Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
16.12.2016 - 16.12.2016
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 16.12.2016 uwzględniając wszystkie działy
-
Pierwsze szusy w województwie lubelskim w sezonie 2016/17 udało się wykonać w dniu dzisiejszym. Mimo, że Natraj ruszył w zeszłym tygodniu, to później ze względu na pogodę został zamknięty. Wczoraj o godzinie 16stej ruszyła Stacja Narciarska Kazimierz w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą, a dzisiaj Stacja Narciarska Parchatka. Wczoraj nie udało się rozpocząć sezonu - udało się za to dzisiaj. Wybór był prosty, bo obydwaj z expatem lubimy narty w Kazimierzu. Wybór również ze względu na długość trasy - ok 560 metrów. Wyjeżdżamy po pracy ok godziny 18 na wieczorne nartowanie. Samochód pokazuje temperaturę +1, a na drodze w miarę pusto więc jedziemy dosyć szybko. Na miejscu jesteśmy kilka minut po 19stej. Kupujemy karnety na dwie godziny za 30 zł i ruszamy na stok. Rzut oka na ostrzejszą część ośrodka - niestety nie działa, i naśnieżana była słabo. Lekka warstwa śniegu i przebijająca przezeń ziemia. Nowość - na nasze oko ta trasa została tak jakby wyostrzona bardziej, są wyraźne ślady robót ziemnych. Nie działa również "ośla łączka" i wyrwirączka. Działa jeden orczyk z trzech znajdujących się w ośrodku. Ludzi ok 30 osób - kolejek brak. Zapinamy narty i jazda! Warstwa sztucznego śniegu jest wystarczająca na całej szerokości trasy, na której w porównaniu z zeszłym sezonem pojawiły się nowe armatki. Jest ich na tak niewielkiej trasie ok 10. Warunki do jazdy są wyśmienite. Mimo +1 jest twardo, szybko a stok mimo tego, że działał dzisiaj od 9 rano nie wykazuje oznaków "zmęczenia". Jakość zdjęć dzisiaj jest dosyć kiepska, ponieważ zapomniałem poprzestawiać ustawienia w kamerze - fotki robię GoPro. Jeździmy góra, dół, góra, dół. W ciągu dwóch godzin endomondo wskazuje przejechanych ponad 21 km i maksymalną prędkość ponad 51 km/h. Kończymy jazdę po godzinie 21 - armatki nadal nie pracują, a auto wskazuje nam temperaturę +1. Po godzinnej jeździe pod domem jest już 0 - jest szansa, że w środku nocy ruszy naśnieżanie. To był świetny wieczór i intensywny trening - na twarzy banan Dzień drugi na nartach w tym sezonie zaliczony! Pozdrawiam marboru9 punktów
-
Dziś kolejny normalny, jak każdy w tym tygodniu dzień pracy - jadę. Śniegu tu dziś sporo[emoji16] Ale jak się tu skupić na robocie, jak normalnie pracować przy takich widokach. Są Tatry. Ale jakoś tak daleko. Jest i Diablak. Widzę go jak na dłoni. I wreszcie jest to co lubię najbardziej Śnieg już rozgarnięty, siatki założone, parking odgarnięty jeszcze trochę dośnieżają i jutro otwarcie[emoji106][emoji3] Trochę szkoda że nie dziś[emoji12] bo pogoda optymalna, narty też mam w bagażniku, dwie godzinki bym pomigał i dalej do pracy - no cóż następnym razem. Pozdrawiam Paweł9 punktów
-
W Ischgl było na tyle atrakcyjnie, że pozwolę sobie na krótkie (jak na mnie) resume... Jeździłem w Alpy w różnych grupach. Z rodziną, przyjaciółmi, obozy sportowe, sam i układy mieszane. Od zeszłego sezonu doszły do tego wyjazdy z grupą narciarskich zapaleńców. Wyjazd taki to czysty relaks, nic mnie nie obchodzi, wszystko gotowe, trzeba tylko jeździć na nartach. Jak ktoś chce poszaleć tylko na nartach, to nie ma chyba lepszej opcji, 4 dni i wyjechany jestem na maksa. Do tego w grupie tacy narciarze jak Jurek czy Wiesiek i po 4 dniach wracasz z chęcią do domu (tak mi się wydawało przez 2 dni, później znowu ciągnie na alpejskie trasy). Podobny efekt dają tylko obozy sportowe, ale koszty są wtedy jak 1 do 3. Sam Ischgl nie powala cenowo. Jak nie śpisz w samej miejscowości, nie lądujesz po nartach w licznych knajpach (np Schatzi Bar i oczywiście w narciarach tylko do 20) to ceny absolutnie akceptowalne. Coś na ciepło, niedaleko Schatzi w Billi cały kurczak za 5 euro, czy frikadelle z bułką, sałatą, sosem chyba 2-3 euro, lub wielka pizza w ristorante za 10-12, takimi cenami mnie nie powaliło. Do tego świetne, zróżnicowane trasy i ogromne możliwości freeridowe. Jak na koniec listopada to prawdziwa bajka. Jeszcze muszę dodać do plusów ilość narciarzy na trasach. Wtorek to już były prawdziwe pustki. No i pełne słońce w poniedziałek i wtorek. Zresztą niech przemówią za mnie zdjęcia. Trochę dziwne uczucie, pełne słońce, a co jakiś czas trzeba przecierać gogle bo całe zaszronione. Poniedziałek i wtorek prawie wszystkie armaty i lance śnieżyły (lodziły). Po kilku godzinach jednak się przyzwyczaiłem. Przecież wiedziałem, że śnieżą dla Artixa. Dzięki działającym armatkom na niebie zrobiło się ciekawie, może nie było 3 słońc jak nam pokazał Jodek w Soelden, ale 2 tęcze też ciekawie wyglądały A ta, to mi przypominała Schladming i konstrukcję do obsługi kamer na mecie W poniedziałek zjazd do Ischgl 1 był dosyć ekstremalny, ostatni odcinek to praktycznie lód Generalnie mogę powiedzieć trasy "całe tylko moje" Tłumy pod knajpami na Idalpie Do kanap kolejki Ciekawe zjawisko geologiczne, między Szwajcarią, a Austrią kamienne piargi, rozległość i wielkość skał odpadających przez wieki od góry skalnej zrobiło na mnie wrażenie W samym mieście ruchomy tunel dla leniwych lub zmęczonych (nie dotyczy Jurka i Wieśka, Oni robili za przewodników) Widać, że w ośrodku przygotowują kolejne trasy, tutaj w Alp Trida (dla Artixa oczywiście) Podziękowania dla wszystkich, za pomoc w szukaniu magnesów, mimo zmęczenia z ochotą rzucili w miasto, co było niezwykle dla mnie ważne... Wybudowali nową kolejkę gondolową, mogącą pomieścić 28 osób, mnie by wystarczyła 4 osobowa. Głupio się jeździło 4 razy z rzędu samemu, dodatkowo przede mną i za mną puste gondle. Podczas ostatniego wjazdu zostało ze mnie tyle co na tym zdjęciu... Do dzisiaj zastanawiam się jak Jurek to czasowo ogarnia. Po powrocie na kwaterę, zdążę się tylko przebrać, a obiad już podany, sztućce, talerze i gorący posiłek gotowy w kilka minut, to samo rano, nawet w wojsku nie było takiego tempa! A byłem to wiem (w wojsku) Pozdrawiam serdecznie!8 punktów
-
Velka Raca 16.12.16. Dzisiaj rozpocząłem sezon i padło na VR. Jeżeli chodzi o warunki to trasy przygotowane są dobrze (te otwarte) Dzisiaj otwarta była: 1, 3, 4, 5, 7 i 12. Czarna 9 niby była zamknięta ale dało się jeździć (przygotowanie jej jednak było do bani). Dzisiaj czynne wyciągi to Dedovka, Laliki i Hrebenova. Marguskę włączyli około 10. Za 15 jurków wyjeździłem się setnie. Ludzi było niewielu. Jutro zapowiadają czynne wszystkie wyciągi i dodatkowo trasy 10b, 2 i wszystkie łączniki. Tu parę fotek: Pozdrawiam.7 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
Tradycyjny wypad Adwentowy na Słowację w tym roku w wersji 4 dniowej. W ub. roku był bardziej skromny 1 dniowy w towarzystwie i dzięki uprzejmości kolegi forumowego Toppanera i jego córki, których serdecznie pozdrawiam. Dzisiaj kierunek Mikulasz. Ale szkoda byłoby nie zahaczyć o Rochace skoro jesteśmy w pobliżu. Odkąd do Tatrawest zawitał wypasiony Leitner z niebieskimi bublinami, korzystnie z tras zrobiło się tutaj bardzo komfortowe. Wydłużony zjazd do samego parkingu , bach na wygodne podgrzewane siedzenie i jazda do góry. Mieliśmy szczęście, gdyż jazda odpoludniajsza (od 11) nie oznaczała dzisiaj złych warunków. Chwilę po południu tutejszy Ratrakowy właśnie skończył przygotowywać trasę po prawej patrząc od góry, a że narciarzy było jak na lekarstwo sztruksik na niej utrzymał się do końca dnia. Zresztą na drugiej trasie warunki również świetne. Do tego po południu wyjrzało Słońce, i odsłoniły się bajeczne widoki. Obok trasy śniegu też sporo, ale trzeba być czujnym, raz usłyszałem nieprzyjemny zgrzyt. Przejazd przez przełęcz do Mikulasa na biało ale przyzwoicie, szeroko i bez kolein.5 punktów
-
Nie zakładam nowego wątku, wykorzystam ten. Jestem po pierwszym dniu na nartach i pierwszej jeździe na Head i.Rally. Cóż powiedzieć......? Nie rozczarowały mnie. Praktycznie podeszły od kopa. Narta świetnie trzymała w skręcie zarówno długim jak i krótkim. Warunki były "twarde" i nie było żadnych uślizgów. Na czarnej 11 (VR) były łaty praktycznie lodu i tu też dawały radę (to pewnie również zasługa serwisu Tomka Smusza). Równie dobrze jeździły w nie ratrakowanych fragmentach tras (a było ich dużo). Tak jak oczekiwałem narty okazały się super uniwersalne i zbliżone do Duel-i, można by rzec "zrobione dla mnie" . Co ciekawe na "sucho" wrażenie miałem, że są miększe, ale w jeździe nie dały tego poznać. Teraz mogę powiedzieć - Jak dla mnie super. Jak dla mnie. Pozdrawiam.5 punktów
-
Istebna Stacje Zagroń i Złoty Groń wprowadziły wspólny skipass, to przeważyło u mnie, żeby po czteroletniej absencji odwiedzić dzisiaj te ośrodki - każdy z osobna jest dla mnie po prostu nudny, razem, "dają radę". Warunki na Złotym Groniu bardzo podobne, wręcz bliźniacze do tych z Zagronia - czyli ok. Skipass 6-godzinny wykorzystany co do minuty .4 punkty
-
Istebna Miał być Chopok, ale... i skończyłem w Istebnej. Dziś w Zagroniu lekki mrozik i tragicznie mało ludzi. Warunki dobre+, twardo, żadnych przetarć czy kamieni. Stok nie jest może zbyt wymagający, ale dzisiaj dzięki "nikczemnej" frekwencji można było szybko, i co ważniejsze bezpiecznie poszusować. Trzy godziny jazdy, to aż nadto jak dla mnie w tym ośrodku - najwyższy czas odwiedzić sąsiednią SN...4 punkty
-
Szybka relacja z Zagronia. Warunki zacne ludzi garstka, choć się zjeżdżają. Jutro już pewnie nie bardzie takiego luzu Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka4 punkty
-
ufffff dobrze ze tak to sie konczy:) Co do tego co Ci powiedzieli - Oczywiscie maja racje. Kazda choroba powinna byc doleczona. Grypy itp ktore sie zaniedba moga doprowadizc do zapalenia miesnia sercowego/uszkodzenia zastawek = przesczepy. Moze strasze, ale ze wzgledu na to ze zona pracuje w sluzbie zdrowia nasluchalem sie juz za duzo o dwudziestolatkach zakwalifikowanych do przeszczepu. Chyba kazdy powinien sobie ten wątek przeczytac i wciac do serca doslownie i w przenosni4 punkty
-
4 punkty
-
Chopok w grudniu? Pierwszy raz od kilku lat w tym terminie jest nieźle. Przede wszystkim za sprawą pogody, ale również solidnego podejścia do przygotowania tras. Słowacy nie spieszą się z otwieraniem nowych tras, ale jak już otworzą i dadzą trzy gwiazdki, to jest ok. I tak było dzisiaj. Na wszystkich otwartych trasach, z racji niskiej temperatury w miarę przyzwoite warunki utrzymywały się cały dzień. Osobna bajka to czarna 33a na Południu. Niby ok, bo bez kamieni równo i twardo, nawet bardzo twardo. Ale przyznam szczerze, że na tą trasę w takich warunkach jestem za cienki. Zjechałem raz i odpuściłem. Za to najprzyjemniej jeździło mi się na otwartym środkowym odcinku 11Fis wspólnym z 5a. Dzisiaj cały dzień śnieżyli 1c pod szczytem i 12. Na skraju wyznaczonych tras pojawiły się tyczki dla skialp. Na zdjęciach 5-tka i Kosodrevina.3 punkty
-
3 punkty
-
Skolnity - Wisła Na kamerce wygląda to znakomicie, podobno mają dość sporą pokrywę śniegu i dobrze przygotowaną trasę - sam dziś wieczorem mam zamiar ją przetestować. I pewnie jeszcze w niedziele, bo jest gwarancja dużo mniejszej ilości osób niż gdziekolwiek w okolicy. Na plus również fakt, że armatki przeniesione na czerwoną i przy aktualnych temperaturach powinni zdążyć na święta przygotować obie - będzie gdzie na spokojnie pojeździć w Wiśle3 punkty
-
3 punkty
-
No to zgadnijcie jeszcze kto złożył jedną z niewielu uwag do uchwalanego dla SONu planu zagospodarowania... Ale spokojnie, została odrzucona, a sam plan już uchwalony i ogłoszony, więc te procedury mamy za sobą.3 punkty
-
Tak sobie siedziałem i dumałem i wydumałem że trzeba w tym roku spiąć dupę ,zacisnąć pasa i kasę wydawać na wyjazdy weekendowe ,w sumie te 350 km do najbliższych stoków to żadna odległość ,żaden trening na sucho nie da tyle co jazda na śniegu pod okiem instruktora ,oczywiście ćwiczeniami trzeba się dalej wzmacniać ale praktyka da najwięcej .2 punkty
-
Korzystając z chwili odpoczynku podszedłem do górnej stacji kolei towarowej. Przy schronisku stały takie oto rzeźby Po zjedzeniu ciasta morelowego w schronisku ruszamy na dół. Standardowo przechodzimy trawersem przez śnieg. Na dole widzimy malowniczą dolinkę, do której schodzimy. Co jakiś czas odwracamy się do tyłu, żeby podziwiać najwyższy szczyt Austrii wraz z lodowcem. Po zejściu do dolinki robimy przerwę przy potoku. Woda jest niesamowicie zimna – udało mi się wejść „po kostki” – w końcu jeszcze kilkadziesiąt minut temu ta woda wypłynęła z lodowca… Po przerwie idziemy nad malowniczym wąwozem. Kiedy weszliśmy już na szeroką szutrową drogę, zauważyliśmy taką oto wannę. Może chciałby się ktoś wykąpać Jeszcze tylko kilkaset metrów i hop do busa. Za nami 13km, 900m w górę i 1300m w dół. Trzeba odpocząć, bo następny dzień będzie ostatnim trekkingowym.2 punkty
-
Cześć Janek, polecam też Kiczerę przy hotelu Stok (byłem dzisiaj od 8-ej do 10-ej w trakcie "przerwy śniadaniowej ", warunki rewelacyjne, lekki mróz, piękne widoki, mało ludzi), ale nie wiem jak z dojazdem bez samochodu. Ten sezon ma dla mnie najlepszy start - byłem już na nartach 4 razy (SON, Siglany - też polecam, Soszów, Kiczera), jutro znowu SON, we środę chyba Kubinska Hola (Słowacja), a po świętach Velka Raca i Oravska Leśna, a na marzec "zaklepany" pobyt w Pfunds (jazda w Serfaus Fiss Ladis, Kaunertal, Nauders).2 punkty
-
Cześć No wiesz to nie są jakieś fantastyczne stoki i co by zrobili nie będą ale fajnie, że teraz można sobie po prostu przejść z jednego na drugi a myślę, że jeżeli już zaczęła się ta współpraca to może pójdą dalej, miejsca jeszcze trochę tam jest i małych wyciągów, które można do współpracy wciągnąć. Białka też kiedyś inaczej wyglądała. Pozdrowienia2 punkty
-
Zawiozę i zostawię Cię przy autostradzie,może ktoś się zlituje i zabierze Cię w jakieś śnieżne miejsce2 punkty
-
Góral kuruj się porządnie i do końca, bo ja chcę na Pilsko. Bez Ciebie i Johnnego nigdy tam nie dotrę.2 punkty
-
Na stronie Head'a pojawił się bardzo fajny konkurs: TYPUJ PODIUM PUCHARU ŚWIATA Z HEAD! Proste zasady - fajne nagrody http://head.pl/konkurs/2 punkty
-
O! Też się wybieram, więc może się zgadamy? Będę w Korbielowie tak ok. 10 rano, wcześniej nie dam rady. Być może będzie mi towarzyszyć kolega na Splitboardzie, czyli desce tourowej... To będzie jego debiut, wiec tempa forsować nie będziemy.2 punkty
-
Nic mi nie ma, przesiliłem serce gdzieś w górach będąc przeziębionym. Ponoć jest to niedopuszczalne żeby męczyć sie jak się jest chorym2 punkty
-
Darku nie kuś losu... ...hmmm pewnie sam też miałbym z tym problem...ale jak już musisz... to uważaj proszę na siebie! Z tego co Johnny napisał w innym wątku, też będzie na Pilsku - może umówicie się jakoś razem - zawsze to bezpieczniej w grupie ludzi. Zdrówka Ci życzę i oszczędzaj się, lecz i przemyśl wszystko - czasami warto odpuścić (patrz na Paulę teraz - mimo olbrzymich chęci, po zdrowotnym problemie, miała zakaz od lekarzy na ruch dwa tygodnie i mimo, że ja już rozpocząłem sezon - ona dopiero rozpocznie w niedzielę, bo posłuchała się lekarzy). Zdrowia życzę raz jeszcze - pozdrowienia serdeczne.2 punkty
-
2 punkty
-
Wódko pozwól żyć Mimo to, cieszę się, że się ruszyłem.2 punkty
-
Nie tylko dla Ciebie kolego są super Tak na marginesie nie liczyłem na inny werdykt Piotrze. Wiem jak jeździsz i jak lubisz jeździć.  Teraz czekamy na Leitnera.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Nie mów mi tu o jakiś pożegnaniach... Wracaj szybko na stok i pozdrowionka dla Ciebie i Żonki!1 punkt
-
Super - to jesteśmy umówieni, zapraszamy i czekamy na termin. W takim bądź razie Sylweter wspólny! :) - gdzie Wy, tam my. Pamiętaj o nas Wpraszamy się Wy jutro Chłopki na tury na Pilsko, a my z Leitnerem szusy po jakichś nizinnych stokach - jeszcze nie zdecydowaliśmy gdzie, bo nie wiadomo co więcej ruszy w naszych okolicach - na pewno gdzieś1 punkt
-
Mariusz, oczywiście, że wpadniemy. Co do Sylwestra - Złoty Groń kilka dni temu oglosil, że będą organizować. Koszt: 80 zł. od osoby. W tym karnet, posiłek, grzaniec i chyba mały szampan. Już Darkowi napisałem. Ja wybieram się na skitoury.1 punkt
-
Choć nasze, "nizinne" górki są krókie mają wiele innych zalet - są tanie i mamy do nich blisko. Doskonale się nadają do szlifowania techniki i przygotowania fizycznego na właściwe narty W nocy i rano włączyli wszystkie armaty - w tym na trasy, gdzie nie było śniegu. Moim zdaniem do weekendu może być trudno z otwarciem całego ośrodka...ale...ale? Zobaczymy. Maciek, mam nadzieję, że nie zapominasz o nas i wpadniecie z nartami razem z Izą w tym sezonie, na nasze tereny? - nie odpowidaj, to pytanie retoryczne. Cały sza myślimy z Pauląo Sylwestrze na stoku - mam nadzieję, że uda nam się razem go spędzić. PS. Góral ostatnio ma problem ze zdrowiem, a na Pilsko tak jak Ty sięwybiera jutro - miej naniego baczenia proszę.1 punkt
-
Czytaj ze zrozumieniem powyżej [emoji12] Sobota 17.12 od 9-18 i tak już do świąt bez zmian, w czasie świąt od 9-20 Pozdrawiam Paweł1 punkt
-
wow marionen świetne zdjęcia! jakim aparatem robisz? bardzo malowniczo, ja nigdy nie byłem w Alpach niestety ale mam ambitne plany na ten sezon, chcę to zmienić co to jest cesja1 punkt
-
1 punkt
-
Jak niewiele do szczęścia trzeba Super, że już powoli ruszają poszczególne SN w lubelskim i świętokrzyskim. Do gór co prawda daleko, ale białe czuć pod nartą, a to najważniejsze1 punkt
-
Ona pracuje, moi rodzice pracują, a teściowie nigdy w życiu nie przyjadą do małego, żebym ja pojechał sobie na narty czy wyszedł na rower . No i tak to wygląda. O ten jutrzejszy wyjazd też były fochy, a jadę z Bartkiem. P.S. Pamiętam doskonale, że wiszę Ci wyjazd, więc kiedyś na tygodniu szykuj te narty na Chopok czy jakąś Łomnicę1 punkt
-
W sobotę i niedzielę będą polsko-słowackie zawody masters w Jurgowie,może ktoś...?1 punkt
-
Ostatecznie kupiłem córce coś takiego w długosci 160 cm.http://www.skionline.pl/sprzet/narty,16-17,fischer,ivory,9391.html .Na początku lutego dam znać czy wybór był słuszny.Pozdrawiam i dziękuje tym którzy doradzali przy podejmowaniu decyzzji.1 punkt
-
Dziś w BB i pewnie nie tylko, ponuro, szaro. Ale parę minut kręcenia i w lesie już o wiele przyjemniej, jakoś tak jaśniej i miła cienka biała kołderka pod oponkami :-) Pozdrawiam Maciek Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
To samo co Twoja małżonka i dziadkowie, doskonale rozumie kmarcin, bo jestem w identycznym układzie1 punkt
-
W tym miejscu nie jeździłem od 12 lat. Jestem bardzo ciekawy co się zmieniło. Daleko do kolejki nie mam - widok z hotelowego balkonu1 punkt
-
Nie do końca. To znów jest zasługa statystyki. Bo to właśnie "ona" powoduje, że wyniki są poprawne gdyż "spłaszcza" wynik - czyli ścina "ekstremalne" oceny. Poza tym w teście ocenia się nie tylko ogólnie, ale różne parametry. Masz rację, że nie można polegać tylko na testach. Chociaż........? Jak patrzę na wyniki moje z testów SL: To pomimo, że różniły się od końcowych wyników to różnice te są minimalne (również o tym nie wspominał NTN ). I z całego wyniku testu i z "mojego" wynika tylko, że można brać praktycznie każdą SL-kę, wybrać tylko co komu pasi - kolor, markę, cenę, ... etc. Po prostu narty w konkretnych grupach są bardzo zbliżone konstrukcyjnie i różnice są naprawdę małe, często tylko subiektywne. Pozdrawiam1 punkt
-
Chopok mapa interaktywna Od 16. 12. 2016 rusza Lucky B8 i trasa 14 . 17. - 18. 12. 2016 otwarta B2, Zahradky wzdłuż trasy nr..1 17. - 18. 12. 2016 otwierają trasę FIS nr.11 Rovna Hola - Zahradky1 punkt
-
Niestety Skicross nie jest konkurencją narciarstwa alpejskiego. Jest jedną z konkurencji narciarstwa dowolnego. Dziwi mnie to ogromnie, wielu zawodników w skicrossie wywodzi się z narciarstwa alpejskiego. Wystarczy oglądnąć jakiekolwiek zawody skicrossowe, aby poznać genezę tej dyscypliny. Z całą resztą zgadzam się z Tobą. Niezwykle widowiskowa, a niektóre kraje (np Francja), gromadzą więcej kibiców i większe zainteresowanie jak APŚ. Bezpośrednie ściganie bark w bark, jest niezwykle emocjonujące, do tego jest to jedna z najniebezpieczniejszych i kontuzjogennych konkurencji narciarskich. A Karolina Riemen-Żerebecka pokonała kilka medalistek Igrzysk Olimpijskich oraz Mistrzostw Świata. Wszak to konkurencja olimpijska. Przegrała jedynie z liderką PŚ Kanadyjką Marielle Thompson. Może w Azji jakiś medal... Czyż nie wygląda to pięknie. PS Informację o tym sukcesie wkleił w innym wątku kolega Gira.1 punkt







