Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. Mitek

    Mitek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      7 273


  3. tanova

    tanova

    VIP


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      2 774


  4. Piotr_67

    Piotr_67

    Użytkownik forum


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      2 318


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 19.02.2016 w Odpowiedzi

  1. Artix a to ma być w formie great śmig challenge :biggrin: Ale co mi tam, te filmy już dawno tu były ale można powtórzyć: Pierwszy film - krótki skręt 0-11 sekunda, miałem wtedy 15 lat i narty Polsport EPOXY 3200 w długości 195cm [video=youtube;QKdrwhdUdeU] Drugi to taki żarcik. Niestety narty tylko 175cm, nie mam więcej filmików z nartami powyżej 185 cm. [video=youtube;1jv3_1P93Ek] Możesz po mnie jechać aż będzie furczało. Nie będę się gniewał. Mam duży dystans do swojej osoby. Pozdrawiam
    7 punktów
  2. Katschi czyli Aineck i Katschberg - dzień 4Dzisiaj ponownie odwiedziliśmy ośrodek Katschi licząc, że prognozy sprawdzą się.Wszystko szło gładko do momentu wejścia do bramek.Zmieniłem kurtkę i okazało się, że skipass został w apartamencie. Już wracałem się do auta, ale strata przynajmniej godziny na dojazd i powrót i utracone kilka zjazdów na porannych trasach tak mnie nakręciły, że zawróciłem i kupiłem skipass całodzienny płacąc kartą. Przemiła pani w kasie widziała, że dyskutujemy i zapytała się czy może w czymś pomóc. I pomogła. Oddała natychmiast w gotówce 48 Euro za skipass i kaucję. Poszukała mojego skipassu w systemie sugerując się kolejnymi nr skipassów chłopaków. Trochę było problemów bo mój był zakupiony w Obertauern, ale po chwili przekazała mi duplikat skipassu na pozostałe 2 dni. Byłem w szoku, że cała ta sytuacja nie stanowiła dla Pani żadnego problemu. Pani powiedziała, że możemy wieczorem wypić jej zdrowie :angel:Wyjazd na górę Aineck 3 osobowym krzesłem. Wystartowaliśmy w chmurze, a skończyliśmy w trochę mniejszej chmurze. Gdzie to słońce?Trochę wiało na szczycie i jak się później okazało dzisiaj chmury i słońce rządziły. Ale słońca było znacznie więcej. Na początku śnieg był lekki i puszysty później w w słońcu trochę siadł i zmiękł i co bardziej uczęszczane trasy trochę się "zmuldziły" Mieliśmy zjechać A1 do samego dołu, ale trasy szczytowe były tak "boskie", że zostaliśmy na górze.Dzisiaj dopiero zobaczyliśmy jak szerokie są tutaj trasy. Oceniam, że są miejsca między 200 a 300 m. [video=youtube;88q9OKZNrSg] Około 12.30 zjechaliśmy do auta i chłopaki zmieniły narty na szersze, aby pośmigać poza trasami na Ainecku. [video=youtube;lQnuzSy-Yjw] Po kilku zjazdach przenieśliśmy się na stronę Katschbergu.Kilka fotek ze zjazdu Tutaj sporo ludzi. Na dole płaski stok dla początkujących i dzieci, a powyżej multum czerwonych tras przecinających i łączących się wzajemnie. Istny oczopląs na mapie i w terenie. Niestety pora dnia była już taka, że trasy były już "zmęczone" i my także.Marek i Marcin woleli znowu między choinkami poćwiczyć. [video=youtube;aaFXnnBS5LI] Może mało widziałem ośrodków, ale Katchi, zwłaszcza góra Aineck zrobiła na nas ogromne wrażenie.Polecam wszystkim, można wyżyć się na maksa. Trasy bardzo długie, szerokie, w większości czerwone.
    7 punktów
  3. Miałem dzisiaj przyjemność odwiedzić Kasprowy Wierch skiturowo:). Wybrałem się szklakiem niebieskim w stronę Murowańca. Narty można założyć dopiero na przełęczy między Kopami. Dzisiaj czynna była tylko gąsienicowa. Warunki hmm. miękko i przewiane przy dolnej stacji pierwsze niewielkie przetarcia. Goryczkowa była zamknięta ale nie wiem z jakiego powodu(może silny wiatr?). Kocioł goryczkowy oraz nartostrada do Kuźnic przejezdna(tylko ostanie 200 m trzeba uważać na kamienie i przetarcia). Ogólnie to jak na tą porę to mało śniegu. Większość kosówki widoczna a żleby i kotły słabo wypełnione śniegiem(tak z ogólnej obserwacji)pzdr.
    6 punktów
  4. Cześć Niestety film ma spora dziurę pomiędzy 0,28 a 1,28. ale to chyba śmig - choć po tym temacie to już nie wiem. :wink: Narta tu wyczynowa gigantka 188 cm, żeby było śmieszniej jest to narta Marty Berezik, która jak na niej jeździła w ówczesnej reprezentacji Polski juniorek była w wieku chyba 15 lat i miła około 160 wzrostu i ważyła pewnie ze 45 kg. Pozdrowienia
    5 punktów
  5. Monika - ladne imię..... a teraz bedzie ostrzej .. na TYM FORUM piszemy o nartach , kondycji i górach. po 2 idąc na parapetówę to goscie kupuja prezenty typu kwiaty, obrazy, porcelana .czy serwisy do kawy. Twoja tesciowa powinna przynieśc TOBIE prezent na nowe mieszkanie. TY natomiast powinnnas zrobic danie mięsne, sałatkę oraz podac ciasto plus napoje %. TYLE w temacie. To ona przyjeżdża na ogladanie Waszego nowego gniazdka ,a ty ja porywasz do restauracji . Chetnie napisze cos ale w temacie sportowym ,a TWOJ temat to rozmowa z kolezanka ...
    4 punkty
  6. Czytając ten temat, odnoszę wrażenie jakbym czytał temat z konkurencyjnego forum, który powstał kilka(?) lat temu. W tym temacie poruszana była kwestia forumowiczów, którzy jeszcze nie tak dawno sami pytali i prosili o radę, a obecnie doradzają innym. Mitek wrzucił swój film, na pewno ma świadomość, że jego śmig nie jest idealny - jednak mam kilka uwag co do zarówno śmigu Mitka jak i osób krytykujących ten przejazd: Pierwsza sprawa, mi brakuje trochę dynamiki (szybszy rytm skrętów). Jednak należy wziąć poprawkę i zastanowić się jaką ewolucje narciarze na filmie prezentują - jazda synchroniczna, gdzie pierwszy narciarz prowadzi, a drugi (Mitek) dostosowuje rytm do prowadzącego. Bardzo chętnie zobaczyłbym śmig w wykonaniu Mitka jedynie. A dla osób krytykujących i wyśmiewających mam pytanie, czy kiedykolwiek próbowali tej ewolucji, próbowali wpisać się w rytm innego narciarza. To oczywiście pytanie retoryczne, bo jakby próbowali to w innym tonie byłyby ich wypowiedzi.... Druga sprawa, pisząc o rytmie śmigu z początku filmu - był dla mnie za wolny, w drugiej części filmu wyglądało to już gorzej (ze względu na trudniejszy teren zapewne) należy zwrócić uwagę na pozytywne aspekty. Praca róg, nóg, balans i praca góra dól - bardzo chętnie zobaczę forumowicza u którego funkcjonuje to na poziomie podobnym jak na tym z filmu Mitka. Film Piotra - tam jest ten rytm i dynamika, które wg mnie są charakterystyczny dla śmigu
    4 punkty
  7. Strbskie PlesoPanowie @KrisRR i @leitner ... prośba -wykasujcie/edytujcie swoje ostatnie posty, wątek jest Strbskie Pleso a za przeproszeniem pier..licie o jakimś elemencie który zaginął w "Trójkacie Bermudzkim" :Piszę bez złośliwości. Nie śmiećmy niepotrzebnie żeby napisać taką relację jaką stworzył @Johnny to trochę czasu trzeba poświęcić a potem ginie ona w takich "śmieciach"Tyle OT... żeby było na temat to kilka zdjęć z dojazdu do S.Plesa i widoków z głównego krzesła... Podsumowując wszystkie plusy i minusy to dla mnie S.Pleso będzie rezerwą dla Chopoka, tak jak napisał @Jasiek.Pozdr.TorresP.S-edytuję posta jak poprawicie swoje...
    4 punkty
  8. To może coś budżetowego?
    3 punkty
  9. SONowanie i COSowanie 18,19.02 Wczoraj (18 lutego) warunki na SON'ie były mocno średnie, od Hali Skrzyczeńskiej do Małego Skrzycznego warunki bardzo dobre, nie licząc obtarć na pierwszej od góry ""ściance"". Warunki na "7" są mocno średnie, na trasie nawet OK, ale dużo mokrych miejsc i przetarć, na ściankach tragedia. Na Golgocie nazwa obowiązuje, Suche to taka druga Golgota, Juliany jak na "7". Dziś (19 luty) warunki na COS'ie też mocno średnie, na FIS jest podobnie jak wczoraj na "7", Kaskada przejezdna, ale na ściance jest pełno "małych masakratorów nart", Ondraszka nawet nie próbowałem, na łorczyku Doliny II czy tam III, inaczej, na nowym Poma-Lifcie warunki bardzo dobre, ale nie ma jak się najeździć, obok trasy leży fajny puch, ale pod niem są poukrywane "małe masakratory nart". Ścianka, bodajże Grzebień, na FIS'ie z dobrymi warunkami, ale mułdy są. Da się zjechać do samego dołu, ale nie polecam. Na SON'ie byłem tylko na Golgocie, to samo co wczoraj ale przynajmniej nie ma przetarć i lodu, ale mułdy są, na Suchym nawet OK ale o 17 nie było widać aby to ratrakowali. Dziś śnieżna zawierucha aż miło. Poza tym zrozumiałem miłość Mostostala do starych orczyków, naprawdę niesamowity klimat tworzy jazda starym trzeszczącym na słupach orczykiem po ciemku, w śnieżniej zawierusze i wietrze jak dzisiaj.
    3 punkty
  10. U mnie działa, tylko coś w inną stronę patrzy :smile:
    3 punkty
  11. Podpisuje sie rekoma i nogami pod tym ! U mnie identyczna sytuacja, lata przejezdzone na narcie SL, tylko krawedz byla w glowie i przelom nastapil jakies 3 sezony temu, gdzie instruktor kladl duzy nacisk na smig... wtedy sobie uswiadomilem jak duze mam braki w podstawach, od tego czasu zaczalem intensywnie cwiczyc, kupilem uzywki Rossi Experience 83 176cm (przy 176cm wzorstu) i zaczalem nawet wyjezdzac poza trasy co okazalo sie strzalem w 10ke - nowa miloscia narciarska Teraz szukam czegos z ok. 100mm pod butem Kilku instruktorow mowilo mi, ze jak sie znudze krawedzia to wjade w puch i zobacze co to prawdziwy fun - bylem sceptyczny, 3 lata temu jak zalozylem tutaj pierwszy temat z prosba o pomoc w wyborze butow, to jak ktos pisal o Black Diamondach, ze bede dobre rowniez off-piste (z racji na wage i chyba ski-walk) to mowilem, ze mnie to kompletnie nie interesuje... no i masz ci los Ja przez to przebrnalem, wiele lat tylko krawedz i sztruks, inne warunki sprawialy ze bylem niezadowolony, mimo ze jako tako sobie radzilem, to ta jazda nie byla taka jak chcialem - czyli czyste 2 rownolegle kreski Tak jak pisze aklim - roznorodnosc (sprzet i technika) oraz bycie narciarzem uniwersalnym, dla ktorego jazda w kazdych warunkach jest przyjemnoscia - to imho prawdziwy sukces PS. Kolego artix, kojarze Cie rowniez mocno z racingforum Chetnie zobacze jak jezdzisz, ja jedynie moge sie "pochwalic" smigiem na 176/176 - dluzszych nart jeszce nie posiadam, link tutaj http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/18100-Analiza-video-forumowicz%C3%B3w?p=232646&viewfull=1#post232646 Pozdrawiam
    3 punkty
  12. Mitek Swoim ostatnim postem , wg mnie , trafiłeś w sedno tematu . Identycznie bym to opisał , bo to jest po prostu moje doświadczenie z nartami . Też kiedyś nie widziałem dla siebie lepszej narty jak SL - krótki skręt , carving i te sprawy . Jednak ileż można jeździć po stoku w taki sam sposób ? Mnie to po prostu zaczęło się nudzić . Kilku mądrych i dobrych instruktorów uświadomiło i pokazało mi , że śmig to podstawa , bez której nie ma co myśleć o jakimkolwiek rozwoju narciarskim czy też mniemaniu , że tak na 100% panujemy nad nartami w każdych warunkach i każdym terenie . Odtąd zawsze co najmniej kilka moich zjazdów na stoku to śmig , niezależnie jakie narty mam założone .Zacząłem też "kombinować" z nartami :wink: i teraz w "garażu" mam narty od 165cm do 193cm , od 65mm pod butem do 118mm i na każdej pojadę śmigiem a też i skrętem ciętym . Czy to robię dobrze , nie mnie oceniać , ale taka różnorodna jazda (sprzęt , technika ) po prostu mnie cieszy i tyle na temat :smile:
    3 punkty
  13. @michaś, miło, że się zechciałeś podzielić swoimi wspomnieniami z Alpbach. Ja też zajrzałam do tej doliny pierwszy raz w 2011 r., ale pod koniec kwietnia, już po sezonie. Nawet wzięłam wtedy mapkę tras, więc mogę porównać, co się zmieniło - obecnie stare krzesełko trzyosobowe na Gmahbahn jest wymienione na szybkie, 6-osobowe z haubami, nie ma jednoosobowego krzesełka wzdłuż II sekcji gondoli Wiersbergerhornbahn, na oślej łączce przy orczyku (obecnie trasa 62) ustawiono bramki do pomiaru prędkości, a przy kanapie Hornlift 2000 wytyczono czerwoną trasę okrężną 56, której nie widzę na starej mapce. Z Wiedersberghornu faktycznie widać Spieljoch i Zillertal: No i oczywiście połączenie z Schatzbergiem stworzyło nową jakość, w związku z tym wzrosły ceny, ale powstał ośrodek, w którym ciekawie można spędzić 5-6 dni. Same doliny Alpbach i Wildschönau też moim zdaniem ładniejsze niż Zillertal, który mnie nie zachwycił aż tak. Basen w Alpbach zdaje się zbankrutował, teraz został aquapark w Wörgl - jest jakaś zniżka (chyba 10%) z Wildschönau Card, pewnie z Alpbach Card też, ale nie korzystałam.Co do braku tłumów, to się niestety zmieniło - rano podjeżdżały całe autokary na belgijskich numerach, parkingi pełne, skibusy również, sporo busów hotelowych. Może w innych terminach jest lepiej, ale ośrodek chyba odkryto dla turystyki zorganizowanej. Polski się słyszało na stokach, ale więcej w Alpbach niż na Schatzbergu. W knajpie na Hornboden nawet pracuje przesympatyczny chłopak z Polski.Pozdrawiam - MagdaPS. Magda, Monika, michaś, marboru etc. - niech pogodzi nas M jak miłośc do nart :
    3 punkty
  14. W Polsce nie ma już wyciągów orczykowych (klasycznych z bębnem i kotwicą) o załamanej trasie. Był z resztą tylko jeden, na Soszowie. Górny odcinek tego wyciągu zachował się do dziś, dolny zamieniono na kanapę. Jest to zmota ZnPPW z Leitnerowskimi podporami bramowymi i orczykami Swoboda MkII na ramie Mostostalu. Nie wiem kiedy go zbudowali, nie mam żadnych zdjęć załamania trasy ale wiem od przyjaciół Królika, że załamanie trasy składało się z 3 kół przewojowych - dwóch postawionych piętrowo i jednego zwrotnego jak na poniższych fotkach: O, tutaj jest fotka takiego załamania jakie było na Soszowie i w tę samą stronę:
    3 punkty
  15. Andi zrozum chłopaków - muszą odreagować po ostatnich wątkach na forum :biggrin: a właśnie panowie gdzie podziękowanie dla Moniki za rozładowanie atmosfery na forum tym wątkiem : a wracając do meritum to Andi wyczerpał temat .... Johnny ale te narty bez smarowania rozumiem :smile: żeby łatwiej było ....:biggrin: Pozdrawiam Torres P.S- sorry ale nie mogłem się powstrzymać...:angel:
    2 punkty
  16. Oby tylko wizyta się tak nie skończyła: [video=youtube;0_jT8qpn_HE] Pozdrawiam.
    2 punkty
  17. Żeby być w temacie forum - Teściowej narty biegowe,a Tobie strzelbę... :biggrin:
    2 punkty
  18. Byłem w tam od 13.02 do 18.02 . Warunki z dnia na dzień są coraz gorsze. Jedyne dobre warunki panują na czerwonej 5, czarnej trasie i freeride-dzie. Reszta tras jest pogrążona w lodzie i muldach. Jedyne co pozostaje to czekać na śnieg i min. -5 stopni .
    2 punkty
  19. Cześć Niech Ona Ci kupi prezent powitalny. Macie równiuteńkie prawa. Pozdrowienia
    2 punkty
  20. narty w pociągu to żaden problem byłem w tym sezonie już 3 razy w białce na jeden dzień z wawy ( tania kuszetka spanie w pociągu do Zakopca - pózniej busem / powrót wieczorem tanią kuszetką w wawie jestes o 7 rano ) ps: ja jutro jestem w szczyrkowskim od 8 do 10/11 pózniej na Cos . ps2 na dzień 5 lub 6 marzec planuje z wawy ponownie pojechać do zakopca ...... pociągiem
    2 punkty
  21. Cześć Oj Mariusz, żeby Ci tego postu ktoś kiedyś za dwa trzy lata nie wygrzebał w zestawieniu na przykład z tym: Pozdrowienia Cześć Jaśku ja nawet trzydzieści lat temu do Szczyrku brałem 4 pary choć obecna specjalizacja sprzętu jest w porównaniu z tamtymi czasami nie do ogarnięcia. Tylko, że to nic nie zmienia w kwestii omawianego tematu. Wiadomo, że krotki skręt najfajniej jeździe się na SL, dłuższy na GS a w głębszym śniegu lepiej mieć szeroką deskę. Tylko, że to może stwierdzić nawet średnio inteligentny człowiek, który w ogóle nie jeździ na nartach ale umie analizować ich parametry. Popatrz jednak na stoki. Znakomita większość osób ma narty do krótkiego skrętu na których jeździ skrętem średnim do długiego. Akurat Mariusz - i tu pierwszy raz odniosę się Mariuszu do Twojej jazdy jeżeli pozwolisz - czyni z nich bardzo prawidłowy użytek. Na stokach trasach widzimy od paru lat narastającą ilość nart szerokich choć sam wiesz, że na jakiejkolwiek trasie taka narta jest bez sensu bo nie do takiej jazdy została zaprojektowana. Cieszy mnie bardzo utrzymująca się od co najmniej pięciu, sześciu lat zdecydowana tendencja do wydłużania narty oraz do korzystania z nart typu GS - zdecydowanie najbardziej uniwersalnych nart nart dobrej jakości. Uważam, że znakomitą robotę zrobiły tutaj firmy produkujące narty rozwijając nartę typu Master. Co więcej mogę się założyć, że dzisiejsi zwolennicy krótkiej narty będą w posiadaniu solidnego mastera w ciągu dwóch trzech lat, jeżeli już o nim nie myślą - zaufajcie mi Mariuszu i - a zwłaszcza Artixie - tak będzie. A gdy już pomyślicie o takich nartach to będziecie musieli również przeprosić się ze śmigami z oczywistych powodów. Pozdrowienia serdeczne Kończąc chciałbym również nadmienić, że nigdy z żadnym forum narciarskim się nie identyfikowałem. Piszę tam gdzie lubię o czym zresztą wszyscy wiedzą i jak dotychczas nikt nie miał mi tego za złe. Pozdrowienia
    2 punkty
  22. Piątek 19.02. 10:15 Chamonix - Zjazd mężczyzn do kombinacji (90min) 11:45 La Thuile - Zjazd kobiet (120min) 13:45 Chamonix - Slalom mężczyzn do kombinacji (75min) Sobota 20.02. 10:30 La Thuile - Zjazd kobiet (105min) 12:15 Chamonix - Zjazd mężczyzn (75min) E2 Niedziela 21.02. 11:00 La Thuile - Supergigant kobiet (90min) E2 Wtorek 23.02 16:45 Sztokholm - Slalom równoległy (90min)
    2 punkty
  23. Już od kilku sezonów myślałam sobie, że warto by odwiedzić ten region w Alpach Kitzbühelskich i wreszcie w tym roku udało się. Termin mojego wyjazdu jednak zbiegł się z feriami karnawałowymi w większości niemieckich landów, z feriami zimowymi w Tyrolu i w całej Belgii, co niestety przełożyło się na tłumy narciarzy oraz kolejki do wyciągów – zwłaszcza rano do gondoli. Ale to chyba jedyny poważny minus tego sympatycznego miejsca.Ośrodek powstał w 2013 roku z połączenia dwóch stacji średniej wielkości: Schatzberg w dolinie Wildschönau oraz Alpbach w dolinie Alpbachtal. Do dyspozycji narciarzy jest tam ponad 93 km tras, głównie czerwonych (blisko 54 km), nieco mniej niebieskich (blisko 26 km) – głównie łącznikowych dojazdówek i przy orczykach. Jest też kilkanaście km ciekawych tras czarnych. W sumie ośrodek raczej dla zaawansowanych narciarzy, którzy znajdą tu sporo urozmaiconych terenów do jazdy – długie zjazdy do dwóch dolin, szerokie stoki o zmiennym nachyleniu w szczytowych partiach gór, osłonięte trasy w lesie i sielankowe Skirouten – wytyczone, ale nie dośnieżane i nie ratrakowane szlaki do miejscowości w dolinach. W górnych partiach naprawdę spektakularne widoki!Strona ośrodka i mapa: http://www.skijuwel.com/de/Do„głównej” stacji regionu można dostać się albo od strony Wildschönau - gondolą Schatzbergbahn z Auffach, albo z doliny Alpbach – dwie gondole (Pöglbahn i Verbindungsbahn) z Inneralpbach oraz gondola Wiederbergshornbahn przed Alpbach. W sumie jeździ się tak jakby po literze „M”, oczywiście z różnymi wariantami. Oprócz tego na skipasie są też dwa mniejsze ośrodki w Niederau (Wildschönau) z 24 km tras, o którym za chwilę, oraz Reith im Alpbachtal (4 km tras wzdłuż gondoli, gdzie możliwe jest również nocne jeżdżenie 3 x w tygodniu) oraz jakieś „wsiowe” orczyki w jednej i drugiej dolinie. Mieszkałam w dolinie Wildschönau (bardzo ładna i sielska), a dokładnie w Tegelanger, które jest częścią Auffach. Tuż przy przystanku skibusa, który kursował między Schatzbergbahn a Niederau, niektóre autobusy jechały dalej, do Wörgl, gdzie jest dworzec kolejowy. Skibusy jeżdżą często i jest to wygodne, chociaż pierwszy jest dopiero o 8.45 pod Schatzbergiem – trochę późno, zważywszy, że gondola działa od 8.15.Na zdjęciach poniżej widok na Auffach z trasy 1b, Tegelanger i Alpbach:
    1 punkt
  24. Cześć No i co z tego bo nie rozumiem? Gdybym miał krotka nartę to by nie trzymała na twardym i stromym. Wole więc taką opcję. Przy technikach zbliżonych do skocznych tak już jest, że każda nartę jest trudno przełożyć jak jeździec niedoskonały. Ja nie twierdzę, że jazda na nartach jest łatwa - to Ty tak twierdzisz bo znasz tylko wymuskany sztruksik o średnim nachyleniu - stąd podejście do narciarstwa. Pozdrowienia
    1 punkt
  25. To te Langi z ogłoszenia, na skorupie 296mm. Elany już poszły btw!
    1 punkt
  26. Dobra narta, w prawdzie jeździłem na wersji LT ale b. zbliżona
    1 punkt
  27. Cześć Ja mam już swoje lata Grzegorzu. Na filmie jadę z chłopakiem, który był w tym momencie młodszy ode mnie o 22 albo 23 lata. Co do filmu...jak już zacząłeś. Jazda kanciasta na stromym jest rzeczywiście. Ciężko mi było przekładać 188 cm a tam okazało się że jest prawie 40 stopni i się bałem. Co do różnicy w śmigu moim i Piotra to jest ewidentna. ja przy tak szybkim rytmie nie jestem w stanie utrzymać kontroli nad prędkością na jakiej mi zależy. Na bardziej płaskiem postaram się coś nagrać może. W jeździe synchronicznej podstawa to rytm. Tu mieliśmy kłopot bo maciek mia slalomkę krótszą o 23cm i ciężko było jemu i mnie się zgrać. Postaram się nagrać coś z większą ekipą ale trzeba naprawdę gości, którzy umieją kontrolować rytm i musi być kawałek wolnego stoku bez nierówności bo inaczej się wszystko rozpada. Pozdrowienia serdeczne
    1 punkt
  28. Cześć Jako, że nie mam zwyczaju jeździć po ludziach czymkolwiek więc - jak zresztą można sprawdzić - ani razu nie odniosłem się negatywnie do jazdy kolegów i teraz również się powstrzymam. Wiedząc przez skórę jak niektórzy potrafią być czuli na punkcie swoich umiejętności i umiejętności bliskich, swego czasu również powstrzymałem się od komentarza jak się bardzo szybko okazało niesłusznie. Może kiedyś w najmniej oczekiwanych okolicznościach życie nas zetknie i będzie okazja przekonać się kto i w jaki sposób zaniża poziom. Obyście byli cali i zdrowi - czego niniejszym serdecznie życzę. Pozdrowienia
    1 punkt
  29. Dokładnie tzw. kurwingiem to poleci każdy ( nie zawsze potrafiąc się zatrzymać:eek: , ale to już inna sprawa ) ,natomiast ładnym , rytmicznym śmigiem ( patrz film powyżej ) 10-15% narciarzy na stoku . I nie chodzi tu o wazelinę dla Mitka , bo czasem niektóre jego posty są dla mnie ciężkie do strawienia:smile: , ale o oczywistą narciarską oczywistość ( przynajmniej dla niektórych :wink: ) .
    1 punkt
  30. Chętnie popatrzę na Kacpra, ale bardziej chodzi mi o was którzy twierdzą że nie mają problemu ze śmigiem na nartach 185+ Czas zakończyć teoretyzowanie z za monitora i pokazać wasz/mój śmig.
    1 punkt
  31. Luzowanie nic nie daje. Przesunięcie do przodu zwiększa skrętność nart , do tył stabilność .:
    1 punkt
  32. Oczywiście, że to robiłem (prosiłem o poradę - zdecydowanie się nie podlizywałem) - dziękowałem za to. Kilka lat wstecz również Mitek udzielał mi wskazówek. Wyobraź sobie, że w realnym świecie również z Mitkiem się spotkałem osobiście i poznałem. Z wiekiem jednak człowiek nabiera własnego doświadczenia i mądrości, zmienia się. Uczy się i wyrabia swoje zdanie, nabiera przekonania do własnej wiedzy i poglądów. Rozwija się, a przede wszystkim, po dłuższym poznaniu - również poprzez wirtualny świat, potrafi stwierdzić, co jest dobre, a co złe? Z kim chce się znać i przebywać, a z kim nie? Życie. PS. I absolutnie nie twierdzę, że Mitek nie jest doświadczony w śmigu - wręcz przeciwnie, o czym świadczy ta dyskusja. Po prostu mam inne zdanie i uważam, że na śmigu świat się nie kończy, a nawet nie zaczyna. I to żadna rewolta - tylko forum dyskusyjne, więc dyskutujemy.
    1 punkt
  33. Widzę, że niektórzy zaklinają rzeczywistość. Ta zima to kicha. Śniegu zwyczajnie NIE MA! To, że jest trochę na Pilsku i Kasprowym, nie zmienia postaci rzeczy. To w końcu dwie najwyższe góry w PL z trasami. Cała Polska się tam nie spotka. Teraz może spadnie trochę śniegu, ale ten śnieg będzie mokry. Biorąc pod uwagę temperatury, Beskidom na długo to nie pomoże. Wprawdzie niektóre modele pokazują coś zimnego na koniec miesiąca, ale prawda jest taka, że to wróżenie z fusów. A nawet jeżeli - ciężko już liczyć na długotrwałą zimę.
    1 punkt
  34. Janek w tej kwestii , niestety, muszę się z Tobą całkowicie zgodzić .Ta zima to jakaś TOTALNA MASAKRA : , a k..... lata lecą :sorrow:
    1 punkt
  35. Cześć Wzorce powinny kształtować elity - wtedy mamy do czynienia z postępem. Gdy wzorce kształtują masy to raczej mamy do czynienia z anarchią. Chyba, że jesteś zwolennikiem kształtowania wzorców przez mistrzów od marketingu z czym mamy ostatnio coraz częściej do czynienia. W narciarstwie ostatnich lat jest to niestety bardzo widoczne. Firmy to nie ludzie - choć wielu ludzi, traktuje jak firmy. Pozdrowienia
    1 punkt
  36. .. do 9 latka to już strach startować .. 5-6 latki : tu można jeszcze zawalczyć Obywatelka na zdjęciu lat 5,5 ... Zdjęcie ze strony frajda.zakopane.pl Pozdrawiam, M.
    1 punkt
  37. Ku.... mamad troche wyluzuj. Większosc polskich narciarzy jeżdzi na stokach położonych między 400 a 900m.n.p.m. Wczoraj rodzinka szukała stoku w Wisle i Ustroniu żeby w końcu pojeżdzic na bardzo mokrym , zmuldzonym stoku w Soszowie bo np. w Ustroniu nie ma juz kompletnie gdzie jeżdzić w znosnych warunkach. Dzisiaj bardzo ciepło w Beskidach (Wisła +12C) to dużo spłynie z tej reszty sztucznego na stokach. Jak ktoś wczoraj jeżdził w Wisle czy Ustroniu to takie teksty jakie tutaj wstawiasz normalnie go wk....ą Te pół metra w Bieszczadach czy jutro 20 cm w Beskidach to będzie dostepne w sobotę i niedzielę i to w wersji mokrej poniżej 700m.n.p.m., jak w ogóle to spadnie. Posumowując weż trochę na wstrzymanie ,trochę realizmu mamad bo do dobrej zimy to jest średnio 5 stopni za ciepło Średnia od poczatku lutego to w Katowicach aż +5 stopni zamiast -0,5C. Dobre warunki będą (może już są) wTatrach i na Pilsku a to za mało dla ogromnej rzeszy rekreacyjnych narciarzy.Jak ktoś na narty w najbliższych dniach to sobota bo będzie po opadach i nie zacznie jeszcze intensywnie topnieć.
    1 punkt
  38. A ja bardzo lubię śmig,jest nizbedny w niektórch sytuacjach :smile: Ps.Nieskromnie dodam że zdecydowanie lepiej mi on wychodzi niż naszemu Mitkowi,oczywiście w praktyce :
    1 punkt
  39. marboru - skoro jeździsz skrętem ciętym, to nie widze problemu byś śmig pojechał na krawędziach Dla mnie podstawowymi cechami śmigu są dynamika i rytm. Bez odpowiedniej techniki nie wykonasz dobrego śmigu, dlatego tak, uważam że po tym można ocenić dobrego narciarza. Innym kryterium może być jazda wymuszonym skrętem - czyli jeśli chcesz pozostać przy krawędziach to będzie to np. trasa slalomu, w pełnym słowa tego z aczeniu czyli z verticalami, podkręconymi tyczkami. Wtedy można ocenić to jak narciarz przechodzi ze skrętu w skręt, reguluje promień jazdy, jak szybko reaguje na sytuacje itp.
    1 punkt
  40. Podczas pobytu w Szczyrku odwiedziłem, oprócz Zapalenicy (zdjęcia tutaj ), stok Beskidek.Podchodziłem czarna trasą - widać było, że trasa krótka, ale konkretna (w miarę równe nachylenie). Szkoda, że ośrodek jest zamknięty [ATTACH]28142[/ATTACH] [ATTACH]28143[/ATTACH] [ATTACH]28144[/ATTACH] [ATTACH]28145[/ATTACH] [ATTACH]28146[/ATTACH] [ATTACH]28147[/ATTACH][ATTACH]28148[/ATTACH]
    1 punkt
  41. Szkoda kasować te posty. Lepiej je przenieść do właściwego wątku ale to mogą zrobić moderatorzy @SB @Bończa i admin @JC. Mapkę z wyciągiem zamieściłem w wątku o kolejkach . Wiem, ile zajmuje napisanie długiej relacji - mi to zajmuje prawie 3 godziny dziennie. Nie wiem jak tam Johnny, ale ja lubię, jak pod moją relacją są jakieś dyskusje. Pozdrawiam, dzięki za opis i zdjęcia
    1 punkt
  42. NiederauJeden dzień spędziłam w kameralnej stacji Niederau – mniej więcej pośrodku doliny Wildschönau. Ośrodek kameralny, ale z tradycjami - istnieje ponoć już od roku 1947! Jest tam 24 km tras – właściwie to dwie długie czerwone (nr 23-24 i nr 19) oraz fenomenalna czarna Hochbergabfahrt (nr 15-16). Na trasy czerwone wwozi gondola Markbachjochbahn – na górze (przełęcz) jest jednak bardzo płasko, więc chcąc dostać się na większość tras, trzeba się trochę „nakijkować”. Trasę czarną i bardzo fajny tor saneczkowy natomiast obsługuje czterosobowe krzesełko z osłoną Lanerköpflbahn. Jest jeszcze kilka krótkich niebieskich tras przy orczykach – jedna na samej górze (nr 21), pozostałe przy dolnej stacji. Ośrodek nie jest może bardzo znany, ale ze wszech miar godzien polecenia na jeden dzień, albo pół. Stoki dobrze przygotowane, dość długie, ciekawe i ambitne, a przede wszystkim mało ludzi! W sumie to tamtego dnia najwięcej się najeździłam – wg pomiaru skiline - 75 km. I to z ogromną przyjemnością!Na zdjęciach: Markbachjoch i niebieska 21
    1 punkt
  43. Dzień Szósty – Passo San Pellegrini cześć II ZDOBYWCY MORDORU Ostatni zjazd przed niejedną herbatką w tym dniu… Ponieważ warunki w ciągu kilku godzin zmieniły się na fatalne – intensywne opady śniegu, musieliśmy zjechać na dół i ostatnie zjazdy nartować po przeciwległym zboczu, połączonym z Col Margheritą, krzesełkiem: Powyższe i poniższe zdjęcie jakie zrobiłem w Passo San Pellegrino, po łagodnej stronie Ośrodka – pochodzą z godziny przyjazdu: W „tamtej” okolicy dominują raczej stoki łagodne, niebieskie, są również czerwone bardzo szerokie – np. Gigante. Kilka ostatnich zjazdów z Dolomitowego wypadu odbyło się we mgle, intensywnie padającym śniegu wgryzającym się w odsłonięte części twarzy oraz siarczystym mrozie. Kończąc Relację nadmienię, że karnet, który dał tyle możliwości narciarskich obejmował cały region Val Di Fasa – Dolomiti Superski. DRUŻYNA PIERŚCIENIA U STÓP MORDORU Pozdrawiam marboru
    1 punkt
  44. ...tak mi się przypomniał skecz po Twojej gadce Figo ...i to w sumie tak troszkę po narciarsku... [YOUTUBE]http://www.youtube.com/watch?v=IzlbXxqYzBE&feature=related[/YOUTUBE]
    1 punkt
  45. Świetna relacja. Byłam w Colfosco od 09. do 12. grudnia, wyjazd baardzo udany Jechaliśmy tą drogą podczas mocnego wiatru, widoczność chwilami zerowa przez zawiewający śnieg. Na kierowcach mijanych nas skibusów pogoda i warunki nie robiły wrażenia Kozactwo pierwsza klasa!
    1 punkt
  46. Dzień Pierwszy – Rozpoznanie, część I Po bardzo długiej podróży autem – dotarłem, jestem w Campitello w Regionie Val di Fassa. Podróż do Włoch trwała ok. 18 godzin, cóż Zima właśnie. Ostatni fragment drogi z S. Cristiny do Canazei zrobił ogromne wrażenie: przepaści, kręte serpentyny, wąsko, pełno śniegu i ślisko. Przypływ adrenaliny i radość z końca podróży – bezcenne. Na początku, z tej wyczerpującej relacji, z mojego pobytu w Dolomitach (11-17 grudnia 2010), chciałbym Wam przedstawić miejscowość, która stała się Bazą wypadową na włoskie nartowanie. Campitello di Fassa to niewielkie malownicze miasteczko położone u Stóp sławnej „Karuzeli Narciarskiej”: Sella Rondy. Widok z przed Hotelu: „Centrum” z uroczą Pizzerią: Tutejszy Potoczek: No to do Stacji Narciarskiej… …i Wagonika: W Górę! „Mijanka”: Col Rodella z bliska: Campitello widok z górnej stacji Kolejki: Narty na nogi i…
    1 punkt
  47. Dzień Pierwszy – Rozpoznanie, część II Pierwszy zjazd główną trasą narciarską Funivia Campitello – Col Rodella: [YOUTUBE]http://www.youtube.com/watch?v=_aSLQ2zh9kE[/YOUTUBE] Ponieważ nie znaliśmy zupełnie tutejszych tras, ponieważ to dopiero początek Sezonu 2010/2011, niedzielę potraktowaliśmy zapoznawczo, treningowo (Sella Ronda była zamknięta tego dnia). Widok z początku powyższego Zjazdu, w tle szczyt Sassolungo Langkofel 3181 m oraz Sasso Piasto Plattkofel 2956 m.: Po zjeździe ponowna podróż w górę, tym razem Gondolką i jestem na prawo od Canazei w Ośrodku Narciarskim na zboczu Belvedere: Ludzi była naprawdę masa… Kilkadziesiąt zjazdów i podróż z powrotem, tym razem w „rejon Plan De Grabla”: „Prawie w Val Gardenie”: Quadzik śniegowy: Bardzo fajny kompleks Czerwonych i Niebieskich trasek:
    1 punkt
  48. Dzień Drugi – Pomarańczowa Sella Ronda Dobrze rozgrzany, postanowiłem następnego dnia zrobić Pomarańczową Trasę „Wielkiej Pętli”. Ponieważ o Niej na forum było już sporo, Jacek zamieścił na portalu Skionline trzy duże Galerie zdjęć – ograniczę się w tej części do minimalnych opisów i fotek. Odsłoneczny widok na Stacje w Arabbie: Czerwony Zjazd z Arabby – trasa: Autor relacji na powyższym Stoku: Widoczek stoków z Costoratty: Skrzyżowanie Orange z Green: Krajobraz: …z krzesełkiem w tle: Widok w stronę „drogi” na Marmoladę: Zjazd z Alta Badii: Sassolungo w Val Gardenie „Gra Światła i cienia”
    1 punkt
  49. Dzień Piąty – PŚ w Gardenie część II Postawa: Start: „Poszły konie po betonie”: Wejście w zakręt: Za bramką: Po… Ku mecie… Perspektywa początku trasy – z dołu: Autor: Jeszcze jeden rzut…
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...