Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 07.02.2025 w Odpowiedzi
-
15 punktów
-
13 punktów
-
12 punktów
-
Dzisiaj meldujemy się na Złotym Groniu o 8.30. temperatura w samochodzie wskazuje -1,5. Na parkingu w miarę pusto. Stok przygotowany gorzej niż wczoraj bo od rana widać w kilku miejscach minerały. Lepsza polowa po wczorajszej intensywnej akcji szkoleniowej zgłasza problemy z nogą więc dzisiaj tylko swobodna jazda żadnej nauki. Przed 10 zaczyna się robić miękko i pojawiają się odsypy ale jeździmy na bieżąco. Przed 11 kolejka na 7 minut bo na stoku prawie 10 grup szkoleniowych. Wobec nasilającego się bulu nogo u połówki zdecydowanego zajazdu weekendowych narciarzy i coraz większych odsypów kończymy po 2 godzinach i 22 zjazdach. Najważniejsze cel czyli planowane na stromszych fragmentach zostało osiągnięte.9 punktów
-
No chłopie ryzykujesz - "przeczołganie" żony na stoku powoduje że będziesz przeczołgany w domu..... no chyba że lubisz..8 punktów
-
7 punktów
-
Mówił Ci ktoś już Terenia że jesteś nieprzyzwoita wklejając takie obrazy sponiewieranym polską szarugą narciarzom zaklawiatórnym?5 punktów
-
Dziś słodko gorzki smak narciarstwa. Stoki przygotowane bardzo dobrze, na stoku grupa bardzo dobrze jeżdżących deskarzy carving (z zachowaniem reguł bezpieczeństwa). Przecierało się słońce. Była fajna zabawa. Szkoda, że tylko do 12:15. Później wyciąg padł a ja dyndałem na nim 20 minut, zanim przeszli na zasilanie (napęd) awaryjny i bardzo powoli dojechałem do stacji górnej. Za to ostatni zjazd fantastyczny - cały stok dla mnie. Tak było. Deskarze. Pusto. Słonko. Kanapa stop. Fajny zjazd - sam na trasie. Taka sytuacja na dole, odpalili agregat lub silniki diesla. Ludzie w kolejce z reklamacjami. My na termy. Wychodzimy z term ludzie stoją cały czas z reklamacjami. Kanapa zamknięta. Zero info do kiedy. Pyszne jedzonko na otarcie łez.4 punkty
-
4 punkty
-
..jest jeszcze 69 i pare innych .. ale czort wie jak to po śląsku..4 punkty
-
4 punkty
-
Pogodowo to śmiało można tym razem powiedzieć, że włoska pogoda po północnej stronie Alp 😁 takiego wypasu pogodowego dawno nie miałam na wyjeździe narciarskim - 5 dni lampy, te chmurki z dzisiaj już tak od 11:00 nie przeszkadzały słońcu 🌞3 punkty
-
Nie, jesteś pierwszy 😉 ale spokojnie - i mnie czeka powrót do szarej rzeczywistości... 😔3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Od 10:00, 10:30 otwarta. Co nawet ma taką zaletę, że trasa powyżej grzebienia już się dorobi muld, co odstraszy część narciarzy i potem mało kto jeździ FISem poniżej grzebienia.3 punkty
-
Bielice to świetna miejscówka, koniec świata (albo Polski). Byliśmy tam dwa razy, niestety nie zimą. Jak zobaczyliśmy wyciąg i trasę to byliśmy mile zaskoczeni. Ratrak poza sezonem też tam stał. Świetny wybór, gratuluję i super, że działa. Bielice odwiedziliśmy bo tam stykają się Góry Bialskie i Złote. Szczyty Rudawiec i Kowadło należą do KGP i była okazja pochodzić po okolicy a szlaki na nie prowadzące kompletnie puste. Przypomniałeś mi o tej stacji i może uda się też tam wybrać zimą, osobiście bardzo lubię takie zagubione stoki, warto zajrzeć.2 punkty
-
To bardzo ciekawe że szylkrety to zawsze kotki - prawie, napiszę prawie ( 1 na 10000) bo z koleji w. wypadku. kocurów rudy to kocur. Kiedyś jaja były jak przywiozłem do weterynarza rudą kotkę do sterylizacji.. a weterynarz uparł się że do kastracji - właściwie to jaj ie było.. a wet ma na nazwisko Kot ..nomen omen.. (Liszki woj. małopolskie - polecam- kapitalni ludzie).2 punkty
-
Cześć. Możemy sobie tylko wróżyć. W tym sezonie do lutego spadło mało śniegu, co będzie dalej trudno zgadnąć. Luty pod względem opadów jest co roku przeważnie słaby. Ostatnie lata opady śniegu przesunęły się na miesiące od marca do czerwca (piszę o Hintertuxie jakby co). Teraz nie ma nawet 2 metrów na górze, w ubiegłym roku było już ponad 3 m a w szczycie w kwietniu koło 5 m. rok temu była wyjątkowo śnieżna zima od dawna. Letnie upały, deszcze i wiatry jednak poradziły sobie z pokrywą śnieżną i już pod koniec sierpnia praktycznie nic nie zostało a w zasadzie to tylko to co zgromadzili pod plandekami i sezon ruszył ponownie dopiero w drugiej połowie września. Jedynka w ubiegłym roku wytrzymała długo ale wcześniej to tylko do początku kwietnia...2 punkty
-
Cze Maćku, zgadzam się co do jazdy z kijami i bez kijów. Kije to przedłużenie rąk i swoisty balans a i także niezbędna rzecz do poruszania się .. kolejkach . Nic bardziej mnie nie wkurza jak osoby nie potrafiące sprawnie się poruszać w ogonku do bramek ... bo nie mają kijów. Natomiast co do tez przez Ciebie postawianych, Ty jako instruktor powinieneś liznąć nieco nomenklatury instruktorskiej. Na nartach jest pozycja wychylona, centralna i odchylona. Pochylonej - nie ma . Co do zawodników - to juz bardziej skomplikowane i nieoczywiste. pozdro2 punkty
-
trzeba trzymać rękę na pulsie. informacja przez telefon jest też taka, że w kolejnym tygodniu będą decyzje, co z kolejnymi trasami.2 punkty
-
Byłeś szybszy od FB W sobotę, 8 lutego otworzymy ponad 2-kilometrową nartostradę "Śnieżynka". Trasa przeszła odbiory Karkonoskiego Parku Narodowego. Ruszy też 6-osobowa kolej "Karkonosz Express". W stacji Szrenica Ski Arena dla narciarzy jest dostępna 1500-metrowa nartostrada "Puchatek". Codziennie odbywają się na niej także jazdy nocne. Zaczynamy o godz. 18 i kończymy o godz. 21. Na nartostradzie "Lolobrygida" nie ma obecnie warunków do bezpiecznej jazdy na nartach. Górną część trasy pokrywa śnieg, ale brakuje go w dolnej części. Przy sprzyjających warunkach meteorologicznych uzupełniamy pokrywę armatkami.2 punkty
-
Mogę i nie mogę porównać. Jeździłem 2 sezony na SRC 173 takich: -> https://www.mardosport.pl/e-18706-narty-volkl-racetiger-src-woodcore-tip-rocker-marker-motion-11-top-stan a teraz dojeżdża je starszy syn (stosując "szufladę" i szuranie). Są one o wiele lżejsze, mnie sztywne poprzecznie i o wiele bardziej elastyczne wzdłużnie. Po nich kupiłem nowe Völkl SL i jeździłem naprzemiennie z SRC. SRC lepiej sprawdzały się na miękkim i zrytym. Przy czym to odczucie wynikało, w dużej mierze, z doświadczenia i techniki. Narty pierwszy raz założyłem w wieku 46 lat i SRC były moimi drugimi nartami (kupiłem je używane) i miałem wtedy mniej sztywne buty (flex 90), teraz to prawilne "130" . Dlatego też, mogę je porównać z Deaconem i nie mogę. Teraz naprzemiennie jeżdżę SL/Deacon z dużym wskazaniem na te drugie. Lubię jedne i drugie za dynamikę / kopa, przy czym Deacony pozwoliły przesunąć w górę granicę strachu / respektu przed prędkością oraz jazdą po odsypach. Mam wrażenie, że Deacony "zwiększyły" odczucie własnych umiejętności o jeden poziom (tak jak wcześniej zakup SL i sztywniejszych butów).2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Ja łącze te dwie rzeczy jeśli ośrodek na to pozwala (np. Sella Ronda w jeden dzień z obszernymi odnogami w formie Secedy lub Marmolady). Ale też lubie cały dzień po 3-4 trasach szusować. Jestem elastyczny.2 punkty
-
2 punkty
-
Dziś ludzi odrobinę więcej niż ostatnio, to już chyba prawidłowość jak przyjeżdża @Lexi. Słońca rano brak, płaskie światło utrudniało jazdę, później nieco lepiej. Dzięki @Lexi za spotkanie i wspólną jazdę. Za to termy należały do nas. Tłok na termach. Basen pływacki. Młody złapał fazę na dystanse, pływamy razem.2 punkty
-
NIE DLA GORYLI! Feb 6 Prawidłowa sylwetka narciarza to nachylenie do przodu Nie chce mi się już wylewać morza atramentu [Atramentu? Jest jeszcze coś takiego?] nad współczesną jakością narciarstwa. Spróbuję więc zagadnienie uprościć: — Maciek, dlaczego ty tak tępisz tych goryli? Odpowiem bez trudu: — Bo prawidłowa sylwetka narciarska to nachylenie do przodu! Nachylenie do przodu jest podstawą: dla uczących się – bo wówczas błędy za zakrętem (tzw. naturalne telepanie nart na nierównej nawierzchni) im Opatrzność i stok wybaczą = nie przewrócą się; dla zawodników – bo zyskują większą prędkość i lepsze trzymanie się podłoża na kantach; w trudnych warunkach (muldy) – bo wówczas łatwo je pokonać >>> to umysł skręca, a nie narty; na bardzo trudnych (ostrych) trasach – bo przez pochył niwelujemy ten spad i go nawet nie dostrzegamy >>> każda trasa jest łatwa (niebieska). Mikaela Shiffrin Natomiast goryl nie dość, że jest niebezpieczny (jedzie z niepełnym sprzętem i niewielkimi umiejętnościami często nawet z dużą prędkością = trudność wykonania manewru), to w dodatku zyskuje (samemu o tym nie wiedząc) kompletnie nieprawidłową sylwetkę narciarską = jazda na tyłach i w dodatku... z każdym zjazdem ją utrwala. Sylwetka goryla na stoku wygląda żałośnie Co było do udowodnienia. Twój instruktor Maciek LINK: Prawidłowa sylwetka narciarza to nachylenie do przodu | Twój instruktor2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Dziś żal było schodzić ze stoku. Chwilo trwaj. Pełna lampa. Ludzi mało. Nawet promocyjne karnety dla dzieci do 10 roku życia po 12 Euro nie pomogły. Stoki przygotowane bardzo dobrze. Trzymały się do końca dnia. Praca nad trasą orczyka postępuje. Już tylko brakuje kawałka (info dla @Lexi) Zaczynają odkładać depozyty śniegu na ciężkie czasy. Tak wyglądał stok na koniec dnia.2 punkty
-
W tym czasie można przy odrobinie szczęścia trafić na fajne warunki offpiste, może i mi się uda pojawić w tym terminie i coś razem zjechać. Pewności jednak na chwilę obecną nie mam.1 punkt
-
1 punkt
-
Od Świąt Bożego Narodzenia przez dwadzieścia kilka dni na nartach w Dolinie Zillertal i Dachstein West nie trafiłem na żaden pochmurny dzień. To mój rekord od zawsze. Ma taka sytuacja jednak też plus ujemny, brak opadów. A jedyny raz bez słońca jeździłem na nartach w ostatnią niedzielę w Zieleńcu, nawet miałem obawy czy sobie poradzę bez słońca, nie było jednak źle i dałem radę😉1 punkt
-
..z zazdrości odpaliłem dzisiaj "dyliżans" i tak se myśle że może gdzieś pod Jaworzynę za tydzien..że niby takie Alpy .. no wiesz.. musze obczaić czy jest tam gdzie stanąć na noc1 punkt
-
Pisałem;-) Grażyna. Zostawili ją jacyś po wakacjach i od września została zaopiekowana w Barze bosmańskim https://www.facebook.com/people/Bar-Bosmański/100063736592877/ w Stegnach. A że bardzo grzeczna i subtelna to dostała wikt i opierunek, łosoś z rana, kurczak na obiad surowe, a ponadto dyskretnie przysiada się, jak na przykład do nas, potem oferuje towarzystwo niezobowiązująco. Przypomina nam w zachowaniu pewną kotkę ze Stacji Huta w Szklarskiej, tamta z angielskim rodowodem, wygląda inaczej ale obyczaje lordowskie. PS dziś leśnik z Jantara http://www.lesniczowka.mierzeja.com opowiadał jak zaopiekował się psem zwie go myśliwym... bo dużo myśli. Rasa wyżeł kaszubski, żart. A serio to ktoś go oddał i leśnik przygarnął, kłopoty były z alergiami, ale ogarnięte... dużo fajnych ludzi spotkaliśmy. Leśnik pokazywał 160 letnią brzozę do wycinki, obok zdrowego buka i młodych.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dziękuję bardzo, właściwie kupiłem je dla córki ale tak myślę że dla mnie też będą dobre1 punkt
-
Cześć. Mastery to kawal solidnej narty. Mają płytę "Marker Worldcup Plate" (wiązania przykręcane do płyty) oraz rdzeń drewniany jest w całości z jesionu, a nie z mieszanki buka i topoli, jak w podstawowych Peregrine. Peregrine 72 Master to jest to samo co w poprzednich sezonach Deacon 72 Master. Zastanawiałem się też nad zakupem:, https://xtreme-shop.pl/nordica-dobermann-multigara-dc-fdt-2025-white ale Deacon 72 Master udało mi się dorwać w maju, w bardzo dobrej cenie za 3.1k PLN. Objeździłem na nich 10 dni w Alpach i kilka dni w Polsce. Po okresie adaptacji bardzo przyjemnie się nią jeździ czy rodzinnie czy dynamicznie różnymi długościami skrętów. Dobrze czuć sztywność i trzymanie pod butem na twardym podczas zjazdu po "rynnach" wydrapanych pod koniec dnia. Sam zakupiłem długość 173 przy moich parametrach: 54 lata, 174cm i 85 kg.1 punkt
-
Ja Bormio bardzo lubie, najbardziej z tych ośrodków które są tam na skipassie. Są bardzo solidne długie trasy, mało ludzi i dobre warunki - zawsze tak było wtedy gdy tam byłem (a byłem tam 1x w styczniu i 3x w marcu). Pogoda też zazwyczaj bardzo dobra i stabilna. Do tego stosunek ceny do oferty super jak na Alpy. Dlatego w marcu ponownie się tam wybieram. Dolomity też uwielbiam ale jest tam jednak o wiele drożej i pod względem skipassów i zakwaterowania.1 punkt
-
Policja we Włoszech nie przepuszcza takich sytuacji. 2 osoby, które znam bardziej przez znajomych, ale z którymi rozmawiałem zostali 2 dni temu zatrzymani. Obaj zostali pouczeni, w tym jeden dość spokojnie. W jego przypadku przy pierwszym zjeździe na początku dnia i bardzo małej frekwencji puścił się na czarnej, ale nie na długim fragmencie, później normalnie kręcił. Jak stwierdził "zrobić statystykę w aplikacji". Zagrozili mu tylko, że jeśli coś takiego jeszcze raz zobaczą straci karnet. Widzieli jednak, że to nie taki mądrala, który leci całą czarną trasę w ten sposób. Drugi (już relacja tej samej osoby, ale nie autora sytuacji) poleciał znacznie dłużej, ale nadal przy małej frekwencji. W jego przypadku od razu zabrali mu karnet i dopiero mozolne negocjacje (nie finansowe) spowodowały odstąpienie od kary. Nie spytałem jednak czy mogła grozić im jeszcze jakaś inna kara. Pochwalam bardzo taką aktywność policji, jednak ilość funkcjonariuszy na stoku jest absurdalnie niska lub się świetnie kamuflują. Przez ostatnie 4 dni spotkałem dwóch i obaj zwrócili moją uwagę, bo wchodzili na skróty do wagonika. Nie mają co prawda bardzo rzucających się w oczy mundurów, więc może mogłem nie zwrócić na nich uwagę. Jednemu, któremu dobrze się przyjrzałem miał gigantkę Dobermanna, więc zakładam, że wiedział jak się z tego korzysta. 4 dzień patelni. Dzisiaj się oziębiło i do końca nawet na nasłonecznionych stokach śnieg w odpowiedniej konsystencji, choć oczywiście już nie w takim porządku. Oddałem narty do serwisu, bo dzisiaj po wczorajszym cieplejszym dniu, bardzo twardo przyjemnie, ale na stromych ściankach już brakowało trzymania. Cena przyjemnie zaskakuje 20 EUR - taniej niż w W-wie. Mam nadzieję, że nie popsują kontów i będę się dalej cieszył jazdą.1 punkt
-
Wczorajsza wieczorna Jaworzyna.O dziwo sporo ludzi,za każdym razem do krzesła trzeba było stać ok.10 min. Wygląda,że warszawiacy plus cena wieczorna zapewnili obsadę... 20250205_175541.mp41 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Wracając wczoraj z Czarnej Góry zajechałem jeszcze do pobliskiej malutkiej stacji Bieliczak w Bielicach (ok 20 km od CG). O ile w Stroniu Śląskim, szczególnie teraz jak już jest otwarty most tymczasowy i nie jedzie się tymi objazdami, skutków czerwcowej powodzi już tak nie widać, to na drodze ze Stronia do Bielić nadal tak. Droga biegnie praktycznie cały czas wzdłuż rzeki Białej Lądeckiej, wszędzie widać poniszczone brzegi, mnóstwo gruzu i kamieni. Sporo uszkodzonych mostków i kładek przez rzekę. Sama droga dojazdowa do Bielić w wielu miejscach odcinki bez asfaltu, prowizorycznie tylko utwardzone ziemią i kamieniami. Bieliczak to.mutka stacja, parking tuż przy drodze, wczoraj było na nim może z 10 aut. Obok parkingu wypożyczalnia sprzętu narciarskiego, za wypożyczalnią talerzyk i krótka trasa dla dzieci, nieco powyżej bar, w którym kupuje się również karnety, przy nim orczyk dwuosobowy typu kotwica i trasa o długości ok 400 m. Mają jeden ratrak, sztuczne naśniezanie i oświetlenie do jazdy wieczornej, ale z rozmowy z obsługą wynika że w tym sezonie jeszcze jej nie uruchamiali z uwagi na wysokie koszty i niską frekwencję. Narciarzy na stoku może że 3 osoby, troszkę więcej dzieci na tym talerzyku. Trasa równiutka, jest mocno zacieniona, w górnej części sporo lodu, przez co można było nabrać trochę prędkości bo jest dość łagodna. Karnet w formie papierowej, całodzienny tj od 10.00 do 17.00 90 zł, 10 wjazdowy 60 zł (Pan przy wejściu sumiennie dziurkuje każdy wjazd 😉). Cieszy, że stacja nadal działa.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







