Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. andy-w

    andy-w

    Użytkownik forum


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      1 563


  4. Plywak

    Plywak

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      2 046


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 06.03.2016 uwzględniając wszystkie działy

  1. Ja zaliczyłem swoje pierwsze tury i oczywiście jestem zadowolony.Myślałem, że pochodzę trochę na środkowym wypłaszczeniu na Mosornym, ale zamknięcie kolejki z powodu wiatru i to, że zjechaliśmy na sam dół nie dało mi wyboru trzeba było zmierzyć się ze ścianką, a potem poszło już "z górki" czyli na szczyt.Dobrze, że był ze mną Johnny jak psychiczne i doradcze wsparcie. Fajnie też było zmierzyć się na podejściu z uczestnikami zawodów i specjalnie nie odstawaliśmy.Oczywiście trzeba wziąć poprawkę na to, że to była ich trzecia runda.Sprzęt którym dysponuję nie jest typowo turowy czyli filigranowy i leciutki.Narty (od syna) K2 Backside, szerokie na 98 mm pod butem, wiązania Marker F12 i zwykłe buty więc pewnie komplet ważył prawie 2 krotnie więcej niż typowo turowy.Johnny ma sprzęt podobnej klasy. Wydaje się, że taki wybór sprzętu na ten moment jest chyba optymalny.Nie jestem jeszcze miłośnikiem wielkiego wspinania się na nartach, a raczej wspinaczkę narciarską jak na razie będę traktował jako uzupełnienie zjazdów lub dojście do miejsca gdzie można zjechać poza trasą.Nie wiem jeszcze jak zamiłowanie do turów rozwinie się u mnie, ale po pierwszym razie spodobało mi się i jestem bardzo zadowolony.A ten zawojański dzwoneczek, który dostałem na mecie jest bardzo donośny :wink:
    10 punktów
  2. Wczoraj byłem na Poniwcu w Ustroniu. Córka na szkółKe, a ja - na stok ! Warunki bardzo przyzwoite jak na temperaturę +6. Rano stok dobrze przygotowany, ale juz od 8.00 dość miękki. Po 10 zaczęły wychodzić pierwsze minerały, ale tylko na samej gorze i samym dole, spokojnie do ominięcia. Koło południa juz wiadomo: duże odsypy, troche lodu, dół brązowy, ale generalnie nie było tragedii. Do 13 wyjeździłem sie przednio Frekwencja koło 13 Pierwszy raz byłem na Poniwcu i bardzo mi sie podoba: fajnie nachylony stok, mało ludzi , nie ma "jobla" z głośników , widokowo fajnie położony. Na poranny trening idealny Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    9 punktów
  3. Ustroń-CzantoriaO 8.20 jestem na parkinguParę aut już stoi,ogólnie jeżdzi może ze 20 narciarzy Tem plus 8 stopni na dole, plus 3 na górze,spory wiatr,miękkoCo do warunków to góra dobre warunki,bez przetarć,minerałów,troszkę drobnych gałęzi po mocnym wietrze w nocy :Od środka warunki dostateczne ,przetarcia,drobne kamyczkiNatomiast dół no to tu trzeba się już nieżle nastarać żeby nart nie zniszczyćPrzez pierwszą godzinkę można wszystko w miarę omijać ale póżniej jest już tylko gorzej i bez ubytków na ślizgu się nie obyłoPodsumowując i tak fajnie było :happy:
    7 punktów
  4. Białka dzień drugi. Jak pisałem wcześniej z samego rana dwie godziny ujdzie. Ja dziś po godzinie odpuściłem bo bardziej przypomina to narciarstwo wodne niż zjazdowe. Jest parę minut po 10 i jest totalny kataklizm pogodowy i nartowy, ale cóż zrobić. Tak z samego rana To tyle, zobaczymy jutro, ludzi trochę może ubędzie to może będzie ciut lepiej. Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
    7 punktów
  5. Miała być tatrzańska Łomnica,ale zapowiadany mocny wiatr mnie wystarczająco zniechęcił.Zadzwonił Andy-w i jednomyślnie ustaliliśmy,że jedziemy do Zawoi.maiło być tak zwykłe pojeżdżenie 4 godzinki i powrót...Mniej więcej 7.40 wyjazd z B-B,dalej przez Przegibek,na Suchą,mały skrót i już 8.45 jesteśmy pod Mosornym Groniem.Parking już dość mocno zapełniony,ale ani przy kasie,ani przy wyciągu tego nie widać... Szybkie gramolenie i do kasy.Tam usłyszeliśmy,że jest silny wiatr i być może wyłączą wyciąg.Mimo ostrzeżenia,bierzemy karnety 4 godzinne.Poinformowano nas,że w razie wyłączenia,zwrócą pieniądze za niewykorzystany czas - nad czy się tu było zastanawiać? Trasa wygląda dobrze,choć miejscami niepokoi kolor.Tak po za tym sztruks i dość równo. Wygląda nieźle i tak też jest w praktyce.Śniegu dużo mimo niemal ciągłej,mocnej odwilży.Przy pierwszych przejazdach nawet dość twardo.Trasa bardzo dobrze przygotowana,bez obaw można się rozpędzać.Było szybko! Czasem chyba za szybko,bo na załamaniu terenu często w powietrzu,za to przy końcu taka kompresja,że mnie w końcu do gleby docisnęło (ścianka i mocne wypłaszczenie). :biggrin: Niepokojąco wyglądające kolory okazały się niegroźne. Za to w międzyczasie trwały zawody skitourowe. Myślałem wcześnie żeby w nich wystartować,ale bałem się,że trasa będzie za trudna,lub po prostu będę za cienki itp... Tak do czasu tylko się przyglądaliśmy... Przy okazji wiedzieliśmy jak GOPROWIEC przywalił w snowboardzistę z dzieckiem.Jak dla mnie to kompletnie nieodpowiedzialna jazda pana ratownika.Zwłaszcza,że warunki już robiły się dość trudne przez kopny śnieg.Do tego nieomal uderzył by jeszcze w małe dziecko! Na szczęście tylko je "dotknął".Wstyd,proszę pana!!! Pełny parking to po prostu efekt zawodów.Na trasie i na krzesełkach pustki! Pod tym względem czułem się jak na Skolnity. Do tego fajne warunki i piękny widok na Babią Górę,którą planuję zdobyć na tourach,ale chyba już nie w tym roku.
    6 punktów
  6. Dzisiaj odwiedziłem po raz pierwszy, mały jak na warunki alpejskie, ośrodek Carezza w Południowym Tyrolu. Jako, że śnieg nie przestał padać cały dzień spędziłem w lesie:D
    6 punktów
  7. cz.3 - narty nartami...Spakowaliśmy się i czas wracać.No nie do końca,bo jeszcze po drodze wizyta w Centrum Górskim "Korona Ziemi".Andy-w miał tam "firmową sprawę",a ja mogłem się porozglądać.Ostatnio tu było co nieco na temat,bo na prawdę warto tam zajrzeć!Muzeum urządzone z pomysłem i klimatem.Sporo eksponatów,ale też świetna wizualizacja gór,o których tu mowa.Polecam zajrzeć! Ja na pewno wezmę tu Żonę. Kilimandżaro - ponieważ góra jest ciekawa nie tyli z zewnątrz,u góry jest lustro,żeby zobaczyć wnętrze... Nie wiem,czy zachęciłem,ale wszystkiego nie zdradziłem...
    6 punktów
  8. 4 punkty
  9. cz.2 - czas na skitoury!Niestety tuż przed końcem naszego karnetu wyciąg stanął.Chcemy czy nie musimy udać się po szerokie narty.Dokładnie to po nasze skitoury. Dal Andy-w to debiut,dla mnie rutyna. Andrzej obawiał się pierwszej kiepy,czy da radę itp.,ale ja to wiedziałem,że DA RADY! Ruszyliśmy w grupie zawodowców,którzy nas... hamowali! Oczywiście oni już mieli sporo w nogach,a My na świeżo,ale przynajmniej Andy-w uwierzył w swoje siły.Jego tempo też było całkiem dobre,a kiedy weźmiemy pod uwagę,że tu są strome podejścia,to nawet rewelacyjne!Przypominam - to był debiut na tourach! Mieliśmy wyjść do końca wypłaszczenia.Później do armatki,aż w końcu było widać szczyt i... udało sie przekonać Andyiego,że warto dojść do końca.Miejscami dawał się we znaki wiatr... Przede nami szło dwóch gości,którzy oczywiście brali udział w zawodach,a że ja na śweżo,postanowiłem ich wyprzedzić.Oczywiście poszło gładko,ale panowie się zaniepokoili,któż ich tak wyśmigał i to przed samą metą! Szybko ich uspokoiłem,że ja nie startuję w zawodach i szybko pognałem,choć jeszcze nie wiedziałem... Nie wiedziałem,że właśnie kończą się zawody i zebrałem jeszcze owację,były zdjęcia (norma) i... nagroda! Dostałem piękny dzwonek,choć poinformowałem panią,że ja nie uczestniczę w zawodach.Pani,po chwili zawahania,mimo wszystko wręczyła mi nagrodę.Normalnie poczułem się wyróżniony! Warto było cisnąć do końca!Chwilę po mnie doszli Ci wyśmigani panowie i Andy-w. Radości było co niemiara! Skoro już jesteśmy uczestnikami imprezy,to czemu by się nie poczęstować? Dostaliśmy zupę pomidorową i herbatkę z jakimiś przyprawami - mniam mniam! Ubaw też był,się załapaliśmy... :wink: Przy okazji jeden pan mnie pytał o narty,itp. Cóż,wyszliśmy,pojedliśmy,czas jechać na dół.Na stoku miękko,ale na moje narty warunki idealne.Zjazd był boski!Aż żal,że wyciąg stoi... Ale i tak dziś wyjątkowo wykorzystaliśmy czas.Świetny pomysł miał Andy-w z tymi tourami - gdyby nie to,szybko wracalibyśmy do domu.
    4 punkty
  10. PilskoWitam,Ja byłem dzisiaj do południa na Pilsku - powyżej Szczawin zima w pełni. Warunki nawet dobre - 5-tka od wysiadki z orczyka do wypłaszczenia bardzo fajna (choć pod śniegiem lód), po wypłaszczeniu końcówka do schroniska/orczyka dużo lodu + trochę kamyków. 5a była oficjalnie zamknięta, ale śniegu było na niej sporo (raz wyłaziła trawa) i można było spokojnie zjechać. Trasa obok talerzyka też w fajnym stanie - choć potem były zawody i ustawiony slalom gigant, więc tam jechałem tylko dwa razy.Zjazd od Hali Miziowej do Szczawin nie najgorszy - na początku sam lód, potem nawiany śnieżek, pod w środku trochę minerałow, pod koniec lód+kamyki - tam jednak jechałem tylko raz na koniec. Zjazd do dołu oczywiście kolejką.Ogólnie dało się całkiem fajnie pojeździć, choć uciechę psuł mocny wiatr - powyżej Szczawin nadal trwa zima.
    4 punkty
  11. Jeszcze krótkie podsumowanie wypadu na Stożek. Mimo złych warunków śnieżno-pogodowych, jeździło się całkiem fajnie. Stożek jest jednym z niewielu ośrodków, który ma tak trudny stok. Jest jedna niebieska, łatwa trasa, jedna mocno czerwona i czarna. Szkoda, że było tak mało śniegu i czarną zjechałem tylko dwa razy. Dzięki temu, że jest tam mały lej, to w trudnych warunkach jeździ się lepiej. Kolejka krzesełkowa (mimo, że niewyprzęgana) jedzie szybko - 2,6m/s bez długich zwolnień (mało ludzi). Jedzenie w knajpce obok kolejki jest dobre (i w w miarę normalnej cenie) - m.in. do wyboru 6 rodzajów pierogów, kiełbasa, placki ziemniaczane, hamburger i fasolka. Przygotowanie tras było według mnie najlepsze, jakie można było w taką pogodę zrobić. Jedyny minus to ilość kamyczków na ściance. Wiem, że ciężko jest się ich pozbyć, ale zapadają one w pamięć (zwłaszcza jak się na narty patrzy :stupid:). Nie wiem jak by było w innym ośrodku, ale tutaj właściciel poszedł nam (naszej prawie 50-os grupce) na rękę z karnetami (nie chodzi mi raczej o cenę, a o podejście do klienta). I nie piszę tego dlatego, że poznałem właściciela osobiście :wink: Szkoda, że nie udało mi się w pełni wykorzystać tras stożkowych. Będzie trzeba tu kiedyś wrócić. Wracając wczoraj ze schroniska, schodziliśmy zielonym szlakiem do parkingu. Długość - ok.2,5km. Nachylenie ok. 12 stopni. Chyba będzie trzeba kiedyś tam na nartach zjechać : I jeszcze rzut oka na Skrzyczne Jak to bywa, jeden wyjazd się kończy, a drugi zaczyna. Dlatego zaczynam planować jakieś marcowe weekendowe nartowanie. Pozdrawiam
    3 punkty
  12. na forum trwaja dyskusje która narta jest najlepsza.. która najbardziej stabilna.... itp .. kolega był w KLUSZKOWCACh i widział jak skromny facet na starej narcie wygrał .....BRAWO ZITA ....czyli jednak umiejętnosci....
    3 punkty
  13. Przed chwilą tytuł Mistrza Polski Amatorów w Gigancie wywalczył nasz forumowicz, niejaki ŻITA! :applause::applause::applause: Co ciekawe, startował ze 126 numerem startowym (na 130 startujących) na 9-cio letniej narcie :stupid: Niemniej jednak nie przeszkodziło mu to w zameldowaniu się na mecie przed rywalami. BRAWO!
    3 punkty
  14. Ja pojechałem 50/50, żeby trochę pojeździć i przy okazji pooglądać zawody. Z tym pojeżdżeniem wyszło słabo, ale to przez pogodę. Na zawodach atmosfera bardzo fajna, radosna, zabawowa. Kibicują wszystkim zawodniczkom aż do nr 60 :smile: Organizacja bardzo dobra, przynajmniej z tej strony, z jakiej ja uczestniczę. Na Priehybie jest telebim w pobliżu stacji wysiadkowej z pomarańczowej kanapy. Jest telebim na mecie, jak również na Biela Put. Skibusy kursują nonstop, nie miałem problemu z poruszaniem się między Luckami, Zahradkami i Biel Put. Sobota:Ruszamy z kwaterki w Bodicach o 7, chwilę później dojeżdżamy do Parkingu Outlet. Tam stoi policja i nie puszcza nas dalej (naklejka, którą dostaliśmy od właścicielki kwatery nie uprawnia do wjazdu do doliny, a z tego co później mówiła, to nawet do Outletu na niej nie można wjechać, ale jakoś nikt się tym nie przejmował). Na parkingu przebieramy się i kilku minutach zabieramy skibusem na Lucky. O 7.30 rusza wyciąg. Zjeżdżamy na Zahradky. Tam niestety, z powodu wiatru nie chodzi brązowa kanapa, więc wyjeżdżamy pomarańczową na Priehybę. Pod koniec wyjazdu kanapą już nieźle zarzuca, więc trochę przechodzi mi ochota na jeżdżenie :smile: Na Priehybie oglądamy trasę, wiatr wieje podobno 70 kmh. Dowiadujemy się od obsługi, że zawody o godzinę przełożone. Idziemy do Funibaru, żeby sprawdzić, czy da się gdzieś w ogóle pojeździć. Niestety, ale powyżej Priehyby wszystko we mgle, na górze wieje, a południe też nie wygląda dobrze. No to zostajemy w barze, gdzie rozkręca się niezła impreza i jest dosyć tłoczno: Przed 11 podają, że zawody odwołane i przeniesione na poniedziałek. Zjeżdżamy na Zahradki "jedynką". Warunki ciężkie, trasa zryta i pokryta mokrym śniegiem. Z Zahradek jedziemy na Biela Put skibusem, żeby zerknąć jak to tam wygląda i pojeździć na Grandzie. Niestety, ale Grand też wyłączony, a nie przyszło mi jakoś do głowy, żeby wcześniej sprawdzić czy działa. Poszwendaliśmy się po okolicy i potem pojechaliśmy na Lucky. Tam niestety, ale też ciężkie warunki, więc za dużo nie pojeździliśmy.Tu widać jak wiatr wyginał tyczki: Plan był taki, że do 9 pojeździmy na Zahradkah, potem wyjedziemy na szczyt na jakąś kawę. Po kawie zjedziemy na Lukovą, żeby pooglądać zawody z miejsca startu. Niestety, ale się nie udało.
    2 punkty
  15. Czarny gron - sobota .... na stoku dużo śniegu ale juz koło poludnia bardzo miękko . Zawody o Puchar Burmistrza na poczatku puszczano wg listy startowej i numerków a potem drobny haos i wg kolejki i podania nazwiska. Bardzo piękna Budka NAMIOT Startowy . lecz taka firma powinna zainwestować w bramki czerwone i niebieskie -to taka prośba do orgaznizatora.>Pytałem w Barze o skionline FORUMOWICzów i cisza. Spotkałem jednego z promotorów carvingu MARKA Ogorzałka. .
    2 punkty
  16. Masakra, ale mnie ujął, jakbym miał ducha wyzionąć :
    2 punkty
  17. Wstawiłem ten filmik do innego wątku, ale jak ktoś nie zobaczył, to wstawiam tutaj. To pierwsza taka moja "produkcja". Montowałem w AndroVid. Muzykę dodałem przez YouTube. Uwagi mile widziane. Jak Wam się spodoba to będę robić kolejne [video=youtube;xOIwpvLnqCo]
    2 punkty
  18. Nie rozumiem dlaczego Eurosport olewa 2 przejazd pań w Jasnej. Pokazują biegi, kolarstwo a tak nas interesującego finałowego przejazdu nie transmitują. PORAŻKA. PORAŻKA. PORAŻKA.
    2 punkty
  19. Rowerowo pozdrawiam z Żaru, warunków narciarskich brak za to rowerowe super, szosa sucha![ATTACH]29490[/ATTACH]
    2 punkty
  20. Zacząłem organizować urlopowe wspominki i na początek poskładałem w filmik te z Jacni (okolice Zamościa) :happy: Było to właściwie moje pierwsze takie jeżdżenie na śniegu (rok temu pierwsze kroki na nartach na Pardałówce i właśnie tutaj w Jacni), ale rok na sztucznym stoku pozwolił nabrać trochę pewności. Generalnie inna bajka. Ale bardzo fajna wprawka przed dalszą częścią urlopu w Białce. Gratulacje się należą pracownikom stoku bo, gdy inne okoliczne (Bobliwo, Chrzanów...) spłynęły, im udało się utrzymać tą białą wyspę i przez 4 dni mieliśmy sporo zabawy :laughing: Narty kupiłem sobie nowe - Fischer Progressor 800 14/15 165. [video=youtube;fSTnDY-ggZI]
    2 punkty
  21. Całą noc sypało, zdjęcie z Tropolach obok stacji gondoli
    2 punkty
  22. JC w podróży Dzisiaj był POWder day!!! Sypało cały dzień i sypie dalej. Pierwszy raz, od zakupu kilka lat temu, mogłem sprawdzić narty Fischer Watea 114.
    2 punkty
  23. W Nassfeld troszkę popruszyło
    2 punkty
  24. Niedziela: Plan był podobny, ale pogoda znowu pokrzyżowała szyki. Ponownie ruszamy po 7, jakoś k. 8 jesteśmy na Luckach. Wita nas ulewa złożona głównie z mokrego śniegu. Siadamy z okrąglaku i robimy przegląd sytuacji :smile: Kamerki pokazują, że na dole wszędzie deszcz ze śniegiem, wyżej śnieg, a południe we mgle. Żona nie ma kupionego na dziś karnetu, więc stwierdza, że nie chce się ruszać w deszczu i zostaje na Luckach. Ja mam karnet, więc koło 10 jadę na Priehybe, żeby obejrzeć pierwszy przejazd. Po drodze na trasach dosyć mokro. Na Priehybie można znaleźć miejsce przy samej trasie, trochę poniżej zakrętu. Ludzie hałasują dzwonkami, trąbkami i gardłami :smile: W sumie dosyć dobre miejsce, bo widać całą trasę przejazdu. Warunki na trasie dosyć trudne, bo wypada sporo zawodniczek, mocno daje śniegiem. Po każdym przejeździe "Slip crew" oczyszcza trasę. Z tego co widzę potem to wypadło ok. 20 z 60 startujących. Polka niestety, ale też wypada. Po 1 przejeździe wracam na Lucky, "jedynka" mokra i wyjeżdżona. Na Rovnej Holi trochę twardziej, jadę 5, ale już od niebieskiego krzesła robi się grząsko. Widoczność słaba, śnieg sypie w oczy. Wracam do żony i postanawiamy wrócić na kwaterę. Myślałem o wróceniu na drugi przejazd, ale wykończyła mnie ta pogoda oraz warunki na trasach i postanawiam odpalić Eurosport. Niestety, ale relacji brak :
    1 punkt
  25. WiFi działa bardzo dobrze. Oprócz tych pkt, działa też na Lućkach i Srdiećku.
    1 punkt
  26. podhale24.pl Właśnie znalazłem nasze zdjęcie z Andy-w na portalu podhale24.pl: Niestety zdjęcia nie da się skopiować... Więcej tutaj: http://narty.malopolskaonline.pl/wiadomosci/15574/XI_Polar_Sport_Skitour_w_Zawoi :biggrin:
    1 punkt
  27. Do Syrii jest z Erzurum daleko,a atmosferę grozy robią media, gdyby nie to, że nie potrafią zrobić śniegu i przygotować tras, tak jak oczekujemy-zaraz poleciałbym ,bo biura do tego nie potrzeba...
    1 punkt
  28. Nie podoba mi się filmik, nie ma na nim Ciebie,nie ma emocji.... Ratrak, stok, ratrak-nudy. pozdro.
    1 punkt
  29. Nikt się nie chwali, ktoś pojechał? :smile:
    1 punkt
  30. Dzięki Jasiek,ostatecznie dziś odpuściłem narty. Kiepskie zapowiedzi pogody + Żona... :eek: Za tydzień w Jasnej! Na Mosornym było podobnie - chwilami trudno było ustać na nogach. Widzę,że mocno naparzasz na tourach? :applause: Również pozdrawiam. Właśnie o Was pomyślałem.Można by po wejściu na Babią,albo wcześnie tam zajrzeć. PS.Mosorny na Toury mi się spodobał...
    1 punkt
  31. Byłem na turach wczoraj w okolicy Rakonia od strony Słowackiej udało nam się podejść tak na 1700m, i odpuściliśmy dalsze pochodzenie wiatr w porywach nas przewraca nie było sensu wyżej się pchać. Warunki były bardzo trudne u góry a na dole cisza tak że Johnny bardzo dobra decyzja z tą Łomnicą. Pozdrawiam
    1 punkt
  32. ST - short turn, taka mniej wymagająca narta dla lubiących szybki, krótki skręt. Moja luba na takiej jeździ
    1 punkt
  33. Ma sypać non stop do jutra. Myśle, że będzie to najlepszy dzień na freeride od wielu lat . Śniegu będziesz miał opór!
    1 punkt
  34. Ja jestem w Białce jak ktoś ma ochotę ponartować z rana to zapraszam. Co do warunków to jest 10 i już jest kiepsko, cukier i odsypy Później jakieś foty wrzucę. Generalnie dwie godziny można pojeździć, bardziej rekreacyjnie niż sportowo. Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
  35. Ostatni stożkowy dzień Niestety nadszedł piątek, czyli ostatni narciarski dzień na Stożku. Już od rana wisiała mgła. Na termometrze +2,5, chociaż według mnie było ok. 0. Tak jak wczoraj, na narty wsiadłem już przy schronisku. Tym razem pojechałem wąską ścieżką na górną stację krzesełka. Widoczność na ok. 80m. Na trasie ok.30. Widoków nie ma... W związku z tym, nie widzieliśmy przeszkód, żeby zrobić ostatni hop na stok! I od razu małe zaskoczenie - jest TWARDO! :shocked:: Do ścianki świetnie. Bez muld, lodu i kamieni. No to ciśniemy na ściankę (tak w stylu johnnego :wink:). O dziwo, przetarć nie ma. Kamieni tez. Widoczność trochę większa. Na dole po lewej stronie zaczęła wystawać już ziemia. Mimo tego, dało się normalnie przejechać. Widoczność dobra - było widać całą końcówkę.
    1 punkt
  36. Człowiek niewiele ma do powiedzenia w sprawie swoich narodzin i pochodzenia!!! Osobiście uważam że : ŻYD, POLAK, ARAB, NIEMIEC, FRANCUZ, HISZPAN, GREK, to niższa ranga niż CZŁOWIEK. Oceniajmy po czynach , bo te tak naprawdę świadczą o ludziach ( jakimi są i czy w ogóle są) Co do premierów jak i innych narciarzy , to świetnie że mogą pojeździć.
    1 punkt
  37. Obecni rządzący okazali się dużo lepszymi narciarzami /Pani Premier, Pan Prezydent/ niż ich poprzednicy.:happy:
    1 punkt
  38. Trochę olimpijskich i alpejskich momentów w filmiku poniżej :happy: [video=youtube;elZkxArrX04]http://www.youtube.com/watch?v=elZkxArrX04
    1 punkt
  39. Schladming jest na mojej krótkiej liście miejsc, które należy odwiedzić. Organizacja wieczornych zawodów tak jak piszesz Mitku - rewelacyjna, tak samo jak same emocje związane z tymi zawodami :happy: Jako ciekawostkę wklejam poniżej filmik z pożegnania i imprezy w Schladming na zakończenie kariery zawodniczej Didliera Coucha. Sam zawodnik na trasie w stylu retro pięknie się wpisuje w niniejszy temat :happy: Na filmiku komentarz w języku rosyjskim, który dla mnie jest tu elementem humorystycznym :biggrin: [video=youtube;F0gpYuJqU8I]
    1 punkt
  40. Wypadałoby wstawić w tym temacie coś współczesnego :happy: Emocjonująca końcówka slalomu Nightrace Schladming 2012 - Finał. Jak poniżej widać, nie tak trudno jest wypaść z trasy... [video=youtube;kokpXjITyhM] Ponieważ dzisiaj są nieco inne możliwości, możemy podglądać slalomistę z perspektywy jego głowy: [video=youtube;GQLbYLEEVhw]
    1 punkt
  41. Część III cd Celejów + Parchatka Droga dojazdowa polna – błoto…ale jest tu ratrak i jedna armatka, toy-toye, i szkółka narciarska w małej budce… Cóż… Bez komentarza. Wsiadam w auto i kieruję się do ostatniej „Doliny” Lubelszczyzny w okolicy Kazimierza nad Wisłą i Puław – Parchatki: http://www.parchatka.pl/ Po kilku minutach jestem na miejscu, parkuję, znowu ubieram buty i idę w stronę malowniczo położonego Ośrodka. Nim dotrę do kasy, trzeba pokonać kilka metrów przy fajnie wyglądającej od dołu trasie (czerwona na oznaczeniu na poniższej mapie): Budynki: kasa, karczma, agroturystyka – wyglądają fajnie: Mapka: Znowu karnecik na godzinkę i na górę… Mimo masakry odwilżowej, pod nartami ponad pół metra śniegu. Samo miejsce sprawia bardzo pozytywne wrażenie. Jest zadbane i na pierwszy rzut oka – poukładane. Czynny jest jeden talerzyk, ze względu na niewielką liczbę narciarzy. Po dotarciu na „szczyt” udaję się w prawą stronę na trasę obok, której przechodziłem. Oto jej początek…znowu ławeczka… Zakręt… ...i mam widok na nią od góry: Podoba mi się Całą godzinę jeżdżę raz w prawo, raz w lewo opuszczając wyciąg w tym właśnie miejscu: Druga trasa jest bardzo szeroka: …i prowadzi do tego samego punktu: Godzinka szybko mija. Zaczyna się szarówka, więc pora wracać do domu. Pomimo tego, że lubelskie „Trzy i pół Doliny”, nie są tym co we Francji…wracam do domu narciarsko spełniony. Z moich wyliczeń wynika, że dzisiaj zrobiłem na nartach ok. 35km – nieźle! Pozdrawiam marboru
    1 punkt
  42. Suplement z filmikami: Rąblów: [video=youtube;0MW51RwKqwo]http://www.youtube.com/watch?v=0MW51RwKqwo Parchatka "Czerwona": [video=youtube;g7E3W0iO1u4]http://www.youtube.com/watch?v=g7E3W0iO1u4 Parchatka "Niebieska" [video=youtube;ac-HGnwnYDU]http://www.youtube.com/watch?v=ac-HGnwnYDU
    1 punkt
  43. Marcinie, warunki - to nie problem :smile: byle, by pod deskami śnieg był :biggrin: Jak się jest nartonałogowcem, to tak właśnie jest... Odpowiadając na Twoje pytanie. Z mojej perspektywy wygląda to tak: świętokrzyski Bałtów - nie ma sobie równych. Potem jest Telegraf (który bojkotuję ze względu na ceny i przygotowanie tras)...kolejnym z ulubionych stoków staje się Stacja Narciarska w Kazimierzu nad Wisłą...na końcu jest Tumlin. Reszta stoków - to urozmaicenie dla nizinnego narciarza. W tych czterech miejscach narciarsko nie powinien się nikt nudzić (jak na nizinne warunki) z powodu długości tras i nachylenia. Biorąc pod uwagę infrastrukturę, komercyjne podejście - to numer jeden, to Szwajcaria Bałtowska. Patrząc z perspektywy klimatycznego miejsca - niesamowite wrażenie robi Kazimierz. Jeśli chodzi o miejsce do szlifowania techniki, trenowanie biorę pod uwagę Tumlin. ...a jak ktoś chce sportowo pojeździć - to oczywiście Telegraf. Turystycznie natomiast polecam wszystkie stoki świętokrzyskiego, lubelskiego + Bełchatów, w których byłem.
    1 punkt
  44. Część II cd Rąblów + Celejów Deszcz zgasił ognisko Jest tutaj pięć wyciągów narciarskich (cztery talerzykowe i wyrwirączka). Dzisiaj czynne są tylko trzy. Przy krótszej trasie i przy snow parku (160m), przy dłuższej trasie (420m) i na stoku dla uczących się. Ludzi jest sporo, sporo również dzieci i instruktorów narciarstwa. Pierwszy wjazd na króciutką górkę: W SnowParku „oprzyrządowanie” nie wygląda zbyt bezpiecznie… Widok z góry. Po drugiej stronie „ośla łączka”: Ośrodek ma sporo aparatury do produkcji śniegu: Do dłuższej trasy prowadzi…las…las nart: Widok z Talerzyka na Pizzernię i budynek z kasami i restauracją: Nowoczesna „stacja górna” wyciągu… Widok z „rozpędzacza” na główną trasę ośrodka: Końcówka tej trasy wiedzie prosto, bądź dookoła kilku drzew Jazda jest, podobnie jak w Kazimierzu po „cukrze”, w deszczu i dodatniej temperaturze. Nie ma jak – dobre warunki hahaha Ponownie pakuję narty do auta i wyruszam w stronę Parchatki. Po drodze planuję podjechać do Celejowa: http://www.ski-sport.pl/ – tu też jest malutka górka (300m) - była widoczna z drogi do Rąblowa. …przykra niespodzianka… Odwilż pokonał właściciela. Wszystko pozamykane, na górce wyraźnie brakuje śniegu Budynków pilnuje jedna osoba i pies – wszystko strasznie przygnębiające…
    1 punkt
  45. Świetni Klip znaleziony na Ski2Die. Tatry, początek kwietnia (kilka dni temu)......muzyka Skrillex! Świetny dubstep :happy: [video=vimeo;39669597] Swoją drogą...ciekawe, czy Chłopaki zaglądają na Skionline?
    1 punkt
  46. Odgrzewając Stary temacik... ...to jeszcze kilka klimatów z początków Narciarstwa Nauka Slalomu...? [video=youtube;4lno93KyIdM] Kilka wypasionych zdjęć, kilka pięknych Narciarek... [video=youtube;_6Ote8Mn028] Bardzo ciekawy filmik przedstawiający Super Wyciąg z tamtych czasów... Włochy - Val Gardena [video=youtube;TA69twDF1CE] ...no... ...pomysłowi to byli - trzeba im przyznać )
    1 punkt
  47. Freestyle - Początki...i jak to wyglądało w latach 1969 - 1983. Odbiegając od tematu... ...spójrzcie na bardzo ciekawy filmik z początków "Free Narciarstwa"... Początki były ciężkie [video=youtube;5L2Zdaq9PA0] W niektórych fragmentach...kojarzy mi się z Benny Hillem :D:D
    1 punkt
  48. Miałem już nie jechać na Stok w Krajnie...ale... ...po przyjeździe do teściów - szwagier do mnie mówi, że chciałby zobaczyć ten stok po przeróbkach (przekaz słowny mu nie wystarczył) - no cóż "niewierny" Tomaszu - jedziemy odpowiedziałem. Pojechaliśmy. Pogoda wczoraj w świętokrzyskim - pod psem. Marznący deszcz spowodował na drogach gołoledź, a śnieg pokrył się wszędzie cieniutką warstwą lodu. Obydwaj byliśmy bardzo ciekawi co zastaniemy na stoku...? Droga do Krajna-Zagórza od strony trasy E7, kierunek Kielce-Radom przez Psary - skręt w prawo. Droga nieodśnieżona, mamy obawy, czy podjedziemy pod długi ok 5 kilometrowy podjazd... ...udało się. Jeszcze tylko chwila - mijamy stok w Bodzentynie, przejeżdżamy przez Św. Katarzynę i jesteśmy. Deszcz nadal pada, pada i zamarza. W aucie pozostawiamy wycieraczki na sztorc. Narciarzy niewielu ale to nas nie dziwi - pogoda jest naprawdę ekstremalna. Pada nie tylko deszcz, wieje również silny wiatr (podobno niedaleko stąd była awaria linii energetycznych i 10 tysięcy mieszkańców nie miało prądu - o tym dowiedziałem się po powrocie). Nabywamy karnety (dla szwagra to jest narciarski debiut w tym sezonie - ja zaliczam 8 dzień na nartach) i widzimy, że nieliczni narciarze zmagają się z ubitym przez ratrak lodowatym stokiem. Wjazd na górę i pierwsze szusy...podłoże, po którym jedziemy jest rzeczywiście niecodzienne...czujemy się jak na lodowisku. Fajnie - coś nowego. ...nizinna Polska i ekstremalne narciarstwo - takie myśli nasunęły się nam do głowy. Gdyby nie ten hamujący wiatr - naprawdę byłoby bardzo szybko na tym płaskim stoku... ...po 4 zjazdach i przyzwyczajeniu się do panujących warunków - puszczamy krawędzie na maksa (przez to, że stok jest oblodzony możemy na tej górce się jednak rozpędzić do odpowiedniej prędkości by krawędziować!!!). Narty obydwaj mamy doskonale przygotowane - dlatego ok 2 godzin walczymy obydwaj dzielnie. Kaski, gogle, spodnie, kurtki mamy pokryte cienką warstwą przezroczystego lodu. Po dwunastu zjazdach postanawiamy skończyć i pojechać na obiad. Dochodzimy do samochodu...samochód wygląda tak jakby był przykryty 4 milimetrową warstwą folii - lód. Odpalamy silnik i zaczynamy się przebierać. W tym czasie szyba "odpuszcza"...ale ruszenie z miejsca nie jest takie łatwe - koła kręcą się w miejscu pomimo tego, że opony są zimowe i nowiutkie. Do przodu, do tyłu, do przodu, do tyłu - ruszamy. Droga powrotna z prędkością maksymalnie 40-50 km na godzinę. Szwagier potwierdza - Stok w Krajnie mimo przeróbek nie jest ani szybki, ani dłuższy...a bystry był tylko dlatego, że takie były warunki pogodowe. Kolejne wypady z całą pewnością będą gdzie indziej. Po takim wysiłku (nogi popracowały troszeczkę mocniej) - obiadek, rosół u Teściowej - bezcenne...:D:D:D
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...