Narty - skionline.pl
Jump to content

Recommended Posts

Pasja!

Tak.

Pośród bardzo różnych rzeczy, które uwielbiamy jest narciarstwo.

Nie tylko Góry, nie tylko narty - każdy z nas ma swój ulubiony styl jazdy...

...Koleś z poniższego znakomitego filmiku kocha Telemark - i to dla niego jest istotą narciarstwa.

Piękna pasja, widowiskowy styl jazdy, który jak widać można wpleść w "codzienność" narciarską. W jazdę na stoku, w snowparku, poza trasą.

Do tego bardzo pozytywna muzyka Coldplay "Paradise" :smile: Polecam:

[video=vimeo;68071796]

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze jeden wesoły filmik z tym sympatycznym narciarzem z Francji :smile:

Jazda do tyłu z przyklęknięciem na obie nogi robi wrażenie - widzę coś takiego pierwszy raz :shocked:

[video=vimeo;82320289]

  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwszy raz widziałem narciarzy na telemarkach w 2004 roku na Presenie i Paradiso (Tonale). Byłem zdumiony - ich jazda sprawiała wrażenie lekkości, jakby robili to od niechcenia, a jednocześnie pewności i całkowitej kontroli nad nartami i torem jazdy. A obie trasy są naprawdę wymagające.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Byłem zdumiony - ich jazda sprawiała wrażenie lekkości, jakby robili to od niechcenia, a jednocześnie pewności i całkowitej kontroli nad nartami i torem jazdy.

To właśnie najbardziej podoba mi się w tej technice: lekkość przy jednoczesnej kontroli.

Ja w Alpach nie widziałem Telemarkowców zbyt wielu, częściej ich widuję na Kasprowym Wierchu. Często zatrzymuję się wówczas, obserwuję i podziwiam.

Sam, po swoich urazach kolan raczej nie spróbuję :frown:: Pozostaje mi patrzenie i zachwycanie się.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
To właśnie najbardziej podoba mi się w tej technice: lekkość przy jednoczesnej kontroli.

Z tą kontrolą to już tak fajnie nie jest. Między drzewa na strome zbocza w głęboki śnieg to zapuszczają się tylko profesjonaliści. Na płaskim stoku spróbować może każdy. Ale fakt, kolano pracuje na skręcanie znacznie bardziej.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z tą kontrolą to już tak fajnie nie jest. Między drzewa na strome zbocza w głęboki śnieg to zapuszczają się tylko profesjonaliści. Na płaskim stoku spróbować może każdy. Ale fakt, kolano pracuje na skręcanie znacznie bardziej.

Dokładnie jest tak jak piszesz...

...i ze względu na wgląd na moje kolano - próbować Teleranka, nie będę.

Teleranek :smile: to styl, a Telerankowcy - narciarze jeżdżący tą techniką - właśnie w taki sposób wśród znajomych, "pieszczotliwie" nazywamy osoby tak nartujące :happy:

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć

Dokładnie jest tak jak piszesz...

...i ze względu na wgląd na moje kolano - próbować Teleranka, nie będę.

Teleranek :smile: to styl, a Telerankowcy - narciarze jeżdżący tą techniką - właśnie w taki sposób wśród znajomych, "pieszczotliwie" nazywamy osoby tak nartujące :happy:

Mariusz nie poddawaj się. W drugiej połowie lutego planuje być w Wierchomli i miedzy innymi spotkać się z Piotrusiem Kapustianykiem, o telemarku wie w Polsce najwięcej myślę. Dam Ci znać co i jak z terminami i przytulisko tez się znajdzie. Ani telemark straszny ani siłowy - chyba, że próbujesz w normalnym zjazdowym sprzęcie - da się ale siłowo trzeba naginać buty. Sam zobaczysz.

Pozdrowienia

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mariusz nie poddawaj się.

Ani telemark straszny ani siłowy - chyba, że próbujesz w normalnym zjazdowym sprzęcie - da się ale siłowo trzeba naginać buty. Sam zobaczysz.

Dzięki Mitku :happy:

Na razie, to plan najbliższy: z całym kolanem wrócić z Dolomitów, w które za tydzień się wybieram.

Plan, który od jakiegoś czasu realizuję, z niezbyt zadowalającymi dla mnie efektami - to nauczyć się porządnie, normalnie jeździć.

A to trudne jak się ma "goryle" łapki :rolleyes::

Kontuzja z tego sezonu eliminuje mnie z różnego rodzaju eksperymentów - w tym z Teleranka. Wolę nie ryzykować aż tak...

...ale w przyszłości, czemu nie - ja tam lubię się potarzać w śniegu :biggrin:

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polskie Centrum Telemarku

https://slotwinyarena.pl/zima/polskie-centrum-telemarku/

http://telemark.pl/

Telemark pradawna technika narciarska, która dała początek współczesnemu narciarstwu, swymi korzeniami sięga XVII wieku i rejonu Telemark - skąd wzięła swoją nazwę, leżącego  na południu Norwegii. Więcej

Telemark  Krynica Zdrój 1937

Alpejska_szkola_narciarska_Telemark_1041856_Fotopolska-Eu.thumb.jpg.dca2d09c9440f7fb59f942bd0db18509.jpg

 

 

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że postęp w wiązaniach skiturowych "wykończył" telemark. Ta technika jest idealna do podejść i jazdy w zróżnicowanym terenie ale w momencie gdy można łatwo usztywnić tył wiązania do jazdy w stylu alpejskim a na podejściu mieć wolną piętę to nie widać korzyści z telemarku. W dodatku sprzęt (wiązania) są ciężkie i o ile wiem w zasadzie się nie rozwijają (bo to nisza).

Zupełnie nie widzę tej lekkości o której wspominacie, w takim terenie stylem alpejskim można skręcić bez najmniejszego wysiłku w sposób dosłownie niezauważalny dla obserwatora. Przy zerowym wysiłku a tu jednak trzeba zrobić przyklęk. Przy zjeździe efektywność wydaje mi się żadna. Nie da się po prostu brutalnie postawić nart w poprzek. Nie wyobrażam sobie jazdy po wykrotach w zaroślach. Dla mnie ciekawostka.

Aby nie było też uwielbiam patrzeć na telemarkowców (czy choćby mono), całkiem często się ich widuje. Byłem ze dwa razy na zawodach i nawet slalom jeździli. Ci z filmiku to dla mnie kosmos - jazda po snow parku - tego jeszcze nie widziałem. Nie mnie jednak w stromym żlebie pewnie rady by nie dali (na telemarku).

 

Pozdro

Wiesiek

Edited by Wujot
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 14.01.2014 o 19:56, hupon napisał:

Pierwszy raz widziałem narciarzy na telemarkach w 2004 roku na Presenie i Paradiso (Tonale).

Gdzie ja widziałem pierwszy raz "telemarkowców"?........ A w Toporzysku za "Groniem" w roku cirka ebałt 1973. Jednym z nich byłem ja. Dodatkowo Tato, Wuj, brat i kuzynostwo :)

Wyglądało to trochę jak na tym zdjęciu w poście surfinga. Jazda bajkowa. Sprzęt z pięknego drewna. Wiązania te ze stalową linką. Do telemarku i do podchodzenia odpinało się z tych zaczepów z boku narty. Pamiętam te zjazdy jak by to było wczoraj.

 

46 minut temu, Wujot napisał:

Myślę, że postęp w wiązaniach skiturowych "wykończył" telemark.

A ja mam przemyślenia wręcz odwrotne. Pojawienie się mody na skitury i sprzętu do tego (luzowana pięta) umożliwiło powrót tej techniki.

Wcześniej nie było do tego sprzętu (tylko w muzeum :) ).

PS: Mariusz ten pierwszy filmik "not exist"

 

Pozdrawiam

  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
45 minut temu, Piotr_67 napisał:

A ja mam przemyślenia wręcz odwrotne. Pojawienie się mody na skitury i sprzętu do tego (luzowana pięta) umożliwiło powrót tej techniki.

Wcześniej nie było do tego sprzętu (tylko w muzeum :) ).

PS: Mariusz ten pierwszy filmik "not exist"

 

Pozdrawiam

Nie rozumiem - przecież wiązania do skituringu nie nadają się do telemarku...

Z butami też jest słabo...

 

Pozdro

Wiesiek

Edited by Wujot
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Wujot napisał:

Nie rozumiem

Ja też :)

Nie znam historii sprzętu do skiturów i telemarku. Ale wydaje się być on podobny (co do ogólnej zasady).

Wydaje się mi, że rozwój skitouringu a co za tym idzie sprzętu do niego umożliwił "przypomnienie" telemarku. Resztę napędził rynek i marketing.

Ot i tyle. Ale jest to moje subiektywne i nie poparte doświadczeniem przemyślenie. I jeżeli ktoś przytoczy logiczną i spójną "inną" wersję zdarzeń to zapewne ją przyjmę na tzw. wiarę.

Bez spinki :D

Pozdrawiam.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jasne, że luz.

Trochę chodzę po schroniskach alpejskich, zawsze oglądam sprzęt w narciarni - nigdy nie spotkałem zestawu do telemarku i tylko raz splitboard. A pewnie widziałem tysiące kompletów (jednorazowo jest 10 -150). W samym sprzęcie narciarskim było wszystko - potężne narty na minimalistycznych wiązaniach i na odwrót. 

Patrząc na skitury i telemark to w tym segmencie na ciężki zjazd byłoby:

Wiązania telemarkowe  ważą 1,5 kg buty, pod 3,8-4 kg. Przy freeturze byłoby to odpowiednio 0,6 kg i 3 kg. Ale cięższe zjazdy na turach robi się też na wiązaniach 200 g (para) i butach 2 kg. Wobec tego każdy nastawiony na cel narciarz zada sobie pytanie - dlaczego ma mieć gorszą kontrolę i do tego mniej wygodnie na podejściu? 

Ponieważ to wątek o telemarku to nie chcę "psuć" go takimi analizami. Świetnie, że są narciarze, których bawi takie nawiązanie do klasyki (choć na nartach taliowanych). Chętnie na nich popatrzę a nawet gotów byłbym spróbować, gdyby była jakaś okazja. 

 

Pozdro

Wiesiek 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie telemark to taka "romantyczna" technika. Podzielam przedmówców, zawsze się patrzę jak widzę "telemarkerowca".

Jestem ciekawy co jest bardziej kontuzjogenne - styl norweski (telemark) czy styl alpejski. Takich statystyk zapewne nikt nie prowadzi.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

W ubiegłym roku bylem na takim jednodniowym kursie w Istebnej. Chłopak dawał sprzęt i kila godzinek pojeździliśmy. Jeśli jeździ sie na normalnych w miarę dobrze  to załapanie  podstaw  techniki zajmuje kilka zjazdów a potem całkiem fajna zabawa oczywiście na niezbyt stromym stoku ;) 

  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, christof napisał:

W ubiegłym roku bylem na takim jednodniowym kursie w Istebnej. Chłopak dawał sprzęt i kila godzinek pojeździliśmy. Jeśli jeździ sie na normalnych w miarę dobrze  to załapanie  podstaw  techniki zajmuje kilka zjazdów a potem całkiem fajna zabawa oczywiście na niezbyt stromym stoku ;) 

Jakie były Twoje odczucia - wyczuwalne różnice na plus i minus obu styli. Potrafiłbyś wymienić? Jestem ciekawy, bo nie miałem okazji próbować.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 hours ago, surfing said:

Telemark pradawna technika narciarska, która dała początek współczesnemu narciarstwu, swymi korzeniami sięga XVII wieku i rejonu Telemark - skąd wzięła swoją nazwę, leżącego  na południu Norwegii. Więcej

 

 

E, tam. Telemark powstał dopiero w drugiej połowie XIX wieku

Edited by Tytus Atomicus
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tutaj filmik sprzed 12 już lat (przepraszam za fatalną jakość, ale kolega kupił wtedy pierwszą kamerę i nawet miał pewne kłopoty z obsługą; montaż, reżyseria i główna rola - ja :-):

Pod koniec demonstruję zjazd techniką telemarkową na śladówkach bc.

Edited by Tytus Atomicus
  • Like 4
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Tytus Atomicus napisał:

Pod koniec demonstruję zjazd techniką telemarkową na śladówkach bc.

Śliczne :)

Tak wyglądało to o czym mówiłem w pierwszym poście, tylko że 30 lat wcześniej - sprzęt bardziej archaiczny i wdzianka bardziej retro :D 

Dzięki i pozdrawiam

PS: no faktycznie ten Japończyk bardzo sprawnie się porusza i to nie tylko w telemarku.

Edited by Piotr_67
PS
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Gerald napisał:

Jakie były Twoje odczucia - wyczuwalne różnice na plus i minus obu styli. Potrafiłbyś wymienić? Jestem ciekawy, bo nie miałem okazji próbować.

hej,

to będą odczucia zupełnego amatora i bardzo subiektywne. 

Przewagi technicznej telemarki wg mnie nie maja żadnej. Przynajmniej ja takiej nie  widzę. Jest mniejsza kontrola i dynamika (chociaż na youtube na niektórych filmach mistrzow tego nie widac:)) . Na orczyku trzeba uważać aby sie nie pochylić i żeby Cie nie wyrwało z piet :) Jednak maja w sobie cos fajnego. Przyjmujesz ta elegancka pozycje z wykrokiem, jazda polega bardziej uślizgach i szuraniu nartami co tez mi sie podobało. Pomimo obaw ruchoma pieta nie latała na boki. Myślałem nawet aby kupić sobie używany sprzęt bo nowe sa dość drogie. 

Słowem polecam myslę ze warto spróbować czegosc innego. 

 

PS jeden z uczestników miał swoje śladówki i tez śmigał  

Edited by christof
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, MarioJ napisał:

@Wujot

są lekkie wiązania telemarkowe, hybryda z pinami
http://lnx.kreuzspitze.com/wp/telemark/?lang=en

 

Byłem przekonany że to nie z przypadku są takie potężne szczęki (w NTN) lub jeszcze mocniejsze "doki" na przód buta (jak w NN 75). Opierałem to na spostrzeżeniu, że ze dwa razy jadąc na zablokowanych szczękach z przodu (to były verticale) udało mi się przy ostrej jeździe mimo blokady wypiąć but. Czyli to nie jest takie atomowe trzymanie. I dlatego sądziłem, że nie z przypadku wiązania skiturowego się nie stosuje. Bo to byłaby przecież narzucająca się koncepcja...

Pozdro

Wiesiek

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...