Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      21

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. Plywak

    Plywak

    Użytkownik forum


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      2 046


  3. kmarcin

    kmarcin

    VIP


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      1 110


  4. johnny_narciarz

    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      8 428


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 25.12.2016 w Odpowiedzi

  1. Już w tamtym sezonie miałem założyć wątek zbiorczy z moimi relacjami skiturowymi, ale jakoś tak mi to umknęło. Sezon nowy rozpoczęty, to można w końcu plan zrealizować :P, niestety nie wszystkie stare relacje uda mi się wrzucić, ponieważ nie ze wszystkim mam tracki, opisy czy zdjęcia, ale być może chociaż część uda się odtworzyć Kopa Kondracka 2014: https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6215457485020685057?authkey=CJjao9D-gpKU7AE Skrzyczne 2014 (fot. Szymon Rochowiak) https://get.google.com/albumarchive/104739309231216197410/album/AF1QipORUsAIH8zT1wNx1JGcbS6wq_t1I9j9ozHEsbpg Rysianka 2015 https://get.google.com/albumarchive/104739309231216197410/album/AF1QipM9zXRuGziz9EPFdyMyNEqZrdBambiRS9Lrnp3s https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6106513941389403585?authkey=CNuppMTC9KTE6AE Salatyn 2015 https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6107264219263935681?authkey=COvx6a--xJaX1wE https://get.google.com/albumarchive/104739309231216197410/album/AF1QipNYxrorcE3dGxrxJQ1vMqCQIO7qCb0nCckWGHsR Mincol 2015 (fot. Szymon Rochowiak) https://get.google.com/albumarchive/104739309231216197410/album/AF1QipPBRDLP_Fws6IJBceuHmPyDqyR2BlVJVBbwFSTM Kasprowy Wierch 2015 https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6126909073860461025?authkey=CJavlM6l45W-5gE https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6129339059880347249?authkey=CP2-sKD217maPQ Pilsko 2015 https://get.google.com/albumarchive/104739309231216197410/album/AF1QipOXGrrwM4M6j9LGGDQeSN0Swh7b0kTjQmWwY5GP https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6240842202809296305?authkey=CK647vmPte-SmQE https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6114877705858485649?authkey=CJfnvYLjucO67AE Dolina Pięciu Stawów 2015 https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6132507717802510433?authkey=CPDS7sesnbi3Vg Chopok 2015 (fot. Szymon Rochowiak) https://get.google.com/albumarchive/104739309231216197410/album/AF1QipOxpM8ea5lF1aWHMFUPhaXEZu01qq6ihHBtP7np Pilsko 2016 (fot. Szymon Rochowiak) https://get.google.com/albumarchive/104739309231216197410/album/AF1QipNNNuRo626zHfeRjX8uMXw3_-o_Tx5wTFaWfIbS Dolina Mięguszowiecka 2016 https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6264592119556441697?authkey=CNCvr_z0vbu8bg GrossVenediger 2016 https://plus.google.com/u/0/photos/116584460396725912260/album/6343879124343525425?authkey=CILwqor5ld2_2wE Wychodzi na to, że najczęściej jeździłem na Pilsku i Rysiance oraz Chopoku gdzie udało się też zrobić najtrudniejsze zjazdy W tym sezonie udało się jak na razie zaliczyć skitury na Skrzyczne i Salatyn, może później wrzuce zdjęcia z tego drugiego Pozdrawiam Tomek
    9 punktów
  2. A ja dziś zaliczyłem Baltow. Mimo nocnych opadów deszczu stok narciarski był w dość dobrym stanie. Był o wiele bardziej miękki niż poprzednio, ale to raczej zaletą niż wada. Po jeździłem dwie godzinki, poruszał się trochę w te święta.
    6 punktów
  3. Dziś po drodze podjechałem na dwa kieleckie stoki znajdujące się w granicach miasta, tj. Telegraf i Stadion. Wczoraj w Kielcach popadał trochę śnieg, trochę śnieg z deszczem, a dziś temp. +3 i bez opadów. Na Telegrafie jeździ nie więcej niż kilkanaście osób, tak że kanapy wożą głównie powietrze, w dużej mierze pewnie przez politykę cenową stacji. Śnieg mokry, ale przynajmniej w dolnej części widać, że przyjemny do jazdy, no chyba że były jakieś lodowe niespodzianki. W górnej części widać trochę odsypów, ale nie jeździłem, tak że nie powiem jak to wygląda dokładnie. Kilka zdjęć z Telegrafu z godz. 14:00. Następnie przejechałem kilka kilometrów na bardziej łagodny Stadion. Tu warunki śniegowe podobne, z wyciągu i trasy korzysta też kilkanaście osób. Więcej ludzi jest na pewno na lodowisku, które znajduje się na terenie stacji pod namiotem. Obok niego nieczynny krótki stok do nauki z wyciągiem dywanowym. Wyciąg nie jeździ, ale kilka osób na stoku tak. A ceny jakie są na Stadionie, są na jednym ze zdjęć.
    6 punktów
  4. PVS Company w tym sezonie przygotowała, jak na razie trzy fantastyczne filmiki narciarskie. Pierwszy z nich już prezentowałem i dotyczy jazdy na nartach w lodowcowych szczelinach: Dwa kolejne filmiki - to Moonline, czyli jazda w blasku księżyca. Ledy na nartach, kijach...niby to już było, a jednak klip robi niesamowite wrażenie. Ostatni z obrazów - pełny szok, bo takiego "modowego" filmiku z nartami, z motocyklem, modelką jeszcze nie widziałem... Jestem ciekaw jak Wam się spodoba takie artystyczne podejście do tematu klipów narciarskich?
    6 punktów
  5. Świątecznie do Polski, gdzie na lubelszczyźnie piękna zima i mój sezonowy start na śniegu na stoku w Jacni. Rano zdrowo sypało, o 13 wyratrakowali, otworzyli, pogoda fajna, ludzi sporo. Test nowych nart (Salomon X-Drive 8.0Ti. Jeździć jak nie umiałem to i tak nie umiem, ale banan na twarzy jest ). Wesołe Święta Narciarskich Świąt
    5 punktów
  6. W dniu dzisiejszym nie planowałem nart - nie byłem świadomy, że moja druga połowa pracuje. Pomyślałem: niech stracę i po ostatnich porządkach w domu, zakupach - pojechałem. Już wczoraj, późną nocą zastanawiałem się gdzie się skierować - po przejrzeniu oferty świętokrzyskich i lubelskich ośrodków narciarskich (wiele niestety w Wigilię okazało się zamkniętych) postanowiłem odwiedzić, w dzień otwarcia w sezonie 16/17 stoku w Tumlinie. Szybki telefon do Expata, czy reflektuje na narciochy i już pędzimy na południe Polski. Na miejscu jesteśmy ok godziny 11. Kupujemy karnet dwu godzinny...i okazuje się, że kolejna świętokrzyska miejscówka przegina z cenami - cena 50 złotych...a że dzisiaj było otwarcie, to promocja 4 dychy Maskara!!! Jak tak dalej pójdzie, to całkiem przerzucę się na lubelskie ośrodki, które są zwyczajnie tańsze. Pierwsze spojrzenia i widać sporo zmian w tym miejscu. Tumlin: http://tumlinsportski.pl/ Oprócz nowych, "bogatych" cen...widać zaraz na przywitaniu nowy sprzęt do śnieżenia. Pojawiła się również nowy budynek... ...zbiornik na wodę jest pełny - jak przyjdzie mróz, z pewnością będzie jeszcze produkcja białego puchu. Już pierwsze kroki na stoku i wiemy, że będzie dobrze. Śniegu jest spora warstwa, powierzchnia starannie wyratrakowana. Temperatura w okolicy +1 stopnia - będzie fajna jazda, bo jest twardo i równo. Ludzi w to wigilijne przedpołudnie jak widać: Pięknie! Robimy kilka fotek, trochę się wygłupiamy... Co za mina? Przeciskamy się przez kordony narciarzy i jedziemy w górę. W nocy musiał być spory mróz - trzeszczy pod nartą. To co cieszy najbardziej... W dole charakterystyczne tutejsze drzewo: Zbliżamy się do szczytu - a tutaj? Podobno - to ma być instalacja do bandżi...? Z góry również zainstalowane są Tyrolki do ekstremalnej jazdy. Widok z góry na cały stok - piękny zimowy klimat. Ziemia świętokrzyska ma klimatyczne, białe święta No to jazda! Jest bardzo twardo, równo - szybko. Tak jak lubię Za przygotowanie trasy 5tka. Przystanek Tyrolki jest zainstalowany na tutejszym dębie. Poniżej? Ludzka Proca - extremalna zabawka działająca w ciepłych porach roku. Pomysł właścicieli na biznes poza sezonem. Nawet w necie znalazłem z czegoś takiego filmik... Mega zaskoczenie, bo chyba po raz pierwszy widzę na nizinnej górce skiturowca To świadczy o mega rozwoju tego rozwoju narciarstwa, skoro nawet w Tumlinie przedstawiciel tej dyscypliny. Kończymy jazdę. Po całym dniu mamy mieszane uczucia. Wręcz jestem zły... - po pierwsze miejsce, które lubię podniosło wyraźnie ceny. - po drugie 15 minutowa awaria wyciągu i po delikatnym zwróceniu uwagi, że należy nam się za to 3 dodatkowe zjazdy - usłyszeliśmy: nie. To było bardzo słabe. - po trzecie - pierwszy dzień działania ośrodka i mega brudne talerzyki - całe spodnie na tyłku czarne! Po prostu masakra, by przed uruchomieniem ośrodka nikt tego nie przeczyścił... ...widocznie właściciel uważa, że od tego są spodnie narciarzy. Dziadostwo. Biorąc pod uwagę powyższe - Tumlin będzie przez nas rzadko odwiedzany. W drodze powrotnej jak zwykle zatrzymujemy się na fotę przy ruinach Huty "Józef" ...no i odwiedzamy sławnego na całą Polskę Dęba Bartka Pora zbierać się na Wigilię Jeszcze raz dla wszystkich - Wesołych Świąt!!!! Pozdrawiam marboru
    4 punkty
  7. Ustroń -Czantoria Dziś z rana wystartował jeden z lepszych stoków w Beskidach(najlepszy w Ustroniu) Warunki dobre,choć miałem wrażenie że otwarte trochę na siłę Troszkę śniegu jeszcze by się przydało Jazda na bieżąco,pustki
    4 punkty
  8. Wisła - Skolnity Byliśmy dzisiaj przetestować nowo otwartą trasę czerwoną. Generalnie jeździliśmy do 10, jeżdziło okoł 20/25 osób - także cały stok praktycznie prywatny. Sama trasa ma bardzo ciekawy profil, dwie krótkie "ścianki", a pozatym to bardzo przejemne nachylenie jak na nasze warunki. Wydaje się, że śniegu również żdążyli nasypać wystarczającą ilość, bo żadnego minerału na obu trasach nie zauważyłem Samo przygotowanie tras: Niebieska - bajka, nie mam się do czego przyczepić. Czerwona - widać że śnieżyli do ostatniej chwili i ratrakowali dopiero rano przed otwarciem, śnieg nie zdążył się fajnie związać i pojawiły się lekkie grudy, myślę że będzie tylko lepiej. Dzień jak najbardziej zaliczam do tych narciarsko udanych
    4 punkty
  9. Dzisiaj przetestowaliśmy nową wyprzęganą kanapę na Słotwinach Arena. Właściwie to byliśmy pierwszymi wywożonymi narciarzami Generalnie nie ma się nad czym rozpisywać. Kanapa jakich wiele w Polsce i Europie, niemniej strasznie cieszy, że inwestują, Jedzie się bardzo szybko i bardzo przyjemnie! Kanapa nie jest podgrzewana. Niestety nie obyło się bez wpadki. Przy bramkach byliśmy o 7:55 i staliśmy tak z grupą narciarzy do 9:20. Panowie z obsługi nie mogli sobie poradzić z równomiernym ustawieniem krzeseł, kanapa cały czas zatrzymywała się i ruszała. I tak przez 1,5 godziny Część ludzi zrezygnowała i poszła jeździć na dolne Słotwiny do Tabaszewskiego. My wytrwaliśmy, czy było warto ? Raczej tak, darzymy ten stok wielkim sentymentem. Warun raczej średni. Widać, że wszystko przygotowywane w pośpiechu. Ogólnie twardo, ale dużo nierówności i bryłek lodu. Dodatkowo płaskie światło (to już nie wina obsługi ) - trzeba było jeździć rozważnie. Jedziemy tam znowu albo w drugi dzień świąt, albo na początku stycznia. Fajnie fajnie, że coś się dzieje na moich ulubionych Słotwinach, gorszym warunkiem i wpadką z kanapą się nie zrażam. Szacunek dla obsługi za ciężką pracę i za pracę w Wigilię! Wesołych Świąt!
    4 punkty
  10. Dziś, po raz pierwszy udało nam się pojeździć na Szczyrbskim, bo zawsze jakoś wypada nie po drodze. Było cieplej, u góry jakieś 4-5 stopni, w Tatrach nadal panuje inwersja - na kwaterce w Smokowcach było -5 z rana, a im wyżej tym cieplej, bardzo słonecznie. Czynne wszystko oprócz Furkoty. Lekko miękko, ale całkiem dobrze Szczyrbskie to tak w zasadzie 1 trasa, która w połowie rozwidla się na 3 warianty. Furkota, to w sumie 2gi wariant górnej części Furkota (po prawej) jest w trakcie przygotowywania, po południu jeździł ratrak i "wylizywał" już trasę. Pewnie otworzą na dniach:
    4 punkty
  11. Dziś Łomnica. Ludzi mało, na stokach twardo. Od rana lekki mrozik i tak przez cały dzień. Słonecznie. Czynne 2/3 niebieskiej części i 1/3 czerwonej. Nie za dużo, ale w związku z tym, że pusto, to pojeździć troszkę można Na górze inwersja, więc mają problem z naśnieżeniem górnej części tras czerwonych. Na czarnej kamienie już przykryte. a w takich klimatach mieszkamy:
    4 punkty
  12. Na kieleckim Telegrafie nie byłem chyba ze dwa lata. Dlaczego? Bo niezbyt lubię ten stok - a nie lubię dlatego, że zawsze jest słabo przygotowany, a od kiedy jest wyciąg krzesełkowy, to jakoś tak marznę tam, oczywiście ceny też mi się tu ostatnio przestały podobać. Dzisiaj postanowiłem sprawdzić, czy coś się zmieniło. Wyprawa - po pracy, więc jazda wieczorna. Jadąc przez miasto nie było nic widać - zero świateł na górce. Mgła i delikatny, drobny deszczyk. Na parkingu kilka samochodów, na stoku i na wyciągu ludzi bardzo mało. Temperatura jaką pokazuje auto: +1. Na pierwszy rzut oka zero zmian. Karczma stoi, tam gdzie stała... ...na stoku zero zmian. Narciarzy na Telegrafie obsługuje czteroosobowe krzesło ze Szwajcarii. Ceny jakieś dziwaczne. Karnety dwugodzinne na wyznaczone godziny z inną ceną niż standardowe dwie godziny. Za normalny karnet na 120 minut jazdy liczony od pierwszego odbicia na bramce płacę 50 złotych - bardzo drogo! Karnet w godzinach 18-20 kosztuje 40 złotych, a od 20-22 złotych 30. Ehhh kieleckie wymysły... Sporą cenę rekompensują takie oto tłumy... Jadę. Wyciąg na Telegrafie i wysokość podpór robi wrażenie. Jedzie się niemalże pod chmurami, prawie powyżej topów drzew - normalnie strach się bać. Wieje wiatr i jest nieprzyjemnie zimno - na dodatek jest mokro Docieram na szczyt. Tutaj wita mnie starodawny sprzęt do naśnieżania. Dzisiaj ze względu na mgłę, nisko wiszące chmury i niezbyt dobrą pogodę, z góry, nie było widać świateł miasta. Szkoda, bo widok Kielc po zmroku robi niesamowite wrażenie i jest piękne. Górna stacja wygląda tutaj tak: Jeżdżę. Pierwsze wrażenie, to niestety ta sama sytuacja, co w poprzednich latach - słabo przygotowany stok. Śnieg ma charakter małych i średniej wielkości grudek i kulek lodu - konsystencja jest nieciekawa dla krawędzi i komfortu jazdy. W górnej części występują oblodzenia. Moim zdaniem jest to efekt staroci do produkcji śniegu, jest to również wina starego ratraka i pewnie poniekąd ratrakowego. Nie narzekam - mimo wszystko jeżdżę i po rozgrzaniu mięśni i nóg jazda sprawia mi olbrzymią frajdę, a to jest najważniejsze! Banan pojawia się na twarzy. Las i otaczające stok drzewa tworzą niesamowity, zimowy klimat. Na trasie jest luz a jazda staje się z każdym kolejnym zjazdem przyjemniejsza. Zbliżenie na powierzchnię trasy. Środkowa i dolna część jest równa a warunki tu znacznie lepsze niż w górnej części. Dwie godziny mijają szybko. Według Endomondo zrobiłem ok 22 kilometrów, a maksymalna prędkość jaką uzyskałem, to prawie 60 km/h. Wyjeżdżając opady się nasiliły - na stoku, był to drobny śnieg przechodzący w deszcz, a w samym mieście - w Kielcach jedynie deszcz. Choć ośrodek ruszył dopiero wczoraj, to warstwa ubitego śniegu na moje oko przetrwa zbliżającą się, krótką odwilż... ...oby tylko nie padało zbyt mocno. Szkoda, że nie udało się wyciągnąć Bumera, Kmarcina i Mifilima na narty Cóż Chłopaki - myślę, że jakieś małe, świętokrzyskie WZF zrobimy gdy ruszy Tumlin. Oby to nastąpiło jak najszybciej. Pozdrawiam serdecznie marboru
    3 punkty
  13. Fakt, ta awaria wyciągu była irytująca, tym bardziej, że złapała mnie w trakcie jazdy do góry. Spowodował ją prawdopodobnie facet wieszający tabliczki o zakazie jazdy slalomem. Co do zachwytów Mariusza nad przygotowaniem stoku, to też nie do końca się zgodzę, bo na górze sporo przetarć i minerałów. Cena przegięcie, podobnie jak zniszczone spodnie. Ja na takie ośrodki używam ciuchów z Lidla a ostatnio z Decathlona - mała strata, bo tych Kjusów szkoda.
    3 punkty
  14. Chcę tu zauważyć, że Telegraf na modernizację otrzymał dotację unijną. Czyli za "nasze" wspólne pieniądze poprawił swoją infrastrukturę i wybudował krzesło.. Ale przed otrzymaniem tej dotacji musiał złozyć biznes plan, mówiąc skrótowo. Taki biznes plan powinien zawierać miedzy innymi analizę popytu w odniesieniu do dochodów społeczeństwa. Jak piszesz, Kielczanie ( i nie tylko), nie śpią na pieniądzach, to i stawki za korzystanie z wyciągu winny być dostosowane do siły i możliwosci nabywczych społeczeństwa. Ktoś taki biznes plan analizował, zatwierdzał. Czy aby to robił? Tu mogę mieć pewne obawy. Mając na uwadze polityczne uwarunkowania oceny poszczególnych wniosków o dotacje, wysnuję domysł, że analizy kosztowe nie były chyba zbyt skrupulatnie brane pod uwagę. No może w fazie starania się o dotację tak, a potem, hulaj dusza piekła nie ma! Tylko, że ta inwestycja podlega kontroli. ale komu chciałoby się kontrolować? Mam nadzieję, że się mylę i moje przypuszczenia nie są w żadnym aspekcie oparte na prawdzie, ale czy aby na pewno? W zwiazku z powyższym, Telegrafu nie polecam i tam nie zagoszczę. Na razie mam jeszcze wybór.
    3 punkty
  15. Szkoda, że tak się dzieje w świętokrzyskiem. Dobrze chociaż, że stok był dobrze przygotowany w przeciwieństwie do Telegrafu. Orczyki... zamiast samemu wyczyścić, to narciarze swoimi spodniami wyczyszczą i wypolerują. A że większość ma czarne, to nawet nie zauważą. A ci z jasnymi czy kolorowymi... w Tumlinie powinni mieć czarne. A ceny jak za jedną krótką górkę z orczykiem są solidnym przegięciem. Trzeba po prostu zacząć stosować metodę SB, czyli jak podkusi żeby iść na narty gdzieś w pobliżu, to trzeba się uszczypnąć, walnąć kielicha, a grube pieniądze, które trzeba by wydać na krótkie pozjezdzanie z krótkich górek, odłożyć do skarbonki i po kilku takich uszczypaniach się pojechać na kilka dni tam gdzie jest kilkanaście czy kilkadziesiąt km tras i można wyjeździć się przez cały dzień do upadłego.
    3 punkty
  16. Wigilijne nartowanie na otwarciu Ośrodka Narciarskiego w Tumlinie - świętokrzyskie znajdziecie w wątku: Warunki dobre Śniegu ubitego ok 20 cm, twardo, równo i szybko. Temperatura +1. Zimowa Wigilia. Ludzi - kilka osób. Bardzo fajny i szybki dzień na nartach Zapraszam do obejrzenia i przeczytania całości opisów i zdjęć w powyższym linku.
    3 punkty
  17. Odwiedziliśmy dziś Kubinską Holę. To pierwszy raz w tym ośrodku więc byliśmy szczególnie ciekawi. Na parkingu sami Słowacy i Czesi, oprócz nas tylko jedno auto z polskimi blachami - SKL (Kłobuck). Po drodze z Katowic zimowo na wysokości Korbielowa, w innych miejscach wszędzie praktycznie bez śniegu. Na KH warunki bardzo dobre, sporo sztucznego śniegu, naturalnego na bokach ok 10cm. Karnet całodzienny przedsezonowy kupiony na Grouponie za 49,90PLN, przy Słowakach kupujących w kasie za 20EUR. Dobry deal generalnie. Ośrodek fajny z przyjemnym nachyleniem tras (a właściwie jednej trasy od szczytu do samego dołu obsługiwanej przez dwie kanapy czwórki), fantastycznymi widokami, dobrym przygotowaniem tras oraz przedsezonową frekwencją. Wyjeździliśmy się - polecam. Szkoda tylko, że są tak daleko od Katowic.
    3 punkty
  18. Mój filmik z Kazimierza. Zapraszam do oceny
    3 punkty
  19. nie zdążyłem wyedytować, jeszcze krótki filmik:
    3 punkty
  20. Velka Raca 16.12.16. Dzisiaj rozpocząłem sezon i padło na VR. Jeżeli chodzi o warunki to trasy przygotowane są dobrze (te otwarte) Dzisiaj otwarta była: 1, 3, 4, 5, 7 i 12. Czarna 9 niby była zamknięta ale dało się jeździć (przygotowanie jej jednak było do bani). Dzisiaj czynne wyciągi to Dedovka, Laliki i Hrebenova. Marguskę włączyli około 10. Za 15 jurków wyjeździłem się setnie. Ludzi było niewielu. Jutro zapowiadają czynne wszystkie wyciągi i dodatkowo trasy 10b, 2 i wszystkie łączniki. Tu parę fotek: Pozdrawiam.
    3 punkty
  21. Stacja narciarska "Stok", znana też jako Kiczera, pomyślnie przeszła mój test na początku sezonu, więc postanowiłem ponownie tam zawitać. Nie miałem szans, żeby zobaczyć słoneczko, ale wieczorna jazda też jest fajna. Do tego ta frekwencja przed świętami... Dziś szybciej skończyłem pracę niż normalnie, choć to nic nie zmieniało ze względu na konfiguracje karnetów, więc tuż przed 16 wyjechałem w stronę Wisły. Zostawiłem sobie zapas czasowy i to się opłaciło.Tuż za Auchan była kolizja kilku samochodów i oczywiście natychmiast zaczął się tworzyć olbrzymi zator. Ja przejechałem to jeszcze sprawnie,ale chwilę później korek wydłużył się aż do okolic Castoramy... Ufff, odetchnąłem. Dalej bez przeszkód, zarówno na fullwypasówce, jak i Wiślance. Ostatnie 2 km już po nieco zaśnieżonej drodze. Poszło dobrze i już o 16.30 byłem na pustym parkingu niemal pod samym wyciągiem. Chwilę zbierania się, przygotowania sprzętu i po karnet. Wieczorek kosztuję 4 dyszki za jazdę od 17.00 - 21.00. Całkiem dobra cena, jak na obecne standardy w Beskidach. Ruszam pod stok, gdzie jeszcze ratrak buszuję i robi piękny sztruksik. Czeka ze mną kilku narciarzy... Trasy przygotowane, wybija godz. 16.00, czas ruszać na stok. Jest nas łącznie ok. 10 osób - super! Zapowiada się piękna jazda. Jak dojrzałem na tutejszej informacji, temperatura u góry -5 st. ,u dołu -3 st.... Lekki mrozik, idealna pogoda. Ruszam na stok. Jest twardo, równo i baaardzo szybko! Potwierdza to GPS, który zanotował prędkość bliską 70 km/h, choć wcale nie staram się bić rekordów. Wręcz odwrotnie. Ale jak narta jedzie, to czemu jej nie pozwolić? Nawijam głównie po czerwonej, choć parę razy zaliczam też niebieską. Później z tej drugiej rezygnuję, bo puścili armatki i tam zrobiło się mało komfortowo. Ale dobrze - niech sypią! Jak widać, tłoku nie było. Szusowanie przed świętami to dobry pomysł w naszych górkach.Zazwyczaj nie miałem nikogo przed sobą, choć raz serce do gardła podeszło... Będzie filmik. Warunki do samego końca bardzo dobre! Co lepsze, nie dojrzałem choćby najmniejszego minerału na trasie, choć warstwa śniegu jeszcze niby niewielka - jakieś 40 cm. Co tu więcej pisać? Piękny wieczorek! Przygotowanie trasy wzorowe, frekwencja minimalna , lekki mrozik, stok twardy i szybki - idealnie! Jeszcze kilka fotek z niebieskiej: Pięknie było, ale szybko się skończyło. Trza było powrócić do codziennych obowiązków... Pozdrawiam, Johnny
    2 punkty
  22. Ja również się przyłączam i życzę wszystkim nam zdrowych, pięknych i śnieżnych Świąt Bożego Narodzenia. Aby nam się dobrze działo i śniegu nigdy pod nartami nie brakowało. Pozdrawiam.
    2 punkty
  23. ZIMA TRZYMA / NIECH NIE PUSZCZA / WISŁA Stok: -4 rano, trasy tradycyjnie należycie przygotowane, wokół wszędzie biało. WESOŁYCH ŚWIĄT !!!
    2 punkty
  24. Objechałem dziś COS i SON w Szczyrku. Warunki na Ondraszku dobre, były dwa miejsca z kamyczkami ale obsługa z łopatami postarała się i po pewnym czasie czarne punkty z trasy znikły. Na FIS ie warunki dobre i bardzo dobre natomiast przejazd do Jaworzyny przez Kaskade też dość dobry chociaż jakieś pojedyncze minerały można było spotkać...Puścili dziś też orczykowy z Dolin na szczyt, zjazd do orczyka z Jaworzyny bardzo dobry. Generalnie ok i do tego znakomite dziś widoki:-) Po prawie 2 godzinkach przejechałem na SON, przejazd ze Skrzycznego do Hali Skrzyczeńskiej bardzo dobry. W SON wszystkie dośnieżane trasy były dziś w stanie dobrym i bardzo dobrym, jeden minus to tory pod orczykami i że niestety SON pod chmurką od rana. Z tras wiele zdjęć nie mam bo robiłem głównie widoczki... Wesołych Świąt! Pozdrawiam :-) Maciek Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
    2 punkty
  25. Spokojnych i radosnych Świąt w rodzinnym gronie.
    2 punkty
  26. Również wszystkim życzę zdrowych, pogodnych, wesołych świąt oraz długiego i śnieżnego sezonu narciarskiego
    2 punkty
  27. dziękuję i wzajemnie! przede wszystkim dużo zdrówka i spokoju!
    2 punkty
  28. Warunki na kieleckim Telegrafie z dnia dzisiejszego - opis i fotki zamieściłem w relacji, pod linkiem: Jak widać było tłoczno... ...zimowo i w mglistym klimacie. Rozświetlonego miasta dzisiaj niestety nie było widać
    2 punkty
  29. Witam wszystkich!!! Jestem tutaj nowy i dosyć fajnie to wygląda. [emoji106] Na dobry początek wrzucam swoje zdjęcia ze środowego wypadu na podhale gdzie jeździliśmy w Białce i w Kozincu. W Białce warunki fantastyczne, zero kolejek do wyciągów i fenomenalna pogoda. Natomiast gdy przyjechaliśmy do Czarnej Góry moje zdziwienie było ogromne. Na stoku oprócz nas dwóch były tylko trzy osoby i oczywiście warunki były fantastyczne. Wysłane z mojego E2003 przy użyciu Tapatalka
    2 punkty
  30. Dzisiaj niestety nie pomagałem przy pieczeniu, ale miałem wytłumaczenie, że muszę biednego studenta Marka zabrać na narty. Ja już 5 razy byłem, a ten biedak jak wyjechał do stolicy to jeszcze nart nie widział. Padło oczywiście na pobliski nam SON, gdzie wielu tu obecnych wychowało się narciarsko. Do tej pory bezpłatny od początku sezonu parking na nowej pętli autobusowej poniżej Soliska od dzisiaj zrobił się płatny. Zaparkowaliśmy więc darmowo na Julianach. Akurat 3 godzinne karnety idealnie pokryły się z końcem pracy wyciągów o godz. 15. Po kilku dniach mrozu i słońca dzisiaj przyszło załamanie pogody, Załamanie to może za dużo powiedziane, po prostu przyszły niskie chmury i pojawiła się mżawka. Pierwszą godzinę pojeździliśmy bez opadów, ale ostatnie 2 trochę nas zmoczyły. Przez ostatnie kilka nocy widać, że główne trasy zostały dobrze dośnieżone, czyli czerwona 10 na Julianach, niebieska 8 powyżej Golgoty, Golgota, Solisko, czerwona 7 z Hali Skrzyczeńskiej do Soliska, niebieska 4 z Hali S. do Suchego i na koniec niebieska 2 z Małego Skrzycznego do Hali S. Na tych trasach praktycznie bez minerałów. Niebieskie 9, 12, 13 na Julianach z lekkimi przebiciami trawy i kilkoma luźnymi minerałami. Dzisiaj warunki mimo odwilży wszędzie bardzo dobre, a z Małego Skrzycznego do Hali Skrzyczeńskiej rewelacyjne - za to widoczność tu była najsłabsza. Narciarzy dzisiaj oczywiście prawie zero na trasach. Ale, najważniejsze, że student Marek rozpoczął sezon narciarski i na grillowane "oscypki"
    2 punkty
  31. Wisła -Skolnity Warunki b.dobre od rana do 10 jeżdziliśmy w 7 osób (nas była czwórka ) Na razie działa niebieska trasa,ale ratrak już dziś pracował nad czerwoną Tak więc ruszy lada dzień Jutro powtórka z rozrywki,oczywiście z rana
    2 punkty
  32. Chopok 15.12.2016 11:30 Chopok na szczycie i południu już słonecznie, od jutra szykuje się super pogoda
    2 punkty
  33. Sezon narciarski w województwie świętokrzyskim w sezonie 2016/17 rozpoczął ośrodek narciarski Szwajcaria Bałtowska. Pierwszy wyciąg ruszył wczoraj o godzinie 12, dzisiaj działały już wszystkie trasy. Z gronem przyjaciół umówiliśmy się by wypróbować warunki narciarskie w tym miejscu. Po drodze warunki na drodze znowu bardzo trudne - gołoledź. W miejscowości Niedarczów wypadek - tym razem, również na zakręcie 90 stopni kierowca wjechał w ogrodzenie z cegły klinkierowej. Samochód skasowany maksymalnie, ogrodzenie rozwalone. Dookoła pełno cegieł i zniszczonych części - mam nadzieję, że nikomu nic się nie stało. W ośrodku jesteśmy na otwarciu. Kupujemy karnety na 3 godziny za 50 złotych - kaucja 15. Ponieważ wyciągi jeszcze nie działają robimy sobie jedno z pierwszych grupowych fotek. Salomon Team Widoczność z samego rana i kontrast są bardzo słabe. Pada delikatny, marznący deszcz. Temperatura -2. Trasy przy orczykach przygotowane bardzo dobrze. Widok na łagodny stok, który poprowadzony jest wokół lasu. My jeździmy głównie na fragmencie najostrzejszym w ośrodku - tuż przy wyciągach. Jest świetnie! Twardo, szybko i sztruksowo. Dociera do nas Bumer - od tej chwili, już do końca jeździmy razem. Wspólna fota w charakterystycznym miejscu z nazwą ośrodka. Stoimy na najbardziej stromym fragmencie ośrodka. To tutaj przed laty uczyłem się jeździć na krawędziach. Robię rekonesans na łagodniejszej trasie. Tutaj też jest krótka "ścianka". Dołączają do naszej ekipy Expat i Gosia. Gosia jest jedyną, na dodatek początkującą ale bardzo dzielną snowdeskarką. Po godzinie 11 rusza druga część ośrodka oraz krzesło. Warunki tutaj, przygotowanie trasy trwa od rana - mimo to, nie jest tutaj ani zbyt dużo śniegu, ani warunki nie są zbyt dobre. Mam wrażenie, że na siłę puścili tu narciarzy. U góry prześwitująca trawa przez śnieg, na dole pełna nierówności i bruzd ścianka. Do końca naszego czasu jednak jeździmy po tej stronie. Udaje mi się złapać na fotce Bumera. Pod względem pochyłości trasy, jest tutaj nawet ok. Całość tej trasy wygląda tak: Jednogłośnie stwierdzamy rozmawiając na kanapie, że Bałtów to najlepszy ośrodek narciarski na nizinach. Zarówno pod względem tras jak i infrastruktury. Robimy ostatnią fotkę razem z Bumerem, Expatem i Gosią. Udajemy się na pyszną kawę do tutejszej świetnej restauracji. Pyszne jedzenie, miła obsługa, umiarkowane ceny i piękne miejsce z klimatem. Razem z Andrzejem stwierdzamy, że jedzenie, styl, posiłki - to numer jeden w Polsce jeśli chodzi o ośrodki narciarskie w jakich byliśmy. Kończymy ten dzień... ...jeszcze jedno spojrzenie w stronę miniatur zamków - troszkę ich przybyło od ostatniego roku. Ktoś poznaje - co to za budowla? Żegnamy się z Bałtowem. Patrzę na Kamienną i marzy mi się zimowy spływ kajakowy... ...mam nadzieję, że w tym roku zrealizuję wioślarski plan. Do domu docieramy szczęśliwie, zadowoleni z wyjazdu. Pozdrawiam marboru
    1 punkt
  34. Spokojnych, rodzinnych świąt! Spotkania na nartach
    1 punkt
  35. A ja wszystkim życzę spokojnych świąt
    1 punkt
  36. Mikołaj przyszedł I przyniósł Rosołki S6 by Caia z Ambition f12, powiedział, że po świętach dośle harszle. Jest 110 pod butem i 186cm, waga duuuużo mniejsza od K2 obsethed. Jaram się niesamowicie i nie mogę doczekać warunków odpowiednich by się przejechać. Narta z 2009 roku leżała gdzieś na magazynie w Norwegii aż dotarła do mnie Zaprojektowana z udziałem Candide'a co zwiastuje bardzo uniwersalny charakter. W narcie zastosowano system redukcji wagi - jest na prawde bardzo lekka jak na swoje rozmiary no i do tego ta grafika Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    1 punkt
  37. Wisła -Skolnity 18. i 22.12.2016. Staremu (wiekowo) narciarzowi wystarczy jedna dosyć atrakcyjna ,niezbyt trudna trasa. (długość 1100m) Porównywać Skolnity z Alpami czy nawet z SON-em nie ma sensu. Doładowałem wiślański skipass 4 razy po 4 godziny a na Skolnity mam najlepszy dojazd. W oba dni narciarzy garstka a warunki na mocne cztery (trochę lodowo w kilku miejscach). W niedzielę mgła i marznąca mżawka przy temperaturze 0-do -2. Dzisiaj (czwartek) piękne słońce przy lekkim mrozie (-4 do -2). Z odpoczynkami na jedzonko ,fotki ,telefony i obowiązkowy grzaniec w niedzielę 19 zjazdów a dzisiaj 17. Kondycja gorsza niż w ubiegłym sezonie. Po 10 zjazdach dokucza prawe a po 15 oba kolana. Z wyjazdów w Alpy w tym sezonie raczej rezygnuję. Fotki
    1 punkt
  38. Z samego rana udało mi się wyskoczyć na 2 godzinki do Wisły. Padło na Stok. Warunki jak i pogoda rewelacja, frekwencja jak widać na zdjęciach niewielka Byłem tam pierwszy raz i na pewno nie ostatni.
    1 punkt
  39. Szczególnie ten fragment mnie urzekł . Dziękuję Panie Doktorze. Pozdrawiam.
    1 punkt
  40. Tekst dedykuję profesorowi Marionenowi - bezpośredniemu inspiratorowi moich badań. Chciałbym też podziękować całej rzeszy magistrantów zbierających dane terenowe, Przepraszam za brak źródeł tej pracy ale jej ograniczony i popularyzatorski charakter to wyklucza. W kwestii freeriderus (pop. "freeriderów") możemy wyróżnić zasadniczo dwa podgatunki składające się na ten takson.Pierwszy to freeriderus perpetuum drugi freeriderus temporibus. Jak sama nazwa wskazuje osobniki pierwszego gatunku można spotkać w czasie całego okresu zimy. Cechuje je spora aktywność ale ilościowo są zdecydowanie rzadsze od drugich. Ten ostatni budzi się z lethargum hiemem (letargu zimowego) tylko na krótko, po obfitych opadach śniegu. Obydwa gatunki różnią się znacząco zarówno co do zwyczajów jak i cech zewnętrznych. Pierwsze cechuje odpowiedzialność, wytrwałość oraz przystosowanie do poruszania się w zmiennych i różnorodnych warunkach zimowych. Ewolucja doprowadziła u niego do optymalizacji crura ski (odnóża odśnieżne). Drugi gatunek, leniwy i pasywny z natury, wykształcił przystosowanie do swojej ograniczonej działalności poprzez gigantyzm cruraski. Zmiana ta ograniczyła freeriderus temporibus możliwość poruszania się w zróżnicowanych warunkach zimowych, czyniąc z niego swoistą ciekawostkę fenomenologiczną. Pierwszy gatunek uznajemy za bardzo korzystny dla zimowego ekosystemu. Warte docenienia są tutaj systematyczność, wszędobylskość i ograniczona presja na środowisko. Freeriderus temporibus możemy uznać za gatunek pasożytniczy - głównie poprzez fakt masowej konkurencji dla freeriderus perpetuum podczas dni występowania cennego puluerem nive będącego najwartościowszym pożywieniem dla obu podgatunków. Warte odnotowania jest, że obydwa gatunki mogą się swobodnie krzyżować tworząc dziwne mieszańce. Z punktu widzenia praktycznego niezwykle cenne było odnotowanie możliwości przekształcenia się osobników miedzy podgatunkami. Odbywa się to poprzez kierunkową atrofię bądź gwałtowny rozrost. Z punktu widzenia ekologiczno-gospodarczego jesteśmy zainteresowani zredukowaniem nadmiernej populacji freeriderus temporibus. Zespół ekspercki pracuje nad możliwymi rozwiązaniami. jednym z perspektywicznych kierunków wydaje się wprowadzenie opasek monitorujących aktywność dobową i sezonową. Osobniki wykazujące się całkowitym letargiem byłyby po prostu wyłączane z aktywności podczas znacznych opadów puluerem nive. Osobniki o umiarkowanej aktywności miałyby limitowany dostęp. W ten sposób premiowalibyśmy rozwój interesującej nas populacji. Mam także inne mniej lub bardziej radykalne pomysły ale wybiega to już poza skromną objętość tej notatki. Z poważaniem dr Wujot
    1 punkt
  41. Wisła - Nowa Osada Dzisiaj trafiłem do Nowej Osady... właściwie nie ma o czym pisać, pogoda doskonała (rano lekki minus, później lekki plus i cały czas lampa), warunki bardzo dobre cały dzień - w bonusie, mała frekwencja, a to już dla mnie jest wystarczające, żeby uznać ten wyjazd za wyjątkowo udany .
    1 punkt
  42. Szczyrk słonecznie, pusto, równo, zajefajnie ?
    1 punkt
  43. Trzeci dzień nartowania za nami. Pogoda znowu się poprawiła, z rana trochę chmur, później już lampa. Na szczytach troszkę wiało, niżej cisza, lekki mróz. Najważniejsza informacja, w nocy wreszcie spadł śnieg. No dobra, trochę podkoloryzowałem. W Salzburger Landzie przybyło około 4 cm. W tyrolskiej części ośrodka dopadało więcej, do 10 cm. Jednego z naszych kolegów ta ilość strasznie ucieszyła, cieszył się jak dziecko i mógł wreszcie uprawiać Swój ukochany freeride. Informacja odnośnie frekwencji i tłoku przy wyciągać i na trasach, przez 3 dni nie stałem w kolejce do żadnego wyciągu dłużej jak 30-40 sekund i myślę, że z dużym prawdopodobieństwem jutro nic się nie zmieni. Na trasach wystarczy zaczekać minutę albo dwie żeby było pusto. Z uwagi na większy opad w Fieberbrunn Wujot wskazał nam jedyny możliwy kierunek jazdy - na podbój Tyrolu.W składzie dwóch facetów i wszystkie nasze (cztery) dziewczyny. Dzięki białej kołderce te same góry ponownie wyglądają cieplej, ciekawiej, apetyczniej, nęcąco, urokliwe, czarująco, wabiąco.... Pięknie, równiutko przygotowane trasy przy pomocy ratraków, przez ich operatorów doprowadzili śnieżno-lodowe podłoże do idealnego stanu - kochanego przez wielu narciarzy sztruksu. W nocy natura nakryła ten sztruksik puchową pierzynką Po kilku zjazdach ci wstrętni narciarze jednak niszczą to naturalne piękno stworzone przez naturę Wujot wreszcie uszczęśliwiony po 2 dniach poszukiwania puchu, doczekał się i ma to, na co zasłużył Koło 12 w Fieberbrunn dopada nas głód, wybór pada dość przypadkowo na pierwszą restaurację po prawej stronie od góry przy trasie F-8, to Enzianhutte urokliwa jak wszystkie inne tutejsze restauracje, niestety muszę się przyznać nie zrobiłem żadnego zdjęcia budynku. Wybrałem jedno z moich tradycyjnych dań na alpejskich trasach, gulaschsuppe. To najostrzejsza gulaszowa jaką jadłem w Alpach włoskich, austriackich, niemieckich. Ja taką uwielbiam i amatorom ostrej papryki polecam. Podana w ładnym metalowym kociołku z bułką za 5.90 euro. Lepszą gulaszową robi tylko moja Ania (to tak na marginesie). O zdjęciu knajpy zapomniałem, ale nie o wc W środku jeszcze coś co koi i uspokaja moje nerwowe życie, cóż za elegancja, gracja i pomysłowość, mnie takie zdjęcia czarują Oczywiście w restauracji nie było Wujota, bo On w tym czasie przeczesywał kolejne freeridowe trasy w Fieberbrunn. Po posiłku podzieliliśmy się na dwie grupy. 3 dziewczyny Ania, Natasza i Zosia pojechały szukać łatwiejszych tras, a Ula, Wujot i ja ruszyliśmy spenetrować trasy Hinterglemm Cóż za pięknie wijące się nartostrady, wszystkie trzeba zaliczyć, czy starczy nam czasu? A jeszcze 120 km jest ciaągle zamknięte, koniecznie musimy tu jeszcze wrócić A ta trasa, jedna z moich perełek, aż prosi się żeby ją "degradować", co najmniej jeden dzień Offpiściakowi wystarczyło 4 cm dziwnego puszku pod butem Ta gondola zwana przez nas pięciogondolką miała być naszym przedostatnim wyciągiem dzisiaj, jeszcze tylko jedna kanapa i będziemy przy czerwonym busie. Niestety tak tylko myśleliśmy! Życie napisało nam inny scenariusz... Pośrednim sprawcą następnych zdarzeń okazało się to zdjęcie, choć tak z ręką na piersi wina była moja... Dzisiaj był jeszcze basen, wielka wojna ping-pongowa, damsko-męska i już nie dam rady dzisiaj reszty opowiedzieć. Konam ze zmęczenia, jutro ostatni dzień nartowania. Dokończę po powrocie, oczy mi się zamykają, a o 6 muszę wstać przygotować kamerkę, aparat tablet, baterie .. Pozdrawiam Serdecznie!
    1 punkt
  44. Również jeździłem w weekend w Szczyrku. Nawet w niedzielę jeździło mi się lepiej niż w sobotę. Ten ułamek świeżego śniegu znakomicie poprawił warunki jazdy. Powstały naprawdę fajne mikro-odsypy na łagodnych czerwonych trasach i na niebieskich. Fakt, że Golgota przez to się szybciej zmuldziła, ale nie cała. Moim zdaniem całe dwa dni była super, i do tego różne. Niezła zima w Szczyrku, nie tylko śnieg na trasach, ale do tego zimowa atmosfera dookoła. Warunki lepsze niż w niejednym Tyrolu W niedzielę w kość dzieciom dał stan torów pod orczykami. Rodzice jadący z dziećmi się wywracali w tych torach. Ja jeździłem z córką i po pierwszym przejeździe orczykiem zaczęliśmy jeździć w pojedynku. Trochę to nie fajnie, ale było znacznie bezpieczniej, i nikt z nas się nie wywrócił. I taki komentarz skiturowy: czwórką dzisiaj wchodziły tabuny na fokach. Myślę że nawet z 50 mogło ich być w sumie. Sobota Niedziela - moja ulubiona trasa 7 dzisiaj na dolnej części do Soliska
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...