Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 02.03.2017 w Odpowiedzi
-
Cztery dni jazdy na nartach. Fajne trzy średniej wielkości S.N. Pogoda to trzy dni słoneczne i ostatni pochmurny śnieżno-deszczowy. Temperatury bardzo zróżnicowane bo od –10C 25.02 rano do +12 w poniedziałek 27.02 po południu. Ogólnie powyżej 1500m.n.p.m.jeszcze zima niżej to już wiosennie. Warunki na większości tras dobre. Trasy urozmaicone ,średniotrudne, kilka łatwych i trudnych tym sezonie dni mroźnych tam nie brakowało ,ale w odróżnieniu od północnej części Tyrolu opady były zdecydowanie poniżej normy ,czyli śniegu z chmur spadło mało i przeważa na trasach techniczny. Wyjazd bardzo udany, pojeździłem solidnie (jak na ope 60 lot).Jeździliśmy na trasach trzech stacji n. : St. Jakob i.D . ;Sillan-Hochpustertal i Grossglockner resort Kals-Matrei. Grossglockner to szczyt 3798m.n.p.m. ! W Sillan dwa dni jazdy.. Na trasach narciarzy umiarkowana lub mała ilość. Towarzystwo narciarskie jak zwykle znakomite. Miałem siłę jeździć to jadłem prawidłowo. Karczmy były ,ale mało mnie interesują. Można było posiedzieć nic nie zamawiając co dobrze świadczy o ich właścicielach i personelu. Strona www.osttirol-ski.at Zwyczajnie więcej mi się nie chce pisać za co bardzo przepraszam. Znowu przeziębiłem zatoki ,ale to u mnie norma. Nogi wytrzymały lepiej niż w zeszłym roku ,ale był jeden dzień jazdy mniej . W poprzednim sezonie w Alpach dwa wyjazdy narciarskie: 6 dni na śniegu i 5 dni na śniegu. W tym jeden wyjazd tyrolski z 4 dniami na śniegu i wystarczy. Z moimi butami narciarskimi zrobiłem taki knif ,że ze starych butów (flex70) wyjąłem kapcie i przełożyłem do twardszej skorupy (Lange flex 90). Starsze kapcie są mniejsze i mniej rozklepane od tych nowszych. Stopa 27,5 cm ,kapcie ze starszych butów 28cm ,kapcie z nowszych Lange 28,5 cm. Dotychczasowe moje dwukrotne zakupy butów były do d..... Jeździło mi się wyraźnie lepiej i zakup nowych butów przełożyłem na listopad. Sezon się kończy bo niestety zapowiadanego na druga połowę marca wyraźnego ochłodzenia nie widać i stacje narciarskie w Polsce będą szybko zamykane.Pozdrawiam11 punktów
-
Czantoria wiosennie Wprawdzie zmrożonego stoku dzisiaj z rana nie zastałem ale było troszkę słoneczka Ludzi co pies napłakał,ceny na razie bez zmian,warunki wiosenne można coś szerszego pod butem śmiało brać Przy takim temperaturach na Czantoria w wekeend może już być zdecydowanie słabiej,choć śniegu naprodukowali Ale zapowiadają slonecznie więc kto pojedzie w Beskidy może poczuć się jak we Włoszech3 punkty
-
Polecam materiał stary ale jak dla mnie jeden z lepszych http://www.nytimes.com/newsgraphics/2014/sochi-olympics/giant-slalom.html2 punkty
-
Wszystkie narty idą super, jak są idealne warunki :-) Nie przejmuj się trochę rozjeżdżonym stokiem - jeżeli dość dobrze jeździsz, buty masz z flexem 120 - nie zastanawiaj się i bierz Progressora. Na pewno ta narta Cię "podciągnie". Teraz można ją łyknąć za naprawdę fajne pieniądze (gdzieś widziałem :-)2 punkty
-
Stanowczo protestuje, aby klasyfikować Słotwiny Arena jako dużą stację narciarską. Jest to miejsce w rzeczywistości składające się z jednego, może nowoczesnego, ale krótkiego krzesła i stoku przy nim. Są tam jakieś objazdówki i nawet krótki orczyk na innym stoku. Ale to wszytko jest bardzo małe. Wiem, że oficjalnie podają jakieś km tras. Ale ja jestem tam prawie co roku i nigdy ich nie widziałem. Dodatkowe kuriozum jest skłócenie obu sąsiadujących stacji, które ni jak nie mogą dogadać się i zrobić jeden karnet.2 punkty
-
Powiem tak, fakt że od najbliższej soboty prawie nie ma gdzie się zakwaterować w Zillertal, a można przebierać w BKK o czymś świadczy . Z kilkunastu odwiedzonych ośrodków alpejskich BKK podobało mi się najmniej, postawię je nawet za malutkim Sirnitz, bo tam przynajmniej skipassy były tanie. BKK odstaje pod względem infrastruktury od średniej austriackiej, stare krzesła, mnóstwo orczyków, natomiast cenowo - hohoho. Zillertaler superskipas - 242 euro, BKK - 233 euro. To istna przepaść pomiędzy stosunkiem jakości do ceny w tych dwóch ośrodkach. Do tego ilość niebieskich, szerokich tras w BKK jest praktycznie żadna. Jeśli już Karyntia, to zdecydowanie Nassfeld. @FerraEnzow styczniu 2018 przekonam się jak smakuje SkiWelt A co do Zillertal to różnorodność, rozległość, infrastruktura tego ośrodka plasuje go zdecydowanie na jednym z czołowych miejsc w Austrii z miejsc dotąd przez mnie odwiedzonych. Nie powiem, że to numer jeden, ale jest na pewno warty dokładnego zwiedzenia2 punkty
-
Dolina Zirelltal jest bardzo dobra ale często są opcje lepsze. Np pod względem wysokości i możliwości off piste taki Ischgl jest lepszy, w listopadzie oferta Soelden i Gurgle na głowę bije Tuxa, podobnie w kwietniu gdy jest mało śniegu. Dalej w szczycie sezonu tłok jest tutaj większy jak gdzie indziej. Najogólniej to jeden z paru (może 10-ciu) godnych największej uwagi obszarów w Austrii - dla mnie tak na pozycji 4-5 - sumując wszystkie plusy i minusy. Czyli nie warto się zbytnio przywiązywać. pozdro Wiesiek2 punkty
-
Szczyrk, Czyrna od dzisiaj nieczynna. Bieńkula i Małe Skrzyczne tylko dla skiturowców - 50cm śniegu http://www.szczyrkowski.pl/kolejki-gorskie-i-nartostrady/2 punkty
-
Błagam tylko @dt55 Nie "przyrośnij" do doliny Ziller na stałe po takim pierwszym razie. Bo znam takiego,który "przyrósł" i od kilku sezonów rok rocznie organizuje sobie kolegom wyjazdy ale wyłącznie do Zillertal. I twierdzi,że tam jest najlepiej w całych Alpach a nigdy nie zaliczył innego ośrodka alpejskiego. Z pewnością ilość,różnorodność ośrodków i tras w całej dolinie daje prawo do kilkukrotnego powrotu w tenże rejon,Ale żeby tylko tam....2 punkty
-
No to jeszcze fotki ze stolicy Andory, czyli Andorra la Vella. Miasto całkiem urokliwe, przepięknie położone, nowoczesne ale i też zabytkowe, i całkiem proporcjonalne do wielkości państwa Wybitnie spacerowe Naprawdę warto poświęcić dzień na wyprawę w to miejsce. Fama o tanich zakupach grubo przesadzona. Alkohol i fajki może i tanie jak barszcz, ale odzież, elektronika, perfumy i sprzęt narciarski to cenowo porównywalne z tym, co mamy w UK. Dotarliśmy tu z Soldeu autem - widoki po drodze niesamowite, a zaparkowaliśmy na parkingu zwanym Fener1 przy Carrer del Fener (zapłaciłem jakieś 7 Euro za jakieś 5-6 godzin postoju). Miejsce z dobrym jedzeniem i fajnym klimatem polecałem już wyżej Na ostatnim zdjęciu starałem się uchwycić wieżę kompleksu basenów geotermalnych Caldea - kolejną atrakcję miasta. A na filmiku dolna stacja kolejki Funicamp w Encamp W tym budynku mieści się restauracja Chester funicamp.mp42 punkty
-
Na kamerze widać, że coś chyba dzisiaj w nocy spadło, bo drzewa na Miziowej i wzwyż jakby śniegiem przyprószone. Byłem w sobotę - i rzeczywiście - im wyżej tym lepiej. Od Kamiennej było już białawo i na lekkim minusie. Ludzi dużo nie było - o godz. 10 spokojnie zaparkowałem pod Kubicówką - dużo Warszawy na trasie już na powrocie, trochę jeszcze u góry (niestety - również tych "negatywnych" - "bo ja jestem z Warszawy" - hehe :). Nie mam nic do normalnych ludzi z Warszawy, ale tych przemądrzałych lub z przekąsem przechwalających się, gdzie to jeździli i gdzie to jeszce nie pojadą... - ogólnie - cwaniactwa nie trawię! Najlepsze warunki panowały na 5 (a do południa - na niej nawet do Szczawin) i na Kopcu - tak do godz. 12-12.30. Potem standardowo - stromizny zaczęły być obdarte i wywalać lód oraz parę drobnych kamyków, które spokojnie można było ominąć. Pojechałem napalony na świeży opad, bo w piątek już o godz. 18 na kamerze śniegiem rąbało, o godz. 23 nadal białym dawało, ale wszędzie - i na 5 i na Kopcu i na Miziowej - ten cały świeży opad zamienił się grudki lodowe - tak, jakby ktoś armatami lodu nawalił - coś jak na naśnieżonej Bieńkuli - dało się jeździć, ale pod nartami chrupało i to nie był na pewno taki świeży śnieg. 6 przez las - do długiej prostej w dół - fajnie, potem wydarte, ciemne placki i lód, a za zakrętem w prawo to już dość marnie to wyglądało. W okolicach południa wyszło słońce, a potem zrobiła się przepiękna lampa - po godz. 15 jak większość luda już uciekła - zrobiło się to, co w marcu na Pilsku najlepsze - śnieg, alpejskie słońce i full odpoczynek na ławce na Miziowej. Mam nadzieję, że jeszcze w marcu dosypie i będzie okazja na fajne, wiosenne nartowanie.2 punkty
-
Italia Bałtowska Dziś znów Bałtów. Ośrodek czynny od godz 13 do 20, w weekendy dłużej, bo od rana. Najlepsze jest to, że wszystkie karnety są za pół ceny, ja jeżdziłem 2 godz. za 17 zł!!! Takie ceny powinny obowiazywać zawsze! Inne ceny natomiast mnie zastanowiły. Zapomniałem wziąć kijów. Poszedłem do wypożyczalni i pożyczyłem nz 3 godz. Po skończonej jeżdzie zapłaciłem 10 zł. Skoro kije kosztują około 100 zł, a narty 10 do 20 razy tyle, to wypożyczenie tych drugich powinno kosztować min. 100 do 200zł za 3 godz aby zachować proporcje do ceny kijów. Jak do tego dołożyć bity, kask.... Kije nie bardzo zużywają się więc skad taka cena? No ale nie o tym. Stok był równy, ludzi mało. Kasa robi jedynie ta przy łorcykach. Widziałem nawet sztruks wytopiony przez "sole" ! Sole operowało fest, w aucie miałem 16 stopni na plusie. Z początku jazda nie była przyjemna, śnieg był wolny i mało śliski. Tak po 15, jak sole zaszło za górke i zrobił się cień, śnieg przyspieszył. No i se pojeżdziłem. Trasa najdłuższa, ta objazdowa jest już prawie nieprzejezdna, wylazła ziemia. Po pierwszej godzinie zmieniłem narty na bardziej miękkie. Dokończyłem jazdę na nich. Zdjęć stoku nie daję dużo bo to chyba najbardziej obfotografowany stok na forum. Daję natomiast widoczki Bałtowskich "Dolomitów". A co, jak Italia Bałtowska to i Dolomity Bałtowskie! Jak słońce przygrzeje, stok niedługo przestanie działać. Szkoda. Na górze natomiast widoki będą lepsze, ośrodek rznie drzewa!2 punkty
-
Wichrowo w Szwajcarii Bałtowskiej by Bumer Zastosuję się do pewnych konwencji dla relacji. Wstaję rano, co tu robić. Na dworze (polu, kłaniam się nisko Krakusom) piździ ale słoneczko przedziera się przez chmurska. Myję się, golę, ubieram. w tym czasie konsultant ( dla nieobeznanych- zona) robi sniadanie. Przy śniadaniu proponuję wspólny wyjazd do Bałtowa. -Głupi by pojechał, odpowiedziała mi konsultant popijajac kawkę. Cóż było robić, ubieram się zastanawiajac co założyć. Ubieram się lekko i biorę cienkie rekawiczki. Pakuję sprzęt do auta i w drogę. Po drodze "rzeż". Po drodze słucham radia z którego lecą informacje o wichurach. W całej południowej Polsce fuka wietor, hruby wietor!!! Moja "szkieletczyzna" słynie z wiatrów. Czekam na informacje lokalne, ze na przystanku w Bielinach chłop ziewnał pod wiatr, który z taką siła wpadł mu do ust i dalej, że guzik od portek w pasie mu urwało! Wtem wyobraziłem sobie odwrotną sytuację, baba idąca z wiatrem do sklepu, otworzyła usta mówiąc dzień dobry sąsiadce, a podciśnienie wyrwało jej treść żoładkowa. Musiała się wrócić do domu aby napić się herbaty. Czekam na katastroficzne wieści, że w elektrowni wiatrowej pod Bodzentynem śmigła tak rozgoniło, ze się pourywały! Nic z tych rzeczy, ino jakieś linie pozrywane i dach w Krakowie spadł. I to nie cały ale kawałek. Zajeżdżam na parking przed wyciagiem krzesełkowym. Bioły jęzor stoku wygląda nieżle. Temperatura 10 stopni na plusie. Jazda jest dobra. Stok mimo miękkości jest bardzo szybki. Na trasie niezbyt dużo ludzi, przeszkadza nieco "drób", czyli mali, młodzi narciarze. Trza uważać panie, trza uważać. Pojeżdziłem trochę przy krzesełku, a te co pewien czas staje czekając na uspokojenie się wiatru który wieje jak opętany "łot Świętego Krzyza". Przenoszę sie na łorcyk. Tu warunki podobne, śnieg mokry i miekki. Na trasie pojawiają się siwe plamy roztopionej mazi śniegowej. Przy krzesle to nawet ziemia lita wyszła. Śnieg topi sie i woda strumyczkami spływa do Kamiennej. Trasa pod łorcykiem reanimowana w kilku miejscach. Przy dolnej stacji wykonano specjalny mostek i z "jeziorka" odpompowuje się wodę. Wracam na stok przy krześle, a spiker przez megafon gada, że z uwagi na wietor krzesło zaraz stanie. znów oddalam się na łorcyki. Jeżdżę tam do końca. Ostatni zjazd robię przy krześle bo blisko mi do auta. robie ostatnie zdjecie. Czyzby ostatnie? Czy stak jakoś ocleje? Oby, szkoda tak rozstawać się znów prawie na cały rok. Może ten wietor zaduje jakieś zimno i śnieg? Moze jeszcze pojeżdzimy w Szwajcarii Bałtowskiej.2 punkty
-
Podobnie jak w ubiegłym sezonie - także i w tym roku chcemy zaprosić wszystkich czytelników skionline.pl, a także wszystkich miłośników narciarstwa do wyboru najlepszej stacji narciarskiej w Polsce w sezonie 15/16. Wzorem pierwszej edycji naszego rankingu, pragniemy by oprócz oceny redakcyjnych "testerów", którzy sprawdzają stan krajowych ośrodków, na ogólną ocenę każdego miejsca na zimowej mapie naszych stoków, złożyły się także głosy samych narciarzy.Ranking polskich stacji narciarskich2 punkty
-
Progressor F18 to następca poprzedniego modelu Progressora 800, obie narty masz na zdjęciu F18 to po prostu udoskonalona 800 - narta przede wszystkim jest sztywniejsza oraz posiada rocker dzięki czemu szybciej inicjuje przejście z krawędzi na krawędź. Ta narta lubi dobre warunki oraz szybką jazdę na krawędziach - do tego jest stworzona, ale na pewno dużo lepiej spisuje się w kiepskich warunkach od swojej poprzedniczki - a mam porównanie bo jeździłem sporo na 800 tylko trochę krótszej. Fischer wypuścił na sezon 16/17 nowego Progressora 800 narta nie różni się technicznie praktycznie niczym od F18 (oczywiście ma inny wygląd) - jest to tańszy model dedykowany do wypożyczalni, możesz zaoszczędzić 200-300zl. Sam musisz się zastanowić czego szukasz? i przede wszystkim na jakie warunki ma to być narta? Pozdrawiam Paweł1 punkt
-
Ja na gorsze warunki, a raczej na takie "od rana do wieczora" mam Salomon X-Drive 8.0Ti, ale jak decyduję się pojeździć na Progressorach to też po południu ich nie zmieniam. Też wtedy dobrze idą1 punkt
-
O co dokładnie biega? Co mamy wyszczególnić? A różnica wynika z tego, że na ocenę redakcji ma wpływ wiele składowych, które nie zależą od naszej subiektywnej oceny - np. długość tras, ilość, ilość wyciągów, czy ich jakość. Już o tym pisałem. A Internauci oceniają jak im pasuje... zdarzają się np. osoby, które Białce dają ocenę 1 za jakość wyciągów.1 punkt
-
Witam Nowego Forumowicza. Zacząłeś przygodę narciarską trzy lata wcześniej ode mnie to długa kariera przed Tobą.Najważniejszy jest dobór butów, które ja kupowałem już dwa razy . Pierwszy raz źle a drugi jeszcze gorzej. Mam za duże buty. Da się w nich jeździć po usprawnieniach ,ale trzeba kupić nowe porządnie dobrane a to kosztuje przynajmniej 1400zł. Znowu odłożyłem zakup. Narty najbardziej uniwersalne to z grupy AR/AM. Furorę robią obecnie w Alpach Heady SuperShape (Magnum, Titan...). Zauważyłem,ze co 4 narty w Osttirolu to właśnie head supershape.Podobno są znakomite, łatwe w prowadzeniu... i każdy przeciętny narciarz śmiga na nich jak Bode MIller w czasach swojej świetności. Nie bój się długości nart . Ja przy podobnych parametrach 185/76 mam narty 177cm tylko ,że ,,gorsze'' Head peak78. Nie bój się wyjazdu w Alpy bo tam jeździ się łatwiej i bezpieczniej niż na polskich stokach. Pierwszy dzień przeżyjesz szok a potem ,,pofruniesz w niezmierzonej przestrzeni wśród alpejskich szczytów''.1 punkt
-
Na stromszych trasach docenisz długość i to, że każdy centymetr krawędzi trzyma Cię na wybranym torze - a tu nie ma innej filozofii tylko dzioby nart w dół stoku. @Pablo poleca Ci dobre narty, w odpowiedniej długości. Mam akurat Progressory800, model poprzedzający F18, i jest jak pisze: idą krótkim, idą dłuższym, dokładnie tak, jak dociśniesz (mają system Dual-Radius, jeżeli taki żargon ma dla Ciebie znaczenie). Ja je sobie bardzo cenię. Moje są trzy cm krótsze ode mnie, inną parę nart mam 2cm dłuższe od siebie. OK, dużo ważę. Ale poziom swoich umiejętności oceniam na 3 i to mój drugi sezon.1 punkt
-
Każdy ma inne faworyty i niech tak zostanie. Ludzie jeszcze się nigdzie nie wybrali a Wy ich już meldujecie na stałe w Zillertal A nawet gdyby tak było, to dobry ośrodek aby zostać na parę wyjazdów.1 punkt
-
Bardzo ciekawa różnica między rankingiem narciarzy - Internautów a redakcją skionline.pl. http://www.skionline.pl/stacje/ranking-stacji-narciarskich,16-17,male-osrodki,ocena-internautow.html Może za rok wyszczególnicie niektóre kwestie (podczas głosowania), które są oceniane przez Internautów? Bo trochę to jest za bardzo ogólne.1 punkt
-
Jest od dziś :-) http://virtualo.pl/c186i201011/ Jeszcze sam nie zdążyłem przejrzeć...1 punkt
-
Rzeczywiście - tylko Golgota i Juliany fungają. Może w tygodniu nie chcą puszczać całego ośrodka ze względu na frekwencję - albo żeby niepotrzebnie tras w tej pogodzie nie marnować z tego co zostało i weekend znowu ruszą - chociaż od strony Soliska do M.S.1 punkt
-
Miasteczka zwiedza się nocą gdy wyciągi nie chodzą !1 punkt
-
20% na karnety - poniedziałek-piątek 10% na karnety - sobota-niedziela1 punkt
-
Jeśli jedziesz rodzinnie to La Plane będzie dobrym wyborem,zdecydowanie miej wymagających tras w stosunku do Les Arcs Ja kwaterowałem się w pobliżu dwupoziomowe wagonu łączocego oba ośrodki Jak w kwietniu z przygotowaniem tras to ciężko przewidzieć,ale pewne jest ze będzie wiosennie1 punkt
-
Dzięki Mario za fotki miasteczka - piękne! Podziwiam za znalezienie czasu na tego typu wycieczkę...nam zawsze jest trudno by wyrwać się ze stoków na zwiedzanie To teraz czekam na filmiki1 punkt
-
@Jeeb Hehe, z dziewczyn jestem dumny . Może osobną produkcję warto im poświęcić? Nie, do Pas de la Casa i do Grou Roig nie dotarliśmy. Może gdybyśmy zostali jeszcze z dwa, trzy dni to kto wie... Chociaż w sumie zapowiadało się, bo żonie przesunęli najpierw egzamin, ale ostatecznie na poniedziałek musiała być w pracy. Inaczej dopiero dziś wracalibyśmy z Andory. Inna sprawa, że z naszą strefą z tamtymi nie było połączenia jakimiś trasami, na których moje dziewczyny mogłyby się poczuć komfortowo, więc nie chciałbym je do niczego przymuszać. Jak pisałem wcześniej, tam niebieskie trasy miejscami były stromsze niż czerwone, które zastaliśmy poprzednio chociażby w Krynicy. Ale radziły sobie bardzo dobrze. Po niektórych czerwonych z trudnościami pojechały. Na jednej Hanka spanikowała i przy mojej asyście zsunęła się na pupie. A i ja nie na wszystkich czerwonych czułem się komfortowo. Czarnych nawet nie napoczynałem. Ale i tak sporo objechaliśmy . Ostatniego dnia dziewczyny postawiły na inne rozrywki i ja sam jeździłem i mogłem trochę szybciej się przemieszczać ze stoku na stok:1 punkt
-
1 punkt
-
Dziś rano COS - nie ma tragedii. Od Jaworzyny w górę prawdziwa zima. Dopadało odrobinę puszku, który pokrył zlodowaciały podkład. Nadspodziewanie szybko, twardo. Puszczać zaczęło (lekko) dopiero od 11. W południe na Skrzycznem od 0 do 1 C.1 punkt
-
Luzik, ze śniegiem nie będzie problemu. Jedynie po południu może być miękko na trasach. Byłem tam i okolicy, w drugiej połowie marca, kilka razy i nigdy śniegu nie brakowało.1 punkt
-
No szkoda, że my już po tym pięknym urlopie i relację wstawiam z deszczowej Anglii Ale coś czuję, że tam wrócimy to będę pamiętał Ze swojej strony polecę Chester w stolicy Andorra La Vella, przy placu Placa Rebes, w pobliżu zabytkowego kościoła Sant Esteve - najlepsze burgery jakie w życiu jadłem I frytki jakie pyszne, podane "w gazetę" Nagetsy też panierkę miały chyba lepszą niż KFC A myślałem, że dobrze zrobionego "quarter-pounder'a" nic nie przebije @marboru Zanim ja się dobiorę do filmików... Znasz ten ból.1 punkt
-
1 punkt
-
Złożony na szybkości filmik. Muzyka z You Tube, tak byle była, ale chyba nie najgorsza?1 punkt
-
Nieeee 2 Jaśków to byśmy nie ogarnęli Prawda jest taka, ze dawno tak dobrze się na nartach nie bawiłem. Cały ten czas zleciał za szybko no ale tak to bywa widocznie w tak zacnym towarzystwie jak Wy Panowie . Zyczyl bym sobie tak co weekend milo spedzac czas i mam nadzieje ze jeszcze nie raz uda sie spotkac - dzieki! A poniżej kilka zdjęć. Właściciele nart debatują gdzie by tu jechać, góra... dół... talerzyk??? ::))))) ( Jasiek - nieeeeeeeeeee :)))) Trening na skoczni normalnej - Czarownica zwana Babą Jagą Doskonala areodynamiczna pozycja w locie Artixa: Jasiek!! Mocne odbicie i bardzo dobra wysokosc! Niestety fatalnie przygotowany zeskok i nasz Mistrz zalicza upadek na szczescie poza strefa wiec sedziowe nie odjęli punktow za wyszukany styl Marcinn - klasyka, styl odleglosc Gregor! wszystko robił inaczej jeździł tylem, narty mial jakies dziwne i..... lądował na d...e - szacunek - popylasz stary kosmicznie Piotr na spokojnie, poprostu jego gwiazda rozbłysła minute wcześniej i 100 metrów wyżej Johnny - wyjscie z progu Aklim piekny styl niestety bez telemarku I Marcin który jak widac próbował zastosować styl V, z półobrotem1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Pierwszy dzień 2017 udało mi się spędzić w SON w towarzystwie AndyW. Pod kasą zameldowaliśmy się tuż przed 9 rano. Parking na Julianch w połowie pusty. Pogoda rewelacyjna, słoneczko, -1 stopień i bezwietrznie. Wykupujemy karnet czasowy czterogodzinny. Warunki oceniam na 4. Ogólnie twardo, miejscami lodowe połacie. Narciarzy niewielu, kolejek do wyciągów brak. Bardzo fajnie spędzone godziny na nartach. Pozdrawiam JaroW1 punkt
-
Międzybrodzie Żywieckie-Góra Żar Żeby dobrze zakończyć ten roczek postanowiliśmy dzisiaj jeszcze zaliczyć wyżej wymienioną stację Warunki b.dobre przez pierwsze 2 godzinki,póżniej dobre ze względu na narastającą brać narciarską Pogoda kapitalna,lekki mrozik,praktycznie bezwietrznie Pozdrowienia i udanego sylwka,coby jutro nikt nie musiał szukać siekierki do łba1 punkt
-
1 punkt
-
Dzisiaj przetestowaliśmy nową wyprzęganą kanapę na Słotwinach Arena. Właściwie to byliśmy pierwszymi wywożonymi narciarzami Generalnie nie ma się nad czym rozpisywać. Kanapa jakich wiele w Polsce i Europie, niemniej strasznie cieszy, że inwestują, Jedzie się bardzo szybko i bardzo przyjemnie! Kanapa nie jest podgrzewana. Niestety nie obyło się bez wpadki. Przy bramkach byliśmy o 7:55 i staliśmy tak z grupą narciarzy do 9:20. Panowie z obsługi nie mogli sobie poradzić z równomiernym ustawieniem krzeseł, kanapa cały czas zatrzymywała się i ruszała. I tak przez 1,5 godziny Część ludzi zrezygnowała i poszła jeździć na dolne Słotwiny do Tabaszewskiego. My wytrwaliśmy, czy było warto ? Raczej tak, darzymy ten stok wielkim sentymentem. Warun raczej średni. Widać, że wszystko przygotowywane w pośpiechu. Ogólnie twardo, ale dużo nierówności i bryłek lodu. Dodatkowo płaskie światło (to już nie wina obsługi ) - trzeba było jeździć rozważnie. Jedziemy tam znowu albo w drugi dzień świąt, albo na początku stycznia. Fajnie fajnie, że coś się dzieje na moich ulubionych Słotwinach, gorszym warunkiem i wpadką z kanapą się nie zrażam. Szacunek dla obsługi za ciężką pracę i za pracę w Wigilię! Wesołych Świąt!1 punkt
-
Czas pomału kończyć relację stacją na pograniczu Chile-Argentyna Portillo-stacja narciarska która wywarła w mojej psychice niezapomniane wspomnienia Już sam dojazd do stacji drogą ,../Chrystusa Odkupiciela potrafi wywołać palpilację serca Napęd na cztery koła zdecydowanie się nam tu przydał No ale jak już jesteśmy na miejscu to micha uśmiechnięta od ucha do ucha przez całe 5 dni pobytu Mieszkamy w charakterystycznym żółty hotelu położonym pośród andyjskich szczytów tuż nad jeziorem Lagun del Inca na wysokości 2600 Tu dane nam było spotkać kadry narodowe alpejczyków(Austria,USA) Ze względu na ograniczoną liczbę karnetów na dzień nigdy tu nie ma kolejki Z każdej strony jesteś otoczony wysokimi szczytami Andów,niesamowite miejsce Jeśli ktoś chciał by tu przyjechać i po nartach jak choćby w Solden pobyć ,zaliczyć apres-ski zapomnijcie Narty,narty,narty ewentualnie po obiadokolacji w hotelu można pomoczyć się w basenie termalnym obok hotelu Trasy w większości wymagające,najdłuższa chyba z 3,5km Piękny wysokogórski ośrodek1 punkt
-
1 punkt
-
Dzień drugi na Hochzillertal już z dużo lepszą pogodą. Niestety światło cały czas płaskie. Do 11:00 jeździmy głównie trasami 5 i 6. Pierwsze "poważne" skręty po alpejskich stokach to dla mnie raj. Banan nie schodzi z gęby. Później przebijamy się w stronę Hochfugen. Pogoda już znacznie lepsza. Dla kogoś kto jest pierwszy raz w Alpach, widoki, trasy, infrastruktura, cała otoczka jest niemałym pozytywnym szokiem W okolicach trasy nr 11 zaliczyłem delikatny freeride. Bardzo fajne przeżycie, ale trochę sił kosztuje. Mam kilka zdjęć ze szczytu Pfaffenbuhel, ale zaparował mi obiektyw / osłona kamery, dodatkowo zdjęcie zrobione pod słońce...Efekt jest przykry, a szkoda bo widok był genialny. Wybaczcie tą jakość, wcześniej byliśmy w knajpce coś zjeść i kamera zaparowała. Obiecuje poprawę :)Koło 14 zaczynamy wracać w stronę czerwonej 4. Rozważaliśmy busa z Fugen do Kaltenbach, ale woleliśmy pokonać ten dystans na nartach i kolejami. 4 czerwona bardzo przyjemna. Na koniec zostawiamy sobie Eberharter Goldpiste...och dał nam Stephan w kość. Mega odsypy, lód i miejscami przetarcia, w połączeniu z nogami jak z waty...ale było warto Na mieszkanie docieramy około 16, a okolica wygląda tak: Chłopaki przed chwilą wyjechali do Mayrhofen, ja niestety dzisiaj pauzuje. Padłem ofiarą niewidocznej kompresji (prawie jak Svindal ). Nic poważnego, delikatny ból w kostce, brak opuchlizny. Biorąc jednak pod uwagę to, że już kiedyś miałem z tą kostką problemy jak i prognozy na nadchodzące dni, postanowiłem odpocząć. A prognozy wyglądają tak: Za chwilę uderzam na termy do Fugen Wieczorem podzielę się wrażeniami chłopaków z Mayrhofen (chyba mają objeżdżać Penken). Pozdrawiam! Ps. Widzę, że u nas zima Wielkanoc po śniegu...dla mnie ok! CDN.1 punkt
-
Ciekawi mnie co jest z tą Nową Osadą. Ocena redakcji bardzo wysoka, a czytelników dosyć niska. Chyba najbardziej rozbieżne oceny.1 punkt
-
Na stronie opublikowaliśmy Ranking skionline.pl - najlepsze ośrodki narciarskie w Polsce 2016 Zachęcam do lektury oraz do dyskusji !1 punkt







