Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
24.04.2017 - 24.04.2017
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 24.04.2017 uwzględniając wszystkie działy
-
Nie mam siły na pisanie jakiegoś dłuższego elaboratu , ale tak w skrócie : W piątek byłem z Gregorem na Chopoku szukając powderu , ale po dzisiejszej wizycie w Tatrach Zachodnich , mogę tylko stwierdzić , że w Niskich Tatrach nie ma śniegu . Generalnie eksplorowaliśmy okolice Zabratu od strony doliny Latanej . Śniegu po pachy ,a nawet więcej , a ten śnieg to prawdziwy PURE DEEP POWDER . Co tu dużo gadać .Najlepszy śniegowo dzień odkąd bawię się w skitury .Poniżej zdjęcia moje i Nurka , a kolega Filip może zmontuje jakiś filmik , to również dołączę .14 punktów
-
13 punktów
-
Jeśli chodzi o warunki, to: - wczoraj rano było ok 20-30 cm puchu na wytyczonych trasach w goryczkowej i gąsienicowej - masa ludzi jeździła poza trasami, do 14:00 było całkiem fajnie. Potem zza chmur zaczęło przebijać się słońce, przez co śnieg zaczął robić się cięższy i mokrzejszy - na wytyczonych trasach bardzo dużo muld, najlepiej wziąć narty allmountain, ew freeride (nie wiem czy śnieg poza trasami jeszcze nadaje się na taką jazdę, łatwiej o lawinę) - wczoraj nartostrada do Kuźnic była idealna, aż do samego parkingu - masa osób na skitourach, pogoda wręcz idealna na takie zabawy - we wczorajszym dniu była zima na całego, oby tak dalej Pozdrawiam12 punktów
-
Ciąg dalszy bajki. Nasz czwarty turowy dzień zapowiadał się nieźle. Po drodze jeziorko. Ze szczytu powinien być piękny widok na równoległy fiord. Niewiadomą jest pogoda. Pierwsza niespodzianka jest taka. Spadł puszek! Podobnie jak wczoraj gnają nisko zawieszone chmury. Idę ostatni co i rusz wyciągając aparat. No bo jak tu nie pochylić się nad pięknem krajobrazu. Tutaj wczorajsza górka Tomek, który ma podobny problem jak mój (czyli uzależnienie pięknościowe) służy mi za czynnik ludzki. Teraz w fotorelacji nastąpi przerwa, po prostu zrobiło się mleko i to takie, że prawdę powiedziawszy pomyślałem, że to chyba koniec wycieczki. Jednak moi koledzy raczej łatwo sobie nie odpuszczają i idziemy trochę na ślepo a trochę według nawigacji. Łatwo ten moment zobaczycie na śladzie. Widać, że na podejściu na początku hal (tam gdzie rozchodzą się traki) poszliśmy za wysoko. Na szczęście widoczność powraca i korygujemy trasę zjeżdżając do dna płaskowyżu. W okolicach jeziorka znów jest magicznie. Przy okazji identyfikujemy norweski sztruks Bardzo ciekawie po tym się jeździ w ten sposób podchodzimy po kopułę góry i zaczyna się konkretne podejście. W części dolnej jest strome i z fantastycznymi widokami na wspomniany wcześniej fiord. Co jak widać zauważają nawet najtwardsze chłopy (z Romana Bratnego) Ostre podejście zdecydowanie łagodnieje i... trwa, trwa, trwa. Mija wieczność i nie mogę uwierzyć jestem na Wielkim Siusiaku!!! Tyle drogi i Wielki Siusiak??? Wszystkim niekarkonoskim czytelnikom jestem tu winny wyjaśnienie - to nieoficjalna nazwa Wielkiego Szyszaka, którego trudno tu nie skojarzyć. Nawet wysokość bezwzględna podobna. Nad szczytem, pod szczytem przewalają się kłęby pary i jest zdeczko niecodziennie. Być może czasem usłyszycie, że chodzenie na skiturach to jest fajna sprawa. Nie wierzcie w te bajki. Fajna sprawa to jest zjazd. I każdy skiturowiec za dobry zjazd jest gotów dymać pół dnia (albo i cały). Czyli nastała pora wypłaty!!! Zrobiliśmy parę zdjęć na górnym, luzackim odcinku. Niżej było zdecydowanie bardziej ciekawie. Teraz foty od MarioJ Na dole było znów bardzo zmiennie trzeba było znów się ofoczyć. I ostatnie zdjęcie z dnia. Szykujemy się do pokonania piętra lasu. Tu już była twarda walka o życie bo warunki były bardzo wymagające i każdy zaliczył jakieś gleby. Ale też nikt się tym nie przejął. Na zakończenie poproszę tradycyjnie Mariusza lub Kamila o statystyki, nazwę szczytu etc. Inne dopowiedzenia też mile widziane. Czyli pociągnijcie sanki. Pozdro Wiesiek9 punktów
-
Jeszcze taka krótka uwaga co do tzw. studni śnieżnych tworzących się wokół drzew , przede wszystkim , iglastych . Przy takiej ilości świeżego śniegu trzeba bardzo uważać zbliżając się do wszelkiej maści choinek , dużych i małych . Śnieg zasypuje gałęzie od góry , a pod spodem tworzy się pustka powietrzna , co jest bardzo zdradliwe i niebezpieczne . Nurek , na szczęście nie groźnie , przekonał się o tym osobiście .9 punktów
-
8 punktów
-
Wygramolić się z tego to czysty hardcore, kijek wbija się na maksa niema jak się oprzeć każdy ruch powoduje że zapadasz się głębiej co mi sił zabrała ta niepozorna wywrotka to szok.5 punktów
-
5 punktów
-
Nie udało dzisiaj spotkać się z ekipą Torresa, najpierw się mijaliśmy a później uziemiła nas na Kosodrevinie awaria. Ale przecież to nie koniec sezonu Sypało, sypało, wiało, wiało i nic nie widziało... Jedynie po godz 13 przejaśnienia ze słońcem które trwały z 40minut. Robią się piękne warunki na majówkę, jak nie przedłużą sezonu do 7 maja to będą z nich osły... Biela Put o 14:205 punktów
-
minimalizm minimalizmem, ale są pewne granice Marionen ja bym nie radził wchodzić w sprzęt dedykowany dla zawodników. radzę pozostawać w kategoriach touring, speed-touring, free-touring, a race i skirunning tylko dla odważnych np. są sygnały że narty zawodnicze się łatwo łamią, buty zawodnicze są zimniejsze4 punkty
-
Specjalnie dla gości z Polski: info z Fb: Ski Roháče Spálená 2 godz. · Roháče Spálená: stredisko v prevádzke v dňoch 29.04. - 03.05.2017 ( so - str ) v závislosti od snehových a klimatických podmienok.... Srdečne pozývame Czy macie również takie informacje z Chopoka?4 punkty
-
4 punkty
-
Natknąłem się na taki filmik... Nie wiem czy tu ktoś puszczał, bo nie śledzę wszystkich wątków. Jeśli tak, to można usunąć.3 punkty
-
Hehe.... uh. Czasami można się pośmiać. Kolego, takich rzeczy nie da się innym wytłumaczyć. Oni mają Białkę i Zakopane z góralskim klimatem i Teneryfę z pięknymi widokami.3 punkty
-
Nie wiem jak góralski klimat może się łączyć z muzą na full. Może jestem jakiś dziwny, ale w górach wolę ciszę.3 punkty
-
Komentarz dotyczący Chopoka zamieszczony na naszej stronie: Podzielam opinie poprzednika.. z braku szerokiej opinii postanowiłem CHOPOK sprawdzić osobiście.. Byłem w pierwszym tygodniu marca...zawsze jeżdze poza sezonem z przyczyn oczywistych (mniejsza frekwencja a w alpach po prostu taniej..) Do tej pory zjeżdzone kilka razy włoskie Alpy (Monterosa.. przepiękne miejsce) plus kilkakrotnie Białka Tatrz. Jurgów Małe Ciche oraz Krynica... Dla mnie CHOPOK to miejsce bez klimatu w cenie rodem z alp. Baza wypadowa/noclegowa jaką jest Liptowski Mikulas to chyba gorsza wersja naszego Nowego Targu komuna i przemysł z przyjemnym ryneczkiem.. zupełnie nie przypomina górskiej miejscowosci ( a jadąć na narty klimat zakwaterowania ma znaczenie). Jesli chodzi o sam ośrodek to Słowakom pomyliły sie szerokosci geograficzne. Kar nety drogie tylko dobowe -ceny alpejskie ze srednich i duzych ośrodków i do tego wszystko dodatkowo płatne. Broń Boże wypożyczać sprzet w ich punktach (Tatra Motion- 5,6 dni za komplet nart 100 euro!!! =:o) bo tam ceny wyższe niz wypożyczenie we włoskich alpach (sprzęt brać od prywatnych wypożyczalni których jest zawsze kilka dookoła dolnych wyciagów). Sposób w jaki probują wyciagnac kolejną kase napawa mnie obrzydzeniem... to zabija resztki klimatu tego miejsca i tu przykład oferta FRESH track (szusowanie po świeżym 'sztruksie') -płatne dodatkowo - za fakt ze przyjedziesz przed otwarciem osrodka (godzina do półtorej przed otwarciem) i bedzie 'Ci' dane jezdzic po gładkim stoku.. ma to miejsce dwa razy w tygodniu.. coś co w alpach jest standartem żadna łaska w cenie karnetu móc od rana jezdzić po wyratrakowanym stoku tu próbują robić i na tym interes .. oraz jazda nocna-raz w tygodniu (jedna trasa niebieska-niemal płaska- za prawie cene karnetu dobo wego w polskich ośrodkach) aż mnie wzdryga... STOKI.. trasy fajne i techniczne urozmaicone na północnej i południwej stronie jest gdzie jezdzic to IN PLUS.. kazdy znajdzie cos dla siebie .. koleji krzesełkowych (wypinanych) i kabinowych multum nic podobnego póki co w naszym regionie nie jest dostępne.. oczywiscie z rodzina nigdy bym sie tam nie wybral.. bo za niewiele wieksze pieniadze mozna pokazac piekno alp w koronie 4- tysieczników... a Tatry Niskie mnie osobiscie swoim urokiem zupełnie nie przekonały .,.wszystkie okoliczne szczyty bez turni i skał a gdy wiatr chmury przewieje to sporadyczanie pojawia sie widok na Wysokie Tatry (które kocham i latem i zimą), jednak jest to juz daleki horyzont i tu nawet wspomniana Białka tatrz. a juz na pewno Jurgów i Małe Ciche biją widokami Chopok na głowe a do tego góralski klimat i muza z głosników i jazda do 22giej.. :)) Wracajac do Chopoka około południa jazda na trasach zaczyna byc uciążliwa ze wzgledu na wszech obecne muldy.. tak tak godzina 12sta!.. ale prawdziwy horror to juz godzina 14:30 -15 i dalej... stoki wówczas są tak zajechane jak przepraszam za dosadność bułgarska przydrożna prostytutka!!.. i nie ma w tym ksztyny przesady współczuje wszystkim jeżdzącym bez kijków.. i tu znów odniose sie do alp.. stoków tak zmasakrowanych jak te na Chopoku od godz. 15 nigdy w zyciu nie widziałem!!.. na zamkniecie dnia stoki na Monterosa wyglądały jak ten na Chopoku o godz. 12stej SKANDAL ZA TAKIE PIENIĄDZE.! ale spoko dla zdesperowanych jest przecież poranny Fresh track za dodatkową opłatą LOL.. Po za tym rozkład skibusów szyty na miare tak że w ciągu dnia lub kilka godzin wczesniej przed zamknieciem wyciągów nie sposób sie spod ośrodka do miasta (Liptowski Mik... tylko do Bodic) wydostać tak jak by za kare kazali jeździć i po tych 'wydmach' które w miedzy czasie sie utworzyly .. tragedia pięknie opakowana z doskonałym marketingiem (za równo tym na stronie www ale i tym na miejscu) a rzeczywistośc już tam niestety KOMPLETNIE ROZCZAROWUJE... ZDECYDOWANIE nie polecam.. szkoda euro na to miejsce.. nie wiem co musiałby sie stać by mnie zachęcili do ponownej wizyty w tym miejscu .. niestety troche jeżdżenia duzo męczenia.. Ciao!3 punkty
-
Już Ci miałem dać like, ale jednak trochę przesadziłeś Jeszcze bym znalazł kilka takich stacji: Czarna Góra Sienna, Jaworzyna Krynicka, Kluszkowce, Kasprowy, może jeszcze Dwie Doliny ale osobiście nie znam. I to by było chyba na tyle, jeśli chodzi o konkretną jazde. Czyli 6-8 ośrodków.3 punkty
-
Chciałbym ostrzec przez zakupami w sklepie AiconSport sklep.aiconsport.com, w którym chciałem kupić prezent narciarski dla siostrzeńca. Zakupu dokonałem na początku kwietnia, zapłaciłem przelewem i do dziś cisza. Brak odpowiedzi na e-maile, telefony wyłączone. Postaram się w tym tygodniu podjechać pod adres rejestrowy firmy, ale pewnie i tak zgłoszę sprawę na policję.2 punkty
-
2 punkty
-
Masz rację bez dwóch zdań to był najlepszy dzień w Norwegii. Czy może być jeszcze lepiej? Pozdro Wiesiek2 punkty
-
Piękny narciarski dzień, a górne zjazdy w typie freeride'owym . Zapomniałeś dodać, że to 4 (lub kolejny) najlepszy narciarski dzień w Norwegii. No i ten Wielki Szyszak , Karkonosze nie od macochy!2 punkty
-
Z lawinami , to wiadomo , nie ma żartów . Przy tej ilości śniegu trzeba być wyjątkowo czujnym i nie pchać się tam gdzie potencjalnie mogą one schodzić . ABC oczywiście obowiązkowe . Teren , gdzie myśmy działali miał wystawę wschodnią , więc nie był narażony na jakieś mocne nasłonecznienie , poprzerastany był drzewami , co też trochę ograniczało ryzyko zejścia lawin ,a śnieg był w miarę stabilny . Dreszczyk emocji jednak był . To co widać na zdjęciu to taki lekki obsuw świeżego śniegu po przejeździe jednego ze skiturowców , którzy też tam działali .2 punkty
-
Jacku tym wpisem chcesz rozruszać forum ??? I bez tego ten wątek jest najbardziej "poczytny" .A za chwilę zacznie się tylko polemika i uzasadnianie "wyższości Świąt Bożego narodzenia na Wielkanocą" Miałem się na ten temat nie odzywać ale takie argumenty że widoki Białki czy Jaworzyny Krynickiej są ładniejsze niż te z Chopoka - to bez komentarza ... Jedna rzecz konkretnie bo absolutnie nie chcę się w dawać w polemikę która zresztą już miała w tym wątku miejsce (chyba też na wiosnę 2016). Sprytna "sezonka" 49 euro - 10 wyjazdów od zakupu ..... i tyle w temacie Pewnie osoby które jeździły i które spotkałem teraz na Chopoku też ten argument przekonał... Pozdr.Torres P.S- W Białce byłem, w Jurgowie też , Jaworzyna Krynicka też była kiedyś moją ulubioną miejscówką itd. P.S- ten "krzywy" marketing też mnie wqurvia ale są plusy i minusy i trzeba to sobie jakoś wyważyć .... P.S- aaa.. i proszę tego nie odbierać jako próba obrony "Chopka" bo mi do tego bardzo daleko...2 punkty
-
Największą zaletą polskich stacji jest to, że są tutaj na miejscu i umożliwiają wypoczynek weekendowy. Można też na nich stawiać pierwsze kroki czy doskonalić jazdę. Tak patrząc każda nasza stacja jest dobra. Jak ktoś ma większe oczekiwania to nawet najlepsza z nich to trzecia liga w porównaniu do alpejskich. Pozdro Wiesiek2 punkty
-
Szczyt to Kavringtinden (1200m). Dwa zjazdy więc wyszło 1600m w górę. W czasie podejścia padał śnieg i w górnej części jeździliśmy w puchu. Najlepsze zjazdy jednak jeszcze przed nami2 punkty
-
Dzisiaj odbyła się pierwsza w tym roku edycja zawodów rowerowych enduro na ścieżkach z Koziej Góry i Łysej Góry w Bielsku-Białej. Do zaliczenia były cztery wyjazdy na szczyty i cztery zjazdy (3 x Kozia, 1 x Łysa) Ja nie startowałem, ale Marcin owszem. Żył zawodami już od wielu dni. Pogoda była bardziej zimowa niż wiosenna. Rano śnieżyca, a potem na zmianę śnieg ze słońcem. Na śnieżkach totalne błoto. Wszyscy riderzy wyglądali jak wyciągnięci z bagna. Zmarznięci, przemoknięci, ale szczęśliwi. Dziewczyny startowały na tych samych trasach bez żadnej taryfy ulgowej. Piękne zawody dla prawdziwych twardzielek i twardzieli.1 punkt
-
dużo by pisać ... podałeś znacząco dwie różne narty, Baltoro należy do podstawowej turowej linii Dynafita, w sumie niezbyt lekkie, ale może być, tylko wiązania jak na te narty za ciężkie (wg mojej perspektywy w narcie turowej wiązanie powinno mieć max 400g), ale też ujdą natomiast Chamy to legenda, bez zastanowienia mogę Ci tę nartę polecić, mimo że jeszcze na niej nie jeździłem kupiłem właśnie prawie taki sam model, wersja chyba rok wcześniejsza, ja ją nabyłem z myślą o freeride i turowanie pod warunek (tak jak teraz w Tatrach) jako drugi mój zestaw, przeczytałem wiele opinii, dostałem info od znajomych, narta bez dyskusji w magazynie Skialp najwyższa ocena A+, natomiast jest już trochę ciężka jak na robienie 1500m przewyższenia, ale znam takich co dają rade z taką wagą, może ja też dam rade, aha wiązania w tych Chamach ok dobrane1 punkt
-
Do podejścia łatwiejsze wydają się być Baltoro, a do zjazdów Chamy. Wydaje się, że ważne jest na jakie tury się nastawiasz. Trudne długie podejścia, często wielodniowe. Czy raczej krótsze jedniodniówki przytrasowy. Wybrałeś narty dosyć szerokie i długie. W łatwiejszych jedniodniówkach wybór chyba niezły. Na trudniejsze i dłuższe podejścia lepsze (łatwiejsze) są trochę węższe i krótsze narty. Ale wypowiadam się jako początkujący. Poczekaj na porady ekspertów (kozaków) turowych. Ich wiedza i doświadczenie jest zdecydowanie cenniejsze od mojej.1 punkt
-
marka La Sportiva ma generalnie bardzo dobre opinie na specjalistycznych forach, nawet wyższa klasa niż Dynafit, te Spitfire wydają się bardziej normalne ... ja takich butów nie przymierzałem, więc trudno mi jednoznacznie wyrokować, trzeba by szukać testów opinii w sieci1 punkt
-
ja bym brał ( subiektywnie ) La Sportivy , ale żeby potem nie było na mnie jak coś nie ten ,teges a co do nart , Marcin ile masz wzrostu ?1 punkt
-
Nie tylko narty, ale buty i wiązania zawodnicze potrafią pękać często. Rozmawialiśmy o tym w Tatrach. Oczywiście nie myślałem o sprzęcie wyczynowym. Marcin to doświadczony narciarz ( choć jeszcze niedoświadczony skiturowiec) i zapewne szukać będzie w sprzęcie o którym piszesz . Buty o wadze kilograma to chyba jeszcze nie grupa race. Wiązania i narty sam masz z tych optymalnych, to pewnie się jeszcze wypowiesz i coś doradzisz.1 punkt
-
Film już oglądałem kilka razy, dalej mi się podoba. Można powiedzieć, że to protoplasta współczesnego skicross'u (choć historię narciarstwa trochę udaje).1 punkt
-
No, ja jestem obrońcą Szrenicy. Dla mnie jest na polskim podium. Lola, Śnieżynka, Ścianka i Hala , a i jeszcze orczyk na Łapskim.... to moje narciarskie dzieciństwo. To tu szlifowałem swoją technikę. Lola prawie 4.5 km (fakt końcówka marna, ale dobra do ćwiczenia pozycji na jajo) . Ścianka to jedna z najstromszych tras w Polsce. Śnieżynka ze swoim trawersem, też ciekawa. Szeroka Hala na której mieszczą się wszyscy narciarze. Wyciąg pod Łapskim, to niestety nie wiem czy jeszcze istnieje. Czekam tylko kiedy na ścianie będzie można zjechać bez oglądania, czy nie gonią mnie strażnicy parku.1 punkt
-
No to jak tak porównujemy stacje to Nowa Osada jest the best !! Oni mają jedną kanapę i ponad 3 km tras w tym jedną czerwoną haha i pewnie robią lepszą kasę od BSA wystarczy byle łąka, żeby zrobić niezły biznes i ludzie byli zadowoleni.....1 punkt
-
Jasiek, takie rankingi nie są robione raczej dla "koneserów narciarstwa" tylko dla osób, które albo są zielone i nie mają pojęcia o narciarstwie (i z takiego rankingu chcą się czegoś dowiedzieć), albo jeżdżą tylko rekreacyjnie (czy jak wolicie - WOŻĄ się na nartach) i nie potrzebują jechać na Skrzyczne czy Pilsko, żeby się wyjeździć. Takich narciarzy jest chyba najwięcej. JC pisze, że niektórzy dają Białce 1 za koleje i wyciągi - nic dziwnego, że wyniki nie odzwierciedlają naszych upodobań Moim zdaniem podział na stacje, jaki przyjęło skionline.pl jest dobry (ewentualnie można by oddzielić stacje, które mają poniżej 1-2 km długości tras) - musi opierać się na oficjalnych danych a nie na podstawie tego, ile tras jest czynnych w sezonie, bo to chyba by nie miało sensu. Jeżeli komuś ZALEŻY, żeby dowiedzieć się czegoś o danym ośrodku, to spokojnie znajdzie info, że np. w tej stacji jest czynna zazwyczaj jedna trasa na 6.1 punkt
-
daj jeszcze linki dla pewności o które roczniki chodzi weź ten który jest bardziej cywilny, czyli ma grubszy botek, mniej dziur w skorupie, większą sztywność zjazdową Chyba oba modele są z lekka raceowe ...1 punkt
-
Tak z ciekawości , czemu nie Kluszkowce? Przeca są dwie trasy czerwone, jedna niebieska, dwa krzesła. Jak wszystko chodzi, to jest gdzie się rozpędzić. Szrenica byłaby fajna, ale tam ostatnio tak słabo są otwarte górne partie, że właściwie to ośrodek składa się z Puchatka. Chyba że Marionnen jeszcze ją obroni Ja już wole Łabski Kocioł1 punkt
-
Aż boję się zdjęć z kolejnych dni. Z tej wyprawy powinniście opublikować koniecznie jakiś album fotograficzny! Nie będę wskazywał kto powinien się tym zająć.1 punkt
-
Większość skiturowców ( tych ze stażem) idzie w stronę minimalizmu wagowego. To dobry kierunek.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Też nie jestem wielkim fanem Chopoka tyle ze bylem tam tylko 2 razy w kwietniu, otwartych było tylko kilka tras ktrore raczej mnie nie urzekły, ale za 20euro cudów nie wymagam. Chopok oplaca sie jesli mamy sezonowke , za 200euro taka gorka to naprawdę fajna cena . Niestety mgła,wiatr,tłumy i ceny niestety psuja robotę. Pogoda jest tam zwykle chyba gorsza niz w innych miejscówkach ale mogę się mylić.1 punkt
-
1 punkt







