Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      31

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      4 153


  3. andy-w

    andy-w

    Użytkownik forum


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      1 563


  4. Góral spod Skrzycznego

    Góral spod Skrzycznego

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      2 042


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 31.12.2017 w Odpowiedzi

  1. Mając w głowie wczorajsze relacje głównie z drogi dojazdowej do Szczyrku udałem się do BSA odpowiednio wcześniej. Przed 8 godz. droga była niemal pusta. Pod bramkami do kolejki byłem już w pełnej gotowości 8:06 i nie byłem pierwszy . Wjazd w górę punktualnie 8:30 . Trasy dobrze przygotowane, miękkie z powodu dodatniej temperatury. Kilka zjazdów wszystkimi trzema wariantami w tym pierwszy raz po nowej Czarnulce po pustych trasach. Kilka dni przerwy i gdzieś mi prysnęła pewność w poruszaniu się, ale z każdym zjazdem było tylko lepiej. Przez pierwszą godzinę ludzi malutko. Miękka Czarna dość szybko została pozbawiona sztruksu, wielu z obecnych próbowało tu swoich sił. Z biegiem czasu upatrzyłem sobie głównie jazdę na krótkim sportowym stoku i górnej polanie niebieskiej trasy. Tutaj do końca czyli do 11 warunki dobre i bardzo dobre. Od 10 padał lekki deszcz co raczej nie przeszkadzało. W drodze powrotnej zaświeciło słońce pojawiła się tęcza w Bystrej. Korka do Szczyrku nie było. Część narciarzy pewnie już wyjechała po Świętach do domów w głębi Polski lub zachmurzone niebo im nie odpowiadało. 11 udany dzień na nartach w tym sezonie zaliczony
    11 punktów
  2. Nie mogąc już znieść dzwięku Messengera od @leitner z pytaniem kiedy będziesz, 0 13,00 kończę obiad i o 13,33 siedzę w gondoli. Dziś droga bez korków jedynie przed skrętem do BSA jedna zmiana świateł: Czekając na Marcina uwagę moją zwracają połamane kije przy górnej stacji kanapy: Cóż wszyscy chcą teraz tu pośmigać, trzeba się do tego przyzwyczaić. Jest i @leitner Śmigamy, mimo padającego deszczu warunki utrzymują się niezłe powiedziałbym wręcz dobre, ja takie lubię. Później temperatura opada może do 4 stopni i jest jeszcze lepiej. W końcu daję się namówić na kiełbaskę, mi nie trzeba dwa razy mówić: Punkt 16,00 wyjeżdżamy ostatni raz na halę i gawędząc zsuwamy się do Czyrnej. Warunki dla mnie w porządku ale mocno już przetarte, może Son-eczny długo się nie ostać. Pewnie do 6 stycznia tak. Pozdrowienia.
    8 punktów
  3. Jako, że dzisiaj radosny dzień to mnie naszła "głupawka" Na fejsie trafiłem coś takiego: Rysunek: Cartoon von G.Sojer W tematykę wstrzelony idealnie no i na czasie Pozdrawiam PS: Wszystkim forumowiczom i przyjaciołom życzę fantastycznego i zdrowego roku 2018.
    8 punktów
  4. Nie będę pisał o kolejkach,korkach,stanie tras ich naśnieżaniu,o ilości wody w zbiorniku itd. Wczoraj 8.10 parkuję na Julianach-szybka akcja,ubieram buty ,kask a tu czuje że jeszcze szybciej muszę zakładać narty iw dół do soliska do wc. Zjeżdżam. Sytuacja robi się coraz bardziej napięta,ale docieram chwytam klamkę od ubikacji iiiiiiiiiiiiiiiiiiii co mogę ją sobie potrzymać,zonk zamknięte. No ale nic . Patrze za szybą panie z info centrum,więc jak struś pędziwiatr chwytam za klamkę od info centrum z nadzieję o pomoc a tu co? To samo co w WC zamknięte-słyszę ze środka ,że pracujemy od 8.30. Sytuacja staje się coraz bardziej nerwowa,oczywiście z mojego punktu widzenia. Ale uwaga jest nadzieja panie otwierają o 8.25. Wpycham się między ludzi prosząc o otwarcie toalet ,a tu słyszę cyt:"my się ubikacjami nie zajmujemy". Trochę się gotuję,nie odpuszczam sytuacja robi si-ę naprawdę podbramkowa(w moim przypadku). Pani Iwona z info centrum na moje nalegania robi się coraz bardziej opryskliwa ,próbując spychologii odesłania mnie do kas. Nie odpuszczam już zaczynam nie prosić lecz się domagać otwarcia toalet i słyszę ten sam argument -pracują wszyscy od 8.30. 8.33 Widząc że walę głową w mur ,"idę",wręcz przemieszczam się z prędkością światła do kas prosząc ,wręcz błagając tam kasjera ,a on patrzy na mnie jak bym oczekiwał od niego wezwania helikoptera ,w moich oczach facet widzi rozpacz próbuje dzwonić tu i tam bez efektu. 8.38 Ratunek nadszedł. Pan Rysio,Krzysio przyszedł. Po opanowaniu sytuacji, udaję się do mojej "miłej"pani z info centrum prosząc o rozmowę z kierownikiem-słyszę że nie ma,to szefem zmiany ,też nie ma. Jak się okazało szefem zmiany była przemiła pani Iwona sama mnie raczyła poinformować dopiero gdy poprosiłem o jej,plakietkę z imieniem miała zasłoniętą kołnierzem. A teraz wyobraźcie sobie że jesteście z dziećmi.
    8 punktów
  5. Pozdrowienia z BSA. Jeszcze prawie pół godziny stania w kolejce
    7 punktów
  6. Na szybko warun z dzisiaj. Pełna relacja jutro. Na wszystkich trasach - 1, 3, 3a, 4, 4a, 7, 10 warunki świetne jak na dzisiejszą pogodę. Miękko, ale bez większych muld. Sporo przetarć i gdzieniegdzie kamienie (niemal na każdej trasie). Mimo deszczu jazda super - zupełnie bez kolejek. Góralu spod Skrzycznego (nie mogę Ciebie oznaczyć) - dzięki za wspólną jazdę! Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
    6 punktów
  7. Odpuszczam sobie SMR po poczytaniu postów z tego wątku do połowy lutego. TMR popadł w gigantomanię i buduje infrastrukturę na miarę gór , klimatu ,stosunków wodnych wielkości przynajmniej Tatr. Po cholerę te projektowane kolejki z Czyrnej na Halę s. i Hali s. na Małe Skrzyczne. (między Halą s. a Małym S.prawie zawsze wieje) . Jak już to postawić krzesło na Pośrednim (miało być w planach). W tej chwili to są problemy z naśnieżaniem, tłumy wkurzonych narciarzy, problemy z karnetami i bardzo słabe (w porównaniu z poprzednimi sezonami) warunki na trasach.Do tego do Szczyrku przy tak duże frekwencji nie da się w miarę szybko dojechać, nawet busem bo pociąg tam nie dojeżdża. Jak już postawili gondolę i kolejki, zainwestowali ,,trochę grosza'' to trzeba dać im (Słowakom) 2 lata czasu. Tylko żeby trochę zeszli z gigantomanii a usprawnili funkcjonowanie tego co już jest ,Pierwsza sprawa to lepsze naśnieżanie i poprawa warunków na trasach. Pogoda w styczniu 2018 szykuje się fatalna dla narciarzy bo około 3 stopnie powyżej średniej wieloletniej dla regionu Beskidu śląskiego i Żywieckiego. Będzie to trudny sprawdzian dla TMR i SMR. Życzę im powodzenia. ŻYCZĘ WSZYSTKIM SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!
    6 punktów
  8. Dziś wiaterek i deszczyk wywiał ze stoków większość "narciarzy". Jazda na bieżąco, wręcz pusto przy kanapach i gondoli. Niestety co natura wczoraj dała, dziś deszczem i halnym zabrała. godzina 11:00 gondolka - pusto połączenie 1 z 3 mocno rozjechane sama jedynka trzyma się jeszcze całkiem dobrze
    5 punktów
  9. https://www.youtube.com/watch?v=DL6PYvvsc_k a tak to mniej więcej wyglądało wczoraj niestety z głównej "piątki" nic nie nagrałem.
    5 punktów
  10. Miałem jechać na wieczorny SON, ale przez wiatr zamknęli gondolę i musiałem zrezygnować. Po 19 pojechaliśmy na BSA. Co prawda zjechaliśmy tylko raz, ale nie żałuję. Cały czas nie mogę w to uwierzyć, ale warunki były po prostu bajeczne/petarda/super/najlepsze jakich doświadczyłem od kilku lat. Serio nie przesadzam. Po 20:00 czyli po prawie 3h wieczornej jazdy (a ludzi było sporo - kolejka na dole ponad 10 min) trasa była bardzo twarda, ale bez żadnego lodu czy kamieni. Po prostu idealnie. W dodatku nie wiało, bo BSA jest po zawietrznej stronie. Twardo, równo i przyjemnie. Jutro wybieram się tam na Sylwestra. Pogoda ma być gorsza, ale śniegu jest naprawdę sporo, więc nie powinno być żadnych przetarć. Relację z dzisiejszego dnia wstawię jutro. Przepraszam tych, z którymi się nie spotkałem, ale jazdy dzisiaj miałem naprawdę mało. Ponad pół dnia to różne spotkania. Cieszę się, że wcześniej spotkałem Gregora i Moruńka (dzięki za wspólną jazdę!). Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
    5 punktów
  11. Dziś warun super. Góra twardo i równo. Ludzi nie za wiele. Dół miękki. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    4 punkty
  12. Między -34 a -44C.Nikt by u Nas z domu nie wyszedł. Takie temperatury jakie mają być w N.Y. by wystarczyły https://www.wetteronline.de/wetter/new-york Pomyśleć,że N.Y. ma średnią temperaturę stycznia za lata 1981-2010 około 0 do +1 a okolice Wisły i Szczyrku -3 do -5 stopni C. Liczę na 2 tygodnie mrozu w lutym i chłodną dużą część marca 2018r.
    3 punkty
  13. Osatnie 4 dni to istny, pogodowy kalejdoskop. Czwartek - wczesna wiosna, 7-10 stopni, słońce, wszędzie zielono Piątek - początek zimy, temperatura lekki minus, bądź okolice 0, opad +30cm śniegu. Chmury, duża wilgotność. Sobota - mróz od -10, do -15 w nocy. W dzień pełna lampa, pod wieczór zaczyna wiać. Niedziela - marcowe roztopy. Pochmurnie, +5 stopni, mżawka, to co spadło, pod wpływem ciepłego wiatru siadło i spływa... Wrzucam też zaległe foto z soboty z Krzyżówek
    3 punkty
  14. W starym Szczyrku sytuacja nie do pomyślenia, tam zawsze można było walnąć na narciarza
    3 punkty
  15. Szczęśliwego nowego roku! Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
    2 punkty
  16. Chodzi mi o to, że prawie wszystkie przetarcia dało się ominąć. Z kamieniami różnie to bywało. Praktycznie mieli okazję. 4 niecałych dni do naśnieżania w ciągu miesiąca - jak na tak krótki czas to było nieźle. Warunki świetne jak na taką pogodę. Porównując do normalnej pogody warunki były dostateczne. O wiele lepiej wyglądał FIS na Skrzycznem. Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
    2 punkty
  17. Ja mam za free, jest super. Poza tym sprawdza się teraz stare forumowe powiedzenie: byle było 5cm śniegu, a jest sporo więcej Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka
    2 punkty
  18. Także dzisiaj z rana odwiedziłem BSA. Poranna jazda według mnie super. Mimo mijających godzin trasa nadal trzymała poziom:).
    2 punkty
  19. To niestety stały numer, gdy niestety obsługa jest przytłoczona zaistniałą sytuacją i nie ma wystarczającego "supportu". Ci ludzie zostali rzuceni na głęboką wodę, bo jak widać wiele rzeczy jeszcze nie jest do końca dotartych - w tym niestety obsługa karnetów/biletów. Nagle stanęli przez tłumem niezadowolonych ludzi, którzy na nich przelali całą swoją frustracje i złość. Żałować można tych z obu stron lady. Niestety na lotniskach - nie tylko polskich - często mi się zdarzały sytuację odwołanych lotów lub takich czy innych problemów i zjawisko jest podobne - sfrustrowani pasażerowie, którzy wyrzucają całą swoją złość na tych ludzi, którzy w gruncie rzeczy nie są niczemu winni. Moje doświadczenie jest takie, że więcej można w takich sytuacjach wskórać uprzejmością i uśmiechem, czy nawet żartem. Zwykle lądowałem wtedy albo na lepszym połączeniu alternatywnym, albo w lepszym hotelu niż ci co mieli bardziej awanturnicze nastawienie do sprawy. To taka dygresja na boku. Co do Gopass - jak jadę na Chopok, muszę poczłapać, zamiast prosto na wyciąg, do Infocentrum, bo karnet kupiony przez internet nie wgrywa się na kartę. Pocztą powinieneś był dostać w PDFie tak zwaną kartę zastępczą - na niej jest kod umożliwiający załadowanie karnetu na kartę Gopass. W Jasnej pytałem, co mam robić żeby uniknąć kroczenia do Infocentrum za każdym razem, zamiast pójść prosto na wyciąg - nie usłyszałem żadnej przekonującej mnie odpowiedzi. Sądzę, że w przypadku gdybym pojechał do SON miałbym dokładnie tak jak ty. Inna sprawa, że być może problemem rzeczywiście jest księgowanie transakcji, bo ja zwykle kupowałem karnety na Chopok dzień wcześniej, często wieczorem i być może tutaj jest jakaś odpowiedź na "nasz" problem.
    2 punkty
  20. 2 wypady na Słowację i ZERO! minut spędzonych w kolejkach więc przypuszczam że musiałbym spędzić 5 dni w Szczyrku żeby zrobić tyle samo km. Przy tym w obu wypadkach piękna zima, dużo naturalnego śniegu i ujemne temperatury. Jak na taki grudzień jestem zadowolony. Obie relacje możesz sobie odnaleźć na forum bo do tego ono służy - dzielenia się z ludźmi którzy tutaj zaglądają prawdziwymi informacjami a nie siania propagandy przez lokalnych fanatyków którzy pewnie jeszcze prowadzą w Szczyrku biznesy. Kto czytał ten temat uważnie ten od wielu użytkowników mógł się dowiedzieć jak problematyczna będzie komunikacja samochodowa w Szczyrku już rok temu. Ze swojej strony bardzo dziękuję wszystkim którzy o tym pisali!!!! Sprawdziło się w pełni a ja dzięki temu nawet nie rozważałem wypadu do Szczyrku w grudniu. A kto czytał np. ten post: Mógł już w listopadzie się dowiedzieć że warunki na trasach w tym roku będą bardzo uzależnione od tego jaka będzie zima. Kamienie i ziemia na trasach nie powinny więc nikogo dziwić. Normalnie takie informacje to powinna być odpowiedzialność SMR!, ale ten widać woli zrazić do siebie ludzi którzy teraz lamentują na fb...
    2 punkty
  21. Mi też wpadło do głowy odwiedzić wczoraj SMR, wiem dużo osób pisało że to nie ma sensu ludzi kupa itp (mieli racje już o 9 kolejka do kanapy na 20 minut stania), ale nie o tym dzisiaj. Kupiłem karnet na stronie gopass.pl, zachęcany informacjami że taniej i że bez kolejek. Posiadałem już samą kartę gopass, więc nie obawiałem się kłopotów tych wszystkich co zamawiali ją przez internet i jeszcze nie dostali i musieli odstać swoje w info-centrum. Zaparkowałem samochód na Julianach zjechałem do żółtej kanapy, 20 minut stania i się dowiedziałem że mój karnet jest niekatulany, klnąc pod drodze i przedzierając się przez tłum udałem się do infocentrum (kolejka 20 min). Swoją drogą w info-centrum jest 3 pracowników a interesantów obsługuje tylko jeden. Pani sprawdziła wszystko i powiedziała że na moim karnecie nic nie ma, a ja że kupiłem wczoraj i że jak to, sprawdziła jeszcze raz i powiedziała że to winna payU i że to wszystko ich wina bo kasują transakcje itp. I z uśmiechem na twarzy uznając że to nie jej problem kazała mi iść. Trochę skołowany sprawdziłem pocztę status transakcji payU był ok, (środki przekazane do sklepu) więc ochoczo wróciłem do centrum gdzie się dowiedziałem że Pani to nie interesuję i ewentualnie mogę jej pokazać potwierdzenie przelewu. Musiałem się zalogować do banku dać pani mój telefon a ona zaczęła przeglądać transakcje na mojej karcie (zdaje się że to chyba nielegalne). Reasumując bo długich kłótniach i oczekiwaniach w kolejce Pani z infocentrum z łaską nabiła mój skipas, była już 11.30. No moje pytania że straciłem kilka godzin jazdy i że oszukują ludzi sprzedając nie działający produkt wszystkie ochoczo odpowiedziały że one pracują w SMR a nie gopass i nie mogę mieć do nich pretensji No moje pytanie skąd link do gopass na ich stronie i zachęty na cennikach przy kasach i itp itd wydały się zdziwione. Obsługa w infocentrum tragiczna, szczególnie Pani Katarzyna bardzo nie miła, na prośby o kontakt z przełożonym odsyłają na narciarską do dyrekcji. Po wszystkim wjechałem tylko na Juliany spakowałem się i pojechałem do domu, odechciało mi się jeździć. Będę pisał reklamację ciekawe czy ją uznają. Tyle moich żali w każdym bądź razie uważajcie jak kupujecie gopass przez PayU, bo nie działa to zbyt sprawnie. Pozdrawiam Luce
    2 punkty
  22. Pomarańczowe... Ale na zdjęciach różnie wychodzi...
    2 punkty
  23. Dzisiaj rano obawiałem się powtórki opisywanego na forum wczorajszego Armagedonu, ale na szczęście nie było aż tak źle. Ok. 8:15 udało się załapać na szybko zapełniający się drugi parking przy gondoli. Na początek wykonaliśmy zjazdy rozpoznawcze po wszystkich trasach. 10-tka w kiepskim stanie, w górnym odcinku duzo przetarć i luźnych kamyków. 3 i 4 z niewielkimi przetarciami, które można ominąć, ale na nich największy ruch. No i ten słynny już fatalny kawałek na dole trójki. Dlatego postawiliśmy na 1-kę. Nie lubię zjeżdżać w tłoku, a tylko na tej trasie nie było tłumów. Kolejka do kolejki i wjazd gondolą również jakby trochę szybsze niż na Solisku. Brawa dla Panów z obsługi gondoli na dole. Dzięki nim zajmowanie miejsc przebiega bardzo sprawnie. Znudzeni staniem w kolejkach, ok. g.13, po ośmiu zjazdach bez korków wyjechaliśmy ze Szczyrku. O tej porze w drugą stronę już od Buczkowic stał korek samochodów...
    2 punkty
  24. Zawsze mnie to zastanawia , co skłania ludzi do wyboru Soelden w pełni sezonu , jak dookoła jest masa ciekawszych ośrodków....
    2 punkty
  25. Dziś pogoda bajka, fantastyczne widoki, jedynie troszkę silnego wiatru. Dzięki @leitner za wspólne nartowanie i miłe towarzystwo na stoku. Jedynka oficjalnie otwarta, przygotowują też trasę na Małe Skrzyczne i orczyk do uruchomienia (są szanse, że nawet dzisiaj to nastąpi). Ludzi jakby mniej niż wczoraj, a na czerwonej jedynce bardzo mało. Ten kogo dziś nie było niech żałuje. Trochę zdjęć mojego autorstwa:
    2 punkty
  26. Dzisiaj tzn Sylwester, caly dzien deszcz. 6 stopni na plusie. Warunki dramatyczne, jest cieplo rowniez w nocy. Zero ratrakow I niczego, jutro to bedzie dalej plynac. Trzeba poczekac na oziebienie. Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
  27. Dzisiejszy FIS z dobrymi warunkami. Mało przetarć a kamieni ie które się pojawiły, sprzątała obsługa. Trochę miękko ale jazda bardzo fajna. Ludzi mało. Kolejki prawie nie było. Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
  28. i jeszcze PS... w tym sezonie syn wsiadł na moje stare "kultowe SL9-ki" i dobrze się mu na nich jeździ. Serce rośnie dol.mp4
    1 punkt
  29. Wygląda na to ze w przyszłym roku inwestycje będą tak wyglądać info z fb Szczyrkowski Ośrodek Narciarski Tak są planowane dalsze inwestycje - kolej 6-cio osobowa na Małe Skrzyczne z Hali Skrzyczenśkiej, kolej 6-cio osoba z Czyrnej oraz duża restauracja na Hali Skrzyczeńskiej.
    1 punkt
  30. " Odcinek do Szczyrku jechaliśmy dłużej, niż z Opola tutaj" " Bo warunki narciarskie - wręcz idealne" https://katowice.tvp.pl/35416537/czas-przygotowan-do-sylwestrowej-nocy
    1 punkt
  31. Hej ! Tym razem nie będę wrzucał zdjęć z dzisiejszej jazdy z @keisyzrk bo wszystko co mogło być sfotografowane zostało już sfotografowane a moje zdęcia i tak są gorsze od kolegów ,którzy byli na miejscu i (o zgrozo ) ....pomimo mojego zaproszenia z wczoraj nie chcieli się spotkać. Wstydźcie się , a feeee ! A teraz na poważniej Z natury unikam polemiki na forum w postaci : dlaczego nie przygotowali dostatecznie tras? dlaczego nie chodzi "to" czy "tamto" ? dlaczego nie naśnieżąją "tej" trasy? Do Szczyrku nie da się dojechać ! Jednak jak czytam posty z ostatnich dni to ode mnie tylko kilka słów: - staram się wyjeżdżać możliwie wcześnie (a uwierzcie mi, że nienawidzę porannego wstawania jak nikt !! ) i dzisiaj zrobiłem to samo, żeby nie mieć problemów z korkami etc. - wiem z rozmów parkingowych pod gondolą , że zjeżdżają się tu ludzie z całej Polski i są przed 8.00 na parkingu i dają radę - moje zdjęcie z dzisiejszego ranka było z natury sarkastyczne bo ja w tej kolejce nie stałem - do Szczyrku wjechałem przed 8.00 i wyjechałem około 15 bez większych korków Da się ? Bez obrazy... Reasumując: dla spragnionego nic trudnego Pozdrowionka Bolec
    1 punkt
  32. Cześć Od wielu lat głoszę ideę, że umasowienie zabija powoli wszelkie fajne kiedyś formy aktywności. Takim koronnym przykładem jest narciarstwo, turystyka też jak widać, żeby popłynąć ciekawą i niezatłoczona wyjącą tłuszczą rzeką tez trzeba się postarać. Wszelka aktywność tego typu powinna być bardzo energochłonna, droga i dla ludzi nie chcących ponieść odpowiednich kosztów (nie chodzi o koszty w sensie finansowym) oraz niezdolnych do wysiłku niedostępna. Wszelkie nieuzasadnione przypadki wezwania jakichkolwiek służb ratowniczych powinny być piętnowane a wzywający z automatu obciążani kosztami oraz dotkliwą karą, która w całości powinna być przekazywana na polepszenie funkcjonowania tych służb. Pozdrowienia
    1 punkt
  33. Widzę że bryndza straszna w Beskidach. Powspinajmy więc jak było tydzień temu w Karkonoszach czeskich. Chodziły wówczas trzy krzesła i głównie niebieskie trasy. Warunki śniegowe były cudowne. Przed weekendem spadło jakieś 20-30m, w nocy na niedzielę kolejne 20cm. Medvedin: W tle widać czubek Śnieżki Svaty Petr : Pod wyciągiem szóstką jeździły niemal tłumy. Po czerwonej zamkniętej trasie można było uprawiać freeride. Warunki były super. Miasteczko: I widoki na Karkonosze. Po lewej Wielki Szyszak na głównej grani Karkonoszy. Przełęcz Karkonoska i Mały Szyszak, ale ładniejszy od dużego. Obecnie na Medvedin i Svaty Petr chodzą wszystkie długie trasy oraz wszystkie krzesła.
    1 punkt
  34. W zeszłym tygodniu jak tam byłem, to było po pas śniegu. Wyciągi można było by odpalać po pstryknięciu palcem. Zjechałem na nartach prawie na sam dół nartostradą (może ostatnie 300 m tylko niosłem narty).
    1 punkt
  35. Dzięki Johnny i Iza za super spotkanie i emocje sportowe Gratulacje Johnny raz jeszcze za udział w wyścigu,stalowe nerwy,determinację i podium. Do zobaczenia wkrótce w Karkonoszach. Bo w tych górach jest moc
    1 punkt
  36. Miałem kończyć sezon (ten przywyciągowy) na Kasprowym Wierchu, ale ze względu na zakup Sprytnego Karnetu, bardziej opłacało mi się pojechać kawałek dalej do Tatrzańskiej Łomnicy. Przy okazji okazało się, że słowacka stacja działała dłużej, co tym bardziej mi pasowało... Pobudka znów o świcie, gdzieś tam po 4 rano. Powolne gramolenie i przy okazji spojrzenie na kamerki - jest pięknie! Cała trasa powyżej chmur w pełnym słońcu! Wygląda obiecująco, ale padający deszcz koło domu trochę niepokoi. Jednak decyzja o wyjeździe już podjęta! Pozostaje tylko zdecydować jakie narty zabrać. Miałem wziąć "łopaty",ale nocny przymrozek mnie zmylił i wziąłem bardziej uniwersalne K2 Rictor. Obieram trasę przez Jabłonkę, bo mam nadzieję uniknąć korków. Decyzja trafna! Droga w stronę Korbielowa pusta, bo ludzie jadą tłumnie do pracy w przeciwnym kierunku: do Bielska-Białej. Na Słowacji święto, więc w ogóle nie ma samochodów. Dopiero koło Nowego Targu większy ruch, ale już za Białką Tatrzańską znów pusto. Niestety nawet na Podhalu intensywne opady deszczu, do tego chmury wydawały się być wysoko. Jednak po przekroczeniu granicy, tak może 10 km. dalej, mogę już założyć przyciemniane okulary... Ale widok w samej Tatrzańskiej Łomnicy nie nastraja optymizmem. "Dziod" wisi nad górą i raczej wiele słońca nie zobaczę. Ale teraz to już nie ma co płakać nad rozlanym, będzie dobrze! Nie wspominałem, że dzień wcześniej wykupiłem wyjazd na Łomnicki Szczyt, bo prognozy na popołudnie były obiecujące... Na parkingu już ok 20, może 30 samochodów. Gramoli się paru narciarzy. To znak, że będzie można pojeździć! Miałem obawy, bo w mailu napisali, że będzie komunikat o... ósmej rano! Gdybym tyle czekał w domu, to by mi pół dnia uciekło. Ale jestem, jest sporo narciarzy, więc będą szusy. Pozostało udać się po "Mistenke", czy coś takiego (potrzebne do wjazdu na Łomnicki Szczyt) i już mogę się gramolić do góry. Jedna gondolka, druga gondolka - przy okazji robię różne ujęcia filmowe - i jestem przy Skalnym Plesie. Niestety tutaj mgła, choć przez chwile wydawało się, że wyjadę powyżej chmur. Nic z tego! Do tego już widzę, że trza było brać "Armaty".Miękko wszędzie, bardzo miękko! No cóż, ostatecznie Rictory też dobrze jadą w takich warunkach. Ruszam pod krzesełko i do góry. Tutaj jest ponad 400 m przewyższenia, to może jeszcze wyjadę ponad chmury. Marzenia ściętej głowy! Owszem, rozjaśniało się, coś jakby smaliło, ale nawet na górze ciągle gęsta mgła. Widoczność jakieś dwie muldy do przodu. Tak , trasa nie była ratrakowana i to dawno. Ale to już widziałem na kamerkach. Ruszam tempem emeryta i dość asekuracyjnie. Już przy starcie baner z ostrzeżeniem o wystającej skale. Trzeba być czujnym, bo faktycznie najechanie nartą na coś takiego mogłoby się źle skończyć. Przynajmniej dla sprzętu. Dale już lepiej, ale moje tempo marne. Nawet jakaś starsza babcia była szybsza... Jakoś nie mogę się przestawić na te Rictory. Tak przez pierwsze 3 zjazdy. Później jakby coś pękło i teraz to ja zaczynam gonić, że tak powiem. Przy okazji wyjeżdżam mocniej po za trasę, bo śnieg taki sam, ale równiej i fajniej. Słowacy w większości dziś na narach "pod butem 100+". Jakoś mnie to nie dziwi, ale na Rictory nie narzekam. Tylko ta mgła... Do tego jest mi bardzo ciepło, choć jest w okolicach zera stopni, muszę się porozbierać. Ale tak po godzinie nagle widoczność się poprawia. Chmury odsłaniają nieco trasy i jazda staje się przyjemniejsza. Teraz to pojeździłem i zasłużyłem na nagrodę. Czas zrobić tradycyjną przerwę na browara. Chwile później czekam już na wyjazd na Łomnicki Szczyt. Skoro tu się przejaśniło, to może i tam u góry? Czekam niecierpliwie na wyjazd, choć coś mi się tu nie zgadza. Ach tak, trwa remont dolnego peronu. Najpierw pan z obsługi uważnie sprawdza "Mistenki", a następnie wprowadza nas do wagoniku "wyjściem". Ale to drobny szczegół. No tor ruszamy! Wagonik wjeżdża w chmurę i niecierpliwie czekam na zobaczenie promieni słonecznych. Czekam, czekam i się nie doczekam. Niestety, to moje trzecie podejście i znowu się nie udało. Na górze mgła bez perspektywy na jakieś przejaśnienie. Pozostaje sobie pospacerować, bo przecież nie będę siedział w barze. Coś tam widać, to może jakieś ujęcia wyjdą. Dodam, że przy pierwszej próbie zerwał się wiatr i przestali wywozić ludzi. Przy drugiej była mgła, ale chwilami szczyty się odsłaniały. Tym razem "Dziod" na nic nie pozwolił. Prognozy się nie sprawdziły. Kiedy tak stoję na tarasie i sobie rozmyślam jak daleko bym "poleciał", z mgły wyłaniają się mocno oszpejowani wspinacze. Przeszli przez barierki, sprzęt rzucili przy wejściu i udali się do baru... Ja robię jeszcze sporo zdjęć i ujęć filmowych. Spaceruję tam i z powrotem, szukając jakiś szczegółów. Co ciekawe, wielu wyjeżdżających ogranicz się do wyjścia przed sam bar. Chyba nie wiedzą, że balkon dookoła domu prowadzi na krótką ścieżkę z atrakcjami. Oczywiście we mgle wiele nie zobaczą, ale jednak jest to jakaś atrakcja. Choćby stanąć na słynnym tarasie. Po za tym, zawsze może się zdarzyć, że na chwilę chmury się rozejdą... Niestety góra chyba mnie nie lubi i tym razem ani na chwilę widoków nie było. Moja tura została wezwana do wagoniku i czas wracać. Chociaż podczas zjazdu były widoki. Postanowiłem jeszcze przespacerować się nad jeziorko. Nigdy tam nie byłem, a to tylko kilka kroków. Warto było. Później jeszcze mały posiłek i trzeba było powrócić do harówki, choć czasu wiele nie pozostało. Za to pogoda na sam koniec zrobiła się piękna. Przynajmniej tu przy trasie. Szczyt był nadal zasłonięty, choć teraz już na pewno coś bym zobaczył. Czyli prognozy się sprawdziły, ale z małym poślizgiem. Może następnym razem... do czterech razy sztuka? Dwa zjazdy no i przyszła 15.30. Czas się zwijać, bo mi jeszcze gondole wyłączą, a nie wyobrażam zejść stamtąd z buta narciarskiego... Biela Put mogłem przejść, ale tu to chyba by pół dnia zajęło. Przy okazji zwróciłem uwagę, że obsługa zbiera zabawki przy trasie. Tak, to był ostatni dzień działania stacji. Pora wracać. W sumie zadowolony jadę na dół. Ostatni dzień przywyciągowy w bliższej/dalszej okolicy został zakończony. Zdecydowanie na plus, choć pogoda popsuła nieco zabawę. Sezon zakończyłem, choć kto wie czy mnie "ktoś" na skitoury nie wyciągnie... Przywyciągowo sezon rozpoczęty 11 listopada, a zakończony 8 maja - nieźle! Podobno sezon u nas trwa krótko... Pozdrawiam, Johnny
    1 punkt
  37. Ten mógłby wyglądać tak samo... Pierwszy dobry opad był początkiem października, a dalej to bez problemu do końca czerwca... Pozdrawiam.
    1 punkt
  38. Nie inaczej, choć to ten przywyuciągowy... Trzeba będzie się postarać o ten tourowy, ale pewnie wtedy spędzę na nartach 3/4 roku...
    1 punkt
  39. My jeżdziliśmy z córą,potem jeszcze z 2 osoby doszły Wyciąg chodził cały czas,jak przyjechaliśmy ok 9.30. to jedna osoba już jeżdziła
    1 punkt
  40. Wisła-jawornik.stok kiczeraWarunki na stoku przyzwoite,bez minerałów,przetarć,bezpłatny duży parkingWięcej ludzi kibicujących(sztuk ze sześć :tongue:) niż jeżdżącychJeżdziliśmy pierwsze 2-godz w 3 osoby potem doszły jeszcze 2 sztuki :stupid:Ogólnie na Beskidzkich stokach pustki
    1 punkt
  41. A ja z musu dzisiaj zaliczyłem nową stacje w Wiśle SkolnityNa początku obowiązkowo płacimy za parkingWarunki na stoku takie sobie,plus to to że jeżdziliśmy w cztery osoby,przetarcia znaczneJeśli ktoś się jutro wybiera to proponuje choćby NO,sprawdzaliśmy póżniej i zdecydowanie mniej przetarćMy jutro wybieramy inny stok,choć odwilz robi swoje :redface:O dziwo wyjeżdżając po 16 z Wisły żadnych korków,pogoda robi swoje ale jutro może być odmiennie :
    1 punkt
  42. Relacja z narciarskiego Sylwestra na Złotym Groniu w wątku: Sylwester na Złotym Groniu
    1 punkt
  43. Zagroń też jutro ma ruszyć! :applause:
    1 punkt
  44. Jakby nie było,to na Podhalu mają dziś lepsze warunki do jazdy. Białka,Rusin i coś tam jeszcze działa,a u nas jedynie dwie 300m traski. :redface:
    1 punkt
  45. :eek: Musze sprawdzić auto w garażu,może to delorean? :wink: :stupid: Soszów zapowiada start 27/28,jest szansa!
    1 punkt
  46. Prasować? Ja to raczej muszę je wyprać,po rozpoczęciu sezonu... :tongue: PS.Prasować Gore-tex??? :eek: To nie garnitur... :wink:
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...