Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 21.12.2015 w Odpowiedzi
-
5 punktów
-
Udało się :-)W sobotę Obertauern, niedziela od Reiter alm do Hauser Kaibling i z powrotem, a dziś przyszedł czas na Flachau-Wagrain. Jeżeli chodzi o samo Flachau to szacun za tak dobre przygotowanie tras pomimo braku zimy. Czynne wszystkie wyciągi i prawie wszystkie trasy, warunki dość przyzwoite, występują nieliczne minerały. Rano twardo, około 13-14 trasy są już dość mocno rozkopane. Liczyliśmy, że po weekendzie ludzi będzie mniej, niestety różnicy nie było widać. Co prawda temperatura na poziomie 5-8 stopni ale ten sztuczny śnieg jest jakoś bardziej odporny :-) Do godziny 16 o której zaliczyliśmy ostatni zjazd jedynie w kilku miejscach doświadczyliśmy mokrego śniegu. Duże wrażenie zrobiła na nas trasa na samym szczycie która pomimo braku śniegu naturalnego jest otwarta na całej szerokości, która na moje oko wynosi ponad 100 m. Trochę inaczej sytuacja wygląda w Wagrain. Tutaj trasy zdecydowanie gorzej przygotowane, pojawiają się przetarcia, na nie których trasach trochę kamyczków, a wiele tras jest zamkniętych. Uważam, że z odwiedzonych stacji to Flachau i Obertauern mają aktualnie najlepsze warunki. Jutro ponownie Obertauern. W załącznikach wrzucam zdjęcia z Flachau i Wagrain.4 punkty
-
No powiem Ci... jestem "trochę"... zaskoczony, żeby nie używać słów bardziej dobitnych. Jeżeli MOSTOSTAL napisał, że dla niego najważniejsza jest cena - to ja przepraszam, ale nie pogadamy sobie. Specjalnie założyłem ten watek i nie napisałem mojego zdania na temat jedzenia na polskich stokach. To jest właśnie problem. W ubiegłym sezonie objechałem prawie wszystkie stacje narciarskie na południu Polski i ... mogę napisać to samo co marionen! Nie znalazłem miejsca, w którym dostałbym, w tym samym czasie: smacze, świeże, ładnie podane na "normalnym" talerzu jedzenie! Przepraszam, ale picie napojów z plastikowych kubków, jedzenie z tacek nie przemawia do mnie. W trakcie podróży po wielu stacjach w Europie miałem okazję sprawdzić ofertę kulinarną i... Polska wygląda najgorzej. Budy, tacki, plastik... to u nas norma. Na zachodzie jedzenie przygotowuje się na miejscu. Nikt nie trzyma usmażonych kotletów przez pół dnia w oleju. Jak zamawiałem kotlet na Stubaiu (Austria), w Soldzie (Włochy), w Baqueira (Hiszpania) - wszędzie był smażony przy mnie! Na Stubaiu można zamówić różne pasty gotowane na miejscu, al dente. Nie ma mowy o rozgotowanych kluchach. Zgodzę się z kilkoma osobami, że lepiej zabrać ze sobą kanapki na stok, niż jeść byle co i byle jak.4 punkty
-
Rohace w mrozie i słońcuNo i stało się - sezon rozpoczęty :biggrin: Jaka zima jest każdy widzi więc dłużej czekać nie było sensu + to tylko 270 km :stupid: Po drodze spektakularne mgły przeplatane widokami wiosennymi oraz zimowymi (w dolinkach mrozik pięknie zabielił) Więc już po nieco ponad 4 godzinkach jazdy :eek: meldujemy się na parkingu. Jest spoko tzn. już sporo przyjechało ale jeszcze większość parkingu wolna. Temperatura na minusie a bezchmurne niebo zwiastuje genialny dzień - i taki on był. Oczywiście można narzekać, że ludzi sporo (po 13 luzik; po 14 parę osób:cool:, że trzeba odstać 3 minuty do kanapy; że lód pod spodem i ..te...no...jakie to jest to ważne słowo:confused:: ...a...odsypy :biggrin:; że wieje na górze...itp. itd. Dla mnie- genialny pierwszy dzień. Po pierwszej fali narciarzy szybko luzuje się bo pasza wzywa. W miarę, jak ludzi ubywa nawet mój syn (debiut na Rohacach) stwierdza , że się fajnie po muldach jeździ i można się puścić bez obawy kolizji też. Cóż, Rohace jakie są każdy wie. Nie zawiodły po raz kolejny :tongue:4 punkty
-
cz.2 Dalej kierujemy się na czerwoną 31 i tu miłe zaskoczenie! Niby południowa strona,ale ze śniegiem tu jakby lepiej. Warun na niej,według mojej oceny,zdecydowanie najlepszy! Przynajmniej w czasie,kiedy tam dotarliśmy.Ciśniemy zachwycenia na maksa,ale euforia szybko mija.Radość psuję taki widok: Jest "buła",jest stanie.Od razu zacząłem się zastanawiać,bo tam jest stare krzesło,choć wyprzęgane i szybkie,ile ono wytrzyma?Ale przez dłuższy czas szło bez zarzutu... Mimo dość sporej kolejki,która chwilę później wyraźnie się zmniejszyła,postanowiliśmy tam zostać.Samo słoneczko zachęcało. Smali niemiłosiernie,jak w kwietniu. Próbujemy też orczyka poniżej.Tam warunki również fajne,ale też zacisk przed wyciągiem.Mi ta czerwona dawała max przyjemności,ale niestety szybko trzeba było to przemyśleć... Przy pewnym kolejnym wyjeździe,krzesło zaczęło gwałtownie stawać,nie wspominając jaką mieliśmy huśtawkę. Nam to rybka,ale niektórzy wyraźnie mają wstręt do awiacji... Skoro krzesło się krztusi,czas stąd uciekać! Żal,bo super się jeździło,ale skitoury bez fok i choćby skitrekkera,raczej nas nie zachęcały.Uciekamy do gondoli i ciśniemy na północ. Ponieważ trasa pod Funitelem jest zamknięta i faktycznie nie nadaję się do jazdy (na prawdę nie ma sensu!!!Same skały wystają!!!),zjeżdżamy gondolą do dołu.Następnie trasa 2b - niezły warun - i na Biela Put.Tu zrobiliśmy Pit Stop. Ale już samo spojrzenie na trasę nie napawało optymizmem. Zdewastowana na maksa! Ludzi mnóstwo,jak w Białce! Po odpoczynku ruszamy na niebieskie trasy do Zachradek i Lucki.Niestety tu też pełna dewastacja,jak pisał Jasiek,lód na przemian z cukrem. Mało to fajne. Tłumu + zdewastowane trasy szybko wymusiły jedynie słuszną decyzję: czas kończyć! Jest już prawie 15,więc nie tak źle. Dzień zdecydowanie na plus! Po drodze jeszcze taki widok: Lezaczki,pufy i słoneczko - bardzo przyjemne połączenie,zwłaszcza obok baru... Podsumowując,to podpisuję się pod słowami Jaśka.Z rana fajna jazda,później dość szybka dewastacja tego co jest i jeszcze sporo ludzi.Na zamknięte trasy lepiej w ogóle się nie pchać.Dziś nawet te niby dobrze przygotowane,też nie do końca dobre. Chopok sam nie przerobi wszystkich spragnionych z bliższej lub dalszej okolicy.Ale choć widoki nadrabiają... :cheerful:4 punkty
-
Dzisiaj odwiedziłem nasze Szczęśliwice Glacier Tylko na 2h, bo potem spodnie zaczynają przesiąkać wodą :stupid: Jak przyjechałem na Szczęśliwice o 14:50, to prawie cały parking był zajęty! Całe szczęście jedno miejsce się znalazło. Przez park szło się trochę długo. Na stoku znalazłem się o 15:25. Kolejka do talerzyka była dosyć długa (czekałem ok.7 minut). Dzięki takiej kolejce uruchomili 2-osobowe krzesełko. Ludzi było sporo (najwięcej szkółek narciarskich). Warunki świetne! Dzięki temu, że jeździło sporo narciarzy, to nawadnianie było czynne non-stop. Jak na szczotki (igielit) miodzio! :biggrin: Co by nie mówić, 8,5 km przejechane :smile: A za tydzień Cho Cho Cho Chopok! Nareszcie :angel:4 punkty
-
Sprawdzając wszystkie kamerki na stokach Beskidów zauważyłem szusujących na Złotym Groniu, cóż było robić: Choć czynny tylko orczyk, to jednak zawsze to więcej niż 200m na Ice Arenie: Bardzo właściciel musiał się natrudzić, żebyśmy mieli radochę, a śmigało nas w porywach sześciu: Warunki przyzwoite, rzekłbym nawet dobre a nawet bardzo dobre. Wjeżdżanie się w nowe narty bardzo udane.Taka anegdota jeszcze, odbierałem na Krakowskiej drugie Progressory dla Górala II i tak gadu, gadu, mówię że tak trochę się mi dzioby krzyżują. Obsługa w śmiech i wołają do mnie: stary musisz przestać pługiem zjeżdżać. No tak, czas na szkolenie.Filmik z panującymi warunkami później.4 punkty
-
Dziś ponownie Chopok,ze sporą ekipą.To niemal jedyne miejsce w okolicy,gdzie da się sensownie pośmigać,więc wybaczcie,że będę zanudzał tym Chopokiem... Andy-w,pisz śmiało,chleba mi nie odbierzesz,co najwyżej czytelników... Ponownie dziś wczesne wstawanie,bo niestety,choć Chopok nie jest specjalnie daleko,to nie prowadzi tam żadna co lepsza droga.Gdyby była Fullwypasówka,jazda trwałaby pewnie nieco ponad godzinę,a tak trzeba liczyć nawet 3! Ale czego się nie robi dla ukochanego sportu? Dziś ekipa sprawnie się zebrała i szybko pomknęliśmy w "Jasną stronę mocy".Driver sprawny,to też prędkość,jak na możliwości słowackich dróg,była nad świetlna.Tylko ta długa wioska... Nie dość,że długa,to jeszcze zamglona.Jak ja ją kocham! Podobnie miałem w środę,ale podczas powrotu.Na szczęście tego typu niespodzianek więcej nie było i szybko pomknęliśmy w tych okolicznościach,jedynie słusznym kierunku.Nie było przykrych niespodzianek,ale były te miłe,jak choćby niezwykły widok na Tatry Niżne podczas pokonywania słynnej przełęczy. Zatrzymywaliśmy się w dwóch miejscach,a w jednym z nich byli nawet profesjonalni fotografowie.Przynajmniej z profesjonalnym sprzętem.Cyknęliśmy fotki i dalej w drogę.Pod Chopokiem,na Luckach,meldujemy się 8.24 "mojego czasu".Mniej więcej dokładnego.Już widać,że pogoda będzie perfekcyjna!Szybko się zbieramy,choć zawsze to trwa.Ale dziś szybciej,niż tydzień temu,co warto odnotować.Na pierwszy ogień bierzemy czerwoną FIS 11,kierując się do Zachradek.Warunki w tym momencie super!Dalej ruszamy do góry i ciśniemy niebieską na sam dół.Jest kawał trasy i do tego jeszcze w super warunkach! Jeszcze przez chwilę testujemy tutejsze trasy,bo jest dobrze,ale te szybko się degradują.Przy okazji udaje się zgrać z Jaśkiem i jakiś czas jeździmy razem (później się nieco pogubiliśmy wszyscy...).Patrząc na słońce,które nie bardzo chcę tu dotrzeć,podejmujemy decyzję,żeby ruszyć na szczyt i dalej na południe.Ale na szczycie tooo... Co tu dużo mówić - widoki bajkowe! Niby nie pierwszy raz,ale będę to powtarzał: Chopok jest wyjątkowo fotogeniczny! Czasem myślę,że mógłbym tu tak po prostu siedzieć pół dnia na leżaczku i tak sobie po prostu patrzyć.Ale czas się brać do roboty! Tu nie na leżakowanie przyjechali.Leżakować to może wino,nie narciarze.Ruszamy na czarną 33a. Warun niby fajny,ale ja już przy pierwszym przejeździe dostrzegam wystające skały spod śniegu! Spory przerób ludzi i plusowa temperatura,robią swoje.Choć momentami fajnie można powalczyć.Aż żal w sercu,że tego śniegu mało... Łącznik do gondoli ok,ale też przy końcu lepiej uważać.Zbyt duża frekwencja,żeby warunki mogły się utrzymać.Ale w tym momencie jeszcze ok.3 punkty
-
Marionen już o tym pisał, ale w innym wątku, a tu będzie to najlepiej znaleźć. Spindleruv Młyn się rozrasta! Co roku nowe koleje - krzesełkowe i jedna gondola Połączenie dolnych stacji kolejek Medvedin i Svaty Petr http://reportermagazin.cz/spindleruv-mlyn-novy-a-vetsi/3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Białka Tatrzańska KotelnicaSkoro "tak mamy klimat" to czasem trzeba pojeździć w Białce. Czynna kolej 6-osobowa i trasa nr 4, przygotowana w najwęższej opcji, przerost formy nad treścią.Zagęszczenie narciarzy niesamowite. Fajnie można było pojeździć przez 2 godziny, potem muldy i kasza. No ale po 12 zrobiło się luźno na stoku.Ps. po zamknięciu po 20 od razu odpalili armatki i ratraki ruszyły do roboty więc jutro jeszcze będzie w miarę dobrze...2 punkty
-
Jadąc autostradą do Włoch przez przełęcz Brenner w Austrii trzeba, oprócz winiety, dokonać dodatkowej opłaty za przejazd w wysokości 9 euro. W sezonie zdarza się, że tworzą się spore korki do bramek, w których możemy dokonać opłaty gotówką. Z doświadczenia wiem, że dużo szybciej i sprawniej przejeżdża się przez bramki samoobsługowe do płacenia wyłącznie kartą. Jest jeszcze jeden, najszybszy sposób, pokonania bramek. Przejazd pasem Video Maut. Dzisiaj postanowiłem przetestować jak to działa w praktyce. Jakiś czas temu ściągnąłem na komórkę aplikację, przy pomocy której, wcześniej dokonałem opłaty za przejazd. Dojeżdżając do bramek wybrałem pas Video Maut i przy przejeździe przez bramkę nie musiałem się zatrzymywać wystarczyło, że tylko trochę zwolniłem. Plusem tego rozwiązania jest też to, że mogę przejechać przez dowolnie wybraną bramkę, np. w której będzie najmniejsza kolejka. PS przy chwili wolnego czasu poszerzę tekst do szczegółowe informacje i zdjęcia.1 punkt
-
Wczorajszy opad śniegu na lodowcu w Norwegii, 3,5m śniegu na parkingu, w wyższej partii powyżej 7m .Z prognoz wynika że to nie koniec opadów w tamtych rejonach :)Aż miło oglądać takie zdjęcia ::rolleyes:: Szkoda że w polsce takich opadów nie mamy :sad:Zdjęcia z strony https://www.facebook.com/visitfonna/posts/9623351671674411 punkt
-
Relacja z opóźnieniem - natłok zajęć.Wyjazd w zamian za planowane Livigno - biuro podróży odwołało wyjazd - brak warunków do nartowania - pieniądze oddali. Trzeba było coś zrobić w zaplanowanym urlopie.Odległość od domu 1200 km. Mieszkanie Wagrain Pension Florian - w pensjonacie sami - zapisy do sauny nie obowiązują - ha, ha. Apartament ok. 50 m. Salon, kuchnia, sypialnia i.t.d. Pierwszy dzień - poniedziałek - na dole chmury, mżawka, temp.5 st., na górze widoczność 20 m. opady śniegu. Trasy twarde pokryte 10 cm świeżego śniegu - jazda super, ale ta widoczność ... Ludzi na palcach jednej ręki można policzyć.Dzień drugi podobny do pierwszego, ale widoczność zdecydowanie lepsza 100 do 200 m. stoki puste. Kolejne dni to bajka - na dole chmury, ale w połowie stoku wyjeżdżamy nad chmury, niebo niebieskie, słoneczko, trasy - sztruksik - ludzi garstka.Kolejek oczywiście - 0 - jazda na okrągło z drobnymi przerwami na piwko lub grzane winko. Jeździmy głównie po str. Flachau ale przejeżdżamy też G - linkiem na drugą stronę i jedziemy do St. Johan i oczywiście z powrotem. Wracamy zmęczeni ale najeżdżeni - teraz czekanie - następne narty - Czorsztyn Ski 14-17.01.20161 punkt
-
Narta gigantowa to narta gigantowa. Może być juniorska, może być Masters, może być na starszych bądź obecnych normach FIS. Nie może mieć jednak R=14m, chyba że mówimy o narcie gigantowej do 10latka. Nie ma czegoś takiego, jak "nie sportowa" narta GS bo narta GS, z definicji jest narta sportową. Reszta to tylko szata graficzna dodająca +10pkt do ego posiadacza i tani marketing. Dłuższa narta, wąska pod butem nie staje się "gigantką" bo projektant dopisał GS. Poszukaj Mastersow, przy Twojej wadze i delikatnej jeździe można zaryzykować coś "juniorskiego" (nie mylić z dziecięcym") - ewentualnie historie typu LT Rossi bądź odpowiedniki innych producentow. Pozdrawiam, M.1 punkt
-
Giant Slalom Skis – Giant Slalom Skis are typically between 170cm and 185cm long for older teenagers or adults. Giant Slalom skis do not have as much side cut as Slalom Skis and therefore are better designed for making medium to long radius turns. Giant Slalom gates are supposed to be set at about a 27 meter radius (for teenagers and adults) according to FIS regulations, but many NASTAR and other non-FIS races may have tighter turns which are closer to about 20 meters in radius1 punkt
-
Cześć Narty, które wymieniłeś nie mają wiele wspólnego z nartami gigantowymi. To jest narta gigantowa: http://www.skionline.pl/sprzet/narty,15-16,dynastar,course-fis-r21-wc,8091.html a to jest narta popularna, która ma pewne elementy z narty sportowej: http://www.skionline.pl/sprzet/narty,15-16,dynastar,course-pro-ti-r21-racing,8103.html Musisz więc zdecydować co chcesz. Jeżeli decydujesz się na nartę popularną to uważam, że powinieneś szukać czegoś o promieniu około 21-23 metrów może ze starszych sportowych modeli. Polecam jako fajną przejściówkę do nart sportowych. Pozdrowienia serdeczne1 punkt
-
Witaj Na Twoim miejscu, wypożyczył bym te narty w Białce i się przekonasz sam, która na tyczkach lepsza :smile:1 punkt
-
Wyraziłem swoją opinię. W góry jadę na NARTY a nie delektować się kuchnią. Chcę szybko i jak najtaniej. Nie sram kasą a jak ją mam to wolę za nią pojeździć lub sobie kupić coś trwałego niż przejeść. Na szczęście kwatera, w której się zatrzymuję W Szczyrku ma wyposażoną kuchnię w której mogę sobie przygotować co mi się żywnie podoba i mam gwarancję, ze nikt mnie nie podtruje kotletem mielonym z momu. Jak sam napisałeś. to jest Polska i nie ma czego się spodziewać po szynkarzach. Każdy orze jak może, knajpę na stoku czy nawet grilla z łoscypkiem stawia po to, żeby zarobić a nie dobrze nakarmić. To nie Wierzynek. Jakby władza ludzi tak nie doiła to być może mieliby inne nastawienie a tak, jest jak jest. W sumie się nie dziwię. Kraje Alepejskie i nie tylko z resztą, mają poza tym bogate tradycje kulinarne ale i zupełnie inną mentalność. Oni się już nie muszą dorabiać po trupach, mają i korzystają. Myślę jednak, że w Polsce przyjdzie pora i na stokowe wyszynki. Może Magda Gessler dotrze i tam. Na razie to przez jakiś czas nie wróżę niczego dobrego.1 punkt
-
Jak pies ma grube futro na świętego Hieronima, to znaczy ze jest zima, albo jej ni ma.1 punkt
-
Dobrze zrobiłeś Marcin. Już niedługo Xiaomi będzie synonimem kamery tzw.sportowej. Zobacz jakie robi telefony! Widziałeś moje SJ za 56 dolców. Mam ją już chyba z 5 lat i nadal mi słuzy.Czas na zmianę bo nie ma zdalnego sterowania.1 punkt
-
Nie! Własnym autem weżmiesz 3-4 osoby, autobus po 5 - 6 stów od głowy EVER lepiej sie opłaca. :smile: Poza tym to wydaje mi się, że są w poblizu Polski lepiej OGARNIĘTE tereny narciarskie i do tego tańsze,no ale kajt to kajt, jak na Helu. Ale o pieniądzach dżentelmeni.... Życzę powodzenia organizatorom!1 punkt
-
Ja mam kamerkę SJ4000 Wifi głównie używam jako rejestrator do auta, ale jak chce to może również posłużyć jako sportowa. Polecam. [video=youtube;6biY4Z_QttY]1 punkt
-
Dokładnie kmarcin, jak potestujesz napisz bo sam sie do Xiaiomi przymierzam. Też dużo czytałem że stosunek cena-jakość jest niezły w tej kamerce1 punkt
-
Jakby ktoś miał dziś czas to... Eurosport: 17:45 Alta Badia - Gigant równoległy (90min) Jeśli ktoś się nie wyrobi to o 21:22 jest powtórka i na eurosport2 o 23:17 Jutro (wtorek) 17:30 Madonna di Campiglio - Slalom mężczyzn, 1. przejazd (75min) 20:30 Madonna di Campiglio - Slalom mężczyzn, 2. przejazd (75min)1 punkt
-
1 punkt
-
Dzięki towarzystwu jest dobra zabawa i nawet te kolejki czy słabsze warunki narciarskie nie przeszkadzają. Dzięki wysztkim za super towarzystwo i piękny dzionek! Szkoda,że tych Rohacy nie mam w pakiecie.Pewnie nie raz bym tam zawitał. Może kiedyś to wprowadzą? Coś tam dosypali dziś w nocy,także może nie będzie tak źle. Byle choć noce były na minusie... :1 punkt
-
Skrobnij coś o niej jak już będziesz po pierwszych testach:wink:1 punkt
-
1 punkt
-
Towarzyski super wypad! :applause: Ludu? Masakra! Jeśli śnieg nie spadnie i nie ruszą niższe ośrodki - to pewnie będzie jeszcze więcej...? Dzięki Maciek za zimowe fotki.1 punkt
-
Od 12 do 19 grudnia byłem w dolinie Arhn w Południowym Tyrolu, jeździliśmy w ośrodkach: Klausberg, Speikboden i na Kronplatzu. Śnieg tylko sztuczny, we środę troszkę przyprószyło u góry. W Klausbergu czynne były dwie gondole i dwa krzesła (15 km), a w Speikboden dwie gondole i jedno krzesło (też ok. 15 km - tu ciekawostka - cena skipasu na 1 dzień obniżona do 10 € - nie skorzystaliśmy, bo mieliśmy skipasy 6-cio dniowe w cenie noclegu). Za dwa dni na Kronplatzu zapłaciliśmy dodatkowo 82 €, ale warto było - zjazd we wszystkich kierunkach. Bardzo dobre rozpoczęcie sezonu, zwłaszcza wobec warunków narciarskich, jakie mamy (a właściwie nie mamy). Kilka zdjęć :1 punkt
-
Słowacy są właścicielami Spindla, a właściwie to chyba długoletnim najemcą, ale ta gondola jest w Herlikovicach, a to ośrodek obok Spindla i on już do Słowaków nie należy.1 punkt
-
Coś więcej o progressorach. Narta wyraźnie ma dwa promienie skrętu, pomiędzy którymi jest wyraźna granica. Przód narty to typowa slalomka a tył - narta gigantowa. Jako, że wcześniej nie miałem pojęcia o jeździe na nartach gigantowych to stąd moje problemy na Chopoku. Lubię jazdę dłuższym promieniem skrętu a że Blackeye to bardzo łatwe w opanowaniu narty ciężko mi się prowadziło F19. Dziś już jednak ujeżdżanie nam chyba za sobą. 3 godzinki spędziłem na stoku żeby poznać tą nartę, jak zawsze dłuższa narta potrzebuje większej prędkości. Zauważyłem, że przy pozycji zjazdowej narta świetnie wchodzi w skręt i bardzo długo z niego wychodzi. Wcześniej nie mogłem dać sobie rady ze skrętami w takiej pozycji. Uważam, że świetnie narta będzie się spisywać jako gigantka. Z jazdą slalomową też nie ma problemu nie mówiąc już o śmigu. Jedynie z jazdą na płasko raczej nie, kłopot będzie też z całodziennymi wypadami bo trzeba mocno wciskać krawędzie. No ale przecież Blackeye nie są jeszcze takie złe. Z utęsknieniem czekam na trasy na Skrzycznem. Na dwie pary F19 to będzie szaleństwo.1 punkt
-
Wszystko zależy od funduszy jakie chce się przeznaczyć na kamerę. Osobiście nie wziąłbym raczej tych niskobudżetowych kamer. Moje GoPro też ma 1920x1080 60fps, ale dodatkowo ma 2.7K 30fps i 4K 15fps (umówmy się te 15fps to tylko do robienia nagrań statycznych, bo dla prędkości 54km/h przypada 1 klatka co 1 przebyty metr i to już widać, że nagranie jest "poszarpane"). Najbardziej sobie cenię te 2.7K 30fps, które jest na prawdę dobrym rozwiązaniem do kręcenia fajnych ujęć I tak w trakcie renderowania ustawiam parametry w taki sposób aby rozmnożyć liczbę pikseli z 2.7K do 4K - wtedy w YT zauważyłem trochę lepszą jakość...1 punkt
-
1 punkt
-
Johnny wynika z tego, że jedziemy jutro na narty do Czechosłowacji.:biggrin:1 punkt
-
Byłem, jeździłem...prawie się zawiodłem, ale po kolei. Wyjazd 5:20, na miejscu jesteśmy zgodnie z planem przed 8:00. Jaśku dlatego przed 8:00 żeby zdążyć wypić kawę, skorzystać z wc, rozgrzać się itp. Startujemy z Biela Put i od razu uderzamy w kierunku Lukovej z myślą o jeździe po FIS'owskiej 11. Dało się tam zjechać dosłownie dwa razy! Później śnieg konsystencją przypominał grysik, robiły się odyspy, ludzi przybywało w drastycznym tempie. Myknęliśmy jeszcze na szybko 5...i tutaj miłe zaskoczenie. Trasa w górnym jej fragmencie o wiele równiejsza (nawet na ostrzejszych "ściankach"). O 10:30, jedziemy na południe, źli na pogodę, bez nadziei na fajną jazdę dzisiejszego dnia. Wsiadamy w Funitel...po kilku minutach jazdy możemy napawać się takimi widokami :cheerful: Następnie zjeżdżamy czarnulką w stronę Kosodrzewiny. Mój brat pokazuje "jedziemy tam" Pierwszy raz jechałem tą czarną trasą. Odsypy masakryczne, ale na tej trasie w ogóle to nie przeszkadza! Jedzie się śmigiem i heja! Dla mnie frajda niesamowita! Na południu śmigamy po 31, jest elegancko! Twardo, równo, szybko no i bez ludzi na stoku, ale w kolejce już swoje trzeba odstać...chyba ze względu na małą przepustowość kolei nr B6. Kilka razy orczykiem po 36 i jest już po 13:00. Postanawiamy jeszcze raz wjechać na Chopok i zjechać czarną trasą. Good choice! Później ze szczytu zjeżdżamy 1c, 1b w stronę dolnej przystani Funitel...i to była zła decyzja. Odsypy do kolan, lód i masa dużych minerałów. Na jednym z nich dość poważnie uszkodziłem nartę. Da się to jakoś naprawić ? Krawędź nieuszkodzona, ale powłoka w jednym miejscu zeszła do rdzenia. Poradzicie ? Ogólnie wyjazd na duży plus, ale tylko ze względu na południe i widoki. Północ nie do jazdy.1 punkt
-
Od 2013 roku Strachova... Już ponad 2 lata! Dopuść tę myśl do siebie! :stupid: Ona już ma męża... Tak sobie pomyślałem, że skoro przez dwa lata nie pogodziłeś sie z zamążpójściem Sarki, to co byśmy zrobili, gdyby np. Lara Gut zechciała .... twuuuuu!!!.... zmienić nazwisko??!! :stupid: :stupid: A co do zdjęć od Wróżki: dziś dostałem takie, że siedząc od 7 w pracy i klepiąc na klawiaturze, jak je zobaczyłem, to normalnie jakby mi ktoś w mordę dał! Do końca dnia juz nie byłem sobą.... Ale na koniec były buziaki również od Pana B. także w sumie miło mi było. Miło, ale smutno1 punkt
-
1 punkt
-
najlepszy karczek na swiecie Szczyrk - Male Skrzyczne trasa nr 4 - szałas po lewej stronie Bacówka - karczek bejcowany - samo mięso rewelka Szczyrk DOLINY FIS - "kopyto diabła " czyli sztuka szynki z grila Osiek MOLO koło Oświęcimia - żeberka z grilla na miodzie.. palce lizać1 punkt
-
Nowości na polskich stokach 15/16 - raport skionline.pl Przygotowaliśmy tekst podsumowujący nowe inwestycje w polskich stacjach narciarskich - Nowości na polskich stokach 15/16 - raport skionline.pl Zapraszam do lektury1 punkt
-
Kluszkowce Czorsztyn-SkiWitam, odwiedziłem dziś na rozpoczęcie sezonu Kluszkowce.Nie wierzyłem, a jednak znalazłem kawałek zimy :happy:Czynna kolej 2-osobowa i trasa czerwona nr 1. Stok wyratrakowany twardy rano, miękki po południu.Śnieżyli do 11, przetarć nie było !Gdyby nie szkoły to jeździłoby kilka osób.1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć. Dzisiaj wybrałem się w poszukiwanie śniegu właśnie na Pilsko. Pokrywa śnieżna zaczyna się od ok. 1000 m n.p.m. Na Hali Miziowej jest ok 30 cm. śniegu na samym Pilsku "po kolana" czyli +\- 40 cm. To co na kamerkach wyglądało jak opad śniegu to tylko zadymka bo wiatr faktycznie chciał urwać głowę(szczególnie na szczycie). Jeśli chodzi o trasy to jest jeden problem. Śnieg w wielu miejscach jest przewiany a podkład to skorupa lodu. Tak że według mnie jest jeszcze potrzebne ok. 40 cm śniegu aby coś się w temacie ruszyło pzdr.1 punkt
-
Chopok - sobota 11 grudniaPiątek był przepiękny. Niestety sobota przywitała nas deszczem co nie wróżyło udanego dnia na nartach.Ale skoro wszystko było umówione i przygotowane to jechać trzeba.Johnny zjawił się u mnie przed 6 godz.Po drodze zabieramy 2 kolegów syna Marka i doganiamy w Korbielowie Górala spod Skrzycznego ze swoimi pociechami.Pierwszy objaw zimy był dopiero na przełęczy 1000m n.p.m. za Zubercem.Drugi objaw na najwyższym parkingu pod Chopokiem gdzie docieramy przed 9 godz.Pruszy lekko mokry śnieg czyli jest dobrze.Pierwsze kilka zjazdów kręcimy się na północnej stronie po kilku czynnych trasach, które są dobrze przygotowane, miejscami twarde, bez minerałów.Następnie przed 11 godz. transportujemy się funitelem na szczyt gdzie wita nas mgła i spory wiatr, ale huraganem nie nazwałbym go. Zjeżdżamy czarną trasą nr 33 na południe. Trasa miejscami pod lancami twarda, ale jest też trochę świeżego śniegu. Z powodu mgły w górnej części trasy jedziemy bardzo niepewnie.Łącznikiem dojeżdżamy do górnej stacji kanapy. Tu na południu trochę się kręcimy po otwartych dwóch czerwonych trasach. Ludzi bardzo mało. Warunki jak wszędzie czyli miejscami twardo i trochę świeżego śniegu. Co do pogody to nawet słońce na chwilę wyszło.Ponownie wyjeżdżamy na szczyt, zjeżdżamy czarną i pakujemy się do baru przygłuszyć burczenie w brzuchach. Szału w menu nie ma. Ja wybrałem kapustnicę, która okazała się bardzo smaczna.Po posiłku i odpoczynku przenosimy się ponownie na północ. Zjazd ze szczytu to spory hardcore. Trasa oficjalnie zamknięta, ale naśnieżona.Wicher, mgła, muldy, trochę lodu spowodowały, że zsuwaliśmy się raczej niż zjeżdżaliśmy. Ale co tam trochę emocji musi być.Do końca naszego narciarskiego dnia czyli do godz. 15.20 ujeżdżaliśmy dolny czynny fragment czerwonej trasy nr 11 oraz niebieską 5 i 14.Niektóre trasy jak na razie nie są wcale naśnieżane, ale na pozostałych jeszcze nie otwartych jest bardzo dużo sztucznego śniegu, który czeka chyba tylko na rozgarnięcie przez ratraki.Ogólnie to zima na Chopoku rozkręca się. Będzie dobrze.1 punkt
-
Rohace - otwarcie sezonuDzisiaj zawitaliśmy na otwarcie stacji Rohace - Spalena.Od kilku lat tutaj zaczynamy nasz sezon narciarski ( w tym roku tydzień temu była Czantoria, ale to był wyjątek).Wyjazd z B-B 7.15, na miejsce docieramy 8.50 .Dolina wita nas pięknym słońcem, chociaż po drodze cały czas było zachmurzenie.Temperatura gwałtownie spada i z +5 robi się 0 stopni. Droga przechodzi z czarnej na pokrytą lodem. Czyli zima.Na parkingu jest kilkadziesiąt aut, pierwsi narciarze już jadą w górę.Dzisiaj i chyba w niedzielę także karnety całodzienne kosztują 15, a 4 godzinne 13 Euro.Do kanapy wchodzimy z marszu bez żadnej kolejki (i tak jest do końca), kanapa grzeje w tylną część ciała, jest nieźle.Widok na Tatry jak zawsze wspaniały.Na trasie zmrożony sztruks. Niestety ratrakowy tochę zawalił sprawę i są spore uskoki. Ludzie i my szlifujemy stok.Temperatura cały czas jest taka, że stok do końca czyli do 13 nic nie mięknie, nawet w słońcu .Ja tak twardych warunków nie bardzo lubię, ale cieszę się z tego co jest.W przerwie idziemy na małe co nieco do baru przy parkingu. Wydaje mi się, że ceny sporo wyższe niż rok wcześniej.Prażeny syr - 5,90, Cola 1/2l - 1,80, Cappy 1/2l - 2 . Wyjazd udany. U nas w Beskidach to chyba tylko Biały Krzyż działa więc wybór celu wyjazdu był oczywisty.Jutro na 99% wyjazd w góry, ale na rower :angel:1 punkt
-
0 punktów







