00 i nie było już lodu. Nie zdecydowałem się na zjazd z Szpiglasowej do Morskiego Oka bo o 14:00 południowy nasłoneczniony stok już zaczynał płynąć. Zjazd na nartach z Szpiglasowej 2.9b tr+3 (przewodnik Wala i Życzkowski) z grani powyżej przełęczy w pobliżu szczytu Szpiglasowego Wierchu, żlebem porównywalnym z Kozim, . Na zdjęciach:Zielony-zjazd Czerwony- podejście na nartach Różowy - podejście w rakach Kuźnice 05.05.2023 Kasprowy widok na Czerwone Wierchy Karb, w tle Świnica, przełęcz Świnicka, Pośrednia Turnia Zawrat Zawrat z Dolinki pod Kotłem W tle Hrube, Wielka Teriańska Turnia 2375m Dolina Pięciu Stawów Polskich Szpiglasowa, Zielony - zjazd, Czerwony - podejście na nartach, Różowy - podejście w rakach Start do żlebu Zjazd na nartach 2.9b tr+3 (przewodnik Wala i Życzkowski) z grani powyżej przełęczy w pobliżu szczytu Szpiglasowego Wierchu, żlebem porównywalnym z Kozim Schronisko w 5 Kolejka towarowa Zjazd do Doliny Roztoki Litworowym Żlebem, po lewej Żleb pod Krzyżnem i zjazd z tury 24.04.2023 Roztoka z buta od 1350m, parking Palenica godz 18:05, wieczorem po termach jeszcze spacer po rower11 punktów
-
Podsumowując. Ogólnie wyjazd świetny, pojeżdżone bardzo dobrze, warunki rewelacyjne, widoki piękne. Nie było co prawda stabilnej pogody przez dłuższy czas tylko raczej zmienna, ale ogólnie jestem bardzo zadowolony. Pitztal bardzo mi się podoba, będę chciał tam kiedyś wrócić. Wyjazd na koniec kwietnia / początek maja to super sprawa, sezon wydłużony, stacje wysokie więc i pełnia zimy na lodowcach. Bardzo polecam. Wykonane według planu 7x Pitztal, 1x Kanuertal, 1x dzień zwiedzania i wędrówek (po Imst, wąwozie Rosengartenschlucht, Landeck i po lasach i polanach nad zamkiem w Landeck oraz molo widokowe Gacher Blick). Do tego zwiedzanie Innsbrucka przez 6 godzin w dzień przyjazdu. Na ostatnie 3 dni zmieniliśmy miejscówkę noclegową ponieważ pierwsza rezerwacja dobiegła końca a nie dało się dobrać tych 3 nocy, przenieśliśmy się trochę dalej, na północ od Imst w stronę Fern Pass do małego miasteczka / wioski Nassereith, znajduje się tam nieduże jeziorko za którym startują liczne znane via ferraty. Fajna miejscowość. Poniżej wrzucam zdjęcia. Pozostaje dokompletować sprzęt na nowy sezon, ogarniać nowe plany narciarskie i czekać do grudnia na rozpoczęcie nowego sezonu.7 punktów
-
Jeszcze tytułem uzupełnienia, kilka informacji o trasach na biegówki. Wspomnę o miejscach które widzieliśmy naocznie, były przygotowane ślady przez ratrak. Na mapkach trasy biegówkowe to niebieska linia. Pierwsze miejsce to okolice miasteczka, w którym mieszkaliśmy, czyli Isfjorden. Te trasy widzieliśmy jak wchodziliśmy na Kirketaket. Miejsce obłędne widokowo, na biegówkach też "zjeżdza się do fjordu". Drugie miejsce to okolice ośrodka narciarskiego Rauma Skisenter. Tam stricte nie widziałem śladu biegówkowego, ale było kilka przesłanek które wskazują że te trasy są utrzymywane. Tyko mapka tras. Trzecie miejsce nie wiem jak się nazywa wg lokalsów, jest to okolica wioski Bøstølen. Przepiękna dolina, brak mapek na miejscu, ale jest duży parking, ratrak widziany gdzieś z boku. Te trasy widzieliśmy jak zaliczaliśmy szczyt Nonstind. Trasa przekracza jedno z jeziorek. Dolina wcięta mocno między góry. Na zdjęciach widać szeroki ślad wycięty przez ratrak. Wszystkie te miejsca są przepiękne, ludzie tam biegają, szczególnie sporo ludzi było w sobotę w Bøstølen. Do Bøstølen oraz Rauma wjazd płatną drogą górską.6 punktów
-
1 maja na Pitztalu ostatni dzień szusów na wyjeździe i w sezonie. Warunki pogodowe już nie tak ładne jak dzień wcześniej na Kaunertalu. Jednak do 13 godziny było nie najgorzej pod względem widoczności, później zaczął sypać śnieg. Przed samym zamknięciem wyciągów przejaśniło się trochę na ostatni zjazd w sezonie ze szczytu... Rano widzimy "nowość" w dolinie podczas dojazdu do kreta, wiosenna brudna lawina do samego spodu doliny. (Pomiędzy Weixmannstall a Neurur) Kumpel stosuje się do maksymy "Szusuj aż skarpetki Ci się rozlecą" Można i z Pikachu na kasku... Ostatnia zmiana nart w sezonie Ostatni zjazd sezonu Dzień później powrót do Polski przez prawie całą drogę w intensywnym deszczu.5 punktów
-
Paweł Dzięki za super relację. Trochę mnie skręca z zazdrości, ale u mnie sezon w pracy w pełni i czasowo nie do ogarnięcia. Ale jak to się mówi - dobra i mucha jak wpadnie do brzucha - czyli Twoje relacje były jakąś namiastką mojego nartowania. Może w przyszłym sezonie jakoś się zorganizuję i pojadę na taką kwietniówkę. Dzięki serdeczne. pozdrawiam3 punkty
-
Piękne te alpejsko-austriackie miejscówki. Warte nie tylko zimowych odwiedzin. Mam w planie trochę się pokręcić w letnim sezonie po okolicach...3 punkty
-
W podzięce za piękną relację napisałem (z maleńką pomocą) Ci piosenkę. Muza oczywiście w stylu Marylin Manson (Refren) W górach Romsdal, na nartach ślizgam się Szumiące wiatry, wolność w każdym ruchu mego ciała Pod niebem błękitnym, na śnieżnych stokach Norwegia tańczy, z Marilyn Manson w sercu (Zwrotka 1) W górskich przestrzeniach, emocje rozkwitają W Romsdal zaklęte, jak senne krajobrazy W zimowym mroku, dreszcze przyjemności Skiturując tam, gdzie marzenia są wieczne (Refren) W górach Romsdal, na nartach ślizgam się Szumiące wiatry, wolność w każdym ruchu mego ciała Pod niebem błękitnym, na śnieżnych stokach Norwegia tańczy, z Marilyn Manson w sercu (Zwrotka 2) W białych otchłaniach, odkrywam swoje granice Romsdal wokoło, mistyczne krajobrazy Na skiturach szybuję, jak ptak w locie Marilyn Manson towarzyszy, w mrocznej symfonii (Refren) W górach Romsdal, na nartach ślizgam się Szumiące wiatry, wolność w każdym ruchu mego ciała Pod niebem błękitnym, na śnieżnych stokach Norwegia tańczy, z Marilyn Manson w sercu (Zwrotka 3) Śnieżne drogi prowadzą do sekretów gór Romsdal ukrywa tajemnice, jak długa zima W mrocznej ciszy, dźwięk Marilyn Mansona brzmi Skiturowanie w Norwegii, to podróż do świata snów (Refren) W górach Romsdal, na nartach ślizgam się Szumiące wiatry, wolność w każdym ruchu mego ciała Pod niebem błękitnym, na śnieżnych stokach Norwegia tańczy, z Marilyn Manson w sercu (Zakończenie) W tajemniczych górach Romsdal, odkrywam prawdziwe ja Marilyn Manson jako duch przewodnik, w mrocznym tańcu W Norwegii skiturowej, czuję moc natury Romsdal i Manson, połączeni w jednym niebiańskim szaleństwie3 punkty
-
3 punkty
-
Cze @grimson Ty nie pitol, ja teraz majówkę z rowerami na dachu, 400km - 66l PB, to jest klasa a nie dziadowanie. pozdrawiam2 punkty
-
Ja to wgrałem przy zakupie auta, auto jeszcze bez ograniczenia do 180. Dawali gratis, to wziąłem Jak to wygląda: - zastąpiło tryb dynamic więć trudno bezpośrednio porównać - dodaje homeopatyczne ilości KM i NM (na stronie Volvo po wybraniu twojego modelu dostaniesz szczegóły) - zmienia ustawienia skrzyni biegów, jest agresywniejsza, zmiany biegów następują przy wyższych obrotach - włączenie trybu polestar powoduje wyłączenie start/stop Jeżdżę na tym cały czas, bo mniej klikania żeby wyłączyć start/stop. Zrobiłem kiedyś test spalania na trasie KRK -> Alpy w jedną stronę polestar, w drugą eco i na eco wyszło gorsze średnie spalanie o 0.12 punkty
-
Kolejny odcinek to szczyt SMØRBOTFJELLET (1188m npm) z klasycznym freeridem. Kocioł składa się z dwóch szczytów: prawy o nazwie SMØRBOTFJELLET i lewy o nazwie Kvasstinden (patrząc od dołu). Oba o bardzo podobnej wysokości, prawy wyższy. Prawy szczyt, łagodniejszy, był dość rozjechany. Ale szczyt lewy miał tylko jeden ślad i to na łagodniejszym nachyleniu. Całe bardziej strome zbocze było dla nas. Oczywiście je zaoraliśmy, było pięknie. Dwa zjazdy z lewego szczytu i jeden zjazd z prawego (patrząc z dołu). No cóż, drugi dzień po opadzie, stok południowy, świeci słońce, a było dobrze, nawet bardzo dobrze. Dlatego, że trzymał duży mróz który nie pozwalał słońcu roztopić śniegu. Nadal był dobry puch. Dobra jazda na verticalu 500m. Taki lekki kocioł z dwoma szczytami (jeden pośrodku, drugi z prawej zasłonięty) To jest prawy szczyt. To jest lewy szczyt. Wyłącznie nasze ślady z lewej strony kotła. Widoki na sąsiednie góry: Góra po drugiej stronie fjordu, pod tą górą jest droga w tunelu, chyba 5-6km. Dojazd z Alesund. Na szczycie: Na dole przy parkingu był orczyk z dwoma trasami, nachylenie dobra czerwona. Otwarte tylko w weekendy. Adres ośrodka to https://raumaskisenter.com/2 punkty
-
Sezon oficjalny wlanie dziś raczej wczoraj się skończył a śniegu masa jak na samo Tignes i 8 maja,nie mówiąc o wyższych partiach . Osobiście z wielka chęcią, jak coś Pawle pisz śmiało, mam nadzieje ze panowie tez cztery litery ruszą w nowe i nieznane 😉1 punkt
-
Koniec kwietnia na ten region brzmi dobrze... Kiedyś planowałem nawet wyjazd tam na majówkę z pewnym biurem śląskim lecz się rozmyśliłem... i słusznie. Można coś ogarnąć na przyszłość we własnym zakresie.1 punkt
-
Amen! Oby i mi organizacja w przyszłym wyszła lepiej jak w obecnym 🤞choć sezon najlepszy od początku mojego krótkiego nartowania to ta końcówka jakoś niesmak mi pozostawiła. … planowalem wyjazd wielkanocny na Tuxa czytając bajkową relacje @marionen niestety się posypało w planie, później zaplanowany wyjazd do Tignes na majówkę tu foto z teraz , białego masa 😭i tez coś tam,…w międzyczasie czytałem relacje @pawelb91 wyśmienicie podnoszącą mi ciśnienie -panowie WIELKIE DZIĘKI .. jak napisał @marekbtl dobra i mucha ….😉 Ps……z postów które pisaliście pamietam ze Espace Killy z chęcią byście odwiedzili a ja z przyjemnością w zacnym towarzystwie bym poszusował 😉,może pomyślcie o majówce 2024 właśnie w tym miejscu ?! A cała resztę da się spokojnie zorganizować i @marekbtl pewnie tez znajdzie chwile od codzienności obowiązków 😜 Pozdrawiam serdecznie1 punkt
-
Zatańcz ze mną, wśród białych szczytów, Podnieś ręce w górę, poczuj wolność swych ruchów. Na nartach ślizgam się, w ślad po śniegu, W Norwegii skitour to raj dla każdego. p.s. To ostatnia zwrotka 😜1 punkt
-
Dobrze, to narty 188 r27,8. Trasy długie i szerokie to można się rozhulać, poszukuję jeszcze podobnych do tych co rozwaliłem 183 r25,4 - na bardziej lokalne użytkowanie.1 punkt
-
Chyba już czas odświeżyć wątki z działu "aktywne lato", więc na początek zapraszam na wycieczkę w Góry Choczańskie1 punkt
-
Dzisiaj było słabo, głównie ze względu na słabą, ograniczoną widoczność, kilka razy się lekko poprawiała żeby za 10 minut znowu się zepsuć, w dolinie rano ulewa przez cały dojazd pod kreta, na górze cały dzień opad śniegu, rano jeszcze przyjemnego, później się ociepliło i poniżej 3000m n.p.m zrobił się ciężki i klejący. O 15 godzinie było +2st. na wysokości 2840m oraz -1,5 na szczycie. Jazda dzisiaj bardziej zmęczyła mimo że przejechane mniej niż zazwyczaj. Kilka fotek poniżej.1 punkt
-
Teraz dopiero pokusiłem się sprawdzić gdzie dokładnie byłeś. Przywołałeś mnie tym wpisem. W 2015 roku odbyłem ponad tygodniową wycieczkę kolejami Norwegii, i dojechałem między innymi do Åndalsnes. Do tej miejscowości jeżdżą pociągi osobowe do stacji Dombas. To stacja węzłowa na magistrali Oslo - Trondheim. Tam można przesiąść się do pośpiesznych pociągów rel. Trondheim - Oslo. Połączenie nie jest turystyczne, korzysta z niego sporo mieszkańców. Po prawej pośpieszny rel Trondheim - Oslo, po lewej osobówka do Åndalsnes. Jest Wyszedłem też na ten sam pomost, teraz dopiero skojarzyłem 😉 Podczas tamtej podróży dotarłem na Lofoty, oraz do Finse, najwyżej położonej stacji kolejowej w Norwegii gdzie zrobiłem pół dniowy trekking.1 punkt
-
Następnym ciekawym szczytem była BLANEBBA. Zjazd z nachyleniem do 45st, z zagrożeniem skał na linii spadku. I piękne widoki na symbole regionu Romsdal: Trollveggen, Romsdalshornet, rzeka Rauma. Na stromy zjazd zdecydował się ze mną Rafał, pozostali zjechali linią podejścia. Był to mój jeden z trudniejszych zjazdów, ze względu na dużą długość przy znacznym nachyleniu oraz zagrożenie wjechania lub wpadnięcia na skały w linii spadku. Ale wszystko poszło zgodnie z planem i zjechaliśmy wg linii upatrzonej od dołu. Trollveggen to jest najsłynniejsza ściana wspinaczkowa w Europie, ma 1100m przewyższenia, wysokość 1788m npm. Z pewnością niektórzy słyszeli o pierwszym przejściu zimą drogi French Route przez Kurtykę: The wall saw its first winter ascent in March 1974, when Wojciech Kurtyka from Poland spent 13 days repeating the 1967 French Route. A w 2018 pierwszy zjazd przez Kiliana: In February 2018, Spanish ski mountaineer Kilian Jornet was the first to ski down the Troll Wall. He had previously climbed the route. Jest video na youtube. Szczyt BLANEBBA i zjazd Pierwszy plan BLÅNEBBA, drugi plan to Store Venjetind Trollveggen - Troll Wall Rauma wpływa do fjordu Isfjorden. Miasteczko Åndalsnes Szczyt Romsdalshornet po prawej1 punkt
-
Cześć, dzięki za odpowiedź, wybór padł na Fischer RC4 WC SC 🙂 nie mogę się już doczekać przyszłego sezonu 🙃 pozdrawiam1 punkt
-
Jechałeś kiedykolwiek 180 swoim autobusem ? Spalanie 20l / 100 ? Tak pytam, bo ludzie lubują się tak cyferkami, a w praktyce rzadko ktoś ma odwagę tyle jechać przez długi czas albo portfel nie pozwala.0 punktów







