Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. koliber

    koliber

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      1 756


  2. conda

    conda

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      214


  3. janek57

    janek57

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      1 699


  4. Mati1981

    Mati1981

    Użytkownik forum


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      354


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 20.02.2015 uwzględniając wszystkie działy

  1. Dzisiejszy dzień w Wiśle można byłoby określić hasłem reklamowym TMR: "Tak blisko, tak alpejsko." Jeździłem od 10 do 12 na Skolnitym i od 13 do 14 na Cieńkowie. W obydwu ośrodkach warunki pogodowe i śniegowe rewelacyjne. Jeszcze niedawno czytałem o kamieniach w kilku miejscach na Skolnitym i o jeździe trasą czerwoną na własną odpowiedzialność. Tymczasem śniegu jest mnóstwo, a sam stok bardzo mi się podoba. Obydwie trasy bardzo urokliwe i nie tak monotonne jak na Osadzie czy Poniwcu. Same trasy przypominają te w czeskiej Bili (www.skibila.cz - też polecam, jeszcze ciekawsze). Podjechałem na parking zaraz przy drodze, widząc wolne miejsce, ale parkingowy pytając czy przyjechałem na narty, skierował mnie na kolejny (niby z budką i cennikiem, ale w praktyce bezpłatny - miejsca nie za wiele). Ludzi dziś wyjątkowo mało, co 3-cia kanapa zajęta, pełen komfort na trasach i oczywiście równiutko. Przy pełnym obłożeniu niebieska może wydawać się nieco wąska (ok. 15-20m.), dziś było idelanie. Ciekaw byłem parametrów nowej kolejki, bo nie za bardzo mi się chce wierzyć w przewyższenie 160m przy 800m długości (jak podają na stronie) - wydaje się znacznie stromiej. I tak też jest - jeśli przyjąć, że dolna stacja znajduje się ok. 40m nad doliną, tzn. 470m npm, to górna jest na wys. około 660m (tak wynika z mapy - jest tam charakterystyczne wypłaszczenie), czyli wychodzi ok. 190m. Cieńków - tu ludzi znacznie więcej. Na parkingu i dolnej polanie jak na targowisku. Kanapy wszystkie pełne, ok. 2 minuty czekania, ale trasy mimo to dość równe jak na tą godzinę. I również fantastyczne warunki, także na okrężnej trasie nr 5 (od niedawna naśnieżanej). Jedyne co mogliby zrobić, to jakiś krótki taśmociąg na ten pierwszy pagórek, bo takie podchodzenie te 30-40m nieco zniechęca wielu narciarzy i mało kto jeździ tą piękną, grzbietową trasą.
    11 punktów
  2. Wisła SkolnityByłem dzisiaj od 8 do 10Cena karnetu 20 złPogoda idealna, słońce lekki wiatr, temperatura rano ok 1 st C, po dziesiątej ok 6- 7 stopniOd rana bardzo mało osób jeżdżących, zaczynaliśmy chyb w dwudziestu później niewiele więcej. Tłoku na trasach nie było. CZERWONA OTWARTA I ŚWIETNIE PRZYGOTOWANA.Ogólnie wyjazd bardzo udany
    10 punktów
  3. Potwierdzam (sztruks na trasach) i dzień wcześniej ,no i 17.02.15 była bezchmurna ,prawie wiosenna pogoda. ,,Jak w Alpach"
    9 punktów
  4. Jeździłem popołudniu od 13:30, zaliczyłem Juliany, Golgotę i Małe Skrzyczne. Warunki dobre, nie zjechałem tylko do Czyrnej gdyż miałem obawy o sprzęt. Ludzi sporo ale udało się nie czekać dłużej niż minutkę. Jutro pewnie będzie masakra:-)Pozdrawiam Maciek
    8 punktów
  5. Dzisiaj Velka Raca Na parkingu pod Dedovką meldujemy się punkt ósma jako jedni z pierwszych , jednak w szybkim tempie samochodów przybywa...Trasa na Dedovce przygotowana perfekcyjnie i do 10ej można było fajnie śmigać bez kolejki... Trasy na Lalikach i Magurskiej zdecydowanie słabiej przygotowane, już koło 11ej pojawią się przetarcia i minerały... Tutaj kolejki max 2 min do samej 15ej.. Po 15ej zjeżdżamy na Dedovke, trasa rozmiękła a kolejka na dole myślę że na dobre 15min...Na szczycie śniegu sporo
    6 punktów
  6. W środę udaliśmy się do Turracher Home :smile:Ośrodka chyba nie trzeba reklamować ,kto był to wie,kto nie był polecam Ilośc tras nie powala ale wszystko jest przemyślane pod narciarza i dla narciarz Warunki na trasach bardzo dobre,ale są ferie i czasami trzeba tak koło 5 min postać w kolejce W drodze powrotnej chyba warto zaliczyć termy w Bad Kleinkirchneim Czwartek zapowiadane ocieplenie,tak więc wybraliśmy się na nartowanie w pobliże największego szczytu Austrii Grossglckner-HeiligenblutPięknie ,po prostu pięknie,może to moje subiektywne odczucie jest spowodowane tym że jednak lubię ośrodki wysokogórskie :Zresztą zobaczcie sami :smile: Ps.Prześmiewcy,szydercy czekającyna głupie mapki :tongue:,niech o nich zapomną :stupid:
    6 punktów
  7. W środę Paweł wybrał się na wycieczkę ski touring'ową po Bieszczadach. Galerię możecie zobaczyć tutaj
    5 punktów
  8. Taśma taśmą... szczerze mówiąc nawet nie zwróciłem uwagi czy jest.. ;-) Mnie jednak bardziej frapuje to co napisano w artykule pod koniec i co właśnie oddaje to o czym pisywałem na tym forum kiedyś. Zbiałczenie COSu powoli staje się faktem. Wkrótce te wszystkie kapeluchy ruszą na nowoczesny SON i znów będą takie same artykuły się pojawiać. Cieszmy się orczykowym żelastwem przy Golgocie i Bieńkuli, póki jeszcze możemy. Wprawnym Narciarzom nie przeszkadza wjazd za pomocą tych ustrojstw. Jak kto nie daje rady wjechać łorcykiem na Halę Skrzyczeńską to o Bieńkuli niechaj zapomni dla dobra własnego i naszego. Za to kanapy jak najbardziej na Julianach, Cielętniku, Młakach i Małym Skrzycznem. Chciałoby się powiedzieć... " A nie mówiłem...?"
    5 punktów
  9. Johnny i marboru dogadjcie się kto relacje piszę bo znając życie jak osobno zaczniecie relacjonować to do następnego sezonu tego nie zdążę przeczytać :-)
    5 punktów
  10. Byłem dziś na Bachledovej:) po wczorajszej 3h jeździe na palenicy w szczawnicy-zastanawiałem się czy kupować całodzienny karnet czy na 4h-i na szczęście ta pierwsza opcja okazała się bardzo trafnym wyborem:-) na parkingu od str Jezerska zero aut-ale dobrze mieć tam łańcuchy bo ost km to praktycznie śnieg z lodem-czasem tylko posypane jakąś posypka i no i bardzo wąsko:)...warunku na trasach do godz 11 bardzo dobre-ludzi nie za dużo-praktycznie nie czekaliśmy na wjazdy dłużej niż minutę i to może ze 2razy :-D godna polecenie jest nowo otwarta prawie km długości nowa zjazdowka furmanec z nowym podwójnym orczykiem! W sumie jest jeszcze jedna trasa omijająca las i na obu na warunki do 16dobre...zero muld bardzo szeroko i niewiele osób tam jeździło:-Dpogoda lampa totalna-można było jeździć bez rękawic-a w słońcu sam polar wystarczał jeździliśmy od9do16z godz przerwa na wieży widokowej z bajecznym widokiem na tatry i z chmurami wysokimi niczym smugi zawieszone ponad wierzchołk. i trochę wyżej:) zdj chyba nie dam rady tu wrzucić bo z tel pisze:) jutro pewno będzie więcej ludzi bo wiadomo weekend-ale w tyg można się tam wyjeździc na maxa:-) a wczoraj na palenicy po 3h było tak nudno ze mieliśmy dość i sprzedaliśmy jeszcze karn po zjeździe:-)
    4 punkty
  11. spieljochbahn Wiem, że tydzień to trochę mało na zobaczenie całego regionu ale rozważcie też inne opcje tzn. zajrzyjcie do mniej uczęszczanych / popularnych miejsc - ja na przykład omijałem do tej pory m.in. Spieljochbahn i okazało się, że dla mnie to był jeden z lepszych momentów na nartach – PUSTE stoki , oldschool’owa infrastruktura ( np. 4-os. gondola), na górze trasy psychodelicznie pofalowane (dzięki czemu zaliczyłem najdłuższy skok w życiu, gleba była też ok), długi zjazd na dół do Fugen jak jest śnieg. Nie widzę w waszych planach też Hochfugen :
    4 punkty
  12. Na Czarnym Groniu k/Andrychowa warunki miód malina :angel: . Dwie godziny zaraz z rana zleciały ani się obejrzałem , a teraz do kieratu:frown::
    4 punkty
  13. Mitek, przepraszam, ale musiałem :)
    4 punkty
  14. Pogoda dziś marna, rano padał deszcz, pod wieczór było 4 stopnie na plusie. Magnum kusi, ja napalony jak.. Nie mogę się opanować, pakuję narty do bryki i jadę do Bodzentyna. Stok marny, jakieś 650 m długości, dwa wyciągi, śnieg lichy, pod wyciągiem ledwo kryje ziemię. Kupuję karnet na 3 godziny, zapinam narty, przechodzę przez bramkę i jadę do góry. Jadę wyciagiem orczykowym dwu osobowym, tym po prawej stronie. To mój pierwszy w życiu wjazd tym wyciągiem, bo mimo, że stoi on od 3 lat, to nigdy nie pracował. Dziewiczy wjazd nart i wyciągu. Jestem na górze, zjeżdżam. Dziób nurza się w śnieg i jak jak łódka brodzi... Narta posłuszna, pięknie trzyma w skręcie, cała współpracuje ze mną. Jadę drugi raz, trzeci, piaty, dziesiąty i tak sobie myślę, gdzie ja zawlokłem te wspaniałe narty. No cóż, byłem tak napalony, że nie mogłem się powstrzymać! Gdy patrzę na lichość tego stoku, przychodzi mi do głowy taka refleksja. To tak, jakby piękną dziewczynę wprowadzać w arkana na jakiejś pryczy czy łóżku w bursie lub hotelu robotniczym. Wprowadzać w zabżdzianej pościeli, pożółkłej i wygniecionej. Jeżdżę bez przerwy trzy godziny, i dwa poczucia kierunkowe mam, z dołu na ukos w górę i z góry na ukos w dół. Narta, mimo że w talii niezbyt wąska, jest posłuszna, reaguje na każdy mój ruch, pięknie się prowadzi. Dociśnięta mocno do podłoża po chwili oddaje swą moc na jeżdżca. W ten sposób, w dół i w górę, zrobiłem 45,6 km ze średnia prędkością 18 km/h, a w porywach szału, udało mi się osiagnąć 58,7 km/h. Moje Magnum już są używane!
    3 punkty
  15. SonTrochę spóźniona relacja z środowej wizyty w Szczyrku.Jako, że od niedzieli w Czyrnej urlopuje się moja koleżanka z Warszawy wraz z rodziną, postanowiłem ją odwiedzić. Wyjazd z Gliwic o 7 i parę minut po ósmej meldujemy się (jest ze mną jeszcze jeden kolega) na Julianch. Na parkingu tylko kilka samochodów. Kupujemy karnety i zaczynamy jazdę od Julianów. Na trasach sztruks ale taki fajny poddający się pod krawędzią, a nie lodowa tarka. Z Julianów udajemy się Golgotą w stronę Małego Skrzycznego.Golgota idealna, dawno już nie widziałem jej tak dobrze przygotowanej. Mamy ochotę jeszcze nią pośmigać ale przy akwarium już czeka koleżanka. Jeździmy trasami ze Małego Skrzycznego do Soliska, potem przenosimy się na trasy w kierunku Czyrnej. Tutaj warunki gorsze, w dolnych partiach teochę luźnych minerałów (jednak swobodnie do ominięcia) no i oczywiście sławetna droga przecinająca dwójkę. Bardzo fajnie jeździło się na Bieńkuli pomimo kilku luźnych kamieni na dole. Wogóle to znacznie bardziej wolę Bieńkulę od Golgoty, chyba z racji jej szerokości.Podsumowując, wyjazd na wielki plus. Trasy przygotowane bardzo dobrze (nie licząc kilku kamyków). Kolejek brak lub takie na minutę czekania. Tory pod orczykami ok :eek: Jedyne czego zabrakło do pełni szczęścia to słońca na niebie.Zrobiliśmy 40km w dół wg. iSki Trackera :happy:
    3 punkty
  16. 300 dni słonecznych w roku ,jak na razie jestem w stanie w to uwierzyć :smile:Mieszkamy w miejscowości Spittal an der Drau Wczoraj i dziś ujeżdżaliśmy największy ośrodek w Karynti -NassfeldCóż mogę rzec,bardzo przyjemnieNarciarze dopisali (ferie) ale tragedi nie maJutro zmiana tym bardziej ze skipasy pozwalaja na wypuszczenie się gdzieś :stupid: Sinke też dzisiaj załatwiliśmy :tongue:
    2 punkty
  17. Po obiedzie jadę na dół i do końca dnia jeżdżę na zmianę talerzykiem, wolnym krzesłem, kanapą na Solisko i 2-3 razy na Furkotce. Najpóźniej na górze znalazłem się o 16:01 Trasy bardzo dobrze przygotowane. Niestety z powodu wysokiej temperatury (ok. 5-6*C) ok 11-12 zrobiło się miękko. Kiedy słońce było już nisko nad horyzontem, trasy w większości zrobiły się twarde :applause: Oczywiście cukrowe odsypy pojawiały się bardzo często, ale tylko w górnej części. Wiatr na samej górze umiarkowany i silny-porywisty. Zobaczyłem dawno niewidziany typ chmur - altocumulus lenticularis : I reszta zdjęć z dzisiaj. Endomondo pokazało 65 km :shocked: Dzisiejszym czternastym dniem na nartach zakończyłem jazdę po słowacku. Jutro Jurgów i powrót do szarej i ponurej codzienności :(
    2 punkty
  18. Miałem okazję oglądać i testować "na sucho" plecak lawinowy PIEPS JetForce TOUR PRO :smile: . Krótko mówiąc WOW !!! O sprzęcie możecie przeczytać tutaj : http://www.skionline.pl/sprzet/jetforce-black-diamond-rewolucja-w-plecakach-lawinowych,newsy,6137.html lub tutaj http://www.pieps.com/en/product/pieps-jetforce-tour-pro Ja od siebie dodam , że samo odpalenie balonu robi wrażenie , sam system jest bardzo "sprytny" , składanie balonu bardzo proste , a najważniejszą zaletą jest możliwość wielokrotnego odpalania urządzenia . Jedynie po 5-tym z kolei odpaleniu należy ponownie naładować baterie . Ehh gdyby jeszcze cena była niższa ( obecnie ok. 1000 € ) .....
    2 punkty
  19. Co znaczy że mapek nie będzie??? :eek: ...Już się nie śmieję.... już grzeczna jestem....:biggrin: PS. ...nie widzę fotki na leżakach - przecież to koronne miejsce w TH Wpisałam w google "Turracher Höhe " i patrzcie co mi wyskoczyło: http://www.austria.info/pl/narty-w-austrii-z-przyjaciolmi-zima-2012/turracher-hoehe-1808920.html Kojarzycie tego pana z 2 fotki?
    2 punkty
  20. Ja także taśmy nie kojarzę. Może dlatego, że byłem w COS w poprzedniej zimie. W tym sezonie jest tam "masakra ludzka" i nie mam zamiaru w tym spędzie na trasach ze Skrzycznego uczestniczyć. Chcę na nartach jeździć swobodnie, a nie traktować ludzi jak gęsto ustawione tyczki. Widać, że jak jest kanapa-jest jazda (na nartach). Skoro nowa kanapa wywozi dwa razy więcej ludzi to trasy powinny być dwukrotnie poszerzone, a nie są. Stąd ogromny tłok na trasach ze Skrzycznego. Już widzę tą masę ludzką w SON po wybudowaniu tych wszystkich nowych wyciągów bez poszerzenia lub budowy nowych tras. Aha, a może chodzi o taśmę podwożącą ludzi ze starego wyciągu krzesełkowego do nowej kanapy ?
    2 punkty
  21. Ze Szczyrku Białka Ciekawy artykuł w portalu Beskidzka 24 o "degradacji" stacji przez zbudowanie kanapy: "O wątpliwościach narciarzy, czy w pełni sprawny jest wyciąg kursujący pomiędzy halą Jaworzyna a wierzchołkiem Skrzycznego, pisaliśmy w styczniu, w artykule Dlaczego kanapy się zatrzymują? Problem jest nadal aktualny, ale okazuje się, że winić należy nie tylko technikę. Nowoczesny wyciąg kanapowy wybudowano na tym odcinku pod koniec 2013 roku i zastąpił on istniejący tam wcześniej wyciąg krzesełkowy. Czteroosobowa kanapa pozwala wywieźć na górę w ciągu godziny dwa razy więcej chętnych niż poprzednie urządzenie, zapewniając znacznie lepszy komfort podróżowania. Osoby siedzące na kanapie chroni przed wiatrem i deszczem plastikowy daszek. Poza tym wyjechać na górę można znacznie szybciej, niż gdy kursowały tam dwuosobowe krzesełka. Wyciąg wybudowano w ramach modernizacji narciarskiej infrastruktury Centralnego Ośrodka Sportu w Szczyrku. Gdy powstał, przedstawiano go jako najnowocześniejszy w kraju i nie były to czcze przechwałki. Urządzenie wyprodukował bowiem i zainstalował na Skrzycznem jeden z wiodących w świecie producentów wyciągów narciarskich. Mimo to od samego początku z kanapą były problemy. Zepsuła się dwukrotnie zaraz po uruchomieniu. A gdy wydawało się, że problemy techniczne udało się raz na zawsze wyeliminować, do „Kroniki” zaczęły docierać sygnały od narciarzy, iż kanapa nie działa tak jak powinna. Skarżyli się, że urządzenie co rusz zatrzymuje się. Wydłuża się przez to czas wyjazdu, a przed bramkami tworzą się ogromne kolejki. Jako przykład podawano 6 stycznia, gdy kolejka do wyciągu była gigantyczna, a ten stawał co chwilę. Z wyjaśnień Sebastiana Dankiewicza, zastępcy dyrektora szczyrkowskiego COS-u wynika jednak, że urządzenie jest w pełni sprawne i nie ma z nim obecnie żadnych problemów technicznych. Natomiast powodem częstego zatrzymywania się wyciągu są... sami użytkownicy, czyli narciarze i snowboardziści. Wielu z nich ma bowiem problemy z wsiadaniem (i wysiadaniem) na kanapy. Dlatego też z uwagi na bezpieczeństwo osób korzystających z wyciągu trzeba go w sytuacjach awaryjnych wyłączyć. Zwłaszcza gdy osoba próbująca wsiąść na kanapę się wywróci. Przy okazji wyszło na jaw, że na dolnym peronie wyciągu nie ma „taśmociągu” ułatwiającego wsiadanie na kanapy. Ten niedostatek mógł budzić pewne zdziwienie, bo taśmociągi takie są obecnie standardowym wyposażeniem wyciągów kanapowych. ODKOPANY TAŚMOCIĄG Co ciekawe, już dwa dni po tym jak w „Kronice” ukazał się artykuł, na peronie wyciągu pojawił się taśmociąg! Okazało się bowiem, że był tam zamontowany od samego początku, lecz nie wiedzieć czemu nie wykorzystywano go. Taśma była wyłączona i zasypana grubą warstwą śniegu. Teraz - wyjaśnia Sebastian Dankiewicz - została uruchomiona, a stało się to po interwencjach narciarzy. To, że taśmociąg podwozi pasażerów do kanap, ułatwiając im płynne zajęcie miejsca, nie na wiele się zdało. I bez, i z taśmociągiem wielu narciarzy i snowboardzistów ma problemy ze sprawnym zajęciem miejsca na kanapie. Dlaczego? Otóż jeszcze kilka lat temu Skrzyczne, ze swoimi trudnymi i wymagającymi trasami, przyciągało głównie wytrawnych narciarzy. Stok „FIS” czy „Kaskada” wymaga bowiem nie lada umiejętności. Dobry narciarz, pewnie czujący się na nartach czy desce, nie ma problemu z pokonaniem trudnej trasy i nie ma ich także na wyciągu. LEKCEWAŻONE ZAGROŻENIE Natomiast obecnie, z uwagi na brak śniegu w dolnych partiach gór, kopuła szczytowa Skrzycznego przyciąga także wiele osób niedoświadczonych, czy wręcz stawiających pierwsze kroki na nartach, w tym małe dzieci. A tacy „narciarze” nie radzą sobie ani na trudnych trasach (co potwierdzają patrolujący Skrzyczne ratownicy górscy), ani na wyciągu, nawet tak nowoczesnym, jak obecnie funkcjonująca tam kanapa. - Ktoś, kto ledwo stoi na nartach, ma problem z utrzymaniem równowagi także na peronie czy ruchomym taśmociągu – zauważa Sebastian Dankiewicz. Efektem są wywrotki i konieczność awaryjnego wyłączania urządzenia. - Ostatnio mieliśmy przypadek, że kobieta próbowała pomóc wsiąść na wyciąg swojemu dziecku i ustawiła się bokiem do kanapy. Gdy ta nadjechała, obaliła narciarkę - mówi Sebastian Dankiewicz. Nikomu oczywiście nie można odmówić przyjemności zjazdu ze Skrzycznego, nawet gdyby jego umiejętności narciarskie nie predysponują go do korzystania z trudnych tras, ale też każdy, kto wybiera się na narty, powinien wykazać się odpowiedzialnością. Bo ktoś, kto próbuje zjechać trudną trasą, a na nartach czy desce sobie nie radzi, może zrobić krzywdę sobie i innym. Tymczasem okazuje się, że początkujący miłośnicy śnieżnych szusów nic sobie z tego zagrożenia nie robią. Ba, w kopule szczytowej Skrzycznego spotkać można nawet instruktorów szkolących tam osoby, które narty mają na nogach pierwszy czy drugi raz! Nie ma się więc czemu dziwić, że narciarze i snowboardziści z takimi umiejętnościami mają problem z wyjechaniem na górę nowoczesnym wyciągiem." I to dlatego kolejki do kolejki. Pozdro A.
    2 punkty
  22. Cześć Chciałbym przedstawić parę przydatnych aplikacji na smartfon,który chyba każdy w tej chwili posiada. Pewno większość z was już je ma,ale może się komuś przydać. WebCamera.pl - kamery na żywo-REWELACJA https://play.google.com/store/apps/details?id=com.webcamera.playerv3 iSki Tracker-pomiar tras,szybkość... https://play.google.com/store/apps/details?id=intermaps.iskitracker Endomondo - Bieganie & Rower https://play.google.com/store/apps/details?id=com.endomondo.android iSKI-kompedium wiedzy o stacjach narciarskich...i nie tylko. https://play.google.com/store/apps/details?id=intermaps.iskiaustria https://play.google.com/store/apps/details?id=intermaps.iskiitalia https://play.google.com/store/apps/details?id=intermaps.iskiswiss https://play.google.com/store/apps/details?id=intermaps.iskislovakia https://play.google.com/store/apps/details?id=com.intermaps.iskipolska itd.... HERE-darmowa nawigacja od Nokii na cały świat.Mapy offline. https://play.google.com/store/apps/details?id=com.here.app.maps MAPS.ME — offline mapy-jak nie ma internetu i się zgubicie w terenie https://play.google.com/store/apps/details?id=com.mapswithme.maps.pro Picasa tool-Narzędzie do programu Picasa-najprostsza i najszybsza metoda udostępniania zdjęć. https://play.google.com/store/apps/details?id=larry.zou.colorfullife WeatherBug-jedna z lepszych prognoz pogody https://play.google.com/store/apps/details?id=com.aws.android Pierwsza Pomoc-nie życzę nikomu,ale warto mieć. https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.looksoft.orange.pierwszapomoc Aqua Mail - klient poczty,moim zdaniem najlepszy. https://play.google.com/store/apps/details?id=org.kman.AquaMail A najfajniejsze w tym jest to że wszystko jest DARMOWE.:biggrin: Pozdrawiam i miłej zabawy.
    1 punkt
  23. Wyjechałem o 7:30 z Liptovskiego Mikulasza i od razu hop na autostradę do Popradu. Jadąc dostrzegłem Krywań. Z Popradu drogą 534 dojechałem do Starego Smokovca. Z za okna ukazał się cel podróży. Ze Starego Smokovca szybko do Tatrzańskiej Łomnicy i tu zaskoczenie - parking na samym dole zamknięty W dodatku tę taśmę przy parkingu zlikwidowali. Podjechaliśmy więc pod niebieskie bubliny. Kupujemy 2-dniowe skipassy i szybko na kanapę. Po dwóch latach przerwy 8-osobowa kanapa wydaje się gigantyczna Podobno pierwotnie miało stać tam 4CLD, ale właścicieli zaciekawił pomysł magazynowania krzesełek bez potrzeby budowania garażu. 3 lata temu przez tą kolejkę zacząłem się tym interesować - co, jak i dlaczego działa :crazy: . Od tej kanapy wziął się też mój nick :wink: . Dobra, starczy tego wspominania. Czas na jazdę ! Zjeżdżam najpierw czerwoną, a potem niebieską na dół. Niby świetnie, ale czegoś w porównaniu z Chopokiem brakuje... Tak! Lasu! Pusto tu bez niego :(Trasy dobrze przygotowane - jako, że byłem tuż przed 9, zostało sporo sztruksu :happy:
    1 punkt
  24. Rano wyjechałem z Liptovskego Mikulaszu autostradą w stronę Popradu. Na wysokości Śtrby straciłem w lewo na 538 do Śtrbskego Plesa. Droga w tamtą stronę czarna, ale z powrotem (na drugim pasie) miejscami lód. Co prawda był posypany kamyczkami, ale lód to jednak lód :wink:. Kiedy dojechałem na parking (ten koło stacji kolejowej) akurat przyjechał Skibus, więc nie musiałem czekać. O 9:05 byłem już przy dolnej stacji szybkiego talerzyka.Taka ciekawostka, że wszystkie kolejki/wyciągi (włącznie z tymi dla dzieci) są zbudowane przez POMĘ (dwie szybkie kanapy) i Tatrapomę (krzesło przy skoczni, szybki złamany talerzyk i dwa małe wolne talerzyki dla uczących się stawiać pierwsze kroki na nartach). Na początku jeżdżę tylko talerzykiem i wolnym krzesłem. Później jadę na Solisko. Tam kilka razy zjeżdżam na Furkotce (zastanawiam się po co zbudowali tam 6CLD zamiast 4CLD, skoro przepustowość jest taka mała). Jadąc 1 dostrzegam miejsce, w którym ma stać górna stacja CD6C Leitnera z samego dołu. Kolej była planowana już w 2011 roku. Nie wiadomo, kiedy ją zbudują. Na mapkach już od kilku lat przerywaną linią zostało zaznaczone to krzesło. O 12 idę na obiad do Chaty pod Soliskiem i zajadam się żeberkami :biggrin:
    1 punkt
  25. Na jednej z amerykańskich stron narciarskich, poniższy upadek nazwano najefektowniejszym jak dotąd w 2015 :happy: Nazwałbym go pomnożone: dachowanie...na szczęście riderowi nic się nie stało :eek: [video=vimeo;119846228]
    1 punkt
  26. Ja myślę że Ahorn warto zaliczyć jak ktoś nie był tylko ze względu na przejazd wagonem . Dla mnie ciekawsza atrakcja niż harakiri na penkenie
    1 punkt
  27. A co powiecie na te przyjemniaczki? Nawet kolor pasuje! http://www.skionline.pl/sprzet/buty-narciarskie,14-15,fischer,trinity-110-vacuum,4683.html Ze strony producenta: http://www.fischersports.com/pl/Alpine/Produkty/Buty/Women-My-Style/7822-Trinity-110-Vacuum pozdrawiam
    1 punkt
  28. Cześć WC ZJ to but wyczynowy z bardzo szczątkowym kapciem i twardością około 130-140 jesteś pewien??? Nie wiem tylko co to to Si bo może chodzi o inny but. Pozdro
    1 punkt
  29. Haha, niezły wybór. Testowałem w niedzielę. Hero dał mi do myślenia czy nie wybrać jednak tej narty zamiast Rally. Byłem nieźle zaskoczony. Pięknie jadą po równym I zaoranym stoku. Paula trafiła w dziesiątkę :biggrin:
    1 punkt
  30. Walentynka czuje się już całkiem dobrze :happy: Prawie wszystkie dolegliwości ustąpiły, humor wrócił i po zaklepaniu wyjazdu do Austrii chęć do jazdy bardzo duża. Jeszcze trochę czasu jest, więc mamy nadzieję, że forma narciarska będzie na 100% odbudowana. Mocne ciśnienie jest na nowe narty... ...nawet sobie wybrała: Rosoły Hero Elite St Ti 157cm oraz buty też Rosoły Hero WC Si ZJ+ (taki model ze względu na bardzo wąską stopę 88mm) - sam jestem sceptyczny do tego sprzętu dla mojej wybranki - myślę, że jest zbyt wymagający.
    1 punkt
  31. w Jurgowie i na Kasprowym powinno być luźno. znaczy się na Kasprowym na pewno tak będzie .
    1 punkt
  32. Paweł popełnił tekst o wycieczce na tourach po połoninach. Zapraszam do lektury
    1 punkt
  33. E chyba nie całkiem tak. Tam gdzie widać tą trawkę to ona jest po kolana. Poza tym jest to stok południowy i narażony na dość silne wiatry. Pewnie z tego powodu w tych miejscach śniegu jest znacznie mniej. Pozdrawiam i do zobaczenia u Zell-u
    1 punkt
  34. Dzięki za porady. Wybrałem się dzisiaj w jeszcze jedno miejsce. Najbardziej spasował mi Atomic HAWX 1.0 100 w rozmiarze 28,5. Postałem w butach w sklepie z 15 minut. Założyłem do wiązań i porobiłem próby. Zdecydowałem, że wezmę do domu i jeszcze w nich pochodzę. Mam 2 tygodnie na oddanie.
    1 punkt
  35. Znam te miejsca ale z pory letniej i jesiennej. Pierwszy raz (choć to tylko namiastka) dane mi było zobaczyć w pełnej zimie. Dzięki i pozdrawiam redakcję
    1 punkt
  36. 1 punkt
  37. Marboru wszystko co związane z kwaterą załatwiał. Nie wiem jaka jest sytuacja z pokojami w naszym pensjonacie. Trzeba by zapytać. Ostateczność to dostawka u nas na kwaterze. Trzeba się zorientować. A na miejscu? Będą 2 auta, to chyba byś się zmieścił.
    1 punkt
  38. Z Monachium do Innsbruck,a to jest chyba sporo różnych połączeń. Możesz wysiąść po drodze gdzieś np.na stacji benzynowej na autostradzie i po Ciebie się wyjedzie.
    1 punkt
  39. Mitek ma rację . Poza tym jak masz nogę 28 to kupuj but nr 28 . Jak przymierzasz , to ubierz buta i pozapinaj wszystkie klamry tak jak do jazdy, wtedy automatycznie pięta w bucie cofnie się i powinno być OK z palcami . But o twardości 100-120 dobrze dobrany jest butem wygodnym i na cały dzień a jednocześnie pozwala dobrze kontrolować narty.
    1 punkt
  40. Cześć Przymierzasz za duże buty (29). Pomiędzy 28,5 a 28 nie ma żadnej różnicy w długości. 0,5 to obszerniejszy but. Prawdopodobnie masz złą pozycję i tyle - stąd oparcie się palca. Co do samego pytania to starsze buty miały inaczej rozłożoną twardość. Wtedy twardość buta była to głownie twardość w płaszczyźnie strzałkowej - but się trudniej uginał. Obecnie twardość to głownie sztywność w płaszczyźnie czołowej. Współczesne buty gdy opieramy porządnie piszczel o cholewkę po prostu się znacznie łatwiej poddają a juz ciepłe zachowują się bardzo "miękko". Opisując flexowo (pamiętając, że flex to tylko sugestia twardości a nie jakiś zunifikowany wskaźnik) dawna 100 to obecnie 130 a może i więcej - ale proszę to potrakotować jako uproszczenie. Dla osoby która szuka twardego buta w starszym rozumieniu każdy but poniżej 120 będzie miękki (twardość 50 czy 60 to buty dla początkujących dzieci) Pozdrowienia Poz
    1 punkt
  41. Planuję być w dolinie od 12go do 15go, z kilkunastoosobową grupą, ale się szkolimy, więc może być problem ze spotkaniem. Śpimy koło Spieljocha. W planach Mayrhofen, Arena, Hochzillertal i Hintertux. Możliwe też mniejsze ośrodki jak Spieljoch, Eggalm i Ahorn. Wszystko zależy od warunków. Jak co to do zobaczenia gdzieś przypadkiem
    1 punkt
  42. Cześć siwy24! Narta bardzo wiekowa ( chyba przełom tysiącleci) Kup coś świeższego , powinny teraz być dobre ceny za sprzęt z 2010/2011r. Stan ślizgu i krawędzi taki jak metryka. Ja bym się nie skusił. Dozbieraj i zainwestuj w przyjemność i bezpieczeństwo. Pozdrawiam
    1 punkt
  43. Zakończenie nartowania Po wjeździe na Bukovą Horę wróciłem do starej gondoli i wjechałem nią na Śtart i dalej na Skalnate Pleso. Do końca dnia (w sumie 3 razy) jeździłem ze Śtartu na górę. Ostatnie przejście przez bramkę miałem o 15:58 :angel: Jako, że było trochę chmur, nie wiele było widać. Jadąccw dół nie widziałem czy to lód, czy mulda albo dół. Na Starcie zatrzymałem się na chwilę, by popatrzeć na chowanie gondoli. [video=youtube;Dx2kk4j4e9A] Szybko popędziłem na Bukovą Horę i dalej w dół, by popatrzeć na garażowanie krzesełek. Jeden dzień to zdecydowanie za mało, żeby nasycić się Łomnicą Ale za to jutro Śtrbské i 14 dzień na nartach. Więcej zdjęć wrzucę jutro, bo internet mi się rwie.
    1 punkt
  44. właśnie wróciłem przed południem równo, z lekkim minusem - rewelacja, po 13 już w plusie góra do Szczawin równa jednak z czasem pojawiała się trawa, na samym dole robiło się odrobinę nierówno przejazd na Buczynke i niżej to już odwilż, z Buczynki w dół rewelacja równo i szeroko to co lubię i pusto szkoda, że tylko jeden zjazd :niżej już kiepsko, mokro ciężko przed południem na moje oko widać było szczyty Jeseników, a to około 160 km
    1 punkt
  45. Przeczytałem cały wątek. Dopiero teraz, bo na forum ostatnio tylko "wpadałem". Bardzo nieprzyjemna sytuacja. Szczerze współczuję. Myślę, że jest to przestroga dla nas wszystkich. Nie będę się rozwodził nad tym, jak powinniśmy się zachować na stoku, itd., bo to wszystko już omówiliście dokładnie. Niemniej jednak mam nadzieję, że wszyscy wyciągniemy wnioski z tej nieprzyjemnej sytuacji. Potknięcia zdarzają się nam wszystkim - ja, pomimo tego, że jestem takim trochę purystą jeśli chodzi o zachowania na trasie też stwarzam czasami sytuacje zagrożenia. Myślę, że Mitkowi, który "szalał" w tym wątku też sie to czasem zdarzy. To jest nieuniknione. Większość z nas jeździ samochodami i często stwarzamy sytuacje niebezpieczne - chociażby manewr wyprzedzania, który jest przecież nieunikniony. Chodzi o to, żeby wyprzedzać przy dobrej widoczności, na jak najkrótszym odcinku, nie najeżdżać na ciągłą, itd. Analogicznie jest na stoku. Każdy z nas w pewien sposób stwarza zagrożenie - często nawet nieświadomie (wystarczy szybko przejechać koło osoby początkującej, żeby ta straciła panowanie nad nartami) - chodzi tylko o to, żeby takich sytuacji było jak najmniej. Jeśli każdy z nas będzie tego pilnował - tak, jak pisali przedmówcy - to liczba wypadków zdecydowanie zmaleje. A wracając do głównego tematu tej rozmowy: Marboru, jak się czuje Małżonka? Kiedy powrót na stok?
    1 punkt
  46. Walentynka...i dramat na stoku... Mam słabość jeżeli chodzi o bezpieczeństwo dlatego jeszcze kontynuuje temat...ale mam wrażenie, że odbijam się od ściany bo łatwiej jest na siłę udowadniać swoją rację nie próbując zrozumieć tego co staram się przekazać. To o czym pisze nie odnosi się bezpośrednio do Pauliny, pojawił się temat bezpieczeństwa na stoku więc postanowiłem zabrać głos w dyskusji i pokazać troszkę odmienny punkt widzenia od zasady - "na stoku przejmujemy się tylko tym co poniżej nas/przed nami". Nie chcę popadać w skrajność, nie sugeruję jeżdżenia z lusterkiem albo odwracania głowy w tył co 15 sekund. Namawiam tylko, aby w momencie kiedy wyraźnie zmieniamy tor jazdy odwrocić głowę i spojrzeć nie tylko obok siebie ale i trochę na to co za nami. Ja nie wyobrażam sobie manewru przytrzymania skrętu bez upewnienia się, że nie wjadę na tor jazdy innego użytkownika stoku. Na stoku nie jesteśmy sami więc dbajmy ma wzajem o własne bezpieczeństwo i chociaż w minimalnym stopniu stosujmy się do zasady ograniczonego zaufania... Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    1 punkt
  47. Przerabiałem kilka dnie temu... ! Gdyby nie to, że były to kapiące smarem i szminkami dziołchy to kije poszłyby w ruch... : Na górnym odcinku był jeszcze jakiś fikoł z kamerką na końcu kijka, który koniecznie musiał jechać sam na górę, na pustej kanapie. Narcyz jakiś czy jak...? Pindzika se kręcił chyba...
    1 punkt
  48. PasiekiW sobotę córka wróciła z zimowiska i oznajmiła mi, że w niedzielę rano chce jechać na szkółkę :eek:Zgarniamy po drodze koleżankę mojej pociechy i odstawiam obydwie młode damy pod autokar. Parę minut przed ósmą jestem już na A1 i pędzę w kierunku Wisły. W Żorach tradycyjna niedzielna kontrola trzeźwości. Wesoły policjant żartueje, że "muszą porawić statystyki" :wink:Reszta podróży bez przygód, ruch umiarkowany. Po drodze pstrykam fotki mijanych stacji narciarskich. Parking na Skolnity pełny. Stacja zyskuje popularność, frekwencja się zwiększa. Szkoda :tongue:Melduję się na Pasiekach przed 9. Pierwszy raz odwiedzam tą stację. Do dyspozycji mamy karnet czasowy od 9 do 11, a po tej godzinie do wieczora tylko karnety punktowe. Nie ma bramek w zamian za nie jest pan z dziurkaczem :biggrin: Teraz parę słów o warunkach. Na początku jest mega twardo. Niestety jest też nierówno, a na trasie walają się bryły lodu, od niewielkich do takich wielkości pięści. Oj chyba pan ratrakowy śpieszył się na walentynki :tongue:Naszczęście jest ciepło i grudki lodu znikają błyskawicznie :happy: Po 10 pojawiają się szkółki w tym i mój "koczkodan". Pierwszy raz nie narzekała, że jest jej zimno :eek: Ilość ludzi sytematycznie rośnie, jednak cały czas na stoku jest luźno.Wyjeżdżamy z Pasiek po 14, podczas ostatnich zjazdów nie zauważam by stok był nadmiernie zdegradowany.Podsumowując. Stok do nauki z nachyleniem podobnym jak Siglany, jednak o innej od nich charakterystyce. Na plus napewno niska frekwencja. Minus za nienajlepsze przygotowanie trasy. Powrót masakra. Odcinek od Pasiek do Skolnity w godzinę. No cóż tego można się było spodziewać :
    1 punkt
  49. Zdjęcia z widokiem na stację meteorologiczną i stacje narciarskie:
    1 punkt
  50. Wrzucam kolejne fotki z widoku z gondolki - widać też czerwoną trasę nr 5:
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...