Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
17.01.2014 - 17.01.2014
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 17.01.2014 uwzględniając wszystkie działy
-
Duże i małe - odsłona 2 Podobnie jak i na naszym poprzednim wyjeździe plan był orientacyjny. Na pierwszy ogień w sobotę wybraliśmy Hochoetz i Kuhtai, w niedzielę miało być Soelden, w poniedziałek Gurgle a wtorek Berwang i ewentualnie Ehrwald. Sobota Kuhtai to nasz ulubiony ośrodek - ze względu na logistykę doskonale łączy się z Hochoetz. Najwygodniej jest dojechać do Oetz (800 m npm) wsiąść w gondolkę, trochę pojeździć lub nie w tym ośrodku i zjechać do Ochsengarten. Tam wsiadamy w skibus (chodzący co 30 imn) i po kwadransie jesteśmy w Kuhtai (2020 m npm). Tym ostatnim zachwycałem się już jakiś czas temu "Kuhtai leży bardzo blisko Innsbrucka (35 km). Jest tutaj tylko 1 gondola, 4 krzesełka (3 x 4, 1 x 2) i trochę orczyków. Czyli bieda dokumentna! Do tego zero sztucznego śniegu - armatek też nie mają!!! No i tras niebieskich - właściwie też brak - ręce opadają...Teraz napiszę więc o lepszych stronach tego ośrodka. Dół jest na 2020 m npm. Sezon trwa tu bardzo długo bo aż do 20.04. I to pomimo braku naśnieżania - po prostu go nie potrzeba. Stacja ma stoki z ekspozycją północną i południową co jest bardzo praktyczne. Jazdę można zacząć z rzędnych około 2500 m npm. Nie jest to może rewelacja ale 500 m przewyższenia to nie jest źle. Największą zaletą Kuhtai są jednak trasy. W wielu ośrodkach trafia się parę fajnych tras (spośród wielu) ale tutaj są wyłącznie takie! Wygląda to trochę jakby ktoś znalazł "patent" na trasę i powielił ją, w powiedzmy, 10 odsłonach. Otóż trasy konkretnie strome i wystarczająco pokręcone na długich, dolnych odcinkach biegną w naturalnych, wysokich rynnach. Można tutaj robić cuda - podkręcić tor jazdy i spaść w dół jak jastrząb na zdobycz. Można jechać górą patrząc w dół na nieboraków rozpaczliwie kontrolujących szybki stok. Można się bujać na jednym boku albo drugim. Aby nam się nie nudziło to znajdziemy rynny wielkie jak dla tira, są też zdecydowanie mniejsze. Te ostatnie - niestety przy orczyku, ale czarne trasy 9, 9a, 9b (szczególnie ta ostatnia - wąski wąwóz na samochód) to perełki dla koneserów. Ośrodek leży nad linią lasu i ma doskonałe warunki do jazdy przytrasowej. Wydaje się, że po rozrzeźbionej powierzchni można śmigać wszędzie. Niestety tego nie sprawdziliśmy bo podczas naszych pobytów było strasznie twardo."Od czasu tego opisu na Kuhtai pojeździliśmy kiedyś na puchu na północnej stronie i jest tam bardzo przyjemnie. Ale zaszła w tym ośrodku symptomatyczna zmiana - pojawiły się armtki śnieżne. I pewnie dlatego teraz udało nam się tutaj pojeździć. Było twardo, śnieg leżał tylko na dnie naturalnych half pipe. Ciężkie chmury wisiały nad naszymi głowami i cały czar Kuhtai prysnął (oczywiście w tym dniu). Ewakuowaliśmy się więc do Hochoetz gdzie było trochę lepiej.Ten system to w zasadzie jedna gondolka (bo ta z Oetz nie ma trasy) i parę kanap i krzesełek. Można tam znaleźć trochę opcji przytrasowych choć ogólnie bez rewelacji. Przyzwoity ośrodek na maks cały dzień. Niedzielę w Soelden zaczynaliśmy ze sporymi obawami, raz, że niedziela i miejscowi, Polacy wykorzystujący trzy wolne dni no i przede wszystkim Rosjanie (święta). I ci ostatni dominowali - najlepsze wzory Bognera i Sportalmu (czyli od 1000 E) widać było wszędzie, podobnie było z mową (tę oczywiście było słychać). Miejscowi się do tego przystosowali i napisy cyrylicą pozakładali - bardzo cenią tu gości zza naszej wschodniej granicy. Ponieważ w nocy trochę popadało a nad ranem był stale rosnący opad i razem z Jurkiem (JurekByd) z pewnym optymizmem patrzyliśmy na ten dzień. I rzeczywiście było coraz lepiej, zadekowaliśmy się na łącznikowej kanapie na Geislachkogl (tej z której prowadzi "5") i mimo sporej mgły i sterczących głazów spędziliśmy pod nią większość dnia - obszar jest tam olbrzymi i praktycznie cały czas jeździliśmy po świeżym puchu. Co możecie zobaczyć na poniższym zdjęciu - komórka Jurka niezbyt dawała radę w kiepskich warunkach ale puch widać! Trochę żałowałem, że muszę jeździć na dość wąskich 80 mm nartach (bo takie wrzuciłem) i co i rusz haczyłem o głazy - Juras na swoich 105 mm praktycznie cały czas był na wierzchu, szczególnie, że mając rockera był w pozycji neutralnej. Zyskałem więc pewnie z 20 cm długości solidnych wyrw w ślizgu ale oczywiście nie był to problem. Na trasach było zdecydowanie gorzej - tłumy narciarzy w nienajlepszej widoczności - zdecydowanie odstręczały od obecności na boisku. W poniedziałek zgodnie z prognozą była lampa więc zamiast Gurgli zdecydowaliśmy się na powtórkę - Soelden! Zaczęliśmy off piste w trójkę z Vilkiem zjazdem z Gigijocha w stronę Geislachkogla. Dopiero przy słońcu otworzył się w pełnej krasie cały olbrzymi potencjał off piste tej stacji. Dzień był niezwykle pracowity zjeździliśmy solidnie zdecydowanie najciekawszy obszar Geislachkogla, Na zdjęciu jest zjazd z góry (widać w tle podpory wagonika) żlebami na południe - jest tam całkiem stromo a czego na zdjęciu nie widać. Później już sam spenetrowałem obrzeża Gigijocha. W sumie w tym dniu na samym off piste wyszło mi 13 km w pionie co jest chyba moim rekordem. Ale muszę się przyznać, że zdecydowanie to w nogach poczułem. Wtorek to dzień wątpliwych uroków demokracji. Ku mojej rozpaczy większość przegłosowała Berwang. Nie to, żebym miał coś przeciwko Berwangowi ale w Soelden było jeszcze multum całkiem dobrego śniegu do zepsucia. A zamiast tego nisko położony Berwang obiecywał tylko boisko i to w niekoniecznie najlepszym stanie. Na nic zdały się moje lamenty. Towarzystwo zmęczone dwoma dniami jazdy w tłumie Ruskich ZDEZERTEROWAŁO. Postanowiłem nie dać zalać się potokowi żółci i jednak dostrzec jakieś plusy sytuacji (no przede wszystkim to, że jestem na nartach a nie w robocie albo domu). Największa zaleta Berwangu (i innych ośrodków w okolicy Lermoos) to położenie. Jest po prostu o około 1,5 godz bliżej Polski jak duże ośrodki tyrolskie - do tego czynny do 17.00. Jeśli macie trzygodzinną obsuwę podczas dojazdu, która zabierze Wam pól narciarskiego dnia to zatrzymajcie się w Berwangu a zaliczycie normalny solidny narciarski dzień. Także w dniu powrotu można rano szybko dojechać na stok i nartować o te 1.5 godz dłużej. Sam ośrodek jak na takie maleństwo jest zdumiewająco rozległy, obejmuje aż 3 okoliczne szczyty, http://www.bergfex.p...rwang/panorama/ Do jakiś "zapomnianych" odległych krzesełek i orczyków prowadzą długie i nudne dojazdówki a godzina na objechanie wszystkiego nie wystarczy. Ale prawdę powiedziawszy nie ma takiej potrzeby ponieważ największą zaletą Berwangu są dwa wyciągi prowadzące na Hochalm. Pierwszy to kanapo-gondolka (w proporcji 3:1) z Bichlbachu (gdzie jest optymalnie zacząć jazdę) drugie to kanapa z Berwangu. Szczególnie to pierwsze jest udane bo szybko zdobywa wysokość a trasa z góry ma około 3 km długości. Policzmy: 550 m przewyzszenia, cykl dla dobrego narciarza do 12 min. W godzinę robimy 2.8 km przewyższenia i 15 km trasy. pomnożone przez wspomnianą 8 godz. dniówkę wychodzi 22,5 km przewyższenia i 120 km jazdy. Najeździć się więc tutaj można do syta. Obie trasy z góry do Bichlbachu są przepiękne, urozmaicone i bardzo szybkie. Niestety nie było nam dane mieć super jazdy bo było twardo i lodowo. Zjazd do Berwangu już nie jest taki udany bo ma mielizny ale ponieważ to stok południowy to słońce szybko go roztopiło i miałem ulubioną ciapkę (co prawda z lodowym miejscami podkładem). Gdyby mokre pagórki były trochę większe i było choć trochę stromiej to zabawa byłaby przednia. Z pewnym zdumieniem zanotowałem cenę karnetu, 39 E wydało mi się jednak ciut drogo. Z drugiej strony tłumów tu nigdy nie ma a jak powiedziałem ostro i dużo pojeździć można więc czemu nie. Oczywiście niewyciśnięte do końca Soelden tkwiło we mnie jak upierdliwa drzazga. Jak widać czasem jednak wielkie ośrodki mogą wykazać swoją wyższość nad maluchami i trzeba wykazywać się czujnością komisarza politycznego z byłej epoki. Czego sobie (a także moim kolegom!) życzę. PozdroWiesiek Zdjęcia mam od JurkaByd12 punktów
-
No to przywaliłem :wink: Taki temat na forum narciarskim gwarantuje gorąca dyskusję ale sprawa jest dosyć trywialna. Faktem jest, że w jakis sposób moze troche wypaliłem sie narciarsko a w ostatnich latach głównie skupiałem się na tym żeby doskonalic umiejetności innych (i to jeszcze mnie kręci) bo moje już raczej ida w złym kierunku. Z pewnych wzgledów sam przestałem trenować i startować w zawodach. Poniewaz jednak nie da się zyć bez adrenaliny :biggrin: to coraz cześciej zastanawiam sie nad skiturami. Czekam na marzec/kwiecień żeby wystartować w Tatrach ... Ciekawe ilu jest skiturowców na forum?5 punktów
-
A co jak skończy się śnieg? Albo Zima, jak to teraz w Polsce mamy nie przyjdzie? Na poniższym linku "infrastruktura" narciarska w Namibii, a potem od 1:38 filmik z jazdy po wydmach :laughing: [video=youtube;EM4ZFScm9Vo]4 punkty
-
Ale zanim pojechałem na mandarynki udało mi się zobaczyć, gdzie jeździłem na nartach.4 punkty
-
Jutro mam dylemat jak pożegnać Podhale, niestety Kluszkowice są za daleko muszę wracać do domu, pewną opcją był Jurgów .... ale :Totalnie nie planując po powrocie rano z Jurgowa, żona zapragnęła wjechać na Kasprowy..jestem uprzedzony do tego ośrodka ...ale..wiedziałem że chodzi Gąsienicowa, spakowanie butów w plecak to nie problem biorę :)Było późno, stok jest otwarty .... jedynie do 14:30 więc mało skorzystałem ale:- Na dolnej stacji pojawiła się przechowalnia- Kolejka na dole rusza o 7:30- Karnet na 4 godziny kosztuje 95 zł (czyli efektywne 3 godziny jazdy)- Warunki na otwartej trasie zdziwiły mnie były super - Ludzi jeżdżących nie było praktycznie w ogóle może z 20 osób- Warunki alpejskie trzeba o tym pamiętać o 14 było minus 10 na górze na dole minus 6, wiał spory porywisty wiatr -było mega zimno !!!Trochę zdjęć ( padł mi telefon .... za zimno na starą baterię ) ...Na dole w kuźnicach : Trasa narciarska ( dojazdówka ) czytaj deptak Brak Ludzi: mają trochę nowego sprzętu szkoda że nie do naśnieżania Brak ludzi oraz dobre warunki osłodziły mi minusy tego miejsca.Jeżeli wstanę bardzo rano i warunki będą dobre pojadę, jeżeli nie to wybieram Jurgów.Kilka dodatkowych zdjęć: - Były też minusy : górny odcinek trasy otwarty w 30% ( tam gdzie najstromiej )3 punkty
-
Narciarstwo w Afryce wiadomo, że istnieje, ale jest o nim bardzo niewiele w mediach, w internecie. Można powiedzieć, napisać, że są na tym kontynencie trzy regiony, gdzie można zapiąć deski i pojeździć. Pierwszy to Maroko i Góry Atlas. Poniżej filmik na temat tego kraju: [video=youtube;GyWX_CGVpJE] Południe kontynentu i Góry Smocze, Lesoto: [video=youtube;0OrsUcwLnZg] Ten sam rejon, wysunięty bardziej na południe - okolice Cape Town w RPA, najpierw Skitoury: [video=youtube;bUqPmO0TZI0] Ośrodek: [video=youtube;d5s51yuWxiI] Na koniec nie mogło w tym poście zabraknąć najwyższego szczytu Afryki, Kilimandżaro 5895m n.p.m. Ten wulkan położony jest w Tanzanii i jest samotnym masywem złożonym z trzech szczytów. Oczywiście nie ma tu żadnego ośrodka narciarskiego, ale na nartach można jeździć. [video=vimeo;65253238]2 punkty
-
Artix, hehe, na pewno to nie ja. Choć w pół godziny czasami na Goryczkową wejdę, an na Kasprowy udało się raz 1.30h. Ale to żadne są rezultaty, zresztą nie po to się w Góry idzie Mógł to być Przemek, nasz czołowy skialpinista, jego wspinaczka wygląda jak bieg, kiedy mocno trenuje, mógł być Ariel, który też szybko lata i ma charakterystyczny taneczny ruch rąk, lub wielu innych szybkich chłopaków i dziewczyn. Wysyłane z iPad przez Tapatalk2 punkty
-
Czyli bardzo miło się zapowiada. Sądząc po składzie ekspedycji to możemy liczyć na bardzo ciekawe relacje okraszone profesjonalnymi zdjęciami.:applause: Jeśli jesteś kierownikiem wycieczki to więcej niż pewne, że tego dopilnujesz! :wink:2 punkty
-
Świetna reklama Heada! Z pokerzystami :wink: Końcowa puenta jest niesamowita :happy: [video=youtube;D6PkHC-MV5Y]2 punkty
-
Karnet za 1 euro i pół metra świeżego śniegu w Strbskim Plesie INFORMACJA PRASOWA. Już w najbliższą sobotę 18 stycznia 2014 właściciele ośrodka w Strbskim Plesie z okazji otwarcia całej trasy na Solisko organizują specjalną akcję promocyjną – jazda całodzienna za 1 euro. Zima wróciła w słowackie Tatry ! Na stokach narciarskich w Wysokich Tatrach – Tatrzańska Łomnica, Szczyrbskie Jezioro znajduje się pół metra nowego śniegu i wygląda na to, że wspaniałe warunki będą od teraz cieszyć oko wszystkich tych, którzy zaplanowali wyjazdy feryjne w słowackie Tatry. W najbliższy weekend będą udostępniane wszystkie trasy w Szczyrbskim Jeziorze ze szczególnym uwzględnieniem Soliska, które jest jedną z najpiękniejszych tras zimowych również pod względem widoków. Co więcej , Ci, którzy kupią karnet w kasie w Strbskim Plesie rano w godz. 8.00-9.30 będą jeździć tylko za 1 euro http://www.vt.sk/pl/urlop-w-gorach/aktualnosci/1812014-spustame-zjazdovku-solisko-ranna-lyzovacka-za-1EUR/ Warto przyjrzeć się bliżej temu ośrodkowi. Znajduje się w najwyżej położonej miejscowości pod Tatrami, a jego centrum znajduje się na wysokości 1315 m n.p.m., nieopodal znajduje się przepiękny toczony lasami górski staw. Tuż za miejscowością wznoszą się wysokie szczyty i cały ośrodek zimowy. Tworzy go 8 wyciągów, z czego 3 to kolejki krzesełkowe. Do dyspozycji narciarzy jest tu prawie 9 km tras zjazdowych (2 km tras zostały wytyczone w tym sezonie). Nie brakuje restauracji i barów après-ski, a usytuowanie na południowych stokach powoduje, że jest to idealne miejsce do zażywania kąpieli słonecznych. Szczyrbskie Jezioro to także znakomite miejsce dla miłośników nart biegowych. W okolicy wytyczono ponad 17 km tras biegowych, codziennie starannie przygotowywanych, a w centrum miejscowości można wypożyczyć sprzęt do biegania. Znajduje się tu też lodowisko, czynne do godzin wieczornych (wejście za darmo). W całych Tatrach Wysokich dostępnych będzie od najbliższego weekendu już 13,5 km przygotowanych tras i otwarte zostaną nowe stoki: Interski, Esicko, Solisko. Co też szczególnie ważne w dół o 5 euro poszły ceny karnetów. A w związku z mailami od rodziców wprowadzono tzw. „karnet rodzicielski” – jeden całodniowy dla dwojga rodziców jeżdżących z dziećmi http://www.vt.sk/pl/cenniki/cennik-karnetow-narciarskich-zima-20132014/ Źródło: onet.pl2 punkty
-
Cześć Moja uwagę zwróciła fantastyczna realizacja przekazu ze slalomu w Schladming. Prowadzenie kamer, sposób połączenia ujęć itd. Po prostu perfekcja. Pozdrowienia2 punkty
-
2 punkty
-
Dopiero co była relacja Zębowej Wróżki,moja będzie więc lapidarna. Zawitałem tu,by wziąć udział w Der Weisse Ring,słynnym ściganiu na bardzo długiej trasie,w towarzystwie Girardelliego i Ortlieba.W naiwności swojej sadziłem,że bedzie to superdługi gigant w rodzaju Gardenissimy lub Helmissimo,po idealnie przygotowanych ,szerokich trasach. Już po przybyciu ośrodek Lech-Zuers zrobił na mnie wrażenie powalająco-swojskie,jakby był we franchisingu ekipy GON,SON lub PKL.Minerały różnej wielkości były wszędzie ,na górze i na dole.Za to w parku maszynowym przewazaja stare 2osobowe krzesła bez tasmy.Rozumiem wiec,dlaczego nie mogłem znaleźć noclegu poniżej 50 euro za noc,bo to rzeczywiście kompleks unikalny,o zupełnie innych walorach,niż te wszystkie Zillertale,w których mozna spać po 20 euro. Lokalna ludność wykazuje się dużym zmysłem komercyjnym,co odzwierciedla wysokość wpisowego na zawody,cena za możliwość oglądnięcia trasy w towarzystwie Girardelliego czy opłata za zwiezienie kurtki po zawodach. Organizatorzy włączyli w trasę odcinek ,który nazwałbym "kamień na kamieniu",by ich przechytrzyć zamiast własnych wypożyczyłem na oglądanie i zawody narty w miejscowej wypożyczalni. Przypomniała mi się piosenka o dziewczynie,"która niestety nie jest zbyt ładna,lecz za to zgrabna też raczej nie..." I to na razie na tyle...1 punkt
-
Ależ piękny, epicki film pełen poezji narciarskiej :applause: Malowany pędzlem śladu nart, kołyszący muzyką... Lorraine [video=vimeo;84133861]1 punkt
-
Janku nie wywołasz śniegu, czy też obniżki temperatur. Trzeba czekać, lub też dupcię w troki i na południe. Ja też w tym roku/sezonie cierpię, bo jeszcze na narcioszkach nie poszurałem. Cały czas liczę, że przed głównym urlopem w marcu rozruszam stare kości gdzieś bliżej niż Alpy.:1 punkt
-
Dużo się uczę od niego, jeśli chodzi o sprzęt. Także masz najlepszą osobę jako doradcę. Można spot skiturowy zrobić, ale po czym? Na razie trzeba czekać. Jak jest śnieg, to często jestem w Yurcie. Wysyłane z iPad przez Tapatalk1 punkt
-
Tomek, rób te chińskie :happy: Ładniejsze są i z futerkiem na dziobach :biggrin: Mongolskie oblatały w zeszłym sezonie :wink:1 punkt
-
Narty z wiązaniami ważą ok 6 kg,niedawno to sprawdzałem.Tylko 0,4 kg więcej od Rictorów!Buty mam tylko zjazdowe,ale na początek może dam radę.Przy mojej wadze obecnie 87 kg to raczej niewiele.Tylko pytanie czy nie noszę na sobie zbyt dużo zbędnego bagażu? :wink: Nad tym ostatnio pracuję. Ostatnio była oferta na znanym portalu aukcyjnym nart K2 Hellbent,ale tych 132 mm pod butem,z bardzo dobrymi wiązaniami turowymi i dedykowanymi fokami za bagatela... 1700zł.Niestety nie zdążyłem zgromadzić pieniędzy. :frown:: Nie wiem czy to już nie przesadna gigantomania,ale oferta była dobra! Docelowo jednak chyba poszukam nart Armada jj - najbardziej polecana na nasze warunki,ale jako nowa bardzo droga.Może choć używkę uda się znaleźć za bardziej przystępną cenę. :1 punkt
-
Johnny przy takim zestawie nie trzeba patrzeć na lekkie buty wiec pewnie jakies BD Factory będą Ci pasować jak tylko są na Twoje stopy, albo jakieś Zzeus'y itp. Przy podejściach jak na Pilsko z wyciągu, lub kawałek grania lub na Skrzyczne to nie ma co patrzyć na wagę, bo pewnie i tak chodzi o fun jak spadnie 50cm ))) Ale rzeczywiście przy dłuższych turach niż 1h to musisz miec niezłą parę w nogach bo narty ważą ok 5kg do tego buty ok 4-4,5kg + wiązania ok 2,4kg co daje zestaw ok. 12kg. To w sumie nie jest tak źle, ja do tej pory próbowałem turować na zestawie 11,2kg (z butami zjazdowymi), ale niestety przy mojej wadze 60kg to daje zestaw prawie wynoszący 20% masy ciała! do tego buty zjazdowe to katorga dla goleni na takie tury do 1h to spoko ale już wycieczka kilku godzinna na Rysianke jest bardzo męcząca. Teraz składam zestaw ważący 5,5kg i to już bedzie ok 11% mojej masy ciała wiec powinno być ok. A w przyszłości dokupie narty ok 110mm pod butem i dłuższe na lepszy warun przy mojej wadze powinno wystarczyć )))))) Chociaż patrząc na ostatni filmik Marboru z Mongolii to nie wiem czy nie wystrugam sobie łopat 300cm długości z 300mm pod butem i do tego big powder rocker1 punkt
-
ale czad :crazy: na tym jeepie powinna być jeszcze jakaś wciągarka, powinien wjechać na górę i robić za wyciąg :stupid:1 punkt
-
Piękne miejsca, niesamowite ujęcia i świetna jazda. Takie coś przyjemnie sobie włączyć tak na luzie, na dużym tv, przy kominku sącząc co nieco przyjemnego dla podniebienia :happy:1 punkt
-
Kilkoro znajomych na dwa, trzy auta - nic szczególnego, skład mieszany :happy: Będą Panie, dzieciaki, seniorzy... Marcin z forum, może Michał - jak wrócę w jednym kawałku z Dolomitów, to będziemy dogrywać wyjazd w szczegółach :happy: A po drodze, nim się ziści, to pewnie jeszcze jakiś krótki wypad na Słowację - Tour the Slovakia :biggrin:1 punkt
-
1 punkt
-
A ja z rodzinką wybieram się w drugim tygodniu lutego do Waidring http://www.bergfex.pl/waidring-steinplatte/ a przy okazji chcę 1 dzień spędzić w Fieberbrunn http://www.bergfex.pl/fieberbrunn/ i 1 dzień w Lofer http://www.bergfex.pl/lofer/. Miejscówki dobrane pod kątem żony i synka. A pod kątem siebie, to będzie Solden w marcu :happy:1 punkt
-
kopula Pilska cala w sniegu, do Szczawin da sie zjechac. ja moze w niedziele w Tatry slowackie uderze, oby pogoda dopisywala...1 punkt
-
Podobno buty skiturowe dzielą sie na 3 kategorie: te co obcieraja na początku sezonu, te co obcierają na końcu i te co obcierają przez cały czas Sent from my iPhone using Tapatalk 21 punkt
-
Stacja meteo przy GOPR Zakopane http://meteo24.nazwa.pl/zakopane/Current_Vantage.htm Min-3,1 max +3,6. Wygląda ,ze mogli na okolicznych stokach nocą naśnieżać.1 punkt
-
tez mi sie to podejrzane wydawalo i poprosilem znajomego Slowaka o przetlumacznie i o dziwo sam nie jest na 100% pewien, gdyz jest to jakos smiesznie/zawile napisane. napisal mi ze wydajemu sie ze calodniowa jazda jest za 1 euro, ale ryzykowac nie bede1 punkt
-
Można kliknąć w ten pierwszy link z treści przytoczonej przez Ciebie z Onet. Tam jest już w tytule informacji napisane, żę jazda poranna kosztuje 1€. Natomiast w pierwszym akapicie Onet napisano, że jazda całodzienna ma kosztować 1€. Wysyłane z iPad przez Tapatalk1 punkt
-
ski tury sa swietne - sprobuj nie pozalujesz - wtedy na prawde czujesz, ze jestes w gorach i z nimi obcujesz absolutna wolnosc, niesamowita satysfakcja no i kazdy zjazd smakuje duzo lepiej niz po wjezdzie wyciagiem1 punkt
-
Janku, oby Twoje słowa były prorocze - ponieważ wolę ćwiczyć na najbliższych mi stokach: świętokrzyskie i lubelskie niż gnać daleko. Jak na razie mam 5 dni na nartach na liczniku, ale licznik niebawem przyśpieszy - za tydzień kierunek Dolomity :happy: Ja osobiście podchodzę pozytywnie do obecnego sezonu i realizacji 30dni na nartach minimum. Trzymam również za Ciebie kciuki, byś podobnie jak zeszłej Zimy zrobił na deskach kilka dni ponad plan, który zakładasz :cheerful: Wierzę, że te życzenia dla Ciebie się spełnią :happy:1 punkt
-
Niedawno byłem w Kluszkowcach. Szczegółową relację w dwóch częściach znajdziesz tu: http://www.skionline.pl/forum/showth...l=1#post184326 Jurgów tak samo jak pisze Mitek - bardzo podobny. W poniższym wątku znajdziesz relację z Jurgowa - jodek1 "parę chwil" temu był tam.1 punkt
-
Cześć Stacyjki bardzo porównywalne nawet topograficznie dośc podobne ale tras porównywalnych z Gogota czy Pilskiem to tam nie oczekuj. Łatwo ale fajnie! Pozdrowienia1 punkt
-
Jakby działała czarna w Jurgowie, to okazałoby się, że Jurgów ma bardziej stromą trasę aniżeli "Kluski". Na dzień dzisiejszy w tej kategorii zwyciężają Kluszkowce, choć z drugiej strony są tam trasy krótsze. Jak już przymierzasz się do Jurgowa, to pojedź paręnaście km dalej do Bachledovej, a jest szansa, że uda Ci się przekuć chwilowe minusy powyższych stacji w plus, no i widoki tam takie że....hej.1 punkt
-
Jarku że tak powiem SKS czyli starość k...a starość :biggrin: Ja ewoluuję w odwrotnym kierunku, zamierzałem ostatnio kupić Stockli DH 215 cm, ale ktoś mi je sprzątnął:, a teraz lukam na Stocki SG 205 cm, ale jeszcze za drogie, muszą pęknąć, mnie się nie spieszy bo zamierzam je użyć dopiero w listopadzie:rolleyes::1 punkt
-
Jarek dla osób aktywnych polecam zimą właśnie skitury oraz squasha i ściankę wspinaczkową A na skitury zapraszam również w Beskid Śląski albo Żywiecki Ja kilka dni temu zakupilem nowe narty turowe Atomic Aspect 85mm... 1320gr (2,64kg para) Buty TLT6 i wiazania TLT w pon/wtorek yurcie w kuźnicach Pozdro Tomek1 punkt
-
Coś dla początkujących: [video=youtube;v16dAH7pwqg] Ale, czy wszystko o czym mowa to prawda?1 punkt
-
Była w wątku też 'dziura' przy IO Grenoble1968 i potrójnym zwycięstwie JC Killy (częściowo dzięki 'cudom we mgle' - gdzie sędziowie zauważyli ominiecie bramki przez poprzedników, m.in K. Schranza... :eek:) [video=youtube;nhvgSMHAZgw]http://www.youtube.com/watch?v=nhvgSMHAZgw1 punkt
-
Właśnie, proponuję trochę podjechać i skorzystać z term w Bukowinie. Jak dla mnie o wiele lepsze i przede wszystkim większe, więc gęstość zaludnienia mniejsza Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk1 punkt
-
Niestety mylisz się, mimo głośnych zapowiedzi w ogóle nie aktywowali skipassów online, tłumaczą to jakimiś testami etc - więc to żadna awaria. Znajomy próbował kilka razy kupić i musiał stać w kolejce do kasy, niestety.1 punkt
-
Teraz już nie ma tego problemu z Kasprowym, ponieważ możesz wykupić wjazd on-line na konkretną godzinę - poczynając od 8:00. Choć dzisiaj jak sprawdzałem mieli awarię i sprzedawali tylko wjazdy na 50 zł bez ski-pasów - doliczając 10 zł za rezerwację. Do ski-pasów nie będą doliczać, jeśli oczywiście naprawią usterkę. W zeszłym roku miałem więcej komplikacji, ponieważ rezerwacji można było dokonywać najpóźniej na 3 dni przed dniem jeżdżenia - taraz to tylko 2 godziny (mam nadzieję, że nie chodzi o godziny pracy). Teraz zwroty za karnety (gdy na przykład kolej nie działa z powodu wiatru) realizowane są tylko przez internet, ciekaw jak to będzie wyglądało.1 punkt
-
Wiesz coś w tym jest - do dzisiaj w nazwach plików i folderów nie używam polskich znaków. Zbyt często różne urządzenia odmawiały ich obsługi. I pewnie już się nie oduczę. Nie mniej jednak w tekstach z nich nie zrezygnuję. Ważna dla mnie jest nie tylko ortografia i interpunkcja ale też stylistyka. Nie mniej jednak oczywiście treść i jakość wypowiedzi na forum narciarskim przedkładam nad formę. Czyli jak ktoś pisze (forma już dopuszczalna) sensownie to najważniejsze. I chwała mu. Oddzielną kwestią jest sposób prowadzenia rozmowy, w internecie pozbawieni jesteśmy praktycznie niewerbalnych środków przekazu informacji i jak widać bardzo łatwo jest źle zrozumieć intencje. Uważam, że warto jest zachować sporą ostrożność przy pisaniu. Nie ma potrzeby odpowiedzenia natychmiast - można pomyśleć zanim się coś chlapnie. Oddzielić problem od człowieka i nie formułować tez zbyt radykalnych. Trzeba też mieć świadomość, że na wiele kwestii można spojrzeć z różnych stron i nawet pozornie sprzeczne opinie mogą być jednocześnie tak samo prawdziwe. Świat na pewno nie jest czarno-biały! Najtrudniejsze są kwestie osobowościowe - nie da się ukryć, że pewne osoby mogą nas irytować. Może nas drażnić ich niekompetencja lub co gorsza kompetencja. Siłą rzeczy są to ci którzy najczęściej się odzywają.. Ale przecież aktywni userzy to dobro forum, bez nich byłby to umierający kącik porad. Więc zamiast narzekać, że forum opanowała GTW (jest to stały, cykliczny lament na wszystkich forach) wystarczy wziąć pióro (lub tablet) i zmienić oblicze forum. Bez dwóch zdań i tutaj i na innych platformach bardzo brakuje nowej krwi i ciekawych dyskusji. Bo umówmy się, że rozmawianie o doborze desek jest dramatycznie nudne. Czyli skimaniacy z darem (i chęcią) pisania pilnie poszukiwani. Pozdro Wiesiek1 punkt
-
To rozwiążę zagadkę 5 minut. Po prostu jeden z zawodników jadących tuż przed Maciejem wypadł z trasy i już jadący Bydliński został wstrzymany i niespiesznie zsuwał się w dół. Na treningach to dość częsty przypadek, bo tutaj nie ma wwożenia na szczyt i ponownego startu, a jutro myślę, że pierwsza 20 w zasięgu.1 punkt
-
Dziś rano pognałem do Jurgowa byłem tam pierwszy raz: Trasy były przygotowane idealnie !!!!, temperatura w nocy była na minusie o 9 rano w granicach zera , ładna pogoda: Nie działa czarna trasa i nie była jeszcze naśnieżana: Malkontenci znajdą lekkie przetarcia / "ciemniejszy śnieg" - zdecydowanie bez znaczenia: Nie byłbym sobą gdybym nie wspomniał o widokach Podsumowując : Bardzo fajna stacja która bije na głowę swoimi trasami , przygotowaniem tras - większą widoczną z oddali Kotelnicę , trasy są bardzo szerokie i szybkie głównie czerwone - zdecydowanie polecam !!!Na koniec jeszcze kilka zdjęć :1 punkt
-
JC w podróży Do Sierra Nevada, bo tu jesteśmy, przewieźliśmy śnieg. Tak przynajmniej powiedzieli nam Hiszpanie. Faktycznie cały dzień sypie, a chmury skryły przed nami ponad 100 km tras z widokiem na Afrykę włącznie. Jutro pogoda ma się poprawić, więc mamy nadzieję zobaczyć Czarny Ląd oraz tutejsze trasy. Ciekawostką są skipassy w firmie paska zapinanego na rękę.1 punkt
-
W obecnym sezonie najprędzej pojeździmy w rejonie Białegostoku gdzie już jest 15 cm śniegu a spadnie drugie tyle, Lublina czy może nawet Kielc. konkretna jazda tylko w Alpach . Ja bym wybrał nawet tam S.N. ,w której większość tras narciarskich przebiega powyżej 1500m.n.p.m.Ja już mam za sobą 6dni alpejskiego szusowania i chociaż w ostatnich dwóch dniach narzekałem na opady śniegu, słabą widoczność i gorsze warunki na trasach to teraz muszę stwierdzić ,że było super i trzeba poczekać prawie rok na chwile ,,szczęścia narciarskiego''. Ciekawe ile razy zdołam w obecnym sezonie wyjechać na krajowe soki. Plan minimum to 5 razy. Powodzenia i bezpiecznych szusów.Janek571 punkt
-
Polecam użyć wyszukiwarki, wpisać 'słowacja' i znaleźć temat w stylu 'Słowacja - warunki narciarskie'. Poza tym zerknij na strony Łomnicy, Chopoka, Bachledovej, Szyrbskiego Plesa, tam się dowiesz co działa i na kamerkach zobaczysz jak wyglądają trasy. Poza tymi 4 ośrodkami na Słowacji wiele więcej nie chodzi.1 punkt
-
Tu masz kamerki na Słowacji: http://www.holidayinfo.sk/pl/Kamery/ Pozdr Marcin1 punkt
-
nie ma prawdziwej zimy, a szczególnie w Beskidach przełóż lepiej wyjazd na drugi tydzień ferii, może będzie lepiej1 punkt
-
A gdzie kask:eek:,gogle,żłówik,naramienniki,tudziesz inne ochraniacze...Toż to profanacja współczesnego narciarstwa:mad::1 punkt







