Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Bumer

    Bumer

    Użytkownik forum


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      4 396


  2. johnny_narciarz

    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      8 428


  3. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      4 153


  4. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      5 316


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 02.03.2015 uwzględniając wszystkie działy

  1. Rusiński -Bukowina T. / Bachledova DolinaW piatek 27.02.2015 dane mi było zaliczyć Rusiński. Dojazd do stacji fatalny ( dobrze,że mam auto co podobno może więcej). Na górze 2 krzesła, jakieś knajpy, szkółki i dość rozległy parking. Pogoda w tym dniu nie była zbyt łaskawa,trochę zamglenia, ale także słoneczko wyszło. Temperatura powyżej zera,stok robił się miękki, ale warunki do jazdy były dobre. No może z tymi warunkami to trochę przesadziłem, bo oprócz śniegu na stoku to o ich poziomie decyduje także ilość i jakość narciarzy. Właśnie, w tym dniu stok opanowały tłumy baranów!!! Tak,tak,baranów! Pchało się toto ( właśnie jak stado baranów) do bramek, omijało kolejkę, deptało narty! Myślałem, że mnie tam szlag trafi. Gdy zwróciłem jednemu durniowi uwagę bo się przepychał do przodu, usłyszałem, "że jakby się nie pchał, nic by w życiu nie osiągnął". Drugi idiota posądził mojego kolegę o "brak szacunku dla kobiet", bo ten zagrodził drogę przepychającej kobiecie (żonie tego idioty). Na moje słowa, że to on nie szanuje swojej kobiety, bo zostawia ją samą na stoku i na nią nie czeka, zareagował jakimiś słowami o braku kultury. Jakoś 6 godzinny karnet wyjeżdziłem i powiedziałem NIGDY WIĘCEJ!Na stoku miłe spotkanie z forumowym kolegą MichałR. (W tajemnicy powiem, że zazdrości nam wyjazdu do Zillertal :smile:)W sobotę 28.02 pojechałem do Bachledovej Doliny. Pogoda była marna, na górze mgła. Raz wieksza,raz mniejsza. Temperatura powyżej zera, parking cały w błocie. Kupiłem karnet całodniowy za 22 euro + 2 euro zastaw do zwrotu. Ludzi sporo, wiadomo sobota, ale nie tragicznie. Tu nikt nikomu po nartach nie deptał, nikt nie pchał się do bramek. Jakby inny świat! Inny, oddalony o 25 km od Bukowiny!Ośrodek fajny, trasy dobrze przygotowane, ale z biegiem czasu stok zrobił się miękki. Ogólna uwaga, kolor tras zaznaczonych na mapce nie odpowiada rzeczywistej ich trudności! Druga uwaga to, niebieska trasa tam, w Polsce zaklasyfikowana byłaby jako czerwona. Ośrodek ma 2 wyciagi krzesełkowe 3 i 4 osobowe i podwójny orczyk. Takich tam małych wyciagów nie liczę! Najdłużej dobre warunki utrzymywały się właśnie na orczyku, czyli trasie chyba 3, czerwonej,choć moim zdaniem powinna to być niebieska. Czas szybko leci, człowiek głodnieje. W barze kupuję herbatę (lura jak s.., jakiś rozmieszany w letniej wodzie syrop, i dość mało smaczną "kapustovą". Nie polecam, może jedynie frytki i piwo jednakowo smakują u nich i u nas.Przy dolnej stacji była jakaś impreza Skody ( węgiersko-słowacka), mozna było potestować narty Heada, no i kupić kurtę z membraną i golnać sobie sznapsa z likierem Demianovskim. Gdyby tylko była lepsza pogoda....Ostatni dzień to ..... znowu Rusiński. Namówili mnie znajomi. Tym razem dzikich tabunów już nie było, wyjechali do domów robić karierę!:smile: Pogoda o wiele lepsza niż w piatek i sobotę. Jest ciepło, ale w nocy był przymrozek i stok był zmrożony. Póżniej zrobił się miękki a na dole, bardzo miękki. Taki cukier!Ludzi było mało, więc pojeżdziłem. Pojeżdziłem na nowym wyciagu (super) i na wolnym starym. Cztery godziny szybko mineły i musiałem udać się do domu.:sorrow:Azdjęcia sięwymieszały, koń mipadłrazem za spacją!:smile:
    13 punktów
  2. Szczyrk Czyrna 01.03.2015 zakończenie sezonu. Wczoraj pojeździłem na Bieńkuli która jest zamknięta już od tygodnia, warunki dobre - trochę jak wiosną w popularnych żlebach tatrzańskich. Trasa praktycznie pusta. Dużo podchodzących skiturowców. Teraz jak stanęły wyciągi w Czyrnej mamy zapewniony do końca marca idealny teren na skitury (można podchodzić niebieską) a zjazd do samego parkingu. Szczyrk Bieńkula SON niedziela w samo południe
    5 punktów
  3. 28.02.2015 sobota Poniwiec po 15:00 kamienie na całej długości i szerokości trasy, brak sensownego gospodarowania podkładem śnieżnym (marnym), ludzi garstka, kanapa wolna, dojazd bez problemu (droga czarna) pewnie rano warunki lepsze, ale miałam inne plany wg mnie Poniwiec wiele stracił nie wykorzystując swego potencjału 01.03.2015 niedziela Pilsko 8:00 - 12:00 lekki mrozik z rana, warunki b.dobre, potem trochę przetarć z Miziowej na Szczawiny, talerz na Kopiec nieczynny, drugi orczyk ze Szczawin uruchomiony po 10:00, kolejki od czasu do czasu tylko na Miziowej na 3-5 min. przejazd orczykami w myśl nakazu prowadź narty po śladzie, zwłaszcza ze Szczawin na Miziową to walka o przeżycie (gorzej niż w Czyrnej) trasa 7 (czarna) nieczynna, ale przejezdna dojazd na Strugi możliwy - ostatnie przewężenie bardzo mocno nadwyrężone, ale udało się przesmyczyć bez zadraśnięcia
    5 punktów
  4. Przejechałem najdłuższy gigant świata! Przejechałem najdłuższy gigant świata! zapraszam do lektury mojej relacji z zawodów
    5 punktów
  5. Szczyrk - miłe zaskoczeniePo wczorajszych Skolnitach disiaj odwiedziliśmy SON.Jadąc z BB po drodze zaczął padać deszcz więc dobrze się nie zapowiadało.Na szczęście szybko przestał. Temperatura na dole w Szczyrku na niewielkim plusie i zachmurzenie.Na szczycie Julianów na moje odczucie temperatura na minimalnym minusie.Stok wyratrakowany prawie bardzo dobrze, śnieg lekko zmrożony więc jazda bardzo szybka.Po dwóch zjazdach otwierają drugą nitkę orczyka. Kolejek do wyciągów brak.Po 1,5 godz. jazdy po obu stronach Julianów przenosimy się na stoki Małego Skrzycznego.Golgota już mocno rozmiękła, więc przyjemności z jazdy nie ma, czuć wyższą temperaturę. Solisko też rozmiękłe.Niebieska i czerwona trasa powyżej Soliska też już miękną, ale jazda jeszcze przyjemna.Trasa ze szczytu Małego Skrzycznego nadal zmrożona i szybka, dlatego na dolnym wypłaszczeniu można nieźle poćwiczyć skręty.Po kilku wjazdach wracamy na Juliany i do końca ujeżdżamy niebieską powyżej Golgoty gdzie warunki do końca czyli do 11 godziny są bardzo dobre, brak odsypów i jest nadal szybko.Ok 10 godziny wyszło piękne słońce. Ludzi dzisiaj bardzo mało czyli na trasach luz a do wyciągów praktycznie brak kolejek, niekiedy wjeżdżało się bezpośredni do bramek. Minerałów prawie nie było, śniegu jest nadal dużo, także poza trasami.Jak nie przyjdzie zbytnie ocieplenie to będzie jeszcze jazda być może do końca marca.Dzisiejszy wyjazd bardzo, bardzo udany.
    4 punkty
  6. ​W dniach od 28 lutego do 3 marca w Andorze rozgrywane są Mistrzostwa Świata w Speed Skiing połączone z zawodami Pucharu Świata. Gospodarzem imprezy jest Grandvalira. Zawody są rozgrywane w sektorze Grau Roig na stoku Riberal. Na liście startowej oprócz naszego czołowego zawodnika w tej dyscyplinie Jędrzeja Dobrowolskiego znaleźć można nazwisko Dariusza Dudy. Finały Mistrzostw Świata odbywają się w dniu dzisiejszym. Na pierwszym miejscu uplasował się Włoch Ivan Origone z wynikiem 181,82 km/h. Jędrzej Dobrowolski zajął 21 lokatę z wynikiem 174,78 km/h. Dariusz Duda był 59 z wynikiem 150,22 km /h. Całą imprezę dość mocno pokrzyżowała pogoda. W ciągu ostatnich kilku dniu w Andorze zanotowano obfite opady śniegu. Dzisiejsze zawody Pucharu Świata zostały odwołane. A oto filmik z ubiegłorocznej edycji Pucharu Świata FIS Speed Skiing World Cup Grandvalira 2014[video=youtube;ZA7o3q8A6lQ]
    3 punkty
  7. Wisła- CieńkówMiało być Skionlity ale ostatecznie jeżdziliśmy na CiękowieNa parkingu meldujemy się przed 8 i nie byliśmy pierwsi :Obsługa wpuszcza o równej 8 ,ludzi na pierwsze krzesło sporoNa szczęście potem jazda na bieżąco,bez stania Tem. oscylująca w okolicy zera,naprawdę dobre warunkiPo godzinie 10 oczywiście zaczęło puszczać ale co mamy pierwszy dzień wiosny :smile:Bardzo,bardzo fajne wiosenne nartowanie,tym bardziej że wczoraj nabyłem nowe nartki i pieliło żeby przetestować,oj pieliło [ATTACH=CONFIG] znalazły sie i leżaki ala Turracher hohe :tongue:
    3 punkty
  8. No i szczęśliwie wróciliśmy bez żadnych przygód i przykrych wypadków zarówno podczas podróży i całego pobytu. Co do Livigno to się rozpisywał nie będę. Może troszeczkę innym okiem spojrzałem na porównanie carosello vs Motolino. Motolino bije na głowę Carosello w pogodne dni. W śnieżycę lepiej jest na Carosello bo jest kilka opcji jazdy poniżej granicy lasu co daje dużo większą orientację w terenie. Pogoda trochę połamana. Trzy dni jazdy po opadach śniegu lub w czasie opadów śniegu. Ale zabawa przednia w takiej kołderce ze śniegu na twardym podkładzie, zwłaszcza rano. Ludków trochę sporo. Niestety jeszcze dużo regionów w Polsce i Europie miało ferie. Ale system czasowy jazda odpoczynki jaki sobie wypracowaliśmy pozwolił omijać największe skupiska narciarzy na stokach i w knajpach. Zaobserwowałem ciekawą zmianę w temacie nacji odwiedzających Livigno. Kiedyś to było tak: Rosjanie, Polacy, i Włosi. Teraz najwięcej jest chyba Czechów i Polaków. Praktycznie po każdym wjeździe na górę słyszało się język Czeski. Rosjanie są w głębokiej defensywie. Dołączyła jeszcze masa Holendrów Wyjeździłem się porządnie, bo drugiego dnia mój 6 letni chrześniak mógł już jeździć pod skrzydłami rodziców. Mój 10 latek na trasach trudnych trochę każe za sobą poczekać. Na słabych czerwonych i niebieskich jeździ praktycznie równo z ojcem. Rekordowy dzień 9 km góra dół. Wynik może nie imponujący, ale w górnej strefie stanów średnich. Jedzenie w Domu Kota (Bait dal Geht) jak zwykle wyśmienite i tanie. W sumie było nas 5 dorosłych i dwójka dzieci porządna kolacja z dwoma litrami wina, deserami i napojami dla dzieci zamykała się w kwocie 50-60Eu. To chyba tyle. Jak macie jakieś pytania w miarę wiedzy odpowiem. Pozdrawiam. PS Kasia o zdjęcia nawet nie pytaj :biggrin: Nikomu nie chciało się robić po raz któryś tych samych obrazków.
    2 punkty
  9. Bardzo Was proszę o pomoc! ( chłopak jest odcięty od neta, dlatego przekazuję prośbę w jego imieniu :happy: ) ROCH bierze udział w konkursie na odjechane zdjęcie pod hasłem "Co nas kręci.. wieczorem". Konkurs jest organizowany przez firmę Merida Polska i można wygrać bardzo ciekawe nagrody - chodzi o to, żeby wrzucić zdjęcie z rowerem nawiązujące do podanego hasła na dany tydzień. Jedyne co musicie zrobić to wejść w link: https://www.facebook.com/merida.polska/app_770521899690320 Wcisnąć 'Weź udział' i polajkować zdjęcie Rocha S. w galerii - aktualnie druga zakładka - myślę, że znalezienie chłopaka nie będzie problemem, bo kto jeździ rowerem po stoku, w dodatku w gumie narciarskiej :proud: Bardzo Was proszę - dla Was to jedynie chwila czasu a dla chłopaka szansa na zgarnięcie czegoś ciekawego :happy: Z góry dzięki!
    2 punkty
  10. Wędrując po bezkresie internetu trafiłem na produkcję, dosyć koślawą, przejaskrawiającą niektóre typowe zachowania narciarskie... ...chyba coś w tym jednak jest : [video=youtube;c9rij0o3a_o]
    2 punkty
  11. Ja zazwyczaj wypijam 0,2 grzanego winka i tyle. Czasem jedno pifko,jak w każdym cywilizowanym kraju. Ponieważ trochę popracowałem w Niemczech,to też zauważyłem,że tam pifko,a nawet dwa (niemal duszkiem) w przerwie,lub tuż przed jazdą, za kierownicą to norma. Nie demonizujmy. Wypadki powodują Ci,którzy umiaru nie znają...
    2 punkty
  12. Oto wpis Jędrzeja Dobrowolskiego zamieszczony dzisiaj na FB:"Jestem po. Pogoda dopisała. Było miękko lecz nie za miękko. W półfinale jechałem bardzo dobrze jednak wpadłem w dziurę pozostawioną przez innego zawodnika. Lewa narta została w torze, który odbijał w lewo. Mój tor jazdy był prosty. Zaczęło mi zabierać nartę. Pozostało mi ratowanie się przed upadkiem…udało się. Na dole nie mogłem doczekać się finału bo gdyby nie ta przygoda było by nieźle. Niestety w interesie niektórych narodowości było przerwanie zawodów. Powodem miał być zły stan trasy. Uwierzcie mi jeździliśmy dużo, dużo szybciej w podobnych warunkach. Dziś nie było żadnego upadku a wczoraj były i nikomu to nie przeszkadzało. Mimo licznych protestów, większości teamów i awantur, jury odwołało finał. To bardzo źle dla naszej dyscypliny, kiedy interes jednostek przekładany jest nad dobro ogółu. Zatracony został całkowicie sens sportowych zasad. Większość teamów w tym nasz będzie składać oficjalne protesty o godz.17. Jenak jest już po ceremonii wręczenia nagród.Tak czy owak gratulacje dla zwycięzców. Ze sportowym pozdrowieniem"A chwilę później taki:"Dość jojcenia:wink:jutro PŚ, a niedługo Speed Masters:smile:do roboty:smile:"
    2 punkty
  13. Mariusz mam nadzieje że traficie w piękne okienko pogodowe,takie jak ja miałem,notabene pierwszy raz w życiu w Austrii 6 dni lampy z mrozikiem :happy:
    2 punkty
  14. Promocja na Skolnity Od dziś za 3 godz. 20 zł, dostępne od 8.00 do 18.00. :applause: Dla mnie super,byleby śnieg był... Ja to widzę tak: - wersja 1. 3 godzinki z rana, przerwa na jedzonko,pifko i opalanko, drugie 3 godzinki i cały dzień zaliczony. - wersja 2. 3 godzinki z rana, przerwa na jedzonko,pifko i opalanko, tury. - ewentualnie wersja 3: tury,przerwa,tury :biggrin: PS. Bumer,trzeba było przełożyć delikwenta przez kolano i paliczkiem po du... :wink:
    2 punkty
  15. Info o dzisiejszych warunkach dzis odwilz i opady sniegu, na gorze mgka i silny wiatr, po 12 gorne krzeselka i gondola grand wylaczone z powodu wiatru, na trasach generalnie spore muldy bo opad rano i w ciagu dnia spory (min. 10 cm), do biedronki kolejki, ale udalo sie ominac jezdzac oryczkiem c4, bardzo dobre warunki tez na trasie nr 5. jak na 1 dzien to dobra rozgrzewka, choc warunki na trasach generalnie trudne
    2 punkty
  16. Cześć Spiny nie ma. Mnie takie rzeczy niespecjalnie ruszają i może (zbyt pochopnie) oczekuje tego od innych. Codo jazdy. Proponuję abyś pojeździł na stokach mniej stromych ale zróżnicowanych i spróbował poczuć gdzie masz środek ciężkości w każdym momencie jazdy. Ręce wieziesz fajnie, może spróbuj je podnieść trochę - powinny ciało pociągnąć do przodu. Wolniej i staranniej (to dotyczy i Ciebie i koleżanki) a efekt powinien być niezły. Musisz w każdym momencie jazdy czuć, że golenie opierają się na językach butów - opierają ale to nie powinno być "wiszenie na językach". Koleżanka koniecznie ręce sporo w górę i swobodniej - niech trzyma tak jak Ty i będzie zdecydowanie lepiej. Pozdrowienia
    2 punkty
  17. Nie wiem czy ktos z Was to czyta, ale tu jest pelna relacja z dzis: http://nakreche.com/2015/03/01/kirgistan-narty-na-koniu/ Nelis
    2 punkty
  18. Poniwiec 01.03.2015 Dziś 8:10-10:10 szusowanie na Poniwcu. Na miejscu pogoda słoneczna, gdyby nie prognoza zapowiadająca piękną pogodę, chyba bym się wrócił, lub nie wyjechał - mgła na całej drodze z Katowic. Karnet 2h - 28zł, więc tragedii nie ma. Na miejscu jazda na bieżąco, ludzi powoli przybywało, ale nie na tyle by coś stać w kolejce. Przygotowanie stoku dosyć kiepskie - wyraźne wzdłużne nierówności od ratraka(widoczne na zdjęciach). Z rana twardo, potem coraz bardziej miękko, ale do 10:10 bez tragedii... Bez przetarć, miejsca z wytopami odgrodzone na stoku. Pierwszy raz byłem na Poniwcu po instalacji krzesełek. Da się tam pojeździć, ale chyba są w okolicy lepsze górki. Jakoś chyba Poniwca nie potrafię pokochać - rozjechane zamarznięte błoto na górze stacji; przy trasie góry brudnego zamarzniętego śniegu; mokre siedzenia; odśnieżanie krzesełek o 8:15, kiedy wszystko powinno już śmigać; kłopoty z odbijaniem się na bramkach. Jakoś jestem do innych standardów przyzwyczajony. Na plus na pewno odległość z Katowic oraz niska frekwencja. Zdjęcia:
    2 punkty
  19. Skolnity - mój pierwszy razWczoraj między 18 a 21. Karnet za 35 zł, jazda na okrągło! Byliśmy 7-osobową ekipą. Oprócz nas jeździło jeszcze 5 osób, które potem zniknęły i zostaliśmy sami. Warunki jak na tę temp. naprawdę dobre. Myślę, że to zasługa tego, że mało osób tam szusuje. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony! Dodatkowo na wielki plus zasługuje obsługa! Mimo, że było chwilę po 21 (może minuta dwie po)- ja przeszedłem przez bramki 20:59, znajomi dopiero podjeżdżali - nikt nie robił problemów z tym, żebyśmy sobie jeszcze raz przejechali. Co się praktycznie nigdzie nie zdarza. Także byłem w wielkim szoku. No i te schody! Uważam, że to jest coś genialnego!!! Autentycznie. Na palcach można policzyć te stacje, gdzie trzeba podejść do wyciągu schodami, a uważam to za świetną rozgrzewkę. Pomyślcie, jak ograniczone zostałoby ryzyko kontuzji, gdyby każdy narciarz przed wejściem na stok musiał pochodzić po schodach Dla mnie coś z pozoru negatywnego jest dużym plusem. No i na sam koniec jeżdżenia na stoku pojawił się właściciel ośrodka, także pozwoliłem sobie zamienić z nim kilka zdań. Pogratulowałem mu otwarcia nowego stoku w regionie, wspomniałem, że Johnny zrobił porządną relację na początku sezonu Wypytałem o parę rzeczy, które mnie zaciekawiły. Oceniam faceta bardzo ok. Jak się budowały Skolnity, Żita pisał, że zna właściciela i jest to "prawdziwy pasjonat narciarstwa" i chyba tak właśnie jest. Także jestem bardzo mile zaskoczony i z pewnością jeszcze podjadę na Skolnity w tym sezonie - tym bardziej, że mojej drugiej połowie bardzo się spodobała trasa Johnny miałes rację - warto tam jechać. Chyba w tej chwili najciekawsza propozycja w regionie. Biorąc pod uwagę: odległość od Katowic, dojazd, relację ceny karnetów do jakości trasy dla mnie zdecydowanie propozycja bardzo atrakcyjna.
    2 punkty
  20. Wczoraj byłem w Niestachowie. Jak na temperaturę +6, warunki były całkiem spoko.Ludzi prawie wcale, ale to już ostatnie podrygi - chyba, że coś się zmieni w pogodzie.
    2 punkty
  21. A ja Jaśka rozumiem,bo jedyny Janusz,jakiego znam osobiście,ni jak nie pasuję do stereotypu! :proud: Jakoś mi się ten wątek nie spodobał... Może z powodu znanego mi Janusz,a może z powodu marnej jakości dowcipu w tym filmiku. Pomysł może i dobry - trochę prawdy (żartem) o Nas - ale wykonanie kiepskie. Się nie ma zdolności aktorskich/reżyserskich,się nie pcha... :tongue:
    1 punkt
  22. Traficie? Trafimy :happy: Marcinn, Ty zamiast się po okolicznych łąkach wozić...to pakuj auto i przyjeżdżaj do nas :cheerful: Daleko przecież nie masz :happy:
    1 punkt
  23. Tu nie chodzi o samych sportowców ale o cały ten cyrk i bufonadę którą proponuje nam MKOL . Faktycznie pieniądze "działaczom" nie śmierdzą nawet utytłane w gównie a czasem i poplamione krwią :
    1 punkt
  24. Było nie było, najlepszy z Polaków! Pewnie Bydlińskiego znów roztocza dopadły... :wink:
    1 punkt
  25. Bez zbędnego owijania w bawełną nazwałeś rzeczy po imieniu i to należy docenić.
    1 punkt
  26. Kiedys kupilem ambitnie buty z flexem 130 czy 140 - juz nie pamietam. Kontrola byla rzeczywiscie doskonala. But z nogą stanowił jedność. Po prostu PRO. Co z tego, jeżeli na stoku byłem w stanie wytrzymać w nich godzinę, max półtorej i to w męczarniach. Po tej lekcji na Twoim miejscu wziąłbym 90. To spokojnie wystarczy żeby jeździć całkiem szybko. Ale nogi Ci nie poodpadają po całodziennej jeździe. Ale to tylko moje zdanie. Nelis
    1 punkt
  27. Dzięki Mitek Szkoda, że nie odpowiedziałeś tak od razu, nie byłoby spiny Co do tego, że ostatni kolega (pewnie chodzi o tego w żółtej kurtce, który ręką dotyka śniegu) nas uczy, to masz rację. Wprawdzie byłem z nim na nartach pierwszy raz, ale tak to wygląda. Tzn. on dużo eksperymentuje, analizuje, próbuje, a potem radzi nam czy tego chcemy czy nie Niektóre rady przyjmuję, niektóre odrzucam, bo jednak nie zależy mi żeby sztucznie wyciągać ręce do śniegu itp. I tak, pojawia się on w filmiku 2 razy. Co do mojej jazdy, rzeczywiście nie opanowałem jeszcze do końca tego, żeby nie odchylać się do tyłu, jakoś lekko przed tym się jeszcze blokuję. Wstyd się przyznać, ale to dopiero mój 2 wyjazd w tym sezonie. Do tego zmiana nart z starych Atomiców C9 Puls, na D2 SL. Jeszcze rzeczywiście nie objeździłem się. W piątek wyjeżdżam na tydzień do Val Di Sole, to może potem wrzucę filmik czy jest jakaś poprawa A koleżanka zawsze miała zapędy "szybkościowe" i umiłowanie do szerokich skrętów, może dlatego taka pozycja. Zawsze jeździ na gigantkach Atomica, tym razem miała pożyczone slalomowe Fischery RC4 WC, może też jeszcze się nie wjeździła w nie Dzięki i pozdrawiam
    1 punkt
  28. Mitku, chyba nie chciałbyś aby ta ksywka przylgnęła do Ciebie? :biggrin:
    1 punkt
  29. Kasia nie pyta,ale ja pytam :tongue: Co ze zdjęciami :stupid:
    1 punkt
  30. Świetna relacja! Świetnie się to czyta,jakbym tam był... Chyba się wybiore,ale kiedy to nie wiem. Choćby rekreacyjnie to przejechać. :cheerful:
    1 punkt
  31. Hej! Odświeżam temat. Nagranie z tego samego sezonu tym razem profesjonalnie zrobione przez www.skyfilm.pl. Kawał wspomnień! Miłego oglądania.
    1 punkt
  32. Ale po raz pierwszy w życiu trzymalem za niego kciuki. Tak mi się jego jazda podobała. Źle mi z tym, bo to w końcu kawał buraka... Przynajmniej z tego, co udało mi się ustalić, niemniej jednak jest genialnym sportowcem, który solidnie i bardzo ciężko pracuje na swoje sukcesy. To trzeba docenić. Dlatego widząc jego dzisiejsza jazdę, kiedy już wiedziałem, że nie ma takiej siły, która by mu odebrała zwycięstwo, liczyłem na to, że złamie te 3 sekundy. No i złamał.
    1 punkt
  33. Przypomnę mój stary podpis pod postami: "Mężczyźni nigdy się nie starzeją,tylko zabawki im drożeją!" :wink:
    1 punkt
  34. E tam. Starzeją się tylko nasze dzieci ( i żony ) a my ciągle młodzi. Gratulacje
    1 punkt
  35. Ta relacja wyników Bydliński-Kałwa nie jest niczym unikalnym.W swoim długim narciarskim życiu obserwowałem kilka analogicznych,gdy dama lub dżentelmen pod pięćdziesiątkę,dawno po końcu kariery objeżdżali aktualnych kadrowiczów o połowę młodszych.Działo się to przy okazji Pucharu Kolejek Linowych na Kasprowym,jedynym forum gdzie się w Polsce spotykali weterani z aktualnymi zawodowcami,bo uczestnictwo w normalnych Mistrzostwach Polski Seniorów jest dla weterana bardziej skomplikowane. Dotyczyło takich osób jak Barbara Grocholska-Kurkowiak,Wojciech Gajewski czy Małgorzata Tlałka.Sprzyjały temu miękkie warunki,większy talent plus doświadczenie plus czynny tryb życia skonfrontowany z posuchą talentów wśród aktualnych kadrowiczów,napędzanych motywacją rodziców,ich układami lub pieniędzmi,a to wszystko jednak nie wystarczało na starego mistrza...
    1 punkt
  36. Czyta, czyta :smile:
    1 punkt
  37. Dzisiaj Stożek raz kolejny :happy: Górna polana gdzieś do 9ej we mgle trasa dobrze przygotowana, do 10.30 można było fajnie pośmigać z czasem pogoda coraz ładniejsza co niestety dobrze nie wpływało na trasę, która była coraz bardziej miękka... w każdym razie córcia zadowolona z kolejnego dnia na nartach :happy:
    1 punkt
  38. Skolnity w niedzielę ranoPrzyjechaliśmy przed ósmą, na parkingu było pusto.Weszliśmy ze sprzętem do góry (fajna rozgrzewka) i tam szybkie ubieranie butów, zakup biletów i rozgrzewka.Jeździliśmy dwie godziny, rano fajny zmarznięty sztruksik, około dziesiątej zaczęło puszczać.Na trasie jest kilka przetarć, ale ogólnie warunki fajne- polecam.Trasa czerwona jest zamknięta.Jak dosypie trochę śniegu to sezon na Skolnity jeszcze trochę potrwa
    1 punkt
  39. Dziękuję za odpowiedź Mitek! Rzeczywiście dużo mi wyjaśniła. Oki, opinię weterana lubiącego się lizać po swoich małych, zapoconych jajkach już mamy. Czy teraz, żeby trochę zbilansować poziom wypowiedzi mógłbym prosić jakiegoś prawdziwego weterana o konstruktywną krytykę? Na filmiku są trzy osoby (opisałem kto jest kto). Wrzuciłem go ja, bo głównie chodzi mi o ocenę mojej jazdy, a przy okazji jazdy znajomych. Że jesteśmy leszczami to wiem, w innym wypadku nie musiałbym tutaj wrzucać tego do oceny. Ale że chcę poprawić poziom, to proszę o jakieś rady. Dziękuję PS. Sorki, ale nie mogłem się powstrzymać. Po prostu wrzucam tutaj filmik, bo po to ten temat jest, a dostaję taką odpowiedź jak powyżej. Mam nadzieję, że jako świeżak mogę jednak liczyć na jakieś konkretniejsze uwagi.
    1 punkt
  40. Dzis sprobowalismy nowego rodzaju wyciągu narciarskiego jakich nie ma w Europie: http://nakreche.com/2015/03/01/tego-jeszcze-nie-bylo/ Nelis
    1 punkt
  41. Fotki z Wierchomli ze środy. Warunki jeszcze naprawdę fajne, chociaż śnieg mokry. Temperatura na dole stacji +3, na górze około +1 do 0. Kolo 11ej zaczęła opadać mgła. Z góry wybaczcie za kiepską jakość fotek ale robione starym telefonem, aparatu foto boję się zabierać na stok. Na stoku pustki. Na ostatniej fotce formowanie skoczni i przygotowania do poduszki powietrznej - według informacji na stronie w ten weekend ma być za darmo.
    1 punkt
  42. No i jestem. Uklony z Kirgistanu z łańcucha Tien-Szan. Jak wroce zrobie jakas szersza relacje i moze zloze jakies video, a poki co na szybko: http://nakreche.com/2015/02/28/kirgistan-skutery/ Nelis
    1 punkt
  43. Wisła - StożekKilka zdjęć na szybko :)Warun całkiem ok, tzn. zamiast deszczu na stożku padał śnieg, więc domyślacie się, jak tam wyglądało. Ale piszę, że ok, bo jest tam po prostu sporo śniegu, tak więc jeszcze przez jakiś czas będzie jazda Aha, bardzo dużym utrudnieniem była gęsta mgła, która utrzymywała się przez cały dzień.No i pozwolę sobie na taki mały element prywaty, bo ładne zdjęcie mi wyszło: Akademickie Mistrzostwa Śląska klasyfikacja drużynowa - zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn 3 miejsce - forma równa, jak nigdy
    1 punkt
  44. Pożegnanie ChopokuDzisiaj pożegnałem Chopok. Planowałem przejechać każdą otwartą trasę.Z Vyhliadki przejechałem 5 na Záhradky. Wjechałem na Priehybę i od razu 2 (znowu nieratrakowane góry śniegu) i 13 na Biela Put (rano nie ma tam kolejki). Wjechałem na Koliesko, dalej Twinlinerem na Priehybę i dalej funitelem na Chopok. Trawersem na Zadne Dereśe i tu niespodzianka! Talerzyk się popsuł i nie jeździ :angry:. Zjechałem więc 35 i dalej 33 na Krupovą. Przejechałem 31a i 36 i na Srdiećko. A tutaj spora kolejka Najpierw 0,5h czekania w kolejce (o czym pisałem wcześniej), a potem jeszcze 20 minut jazdy - co chwila zatrzymywali krzesełko. Nie przejechałem wszystkich tras, ale z powodu kolejki uciekłem gondolą na północ. Przez 1c, b, a , trawersem 42 i 41 do dolnej stacji gondoli na Brhliska. Wjechałem jeszcze tym wolnym talerzykiem, a potem zjazd przez 10a z powrotem na Otupne. Znowu na górę i tym razem niebieską 10 pod dolną stację krzesła na Lukovą. Z Lukovej zjechałem 7 i 7a z powrotem do krzesła, wjechałem i tym razem całą 7 pod dolną stację drugiego krzesła na Lukovą. Z góry 5a i 11 na Záhradky i wjazd na Rovną holę. Z tamtąd 2a na Proehybę i 1 (pojawiły się nieratrakowane górki śniegu) na Záhradky. Pomarańczowymi bublinami wjechałem na Priehybę i z powrotem na Záhradky tym razem 12 (znowu nieratrakowane górki śniegu). Potem wjechałem na Priehybę i dalej na Chopok. Na południu zjechałem 32a, 53 i 32 na Kosodrevinę i dalej do strasznie wolnego talerzyka. Raz nim wjechałem i zjechałem 31 na Srdiećko. Kolejki do krzesełka już nie było, więc po wjeździe na górę zjechałem trawersem 50 na Krupovą. Wjechałem talerzykiem i dalej na Kosodrevinę i Chopok. Na południu zjechałem jeszcze 33a i 51. Nie udało mi się przejechać 52 i początku 33. :frown:: Z Chopoku zjechałem 11a na Rovną holę i 2-osobowym krzesłem na Konski Grun. Tam byłem o 15:58. Powoli zjechałem 1b, 5a, 5 i 14 na Lućky :happy:Warunki dobre i bardzo dobre, ale bardzo często wystawał twardy podkład i lód. Ponadto na górnym FIS-ie były przetarcia do trawy. Na 32 i 53 kamienie. Przetarcia także na 50 i na 33 (przy dojeździe do talerzyka na Dereśe). Mróz cały dzień, więc trasy w miarę twarde. Wiatr słaby. Po południu pojawiły się wysokie chmury:cool:: A jutro bublinki i Łomnica:cheerful:
    1 punkt
  45. Chopok-południe 16.02Na południu dzisiaj miód widoki! Dzisiaj zimno, ale słońce trochę podgrzało trasy. Na 32a i 35 wystawały minerały. W dolnej części 32a, na ostatniej ściance 31, na 31a oraz na 36 śnieg nie wytrzymał nadmiaru słońca i puścił :wink: Nartolotem (Zadne Dereśe)jeździło się nawet dobrze. Po tych lotach, dla kontrastu, pojechałem na krótki, wolny talerzyk Tatrapomy przy hotelu Kosodrevina. Talerzyk jest tak wolny, że można zasnąć, obudzić się i jeszcze raz przysnąć :stupid:. Kiedy miałem na niego wsiadać, przed narty przyjechał mi parapet, który wcześniej ściął siatkę :shocked:. Na południu odwiedziłem także muzeum starej kolejki na Chopok, ale o tym w innym wątku . Na czarnej 33a pojawił się pan z psami. Najpierw go ciągały po śniegu, a potem każdy chciał iść w inną stronę :stupid:
    1 punkt
  46. Wieczorny ChopokOstatni zjazd z Chopoku zakończyłem o 16:20 na Lućkach. Zjadłem obiad i pojechałem na "većerne lyźowanie" na Záhradky. Za 3h zapłaciłem 12€. Jeździłem do 20:40. Było zimno, a ja w mokrych butach narciarskich i skarpetkach oraz w niezbyt ciepłych rękawiczkach :angry: Teraz ledwo co piszę, bo palce mam niemal sztywne. Tak to jest, jak się odzwyczaiło od mrozu :stupid:Warunki bardzo dobre. Na stoku jeździło 15-25 osób. Kolejki nie było. Stok (prawie całą 1 - pretekarska priehyba- záhradky) obsługuje szybka Poma. Talerzyk jest złamany pod niewielkim kątem przy przecięciu trasy kanapy na Priehybę. Widać było, że 12 (Jeleni Grun) i górną część 1 naśnieżają. Ratraki cały czas pracowały na pobliskich trasach.
    1 punkt
  47. Razem z kilkoma północnymi stokami na nartach przejechałem 70km :laughing: :angel: :cheerful:
    1 punkt
  48. Chopok-południeNiemal cały dzień katowałem południe (albo to południe katowało mnie:confused:). Ale od początku:Trawers 50 (Chopok-Dereśe): Warunki bardzo dobre. Po 14.30 na samym początku trochę lodu. Twardo cały dzień. Trasa 35 (przy Zadnych Derśach): Warunki dobre i bardzo dobre. Na początku gdzieniegdzie były bryły lodu, po 14. trasa puściła i było dosyć miękko. Talerzyk na Zadnych Dereśach był otwarty Jako, że nigdy nim nie jechałem, z radością skorzystałem z niego. Pierwsze 200metrów właściwie leciałem a nie jechałem. Po 200metrach jazda się skończyła-moje narty zdecydowały się na połączenie i w wyniku znalazłem się na śniegu :stupid:. Nie dałem się zniechęcić tym "nartolotem", więc wsiadłem drugi raz-tym razem wjechałem na górę. Trasa 33 (na Krupovą): Jak wcześniej pisałem, wystawały małe kamyczki. Trasa puściła, ale po 14.30, kiedy słońce zaszło za górę, śnieg ścięło. Pojawiły się twarde grudki śniegu. Trasa 31a i 36 (Srdiećko-Krupova): Przed południem twardo, po południu miękko, a po 14. twardo z grudkami śniegu. Trasa 31 (Kosodrevina-Srdiećko): Całą zjechałem tylko raz po 14., kiedy było bardzo miękko - jak to bywa ja południu po południu. Śniegu mnóstwo, aczkolwiek między muldami wystawał twardy śnieżno-lodowy podkład. Trawers 50 (Kosodrevina-Krupova): Śniegu sporo, ale z przetarciami; twardo. Trasa 33a, Trawers 52 i 51 (na Kosodrevinę): Warunki wyśmienite, twardo, bez przetarć. Nawet mało ludzi. Trasa 32a i 32 oraz Trawers 53 (Chopok-Kosodrevina): Śniegu nawet dużo, ale po bokach wystawały kamienie i lód. Miękko, ale nie za bardzo.Temperatura w zależności od nasłonecznienia - tam gdzie świeciło, ciepło. W cieniu lekki mróz-ok. -2*C. Kolejki do 13-14 na max 7 minut (szczególnie przy krzesełku).
    1 punkt
  49. Na Chopoku słonecznie i nawet ciepło-ok. 0*C Na górze wiatr umiarkowany.Warunki wyśmienite, aczkolwiek na 33 jest trochę kamieni. Na górze 12 jest trochę lodu.
    1 punkt
  50. Narty już się ostrzą... :applause: To kolejne z moich wyzwań. Były: Sella Ronda na rowerze, 70km na biegówka, 25,5km biegu po Val di Fassa, a teraz przyszedł czas na wpisanie się do księgi rekordów Guinnessa i przejechanie giganta o długości 25,6km :stupid:. Na przyszły sezon też mam już plan...
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...