Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
29.11.2015 - 29.11.2015
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 29.11.2015 uwzględniając wszystkie działy
-
Cóż można wam napisać o dzisiejszym jednym zjeździe poza słowami cud, miód i malina: Długo wspinałem się zielonym szlakiem na Wierch Pośredni, wiedząc że obarczony plecakiem z butami i przytroczonymi nartami będzie ciężko po trasie. Wraz z metrami przewyższenia i doświadczeniem mieszkańca na wysokości ponad 600m npm, uświadomiłem sobie, że mróz w nocy musiał spowodować twardą skorupę ze śniegu z armatek a pod nogami miałem 10cm świeżego puchu. Zapowiadał się więc doskonały zjazd w puchu. Dotarłem w końcu na końcową stację orczyka, co za ulga po zrzuceniu plecaka, szybka bułka z bananem (tak robią wszyscy narciarze na wzór Adasia), założenie butów i gotowy do zjazdu. Golgota wygląda wspaniale, chyba jej jeszcze tak przygotowanej nie pamiętam: Po przejechaniu kilku skrętów już wiem, że moje przypuszczenia były słuszne. Pod nartami skrzeń i 10cm puchu. Krótki filmik dla potwierdzenia zjazdu i świetna jazda na sam dół jak po najlepszym ratrakowaniu. Dobrze, że zabrałem właśnie Blackeye. To dla nich warunki:[video=youtube;LfswIfOkaL8] Na dole kilku dopiero zaczynających dzisiejszą przygodę, nieświadomych co za fun ich czeka: Wrócę tu jeszcze nie raz, na pewno. HEY15 punktów
-
Początkowo miałem dziś nie wybierać się nigdzie,ale Andy-w dał znać,że jedzie na Czantorię,więc postanowiłem się wybrać.Do tego mocno zachęcało też poranne słoneczko. Najpierw jednak trza było żonę zawieźć do roboty (czy jak kto woli,"podrzucić"),a następnie już nieskrępowanie skierować się,jakby na to nie spojrzeć,w jedynie słusznym kierunku. Ponownie droga bez przygód,tylko mokro,jakby w nocy coś popadało. Pod Czantorią melduję się ok. 10.30. Tym razem postanowiłem dopytać,czy są inne opcję karnetów.Wczoraj pan z obsługi coś wspominał o dwóch dyszkach.Niestety niczego takiego nie ma. Jest tylko jedynie słuszna opcja (jak to brzmi...! :eek: ),czyli cały dzień z 4 dyszki. W tym momencie jest jeszcze piękna słoneczna pogoda. Ruszam do góry i już z krzesełka dostrzegam Andy-w z synem.No to git! Od razu się "łapiemy" i już dalej śmigamy razem.Oczywiście jest też fotka pamiątkowa. Jak się dowiaduję,niestety stok nie był ratrakowany.Nie jest to wielki problem,bo przy wczorajszej frekwencji trasa nie została zdewastowana,ale na FB obiecywali sztruksik. Najważniejsze,że śniegu dość i da się przyjemnie pojeździć. Dziś więcej ludzi,ale kolejek praktycznie nie było.Powiedziałbym,że dziś było ich w sam raz... Moi kompani zebrali się ok 13,a ja walczyłem dalej,niemal do samego końca działania ośrodka.Dzięki Andy-w i Marcin za miłe towarzystwo!A w zasadzie do zobaczenia. Dziś,żeby uniknąć zmasowanego rozdawania autografów,zmieniłem ubiór. Cóż,takie życie celebryty... :stupid: Ok godziny 14 rozpoczęła się dostawa śniegu.Taka nawet dość konkretna! Ba! Jeśli mnie słuch nie mylił,dziś nawet raz zagrzmiało! Ale może mi się tylko wydawało.... Co jeszcze? Okazuję się,że są tacy co wolą po śniegu na rowerze.Tylko tak wyciągiem wyjeżdżać? Wszytko co dobre szybko się kończy.Po godzinie piętnastej zwinąłem się i na krzesełko.W tym momencie już od dobrej godziny mocno sypało,ale niestety na dole padał deszcz.Przeniosłem się szybko z bajkowej krainy u góry,do szarugi na dole. Dziś już ktoś pomyślał i można było bez przeszkód dojść do kasy,bez obchodzenia budynku na około.Może przeczytali wczorajszą relację? :wink:14 punktów
-
Zachęcony przez redakcję Skionline http://www.skionline.pl/stacje/bialy-jar-startuje-juz-w-najblizsza-sobote,newsy,6538.html postanowiłem w sobotę rozpocząć sezon narciarski w Sudetach. Był to mój pierwszy od wielu lat początek narciarski w Polsce. Do tej pory rozpoczynałem sezon w Czechach albo Alpach. Mimo, że Karpacz odwiedzam już przeszło 40 lat i znam tam teoretycznie wszystkie trasy, to stacja Winterpol Biały Jar była moim narciarskim debiutem. Sobotę miałem pracującą i trochę zeszło mi dłużej w robocie niż planowałem. Po krótkim namawianiu Ani na wyjazd, zacząłem szybkie pakowanie - narty,kije,buty,kaski,gole wszystko w aucie. Ania coś na ząb i picie, i kierujemy się już w stronę Karpacza. Droga bez komplikacji i po 14 jesteśmy na parkingu, nad stokiem (można też pod stokiem - ale tam parking znacznie mniejszy). Z parkingu widać kanapę, narciarzy niezbyt dużo, niektóre kanapy puste. Śniegu na trasie widać, że nie brakuje. Temperatura na malutkim minusie. Ubieramy sprzęt, Ania już w butach narciarskich, ja wyciągam skorupy i ....... tylko skorupy, kapci brak!:stupid::. Kapcie niestety zostały w garażu. Proponowałem Ani jazdę na zmianę, co godzina wymiana butów (możemy butami się zamieniać - zbliżone rozmiary), ale Ania stwierdziła, że przyjechała zjeżdżać razem i sama nie będzie :sorrow:. Ania poszła zwiedzać Karpacz a ja w jej buty, karnet 2-godzinny i na trasę. Kilka fotek: Po pstryknięciu 3 zdjęć telefon odmówił posłuszeństwa.::stupid:Wrażenia: Potrafię cieszyć się ze zjeżdżania po każdym stoku. Nie potrzebuję długiej wielokilometrowej trasy, ani nachylenia 70%, dostosowuję się do tego co mam, a nie wzdycham za super warunkami i trasami (jedyne czego nie znoszę to tłok). Co mogę powiedzieć o trasie Biały Jar. Jakby to powiedzieć, hmmm , może tak - na tej trasie nie można się zmęczyć, można za to jeździć bez przerwy na okrągło. Pierwszy zjazd pojechałem badawczo. Śnieg fajny, wymieszany naturalny ze sztucznym. Brak muld i odsypów (na tym stoku byłoby to trudne). Drugi zjazd już na maksa:stupid: kilka silnych odepchnięć kijkami i pełny gaz (podejrzewam, że mogłem w porywach osiągnąć jakieś 20 a może nawet 25 km/h). Narciarzy nie było zbyt wielu. Kolejek do kanap brak, trochę cudzoziemców (Rosjanie,Niemcy,Holendrzy i para o narodowości mi nieznanej). 80-85% narciarzy to dzieci, 10% ich rodzice i kilku, kilkunastu oszołomów takich jak ja. Naprawdę świetnie mi się zjeżdżało i żałuję, że tylko 2 godziny. Ponieważ Winterpol bierze udział w weekendowym programie Dolny Śląsk za pół ceny to karnety były za 50% ceny. 2-godzinny karnet 17.50 zł. O godzinie 16 włączono oświetlenie stoku. I tu dla mnie ogromna niespodzianka. Jeszcze nigdy nie jeździłem na tak świetnie oświetlonym stoku - brawo Winterpol ( a jako słabowidzący zwracam na to bardzo uwagę). Czynna była najdłuższa (najłagodniejsza) trasa licząca ponad 1000 m i jak na tę porę roku i słabe warunki zimowe było super. Minimalne przetarcia były w 2 miejscach i można je było z łatwością ominąć. Super, że mogłem sobie pojeździć. Kiedyś tu jeszcze wrócę skosztować tras nr 1 i 2. Szkoda tylko (przez moje gapiostwo), że nie w towarzystwie Ani. Ale to pewnie odrobimy w następny weekend. Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia na stoku!!!11 punktów
-
niedzielna CzantoriaPo wczorajszej zachęcającej relacji zawitaliśmy z młodszym synem na Czantorię.Nieco się opierał wyjazdowi, że na stok o dł. 200 (krótszy nieco od Białego Krzyża) nie ma sensu jechać, ale chęć wybróbowania 2 par nowych (ale używanych) nart przeważyła. Na szczycie byliśmy o 9.02. Przywitało nas piękne słońce, prawie bezchmurne niebo i lekki mróz.Na stoku jest już kilku narciarzy i tak w zasadzie zostało do końca. Traska po wczorajszym dniu nie była ratrakowana, ale jej stan był dobry, miejscami była jeszcze prawie nienaruszona kilkucentymetrowa warstwa świeżego śniegu po nocnym opadzie. Wiele o 200 metrowym stoku napisać się nie da. Na Rictorach kończyła się po 5-6 zakrętach a na slalomkach po 10-12.Jednakże biorąc pod uwagę, że w ciągu 4 godzin wyjechaliśmy talerzykiem 64 razy (wg wydruku z kasy) to daje odpowiednio 12 zjazdów na 1000 m stoku.Rozpoczęcie sezonu jak najbardziej udane. Nogi trochę teraz bolą - jak ja to zmęczenie lubię :angel:Spotkaliśmy się planowo z Johnnym Narciarzem i umówiliśmy się na następne nartowanie.Tylko czy w obliczu zbliżającej się odwilży następne narty będą jeszcze w tym roku w PL ?Przed dzisiejszym wyjazdem rano szybko przeglądnąłem w necie stan przygotowań i kamerki w pobliskich ośrodkach w PL i Słowacji i nikt poza Czantorią i Białym Krzyżem nie zdecydował się na otwarcie. Chyba wszystkim co zdecydowali się śnieżyć zabrakło kilku dni na ukończenie operacji.Jeżeli śnieżenie byłoby uzupełnieniem naturalnej pokrywy to zabieg udałby się zapewne, ale śniegu naturalnego jest jak na lekarstwo.Moim zdaniem to dobrze, że ośrodki nie zdecydowały się na otwarcie stoków narażając się na złe opinie i przekleństwa narciarzy jeżdżących po zmrożonych grudach ziemi lub lodowych bryłach jak to zdarzało się w poprzednich sezonach.Zdjęć nie robiłem bo telefon w aucie zostawiłem (robił młody). W sumie to fajnie jest być poza zasięgiem :smile:6 punktów
-
Jeszcze wczoraj byłem zdecydowany pojechać na słynną Ice Arenę,ale w ostatniej chwili wypatrzyłem na "fejsie",że rusza Czantoria.Co prawda tylko górna polana przy talerzyku o długości ok. 200 metrów,ale zawsze to jakaś alternatywa dla Białego Krzyża,gdzie dziś były tłumy.Tak przynajmniej widziałem na kamerkach. Dyscyplina to podstawa,więc punkt szósta na nogi i gramolenie.Zapas czasowy był odpowiedni,to też nie musiałem się specjalnie spieszyć.Na drogach ruch umiarkowany,tylko ludziska się jakoś tak strasznie spieszą.Jakby spóźnieni do pracy.Ja dziś grzecznie i zgodnie z przepisami.Dojazd dobry,więc szybko dotarłem na miejsce,tj. o równej 8.00.Zaparkowałem przy dworcu kolejowym,bo nie wiem czy teraz za parking się płaci czy nie?Po za tym,wygodnie się stamtąd wyjeżdża na główną drogę.Pod samym ośrodkiem może 3 samochody,przy których gramolił się z nartami jakiś pan z córeczką.Chyba mnie przeczucie nie myliło i tłoku nie będzie. Przy kasie byłem pierwszy.Jak miła pani usłyszała,że ktoś tam hałasuję,natychmiast ją otwarła.Wziąłem jakiś promocyjny karnet za 4 dyszki,który obejmuję wyjazd i zjazd koleją linową,oraz cały dzień szusowania.Stok może krótki,ale to całkiem fajna oferta.Było jeszcze parę minut czasu,więc sobie popatrzyłem tu i ówdzie,po czym pan z obsługi zawołał nas do wsiadania.Całe 2 minuty przed planowanym startem.Tylko miał wyraz twarzy,jakby wstał lewą nogą,ale może niektórzy tak mają,że uśmiech nie może się przebić przez chmury,mimo szczerych chęci. Temperatura zgodna z ustawą zasadniczą,tj. na dole temperatura -1 stopień i zielono,im wyżej,tym bardziej biało i oczywiście zimniej: -3 st.Niestety jest też lekka mgiełka i chwilami trwa nieśmiała dostawa białego.Już przy zsiadaniu z krzesełka wita mnie ulubiony widok - sztruks! Ruszam i otwieram sezon narciarski na Czantorii! Tuż za mną wspomniany wcześnie pan z córeczką.Jak się okazało,to byli goście z Czech.Tak więc na stoku chwilowo była przewaga obcokrajowców... Chwilowo,bo później pojawiły się jeszcze dwie osoby.Generalnie najczęściej miałem przed sobą taki widok: Przy odrobinie szczęścia trafia się jakiś narciarz... Może wspomnę o warunkach narciarskich,bo te były całkiem dobre.Było jedno miejsce odgrodzone,ale tak po za tym polana przygotowana na całej szerokości.Może nie mają tam specjalnie talentu do gładzenia stoku,ale też przy tej ilości śniegu trudno było się do czegoś przyczepić.jak dla mnie super.Tylko czy mi coś kiedyś przeszkadzało? Przy okazji było obowiązkowe tarzanie w śniegu,a właściwie przytulanie sztruksu.No co?Zimę trza odpowiednio przywitać! Powiem jeszcze,że choć ta polanka to łatwa traska jak słynna Ice Arena w Szczyrku,to jedna tutaj jakoś szybciej się rozpędza i można lepiej pokręcić.Do tego,dzięki niskiej frekwencji i braku tłumów z dziećmi na sankach czy dupolotach,można zasuwać bezstresowo.Tydzień temu,czasem musiałem czekać,aż trafi się luka... Przy okazji przyglądałem się,jak idzie naśnieżanie dalszej części stoku,bo armatki naparzają!Mało tego,ratrak też już tam śmigał.Robi to złudne wrażenie,że można by zjechać na sam dół.Nic bardziej mylnego! Przy dole jest zielona łąka... Pośmigałem dobre 4 godziny,aż mnie kolana zaczęły boleć. Czas więc wracać. Trzeba podejść do góry i na krzesełko.W tym momencie pojawiło się nawet jakieś większe okienko pogodowe.Szkoda,że te chmury się nie rozeszły,bo byłyby fajne widoki.Ale nie ma co narzekać,mimo krótkiej trasy pośmigałem całkiem zdrowo! Zadowolony wracam na dół,przez ścianę mgły... Na dole mały Zonk... Otóż nie da się dojść z krzesełka bezpośrednio do budynku,gdzie są kasy.Trzeba zejść po schodach,obejść i znów do góry.To bardzo niewygodne,zwłaszcza w butach narciarskich i ze sprzętem na ramieniu.Czemu ustawili jakiś płotek,gdzie normalnie było przejście? Chyba tylko oni wiedzą... PS.Ma jakiś problem ze zdjęciami,zaraz postaram się poprawić.5 punktów
-
Białka - BaniaWitam wszystkich, Byłem dziś zaczerpnąć trochę świeżego powietrza. Bania jak to Bania. Krótka i zwięzła. Śniegu sporo. Stok przygotowany dobrze. Żadnych przetarć ani minerałów.Mały minus za bardzo mokre siedzenia na kanapach z rana co przy lekkim plusie dawało wiadomy rezultat :PJak na początek sezonu to było bardzo miłe rozruszanie. Apetyt narasta. Do zobaczenia na stoku.Parę fotek z telefonu.4 punkty
-
Ogólnopolskie Otwarcie Sezonu 15/16 na Czarnym Groniu! szczegółowe informacje3 punkty
-
Dziś rozpocząłem sezon. Oczywiście Mayrhofen i Tux.Warunki śniegowe są dużo lepsze niż w zeszłym roku o tej samej porze. Lodowiec chodzi już do stacji Sommerberg. Tu też chodzi już parę wyciągów. Nawet w Mayrhofen śnieg, co nie miało dawno miejsca nawet w styczniu. Dziś i jutro na Tuxie zawody Ps w telemarku. Nic co przyciąga moja uwagę.Trafiłem super apartament przy stacji Ahorn. Szkoda ze otwierają za tydzień :sad:Nowe krzesło na lodowcu działa a w centrum Mayr nowa stacja dolna wraz z gondolą. No to jakaś fota. No i na koniec, kocham moje nowe narty :2 punkty
-
Krótki filmik o Barbarze Grocholskiej - Kurkowiak. Warszawiance, która zamieszkała na Kasprowym.2 punkty
-
Ależ miałeś Darku "ścieżkę" nie skażoną śladem narty :cheerful: Masz rację - pięknie!!! Gratuluję pomysłu wypadu. hahaha Gdyby nie Twoja "druga połowa", to byłby problem :eek: a tak? Jak to dobrze Imienniku, że mamy wiernych "towarzyszy" naszych narciarskich wypraw! Szacun za wybór kierunku na rozpoczęcie sezonu. Pozdrowienia dla Was ode mnie i Pauli.2 punkty
-
Kolejny przepiękny filmik retro z Zakopanego - rewelacja :applause: [video=youtube;F0VVMmbx7VI]2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Dyskutujemy o różnych typach aut, - idealnych dla narciarzy. Poruszamy temat ich gabarytów, mocy silnika, predkosci, spalania, napędów. To wszystko jest wazne, oczywiscie, ale ja chcę podać coś ciekawego. Mianowicie, jak auta wykonują test tzw łosia. No i tu ogromne zdziwienie, na pierwszej pozycji jest....Citroen Xantia Active V6 model z 1999r- zaliczona predkość 85 km/h! Wielkie SUVy wypadły słabo: 396 poz. Range Rover V8 z 2002, 394 toyota Hilux 2,5D-4D-Cab z 2007, 389 Lexus RX300 z 2001, 389 Kia Sorento 2,2 CRDi AWD z 2014, 385 Jeep Grand Cheerokee 3,0 CRD V6 z 2013, 374 Skoda Octavia scout 2,0 TDI z 2009. Ciekawe że Porsche Cayenne GTS z 2008r zajeło taką samą pozycję co Renault Kangoo 1,5 dCi z 2008r- czyli 277. Dziwne co?1 punkt
-
Ja oglądałem wczorajsze wydanie na www, ale jakoś Johnnego uchwycić nie umiałem - chodzi o wiadomości TVP - nasz "Dziennik" jedynkowy? - gdzie nasz Johnny-odnośnie reportażu dot. wody, klimatu - Johnny - nie bądź tak skromny - pochwal się:tongue: :wink:1 punkt
-
Fajnie tak mieć tyle stoków pod nosem to wyboru... :) Ja bym w tytule zmienił tylko na duze N Johnny_N1 punkt
-
jak nie będzie mrozu to na dole będzie nieciekawie , czyli wielkie błoto1 punkt
-
1 punkt
-
W drugiej połowie grudnia (około 20-tego )może uda sie uruchomić konkretną trasę w Wiśle, Istebnej lub Szczyrku(długości 800-1000m). Najbliższy tydzień to ''katastrofalna'' pogoda dla narciarzy http://www.wetteronline.de/wettertrend/szczyrk?start=81 punkt
-
możesz jeżdzić tak bez kijków:biggrin: ale zerknij sedno carvingu tylko patrzeć1 punkt
-
1 punkt
-
Zanim wrzuciłem ten filmik, to patrzyłem po tytułach wątków w tym dziale, ale jako, że niczego takiego nie znalazłem (trochę się zdziwiłem tym ), to wkleiłem.1 punkt
-
Marcinie temat już istnieje na forum :happy: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/15106-quot-Kr%C3%B3lowa-quot-Kasprowego-Wierchu?highlight=Barbarze+Grocholskiej+-+Kurkowiak Pewnie Ci umknęło podczas szusów :happy:1 punkt
-
Tak jak marboru wspomniał , będę wtedy (16-20.01) w SKI AMADE , dokładnie w Salzburger Sportwelt i Hochkoenig's Winterreich - chętnie spotkam się z forumowiczami.1 punkt
-
Dokładnie kupujac skipas internationale śmigasz od strony Szwajcarskiej i dodatkowo masz zdecydowanie lepszy obraz góry gór— Matterhornu1 punkt
-
Cześć NO to krótko. Nie ma takich nart i koniec. Jedynym elementem, który może Ci pomóc w odciążeniu kolana jest technika jazdy. Narta nie ma tutaj żadnego znacznie a raczej im lepsza narta tym lepsza możliwość jej kontroli. Twoja technika jest obecnie na poziomie nieznanym a biorąc pod uwagę opis, użytkowany sprzęt i pytanie jest raczej słabiej. W każdym razie 7-8 to jest bajkopisarstwo. Jeżeli się mylę i rzeczywiście jeździsz na wspomnianym poziomie to sam wiesz, że po prostu kupujesz najlepszą nartę na jaka Cię stać i na stok. Z doświadczenia proponuję nartę o profilu gigantowym typu Master na przykład - łatwa a jednocześnie trzymająca w każdym skręcie i przy każdej amatorskiej prędkości. Oczywiście najdłuższa jaka jest dostępna. Co do ortezy to jest to opcja do rozważenia. Sam jeździłem w ortezie parę lat po kontuzji ale w końcu uznałem to za jedynie psychiczne wzmocnienie i pomimo braku więzadła stabilność kolana zapewniają w miarę ogarnięte mięśnie, zwłaszcza czworogłowy. Pozdrowienia serdeczne Trzymaj się1 punkt
-
Biały Krzyż dzisiaj bardzo zimowy: a gdzie zima tam i my: no to śmig: dwie godzinki na porannym karnecie za 20 dyszki szybko mijają ale i tak wracamy zadowoleni: tylko narty ryczą: stoku Góral, stoku. Jutro więc chyba trzeba się będzie powspinać: Pozdrowienia dla Marka z Katowic, forumowicza Skionline z roku 1997, który cały czas śledzi nas na forum i wszystkich pozdrawia.1 punkt
-
1 punkt
-
Jakie narty po rekonstrukcji ACL Piotrze, Napiszę wprost, w twoim wieku i przy twoim wzroście, pierwsze o czym powinieneś pomysleć to zrzucenie kilogramów. Moim zdaniem masz dużą nadwagę i dobieranie nart nic tu nie zmieni. Kolana będę nie obciążone ale przeciążone! Co do wiązań, to nie można kombinować. Wiązanie musi być ustawione zgodnie z twoimi umiejętnościami i wagą, brać pod uwagę długość nart. Kolano nie ma tu nic to rzeczy. Bo tak myśląc musiałbyś mieć inne ustawienia dla każdej nogi.1 punkt
-
Rozumiem,że chcesz zdobyć szczyt? I pewnie planowałeś mnie zabrać... :stupid: :wink:1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Myślę, że AMG GT to idealne auto dla narciarza. Jak się je sprzeda można sobie pozwolić na każdy sprzęt narciarski, skipasy do końca życia i hotele koło wyciągów na całym świacie. Reasumując the best ski car!!!:applause:1 punkt







