Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      48

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. johnny_narciarz

    • Punkty

      27

    • Liczba zawartości

      8 428


  3. ROCH

    ROCH

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      1 338


  4. MB

    MB

    VIP


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      5 540


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 10.03.2015 uwzględniając wszystkie działy

  1. Dzień 3 - Hintertux. Część 3 z 3 No to jedziemy dalej... Hintertux w całej okazałości. Zasłużony odpoczynek: W knajpce - sjesta... Jedynką do samego dołu - parkingi i dolna stacja w całej okazałości: Artix ciągnie tłum do jazdy...no to jedziemy z powrotem na samą górę. Alpy są cudowne: Górna stacja i szczyt: Paula po wypadku czuje się świetnie...a jak się zmęczy - to ją noszą... Spojrzenie w stronę Włoch? I kończymy ten cudowny dzień. DYSTANS 83.12 km CZAS TRWANIA 8g:05m:50s MAKS. PRĘDKOŚĆ 170.3 km/h - jestem coraz szybszy :biggrin: KALORIE 4286 kcal MIN WYSOKOŚĆ 1490 m MAKS. WYSOKOŚĆ 3266 m ŁĄCZNIE W GÓRĘ 9673 m ŁĄCZNIE W DÓŁ 9685 m Jutro będzie Harakiri :wink: pozdrawiam i do jutra marboru
    16 punktów
  2. Dzień 3 - Hintertux. Część 2 z 3 Błękit, biało, zima... W dół do doliny? Przy orczykach na trasie - pusto. Szeroko, twardo i tony naturalnego śniegu: I jeszcze jedna perspektywa: Pięknie. Narciarze padli na sztruksie: Czego chcieć więcej? Wszystko jest... Lunch i piwko też było - przy trasie 17.
    14 punktów
  3. Dzień 3 - Hintertux. Część 1 z 3 Dzisiaj dużo pisał nie będę - bo jak stwierdzicie oglądając zdjęcia, nie ma sensu. Dzień trzeci wyprawy do Zillertal, to lodowiec Hintertux. Cały dzień - zero chmurki, u góry -6...i? Narciarski raj. Przed wyjazdem, przy naszej kwaterze: Na parkingu przed lodowcem: W górę: Pierwsze spojrzenie na stoki: Najwyższa górna stacja - 3250 m npm. Lodowiec: Leżaczki już gotowe: No to jedziemy: Widoczek: Jeszcze jeden: ... Jechać, nie jechać?
    14 punktów
  4. Najpiękniejszy dzień na nartach w życiu!!! Dziś zwitalem do bram nieba!!! Dziś wszystko pasowało - pogoda,szerokość tras,o ich przygotowaniu nie wspomne... To zaczynamy! Czarno białe zdjęcie...
    9 punktów
  5. Johny nie widzę twoich rąk.: Ręce nad głowę proszę.:crazy: Niech no tylko Dżonka zobaczy. Będziesz przez miotłę skakał.
    6 punktów
  6. Jest bardzo wiele filmików w sieci z treningów zawodników. Niejednokrotnie wrzucałem na forum treningowe przejazdy Kristoffersena, Hirschera czy Svindala. Był nawet osobny temat dotyczący jazdy Teda Ligety i tam też pojawiały się filmiki z go pro z jego sesji treningowych. Natomiast skupialiśmy się głównie na treningach czysto narciarskich. Z tego co kojarzę, na forum przewijały się tylko pojedyncze filmiki z treningami na sucho (Lindsey Vonn, ALS, ten taki filmik gdzie trenowały Tina Maze, Anka, MHR, LV) - w każdym razie było tego niewiele. A przecież trening pozasezonowy w ogromnym stopniu rzutuje na przygotowanie do startów. Myślę, że taki wątek może być ciekawy. Proponuję wrzucać tu filmy znalezione w sieci + jakieś nasze. Począwszy od treningów Cuche'a czy Svindal'a na siłowni, przez treningi plenerowe Austriaków i Austiaczek () po wyławianie kamieni i łażenie po drzewach w lasach namorzynowych preferowane przez Julkę Zaczynam dziś od dwóch filmów z Hirscherem: 1) film mało związany z przygotowanie fizycznym, ale zamieszczam go dlatego, że pokazuje, jak wiele osób jest zaangażowanych w cały "proces treningowo-startowy" takiego zawodnika, jak Hirscher [video=youtube;_qUqDoQMTp4] gdyby był problem z wyświetlaniem, link do YT: 2) trening (a raczej fragmenty) kondycyjno-siłowy wy wykonaniu Marcela [video=youtube;jogMwTMoaBQ] gdyby był problem z wyświetlaniem, tutaj link do YT:
    5 punktów
  7. Mikaela Shiffrin [video=youtube;DxboNd_zz1w]
    3 punkty
  8. Relacji nie będzie,Mariusz jest pijany... :wink: :stupid:
    3 punkty
  9. Ok, zacznę może od początku. Po sprzedaży Pilska, mówiło się o poważnych inwestycjach, liczonych w milionach złotych, że inwestor stoi za dużą grupą kapitałową. Wtedy jak najbardziej zrozumiałe wydawało mi się inwestowanie w remont Jontka i nową restauracje w Kamiennej - można było to zrobić szybciej, niż wybudować wyciąg. Teraz już wiemy, że inwestor z kasą nie stoi tak dobrze, jak to się wcześniej mówiło - i tu jest pierwszy błąd. Jeśli środki ma się ograniczone, to nie wywala się kasy na restauracje i remont hotelu, ale na wyciągi, bo to one przyciągną ludzi, a jak ich nie będzie to hotel i restauracja nie zarobią, czyli inwestycja się nie zwróci. Kolejny błąd, to założenie, że sezonowa inwestycja w dodatku uzależniona od pogody już od samego początku będzie zarabiać, a zyski pokryją kolejne inwestycje. Tak się jednak nie stało, stąd były opóźnienia w budowie kanapy na Solisko rok temu, oraz na Buczynę w tym roku. To wg mnie są dwa najpoważniejsze błędy - popełnione na samym początku, być może gdyby nie one - kolejnych udało by się uniknąć. Jednak przez brak pieniędzy, zaczęło się paniczne szukanie oszczędności i oszczędzanie na wszystkim na czym się da. O tym jednak później. Naśnieżanie i zbiornik - ktoś wcześniej o tym wspomniał. O tym jak efektywne jest naśnieżanie, mogliśmy się przekonać przed tym sezonem, gdy większość ośrodków w Polsce po 2-3 dniach mrozu ruszyła, a zarządzający ON Pilsko na FB napisali, że zabrakło im kilku dni... na naśnieżenie 800m trasy na szerokości 20-30m?! I to jest to super wydajne naśnieżanie? 6 armatek na krzyż... Zresztą o naśnieżaniu, zbiorniku i jego wadach już kiedyś była mowa w tym temacie, więc się nie będę powtarzać, a wypowiadali się Ci co wiedzę odemnie w tym temacie mają większą. Kolejna sprawa - wyciąg 4 osobowy na Solisko przy naśnieżanej trasie - jak się coś buduje, to chyba lepiej, żeby robić to dobrze, a nie robić byle tylko coś było... Obecnie, jak odpalą armaty to krzesełka z rana (jeśli nie ma słońca) są zamrożone. Można było zrobić kanapę wyprzęganą (uprzedzam argument o przepustowości - można ją regulować prędkością kolejki) a krzesła na czas naśnieżania parkować na stacji i z rana byłby komfort wjazdu, a nie zmarznietę 4 litery i przemoczone ciuchy z rana. Ponadto, trasa pod tym wyciągiem ma pewnie ze 100m szerokości, a naśnieżone było jedynie 20-30 metrów, aż do 6 lutego, gdy naśnieżono resztę, na zawody o Puchar Wójta. Niech się narciarze cieszą, że wójt zrobił zawody, bo pewnie do teraz by tego nie naśnieżyli. Ceny - podniesione przed sezonem. Obecnie drożej w PL jest chyba tylko na Kasprowym. Co otrzymujemy w zamian na Pilsku? A no 1 wyciąg 4 osobowy i 800m trasy, brak wspólnego karnetu z Babą i brak karnetów punktowych... To stan z okresu sylwestrowego 2014/15. Ja rozumiem, że właścicel chciał odbić sobie stratę z poprzedniego sezonu, ale wg mnie bardziej proklientowskie byłoby obniżeie cen o chociaż 30% skoro działało zaledwie 10% ośrodka, dodatkowo bez wyciągu na jedną z najlepszych tras. Być może wtedy przyjechało by więcej ludzi i nowa restauracja oraz hotel coś by zarobiły. Informacje na stronie www oraz FB - a właściwie ich brak. Jest podane, że wyciągi czynne są od 8 do 21. A bywało tak, że krzesło zamykano o 18 bo chętnych było brak. Wyciągi na szyt i Kopiec chodziły naprzemian - jeden dzień ten wyciąg w następny dzień drugi wyciąg. Dodatkowo często startowały o 10/11 i to wcale nie przez złe warunki atmosferyczne. Buczynka, której otwarcie na zimę zapowiadano już w październiku nie ruszyła. Uczyłem dziecko ludzi, którzy w Korbielowie nie byli ponad 20 lat. Skłoniła ich do przyjazdu właśnie nowa kanapa i oświetlana trasa. zaliczkę wpłacili na jesień, później się okazało, że po tej trasie nie będzie dane im jeździć. Myślę, że podobnych przypadków było więcej. Ciekawe, czy tacy narciarze wrócą za rok? Warunki śniegowe na początku tego sezonu były słabe, dopiero po nowym roku zaczął padać śnieg, niestety do tego wiał mocny wiatr. Na Miziowej ratraka nie widziano wcale (poza 1 razem, przed przyjazdem B. Hlavatego z TMR). 6 stycznia, na Święto Trzech Króli, na Miziowej było więcej śniegu niż 2 tygodnie później gdy ośrodek ruszał na ferie. Jednak wtedy nikt nie myślał o tym by wyratrakować trasy i zabezpieczyć go przed wywianiem do lasu... Ponadto był ratrak z wirnikiem oraz koszem na śnieg, o pojemności 2m3, który może nabrać śnieg pod lasem, na polanie - tam gdzie on jest - nawieść na trasę, tam gdzie go brakuje. No ale właśnie, ratrak był.... Zresztą można sobie poradzić bez ratraka - były chęci ludzi nie związanych z ON Pilsko, by ten śnieg narzucić ręcznie, łopatami, jednak nikt z włodarzy nie był zainteresowany. Zapewne dlatego, że po podpisaniu listu intencyjnego i planowanej sprzedaży ośrodka chciano zaoszczędzić jak najwięcej. Jednak po tej zimie, gdy okazało się, że można coś zarobić na tej górze, nie wiadomo jak z tą sprzedażą będzie. Dbanie o przygotowanie tras - ratrakowanie na wieczorną jazdę dopiero zaczęto po 2 tygodniach ferii. O przygotowaniu torów pod wyciągiem na Miziową już tu kiedyś pisałem - w połowie ferii warszawskich, tory wyglądały jak kartoflisko, do tego złapał mróz, a efekt był taki że jechało się po zmrożonych wertepach. Duża część narciarzy nie kończyła wjazdu na Miziową. Wyremontowany Jontek -kto był to widział jak to tam wygląda. Dużo więcej na ten temat może pewnie napisać fredek321, który spędzał tam ferie w tym roku i w latach poprzednich. Pilsko obecnie staje się mekka freerider'ów, poza tym przyjeżdżają tam tylko maniacy narciarstwa. Konieczny jest napływ nowych ludzi, którzy tej góry jeszcze nie znają. Jednak w mediach brak jakiejkolwiek reklamy, informacje narciarskie z Korbielowa od święta lecą jedynie na TV regionalnej. Osoby nowe, które przyjadą i zobaczą takie podejście do klienta, niekoniecznie będą chciały wrócić w to miejsce. To tak na szybko i w dużym skrócie. Pilsko to duży ośrodek, w przeciwieństwie do Zagronia. Tutaj trzeba się troche postarać, mieć wizję i chci (no i pieniądze oczywiście) ale i pieniądze możliwe do zarobienia są większe niż w Zagroniu. Drogą do tego na pewno nie jest podnoszenie cen karnetów, bo na Pilsku od 10 lat jest regres i coraz mniej narciarzy. Ceny trzeba obniżyć, pokazać dobrą jakość obsługi, przygotowanie tras. Co z tego, że teraz przyjeżdza tam kilkaset, czy nawet 1000 narciarzy, którzy bulą słono za karnety. Przy tej ich ilości nie zarobią punkty gastronomiczne/noclegowe. Informacja o niskich cenach (w porównaniu do innych PL ośrodków) pocztą pantoflową rozeszła by się bardzo szybko, a wtedy ten ośrodek mógłby pomieścić i 5tyś narciarzy albo i więcej. Najlepszym przykładem o czym kiedyś pisałem był ostatni sezon GAT i bardzo konkurencyjne ceny, darmowy parking i dobra zima - efekt był taki, że był to ostatni sezon kiedy w Korbielowie było względnie dużo ludzi. Zresztą rachunek jest prosty 1000 narciarzy x 100zł za karnet dzienny < 5000 narciarzy x 50zł za karnet dzienny. W momencie gdy inwesycje zostaną zakończone, a marka tej góry zostanie odbudowana, podniesienie cen będzie jak najbardziej zrozumiałe.
    3 punkty
  10. Jesteście sadystami znęcając się nad nami takimi zdjęciami, opisami, pogodą, warunkami, a my jesteśmy masochistami patrząc na to i zadając sobie ból, że nas tam nie ma :laughing:
    2 punkty
  11. m!xeR, Dla porównania wrzucam moje RTG;) Major, jak to mówią co Cie nie wzmocni to z pewnością zabije, czy jakoś tak hehe Ja w sobie też troche tytanu nosze także wiem jak to jest;) wszystko się da;) Wysłane za pomocą Tapatalk
    2 punkty
  12. Bode Miller A to szczególnie dobry trening Pozdrawiam
    2 punkty
  13. Też Ted w czasie dość specjalnego treningu! Wydaje mi się że taki trening jest bardzo ważny. Gdy to co robisz sprawia przyjemność , łatwiej o postępy i zaangażowanie. No i mały Marcel: Pozdrawiam
    2 punkty
  14. Jasiczek Michał, BIB 8 (tuż po Kristoffersenie startował) i po pierwszym był drugi ze stratą 0,34 sek. Dominik Białobrzycki BIB 93 zajął finalnie 45 miejsce. Jędrzej Jasiczek BIB 87 po pierwszym był 48, w drugim DNF... Nie wiem czy się ze mną zgodzicie, ale wynikowo to tragedia. Niemniej jednak pokazuje to, że nasi chłopcy mają potencjał. Dominik z 93 numerem wbił się na 45 - myślę, że to dobry rezultat. Młody Jasiczek startując 81 numerów po Kristoffersenie stracił do niego 3 seki z jakimś okładem, to też nie jest tak źle. Zakładam, że gdyby ci dwaj jechali np. w drugiej grupie i podojeżdżali, to byśmy powiedzieli "dobry występ polaków". A tak jest bieda. Myślicie, że w czasie przejazdu naszych ta trasa wyglądała, jak lodowisko? Gładziuteńka tak, że można by na gołych tyłkach zjeżdżać? Mnie się wydaje, że nasi mieli tam naprawdę kawał cieżkiej roboty do zrobienia. Ja na to patrzę w ten sposób. Jest dwóch chłopaków w tej chwili: Michał Jasiczek i Adam Chrapek. Są młodzi, ale już z doświadczeniem i to całkiem sporym. Zapłacili frycowe. Długo musieli się przedzierać, przebijać, rozpychać łokciami - łatwo im nie było. W tej chwili wygląda to tak: Michał: SL - 13,70 pkt, GS - 42,12, SG, DH, SC - nie ma co pisać, bo tego w ogóle nie jeździ i zajmuje pozycję miedzy 2149 a 3343 w światowym rankingu Adam: SL - 35,53 pkt, GS - 29,18 pkt, SG - 47,05 pkt, DH - 75,13 pkt, SC - 64,48 pkt. Adam rocznik 93, Michał rocznik 94, także obaj mogą jeszcze trochę pojeździć. Cały czas się rozwijają, robią progres i przy odpowiednim wsparciu mogliby jeszcze coś podziałać. Oczywiście nie zakładam świetlanej przyszłości, w której mogliby stawać regularnie na podium największych imprez, ale myślę, że jest realna szansa na to, żeby jakoś fajnie pojeździli w pucharach kontynentalnych czy trochę popunktowali w PŚ. I w oparciu o nich można by budować kadrę. Wtedy byli by oni taką naturalną odskocznią dla tych młodych. Bo jeśli teraz chłopaki pozostaną dalej sami z tym wszystkim, to oni już nie zejdą poniżej tych punktów, które mają. To jest taki syndrom polskiego zawodnika - dochodzisz do poziomu 20-30 pkt i dupa zbita. Kończą ci się możliwości finansowe i stoisz w miejscu - 2, 3 czasem 4 sezony i kończysz karierę, bo to ostatni dzwonek na to, żeby się przebranżowić. A jeśli młodzi nie będą mieli wsparcia w postaci starszych kolegów w drużynie, to też będą musieli do wszystkiego dochodzić sami. Dominik Białobrzycki - rocznik 95: w tej chwili w SL ma 41, 44 pkt Jędrzej Jasiczek - rocznik 97: w tej chwili w SL ma 38,36 pkt Szymon Bębenek - rocznik 98: w tej chwili w SL ma 49,83 pkt, a w GS 51,92 pkt - natomiast pamiętajmy, że 3 dni temu w Strbskim Plesie zjechał 34,83 pkt w GS dokładając m.in. Maćkowi Bydlińskiemu. Zobaczcie, że gdyby tacy goście jak Chrapek i starszy Jasiczek pociągnęli młodych przez 2-3 lata, to nie dość, że sami by na tym zyskali, to jeszcze młodzi mieliby trampolinę. Ale zobaczymy co się w naszym małym cyrku podzieje Pewnie tylko Bębenek będzie otrzymywał wsparcie i to nie od PZN-u, bo zapewne usłyszy "Panie Bębenek, będą wyniki, będzie wsparcie", tylko od grupy Tauron. Zobaczymy, jak długo...
    2 punkty
  15. hmm... a jak zmieniasz biegi ? no chyba , że masz automat:rolleyes:: bezpieczeństwo , bezpieczeństwem , ale Panowie , bez przesadyzmu :wink:
    2 punkty
  16. Tutaj trasy dość płaskie, ale szerokie i da się pojechać Szczyrkowski akcent... Spojrzenie za siebie... Powoli wracamy Pożegnanie z Zillertal
    2 punkty
  17. W drodze na Słowację (gdzie teraz jestem i będę kilka dni) wstąpiłem na Skrzyczne. Górny odcinek dziś bez kolejek, kanapy pełne, na trasach tłoku nie było. Może dlatego, że orczyk jeździł prawie pusty. Warunki b. dobre, śnieg zmrożony, miękko jedynie na samej górze i przy dojeździe do Jaworzyny. Kaskada bez porównania z czerwonymi trasami w Wiśle pod względem stromizny, którą pamiętam, ale myślałem że tylko dawniej mi się taka wydawała. Zjazd na dół niby aż po ostatni uskok, ale nie widokową, tylko polanami pod kanapą (nie wiem czy to Ondraszek, czy zjazd po prostu przez pola). Oficjalnie dolne trasy zamknięte, więc zjechałem do Soliska, wracając pod Skrzyczne autobusem (akurat podjechał). Znałem dawniej przejazd "trójką", ale coś mnie podkusiło by na rozwidleniu wybrać dwójkę. Spodziewałem się, że to będzie jakiś podobny, równoległy trawers, a nie kilometrowe podejście na szczyt Małego Skrzycznego (rozumiałbym trasę w odwrotną stronę, ale nie pod górę!). Właściwa dwójka piękna, choć tam w południe już miękko, więc zjazd na krechę. Przez chwilę pomyślałem by zjechać do Czyrnej, ale skoro naśnieżana Bieńkula już zamknięta, to pewnie na innych podobnie. No więc czwórką do Soliska. Bardzo miękko, ale bezpieczny zjazd na sam dół (tu wszędzie raczej pustki). Szerokość czwórki pozostawia wiele do życzenia jeśli planują tam 6-os. czy 8-os. kanapę. Dwa drobne spostrzeżenia: - taśma między I i II odc. na Skrzyczne... miałem wrażenie, że wywrócę się do tyłu:) - jadąc ekspresówką S69 do końca, niezrozumiałe i błędne oznakowanie - droga na Szczyrk prowadzi w praktyce do Żywca, więc trzeba na rondzie wybrać "Rybarzowice" (to ta na Szczyrk). Choć pewnie większość zjeżdża z S69 wcześniejszym zjazdem.
    2 punkty
  18. Czas na konkretne narty Ruszamy pod gondolę i na super trasy,zwłaszcza 42 Dalej na druga stronę Typów knajpa na stoku w Tyrolu Czas na kolejny pit stop.Artix już się cieszy... Cieszy się również Mariusz Leżymy i pod nogami mamy informacje na co patrzymy Ruszamy na Hochkrimml
    2 punkty
  19. Dzień drugi - ZillertalArena, Gerlos. Część 3 z 3. Johnny zastanawia się gdzie tu jechać? Panowie: Bumer, Johnny Narciarz, Artix i KP na narciarskiej robocie... Alpejski widoczek... I jeszcze jeden... Są tu i mieszkają również Słonie: Zaliczmy niemal całą drugąstronę Gerlos... I jedyną tutaj czarną trasę: Widok z dołu: Udaje się spotkać wreszcie ekipę Piotra. Jeździmy trochę razem - jest wesoło i bardzo fajnie - zaliczamy jego ulubioną 74 i robimy pamiątkową fotkę: Pora wracać do domu... ...żegna nas Słoneczko: To był piękny udany dzień. DYSTANS 92.45 km CZAS TRWANIA 8g:03m:33s MAKS. PRĘDKOŚĆ 106.3 km/h ????????? KALORIE 4266 kcal MIN WYSOKOŚĆ 1179 m MAKS. WYSOKOŚĆ 2317 m ŁĄCZNIE W GÓRĘ 9851 m ŁĄCZNIE W DÓŁ 9463 m Jutro Tux. pozdrawiam marboru
    2 punkty
  20. Dziś była jazda! Dziś od razu ryszylismy w stronę Konigsleitenspitze i to był strzał w 10! Ludzi mało, a trasy perfekcyjnie przygotowane! Mi najbardziej spodobała się czarna 42 (taka ostrzejsza Golgota) - tu można pocisnąć! Ale jak się tylko popusci za bardzo,to już tylko siatki na końcu pozostają... Po drodze fajna była też czarna czarna 36,którą wziąłem na raz - bosko!!! Zvrana trochę pochmurne,ale później wszystko wróciło do normy. Zdjęcia znów będą stopniowo dodawane... Ruszamy Moseltret do gory I dalej... Cala ekipa Pit stop na browarów Takie info... I znów nie trafilismy na kolejki...
    2 punkty
  21. Dzień drugi - ZillertalArena, Gerlos. Część 2 z 3. Widok, który potrafi rozłożyć człowieka "na łopatki"...a raczej na plecy: Trochę nieprzyzwoitości na stoku... Nieopodal zagubiony dzwon? Zaliczamy trasy 51, 54...i skrzyżowanie wyciągów: Jedna z nich wygląda tak: Na niebie baranki... Którą trasę wybrać? Ludzie się uczą... Sielanka w Gerlos: Końcówka trasy 54 jest ostra i kończy się krzesłem jak na Goryczkowej: Robimy przerwę - pora coś zjeść i coś się napić. Z knajpy Panorama coś tam, coś tam widok jest bajeczny:
    2 punkty
  22. Wywołany do odpowiedzi :wink: Pierwszy raz na Pilsku jeździłem w sezonie 1990/91. To była nagroda z uczelni za złoty medal w siatkę (autopromocja :biggrin:). Mieszkaliśmy w Sopotni Małej i Krzyżowej. Autokar podjeżdżał pod dolną stacje 7:50 i przez pierwszą godzinę była jazda, głównie po muldach wielkości M1A1, ale była. Potem liczba ludzi + ekspresowe przejścia dla górników powodowały stanie 30-60minut w kolejce. Z kumplem byliśmy twardzi więc o 16 byliśmy na szczycie i mieliśmy 5 minut na zdążenie do autokaru. Nawet nie wiecie jak żałuję tej kondycji. Po tygodniu ktoś ważny złamał nogę i na stoki wyjechał ratrak. To było największe święto tego sezonu, oczywiście jednorazowe. Później zdarzało mi sie przyjeżdżać na krócej lub dłużej, a od 9 lat jestem z całą rodzina na dwa tygodnie ferii. Kilka obserwacji z tych lat. Nie będę pisał o infrastrukturze bo te każdy widzi. Pierwsze i drugie ferie to Kubicówka, warunki lokalowe dobre+, cena 120 z dwoma posiłkami. Pierwszy sezon start orczykiem bo w krześle pękło koło napędowe. Ludzi dużo, zima piękna, stoki niezłe. Obecnie Kubicówka jest w totalnej rozsypce. Z pobytu w niej pamiętam ciągłe obgadywanie sąsiadów jak to źle żywią, jak zdzierają i jak nikogo nie szanują. Kolejne dwa sezony to Izabela, warunki lokalowe bardzo dobre, cena ta sama, ale i rozmowy jakby znajome. W drugim sezonie "strajk" kucharek (zwolniły się bo nie wytrzymały traktowania) i posiłki w Hotelu Pilsko. Teraz Izabela nie przyjmowała gości - czyżby fatum Korbielowa. Kolejne 5 sezonów to Jontek. I teraz to o co prosił Grześ. Oczywiście pokoje w nowej części są większe, łazienki większe i LCD zamiast CRT, ALE.... 1. 185/osobę - posiłki z roku na rok gorsze (do czasów GAT-u się nie umywają) 2. stara restauracja nie działa (wbrew temu co mówi strona internetowa ośrodka), a więc posiłki hotelowe jemy na siermiężnych drewnianych ławach, a nie na białych obrusach jak to było za GAT-u 3. atmosfera w nowej knajpie jest taka, że wieczorem nie ma w niej nikogo, jak Grzesiek nas odwiedzał byliśmy sami 4. w pokojach nowej części braki podstawowych elementów (pamiętajcie cenę) - nie ma nakryć na łóżka - pościel leży na wierzchu, w łazience nie ma na czym powiesić ręcznika, nie ma na co wyjść spod prysznica, ręczniki wymieniane są dopiero na bardzo wyraźną prośbę, podobnie ze sprzątaniem, wieszaki w pokojach pamiętają budowę "starego" Jontka, ściany nie malowane od wybudowania (przypominam, że to hotel) 5. czystość basenu pozostawia wiele do życzenia, kafle wokół myte raz na kilka dni (za GAT-u czystość była idealna) 6. ze strony internetowej można dowiedzieć sie o siłowni, która jest w stanie surowym otwartym od dwóch lat 7. ze strony internetowej dowiadujemy się o dwupoziomowej restauracji z tarasem widokowym - spróbujcie skorzystać z drugiego poziomu - stan surowy zamknięty Powiecie, że przesadzam. Znam dobrze duży hotel w Pieninach, cena 180, posiłki rewelacja, w pokojach jest wszystko, pokoje malowane co sezon, wszędzie czysto i pachnąco, obsługa polskojęzyczna, uśmiechnięta (w Jontku coraz częściej słychać melodyjny rosyjski i ukraiński, a rok temu dla odmiany kelnerki i sprzątaczki najczęściej miały łzy w oczach). Pieniny są dowodem na to, że można. Dlatego boję się, że kolejny sezon wystartuje z rozgrzebaną kanapą na Miziową i odciętą górą ośrodka. Wtedy nawet taki fascynat Pilska jak ja poszuka innej miejscówki.
    2 punkty
  23. Panowie proszę Was.... po to admin/moderator założył pewien wątek - "Takie tam...", żeby właśnie tam rozmawiać (ale rozmawiać, a nie przegadywać się). Jak otworzycie główną stronę forum to nawet macie ten wątek na 1 miejscu! z liczbą prawie 4000 odwiedzin! (swoją drogą to bije na głowę popularnością inne wątki ) Pozdrawiam Tomek
    2 punkty
  24. gregor_g4 - współczuje Ci tu każdy - musi to być cholernie nudne, czytanie postów typu ...życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia.. , mnie rehabilitacja zajęła tyle i tyle.. Same Xero Boye Na zazdrość trzeba zapracować! Ja chcę Ci zazdrościć powrotu na narty na majówce na pożegnaniu sezonu narciarskiego na Kasprowym
    1 punkt
  25. Jest Hintertux, jest Moc!
    1 punkt
  26. ehhhh Tux.... mam z nim związane mieszane uczucia z jednej strony super teren, widoki i czadowa jazda, a z drugiej mega dzwon i stracony sezon (ale po latach traktuje to jako bardzo pozytywne doświadczenie).Mam nadzieję, że będzie mi dane kiedyś tam wrócić.P.S. jak ja tam byłem to jeziorko nie było zamarznięte
    1 punkt
  27. Odpowiem na pytanie jakie zadał marcinn,poprzez cytat postu marboru. Ja też słucham Trójki (wydaje mi się,że od zawsze),ale brałem udział.:applause:
    1 punkt
  28. No nieźle :biggrin: Mi kiedyś endo przy bieganiu pokazało 119km/h :eek: Zelówki były zupełnie spalone :stupid: Co do tematu, to Wam zazdroszczę. Ale już tylko przez tydzień, bo też tam będę :tongue:
    1 punkt
  29. MAKS. PRĘDKOŚĆ 170.3 km/h - jestem coraz szybszy :stupid:
    1 punkt
  30. Tylko nagrywaj :biggrin: :tongue:
    1 punkt
  31. ::mad::: jak ja was nie lubię. znów trafiliście warun! PS ale tuxik urósł :stupid::wink:
    1 punkt
  32. A coś kiepsko u Was z koordynacją ruchowo/motoryczną... Przecież nieraz jest tak że tel w prawej ręce(bo nie umiem w lewej) samochód na rondzie i wcale nie osobowy tylko większy, zaczyna mi nim szarpać, bo bieg nie ten, no i co... no i muszę lewą ręką bieg zmienić bo mi furmanka stanie na środku ronda i Ci s tyłu mnie strąbią:stupid:
    1 punkt
  33. Mister GS! [video=youtube;oEghWeUdOIs]https://www.youtube.com/watch?v=oEghWeUdOIs https://www.youtube.com/watch?v=oEghWeUdOIs
    1 punkt
  34. Dębowiec w BB jeszcze się kręci i całe 3 osoby śmigały o 14.[ATTACH]21191[/ATTACH]
    1 punkt
  35. [video=youtube;qoIdYjw3u7M]
    1 punkt
  36. Nie róbmy z nas kalekiego narodu :smile: Talenty w każdej dyscyplinie to u nas się rodzą , zresztą pewnie tak jak wszędzie indziej , w narciarstwie również . Jak zwykle problem tkwi w odpowiedniej selekcji , szkoleniu , finansach , organizacji , przejrzystości systemu , itd, itp . , a tu jest już niestety dramat:frustrating:
    1 punkt
  37. Jeśli chodzi o sam filmik, to jeden z lepszych na tym forum kręconych tego typu kamerą. Osobiście nie lubię filmów nagrywanych tylko taką kamerką, ale ten mi się podobał. Dziwi mnie tylko, że wkleiłeś ten feralny moment. Domyślam się, że to przypadkowe zdarzenie, ale to trochę jakbyś chciał się tym pochwalić, a nie ma czym.
    1 punkt
  38. Jeden filmik, a ile emocji... nawet eksperci od kierowania się znajdują... @kmarcin wydaje mi się, że niewiele byś ugrał w tym sądzie jak chłopak dostałby jak to nazwałeś "oklep". A mnie w tym filmiku.. irytuje.. ustawienie kamery co za mania ustawienia obiektywu "do stoku"? Czy tak trudno jest odchylić obiektyw nieco do tyłu?
    1 punkt
  39. Ech, a gdybym nie zmajstrował, to pewnie byłbym tam z wami w tej bajce :smile: Super foty, świetne warunki i obyście tak do końca mieli :smile:
    1 punkt
  40. Aklim, jestem przekonany, że bardzo dobrze wiesz co mam na myśli. Ostatecznie kto jak prowadzi mogłoby być jego prywatną sprawą. Niestety, problem jednak polega na tym, że czasami konsekwencje niechlujnej jazdy ponoszą tez inni. Na kursach na prawo jazdy tego nie uczą. Ale skorzystaj z profesjonalnych szkół jazdy prowadzonych na przykład przez byłych lub obecnych rajdowców. Tam nie ma innej opcji. Żadnych "zimnych łokci" i "dojenia krowy". A bezpieczeństwo to priorytet.
    1 punkt
  41. Chopok - stare plany inwestycji Zagubiwszy się w otchłani Internetu, znalazłem artukuł z 2004? roku o inwestycjach na Chopoku. Zaciekawił mnie pomysł budowy gondoli Brhliska-Chopok (czemu nie powstała?). Widać, że już poprzedni właściciele ośrodka planowali gondolę na Chopok z północnej strony, wbrew opiniom, że dopiero TMR miał jakąś wizję. Ciekawe czy ta gondola wiązałaby się z wytyczeniem trasy na Brhliska z Chopoku. Podobno ma taka trasa powstać, ale bez kolejki Brhliska-Lukova (może i to dobrze, bo co za dużo, to niezdrowo :wink:) http://www.lanovky.sk/?page=rep&id=171
    1 punkt
  42. Wprawdzie mam wiązania fischer, ale wyglądają identycznie i żeby je zdjąć odkręcałem te dwa wkręty w przedniej części (biały element na drugiej fotografii, widoczny jeden wkręt). Wtedy powinno dać się wysunąć po odblokowaniu.
    1 punkt
  43. Budowa krzesełka większego niż 2-osobowe na nosal to czyste szaleństwo. Może tak mówić tylko ktoś kto nie ma pojęcia o narciarstwie.
    1 punkt
  44. Ja na Skrzyczne jeździłem często przed czasami nowej kanapy, nawet w pierwszej zimie jej funkcjonowania, ale teraz kiedy tam jest jak jest z ilością ludzi w weekendy to uważam, że jazda tam jest niebezpieczna. Tak samo Rohace odpuściłem. No cóż pętla kanap na nieprzystosowanych trasach zaciska się ...
    1 punkt
  45. A my dziś Pilsko:-) warun extra-co prawda śnieg już niżej mokry ale przy takiej temp to nic dziwnego przy schronie było dziś 4stop-na szczycie ok2 próbowałem coś więcej napisać-ale się porabalo i z tel nie chciało się wysłać:-/ kilka fot...:)jutro ponownie pilsko:) później szczyrk:) od środy zmiana pogoda i wróci mróz na szczytach beskidow:)
    1 punkt
  46. Ja również dzisiaj odwiedziłem SON. Jeździłem od 8 do 12 warunki i pogoda super. Mi sport tracker pokazał 33 km.kilka zdjęć, Golgota z góry golgota z dołu trasa 7 Juliany Pilsko na tle Tatr
    1 punkt
  47. Dzisiaj z Mati1981 i dwoma kolegami ponownie odwiedziłem Szczyrk.Uważam, że z racji w miarę dużej wysokości n.p.m. obecnie są tam jedne z lepszych warunków śniegowo-narciarskich w okolicy (no oprócz Pilska).Pierwsze wejście do bramki na Julianach godz. 7.58 .Jazda przez pierwsze 1,5 godziny w warunkach wiosenno-alpejskich czyli po równiutkim lekko zmrożonym sztruksie. Rewelacja.Potem przenieśliśmy się niezłą Golgotą w do Soliska i w kierunku tras z Hali Skrzyczeńskiej. Tutaj warunki byłyby bardzo dobre gdyby tej nocy sztucznie nie śnieżyli w zbyt wysokiej temperaturze. Na kilku fragmentach obu tras było sporo lodowych grud, których wczoraj nie było. Natomiast warunki na trasie ze Szczytu Małego Skrzycznego rewelacyjne.I tak to zeszło nam kilka godzin na wiosennych super nartach z małą ilością ludzi na stokach i w fajnym towarzystwie jak za szkolnych lat.
    1 punkt
  48. CzantoriaTak na szybko w telegraficznym skrócieNa parkingu jesteśmy o 7.30, kupujemy karnety( od 2 marca 30 procent tańsze) i piętnaście minut póżniej siedzimy na krześle :smile:Tem na dole około 3-4 stopni,góra 0 i fajnie zmrożony śnieg przynajmniej do pierwszej ściankiFarunki całkiem przyzwoite oczywiście po 10 wszystko mocno zaczęło puszczać,pojawiły się minerały i gdzie nie gdzie przetarcia ale cóż wiosna,wiosna :Myślę że przy obecnych temperaturach następny weekend może okazać się dla Czantori ostatnim,chyba że coś pogoda zmieni się w drugą stronę
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...