Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Gerald

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    1 998
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    53

Zawartość dodana przez Gerald

  1. Wg informacji trwa ona do 6 grudnia (tj. dzisiaj)
  2. Aha. Dzięki. A jaka tam jest tendencja? nawet jak jest śnieg to nie uruchamiają? (na Pilsku tak jest często). Bo zastanawiam się czy nie spać na Hali Szrenickiej, i tam skiturów nie zabrać. Ale to dopiero po 15 grudnia. Niby ma coś sypać, tylko nie wiadomo ile nasypie.
  3. Pytanie do obytych w Sudetach. Jak myślicie, czy to ruszy? Jeśli tak, to co? Bo pomyślałem żeby tam jechać na 2-3 dni, z Krakowa to jednak dla mnie wyprawa. Korci mnie, żeby jechać w Karkonosze. szczególnie w kontekście prognozy pogody którą zobaczyłem (prognoza yr.no dla Szrenicy):
  4. Właśnie, ten teren jest wysoko położony, a wykorzystany przeciętnie. Takie trochę Pilsko. Na dodatek, mieli parę lat temu zniszczenia wyrządzone przez lawinę błotną.
  5. A te służbowe motorole co dają, to jest dopiero g. Może jest autoryzowane, "legalne", ale praca na tym jest kiepska. Baofeng może nie jest idealny, ale ma więcej funkcji. Swoją drogą Midland gdzie produkuje swój sprzęt? Rozmawiałem na temat potencjalnej "szkodliwości", radiotelefonów które posiadam, w taki sposób jak je używam z kilkunastoma pasjonatami krótkofalarstwa i wszyscy stwierdzili że poza faktem nielegalności nie szkodzi. Pomijam tutaj kwestie niewyregulowanego radia, bo to weryfikowałem wielokrotnie u siebie. I tu się z Tobą zgodzę w 100% Kiedyś dużo takich rzeczy było elitarne. Nikomu nie tylko nie śniło się że może mieć takie radio, ale i że będzie łączność GSM. Więc nie lubię takiego porównania. Może ten Baofeng nie zadziała zawsze, może kogoś nie usłyszę, albo ktoś mnie. Niemniej jednak jest to dodatkowa próba uzupełnienia łączności (oprócz GSM). Nie wykluczam, że kiedyś zainwestuje w coś lepszego. Tylko zastanawiam się, czy chcę mieć radio za 500 zł, jeśli jest ono narażone na wypadek. Przykład - w maju kolega zaliczył wywrotkę na kajaku, utonął jeden Baofeng. Miałem w życiu dwie sytuacje (w górach) w których, gdybym miał radio, nie najadłbym się tak dużej ilości stresu. Pierwsza sytuacja mogła zwiększyć bezpieczeństwo kolegi (zabłądził we mgle), a druga mnie (wywrotka w głębokim śniegu - kolega mnie nie widział zbytnio). Obie sytuacje mogły zagrażać życiu. W obu tych miejscach nie było zasięgu GSM.
  6. Nie znam się jeszcze aż tak na tym, ale staram się wiedzę uzupełniać. O przydziale częstotliwości nie mi decydować już. Tak samo w pracy mam - pracujemy na częstotliwościach w okolicach 150-151 MHz (Polskie Koleje Państwowe i inne prywatne spółki kolejowe), a o przydziale częstotliwości zadecydowano w latach 50tych. I teraz na końcu - chciałbym się odnieść całościowo do Twojego posta. Dziękuje że postanowiłeś napisać go. Pomimo tego, że z kilkoma rzeczami się nie zgadzam, uważam go za przydatnego. Myślałem od jakiegoś czasu o napisaniu posta w tym wątku, który sam zacząłem. Minął już ponad rok, od kiedy zakupiłem pierwsze przenośne radiotelefony. Dla mnie po roku używania tych radiotelefonów analogowych, płyną takie wnioski: - Radiołączność analogowa jest świetnym uzupełnieniem, posiadanego telefonu pracującego w sieci GSM. Udając się w teren, uważam że radiołączność może być równie przydatna jak lawinowe ABC. Mówię tutaj w tym kontekście naszych zainteresowań - chodzenia po górach i działalności w takim terenie. - staram się nie zakłócać, nie nadawać niepotrzebnie bzdur na ogólnodostępnych kanałach PMR. O Midlandach poczytam, a poniżej zdjęcie, po prawej Baofeng 888s, po lewej Baofeng 82UV
  7. Więc wyposażyłem się tego nielegalnego Baofenga, nawet dwa. Ostatnio do kolekcji oprócz 888s doszedł jeszcze model 82-UV. Poza tym, chciałbym zaznaczyć, że samo posiadanie, i sam w sobie radiotelefon NIE JEST NIELEGALNY, a jedynie nadawanie na nim. A to znacząca różnica!! Z całym szacunkiem, ale chyba życie, funkcjonowanie bez rzeczy z tych państw, jest obecnie niemożliwe. Nawet gdybym bardzo chciał. Nawet gdybym bardzo chciał, to wychodzę z założenia że wolę mieć zniszczoną antenę, a dobrą zabawę. Co to oznacza? Ja, staram się pomimo wszystko szanować swój zakupiony sprzęt, choć wiem że mam "nielegalne" Baofengi. Przy jeździe poza trasowej, naprawdę czasami ciężko nie uszkodzić sprzętu.
  8. Ja z kolegą słyszałem na radiu o mocy 5W, walkie-takie które nadawały z mocą właśnie 500mW. Więc mam zupełnie inne doświadczenia. Poza tym, z tego co mi się wydaje, to te wartości mają znaczenie na nadawaniu, więc jakie to przepraszam ma znaczenie przy odbiorze tj nasłuchu? Tyle że kiedyś było, ale już nie jest. W tym mitycznym "kiedyś", samo uprawianie narciarstwa było zupełnie inne. Podobnie jak z wieloma innymi rzeczami. Z tym pogwałceniem przepisów międzynarodowych, to dałbym sobie spokój, naprawdę. Tak może było do lat 80tych.
  9. To tutaj nasi sąsiedzi stworzyli świetną rzecz. http://www.zapomenute-vleky.cz/ Tam jest też mapa. Myślałem kiedyś o czymś podobnym, ale samemu mi się nie chce.
  10. Do tego należy wspomnieć/przypomnieć o - dotowanych połączeniach autobusowych (2 kursy dziennie) Bukowina Tatrzańska - Zakopane - Chochołów - Rohace - Zuberec - Dolny Kubin. Połączenie jest wynikiem kilkuletnich starań inicjatywy społecznej, zorganizowanej przez Jakuba Łoginowa. - liniach flixbusa z Polski przez Dolny Kubin - nowym połączeniu kolejowym Poprad Tatry - Muszyna (2 pary dziennie) - nowym nocnym pociągu pospiesznym "Rozewie" relacji Gdynia Główna - Zilina kursującym codziennie od nowego rocznego rozkładu jazdy 2019/2020 (tj od 13 grudnia) (przez m.in. Bydgoszcz, Gniezno, Poznań, Wrocław, Katowice, Bielsko Białą, Żywiec, Zwardoń, Cadce). W końcu, po wielu latach na tą trasę, wraca dalekobieżny pociąg pasażerski. Ostatnim pociągiem ktory po tej linii kursował transgranicznie, był pociąg pospieszny "Batory" Warszawa wsch - Budapest Keleti, zlikwidowany ponad 10 lat temu.
  11. Rabka i Ochodzita już upadła narciarsko w 100%
  12. Ale bieda. Prognozy na razie nie są zbyt optymistyczne. Patrząc na nie, Pilsko zapewne nie ruszy przed świętami. Nie ma w perspektywie dużych opadów.
  13. Mam nadzieje że się doczekamy realizacji. W Tatrach słowackich jest dużo rzadsza sieć szlaków turystycznych, więc myślę że to nie zaszkodzi aż tak przyrodzie.
  14. Tak...w jednym z najbardziej nizinnych, lesistych i bagiennych krajów Europy odpalono właśnie armatki śnieżne. Niech ten temat będzie odskocznią w czekaniu na zimę, ale tak, na Białorusi naprawdę można poćwiczyć jazdę na nartach zjazdowych i snowboardzie. https://belsat.eu/pl/news/nizinna-bialorus-rozpoczela-sezon-zjazdowy/?fbclid=IwAR2f1BD0g1G7zr9bzqT262QiFGOE1Wy0bH6Nv8-i3K-yN-fqA18u6aVXGnk "Kompleks narciarstwa zjazdowego Łahojsk ogłosił dziś początek sezonu. Dzięki sztucznemu naśnieżaniu działa już stok nr 4 i trasy szkoleniowe. Na stronie ośrodka można obserwować armatki naśnieżające stoki. Produkcja śniegu trwa też w Siliczach, drugim i ostatnim kompleksie narciarstwa zjazdowego na Białorusi. Jak dowiedział się korespondent Biełsatu, tutaj start sezonu jest zaplanowany najwcześniej na przyszły weekend. Koszt białego szaleństwa w Łahojsku jest taki sam, jak przed rokiem, a w Siliczach nawet mniejszy. Komplet narciarski można wypożyczyć na godzinę za 10 rubli (19 złotych), a na cały dzień za 23 ruble (44 złote). W weekendy jest drożej – godzina kosztuje 13 rubli (25 złotych), a cały dzień 27 rubli (51 złotych). W białoruskich kompleksach narciarskich korzystanie z wyciągów liczone jest w godzinach. W Siliczach można kupić karnet maksymalnie trzygodzinni, który w dni powszednie kosztuje 21 rubli (40 złotych), a w weekendy 32 rubli (61 złotych). W Łahojsku taki sam karnet kosztuje 20 rubli (38 złotych) w tygodniu i 30 rubli (57 złotych) w weekend. Dla Białorusinów alternatywą są stoki Polski i Ukrainy. Za te same 32 ruble (60 złotych) można szusować po stokach w Zakopanem tylko dwie godziny. Z kolei w tej cenie ukraiński Bukowel oferuje trzy i pół godziny jazdy. Jednak nizinna Białoruś to przede wszystkim kraina narciarstwa biegowego, biathlonu, łyżwiarstwa i hokeja, którego klubem szczyci się każde duże miasto." A tak wygląda ON Łahojsk: Oprócz tego, kilka mniejszych wyciągów znajdziemy w innych miejscowościach, nie wspomnianych w artykule. Tak wygląda mały wyciąg narciarski w poleskim mieście Mozyrz,usytuowany na stoku w dolinie rzeki Prypeć.
  15. Przetrzepałem internet i nie ma ani jednej informacji o wybudowaniu ferraty w Tatrach. Czyli wyszło jak zawsze. p.s Skalka jest świetna! byłem tam w sierpniu
  16. To bardzo pozytywna informacja! Ona już jest na prawdę skończona? Nic o tym nie słyszałem.
  17. Nie ma, i to jest strzał w kolano. Za podobną cenę zeszłosezonowego karnetu 8-16 masz teraz karnet....4 godzinny 🙂 Kiedy na dole był orczyk, to jeździłem wieczorami. Obecne krzesło jest dużo wolniejsze i niemiłosiernie się tam marznie wieczorem 🙂
  18. Nie sądzę. Wystarczy spojrzeć na poprzednie lata. Kilka spostrzeżeń. - Od ponad 2 lat nie pojawiły się oferty grupowych zakupów karnetów na portalu groupon.pl, które były przez pewien okres bardzo popularną formą zakupu karnetu tam. Również dotyczyło to sprzedaży pobytów w OW Jontek. - Promocyjne ceny na karnety pojawiały się z reguły tylko na sam koniec sezonu. - W zeszłym sezonie pomimo wręcz idealnych warunków śniegowych, wyciągi nie pracowały w niektóre dni robocze. Takich dni było całkiem sporo. Mój wniosek jest taki, że im się będzie robiło bardziej pusto, tym rzadziej będą włączać wyciągi. Pokazał to efekt zeszłego sezonu. Myślę że raczej mniej lub bardziej świadomie wygaszają popyt.
  19. Dzięki. Właśnie się tak zastanawiam, czy jest to fajne miejsce na kilkudniowy wypad i noclegi tam. Ale wszystko wskazuje na to, że jest to ciekawa opcja z przyzwoitymi noclegami.
  20. Rozważaliście może w planach jako bazę wypadową Koźmieszczyk? Jest z niego bliżej na Pietrosa, i w sumie na Howerlę też blisko. Nie wiem jak to w praktyce wygląda.
  21. Wow, kiedy on ostatnio działał? Już nie pamiętam....
  22. W końcu, po 5 latach starań, ruszają dotowane transgraniczne połączenia autobusowe Polska/Słowacja. Połączenie obsłuży firma zebrabus, za pieniądze publiczne. "Najprawdopodobniej już na końcu października wystartuje nowa regularna linia autobusowa. Będzie to pierwsza wojewódzka autobusowa linia transgraniczna w Polsce, która została zorganizowana przez Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego oraz przewoźnika ZebraBus.pl – na podstawie inicjatywy społecznej. Trasa linii będzie prowadzić z Bukowiny Tatrzańskiej przez Zakopane, Kościelisko do Chochołowa, skąd autobusy będą kontynuować jazdę dalej już po terenie Słowacji: m.in. do miejscowości Suchá Hora, Vitanová, Oravice, Zuberec, Oravský Podzámok oraz Dolný Kubín." https://zebrabus.pl/nowa-linia-eurolinia-tatry/
  23. Przy huraganowym wietrze kolejki nie działają, więc stok de facto nie jest zdatny dla narciarzy zjazdowych.
  24. A na KW są czarne trasy? :D serio? Bo jak dla mnie, to tylko górna część Gąsienicowej może się pod kolor czarny zaliczać.... Goryczkowa to czerwony/niebieski.
  25. Przy okazji zapraszam do przeczytania mojej relacji z północnej części Kaukazu.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...