-
Liczba zawartości
1 795 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
54
Zawartość dodana przez Cosworth240
-
Niedawno spotkałem Marco Buchela i Marca Ghirardelli. Odnieśli sie do tych kwestii - tj. Dopuszczania „leków” - bardzo krytycznie. Byli zdania, ze powinna obowiązywać jasna zasada, sport profesjonalny jest dla ludzi zdrowych. Jak ktoś jest chory - np. Na astmę - to niech nie robi tego zawodowo. Rozwiązało by to watpliwości wokół Norwegów czy choćby ostatni przykład z kolarstwa - Chris Froome na Vuelta.
- 10 odpowiedzi
-
- 6
-
-
-
- forum narciarskie
- narty
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Narty w tropikach
Cosworth240 odpowiedział [email protected] → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Na stronie Dynafit mają relację z paru takich wycieczek w strony kojarzące się nam bardziej z klimatami niezimowymi. Skitoury na Etnie, czy np. na Krecie: https://www.dynafit.com/ski-touring-crete -
Ja lubię Obertauern, więc trochę stanę w jego obronie. Widokowo najlepszy. Czujesz się jak w wysokich górach w Tyrolu bardziej niż w ośrodkach "okołosalzburskich". Trasy z uwagi na mniejsze przewyższenie są rzeczywiście krótsze, ale jest ich dużo i jest kilka naprawdę fajnych. Uważam, że trasy z gondoli Zehnekar, czy jak ona się nazywa, wszystkie są super. Do tego bardzo fajne są traski przy Schadenbergbahn oraz Plattenkarbahn. Obertauern ma też jedną podstawową przewagę nad ośrodkami wokół - bez dwóch zdań najlepszy śnieg, bo tam pada baaardzo dużo naturalnego. W tej chwili podają, że na dole są dwa metry a na górze 2,5 m. W związku z tym jak ktoś lubi jeździć na naturalnym, a niekoniecznie twardym armatkowych betonie, to w Obertauern można tego zakosztować. Niestety nie dane mi było zjechać nigdy Gamsleiten 2:
- 76 odpowiedzi
-
- 3
-
-
- ski lungo
- obertauern
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Pewnie TMR po tym jak poczytał niepochlebne opinie na tym forum zwinął interes... P.S. Swoją drogą to zabawne - w zeszłym roku pół forum napierda@#o na BSA, a teraz BSA jest cacy za to SMR jest do dupy. Ciekawe na kogo "zły urok" zostanie rzucony w przyszłym sezonie???
- 210 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- smr
- księga skarg i wniosków
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Otwarłem stronę Atomica i od razu wyskoczyło mi takie coś chyba mnie cholery szpiegują... Podglądnę jeszcze co i dlaczego kupował @marcinn , bo pamiętam, że opisywał swoje zakupy, w którymś z wątków. Czy możecie mi ewentualnie podpowiedzieć co z wiązaniami? Na jakie warto się zdecydować albo na co zwrócić uwagę. Niestety nie zrobiłem sobie zdjęcia tych, na których jeździłem w całości. Na tym zdjęciu trochę je widać: Pamiętam, że ja miałem skistopery, ale niektórzy ich nie mieli. Rozumiem, że waga przemawia przeciw skistoperom, ale z drugiej strony człowiek jest jakiś spokojniejszy jak sobie nartę ściągnie, że mu nie ucieknie... Wsłucham się chętnie we wszelkie rady i wskazówki. A @marionen, @MarioJ, @marcinn i @johnny_narciarz dzięki za słowa zachęty.
- 13 odpowiedzi
-
- 4
-
-
- tatry
- skitourowe zakopane
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
No właśnie - jakoś w pierwszej chwili nie do końca doceniłem sprzęt, który dostałem. Trochę byłem przyzwyczajony, że wypożyczalnie na początek lubią wcisnąć cokolwiek, a tutaj te Atomic'i - zarówno buty, jak i narty - zrobiły na mnie na tyle dobre wrażenie, że w sumie jakoś tam kiełkuje myśl, że może właśnie zacząć zabawę od podobnego albo takiego samego zestawu. Myślałem, że w puchu będzie na tej szerokości większa walka, ale jechało się super i nie będę raczej szukał nic szerszego.
- 13 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- tatry
- skitourowe zakopane
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
A miałem rozbić świnkę skarbonkę na wiosnę i kupić Garmin Edge do roweru... co tu teraz robić... może odłożę remont dachu
- 13 odpowiedzi
-
- 3
-
-
-
- tatry
- skitourowe zakopane
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Od dawna pomysł spróbowania skitour'ów chodził mi po głowie ALE... no właśnie z jednej strony zachęcały mnie relacje kolegów z forum (m.in. relacja z Norwegii i połączenie jachtu i skitour'ów to dla mnie najlepszy wątek jaki kiedykolwiek zaistniał na tym forum), opowiadania kto co kupił i dlaczego też jakoś rozpalały wyobraźnie - bo ja akurat lubię kupować różne sprzęty; no ale z drugiej strony jak do jasnej ciasnej się do tego w ogóle zabrać i jak zacząć. Tu z pomocą znów przyszło forum - ktoś podpowiedział w jakimś tam wątku, że istnieje coś takiego, jak Skitourowe Zakopane i działająca w ramach tej inicjatywy Skitour School. No więc gdzieś to wszystko sobie w mojej głowie kiełkowało, choć pojawiło się pytanie, jak podołać kondycyjnie, bo do tej pory jakoś nigdy wielkim miłośnikiem chodzenia po górach nie byłem. Na szczęście jakieś 3 miesiące przed swoimi 40-tymi urodzinami, postanowiłem sobie, że w wieku 40 lat doprowadzę się do formy w jakiej nie byłem mając lat 30. Zacząłem więc trochę treningów na siłowni, trochę biegania, sporo roweru - zwłaszcza ostatnio odkąd pod choinką znalazł się trenażer Tacxa i odkryłem świat Zwift. Do tego trochę zmieniłem zasady odżywiania i tak mniej więcej w ciągu ok.10 mies. doprowadziłem swoją kondycję do przyzwoitego poziomu, przy okazji tracąc jakieś 11-12 kg. Nakłoniwszy jeszcze moje kuzynostwo - udaliśmy się do Kuźnic na spotkanie z przygodą. Najpierw wydano nam sprzęt. Na nogi dali mi takie coś: Tu pierwsza zaskoczenie. Jasne czytałem na forum, że buty są dość lekkie, ale okazały się nie tylko lekkie, ale i super komfortowe. Prawie jak w kapciach. Potem do kompletu dostałem jeszcze takie narty firmy Atomic: Oczywiście całości dopełniały kije, no i foki. Okazało, że ktoś jednak musi nam wytłumaczyć jak się w ogóle w to ustrojstwo wpiąć. Potem pokazano nam jak założyć foki. Na szczęście w warunkach bez wiatru, z nartami opartymi o płot, to ten "pierwszy raz" poszedł dość sprawnie i foki pięknie skleiły się ze ślizgiem. Teraz przyszła pora na to, aby instruktor Kuba - TOPRowiec i super fajny człowiek - pokazał jak prawidłowo wyglądać powinien nasz "krok": No i tak powoli towarzystwo zaczęło się wprawiać. Na początku Kuba trochę popoprawiał pewne niedociągnięcia i grupa ruszyła w górę. Na pierwszy dzień zaplanowano dojście szlakiem z Kuźnic do Myślenickich Turni i trawersikiem do dolnej stacji krzesła na Goryczkowej. Potem zjazd. Po drodze była przerwa na herbatkę, kanapkę oraz ćwiczenia jak posługiwać się sprzętem lawinowym. Okazało się, że to szukanie detektorem, to niekoniecznie jest taka prosta sprawa i mogę sobie wyobrazić, że w sytuacji ekstremalnej, gdy pod śniegiem leży człowiek, zwłaszcza osoba bliska, to sprawa staje się jeszcze trudniejsza i warto mieć temat przećwiczony na 10-tą stronę. Oczywiście dla nas były to póki co tylko ćwiczenia, bo nie poruszaliśmy się w terenie gdzie groziły nam lawiny. Kilka rzeczy powodowało, że szybko czuję się nieco dziwnie - chyba pierwszy raz w życiu będąc w Kuźnicach kompletnie nie obchodzi mnie jak długa jest kolejka do wagonika; ba... po stosunkowo krótkim czasie i odkryciu jak przyjemne jest to szwędanie się po szlakach i obcowanie z naturą, wkrada się do głowy taka myśl - jak Ci ludzie w ogóle mogą mieć jakąś przyjemność w wyjeżdżaniu do góry jakimś wagonikiem. Wreszcie - kwestia pogody. Ja generalnie na narty staram się nie wybierać w dzień, w którym jest mały kontrast; jakaś tam wisząca mgiełka, a jak już się wybiorę, to zwykle nie bardzo czerpię z tego przyjemność i mówię sobie, po cholerę jechałeś na te narty. Tymczasem tutaj kompletnie mi to nie przeszkadza. Tutaj parę widoczków z soboty: Przychodzi czas na niedzielę. Ma być mniej ćwiczenia, a więcej tourowania. W zasadzie jedynym nowym elementem są zakosy. Mają się nam dzisiaj przydać. Towarzystwo w dobrych humorach. Już wiemy, że ski tourowanie sprawia wielką frajdę. Wiele rzeczy - jak choćby zakładanie fok - idzie sporo sprawniej niż dzień wcześniej. Plan na dziś, to dotrzeć z Kuźnić, przez Kalatówki; do "S"a; podejście pod "Polaka" (tu wcielamy w życie zakosy, choć momentami bardziej po to aby potrenować, a nie z konieczności); Patelnia i w górę na Kasprowy. Od rana sporo pada. Już widać, że będzie na pewno bardziej "przygodowo" niż dzień wcześniej: Widoki przednie, a śniegu coraz więcej: Idziemy, coraz wyżej, ale nie dane nam niestety będzie dojść tego dnia na szczyt Kasprowego. Wieje coraz mocniej; śnieg nie odpuszcza i Kuba podejmuje jedyną słuszną decyzję - kończymy na wysokości Patelni. Oczywiście pojawia się jakieś rozczarowanie, bo bardzo chcieliśmy dojść na samą górę, ale musimy zaufać człowiekowi, który niejedną grupę prowadził, w TOPR służy i zna te góry lepiej od nas. Trochę na otarcie łez Kuba bierze łopatę i robi przekrój przez śnieg aby pokazać nam jak wyglądają różne warstwy śniegu; jak się mogą utworzyć lawiny. Na patelni wyglądało to tak: Po pewnym rozczarowaniu związanym z niezdobyciem Kasprowego, przyszedł czas na zjazd. I tu stało się coś, co spowodowało, że szybko zapomnieliśmy o tym, że czegoś nie zrobiliśmy a planowaliśmy. Zjazd w dziewiczym puchu po kolana. Od czasów nastoletnich tego nie robiłem i już zapomniałem jaką frajdę to sprawia. Jest genialnie. Lekki sprzęt skitourowy pozwala na robienie tego z mniejszym wysiłkiem niż na normalnych nartach. Niestety na tym etapie mój Iphone odmówił współpracy, a battery pack jest na dnie plecaka, więc zdjęć nie ma. Ale co tam zdjęcia - w głowie są piękne wspomnienia. Zjeżdżamy do Kuźnic. Pojawia się w głowie myśl - szkoda, że to już koniec. A zaraz po niej - kiedy mam kolejny wolny weekend, bo muszę to powtórzyć ;-) Już wiem, że na pewno złapałem bakcyla. Wiele rzeczy się na to złożyło. Na pewno także podejście ekipy organizatorów i instruktorów. Atmosfera tych szkoleń jest naprawdę bardzo fajna i pewnie jeszcze, z któregoś skorzystam. Do tego mam otwarty rachunek ze Szczytem Kasprowego. Oczywiście teraz zaczyna się rozmyślanie, czy kupować sprzęt, a jak tak, to jaki... na pewno muszę kupić plecak, bo całą tą tourę zaliczyłem z plecakiem, który nadaje się bardziej do szkoły niż w góry. To mi najbardziej przeszkadzało - dyndający plecak. Na razie po jednym wieczorze ustaliłem, że moimi faworytami są Deuter Freerider Pro albo Mammut Nirvana Pro. Wiem, że koledzy, którzy walczą o każdy gram, pewnie stwierdzą, że za duże i za ciężkie, ale z perspektywy weekendowego szwędania sie, to myślę że pojemność w okolicach 30-35 litrów dla mnie będzie w sam raz. Po szkoleniu czas na drogę do Krakowa. Śnieg zrobił swoje. Google Maps krzyczy, że łatwo nie będzie. Po 3h 15 min i niezliczonej ilości zjedzonych batonów energetycznych firmy Aptonia, które mi zostały w nadmiarze, zameldowałem się pod domem. Wiem, że muszę to powtórzyć. Tu jeszcze zdjęcie z drogi - zima piękna w Tatrach i okolicach:
- 13 odpowiedzi
-
- 16
-
-
-
- tatry
- skitourowe zakopane
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
son Szczyrk Mountain Resort (Szczyrkowski Ośrodek Narciarski)
Cosworth240 odpowiedział szew137 → na temat → Polska
Tu masz na górze: https://szczyrk.online/stacja-meteo-szczyrk/- 13 438 odpowiedzi
-
- szczyrkowski ośrodek narciarski
- szczyrk
- (i 7 więcej)
-
Dobre nastawienie. Jak Młody chce to mu to umożliwiaj. Trenerzy wiedzą co i jak.
-
Z tym siedzeniem na tyłach to rzeczywiście norma. Z jakiś względów dzieciom tak jest łatwiej i wcale niełatwo je tego oduczyć. W ten weekend oglądałem na redbull.tv film opisujący drogę do perfekcji chińskiego pianisty Lang Lang (to mniej interesujące dla forum), ale drugim bohaterem filmu była Michaela Schiffrin. Rodzice - zresztą sami byli zawodnicy - cały czas jej powtarzali kolanka do dziobów nartek i ręce przed sobą. Tak jej podobno zostało do teraz i chyba z dobrym skutkiem Ale na filmach z samych początków Schiffrin jak każde dziecko też bardzo siedziała na tyłach. Instruktorzy u nas w klubie mówią, że przyczynia się do tej maniery fakt, że dzieci mają też często przez rodziców kupowane zbyt twarde buty - teraz wszystko ma być pro, multiklamrowe i race - co oduczenie ich tego siedzenia na tyłku. Dzieci mamy zdolne, w klubach jeździ ich teraz masa. Polski 8-mio, 9-cio latek klubowicz nie odbiega umiejętnościami od swojego austriackiego, czy szwajcarskiego odpowiednika. Niestety wszystko to rozjeżdża się w starszym, nastoletnim wieku. A już w wieku powiedzmy 16-lat nie ma komu ciągnąć tych dzieciaków dalej. Tu jest problem.
-
Myślę, że nawet z 1.6 TDI jakoś by ten wyciąg na Mosornym przyspieszyła
- 1 158 odpowiedzi
-
- warunki narciarskie
- otwarte trasy
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Byli od nas z klubu przez ostatnie 2 weekendy i sobie chwalili. Ludzi mało, tylko kanapa jadąca 12 minut w gore jest niestety słabym punktem tego stoku. Moze kiedyś dokupią jakaś turbinę z passata TDI
- 1 158 odpowiedzi
-
- 6
-
-
-
- warunki narciarskie
- otwarte trasy
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja byłem parę lat temu w SkiWelt przez tydzień i zapamiętałem przede wszystkim olbrzymią ilość tras. Jeździliśmy i jeździliśmy i końca nie było... jak patrzę na zdjęcia @marcinn to niby te miejsca już jakby widziałem, ale gdybym miał przypomnieć sobie konkretnie gdzie co i jak i jakie tam były trasy, to już nie bardzo. Generalnie ośrodek naprawdę fajny, choć wioski raczej mało rozrywkowe. My mieszkaliśmy w Hopfgarten zaraz koło gondoli. Ahha - no i nie polecam na końcówkę sezonu, bo wysokości nie są imponujące i na trasach lubi zrobić się ciapa. Styczeń i luty są pewnie zwykle bezpieczne, choć przy obecnych warunkach pogodowych, to nigdy nic nie wiadomo.
-
Jak masz gopass, to 75 EUR. Niby nie mało, ale ceny zasadniczo jak na Hochkar (tam jeden dzień 38 EUR - dokładnie jak na Chopoku; 74 EUR za dwa dni - 1EUR różnicy). Tu masz 50 km tras, na Hochkarze 19 km. Z Chopokiem - który bardzo lubię - mam inny problem. Żeby tam było fajnie, to musi siąść pogoda, a pod tym względem ta góra jest bardzo labilna. Jest to w zasadzie najwyższy szczyt w okolicy, w związku z tym nieosłonięty przez inne. Wiatry są problemem i potrafi być wypiz#% niesamowity. Za to jak siądzie słonko i nie ma wiatru, to żyć nie umierać. Pod względem zróżnicowania tras i ich ilości miejscówka jednak nie do przebicia w tej okolicy.
- 40 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- gdzie na narty
- polska
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Droga pomiędzy Mikulovem a Wiedniem
Cosworth240 odpowiedział Kowal79 → na temat → Samochodem na narty
A czy ktoś się orientuje czy cena winiety na AT w tym barze odpowiada cenie "nominalnej", czy dobijają sobie jakieś dziwne marże??? -
Przeczytałem z pięć razy i za cholerę nie zrozumiałem...
-
Igrzyska Olimpijskie 2018 - powołanie zawodnika
Cosworth240 odpowiedział ROCH → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Mimo to, sprawa może mieć dalszy ciąg: http://www.sport.pl/zimowe/56,64996,22943041,pjongczang-2018-michal-klusak-wiceprezes-kozak-oszukal-mnie.html Mam wrażenie, że te emocje i wywiad przed olimpiadą niczemu nie służą. Sam sobie Michał podwyższył ciśnienie, bo jak mu nie pójdzie na olimpiadzie, to mu to co tutaj powiedział wypomną... -
No to przynajmniej macie powód, aby znów tu wrócić. Dla mnie to najlepsza część tego ośrodka z najpiękniejszymi trasami. Jest tam też kilka naprawdę wymagających i stromych tras. Zresztą - stąd szybka edycja posta - teraz to zobaczyłem - że koledzy parę fotek z tamtej części ośrodka wrzucili.
-
Dojechaliście w ogóle w rejony Pezid i Masnerkopf?
-
No to ciekawe. Ja już o pochodzeniu tego kapitału słyszałem legendy, włącznie z tym że udziały ma tam sam Trump i jego córka Ivanka. Tak więc jak widać przekrój od "rusko-ukraińskich komuchów z Bratysławy" do hmmm... zgnitych amerykańskich kapitalistów imperialistów... Co do Pilska to mam nadzieję, że znajdzie się ktokolwiek kto doprowadzi do otwarcia istniejącego krzesła na Buczynkę wraz z jakimś zestawem armatek na trasie i w jakimś sensownym horyzoncie czasowym zrealizuje inwestycję w krzesło - może być 4-osobowe i niewyprzęgane ze Szczawin na Miziową, gdzie także kilka armat byłoby mile widziane. Dużo więcej tam nie trzeba.
-
Ski Amade 20.01.2018 - 27.01.2018
Cosworth240 odpowiedział Gacek1964 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Chyba moje ulubione trasy na 4-Berge Skischaukel. Pogody - także ducha - Wam życzę -
Spokojnie. W 3 tygodnie to sie potrafi w górach wszystko zmienić. Cieszcie sie, ze to teraz takie kataklizmy śniegowe, a nie za 3 tygodnie. Jak sie teraz wypada, to moze Wam dane będzie jeździć cały tydzień w słoneczku. Ja na Twoim miejscu nic bym nie odwoływał. Ischgl to super miejsce i jeżeli je jako pierwsze wybraliście na jeżdżenie w Austrii, to potem trudno będzie znaleźć coś co Was równie zadowoli. Człowiek łatwo przyzwyczaja sie do dobrego, a tam jest naprawdę dobrze.
-
Szwajcaria: SkiArena Andermatt-Sedrun 14-20.01.18
Cosworth240 odpowiedział mifilim → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Antyterroryści ???- 91 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- szwajcaria
- skiarenna
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:







