Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. pawelb91

    pawelb91

    Użytkownik forum


    • Punkty

      28

    • Liczba zawartości

      4 005


  2. marekbtl

    marekbtl

    Użytkownik forum


    • Punkty

      19

    • Liczba zawartości

      1 992


  3. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      5 316


  4. Gorol

    Gorol

    Użytkownik forum


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      100


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 15.02.2026 w Odpowiedzi

  1. Dzisiaj Skolnity (Wisła), od 8:00-11:00. Czerwona trasa to była jazda sezonu 🤩. W nocy spadło z 15 cm śniegu. Szusowanie po naturalnym śniegu to zupełnie inna bajka. Podkład twardy ale nie lodowy. Nawet o 11:00 były warunki bardzo dobre, i chyba dzięki temu, że 80-90% narciarzy jeździ niebieską trasą. Jazda na okrągło, aż przed 11:00 się zrobiła 2 minutowa kolejka.
    16 punktów
  2. Dobry. Zapowiada się Powder day na Czantori no i w całych Beskidach ❄️💨💪❄️⛷Sypie i ma sypać najbliższe dni.
    16 punktów
  3. Cze Tak się składa, że dzisiaj byłem w Białce, nie pojeździć (ale narty zabrałem) bardziej w celach towarzyskich. W ferie do Białki to dość karkołomne przedsięwzięcie. Warunki, perfect. 3-5cm świeżego na zmrożonym podkładzie. Tak mi się rano nie chciało jechać…. ale drogowcy dali radę. Może z 10 min dłużej jechałem, bo były momenty że trzeba było na S-ce cisnąć po śniegu. 9.00 na stoku, nawet wcześniej, zaparkowałem furę przy Jankulowskim Wierchu. Prawie pierwszy byłem, ośki stały, bo nie mogły wjechać. Na czerwonej 6-ce zjechałem 6 x po 3x każdy wariant. Pusto praktycznie. Potem pojechałem na Fis-y. Niestety jeden definitywnie zamknięty, a drugi połowicznie. Siatka sprawiała wrażenie, jakby cały był zamknięty. Początkowo też tak myślałem i pojechałem objazdem. A jak z krzesła wyczaiłem, że połowa jest otwarta, to jazda. Generalnie 9.00-11.00 to były nienormalne pustki. Potem dojechało trochę ludzi, ale 6-ka na Kotelnicę doprana po sufit, jak i trasa, ale stara 3-ka obok świeciła pustkami, ale wolno jedzie - to fakt. Na tej połówce Fis, pustki. Tam jeździłem większość czasu. Warun bombowy, dość szybki śnieg, mimo iż non stop był opad drobnego śniegu. Na powrocie na 6-ce zrobiło się lodowo, zero muld, bardzo równo, ale podkład wylazł lodowy, mało kto tam jeździł, wszyscy objeżdżali to niebieską obwodnicą. Niestety tylko 1 raz zjechałem, bo mi się karnet skończył. Finalnie było nieźle, a nawet bardzo dobrze. Tam gdzie jeździłem było bez kolejek. Klientela, spotkałem kumpla - Instruktora na stoku, pogadaliśmy. Zauważyłem to co on. Bardzo dużo Anglików, Węgrów i Rumunów. Trafili na zimę stulecia. W przyszłym roku będzie ich 2x tyle, jak się fama rozejdzie jakie są zajebiste warunki w PL. Fota, że byłem, widoczność jak coś, bardzo dobra. 20km udało się zjechać, GS krótki rzondził 😉. No i spotkałem kogoś w tym konglomeracie co wydawałoby się niemożliwe jak wygrana w totka, kazał wszystkich pozdrowić swoich fanatyków, wiernych kibiców, zagorzałych wyznawców i wszystkich pozostałych innowierców i oponentów😀, a w szczególności Admina. Pzdr.
    14 punktów
  4. Bałtów jak... Białka! 😥 Dziś, pierwszy raz w sezonie, wybrałem się do Bałtowa. I od razu powiem, że to był błąd! Początek był obiecujący: padający śnieg, dodatkowo wydobywający się spod kół samochodów, ośnieżone drogi, pola i drzewa, wszędzie biel i przestrzeń, słowem krajobrazy jak w "Fargo" - słynnym filmie braci Cohen... Ale na miejscu nie było już tak różowo... Na zdjęciach z Myślenic, Czantorii czy Skolnitów widać pustki, a w Bałtowie był ludzki armagedon, prawie jak w Białce, a biorąc poprawkę na to, że Bałtów nie może się równać z Białką - to proporcjonalnie nawet większy niż Białce! Na stoku przy kanapie człowiek na człowieku, dużo szkółek, dzieci i początkujących narciarzy. Trzeba było mieć oczy dookoła głowy i uważać, co zrobi ktoś jadący kilka metrów od ciebie. W tych warunkach o sensownej jeździe nie mogło być mowy. 😨 Zrobiłem kilka zjazdów na zaciągniętym mocno hamulcu i przeniosłem się na stoczek przy talerzyku. Tam też było sporo ludzi, ale co jakiś czas robiło się luźniej i wtedy można było wykonać te kilka skrętów na krawędziach...🙂 W sumie skończyłem jeździć po dwóch i pół godzinie, chociaż karnet miałem na trzy. Dłużej nie było sensu - to nie była jazda, co najwyżej rekreacja.😟 Niby kolejny dzień na nartach, ale kompletnie bez przyjemności! Wyjeżdżając, miałem poczucie straconego czasu i pieniędzy (ulgowy za 95 zł ), co dotąd na nartach raczej mi się nie zdarzało. Obiecałem sobie, że już nigdy nie przyjadę do Bałtowa w niedzielę. Jeśli przyjadę (a przyjadę, bo wielkiego wyboru koło siebie nie mam! 🙂), to raczej w sobotę, na początku sezonu, żeby zaspokoić pierwszy "głód" nart.
    13 punktów
  5. 13 punktów
  6. Ceremonia otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 w Mediolanie 6.02.2026 Marzyłem o takiej chwili odkąd zacząłem świadomie śledzić Igrzyska Olimpijskie. Zawsze chciałem uczestniczyć jako widz na żywo w takim wydarzeniu. Zaczęło się to z Letnimi Igrzyskami w Sydney w 2000 roku. Doskonale pamiętam tamtą ceremonię otwarcia i znicz który wyłonił się z wody i zapaliła go Cathy Freeman. (Pamiętam urywki z Zimowych Igrzysk w Nagano 1998, lecz miałem wtedy 6 lat). Jednak to te w Sydney były tymi pierwszymi które uważnie śledziłem i powycinane medale z gazety miałem przyklejone na ścianie. To były dla Polski udane Igrzyska - 14 medali. Później przyszły pierwsze moje Zimowe Igrzyska w Salt Lake City w 2002 roku. Zapalenie znicza przez drużynę hokejową. No i fantastyczne skoki Adama Małysza i pierwsze medale od 30 lat! dla Polski na Zimowych Igrzyskach (ehhh że musiał ten Ammann wtedy wyskoczyć jak filip z konopi!). Dlatego okazja uczestniczenia w takim wymarzonym widowisku podczas aktualnych igrzysk była dla mnie kluczowa. Szalenie się cieszę że udało się to zrealizować i przeżyć. Piękne klasyczne otwarcie bez żadnych udziwnień. Włoski klimat odnoszący się do ich historii, sztuki, kultury i tradycji. Andrea Bocelli odprowadził wykonaniem "Nessun Dorma" ogień olimpijski w ostatnią podróż do znicza umiejscowionego w Arco della Pace gdzie został zapalony przez wybitnych narciarzy - Deborah Compagnoni i Alberto Tombę. Drugi znicz w Cortinie d'Ampezzo zapaliła kolejna wybitna narciarka alpejska Sofia Goggia. Zamieszczam "kilka" zdjęć które wykonałem. Oczywiście cała ceremonia jest lub będzie dostępna w internecie na oficjalnym kanale olimpijskim. Exodus po zakończeniu imprezy
    10 punktów
  7. Buongiornoooooooo Cortina!!! ☀️🇮🇹⛷️🥇 O 10:00 pierwszy przejazd!
    9 punktów
  8. Pozdrowienia z 3 Zinnen/ 3 Cime:
    8 punktów
  9. Cóż, siódme miejsce bardzo dobre, dodatkowo cieszy piękna historia Brignone. Z perspektywy całokształtu obu przejazdów i różnicy 0.13s do podium wychodzi na to, że błąd na skoku (skok w gigancie...) w końcówce 1. przejazdu kosztował Marynę medal. Szkoda, ale w PŚ, MŚ w końcu doczekamy się jej podium, na pewno!
    7 punktów
  10. Drugi przejazd ustawiony, trwa jeszcze oglądanie przez zawodniczki. Wrzawa gdy pojawiła się przy mecie Sofia i Fede. Drugi przejazd o 13:30.
    7 punktów
  11. Szpindl strona św. Piotra - twardo, równo, ale też lodowo (chodź nie aż tak jak w Jasnej w grudniu). Rano zimno i pochmurno. Ok. 13 zrobiło się słonecznie. Kolejki na 10-15 czekania do niebieskiej kanapy.
    4 punkty
  12. od kilku dni wybieralem sie pojezdzic, ale ciagla posluga towarzyska blokowala plany. Wreszcie w sobote wieczorem decyzja, ze z rana jezdzimy. Jako ze pod Bielskiem wieczorem zaczal padac snieg, to odsniezylem 15cm z samochodu, jakiez zaskoczenie bylo z rana, gdy musialem zdjac kolejne 15-20cm. Rzut okiem na kamerki i dowod namacalny ze Skolnity powaznie podchodza do tematu, bowiem o 7 rano smigal ratrak. Takze decyzja nie mogla byc inna. melduje 7.50 na parkingu i ruszam do kasy, decyzja karnet 3h. Wybor pada na narty 78mm pod butem. Co sie okazalo super wyborem. W zasadzie jazda na biezaco, przez pierwsza godzine na niebieskiej dosc twardo, chyba tam ratrak robil robote. potem krotka przerwa na kawke i do 11 na zmiane czerwona z niebieska, ale moje odczucie bylo takie ze czerwona byla ciut gorzej przygotowana, bardziej tepa i wolniejsza, ale tez spoko. ponizej foto niebieskiej, juz po tym jak zostala lekko rozjezdzona, z samego rana po ratraku bylo jeszcze lepiej. Schodzac ze stoku, dalej uwazam ze byl w super kondycji, raczej spodziewalem sie sporych muld a tutaj mile zaskoczenie. Takze props dla ekipy ze mimo duzego opadu oagrneli temat. wiem brzmi jak post sponsorowany ale taki nie jest
    3 punkty
  13. Kolejka na Lodowcu Kamieńsk robi wrażenie
    3 punkty
  14. Janek, Ty chyba jeszcze z Bronkiem Czechem jeździłeś, a zadajesz głupie pytania. Po co mają puste kanapy gdziekolwiek jeździć? Widzisz tam kogoś? One stoją przecież. Tylko ta na której ja siedzę jedzie. Z góry każdy zjedzie, wystarczy mu zapiąć narty, nawet Ty. Jazda pod górę to wyższy level, którego mimo doświadczenia nie udało Ci się osiągnąć. Może kiedyś, ale jeszcze sporo wursztu musisz opindolić. Mam nadzieję, że czasu Ci nie braknie, czego Ci ogromnie życzę. pozdro
    3 punkty
  15. Cze Ponownie narciarstwo przez duże N😀. 9.00-9.30 delikatna kasza, ale delikatnie przymrożone i szybki śnieg.Ze 3 zjazdy bajka. Dzisiaj przykrótki GS sklep na wszelkie warunki. 9.30-10.00 opad. Taki gruby i klejący śnieg, że od połowy na ślepo, tak obklejało gogle. Cały czas szybki śnieg. 10.00-13.00 pogoda stabilna, nawet słoneczko się przedzierało. Zmiękło fest. Najgorsze fontanny śniegu spod butów w skrętach naparzające po twarzy. Przyzwyczaiłem się, wyjścia nie było. Zajebisty dzionek, a raczej 4h. 22km zjechane i 1100 skrętów zrobione. No GS to nie SL. Ludzi mało, ale sporo feriowiczów z rana jechało. S rana tak Bohaterka dzisiejszego dnia O 13 z minutami przyszła młgła, ale po mnie choćby Potop😉. Wczoraj myłem, nie wiem po co. Następne mycie w czerwcu. Kto to widział, żeby się tak ubrudzić, jak dziecko. pozdro ps. Jutro poprawka i niespodzianka😀.
    2 punkty
  16. Dziś strona Medvedin, Horni Misecky i Labska. Warunki śniegowe chyba najlepsze jakie w tym sezonie trafiłem w ośrodkach TMR - równo i twardo. Po raz pierwszy udało się dotrzeć na Labska. Pojechaliśmy z żoną lasem z Horni. Tam ciekawa trasa z zakrętami niezbyt szeroka i wolne 3 osobowe krzesło. Naturalnie frekwencja w tej części ośrodka niska. Powrót do Medvedin częściowo pod górę po trasie dla narciarzy biegowych.
    2 punkty
  17. Od jutra wreszcie FERIE! Więc przypominam mój już dość stary artykuł: "Gdzie na ferie?" Feb 11 Gdzie na ferie? Subiektywne rady Macieja Już za tydzień z okładem zaczynają kluczowe dla mojego otoczenia (i chyba kluczowe w ogóle - najwięcej narciarzy) ferie: śląskie! — Maciek, gdzie jechać na ferie? — zapytacie. Odpowiem: — No, możliwości jest bardzo wiele. Ale ja Wam zaproponuję miejsca, które sam jakoś tak lubię i się sprawdziły, niemniej podzielę tę odpowiedź na 3 kategorie: – do nauki; – do pojeżdżenia w Polsce i przy granicy w Czechach; – do pojeżdżenia w Alpach (w następnym artykule). Niezmiennie oferuję Wam stoki, które nie leżą w najpopularniejszych miejscowościach, ani przy najpopularniejszych hotelach SPA. Jeśli ktoś ma priorytet: SPA, imprezy, a przy okazji narty, niech w ogóle dalej tego nie czyta. Jeśli ktoś ma priorytet: narty, niech czyta! No to jedziemy: DO NAUKI KLEPKI Stok Klepki w Wiśle jest chyba najlepiej nadającym się do nauki w okolicy. Jest tunel i taśma na pierwsze kroki, jest wygodne krzesło (nie za szybkie), a po łagodnym zjechaniu z krzesła jest arcyłagodna i szeroka u góry trasa. Pod sam koniec swych mniej więcej 600 m trasa jest już tylko łagodna (stromszy ostatni fragment). Jest też talerzyk obsługujący praktycznie cały stok, niemniej - jak dla mnie - ten talerzyk jest dziwny. Nie radziłem sobie z nim ja, początkujący mogą mieć podobnie. Na stoku Klepki przeczołgałem już wielu przyszłych adeptów narciarstwa i za każdym razem był to dobry wybór. SIGLANY Jak nie Klepki, to na pewno Siglany. Nuuudaaa – ktoś mógłby powiedzieć. Nic bardziej mylnego. Ja widzę same zalety: stok, na którym można podopiecznych puścić wolno – bo wszystko widać z każdego miejsca, nawet z... knajpy na dole; stok, na którym uczymy się nie tylko zjeżdżając, ale i wjeżdżając - talerzyki (szybkie) to wymuszają; stok, na którym jednak da się pojeździć – góra jest nieco ostrzejsza niż trasa na Klepkach; stok, na którym śmiało można stawiać pierwsze kroki: jest szeroko, jest polana na dole, jest też wyciąg krótszy omijający wszelkie stromizny; no i jest superknajpa na pierogi: Siglanówka! DO POJEŻDŻENIA W POLSCE I PRZY GRANICY W CZECHACH SOSZÓW Nie chcesz jechać nigdzie daleko. Ale chcesz pojeździć, a nie stać w kolejce. Masz dwa wybory: Soszów albo Cieńków. I dwa terminy: rano albo po ratrakowaniu od 17:00 wieczorem. Soszów jest – przyznam – moją ulubioną górą. Ma swoje wady: trudny dojazd do doliny i potem solidnie pod górę wąską drogą, trudne dojście (poprawione), wąski i niełatwy parking, trasy trawersowe i niełatwe. Ale te wady to i zaleta: zasadniczo nie ma tam zbyt wiele ludzi. Soszów to jednak bardzo fajne trasy obsługiwane dwoma wyciągami: krzesłem (dół) i orczykiem (góra). Na razie chodzi cały dół, ale stacja na ferie walczy o otwarcie też góry. A razem z górą to największa stacja w Wiśle, ze swoją królową (niebieska <Trójka> 1900 m) i królem (czerwona <Jedynka>). Zaletą Soszowa jest zróżnicowanie tras: każda jest inna, każda ma swoje zakręty, zawijasy, stromizny i wypłaszczenia. Jest coś dla każdego niedźwiedzia! CIEŃKÓW Cieńków ma zalety Soszowa, a niektórych zalet ma więcej, jeśli spadnie naturalny śnieg: chyba nawet więcej wariantów zjazdu. Cieńków jest jednak (poza wyjątkami) niefrekwencyjny, sytuacja gdy stoi się w kolejce do kolejki jest absolutną rzadkością. Stacja jest posadowiona na miejscu starej stacji z podwójnym orczykiem, dziś mamy tam czteroosobowe krzesło i na dole talerzyk. Trasy dzisiejsze zostały praktycznie wytyczone od nowa, trasy stare są otwierane przy większych opadach (<Piątka> dookoła i <Czwórka> do doliny potem krótki talerz z celu powrotu do właściwej stacji). Cieńków to góra niesamowicie zróżnicowana: u góry ostro albo dookoła wąskim trawersem, potem praktycznie zupełnie płasko, na koniec szeroko z nachyleniem takim średnim. <Piątka> dookoła (jeśli jest czynna - potrzebne naturalne opady) jest niby łatwa, ale ma też w sobie dwie stromizny: na początku oraz na końcowym dojeździe pod dolną stację. Generalnie - moim zdaniem - na Cieńkowie można się naprawdę wyjeździć do zmęczenia. (...) Dalej: Link do Polska: https://twojinstruktor.blogspot.com/2025/02/gdzie-na-ferie-subiektywne-rady-macieja.html Link do Alpy: https://twojinstruktor.blogspot.com/2025/02/gdzie-na-ferie-w-alpy-osrodki-mniej.html
    2 punkty
  18. Jak to miło zobaczyć Mitka radosnego. Marek koniecznie Go uściskaj i pozdrów.
    1 punkt
  19. Byłem w piątek w Bałtowie. W soboty i niedziele wyciągi działają do 24:00. Świetnie naśnieżony, mimo miękkiego śniegu jeździło się bardzo fajnie. Widziałem, że bałtów ma fabrykę śniegu Supersnow. Ogólnie, moja ostatni wizyty potwierdziła, że jest to najlepszy ośrodek poza górami w Polsce. Zmiana stoków bardzo zmniejsza nudę. W sumie zrobiłem 50 zjazdów. Góra Kamieńsk, na której byłem tydzień wcześniej ma najlepsze parametry (długość stoku, przewyższenie etc), ale w Bałtowie jest po prostu przyjemniej. To moje subiektywne odczucie.
    1 punkt
  20. 1 punkt
  21. Aż tak mi źle życzysz? Kreski dla Folgaridy:
    1 punkt
  22. miałeś randkę z tym forumowym kolegą co w zimie nad Bałtyk jeździ ?
    1 punkt
  23. widać że narciarstwo jest sportem narodowym
    1 punkt
  24. Tak jej się spodobał numer startowy, że chyba będzie 13 po pierwszym przejeździe 😉. p.s. Tak to szczęśliwa liczba we Włoszech, przyniosła już szczęście na tych Igrzyskach np. Vonn 😉.
    1 punkt
  25. To jedynie słuszna "supertajna górka"
    1 punkt
  26. tak mi się już na starość porobiło
    1 punkt
  27. Dzisiaj szusowanie w Sillian. To mój pierwszy raz na nartach w tym ośrodku. Pogoda się załamała. Przyszły lekkie opady śniegu i bardzo ograniczona widoczność. Jazda trochę na czuja. Czasem było trochę lepiej widać. Ludzi mało ale pogoda nie zachęcała. Ośrodek niespecjalnie mi się spodobał. Trasy jakieś mdłe i takie bez wyrazu. Jedynie nr 6 i 1 do doliny dosyć fajne. W barze oglądnięty olimpijski GS panów w Bormio z historycznym złotym medalem "Brazylii".
    1 punkt
  28. @Jeeb Czy Ty ostrość każdego zdjęcia ustawiasz na swojej wnuczce 😉?
    1 punkt
  29. Gdzieś samotnie, sfrustrowany, 😣 Moze gulasz soup poprawi humor No to dalej do wieczora daleko a tras ze 40km do zwiedzenia
    1 punkt
  30. Dobre rano że Szpindla😀
    1 punkt
  31. Wczoraj świetny powrót na Kronplatz / Plan de Corones. Warunki rewelacyjne, stoki trzymały się w dobrej kondycji praktycznie cały dzień. Jedynie bardziej strome południowe stoki zrobiły się miękkie. Ludzi trochę było ale głównie na szczytowych trasach w stronę Olang. Niżej czy też na bardziej stromych w zasadzie pusto. Kolejek do wyciągów i tak nie było nigdzie. Czarne trasy w stronę Brunico świetne i równiutkie nawet po 13 godzinie. Sorega i Erta do San Vigilio bardzo ciekawe i puste. Piculin miękki ale dosyć równy, naśnieżona potężna grubość chyba mają z 1,5-2m armatkowego śniegu na trasie. Dzisiaj zaczynałem i kończyłem w Olang. 127 km przejechałem (wyciągi + trasy), zrobiłem sobie dwie półgodzinne przerwy. Żeby podtrzymać olimpijski temat wątku 😋☕ O 12 tradycyjne bicie dzwonu Concordia 2000 Czarne w kierunku Brunico Pre da Peres o godzinie 13 Erta i Sorega Partie szczytowe o 15:30 PS. Tak, wiem że mam zaległe relacje z zawodów w Bormio i otwarcia w Mediolanie. Czasu mało gdy się wraca o 19 😉
    1 punkt
  32. Jest extra. Niby miękko, ale tylko na wierzchu. Dół lodowy. Pojawily się przetarcia: - wyjście z kanapy, po prawej stronie - główny stół: po lewej, górny odcinek poza tym można cisnąć.
    1 punkt
  33. Lodowiec GK start, ciepło i pusto
    1 punkt
  34. Rano betonowo. Ale noc była zimna. Dużo wiało. Więc lodowiec ładnie trzymał. Potem miękko i ślisko czyli szybko. Ogólnie fajnie. Ale jutro może być trudniej… ps fajna ekipa instruktor i zawodnik
    1 punkt
  35. Rano wszystko zmrożone nie widziałem kolejek mimo że chodziły tylko krzesła na Jaworzynę
    1 punkt
  36. Re Parę sprostowań od osobnika wychowanego na tej górce: 1.Inwestycja nie jest na terenie parku,ten obejmuje teren Magury Wątkowskiej,nie Małastowskiej 2.Puchar w ostatnich latach odbywa się regularnie,miał przerwę kilka lat temu z powodu warunków atmosferycznych 3.Przebieg prac na pewno nie doprowadzi do otwarcia w tym roku. 4.Istnieje tam wiele przeszkód,od stosunków własnosciowych/Lasy Panstwowe/,maly areał tras w stosunku do przepustowosci krzeselka, problemy z wodą itd. więc trudno być optymista,nawet będąc związanym z tą górą różnymi więzami..
    1 punkt
  37. Jeździ, to kolejka do taśmy. Zamknięty jest do niej równoległy talerzyk, którym bardziej początkujący wyciągali się do połowy stoku. Milionerzy z PGE nie ogarnęli, że wystarczy łopatą narzucić śniegu na ślad talerzyka. Żal ryja strzępić na nich.
    0 punktów
  38. Ajjjjjjj sam koniec zaważył u Maryny .....szkoda. VID_20260215_102850233~2.mp4
    0 punktów
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...