Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 12.03.2026 w Odpowiedzi
-
14 punktów
-
Nawet nie jestem pewien czy to tour czy raczej free, tak czy owak to nie ja byłem (z) Ewą... kumpel się pochwalił, że realizacja marzenia jednego z wielu... na co ja mu się pochwaliłem, że ze Śnieżki zjechałem, bez marzeń ale z zadowoleniem, a co on, że trzeba mieć marzenia, na co ja, eee tam, lepiej wyślij fotkę... Voila...8 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
To bedzie fajne w Istebnej 🤩 Budujemy coś, czego nie ma jeszcze świat PIERWSZY NA ŚWIECIE BASEN WISZĄCY NAD TRASĄ NARCIARSKĄ- INFINITY SKY 36° Nadszedł ten moment, aby podzielić się z Wami, czymś nad czym pracowaliśmy od roku, marzyliśmy o tym od lat, a kilka dni temu rozpoczęliśmy etap realizacji https://www.facebook.com/istebna.org4 punkty
-
Nie demonizujmy Szczyrku, co prawda jeździłam w styczniu (przed sporym opadem śniegu) i też wzięłam tzw. szutrówki, ale tam nic mi się wielkiego nie stało, za to ślizg w SL-kach poważnie uszkodziłam w Rifflsee przy PItztalu, a w Solden na czerwonej 1-ce również musiałam omijać kamyki (w zeszłym roku w lutym). Tak że niby topowe miejsca na narty, a wpadki się zdarzają...4 punkty
-
Cze Wspólnik kupił - idealny na narty, Dodge Durango SRT 6.4. W końcu narciarstwo będzie wydawało się tanim sportem vs koszta podróży . No i krótka recenzja jakiegoś YT-bera a propos najważniejszych zalet. I najważniejsze zalety samochodu. pozdro ps. Mam nadzieję, ze Jacek nie usunie posta, bo gość dosadnie opisuje najważniejsze walory samochodu3 punkty
-
3 punkty
-
Tutaj wszystko zależy od pogody. W Polsce klimat jest taki, że w każdym miesiącu pogoda może być diametralnie inna. W marcu jest możliwy taki wariant jak w tym roku, czyli 15-20C i wtedy ludzie rzeczywiście przestają myśleć o nartach. Trudno się zresztą dziwić, bo z każdej relacji obecnie wynika to samo - fajnie przez 2-3 godziny rano, a potem z małymi wyjątkami bajoro. W Szczyrku do tego dochodzi jeszcze marna grubość pokrywy na trasach, która szczególnie daje się we znaki przy takiej pogodzie. Jednak jestem pewny, że gdyby było z 10C chłodniej, co jest normą na początku i w połowie marca, frekwencja byłaby zupełnie inna, szczególnie w weekendy. Pamiętam jak 3 lata temu w połowie marca na tygodniu uciekałem z Białki na Grapę z powodu tłumów. Podobnie 3 lata temu w Tyliczu i na Słotwinach tłum był dla mnie nieakceptowalny, a była I połowa marca (tu akurat weekend). W tym roku mamy po prostu eksplozję wiosny i tylko pasjonaci mają ochotę płacić dużą kasę (zniżki są symboliczne), za jazdę na nartach wodnych😀3 punkty
-
Cze Ale oni o tym nie wiedzą. Wystarczy zapytać telefonicznie przed przyjazdem, w przy zakupie karnetów zgłosić. Wiem, że to zamieszanie - syn non stop jeździ z taka grupą - tylko pewnie sporo większą, wszystko ogarniają dużo wcześniej i nigdy nie ma z tym problemu, włącznie z rezerwacją trasy - trzeba się dostosować. Stacja z powodu braku kilku osób się nie przewróci. Natomiast na dużych stacjach nie ma możliwości kontroli każdej grupy. pozdro2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Maciek, takie zapisy w regulaminach są na wszystkich stacjach, każda zabezpiecza w ten sposób swoje interesy. Tylko że nie wszystkie swoich praw dochodzą przymykając na to oko. Ale wszędzie praktycznie jest to do ogarnięcia. Wystarczy zgłosić właścicielowi ten fakt i jest po problemie. Działanie na zasadzie prowizorki tak niestety wygląda. A im większy i bardziej popularny ośrodek, tym bardziej tego pilnują. Jak napisał RTS, szkoła zainstalowana na stacji wnosi opłaty wszelakie i w interesie stacji jest pilnowanie także ich interesów - generalnie to nawet takie zapisy są w umowach. Ale grupy zewnętrzne z własnymi opiekunami/instruktorami są inaczej traktowane, pod warunkiem, że właściciele są o tym fakcie poinformowani i wyrażą na to zgodę. Nie ma się co obrażać, trzeba czasami popatrzeć z innej perspektywy, aniżeli ze swojej. pozdro2 punkty
-
2 punkty
-
Miałem podobnie w zeszłym roku na FIS. Kamienie są pochowane 1-2 cm pod śniegiem. Nie widać tego jak jedziesz. Nie bez powodu w wypożyczalniach w Szczyrku odmawiają w marcu wydania lepszego sprzętu. Odbiłem się tak kilka razy jak chciałem potestować coś nowego przed zakupem.2 punkty
-
SON+COS | Poniedziałek 09.03.26 Dotarłem do Szczyrku ostatecznie w poniedziałek w ramach wyjazdu narciarsko-służbowego . Nie było mnie tu ze 3 lata, skutecznie zniechęcały mnie tłumy ale jak widać zarówno w grudniu jak i w marcu da się tu fajnie pojeździć. Z tą różnicą, że w marcu możemy liczyć na więcej słońca i zdecydowanie więcej otwartych tras. Oczywiście nie wszystkich bo to TMR ale to co było otwarte robi wrażenie. SON+COS przy braku kolejek jest bezkonkurencyjny w Polsce. Trasy jak na nasze warunki są długie, przewyższenia duże no i jest wybór, nie trzeba katować 1-2 tras w kółko. Do myślenia daje jedynie marginalna ilość ludzi, było naprawdę pusto. Utwierdza mnie to w przekonaniu, że narciarstwo w Polsce w marcu NIE ISTNIEJE ! Oczywiście stwarza to świetne warunki do jazdy dla ludzi jak my tu na forum ale na boga. Jeśli w Szczyrku jest tak pusto, to jak mniejsze stacje mają kręcić dalej nawet jeśli mają śnieg. Następnego dnia jechałem na powrocie przez Salmopol i Wisłę. Pustki, pustki, pustki.... Dalszy opis warunków pod zdjęciami: P4 na Pośrednim, walki o miejsca nie było Trasy zmrożone, w nocy był mały mróz. Oczywiście rano do 11.00 twardo, równo, szybko. Tutaj 8-ka Rewelacyjna 10-ka, świetna na rozgrzewkę. O 16 na powrocie też była w nienajgorszym stanie. Kultowa Golgota - 11, tutaj równa i bez prześwitów. Pod koniec dnia to się zmieni... Ok. 10.00 zaliczyłem też trasy na Solisku 4 i 7 bez zastrzeżeń z tym, że na 7 wychodziło trochę gruzu. Dobrze, że wziąłem szutrówki. Dzień później, we wtorek 7-ke już zamknęli. Transfer na Zbójnicką. 2 i 3b z rana jeszcze jak cię moge, na długi skręt spoko ale po południu potwornie wolne, zero przyjemności. Na tym tle super wypadły 1 i 3 do gondoli. 1-ka trzymała do końca dnia, zdecydowanie najlepsza trasa w tych warunkach. Na FIS dotarłem przed 11, był miękki od góry do dołu z wyjątkami w kanionie ale równy. Typowe wiosenne nartowanie, w Dolinach był potwornie miękki ale z racji szerokości dużo miejsca na dobrą jazdę. Uwielbiam ten fragment od Grzebienia, chyba lepszej trasy nie ma w Polsce. Dół przy Mecie, mogło być gorzej ale konieczna przeprawa przez błoto. Trochę dyskomfort jest. Trawers w naprawdę niezłym stanie. Nie degraduje się szybko bo wszyscy jadą na strzała, bez skrobania itp.. Jak im będzie zależało utrzymać zjazd na dół i zrezygnują z szerokości to może jeszcze pociągnąć Leniwe, słoneczne Doliny i oczywiście wizyta w Hiltonie. Szaszłyk - porcja na bogato Golgota po południu - względnie równo ale z prześwitami i wylodzeniami. Trzeba uważać. Nie zmienia to faktu, że po południu razem z czerwoną 1-ką oferowała najlepsze warunki. Wyjazd udany, poniedziałek okazał się dobrym wyborem, dzień później już brak mrozu i wiatr - gondola zamknięta. Z Wrocławia trochę daleko - 3h i 270 km, na jeden dzień trochę wyprawa ale w połączeniu z innymi obowiązkami - już akceptowalnie. Było na tyle dobrze, że Szczyrk może się stać moją coroczną marcową tradycją.2 punkty
-
Szrenica 03.03.2026. Ostatnio byłem tu 20 i 21 lutego, śniegu było znaacznie więcej, Lola i Śnieżynka były przejezdne na całej szerokości i długości. Obecnie jest już sporo miejsc na obu trasach wygrodzonych z wytopami i wychodzącą trawą, ale da się jeszcze spokojnie pojeździć bez uszczerbku dla nart. O dziwo Lola w dolnej części, tam gdzie najczęściej pod koniec sezonu było najgorzej, ma jeszcze dość sporo śniegu. Dzisiaj na otwarcie 8.30 na dole 0C, na górze -2C ( na FB podawali -4C i mogło tyle być bo śnieg przez pierwsze 2-3 h dość mocno zmrożony, jeżdził tez z rana ratrak jeszcze) Frekwencja bardzo niska, zajęte co któreś krzesło na Karkonoszu, na Puchatku ciut więcej. Lola z rana i ok. 12.00 Dół Loli Sporo wytopów i wygrodzonych miejsc Śnieżynka Puchatek, na nim największa warstwa śniegu2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Na Facebooku napisali, że weekend 14-15.03 jest ostatnim weekendem działania ośrodka1 punkt
-
Proste.... jedynie kiedyś raz w Korbielowie zdarzyło mi się że dojazd do bramek był po śniegu ze żwirem (obsługa nie reagowała)... w tym roku na COS (przy Fis)odjazd od krzesła wygląda (wyglądał - jakby ktoś taczkę żwiru wywalił)... nie spotkałem się nigdzie z taką zlewką....1 punkt
-
Wydaje mi się, że obecny plan zakłada zwykłą kolej gondolową z centrum Białki na Litwinkę, a spod Bani do nowej kolei dowiezie mini metro, czyli taka niby kolej linowo-terenowa. Wizualizacja z dużym wagonem na linie pochodzi chyba z pierwotnego projektu, który zakładał kolej linową z Kotelnicy na Litwinkę, ale mieszkańcy ponoć byli dość niezadowoleni z takiego pomysłu.1 punkt
-
Więc czas działania Loli może być porównywalny do Lodowiec Góra Kamieńsk, to zacne miejsce działało równo 1.5 miesiąca.1 punkt
-
Dokładnie tak to działa. Jak w Katowicach jest śnieg, ludzie jadą na narty. I warunki w Wiśle niewiele mają do tego. Do tego dochodzi niepewność marca: dwa lata temu stacje padły w lutym, w marcu jazdy nie było. Zresztą na mnie na parkingu ludzie patrzą jak na dziwadło, gdy teraz w sobotę i niedzielę pakuję narty: - Na wodne jedziesz???1 punkt
-
I tak dość długo działała jak na ostatnie sezony, od 30 stycznia.1 punkt
-
1 punkt
-
W sumie to powtórzenie tego, co już wiemy: "Białka Tatrzańska – transportowa rewolucja. We wrześniu 2025 r. starosta wydał pozwolenie na budowę kolejki gondolowej w Białce Tatrzańskiej. Ambitna inwestycja obejmuje trasę o długości nieco ponad 1,5 km z centrum Białki Tatrzańskiej na szczyt Litwinki. Autorem projektu architektoniczno-budowlanego jest mgr inż. arch. Tomasz Markowski. Jak czytamy w pozwoleniu na budowę, liny kolejki zawieszone będą na 6 podporach o wysokości od 13,5 do 69 m. Cztery z nich znajdą się na zboczu Czarnej Góry - Litwinki. Jak widać na wizualizacji, podpora obok kościoła w Białce będzie zarazem wieżą widokową. Trasę obsługiwać ma ok. 36 kabin, każda zdolna pomieścić do 10 osób. Inwestycja ma się zakończyć w 2027 r.". „Podniebne metro” w Zakopanem, Białce Tatrzańskiej i... Warszawie? Marzenia i polityka - Architektura-Murator Tymczasem jednak, RDOŚ w Krakowie po raz któryś przełożyła termin rozpatrzenia tego wniosku na bliżej nieznany. No i krążą 3 sprzeczne wersje: jedna zakładała duży wagon (jak na Kasprowy), druga - kolej szynowo-terenową, a teraz trzecia, mówiąca o 36 gondolkach 10-osobowych.1 punkt
-
W przypadku większych grup nie ma problemu, obecnie jest wiele różnych grup, które szkolone są przez swoich instruktorów - opiekunów. Szkoła SnowUp płaci dzierżawę Resortowi, więc nic dziwnego, że nie ma zgody na zewnętrzynych instruktorów, którzy chcą zabierać klientów z parkingu, czy spod stoku.1 punkt
-
W pełni się zgadzam, Lądek od lat jest zapuszczony i w porównaniu do Polanicy, czy Kudowy to jest przepaść. Wiele prywatnych wypożyczalni, oraz Szkół Narciarskich na terenie obecnego Resortu została zwinięta, zostały tylko wypożyczalnie poza terenem Resortu. W obecnym sezonie obie wypożyczalnie sprzętu na terenie Resortu przeszły pod bezpośrednie władanie Czarna Góra Resort, serwis jeszcze jest w dzierżawie. Obecnie jest jedna Szkoła Narciarska, która ma 10 letnią wyłączność na szkolenie w Czarnej Górze, wyjatkiem są zorganizowane grupy autokarowe, posiadajace własną kadrę instruktorską, pojedyńczy instruktorzy są banowani. Lądek, Kamienica/Bolesławów, Bielice, są małymi ośrodkami, które dzialają niezależnie od Czarnej Góry, a w BLOKU 4 zostały przedstawione jako wymarłe w odbiorze dla czytąjacego. Huty Szkla już dawno nie ma. Pozdrawiam.1 punkt
-
Maciek Wystarczy przeczytać regulamin. Jest kategoryczny zakaz prowadzenia jakiejkolwiek działalności usługowej odpłatnej lub nieodpłatnej na terenie ośrodka bez jego zgody. Kupując karnet przyjmujesz to na klatę. Jeżeli przyjeżdżasz z grupą, powiedzmy cyklicznie, myślę że nie będzie problemu załatwić pozwolenie na szkolenie grupowe na terenie ośrodka. Jeśli Twoja działalność koliduje z interesem ośrodka, to zgody nie dostaniesz. pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Nocowałem niedawno w Lądku (jeżdżąc po stronie czeskiej). Faktycznie - część uzdrowiskowa nie wyglądała może na "martwą", ale już rynek bardziej. Nie znalazłem tam żadnej czynnej restauracji (była bodajże kawiarnia i piekarnia), ogólnie spora część rozkopana, pogrodzona, no ale może niech wykorzystają marzec na remonty. A koledze chodziło chyba ogólnie o wygląd Lądka na tle Polanicy czy Kudowy - i tu niestety racja. Lądek (a tym bardziej inne miasteczka Kotliny Kłodzkiej) od lat wyglądają w sporej części na zapuszczone, biedne, zrujnowane. Bystrzyca - niesamowity potencjał (piękne położenie, wieżyczki, mury, baszty... niczym włoskie miasteczka), ale ładnie wygląda jedynie z daleka. Z bliska szarość, sypiące się kamienice, rekordowa ilość smogu itd. To samo Nowa Ruda, Stronie Śląskie (zupełnie nie przypomina turystycznego miasteczka jak na taką bliskość Śnieżnika/Czarnej Góry), Radków (też ogromny potencjał - bliskość Szczelińca i pięknego zalewu kąpielowego na tle Gór Stołowych, a praktycznie zerowa baza turystyczna). Tym bardziej mniejsze miasteczka i wioski tego regionu (Wambierzyce itp.).1 punkt
-
CG to ośrodek, który najwięcej raz odwiedziłem, zwykle raz w roku jestem, czasem dwa. Raptem raz nocowałem w apartamentach, w Perłach nie byłem ani razu. Najczęściej nocuje w Kletnie u Tomka, czyli "Dom pod Siódemką" a jak większą ekipą to "Wesoła Chmura".1 punkt
-
BLOK4 Przepraszam, ale to same bzdury. Mieszkam w Lądku Zdroju i normalnie działają tutaj Sklepy, Pensjonaty, Hotele, Restauracje, są dwie Wypożyczalnie, Serwis na SN w Lądku, podobnie dwie Szkoły Narciarskie Sudety Sport i ŻerebSki. Kamienica/Bolesławów, podobnie jak w Lądku działają Pensjonaty, Restauracje, Szkoła Narciarska Sudery Sport, Serwis, Sklepy. W powyższych miejscowościach ruch turystyczny jest przez cały rok z różnym natężeniem. W Stroniu Śląskim wypożyczalnia nart Sudety Sport, Nartodajnia, pensjonaty, hotel, restauracje sklepy. W kierunku Czarnej Góry od Stronia pełno pensjonatów, domków pod wynajem, agroturystyki. W samej Czarnej Górze kilka Pensjonatów, Hoteli, Restauracji, Resortowa Czarna, Biała Perła, Apartamenty, prywatne Sklepy, prywatne wypożyczalnie sprzętu, a nie tylko te należące do Resortu. Szkoła w Czarnej Górze SnowUp ma monopol na nauczanie i słusznie, zatrudniani są w niej Lokalsi, jak i przyjezdni Instruktorzy. Pozdrawiam.1 punkt
-
1 punkt
-
i brakuje mi choć udostępnienia dla ludzi (nowy wyciąg, naśnieżanie) tras E i F. Przypuszczam, że w sezonie trasy B, C i D są bardzo przeładowane. Naśnieżania przy Procy ponoć nie można zrobić (trasy Ei F), teren Śnieżnickiego Parku Krajobrazowego. Nowy wyciąg tam nie jest potrzebny tam jest bardzo szybki talerzyk. I niech taki zostanie. Jak działa, frekwencja minimalna. Jeżeli już to przydałaby się wymiana kanapy Zmii na coś szybszego. Trasy C i D (przy Zmii) praktycznie nigdy nie są przeładowane, nawet w ferie dolnośląskie, jeżeli nawet zrobi się lekki tłok na B, co w tym sezonie praktycznie się nie zdarzyło podczas moich wielokrotnych wizyt, przy Zmii nigdy nie ma, albo są bardzo małe kolejki. Tak samo czarna A. Wyjątkiem może być jak np są jakieś zawody i są zamknięte jakieś trasy. No a apartamentowce, z tego co zauważyłem wyrastają wciąż nowe praktycznie w każdym dużym ośrodku narciarskim, Szklarska Poręba, Świeradów, Jaworzyna Krynicka, Szczyrk, nawet w Zieleńcu znowu ruszyła budowa tego molocha w samym centrum. Zazwyczaj wybieram na nocleg mniejsze i tańsze kwatery, ale np w tym sezonie zdarzyło mi się na wyjeździe rodzinnym nocować w Czarnej Perle (cena za 3 osoby dorosłe i jedno dziecko w promocji wyniosła 550zł, hotel przy samym stoku Effka). Znam wiele osób które cenią sobie taki nocleg przy samym stoku (z forum to np @grimson chyba tam często korzysta, @sstar z tego co pamiętam chyba z Białej Perły - bryła i wkomponowanie w przestrzeń tego apartamentowca akurat mi się podoba, no ale to kwestia gustu). Sienna Czarna Góra, jak i inne miejscowości powyżej to ośrodki całoroczne, cieszą się dużą popularnością. wszędzie jest sporo szlaków turystycznych, tras rowerowych i innych atrakcji, dlatego podejrzewam, ze przychód z tych apartamentów jest pewnie dość spory. Ośrodki inwestują w to na czym zarabiają, i to przez cały rok. Miejscowości wokół Czarnej Góry nigdy nie były zbyt dobrze rozwinięte (wystarczy porównać np pobliskie uzdrowisko Lądek Zdrój z niedaleką Polanicą Zdrój czy Kudową Zdrój), dodatkowo powódź dokonała naprawdę poważnych zniszczeń, co nawet jeszcze dzisiaj, jak sam zauważyłeś widać. W tych apartamentowcach w CG przez dość długi okres zamieszkiwali powodzianie. Do niedawna sam dojazd do CG czy np Bielic i Kamienicy gdzie też są stacje narciarskie był dość utrudniony, szczególnie w poprzednim sezonie (zerwany most w Stroniu, zniszczone drogi dojazdowe). Tak że według mojej oceny dobrze, że jest tak duża baza noclegowa która powoduje ruch turystyczny przez cały rok, a turyści odwiedzają cały pobliski region. Ale to tylko moja subiektywna opinia.1 punkt
-
Jeżdżę dzisiaj na Beskid Sport Areną i wychodzą kamienie więc na FISie od kanionu w dół napewno bym się spodziewała że będą(o ile chodzi bo nie wiem). za to na górze myślę że będą fajne warunki1 punkt
-
Kręciłem się dziś dalej w COS/SON warunki były bardzo dobre na FIS beton, nawet po godzinie 13 było twardo nie licząc samego początku. W SMR Golgota po 13 tej jeszcze twarda nawet "trójka" nie została rozjechana jak zwykle. Zjeżdżałem po 16-tej i była w bardzo przyzwoitym stanie. Zjazd na dół w COS nadal możliwy w przyzwoitych warunkach dowody poniżej.1 punkt
-
1 punkt
-
Mi panna w Morawie przywiozła dwie narty i to z połowy stoku, a ja głupi za szybko się podniosłem;-)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Zastanawiałem się, czy umieścić to tutaj, czy w stacjach widmach, ale chyba decyzja jest dobra. Wyciąg Karlików koło Sanoka na Podkarpaciu: kiedyś dwie trasy ok. 1200 m każda, prawie 200m przewyższenia, solidna, fajna, regularna górka. No, ale padła. Po latach ktoś to kupił i o tym jest ten archiwalny materiał. Całość artykułu plus zdjęcia i film: https://nowiny24.pl/umarly-wyciag-w-karlikowie-zostanie-wskrzeszony-o-efekcie-przekonamy-sie-dopiero-za-kilka-lat-wideo/ar/c7-17914985 Informacja jest stara, ale trafiłem przypadkowo na aktualną informację z Gminy Bukowsko: https://bukowsko.pl/art/4600/konsultacje-spoleczne-dotyczace-miejscowego-planu-zagospodarowania-przestrzennego-dla-obszaru-obejmujacego-wyciag-narciarski-w-miejscowosci-karlikw Jeszcze tylko mapa ilustracyjna z przebiegiem dawnego orczyka. Na tej górce da się zrobić dużo więcej, a przykład Tylicza czy Wańkowej pokazuje, że można nawet poniżej 1000 m n.p.m. prowadzić dobrze funkcjonujący biznes narciarski.1 punkt
-
Znam wiele opinii osób, ktore uważają, że 4x4 to przydaje się może w 5% przypadków (sytuacji) na drodze. Że to nie jest wcale aż tak przydatne. Że dzisiaj auta mają rózne systemy, kontrolę trakcji, ESP itd. Ja się z tym nie zgadzam. Jeżdżę autami 4x4 od 2009 roku, kiedy kupiłem Subaru Forestera. Od tamtej pory wszystkie moje auta mają 4x4 (przy czym uważam, że nawet współczesny haldex się nieźle sprawdza) i w ogóle podejmując decyzję o kupnie to nie szukam innych aut, chyba że mówimy o tzw. drugim aucie w rodzinie. Uważam, że auta z napędem 4x4 sprawdzają się dużo lepiej i dają znacznie większe poczucie spokoju w każdych warunkach, także suchych, ale wiadomo, że najbardziej odczuwa się to in plus w warunkach typu śnieg, lód, góry, podjazdy. Byłem w Austrii parę razy na różnego rodzaju zimowych kursach jazdy po śniegu i lodzie. Czasem swoim autem, czasem podstawionym przez organizatora. Dwa razy byłem na kursach organizowanych przez Subaru Niemcy i szkołę jazdy z toru Hockenheim na Lungauringu (okolice St. Michael) - nie wiem, czy jeszcze to oferują, bo było to już parę lat temu. Mieliśmy wtedy do dyspozycji Imprezy STI. Jeździliśmy na zimowych, nieokolcowanych oponach. Samochody wyślizgiwały ten tor na totalny lód - jak się wychodziło z auta to trzeba się było trzymać samochodu, żeby nie upaść. A to jak te auta się trzymały na tej tafli i jak dały się prowadzić, to zdawało się przeczyć prawom fizyki. Warto było skorzystać z tej okazji, żeby po prostu napęd na cztery koła zrozumieć - jak on działa, co on może robić, a w czym na pewno nie pomoże. Każdemu polecam się przekonać. Inna sprawa, że ja nie lubie szczególnie SUVów. Forester mnie z nich wyleczył. Pakowne, duże kombi 4x4, najlpiej w dieselu, uważam za idealne auto na trase, na narty, na rodzinne wyjazdy. Pakowne, pali mało, dobrze trzyma się drogi. Boks z nartami też dużo łatwiej zapakować, czy rozpakować, w porównaniu z SUVem, czy busem. Inna sprawa, że ten rodzaj samochodu to już gatunek wymierający (takie Volvo najepierw zrezygnowało z dieseli, a w tym roku zniknęła z oferty V90-tka), bo coraz rzadziej wybierany. Przy okazji znalazłem stare zdjęcie swojego pierwszego 4x4 z toru kielce z jakiegoś zimowego śmieszkowania na torze - akurat to uważam, że Forester, to nie było idealne auto dla narciarza - zbyt paliwożerne, zbyt mało pakowne (jednak podstawą była impreza jako baza), ale silnik 2.5T boxer fajnie to auto rozpędzał, choć hamulce miał słabiutkie, a zawieszenie bujało jak łajbą na pofalowanym morzu:1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







