Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 03.03.2015 w Odpowiedzi
-
Każdy z Was dostaje po żółtej kartce! Ponieważ tracę czas na czytanie ch.... w dziale w którym szukam trochę innych informacji. Żeby to chociaż trochę było związane z narciarstwem... no proszę Was! Proszę o założenie odpowiedniego wątku w dziale Pogdajmy - Chcę Wam o tym powiedzieć Rozmowy na tematy ważne ... nie związane w narciarstwem.11 punktów
-
Widziałem już wiele... ...ale poniższy filmik Dannego Macaskilla jest po prostu aż niemożliwy. Prawie 31 milionów wyświetleń nie jest przypadkowe... ...montaż, widoki - wyczyny rowerzysty, delicje :applause: :applause: :applause: [video=youtube;xQ_IQS3VKjA]6 punktów
-
Otóż to... Pisałem o tym wiele miesięcy temu ale wtedy kilka Wiodących tu prym osób walnęło mi "facepalma". Fajnie, że sami dochodzicie do takich wniosków. Z niedawnej rozmowy z kimś z TMR'u wnioskuję, że jednak nie będzie totalnego wykopu wszystkiego. Pozostaną orczyki jako alternatywa, ba nawet niektóre wcale się nie zmienią jak np krótki Julian czy Golgota. Pozostanie także podwójny na M Skrzyczne i zdaje się krótszy zestaw z Czyrnej na Halę. Dłuższy będzie na pewno wymieniony na jakąś wyprzęganą 6 lub gondolę a może telemix. Golgota także będzie mieć kanapę ale jako osobny wyciąg kończący się u zbiegu Julianów. Długie Juliany będą wyprzęganą 4. Cielętnik i suche jeszcze nie wiadomo. Zapewne także dostawią coś dodatkowego. Spokojnie, oni nie w ciemię bici. Wiedzą co zrobić. Będzie dobrze!4 punkty
-
4 punkty
-
Info ze strony Areny... a jak będziecie na Arenie to polecam knajpę przy trasie nr 18 "Good Morning Skiing Stok wzywa!Jeżeli zawsze marzyłeś o tym, aby być pierwszym na stoku, aby czuć tylko naturę, zjeżdżać nartami po nieskazitelnych zboczach, to Zillertal Arena jest idealnym miejscem dla Ciebie tej zimy. Od marca 2015 już od godz. 6:55 można szusować po świeżo przygotowanych stokach w Zell, Gerlos i Königsleiten - i to w każdy czwartek i w każdą niedziela! Zespół Zillertal Arena życzy Ci dobrej zabawy - have FUN!" http://www.zillertalarena.com/pl/arena/winter/morning_skiing_events.html3 punkty
-
Kapitalny filmik, super realizacja i niesamowite umiejętności rowerzysty :applause: klasa, którą można oglądać i podziwiać bez końca :happy: Jest jeden gość, Vittorio Brumotti, ten na szosówce wyprawia takie numeru, że szok :eek: jego filmików jest mnóstwo, co chwila jakiś numer pokazuje na FB, genialny jest :applause:3 punkty
-
Jeszcze trochę zdjęć z ośrodków. SON[ATTACH=CONFIG]20975[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]20976[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]20977[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]20978[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]20979[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]20980[/ATTACH]Chopok Tatrzańska Łomnica [ATTACH=CONFIG]20987[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]20988[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]20989[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]20990[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]20991[/ATTACH]Śtrbské Pleso[ATTACH=CONFIG]20992[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]20993[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]20994[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]20995[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]20996[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]20997[/ATTACH]3 punkty
-
Może mnie fantazja poniosła, ale przeszła mi myśl... Zakopane powinno się dogadać ze Słowakami i zrobić woku Tatr coś podobnego do Sella Ronda... :wink: Wiem, wiem: :stupid: :stupid: :stupid:2 punkty
-
Dzieki :-) powiem tylko ze jesli nie przeraza Was troche bajzel w kraju i troche dzicy ludzie (wrzucilem kilka fotek z Karakol na bloga), to wyjazd wyjdzie duuuzo taniej niz do austrii. Swietny hostel to 10usd za osobe za dzien, kon - 30-40usd (taniej niz skipass), skuter troche drozej (50-70 usd). No i wspaniale gory. Da sie tez jezdzic na trasach i wyciagach, ale mowiac szczerze nie probowalem. Widzialem dzis na fly4free lot za chyba 580 pln ze Lwowa do Almaty (Kazachstan) - 370km od Karakola. Jesli ktos sie bedzie decydowal - koniecznie dajcie znac - pogadajmy przez telefon - wszystko opowiem. Nelis2 punkty
-
Jeżdżąc na Goryczkowej, przyglądałem się czy nie można by poprowadzić trasy prosto spod górnej stacji krzesła do miejsca,gdzie obecnie zaczyna się "właściwa trasa".Według mnie tak! Nie jest tam bardziej stromo,jak na pierwszej ściance na Gąsienicowej,do tego od startu może być szeroko. Tak na moje oko. Z resztą ten odcinek był wtedy udostępniony do freeridu. Ten wąski trawers można by pozostawić dla słabszych narciarzy. Co do większej ilości tras u góry Goryczkowej,to nie wiem czy przypadkiem podstawowym problemem nie będzie tu zagrożenie lawinowe. Natomiast niżej była kiedyś trasa FIS II - pisał na ten temat Bończa, oraz co jeszcze można by tam zrobić. : Był też pomysł, żeby zrobić tunel łączący oba kotły, co ułatwiłoby komunikacje miedzy trasami. Niestety z powodu chodowców skoczków na brodzie,nie ma na to szans. PS. Musiałem 3 str. przekopać,żeby wrócić do tematu! :2 punkty
-
Ja zazwyczaj wypijam 0,2 grzanego winka i tyle. Czasem jedno pifko,jak w każdym cywilizowanym kraju. Ponieważ trochę popracowałem w Niemczech,to też zauważyłem,że tam pifko,a nawet dwa (niemal duszkiem) w przerwie,lub tuż przed jazdą, za kierownicą to norma. Nie demonizujmy. Wypadki powodują Ci,którzy umiaru nie znają...2 punkty
-
marboru Ty uważaj co wrzucasz na forum!! bo później trafiają się tacy hardcorzy którzy później zainspirowani realizują swoje cele ))) n3l15 szacun!2 punkty
-
Jestem już na miejscu. W związku ze zmianą miejsca pobytu niezbędna była aklimatyzacja .2 punkty
-
Bardzo Was proszę o pomoc! ( chłopak jest odcięty od neta, dlatego przekazuję prośbę w jego imieniu :happy: ) ROCH bierze udział w konkursie na odjechane zdjęcie pod hasłem "Co nas kręci.. wieczorem". Konkurs jest organizowany przez firmę Merida Polska i można wygrać bardzo ciekawe nagrody - chodzi o to, żeby wrzucić zdjęcie z rowerem nawiązujące do podanego hasła na dany tydzień. Jedyne co musicie zrobić to wejść w link: https://www.facebook.com/merida.polska/app_770521899690320 Wcisnąć 'Weź udział' i polajkować zdjęcie Rocha S. w galerii - aktualnie druga zakładka - myślę, że znalezienie chłopaka nie będzie problemem, bo kto jeździ rowerem po stoku, w dodatku w gumie narciarskiej :proud: Bardzo Was proszę - dla Was to jedynie chwila czasu a dla chłopaka szansa na zgarnięcie czegoś ciekawego :happy: Z góry dzięki!1 punkt
-
1 punkt
-
Rozglądałam się dokładnie caluki dzień - Januszów na stoku nie uświadczyłam :wink: jutro przenosimy do Austrii, ale pewnie też nie będzie tak źle... chyba, że się zdziwię :biggrin: Co do filmiku potraktowałam go z naprawdę dużym dystansem, owszem, aktorstwo może i kiepskie (szczególnie akcent Janusza), ale jak to z takim przekazem "artystycznym" bywa, przerysowano najgorsze cechy spotykane wśród narciarzy... jednak nie tylko z Polski :tongue:1 punkt
-
1 punkt
-
oj Mitek , Mitek wiadomo , że nie robimy tego bezinteresownie koła są już moje :biggrin:1 punkt
-
Ja również uwielbiam bigos ale zrobiłbym trochę inaczej: gar z bigosem na ognisko a wokół ogniska rytualny taniec góralski z ciupagami. Jakby tego było mało to moglibyście jeszcze jodłować - w końcu będziecie w Austrii. No i koniecznie nagrajcie film - pewny hicior. Pozdrawiam i uważajcie na Siebie.1 punkt
-
zagłosowałem, nr 100 jubileuszowy hehe swoja drogą, to mało coś tych głosów na forum tyle użytkowników to powinieneś wygrać to w cuglach.... a za parę dni ja chyba też poprosze forum o pomoc1 punkt
-
http://www.asfinag.at/suche?p_p_id=3&p_p_lifecycle=0&p_p_state=maximized&p_p_mode=view&_3_struts_action=%2Fsearch%2Fsearch&_3_groupId=10180&_3_keywords=A5&_3_format=&_3_cur=1&_3_delta=20&_3_advancedSearch=false&_3_andOperator=true&_3_resetCur=false&_3_assetTagNames=autobahn Zerknij. :smile:1 punkt
-
1 punkt
-
Jechałem przez Poysdorf również 21.02 i było płynnie, bez korków, w okolicach 13-14 godziny. Wracałem wieczorem 28-go i tez nie było korków.1 punkt
-
Szczerze dla mnie to ani śmieszne ani interesujące. Obejrzałam pierwsze minuty, potem przesunęłam na koniec, bez wrażenia... Tym bardziej, że pod tym hasłem mam w mózgu zaszufladkowany jeden obrazek, z którym się teraz podzielę. Obrazek pod hasłem "współczucie", a nie "śmieszność". Rok 2007, mój pierwszy wyjazd w Alpy, stacja kolejki w Hinterglemm, na parkingu zatrzymuje się autokar na śląskich rejestracjach, wysypują się ludzie, których właśnie nazwalibyście Januszami. Nic, jedziemy na górę, ujeżdżamy rodzinną niebieską trasę, bo tylko na tyle mnie stać. Za którymś razem widzę przed sobą sylwetkę w dżinsach i wełnianym swetrze, dojeżdżamy, człowiek jest ewidentnie przerażony, wełniany sweter przypomina kulę śnieżną, metr dwa i pada jak długi. Podjeżdżamy i oferujemy pomoc, jak się okazuje Polak. Pierwszy raz na nartach, wycieczka zakładowa... Za chwilę dojeżdżają jego koledzy, styl równie rozpaczliwy, większość ma ten sam poziom obłędu i przerażenia w oczach. Sugerujemy zjazd na dół kolejką od stacji pośredniej i poszukanie jakiegoś stoku szkoleniowego. Odjeżdżamy. To zdarzenie zapadło mi w pamięć właśnie ze względu na emocje, które wtedy poczułam - współczucie i żal, że przez taki feralny początek być może nigdy nie poczują jak piękne są narty...1 punkt
-
Marboru, a ja Johnnego rozumiem. Filmik jest naprawdę kiepski. Nie chodzi mi oczywiście o technikę czy aktorstwo (którego moim zdaniem brak). Poziom dowcipu jest bardzo mierny. Od komediantów wymagam jednak znacznie więcej, szczególnie inteligencji. Może dla nich to co robią jest śmieszne, mnie to jednak nie śmieszy. Pozdrawiam1 punkt
-
Mniej wiecej tak to jest. Dlatego postulat by Igrzyska finansował sam MKOL ("właściciel" Igrzysk) jest jak najbardziej na miejscu. Eskalacja kosztów i wymogów jest wrecz szokująca. Mam nadzieję, że na takich warunkach wszyscy pokażą mu wała.1 punkt
-
Maćku, robiłem tak i ja... Jedno piwko, łyczek z piersiówki, grzaniec...nawet razem było nam dane kilka razy to robić na stoku :cheerful: Lecz po wypadku Pauli, jak zobaczyłem, że Policjanci po przetransportowaniu jej do szpitala, tuż po tym jak odzyskała przytomność podbiegli do niej z alkomatem...a potem do Andrzeja - to dało mi to wiele do myślenia. A co jakby tuż przed zjazdem wypiła piwko i w wydychanym powietrzu miała ułamek promila w badaniu? I działoby się to np. w Austrii... Ubezpieczenie wówczas przestaje działać - koszt akcji ratunkowej, leczenia - własna kieszeń. Ale to jedna z reperkusji... ...co wówczas gdy poszkodowaną osobą będzie ktoś inny i również Twoje OC przestanie działać? Będzie mi ciężko np we Włoszech nie wypić bombardino, w Austrii Salzbulgerbeer...i szczerze, nie wiem czy wytrwam w takim Towarzystwie jakie szykuje się w Zillertal w postanowieniu, że nawet łyka... może bezalkoholowe? W Ischgl pijałem na stoku sporo pysznej kawy :happy: Może by tak całkiem na kawę się przerzucić - a piwo dopiero po ostatnim zjeździe i w kwaterce, przy stole? Ehhh nie mogę się już doczekać - do soboty jeszcze tyle czasu...1 punkt
-
Mnie jeszcze nie chce puścić :eek: Chyba nie minęła doba do drugiego podejścia :tongue: Ooo,poszło 77 :smile:1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Droga pomiędzy Mikulovem a Wiedniem Austriacy ruszyli z przygotowaniami do budowy kolejnego odcinka autostrady A5 z Wiednia do Brna. Zdjęcia z odcinka tuż za końcem autostrady. Trwa wycinka drzew i krzaków. Wzdłuż drogi widać dziesiątki kolorowych palików wytyczajacych ślad nowej drogi.1 punkt
-
1 punkt
-
Buty na dno torby, na to ciuchy, kask na głowę, i po problemie. Sam tak leciałem, a jak Ci będzie za ciepło, to do worka i bez problemu przechodzisz. :stupid:1 punkt
-
Wątek z kategorii "trochę do śmiechu" a Ty wyjeżdżasz z grubej rury : "prawdziwi Polacy" , "prawdziwi narciarze" itd Wyluzuj , bo chyba nie łapiesz tego rodzaju żartów .1 punkt
-
Nie jest aż tak źle! Bagaż główny może ważyć 20 kg. Czyli może to być całkiem spora waliza. Początkowo też byłem do tego dość sceptycznie nastawiony. Ale jak się okazało udało mi się zmieścić i buty i kask. Do tego możesz mieć jeszcze bagaż podręczny no i narty. A do pokrowca nikt nie zagląda!1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
poszło widać, że tego typu konkursy to kto ma więcej znajomych, bo niektóre zdjęcia to bez urazy... a na zdjęcie ROCHa bym zagłosował nawet bez skionline...1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Wczoraj - SON - Warunki na Golgocie po 15:30 można określić mianem Teksańskiej Masakry Piłą Łańcuchową, a tak na serio to metrowe "pagórki", ciężki zmokły śnieg oraz dużo "ukrytych zabójców" (kamieni).1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Rusiński -Bukowina T. / Bachledova DolinaW piatek 27.02.2015 dane mi było zaliczyć Rusiński. Dojazd do stacji fatalny ( dobrze,że mam auto co podobno może więcej). Na górze 2 krzesła, jakieś knajpy, szkółki i dość rozległy parking. Pogoda w tym dniu nie była zbyt łaskawa,trochę zamglenia, ale także słoneczko wyszło. Temperatura powyżej zera,stok robił się miękki, ale warunki do jazdy były dobre. No może z tymi warunkami to trochę przesadziłem, bo oprócz śniegu na stoku to o ich poziomie decyduje także ilość i jakość narciarzy. Właśnie, w tym dniu stok opanowały tłumy baranów!!! Tak,tak,baranów! Pchało się toto ( właśnie jak stado baranów) do bramek, omijało kolejkę, deptało narty! Myślałem, że mnie tam szlag trafi. Gdy zwróciłem jednemu durniowi uwagę bo się przepychał do przodu, usłyszałem, "że jakby się nie pchał, nic by w życiu nie osiągnął". Drugi idiota posądził mojego kolegę o "brak szacunku dla kobiet", bo ten zagrodził drogę przepychającej kobiecie (żonie tego idioty). Na moje słowa, że to on nie szanuje swojej kobiety, bo zostawia ją samą na stoku i na nią nie czeka, zareagował jakimiś słowami o braku kultury. Jakoś 6 godzinny karnet wyjeżdziłem i powiedziałem NIGDY WIĘCEJ!Na stoku miłe spotkanie z forumowym kolegą MichałR. (W tajemnicy powiem, że zazdrości nam wyjazdu do Zillertal :smile:)W sobotę 28.02 pojechałem do Bachledovej Doliny. Pogoda była marna, na górze mgła. Raz wieksza,raz mniejsza. Temperatura powyżej zera, parking cały w błocie. Kupiłem karnet całodniowy za 22 euro + 2 euro zastaw do zwrotu. Ludzi sporo, wiadomo sobota, ale nie tragicznie. Tu nikt nikomu po nartach nie deptał, nikt nie pchał się do bramek. Jakby inny świat! Inny, oddalony o 25 km od Bukowiny!Ośrodek fajny, trasy dobrze przygotowane, ale z biegiem czasu stok zrobił się miękki. Ogólna uwaga, kolor tras zaznaczonych na mapce nie odpowiada rzeczywistej ich trudności! Druga uwaga to, niebieska trasa tam, w Polsce zaklasyfikowana byłaby jako czerwona. Ośrodek ma 2 wyciagi krzesełkowe 3 i 4 osobowe i podwójny orczyk. Takich tam małych wyciagów nie liczę! Najdłużej dobre warunki utrzymywały się właśnie na orczyku, czyli trasie chyba 3, czerwonej,choć moim zdaniem powinna to być niebieska. Czas szybko leci, człowiek głodnieje. W barze kupuję herbatę (lura jak s.., jakiś rozmieszany w letniej wodzie syrop, i dość mało smaczną "kapustovą". Nie polecam, może jedynie frytki i piwo jednakowo smakują u nich i u nas.Przy dolnej stacji była jakaś impreza Skody ( węgiersko-słowacka), mozna było potestować narty Heada, no i kupić kurtę z membraną i golnać sobie sznapsa z likierem Demianovskim. Gdyby tylko była lepsza pogoda....Ostatni dzień to ..... znowu Rusiński. Namówili mnie znajomi. Tym razem dzikich tabunów już nie było, wyjechali do domów robić karierę!:smile: Pogoda o wiele lepsza niż w piatek i sobotę. Jest ciepło, ale w nocy był przymrozek i stok był zmrożony. Póżniej zrobił się miękki a na dole, bardzo miękki. Taki cukier!Ludzi było mało, więc pojeżdziłem. Pojeżdziłem na nowym wyciagu (super) i na wolnym starym. Cztery godziny szybko mineły i musiałem udać się do domu.:sorrow:Azdjęcia sięwymieszały, koń mipadłrazem za spacją!:smile:1 punkt
-
Nie ma sprawy i spokojnie. Jak chcesz to więcej szczegółów jutro lub PM. Może pójść szybko i sprawnie. Dobry, DOBRY instruktor zawsze wskazany. Pozdrawiam,1 punkt
-
Kamerka okropnie trzęsie, i wydaje mi się ze to nie była pokazowe jazda, tak jakbyś się nie przykładał.1 punkt







