Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 11.03.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
SON+COS | Poniedziałek 09.03.26 Dotarłem do Szczyrku ostatecznie w poniedziałek w ramach wyjazdu narciarsko-służbowego . Nie było mnie tu ze 3 lata, skutecznie zniechęcały mnie tłumy ale jak widać zarówno w grudniu jak i w marcu da się tu fajnie pojeździć. Z tą różnicą, że w marcu możemy liczyć na więcej słońca i zdecydowanie więcej otwartych tras. Oczywiście nie wszystkich bo to TMR ale to co było otwarte robi wrażenie. SON+COS przy braku kolejek jest bezkonkurencyjny w Polsce. Trasy jak na nasze warunki są długie, przewyższenia duże no i jest wybór, nie trzeba katować 1-2 tras w kółko. Do myślenia daje jedynie marginalna ilość ludzi, było naprawdę pusto. Utwierdza mnie to w przekonaniu, że narciarstwo w Polsce w marcu NIE ISTNIEJE ! Oczywiście stwarza to świetne warunki do jazdy dla ludzi jak my tu na forum ale na boga. Jeśli w Szczyrku jest tak pusto, to jak mniejsze stacje mają kręcić dalej nawet jeśli mają śnieg. Następnego dnia jechałem na powrocie przez Salmopol i Wisłę. Pustki, pustki, pustki.... Dalszy opis warunków pod zdjęciami: P4 na Pośrednim, walki o miejsca nie było Trasy zmrożone, w nocy był mały mróz. Oczywiście rano do 11.00 twardo, równo, szybko. Tutaj 8-ka Rewelacyjna 10-ka, świetna na rozgrzewkę. O 16 na powrocie też była w nienajgorszym stanie. Kultowa Golgota - 11, tutaj równa i bez prześwitów. Pod koniec dnia to się zmieni... Ok. 10.00 zaliczyłem też trasy na Solisku 4 i 7 bez zastrzeżeń z tym, że na 7 wychodziło trochę gruzu. Dobrze, że wziąłem szutrówki. Dzień później, we wtorek 7-ke już zamknęli. Transfer na Zbójnicką. 2 i 3b z rana jeszcze jak cię moge, na długi skręt spoko ale po południu potwornie wolne, zero przyjemności. Na tym tle super wypadły 1 i 3 do gondoli. 1-ka trzymała do końca dnia, zdecydowanie najlepsza trasa w tych warunkach. Na FIS dotarłem przed 11, był miękki od góry do dołu z wyjątkami w kanionie ale równy. Typowe wiosenne nartowanie, w Dolinach był potwornie miękki ale z racji szerokości dużo miejsca na dobrą jazdę. Uwielbiam ten fragment od Grzebienia, chyba lepszej trasy nie ma w Polsce. Dół przy Mecie, mogło być gorzej ale konieczna przeprawa przez błoto. Trochę dyskomfort jest. Trawers w naprawdę niezłym stanie. Nie degraduje się szybko bo wszyscy jadą na strzała, bez skrobania itp.. Jak im będzie zależało utrzymać zjazd na dół i zrezygnują z szerokości to może jeszcze pociągnąć Leniwe, słoneczne Doliny i oczywiście wizyta w Hiltonie. Szaszłyk - porcja na bogato Golgota po południu - względnie równo ale z prześwitami i wylodzeniami. Trzeba uważać. Nie zmienia to faktu, że po południu razem z czerwoną 1-ką oferowała najlepsze warunki. Wyjazd udany, poniedziałek okazał się dobrym wyborem, dzień później już brak mrozu i wiatr - gondola zamknięta. Z Wrocławia trochę daleko - 3h i 270 km, na jeden dzień trochę wyprawa ale w połączeniu z innymi obowiązkami - już akceptowalnie. Było na tyle dobrze, że Szczyrk może się stać moją coroczną marcową tradycją.16 punktów
-
10 punktów
-
7 punktów
-
Uczciwie pojeżdżone po raz pierwszy w Wiśle. Celowałem w ON otwarty na nocnych, stosunkowo niedaleko od miejsca pracy. Wbiłbym na Lodowiec Góra Kamieńsk, lecz od początku marca stok zamknięty. Więc padło na Wisłę Nowa Osada. Dzień upłynął pod hasłem nabijania autem kilometrów oraz testowania nowych Kastli. Ale po kolei: 1. wyjazd z domu do pracy, po pracy jazda do Wisły, oraz powrót z Wisły do miejscowości gdzie pracuję i gdzie mam nocleg: total 598km. O tyle jechało się z dobrze z Wisły, że czas przejazdu miałem o 19 min krótszy, niż jazda na stok 2. na stoku zameldowałem się o 18.45. Karnet normalny na 2 godz, z kaucją 10zł to 120zł. Założone po raz pierwszy Kastle MX83, dlug 183cm, R20,5m, pod butem 83mm. na parkingu pustawo, na oko z 15 aut. kolejki do kanapy 4 osobowej brak. warun: równo, było ratrakowane po dziennych jazdach. Na górze warstwa ok 10cm miękkiego, pod spodem było twardo. Góra stoku wg mojego odczucia bardziej miękka, natomiast sam dół, szczególnie przy siatce prowadzącej od bramek już betonowy. Kastle: czuć 83mm pod butem, narta idzie po miękkim jak czołg, niewrażliwa na szybkie przejścia twardo-miękko; nie chwytało krawędzi. Stabilna przy średnich prędkościach, przy wyższych nie testowałem, bo nie było warunków. jeździłem dziś praktycznie cały czas na czerwonej, wzdłuż kanapy. Przy dzisiejszych pustkach na stoku, jeździłem po całej jego szerokości. Zaliczona także niebieska trasa, idąca równolegle do czerwonej. niestety wszystko co dobre, szybko się kończy. Trzeba było zawijać się z powrotem. Sports Tracker wypluł w totalu 24,97km, prędkość średnia 11,6km/godz, Vmax 53,2km/godz.7 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
W sumie to powtórzenie tego, co już wiemy: "Białka Tatrzańska – transportowa rewolucja. We wrześniu 2025 r. starosta wydał pozwolenie na budowę kolejki gondolowej w Białce Tatrzańskiej. Ambitna inwestycja obejmuje trasę o długości nieco ponad 1,5 km z centrum Białki Tatrzańskiej na szczyt Litwinki. Autorem projektu architektoniczno-budowlanego jest mgr inż. arch. Tomasz Markowski. Jak czytamy w pozwoleniu na budowę, liny kolejki zawieszone będą na 6 podporach o wysokości od 13,5 do 69 m. Cztery z nich znajdą się na zboczu Czarnej Góry - Litwinki. Jak widać na wizualizacji, podpora obok kościoła w Białce będzie zarazem wieżą widokową. Trasę obsługiwać ma ok. 36 kabin, każda zdolna pomieścić do 10 osób. Inwestycja ma się zakończyć w 2027 r.". „Podniebne metro” w Zakopanem, Białce Tatrzańskiej i... Warszawie? Marzenia i polityka - Architektura-Murator Tymczasem jednak, RDOŚ w Krakowie po raz któryś przełożyła termin rozpatrzenia tego wniosku na bliżej nieznany. No i krążą 3 sprzeczne wersje: jedna zakładała duży wagon (jak na Kasprowy), druga - kolej szynowo-terenową, a teraz trzecia, mówiąca o 36 gondolkach 10-osobowych.4 punkty
-
Zieleniec 11.03.2026r. Na otwarcie +6C, w ciągu dnia doszło do +12C. Niestety nie zmroziło w nocy więc wszędzie od rana miękki śnieg. Jeździło się jednak w tych warunkach dobrze, nie tworzyły się muldy jedynie lekkie odsypy. Najlepiej trzymały trasy na Gryglówce, W5 przy Orlicy i W3 przy pomarańczowym Winterpolu, który zazwyczaj jest najbardziej rozjeżdzony. Nieco gorzej na Nartoramie. Do Mieszka nie dotarłem, nie ma tam juz przejazdu koło Orlicy, trzeba by ściągać narty. Działają wszystkie kanapy oprócz Grapy (ta już zakończyła sezon) i część talerzyków. Śniegu na trasach jeszcze dość sporo, chociaż część szerokich polan już mocno zwężona. Działa łącznik do Masarykowej Chaty i z Nartoramy do Winterpoolu. Bez kolejek, ale frekwencja jak na prawie połowę marca i środek tygodnia dość spora (znacznie większa niż w zeszłym tygodniu w CG, Świeradowie czy Szklarskiej). Pojeżdzone do 13.00🙂 Start Nartorama: Zapasy śniegu na górze i dole Nartoramy Łączniki do Masarykowej i Winterpolu Gryglówka W3 W5 (przejazd z Winterpoku tylko wąski pas w środkowej części, góra i przez las już nieprzejezdne) Do Mieszko brak przejazdu na nartach4 punkty
-
Maciek, takie zapisy w regulaminach są na wszystkich stacjach, każda zabezpiecza w ten sposób swoje interesy. Tylko że nie wszystkie swoich praw dochodzą przymykając na to oko. Ale wszędzie praktycznie jest to do ogarnięcia. Wystarczy zgłosić właścicielowi ten fakt i jest po problemie. Działanie na zasadzie prowizorki tak niestety wygląda. A im większy i bardziej popularny ośrodek, tym bardziej tego pilnują. Jak napisał RTS, szkoła zainstalowana na stacji wnosi opłaty wszelakie i w interesie stacji jest pilnowanie także ich interesów - generalnie to nawet takie zapisy są w umowach. Ale grupy zewnętrzne z własnymi opiekunami/instruktorami są inaczej traktowane, pod warunkiem, że właściciele są o tym fakcie poinformowani i wyrażą na to zgodę. Nie ma się co obrażać, trzeba czasami popatrzeć z innej perspektywy, aniżeli ze swojej. pozdro4 punkty
-
W przypadku większych grup nie ma problemu, obecnie jest wiele różnych grup, które szkolone są przez swoich instruktorów - opiekunów. Szkoła SnowUp płaci dzierżawę Resortowi, więc nic dziwnego, że nie ma zgody na zewnętrzynych instruktorów, którzy chcą zabierać klientów z parkingu, czy spod stoku.4 punkty
-
Narty całe ale jeździłem uważnie. Tak wiem, łatwo się mówi. W każdym razie na marcowy Szczyrk tylko szutrówki. W tym momencie najwięcej gruzu na 4, 7, 11 oraz na COS 3c(łącznik do COS-u - tutaj potężne przetopy), Jaworzyna też nieciekawie - pełno przetarć oraz FIS poniżej Dolin trzeba uważać. Tak samo powrót COS-SON przez Skrzyczne 3a (tutaj już konieczny ok. 300-400m spacer w dwóch etapach).4 punkty
-
Nocowałem niedawno w Lądku (jeżdżąc po stronie czeskiej). Faktycznie - część uzdrowiskowa nie wyglądała może na "martwą", ale już rynek bardziej. Nie znalazłem tam żadnej czynnej restauracji (była bodajże kawiarnia i piekarnia), ogólnie spora część rozkopana, pogrodzona, no ale może niech wykorzystają marzec na remonty. A koledze chodziło chyba ogólnie o wygląd Lądka na tle Polanicy czy Kudowy - i tu niestety racja. Lądek (a tym bardziej inne miasteczka Kotliny Kłodzkiej) od lat wyglądają w sporej części na zapuszczone, biedne, zrujnowane. Bystrzyca - niesamowity potencjał (piękne położenie, wieżyczki, mury, baszty... niczym włoskie miasteczka), ale ładnie wygląda jedynie z daleka. Z bliska szarość, sypiące się kamienice, rekordowa ilość smogu itd. To samo Nowa Ruda, Stronie Śląskie (zupełnie nie przypomina turystycznego miasteczka jak na taką bliskość Śnieżnika/Czarnej Góry), Radków (też ogromny potencjał - bliskość Szczelińca i pięknego zalewu kąpielowego na tle Gór Stołowych, a praktycznie zerowa baza turystyczna). Tym bardziej mniejsze miasteczka i wioski tego regionu (Wambierzyce itp.).4 punkty
-
Tutaj wszystko zależy od pogody. W Polsce klimat jest taki, że w każdym miesiącu pogoda może być diametralnie inna. W marcu jest możliwy taki wariant jak w tym roku, czyli 15-20C i wtedy ludzie rzeczywiście przestają myśleć o nartach. Trudno się zresztą dziwić, bo z każdej relacji obecnie wynika to samo - fajnie przez 2-3 godziny rano, a potem z małymi wyjątkami bajoro. W Szczyrku do tego dochodzi jeszcze marna grubość pokrywy na trasach, która szczególnie daje się we znaki przy takiej pogodzie. Jednak jestem pewny, że gdyby było z 10C chłodniej, co jest normą na początku i w połowie marca, frekwencja byłaby zupełnie inna, szczególnie w weekendy. Pamiętam jak 3 lata temu w połowie marca na tygodniu uciekałem z Białki na Grapę z powodu tłumów. Podobnie 3 lata temu w Tyliczu i na Słotwinach tłum był dla mnie nieakceptowalny, a była I połowa marca (tu akurat weekend). W tym roku mamy po prostu eksplozję wiosny i tylko pasjonaci mają ochotę płacić dużą kasę (zniżki są symboliczne), za jazdę na nartach wodnych😀3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Maciek Wystarczy przeczytać regulamin. Jest kategoryczny zakaz prowadzenia jakiejkolwiek działalności usługowej odpłatnej lub nieodpłatnej na terenie ośrodka bez jego zgody. Kupując karnet przyjmujesz to na klatę. Jeżeli przyjeżdżasz z grupą, powiedzmy cyklicznie, myślę że nie będzie problemu załatwić pozwolenie na szkolenie grupowe na terenie ośrodka. Jeśli Twoja działalność koliduje z interesem ośrodka, to zgody nie dostaniesz. pozdro2 punkty
-
Miałem podobnie w zeszłym roku na FIS. Kamienie są pochowane 1-2 cm pod śniegiem. Nie widać tego jak jedziesz. Nie bez powodu w wypożyczalniach w Szczyrku odmawiają w marcu wydania lepszego sprzętu. Odbiłem się tak kilka razy jak chciałem potestować coś nowego przed zakupem.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Parkowanie darmowe w Szpindlu. Kartę gopass odbierzesz w automacie. Kolejki mogą być w weekend bo to ich najpopularniejszy ośrodek.1 punkt
-
1 punkt
-
Dopiero co byłą na podium Pucharu Świata w snowboardzie w Krynicy,i zaraz potem...https://sportowefakty.wp.pl/snowboard/1238815/wjechal-w-nia-pijany-narciarz-sa-nowe-wiesci-ws-rannej-olimpijki1 punkt
-
Ten sezon koszmarny.I wśród asów-Maryna,Lindsey ,ta snowboardzistka i inni,i wśród moich znajomych z zawodów,których multum połamało się w dziwnie banalnych okolicznościach.Takiego sezonu nie pamiętam,od kiedy jeżdżę..1 punkt
-
Dokładnie, kiedyś na Tyliczu dzieciak wjechał w dziewczynę spacerującą pod krzesłem przy siatce (bardzo podobnie jak u tej snowbordzistki) i złamał dorosłej kobiecie miednicę. Dzieciaki miały tam trening, była to Żona kierownika naszego wyjazdu i przyjechała sobie przy okazji pojeździć. Niby nic się nie stało, ale cały autobus pojechał z nią do szpitala w Krynicy i się okazało, że jest złamanie. Powyższy przykład z nietrzeźwym narciarzem jest karygodny. Takie zachowania powinno się tępić i karać przykładnie. pozdro1 punkt
-
Mogła być niewielka.Znam sporo takich wypadków.Masa,.moment,rozkład sił...1 punkt
-
Ich prawo. Dobrze to wiedzieć, bo z ew. lekcjami/doszkoleniami pojadę gdzieś indziej, gdzie nie ma takiego problemu. Zostawię tam kasę za mój karnet i karnety podopiecznych w innym miejscu. PS. Gdyby wszystkie ośrodki zastosowały takie podejście, mógłbym wyrzucić legitymację i zawiesić uczenie/doskonalenie. Nie mam czasu pracować na co dzień w ośrodku, jakimkolwiek. Mam za to grupę, niemal stałą, podopiecznych. W tym kontekście jeszcze bardziej zagęszczam współpracę z ośrodkami wiślańskimi, które nie miały i nie mają takich problemów.1 punkt
-
W pełni się zgadzam, Lądek od lat jest zapuszczony i w porównaniu do Polanicy, czy Kudowy to jest przepaść. Wiele prywatnych wypożyczalni, oraz Szkół Narciarskich na terenie obecnego Resortu została zwinięta, zostały tylko wypożyczalnie poza terenem Resortu. W obecnym sezonie obie wypożyczalnie sprzętu na terenie Resortu przeszły pod bezpośrednie władanie Czarna Góra Resort, serwis jeszcze jest w dzierżawie. Obecnie jest jedna Szkoła Narciarska, która ma 10 letnią wyłączność na szkolenie w Czarnej Górze, wyjatkiem są zorganizowane grupy autokarowe, posiadajace własną kadrę instruktorską, pojedyńczy instruktorzy są banowani. Lądek, Kamienica/Bolesławów, Bielice, są małymi ośrodkami, które dzialają niezależnie od Czarnej Góry, a w BLOKU 4 zostały przedstawione jako wymarłe w odbiorze dla czytąjacego. Huty Szkla już dawno nie ma. Pozdrawiam.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Coś za coś! Uważam, że jazda czerwoną B była bajkowa, póki nie zainstalowali Luxtorpedy. Za to czas wjazdu był irytujący na tej Babci. Teraz jazda tam jest średnia. Po prostu przepustowość wyciągu (i szybkość wjazdu w relacji do zjazdu) jest za duża. Obawiam się tego samego na Żmii.1 punkt
-
CG to ośrodek, który najwięcej raz odwiedziłem, zwykle raz w roku jestem, czasem dwa. Raptem raz nocowałem w apartamentach, w Perłach nie byłem ani razu. Najczęściej nocuje w Kletnie u Tomka, czyli "Dom pod Siódemką" a jak większą ekipą to "Wesoła Chmura".1 punkt
-
BLOK4 Przepraszam, ale to same bzdury. Mieszkam w Lądku Zdroju i normalnie działają tutaj Sklepy, Pensjonaty, Hotele, Restauracje, są dwie Wypożyczalnie, Serwis na SN w Lądku, podobnie dwie Szkoły Narciarskie Sudety Sport i ŻerebSki. Kamienica/Bolesławów, podobnie jak w Lądku działają Pensjonaty, Restauracje, Szkoła Narciarska Sudery Sport, Serwis, Sklepy. W powyższych miejscowościach ruch turystyczny jest przez cały rok z różnym natężeniem. W Stroniu Śląskim wypożyczalnia nart Sudety Sport, Nartodajnia, pensjonaty, hotel, restauracje sklepy. W kierunku Czarnej Góry od Stronia pełno pensjonatów, domków pod wynajem, agroturystyki. W samej Czarnej Górze kilka Pensjonatów, Hoteli, Restauracji, Resortowa Czarna, Biała Perła, Apartamenty, prywatne Sklepy, prywatne wypożyczalnie sprzętu, a nie tylko te należące do Resortu. Szkoła w Czarnej Górze SnowUp ma monopol na nauczanie i słusznie, zatrudniani są w niej Lokalsi, jak i przyjezdni Instruktorzy. Pozdrawiam.1 punkt
-
Dzisiaj nieco gorsze warunki, na szczycie wiatr, mgła jak mleko, o dziwo stok nawet bardziej śniegowy niż lodowy chyba przez temperaturę go tak nie wywiało. Ale mocna walka bo widoczność tragiczna. Niżej dużo lepiej, lekkie zachmurzenie ale też momentami słońce. Ale z racji że wyżej tragedia to na dole przez to zrobiły się male kolejki ale max 5 minut stania w zahradkach. Czarna 7 to petarda. Na mapie widziałam ze jest tez nowa niebieska 15 planowana na przyszły sezon, ciekawe czy będzie szeroka bo długa napewno patrząc po mapie.1 punkt
-
1 punkt
-
mam masterki elana, ale to narty do innej jazdy, jak te Dynastar Speed Course Ti Swoją drogą te ostatnie sprzedawane były jako "pierwsza sklepowa gigantka", podczas, gdy jak dla mnie, trzymając się obecnej nomenklatury, to genialna sportowa hybryda. Był czas, że dużo lokalnych podkręconych gigantów było obstawianych przez te narty, gdyż miały mały promień skrętu (15r), a jednocześnie dawały kopa, jak nie sklepowe.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Mar 9 Czas zapaleńców. Czarna Góra Przyznam, że z Czarną Górą mam taki związek nieco burzliwy, czyli z uczuciami... mieszanymi. Z jednej strony traktuję Czarną (i Żmijowiec) sentymentalnie, bo znam ten ośrodek niemal od dnia powstania. Zbudowano tam wówczas kolej dwuosobową oraz kilka wyciągów typu Poma. Wytyczono też 6 długich tras. Trasy te status pełnoprawnych tras narciarskich zyskały po kilku latach i po wykarczowaniu krzaków. Sienna to była wówczas wioska bardzo senna. Infrastruktura? No były bary pod namiotami i... tyle. Niemniej na Czarnej (i Żmijowcu) jeździło się zawsze znakomicie. A z drugiej strony dziś Czarna Góra to komercja na komercji: hotel, apartamentowce przy hotelu, nowy apartamentowiec przy wyciągu Luxtorpeda, jeszcze nowszy apartamentowiec w budowie, są nowe wyciągi i... te same trasy. Nie podoba mi się skala tej komercji hotelowej bez rozwoju departamentu <NARCIARSTWO> i brakuje mi choć udostępnienia dla ludzi (nowy wyciąg, naśnieżanie) tras E i F. Przypuszczam, że w sezonie trasy B, C i D są bardzo przeładowane. Ale nadal Czarna to czarna perła naszych ośrodków narciarskich. Trasy jakich mało. Jeszcze da się między tymi hotelami jeździć. Trasa czerwona B. Niby perła ośrodka, 1700 m porządnej jazdy, tyle że trasa się szybko degradowała ze sztruksu na kaszę oraz góry i doliny. Moim zdaniem kolej Luxtorpeda jest super, ale kiedyś samą trasą jeździło się lepiej, a na pewno luźniej Czarna trasa A. Do południa zamknięta na Mistrzostwa Dolnego Śląska W sobotę 7 marca 2026 roku otwarta była niebieska trasa na dole przy krótkim krześle, obie trasy przy krześle Luxtorpeda (w tym czarna A, ale dopiero po zawodach oraz czerwona B) oraz obie trasy przy krześle Żmija (czerwona C oraz czerwona D). Najlepiej jeździło się po C (zachowała twardość bardzo długo, ma swój przebieg raczej w cieniu), D (częściowo rozmiękła, częściowo betonowa) oraz A (po otwarciu po zawodach przez jakiś czas). Trasa B, niegdyś perła Czarnej, była natomiast zmasakrowana słońcem oraz ilością narciarzy, którzy nią przejechali. Do tego dodam, że nie działały łączniki między trasami: brak śniegu! Jeszcze da się między tymi hotelami jeździć. Czerwona C. Znakomita rano, znakomita i w południe Na początku trasy D Spektakularna końcówka trasy D. Przypuszczam, że tam prędkości mieliśmy największe Niemniej wypad na Czarną uważam za niezwykle udany. Ok. 20 wjazdów/zjazdów w miarę długimi i trudnymi trasami, nogi w tyłku po ok. 5 godzinach jazdy, piękna pogoda, dobre piwo oraz jednak znakomite rano, a potem dobre warunki narciarskie. Nie było tak, aby po 11-tej nie dało się jeździć, mimo wysokich temperatur. Bo dało się, całkiem dobrze. Jeszcze da się między tymi hotelami jeździć. Krzysiek na czarnej z Czarnej W środku swego przebiegu czarna ma wypłaszczenie Po południu niebieskie pola narciarskie na dole... płynęły Jest i czas na HAVE A BREAK PS. A przy okazji powrotu z Czarnej przejechałem przez tereny popowodziowe niemal 2 lata po tej strasznej powodzi. Zrobiło to na mnie niesamowite wrażenie, co opisuję w suplemencie do relacji z samej jazdy na nartach tutaj: Kletno i Stara Morawa. Państwo z papendekla | Twój instruktor Twój instruktor Maciek Link do artykułu: Czas zapaleńców. Czarna Góra | Twój instruktor Link do suplementu: Kletno i Stara Morawa. Państwo z papendekla | Twój instruktor1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Jeździłem jeszcze wczoraj do samego dołu kanion, mostek i trawers były bezproblemowe. Minerałów nie jest więcej niż w innych częściach COS/SON czyli zawsze się może jakiś gruz przypałętać jak to w Szczyrku. Moim zdaniem bardziej problematyczny jest wtorek niż poniedziałek jeżeli chodzi o wiatr.1 punkt
-
Jeżdżę dzisiaj na Beskid Sport Areną i wychodzą kamienie więc na FISie od kanionu w dół napewno bym się spodziewała że będą(o ile chodzi bo nie wiem). za to na górze myślę że będą fajne warunki1 punkt
-
1 punkt
-
Jak zapowiadałem, drugi dzień spędziłem w Dolnej Moravie. Gdy jeszcze prognoza była "w kratkę", to rozważałem sprawdzenie któregoś z nowych (lub doinwestowanych ostatnio) ośrodków, zwłaszcza w Górach Orlickich. Czyli np. Destne (2 wyprzęgane kanapy od niedawna), czy Orlicke Zahori (całkowicie nowy ośrodek), no bo Ricky już znam. No ale że pogoda była wyśmienita, to nie mogłem sobie odmówić wizyty na "dachu świata", czyli górującym nad wszystkim w okolicy Slamniku. Reporterska ciekawość przegrała zatem z egoistyczną chęcią pojeżdżenia tam, gdzie najbardziej lubię, więc kto inny musi "przetrzeć szlaki" i zdać relację z tych wspomnianych "nowości". Podobnie jak w Cervenohorskim Sedlu, im trudniejsza trasa, tym mniej ludzi. Stoki zachodnie, więc również do południa prawie wszystkie zmrożone. I choć z daleka wyglądają na pięknie przygotowane, szerokie i aż prowokujące do jazdy, to śmiałków na nich było niewielu (poza talerzykiem na Slamnik i niebieską - o dziwo nawet jej dolny odcinek cieszył się popularnością, mimo iż sądziłem, że będzie on traktowany jedynie jako nartostrada powrotna do parkingu na sam koniec). Kolejki do wyciągów prawie nie występowały (na Sedlu podobnie) - zwykle parę krzeseł, czyli minutka oczekiwania. Pierwsze 3 zdjęcia to trasa czarno-czerwona, kolejne 4 to czerwona, a ostatnie 2 to talerzyk na Slamnik.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Czantoria jazda bez kolejek, orczyk na szczycie czynny, zjazd niebieską bezproblemowy ( niebieska zamknięta, wyratrakowana) warunki bardzo dobre. Skiturowcy ja omijam wąski i niebezpieczny odcinek ścianki na czerwonej dla obopólnego bezpieczeństwa. Trawers w lewo i drogą leśną bezpiecznie dochodzimy na niebieską i szczyt Czantorii1 punkt
-
Ja wczoraj zamówiłem nowe narty, ale do Szczyrku ich na pewno nie zabiorę, tam pójdą "szutrówki", które chciałem sprzedać po zakupie nowych. Teraz już tylko za darmo mogę oddać.0 punktów
-
Sprawdziłeś ślizgi na koniec dnia? Ja na Golgocie w niedzielę wyrwałem dziurę długą na 3 cm przez całą grubość ślizgu, aż do rdzenia narty , do tego kilka głębszych rys. Narty na złom, na szczęście nie były to nowe narty, bo wtedy bym się chyba zapłakał.0 punktów







