Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

tanova

VIP
  • Liczba zawartości

    2 774
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    131

Zawartość dodana przez tanova

  1. tanova

    Kibicujemy Maćkowi!

    Będę kibicować. Pomyślnych wiatrów z północy i powodzenia! Tym razem też na szosie?
  2. tanova

    Narty

    Zobacz - tutaj masz wyniki ubiegłorocznego WorldSkitestu w kategorii nart damskich dla zaawansowanych narciarek. W teście nie brał udziału jeden z czołowych producentów - Head, ale o jego ofercie możesz poczytać tu. Musisz wpisać w pole producenta: Head, a w pole płeć: kobiety. Trzy górne modele Heada do rozważenia. Jakoś nie widzę za wiele kolorystyki różowo-fioletowej, kwiatuszków ani kryształków 🤣. Dominuje elegancka czerń i grafit z subtelnymi akcentami w innych kolorach 😏 Witam w klubie. Bardzo dobrze, że współczesne dziewczynki nie dają się wtłoczyć w takie stereotypy.
  3. tanova

    Narty

    Słabo się znasz na dziewczynkach 😝. Taka, co już nie rośnie, raczej nie ucieszy się z różowych nartek. 😂
  4. tanova

    Narty

    Napisz, jak jeździ córka i co potrafi - koledzy z forum na pewno coś Ci doradzą.
  5. tanova

    Narty

    To kup narty córce - takie, jakie zapewnią jej rozwój i jakie się jej podobają, skoro ona ma na nich jeździć.
  6. tanova

    Otwieram sezon 19/20. 😃

    Czy to Wittenburg?
  7. tanova

    Otwieram sezon 19/20. 😃

    Naprawdę? No to udanych szusów na świeżym białym! 🤩 Ja właśnie wróciłam z wieczornego roweru w krótkich gatkach. Cóż - babie lato, chłopu zima!
  8. tanova

    W Val di Sole lampa-znowu;)

    Może to jakaś ujma na honorze? Nie wiem. 🙄 W każdym razie - pomijając oczywiste kwestie geograficzne - sądziłam, że osoba, która uważa się za przedsiębiorcę, odróżnia przejęcie jednego podmiotu przez drugi od współpracy w celu realizacji wspólnego przedsięwzięcia. Nie będę już zabierać głosu w tym temacie.
  9. tanova

    W Val di Sole lampa-znowu;)

    Niezupełnie - na stronie, którą cytujesz, wymienione są dwa ośrodki: Folgarida-Marilleva i Campiglio Dolomiti di Brenta, w skład którego wchodzi Madonna i Pinzolo. Obydwa ośrodki, jak również pozostałe z Val di Sole, o których pisałeś, oferują wspólny skipass pod nazwą Skiarea Campiglio Dolomiti di Brenta Val di Sole Val Rendena. Nie wynika z tego, że Madonna jest w regionie Val di Sole, nawet narciarsko. Jest różnica - być częścią czegoś, a być z czymś połączonym i oferować wspólny produkt.
  10. @wojgoc - baner booking.com wyświetla się na głównej stronie skionline, a nie na stronie forum. @JC - jedno pytanie, czy wchodząc przez Twoją stronę jest dostęp do programu lojalnościowego bookingu?
  11. tanova

    W Val di Sole lampa-znowu;)

    To jednak nie znaczy, że wszystkie leżą w Val di Sole. Na tej samej zasadzie Szczecin nie leży nad morzem, mimo, że jest tor wodny do Świnoujścia. uzasadnij proszę.
  12. tanova

    W Val di Sole lampa-znowu;)

    Pierwszy śnieg i takie zdjęcia cieszą nas wszystkich. Gwoli ścisłości: przełęcz Groste i Madonna leżą jednak chyba w Val Rendena - bocznej dolinie, odchodzącej w kierunku południowym od Val di Sole?
  13. Jak będziesz, Kasiu, siedziała w jacuzzi, zamiast na stoku, to nigdy się nie nauczysz jeździć na nartach i nie polubisz. A poza tym od objadania się góralską kuchnią i braku ruchu można się roztyć i trzeba będzie wydać kasę na ciuchy w większym rozmiarze. Więc radzę wziąć przykład z partnerki i dzieci tej zimy i spędzić ferie na sportowo.
  14. Mnie się zdarzało jeździć 😏. Ale od kiedy noszę spodnie 20k (Marmot, nie pamiętam jaki model), a chyba mam je już cztery sezony, to przynajmniej siedzenie i nogi zawsze mam suche. Oczywiście były prane, ale jakoś do tej pory parametry membrany drastycznie się nie pogorszyły, a nie jest to jakaś absolutnie topowa firma. Nie twierdzę, że tak będzie się działo z odzieżą wszystkich producentów i że te parametry są bezwzględnie obiektywne, bo są różne membrany, ale sądzę, że jest jednak bardziej prawdopodobne, że kurtka o lepszych parametrach będzie lepiej chronić od wilgoci - od wewnątrz i od zewnątrz.
  15. Sporo niższe ceny za noclegi niż w samym Zieleńcu są już na przykład w Dusznikach Zdrój. Jak ktoś nie musi koniecznie mieszkać na samym stoku, to do rozważenia.
  16. Jak jeździsz kanapą w padającym śniegu albo śniegu z deszczem to spodnie z porządnym parametrem wodoodporności są jak najbardziej wskazane, nawet bardziej niż kurtka.
  17. Parę fajnych, sportowych (i nie tylko) ciuchów kupiłam w limango, może akurat coś Ci wpadnie w oko - można trafić na spore przeceny: https://www.limango-outlet.pl/kurtki-narciarskie-i-snowboardowe-meskie
  18. tanova

    Stubai

    Widocznie jest zapotrzebowanie na taki produkt. Jest mnóstwo ludzi, którzy na narty jeżdżą raz na rok na ferie, pojeżdżą ze cztery godziny dziennie, a potem wolą robić co innego. A muzea i wymienione atrakcje w Innsbrucku i okolicach naprawdę są fajne - sama część z nich odwiedziłam ... w lecie. 😉
  19. tanova

    Kibicujemy Maćkowi!

    Maciek, mało Ci było trasy do Przemyśla? 🤣 Jeszcze miałeś siłę dalej do Kijowa pociągnąć? Wschód wschodem, ale chyba przesadziłeś tym razem!
  20. W styczniu może być różnie, na przykład w tym roku Austrię zasypało śniegiem i ośrodki w Górnej Austrii czy Salzburgerlandzie walczyły z 3-4 metrowymi opadami, a w Karyntii tylko poprószyło. Ale: - w styczniu dzień jest krótki, dlatego moim zdaniem warto rozważyć długość dojazdu - zwłaszcza z północnej Polski. To jest różnica dla kierowcy - dodatkowa godzina albo dwie przez Alpy do Włoch. Mniej się to odczuwa wiosną, ale w styczniu, w trudnych warunkach to ma znaczenie. - większe koszty za paliwo do Włoch, ewentualnie za włoską autostradę. - o skipassach dla dzieci już pisano. Ośrodki z darmowymi skipassami dla dzieci do 10 lat jednak niekoniecznie zawsze mają dużo tras niebieskich - na przykład Hochzeiger. A może Almenwelt Lofer ? Jest blisko, dobry dojazd, skipassy rodzinne i sporo niebieskich tras? - zwróć też uwagę, czy w ośrodku są kanapy z osłonami lub/i gondole. W styczniu to bywa przydatne. - z pogodą to niekoniecznie mi się tak sprawdzało, że we Włoszech lampa, a w Austrii śnieżyce. Bywa i odwrotnie w tym samym okresie czasu.
  21. Niedziela Po śniadaniu pakujemy manatki i ruszamy w drogę. Mamy dzisiaj mniej kilometrów do przejechania, niż w sobotę, więc specjalnie się nie śpieszymy. Najpierw robimy małą rundkę po Malchow, bo w sobotę brakło czasu, aby obejrzeć miasteczko. Jest tam kilka ciekawych miejsc – niestety muzea czynne dopiero od dziesiątej, więc dla nas – trochę za późno, oglądamy z zewnątrz. Muzeum NRD: Most obrotowy (otwierany o pełnych godzinach - też nie trafiliśmy akurat): Panorama z grobli między jeziorami na dawny klasztor sióstr magdalenek, w którym obecnie mieści się muzeum organów: Robimy sobie fotkę przy polu golfowym za miasteczkiem, a nieopodal mijamy bardzo elegancki hotel w pałacu w Göhren-Lebbin - ewidentnie nastawiony na klientelę golfową: Okazuje się, że cały teren między trzema jeziorami to tereny do gry w golfa, a w okolicy jest jeszcze więcej ekskluzywnych hoteli w bajkowych zamkach. Do następnego z nich dojeżdżamy wkrótce – w Klink. Na mapie odcinek między Göhren-Lebbin a Klink zaznaczony był jako stromy podjazd, dwoma „ptaszkami” >> – no to się nastawiłam na zasuwanie pod górę w upale. Minęliśmy lekkie, łagodne wzniesienie, z delikatną redukcją przełożeń, a tu już … Klink. No cóż... Pałac w Klink to takie Neuschwanstein północnych Niemiec, ale dość efektownie prezentuje się na zdjęciach: I znów jesteśmy nad Müritz, lecz tym razem objeżdżamy je z zachodniej strony. Szlak dookoła jeziora jest dość uczęszczany przez rowerzystów, szczególnie e-rowerzystów. Zdziwiliśmy się, że około 2/3 to ludzie na e-bikach i to wcale nie sami emeryci 🤔. Ja rozumiem – w porządnych górach, ale na takich łagodnych trasach na pojezierzu rowery ze wspomaganiem? I powiem szczerze, że wcale nas specjalnie nie wyprzedzali ci e-rowerzyści, mimo, że tempo mieliśmy zaledwie wycieczkowe 😀. Na obrzeżach Röbel znajdujemy dziką plażę – fajne miejsce na piknik i poleniuchowanie z moczeniem nóg w jeziorze. Röbel: Następna droga wśród pól, następny widok na jezioro Müritz: Docieramy do wioski Ludorf ze średniowiecznym kościołem z XIV wieku. Ośmioboczna świątynia ufundowana została przez rycerza powracającego z wyprawy krzyżowej, któremu tak się spodobało w Ziemi Świętej, że polecił zbudować bryłę na planie Bazyliki Grobu Świętego z Jerozolimy: W Ludorf jest też Tante-Emma-Laden. Tak określa się potocznie w Niemczech małe sklepiki z podstawowymi artykułami spożywczymi i nie tylko, prowadzone jednoosobowo przez właściciela – przysłowiową ciotkę Emmę z sąsiedztwa. Popularne w latach 50-tych, 60-tych, zostały wyparte przez sieciówki, ale na fali nostalgii przeżywają ostatnio pewien renesans, szczególnie w mniejszych miejscowościach, oddalonych od dużych sklepów: Kiepskimi i bardzo kiepskimi drogami docieramy do Buchholz, dokąd sięga najbardziej na południe wysunięta „macka” jeziora Müritz. Jest tu marina i sympatyczna knajpka, w której zatrzymaliśmy się na currywursta, a także bardzo ładny zabytkowy kościółek – otwarty, a w nim wystawa dawnych fotografii i zwyczajów ślubnych oraz tablica upamiętniająca mieszkańców wioski, poległych w I wojnie światowej: Obok kościoła rada parafialna spędza miło czas przy kawie i domowych wypiekach, a my żałujemy, że nie dotarliśmy wcześniej do Buchholz, bo o 15.00 odbył się tutaj koncert zespołu rogów alpejskich. Rogi alpejskie w Meklemburgii - no proszę! Przed nami jeszcze kilkanaście kilometrów do Mirow, podłymi drogami: W lesie łapię coś na przednie koło i dosłownie rozszarpuje mi przedni błotnik. Rower staje jak wryty, a ja ledwie się ratuję przed upadkiem. Dobrze, że akurat nie było z górki, bo bym pewnie przeleciała przez kierownicę . Nie pozostaje nic innego, jak odkręcić resztki błotnika wraz z mocowaniem i jechać dalej. To już ostatnie kilometry dzisiejszego szlaku i ładne widoki na Nebelsee (Jezioro Mgieł): Docieramy do Mirow, gdy akurat parę łódek śluzuje się na kanale. Chwilkę przyglądamy się z mostu i około 19.30 wracamy na parking i dalej autem do domu. I jeszcze mapka oraz dane wycieczki:
  22. tanova

    Kibicujemy Maćkowi!

    Na stronie maratonu: http://mrdp.pl/
  23. tanova

    Kibicujemy Maćkowi!

    Jedzie Maciek jak burza !
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...