Narty - skionline.pl
Jump to content
Stusi

Szrenica prawdziwie zapomniana na forum

Recommended Posts

Temat o rzekomo zapomnianej Jaworzynie Krynickiej z której w sumie relacje pojawiają się dosyć regularnie,  zainspirował mnie do założenia wątku o prawdziwie zapomnianej, aczkolwiek kapitalnej górze narciarskiej- Szrenicy. Naprawdę już tam nikt z forum nie jeździ??? Chciałem zapytać o aktualne warunki ale nawet nie mogłem znaleźć odpowiedniego tematu...  Ani słowa o Szklarskiej  Porębie w ostatnich sezonach. A przecież trasy naprawdę fajne. Szkota, że ten ośrodek tak podupada..  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tam jeżdżę co roku bo:

- to piękna góra jest, dość himeryczna czasami i wietrzna, ale za to atrakcyjna narciarsko, a dodatkowo jak sie zahaczy o Halę Szrenicką to już w ogóle jest bajka;

- dojazd z Warszawy jest w miarę szybki i bezproblemowy, więc na weekendy często tam jeździmy z rodziną i znajomymi królika ;)

pozdro.

 

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

To  jak będziesz, napisz koniecznie relację z wyjazdu. Bo niby tyle śniegu spadło a widzę, że Lola nieczynna o FISie nawet nie wspominając

Edited by Stusi

Share this post


Link to post
Share on other sites

FIS jest od przynajmniej dwoch lat zamkniety, w zaleznosci od ilosci sniegu dzialaja trasy Sniezynka (najczesciej) i Lola (czasem zamknieta) no i plaski jak stol Puchatek dla uczacych sie jezdzic (ta trasa jest najczesciej czynna). Infrastruktura w polowie stara, podwojne krzeslo o predkosci zolwia wlecze sie niemilosiernie, na sama gore jedzie sie ze 20 minut chyba, za to szybki Karkonosz Express niestety jest bez oslon, wiec jak na gorze pizga to robi sie malo przyjemnie. Jak wspomnialem mozna (a nawet trzeba) zahaczyc o Hale Szrenicka, tam niestety tylko oryczki (podwojna kotwica). Mimo to, podobnie jak Pilsko (mimo ze od lat tam nie bylem), to jedna z moich ulubionych miejscowek w polskich gorach, zwlaszcza ze wzgledu na dzikosc otoczenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

, Kolego Szklarska tak jak i Karpacz maj te spacyfike że z reguły jak wszyko w czechach jest czynne to w Polsce jest albo Puchatek w Szklarskiej albo ta nowa ławka w Karpaczu. Dodaj do tego infrastrukturę która w Polsce pamięta Mieszka I  (przestarzałe ławki bark parkingów brak ski busa. Do tego dodaj inwestowanie przez lata ośrodki czeskie które gdzie jest nieco drożej ale bilans ceny do jakości jest korzystny. 

Ja bardzo ubolewam nat tym faktem bo mam do Szklarskiej sentyment ale fakty są niezaprzeczalne. Nie mam pewności ale nie przesadze stwierdzeniem że FIS nie był otwarty z 8 lat! Często też będąc w Szklarskiej jeździliśmy do pobliskiego Harahowa lub Rokietnic z powodu braku warunków w Szklarskiej. Od miejscowych gospodarzy dowiedziałem się że były plany na rozbudowę do Łabskiego Szczytu ale jak to u nas na planach się skończyło. 

Wygrywa prawo rynku i zdrowy rozsądek. A szkoda bo ja wolałbym dać Polakom zarobić. Tylko że u nas się nie opłaca 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polskie Karkonosze mają chyba pecha do pogody - i w Karpaczu i na Szrenicy jest lipa a za grzbietem w Czechach mocny warun. Jak ktoś ma jechać na Dolny Śląsk to już lepiej do Zieleńca. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
26 minut temu, PNIKO napisał:

, Kolego Szklarska tak jak i Karpacz maj te spacyfike że z reguły jak wszyko w czechach jest czynne to w Polsce jest albo Puchatek w Szklarskiej albo ta nowa ławka w Karpaczu. Dodaj do tego infrastrukturę która w Polsce pamięta Mieszka I  (przestarzałe ławki bark parkingów brak ski busa. Do tego dodaj inwestowanie przez lata ośrodki czeskie które gdzie jest nieco drożej ale bilans ceny do jakości jest korzystny. 

Akurat na Szrenicy (Karkonosz Express)  i obecnie nawet na Kopie (Nowy Zbyszek) są nowoczesne wyciągi.  Ale w obu tych miejscach panuje jakieś "obrażanie" się na fakt funkcjonowania w Parku Narodowym. Generalnie nic się nie opłaca. Pamiętam jak niejaki Warych (gestor Kopy) przekonywał, że naśnieżanie trasy o różnicy poziomów 500 m nie ma sensu, narzekał że nie może jeździć w nocy itp. Im tam na niczym nie zależy. W 2018 r. otworzyli nową kolej, ale już naśnieżania nie skończyli. A mają na to pozwolenie. 

Na Szrenicy co roku czytam o poprawie naśnieżania, poszerzaniu tras. Że już 100%, że od samej góry. I ostatnio tylko chodzi Puchatek i Śnieżynka.

Jeśli by były rozdawane Maliny w kategorii najgorszych gestorów narciarskich w Polsce. To Kopa powinna być jednym z murowanych kandydatów do tej nagrody, a Szrenica co najmniej w czubie. Od 17 lat obserwuje w Internecie otwartość tras na Kopie i Szrenicy. Górna Kopa była otwarta ze 3 razy, FIS na Szrenicy jakieś 5.  Jakimś cudem udało mi się oba zaliczyć. Z tym, że FIS był zamknięty na samej górze.  

   

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taka sytuacja ma swoje plusy ;) Ostatnie 3 bodajze lata jak tam jezdze to nigdy kolejek nie bylo :) Trasy (te ktore byly otwarte) tez przygotowane jak trzeba, wiec mam glownie pozytywne odczucia, a ze jezdze zwykle po feriach i pod koniec sezonu to i warunki nie sa najczesciej zle, ze o dniach z pelna lampa nie wspomne, a sporo ich bylo rok i dwa lata temu.

p.s. w zeszlym sezonie trafilem na okres kiedy wszystko bylo otwarte, łącznie z Lolą.

p.s.2 zastanawia mnie tez po co na Szrenicy trasy poszerzac, jest wystarczajaco szeroko zeby sie wszyscy pomiescili, zwlaszcza ze ostatnimi czasu tlumow tam nie ma.

 

Edited by MichalR

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czeska strona Karkonoszy ma zawsze więcej naturalnego śniegu. Tam więcej pada i zawiewa z naszych stoków do nich. U nas zbocza są otwarte na wiatr północny. U nich zbocza z trasami są otoczone często innymi górami. Ale akurat teraz robi się sezon super, bo w tym tygodniu ma spaść jeszcze 50cm śniegu, oczywiście u nas mniej. Karpacz zapowiada otwarcie dwóch orczyków na razie pod Strzechą.

W lasach warun jak rzadko.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, PNIKO napisał:

, Kolego Szklarska tak jak i Karpacz maj te spacyfike że z reguły jak wszyko w czechach jest czynne to w Polsce jest albo Puchatek w Szklarskiej albo ta nowa ławka w Karpaczu. Dodaj do tego infrastrukturę która w Polsce pamięta Mieszka I  (przestarzałe ławki bark parkingów brak ski busa. Do tego dodaj inwestowanie przez lata ośrodki czeskie które gdzie jest nieco drożej ale bilans ceny do jakości jest korzystny. 

Ja bardzo ubolewam nat tym faktem bo mam do Szklarskiej sentyment ale fakty są niezaprzeczalne. Nie mam pewności ale nie przesadze stwierdzeniem że FIS nie był otwarty z 8 lat! Często też będąc w Szklarskiej jeździliśmy do pobliskiego Harahowa lub Rokietnic z powodu braku warunków w Szklarskiej. Od miejscowych gospodarzy dowiedziałem się że były plany na rozbudowę do Łabskiego Szczytu ale jak to u nas na planach się skończyło. 

Wygrywa prawo rynku i zdrowy rozsądek. A szkoda bo ja wolałbym dać Polakom zarobić. Tylko że u nas się nie opłaca 

 

 

 

Właśnie podobnie ubolewam, bo sam również mam ogromny sentyment do Szklarskiej. Tam uczyłem się jeździć, tam pierwszy raz zjechałem czarną trasą. Z tego co pamiętam to chyba nawet kiedyś szła  nartostrada Bystra z Łabskiego. Aż się prosi aby wytyczyć tam piękne, wysoko położone trasy. Ale wiadomo park, ekoterroryść itd... Przydałby się taki inwestor jak TMR... Odnośnie FISu to rzeczywiście by się zgadzało bo jechałem nim właśnie 8 lat temu i to chyba był ostatni sezon kiedy był otwarty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tymi ekoterrorystami to bym nie przesadzał. Pamiętaj że to jest w zasadzie jedna góra, a nie jedna z wielu. Trzeba zachować chociaż kawałek dziedzictwa przyrodniczego dla naszych dzieci. W wakacje byłem z synem w Karkonoszach i nie wyobrażam sobie szczerze mówiąc żeby wyciąć pozostały tam las pod trasy narciarskie. Moim zdaniem może spokojnie zostać jak jest, tylko modernizacja by się przydała w zakresie sprzętu który wozi ludzi do góry. Dokładnie taką samą sytuację mamy na Pilsku, góra piękna tylko brak infrastruktury zabija ten teren narciarsko. Choć z drugiej strony takie pół dzikie nartowanie też ma wiele uroku. Ja bym osobiście z takich miejsc nie rezygnował.

Edited by MichalR

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, MarioJ napisał:

Czeska strona Karkonoszy ma zawsze więcej naturalnego śniegu. Tam więcej pada i zawiewa z naszych stoków do nich. U nas zbocza są otwarte na wiatr północny. U nich zbocza z trasami są otoczone często innymi górami. Ale akurat teraz robi się sezon super, bo w tym tygodniu ma spaść jeszcze 50cm śniegu, oczywiście u nas mniej. Karpacz zapowiada otwarcie dwóch orczyków na razie pod Strzechą.

W lasach warun jak rzadko.

 

Nic nie zwiewa. Już to opisywaliśmy na Prognozy.... Tak pokrótce, to jest robota halnego. Zazwyczaj wieje od południa, i to on zostawia swoją wilgoć w postaci śniegu. Od północy halny też się może zdarzyć, ale to tylko incydent. W tym roku mamy wyjątkowo sporo wilgoci z północy więc jest szansa że jeszcze trochę dosypie. Niestety Karkonosze są położone sporo bliżej Atlantyku, co się niestety przekłada na dużą wyższą temperaturę niż np w Białce. Więc zamiast śniegu pada deszcz. To tak w bardzo dużym uproszczeniu i skrócie. 

Do Szklarskiej mam wielki sentyment, tu się uczyłem jeździć i przez kilka lat byłem jej wierny. Cudownie się jeździło w Marcu przy wiosennym słońcu  na Hali Szrenickiej. Hardkorowa Ściana, o której się mówiło, że to taka góra że jak stoisz pionowo, to opierasz się łokciem o jej zbocze. Długaaśna Lola..., ehh...

Jak w zeszłym roku otworzyli Lolo Brygidę, to się do Szklarskiej wybrałem. Perełką jest szybki wyciąg Karkonosz Ekspress o długości 2400!! Jak się startuje z dołu to wiosna jest już w całej okazałości, a za 2400 jesteśmy w zupełnie innym świecie. To naprawdę jest warte grzechu!

Ale poza tym, trafiłem do skansenu lat dziewięćdziesiątych. Pani kasująca za wejście do toalety, parking płatny 5zł/h. Dwuosobowa kolejka która nas zawiezie na szczyt za jakieś pół godziny. No i zalodzony zjazd z wyciągu - wiązadło boczne do naprawy. Niestrawialne jedzenie we wspaniałym kiedyś schronisku na Hali Szrenickiej. W dawnych wspaniałych czasach standardem były też półgodzinne kolejki, ale za to teraz - przed bramkami - luz blus.

Ale czy miejsce jest warte grzechu? Widoki i sceneria jak w Szczyrku - bez kolejek, będę tam jeszcze nie jeden raz i zachęcam innych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Zibi28 napisał:

Nic nie zwiewa. Już to opisywaliśmy na Prognozy.... Tak pokrótce, to jest robota halnego. Zazwyczaj wieje od południa, i to on zostawia swoją wilgoć w postaci śniegu. Od północy halny też się może zdarzyć, ale to tylko incydent. W tym roku mamy wyjątkowo sporo wilgoci z północy więc jest szansa że jeszcze trochę dosypie. Niestety Karkonosze są położone sporo bliżej Atlantyku, co się niestety przekłada na dużą wyższą temperaturę niż np w Białce. Więc zamiast śniegu pada deszcz. To tak w bardzo dużym uproszczeniu i skrócie. 

Ja opisuję to co się dzieje w ostatnich tygodniach i to co widzę tam na miejscu. Obecnie jest armagedon śnieżny w karkonoszach. W górach spadło właśnie 50cm, więc albo się zakopią na kilka dni, albo może uruchomią wszystkie wyciągi.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja byłem w niedziele na górze było już ponad metr śniegu, a po obecnych opadach na pewno pokrywa  sięga półtora metra. Rozmawiałem z obsługą, fis ratraki ubijają już od grudnia na górnej części podobno jest super brakowało trochę śniegu na dole. Świąteczny kamień i Hala rusza w tym tygodniu muszą odbić zalodzone podpory i rolki.Fotki z zeszłego roku Lola i Hala.

20180225_094222.thumb.jpg.c12b6b08f226e58b9e95a6909817b6cc.jpg20180324_081625.thumb.jpg.ab5f05bcdb3ba58d55fde47ec938cbfa.jpg20180325_095307.thumb.jpg.2bbc1d962fa5e758e5fff50f1a192800.jpg

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli jest szansa, że odpalą FIS. Byłoby super. Wyjaśniła się też sprawa z Halą. Bo przecież tam śniegu jest ogrom  a z tego co napisał Jacek94 wynika, że sytuacja ta sama co w Karpaczu z kanapą- zamarznięte liny. Te ubiegłoroczne zdjęcia super- zazdroszczę. Taka pogoda rzadko się na Szrenicy trafia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Stusi napisał:

Czyli jest szansa, że odpalą FIS. Byłoby super. Wyjaśniła się też sprawa z Halą. Bo przecież tam śniegu jest ogrom  a z tego co napisał Jacek94 wynika, że sytuacja ta sama co w Karpaczu z kanapą- zamarznięte liny. Te ubiegłoroczne zdjęcia super- zazdroszczę. Taka pogoda rzadko się na Szrenicy trafia.

Z tego co mówili, że po uruchomieniu Świątecznego Kamienia i Hali ruszają na Fis.

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, MarioJ napisał:

Ja opisuję to co się dzieje w ostatnich tygodniach i to co widzę tam na miejscu. Obecnie jest armagedon śnieżny w karkonoszach. W górach spadło właśnie 50cm, więc albo się zakopią na kilka dni, albo może uruchomią wszystkie wyciągi.

 

Opisałem tylko, "skąd się bierze śnieg". Wyciągałeś wg mnie złe wioski więc to krótko opisałem. Co do reszty, to też się cieszę że Ściana będzie uruchomiona. Pamiętam ją sprzed bardzo wielu lat. Leżało wtedy na nie ze dwa metry śniegu i chyba ratraki po niej nie jeździły.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i po wspomnieniach i super warunków sniegowych na weekend wybrałem się wyjątkowo nie do Czech a właśnie Szklarskiej. No i zaraz na przywitanie wychodzą stare grzeszki z przed lat.walka jak o ogień o miejsce do zaparkowania (byłem o 😎 ja się jeszcze załapałem ale korek był chyba do samego centrum. Potem podobna kolejka po ski pasy. Śniegu masa, ale awaria wyciągu Puchatka i wszyscy na ekspres kolejka jak za komuny po kiełbasę, oczywiście FIS nieczynny,  trasy nie przygotowane na górze poza schroniskiem na szrenicy nic nie ma. Pomimo upływu lat nic się nie zmieniło, szkoda. Ja zdecydowanie wolę naszych sąsiadów 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zastanawiam się skąd jest tyle sentymentu do ON Szklarskiej. Przede wszystkim to fatalnie zaprojektowane trasy (ok Puchatek 12% powinien być - dla początkujących) ale taka Lolobrygida ze średnim nachyleniem 14%, Śnieżynka 15% to żart, bo po odjęciu pierwszego bardziej stromego odcinka wychodzą po prostu długie i nudne dojazdówki. Poza FIS nie ma nic do jazdy. Ale druga sekcja Szrenicy przeważnie jest zamknięta więc aby zjechać raz FIS-em to trzeba zaliczyć Karkonosza i Świąteczny Kamień po czym dać trochę z buta a na końcu bujać się Puchatkiem. Czyli aby zjechać te 1000 - 1200 m ciekawszego fragmentu (bo dalej jest płasko) trzeba stracić ze 45 min. Jedyny plus, że FIS prawie zawsze jest zamknięty więc dość często przyjemny warun tam panuje. O reszcie już wspomniano - brak parkingów i organizacji parkowania, płatne kible. Tumiwisizm. 

tytuł 

Szrenica prawdziwie zapomniana

Na pewno doskonale oddaje to co się w tym ON dzieje. 

 

Pozdro

Wiesiek

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie najbardziej zastanawia to że masa ludzi da się na to ciągle nabierać. Byliśmy tam właśnie wczoraj na turach i widzieliśmy o 10 rano tłumy ludzi na dolnej stacji. Wystarczy postawić ładną kanapę i ludzie zakładają że to super ośrodek.

Nie wiem czy Twoja ocena tras jest do końca słuszna. Bo jak słyszę znajomych, to przejazd Lolą w całości, to dla większości narciarzy rekreacyjnych duże i wystarczające wyzwanie. A zamkniętego fisu to nawet nie zauważają.

Właśnie obecnie Lola i Śnieżynką są otwarte. Tylko dzisiaj mocno wieje, i obie koleje linowe z wysoką górną stacją są wyłączone.

Edited by MarioJ

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By Mops
      Do założenia tematu zachęcała mnie dyskusje o Ścianie w temacie warunki2018/19.
      O histori powiem tylko tyle że kolej postawiono w 1962 w latach 90 przebudowa na 2 os krzesła. Bardzo trudno znaleźć informacje o powstaniu orczyków.
      Kiedyś był jeszcze Filitek (trasa) do Kamieńczyka zlikwidowany po kilku latach. (Pytanie czy był tam wyciąg?). Kontrowersyjny wyciąg Łabski Szczyt. (Rozebrano???). Który zlikwidowano. Wiele lat zamknięty FIS (dopiero w tym roku po nie wiem ilu latach), orczyk Ściana (cały czas nieczynny od wielu wielu lat), wiecznie planowane przedłużenie FiSu do Puchatka prosto w dół (tam jest nawet wycinka!), zlikwidowany Łabski, Świąteczny Kamień który czasami nie działa kiedy Karkonosz działa. No i pobudowano Karkonosz Express. (Co się stało z orczykiem Hala 3 tylko dla gości ze schroniska?)
      Proszę o kulturalną dyskusję
    • By johnny_narciarz
      Jak już wiadomo, a nawet pokazano  , wziąłem udział w czterodniowym maratonie rowerowym w Szklarskiej Porębie, pod nazwą Bike Adventure. Dwa etapy rozgrywane są w Górach Izerskich, dwa w Karkonoszach. Możemy wybierać pomiędzy dystansem PRO ( dystans do 60 km i 2000 m przewyższenia dziennie ) lub FUN ( dystans do 30 km i 1100 m przewyższenia dziennie ). Ponieważ startowałem po raz pierwszy w czymś takim i do tego miała być kategoria Fat Bike, wpisałem się na FUN. Tak jak moi koledzy teamowi. Jak się okazało, to była słuszna decyzja. Niech nie zwodzą suche liczby, bo na prawdę było co robić i gdzie się zmęczyć!  
      Zanim cos więcej napiszę i pokażę, chcę baaardzo podziękować @Annaa i @marionen za mocne wsparcie i doping na trasie. Za super atmosferę i Jema Bidona...  Moja ekipa rowerowa bardzo Was polubiła i jak tylko wyjechaliście, zrobiło się jakby pusto. Wieeelki dzięks dla Was!!!!!!!  
      To wróćmy do samej imprezy - dla mnie to było wyzwanie roku. Po sukcesie na Śnieżce jechałem tam w dobrym nastroju. Ale kompletnie nie wiedziałem jak zacząć - jechać na maksa, czy oszczędzać się, itd. Ale wiedząc, że kondycja jest, nie martwiłem się zbytnio, czy dam radę. Bardziej bałem się o sprzęt, ewentualnie jakąś kontuzję. Na jakiś super wynik nie liczyłem, jedynie może w kategorii Fatów, której ostatecznie nie zrobiono... Pozostała więc zabawa.
      Dziś już nie zdążę opisać co nieco poszczególne etapy, więc zacznę od filmiku. Jest dość długi...  Są to ujęcia z wszystkich 4 etapów, przedzielone tamtejszymi widokami i ujęciami z Term Cieplickich w Jeleniej górze. W następne dni postaram się coś napisać, o ile czasu starczy. Zbliża się zima, więc to ostatni wątek rowerowy z mojej strony.  
       
       
    • By marionen
      Ja już swoje pierwsze skitoury mam za sobą, nadejszła wiekopomna chwila na debiut skitourowy Ani. Po naradzie z doświadczonymi tourowcami, wybór padł na Szklarską Porębę i podejście na Łabski Szczyt. Mieliśmy wyruszyć rano, ale nie mogłem dodzwonić się do wypożyczalni w Cieplicach i zrobił się problem. Ania zaczęła szukać innej i znalazła w Szklarskiej. Ruszamy ze sporym opóźnieniem, do tego w Szklarskiej tłok na dojeździe do Ski Arena Szrenica. W drodze do Jeleniej Góry piękna lampa, warunki do tourowania wydają się idealne. Przejeżdżamy Jelenią i warunki w kilka minut zmieniają się, nagle wszędzie chmury i pada śnieg. Taki warun też lubimy. Ania dostaje fajny sprzęt Narty K2 Wayback 88 dł.170 z wiązaniami Marker Kingpin, foki K2 Trim To Fit Skin, buty Tecnica Cochise 110 Light Dyn.  Zakładam foki, mam już wprawę, robię to w końcu 2 raz i można do góry Puchatkiem w strone stacji pośredniej...



      Po kilku krokach (suwach) orientuje się, że z moimi butami coś nie tak, pięty mnie palą od spodu i od wewnętrznej strony, zwłaszcza prawa stopa. Przechodzę 200-300 metrów i ściągam prawy but, Ania daje mi chusteczki higieniczne i wkładam je do skarpetek z boku pięt. Kolejne 100 m idzie mi się fajnie i ciągniemy równym spokojnym (leniwym) tempem do  góry. Niestety chusteczki zsuwają się pod pięty i ból powraca. Dochodzimy do stacji pośredniej i robimy przerwę. 

      Kombinuję co dalej z butami, od pani z baru dostaję taśmę samoprzylepną i obwiązuję nią chusteczki na stopach. Ani wyskakują bąble na śródstopiu od wewnątrz obu stóp, ale jest twarda jak stal i postanawia iść dalej...Po drodze widać, że są świetne warunki do freeridu i widać pierwsze ślady riderów

      Z pośredniej stacji kierujemy się zielonym szlakiem w kierunku Schroniska pod Łabskim Szczytem. Widoki naokoło oczywiście cudowne i śnieg do tego ciągle pada. Staramy się nie myśleć o butach.





      Warunki w lesie tak piękne, że Ania pozwala mi na chwilę wpaść do lasu i zaliczyć kilka skrętów.... jestem zachwycony!




      Spotykamy snowboardzistów którzy wyruszyli ze Szrenicy i przez Kocioł Szrenicki ruszyli w dół i przez las dotarli do nas. Zrobili to bez wiedzy strażników Karkonoskiego Parku Narodowego. Byli happy i pokazali nam nawet filmiki ze zjazdów. Warto się narazić strażnikom lub nawet zapłacić mandat za zjazd w takich warunkach i w takim miejscu (jakby ktoś coś to...). Chłopaki fajni jakby byli narciarzami. Wychodzi mi na to, że wielu snowboarderów jest sympatyczniejszych od narciarzy, może czas zakopać topór wojenny między nami (narty-snowboard) choćby tylko poza trasami.
       
      Zmieniamy szlak z zielonego na żółty i idziemy dalej, mijamy granitowe formacje skalne, Kukułcze Skały. Do schroniska już blisko


      Wreszcie przed 17 docieramy do schroniska i całe szczęście bo stopy nam odpadają. Na Śnieżkę to wchodziłem w kapciach, a nie butach narciarskich, teraz przekonałem się, że buty skitourowe to to samo co zjazdowe i trzeba znaleźć te jedyne - pasujące do naszej stopy.

      Od środka widać jak wspaniale natura maluje i rzeźbi pięknie okna od zewnątrz

      Są dwie szkoły kiedy buty niewygodne, pierwsza dla mięczaków, mówi ściągaj, gdy tylko jest możliwość. Druga dla twardzieli, nie ściągaj do końca. Ja należę do mięczaków i ściągam od razu na sali, Ania twardzielka w swoich wytrzymuje do powrotu. Z uwagi na porę i stan naszych stóp rezygnujemy z dalszej części "wyprawy". W planie był jeszcze Łabski Szczyt, Szrenica i zjazd Lolobrygidą. Zrealizujemy innym razem. O 18.30 zjeżdżamy do Szklarskiej tą sama drogą którą wchodziliśmy, bo jest ciemno i tak będzie łatwiej, czołówki na głowy i ruszamy.



      Powrót w całkowitej ciszy, nikogo nie spotykamy, od czasu do czasu widać tylko między drzewami majaczące światła Szklarskiej

      Przed stacją pośrednią nieoczekiwanie trafiamy na sztruks, przysypany warstewką świeżego puchu


      Jeszcze tylko zjazd Puchatkiem i przed 20 kończymy świetny dzień (wieczór), gdyby nie te buty... za to nasze narty były super...

      Za wypożyczenie Ani sprzętu zapłaciliśmy 102 zł, warto było?
      Pożegnanie ze Szklarską Porębą, będziemy tu jeszcze wiele, wiele razy...

      Pozdrawiam serdecznie.
       
       
       
       
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...