Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
27.01.2018 - 27.01.2018
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 27.01.2018 uwzględniając wszystkie działy
-
Dzisiaj padło na COS i Szczyrkowski. Poranek niemal bezchmurny, w dolinach mrozik minus 5 . Na szczycie Skrzycznego parę minut po 8 godz. minimalnie cieplej czyli inwersja. Piękne słońce, FIS znakomicie przygotowany - twardo, równiutko, sztruksowo. Kilka pierwszych zjazdów po prawie pustej trasie. Do godz. 10 wjazd do kanapy często prosto do bramek. Po jakimś czasie zaczął pojawiać się lód, ale do ominięcia. Między 9 a 10 przyszła o zachodu wilgotna, mglista chmura i widoczność miejscami była średnia, ale krajobraz za to bajkowy. Kaskada w płaskiej górnej części prawie jak FIS z rana, ścianka trochę oblodzona z lodowymi kulkami, kilka drobnych minerałów. Ondraszek zamknięty. W jego dolnej naśnieżonej części odbywały się zawody kwalifikacyjne przyszłych instruktorów Ludzi po 10 trochę więcej i przenosimy się z Rafałem na SMR. Czerwona z Hali do Czyrnej w całkiem dobrym stanie, trochę luźnych minerałów w górnej części, temperatura rośnie, robi się miękko. Odwiedzamy na czerwonej przyjemną knajpkę otwartą w tym sezonie po 8 latach przerwy. Po posiłku spotykamy Górala, który nic nie stracił ze swojej werwy na nartach . Po kilku zjazdach w SMR rozstajemy się z Góralem, a ja z Rafałem. Spotykam siostrę z dzieciakami i wcielam się w rolę "instruktora" dla starszego chłopca. Dzisiaj na SMR o dziwo warunki do 14 godz. były całkiem przyzwoite. Oczywiście stoki były już zmęczone, ale bez jakiś dramatycznych muld i wielkich odsypów. Chyba najgorzej było na "ściance" na Julianach. Ogólnie ludzi minimalnie mniej, widać "zmianę turnusu" . Co nie oddadzą słowa to pokażą zdjęcia. Pojeżdżone. 18 dzień na nartach.13 punktów
-
Recenzja. Nocne jazdy SMR. Mimo wad i tak najlepsze w Polsce PRZERÓB Nocna jazda trwa 3 godziny w czasie od 18:00 do 21:00. Wjazd i zjazd dla dobrego narciarza przy braku kolejek to kilkanaście minut (gondola jedzie ok. 8 min.). Mnie w czasie 3 godzin udało się zjechać 14 razy, po 7 każdą trasą. Przy czym trasą niebieską narciarz przejedzie ok. 2,5 km za każdym zjazdem, czerwoną z dojazdówkami - ok. 2 km. Można więc w krótkim czasie zjechać na nartach w jeden wieczór ponad 30 km łącznie. To dobry, można wręcz rzec, że bardzo dobry wynik. Podobne wyniki można osiągnąć na Złotym Groniu w Istebnej dzięki szybkiej kolei, ale to typowa młócka na krótkiej (800 m), choć szerokiej i dobrze przygotowanej, trasie. OŚWIETLENIE Używając słów potocznych "d... nie urywa", ale jest przyzwoite. Jest na większości dystansu jednostronne, co jak na naprawdę szerokie trasy (zwłaszcza niebieską) w warunkach czystego nieba okazało się wystarczające, natomiast w warunkach ograniczonej widoczności może się nie sprawdzić. TRASY I tu tkwi clou programu. SMR wieczorem oferuje najlepsze trasy w Polsce. Bardzo szeroka i bardzo długa niebieska jest w dodatku ciekawa: z zakrętami, zawijasami, zróżnicowana. Z kolei czerwona to naprawdę solidny kawałek ostrej jazdy. Wg opinii napotkanych narciarzy "białczańskich", na Kotelnicy miałaby ona oznaczenie czarnej, a niebieska - czerwonej. Obie trasy mają dyferencję ponad 400 m. Zastanawiam się, gdzie szukać choć podobnej wieczornej jazdy? W Polsce: może na Czarnej Górze. Tamże jednak oświetlona jest tylko czerwona o długości 1600 m. To gdzie jeszcze? Białka ma wiele oświetlonych tras, ale primo: w porównaniu ze Szczyrkiem to polany; secundo: tam nie ratrakują tras przed nocną jazdą, więc radocha jest ograniczona. W Alpach? Oświetlone trasy to rzadkość, dużo funu oferuje Hirschenkogel w Semmering, ale to wyjątek. Zdarzyło mi się niegdyś korzystać z nocnej jazdy obsługiwanej długą gondolą (ok. 2,5 km) w Hochwurzen. Tamże bardzo długa i bardzo szeroka trasa jest chyba jeszcze lepsza, niż te szczyrkowskie. WARUNKI Więcej tutaj: http://ekonomiaplussport.blogspot.com/2018/01/recenzja-nocne-jazdy-smr-mimo-wad-i-tak.html13 punktów
-
12 punktów
-
11 punktów
-
9 punktów
-
9 punktów
-
Na studiach wielkimi krokami zbliża się sesja. Moja pierwsza. Żeby dobrze się do niej przygotować, postanowiłem wybrać się dzisiaj na narty. Rano trochę się ociągałem (kolokwium nieco mnie zniechęciło do czegokolwiek), ale późniejsze info o nadzwyczajnym zdaniu matematyki przeważyło. Godzinę po oddaniu kartki stałem pod Górką Szczęśliwicką, która jest dosyć ciężka do zdobycia - przez odwilż dojście do ośrodka zajmuje trochę czasu, bo prawie wszystkie chodniki są oblodzone. W Parku Szczęśliwickim trawa pokryta jest mieszanką wody ciekłej, lodu i śniegu. Szybki rzut oka na stok i zapada decyzja - wpadnę tu wieczorem. Kolejki do talerzyka i krzesełka dochodzą do 10 minut. Wszystko przez akcję "Zima w mieście" w ramach której dzieci uczące się do godz. 14:00 otrzymywały darmowe karnety. Jak postanowiłem, tak też zrobiłem. Po raz pierwszy w pełni pojechałem autobusem miejskim na narty. Chcąc uniknąć problemów związanych z tym, wziąłem ze sobą tylko kask. Nie chciało mi się targać sprzętu i później drałować z nim 800 m po oblodzonym chodniku od przystanku. Po niecałych 50 minutach od wyjścia z domu stałem już przy kasach. Jako, że dochodziła już 19:00 wziąłem karnet 1-godzinny. Pomyślałem, że na rozgrzewkę przed sesją, tyle wystarczy. Za karnet zapłaciłem 13 zł (tak! trzynaście złotych - w tygodniu jest bardzo tanio). W wypożyczalni sprzęt (narty buty, kije) na godzinkę kosztował 25 zł (później każda godzina kosztuje 10 zł). Trzeba przyznać, że lata świetności, to ten sprzęt ma za sobą - narty były nieco wybrakowane. No ale nie przyjechałem tu po to, żeby narzekać. No to hop na stok! Na górze niestety nie ma śniegu. Jest to bardzo problematyczne miejsce - nawet gdy w mieście leży pół metra śniegu, to tutaj jest zielono. Myślę, że to kwestia ostrego wyślizgiwania śniegu (jest tu strasznie wąsko) i może słabego ratrakowania. Jednak co innego przykuło bardziej moją uwagę: - Dzisiaj było u nas jakieś 3 stopni powyżej zera - Stok nieprzerwanie otwarty od 11:00 (bez ratrakowania dziennego) z ogromną frekwencją Mimo tego, cały czas było twardo a muldy nie wykształciły się w morskie fale. Niestety na górze poniżej szczotek było aż za bardzo twardo (wyszedł twardy podkład ze sztucznego śniegu). Ale poza tym miooooodzio! Skręt długi, krótki - co kto lubi Oczywiście trzeba było omijać i uważać na mnóstwo dzieci i innych uczących się (a także tych, którzy się nie uczą tylko bezmyślnie ciągną w dół), ale wycisnąłem trochę z tej górki Godzinka mijała szybko - jeździłem cały czas krzesełkiem, do którego prawie nie było kolejki. Raz chciałem wjechać talerzykiem (z daleka widziałem, że się przeluźniło na dole), ale się nie udało. Przed bramkami stało jakieś 20 osób z różnych szkółek narciarskich. Blokowali przejście, czekając na resztę grupy. Nie chciało mi się z nikim kłócić ani przepychać, więc zawróciłem się na kolej. Na koniec trochę warszawskiego sprzętu. Na stoku znajduje się kilka armatek - Supersnow oraz Areco (można je spotkać jako zabytki w SON albo nieużywana armia w COS). Stok dzielnie ratrakuje PistenBully 100 a na parkingu stoi ratrak retro. Jeśli ktoś chce śledzić wieczorne (ok. 21-22:30) ratrakowanie, to podrzucam link do kamerki http://wideobudowa.pl/kamery/waw_stok2.html No i po nartach... Teraz czas na sesję. Pozdrawiam Marcin PS Na wiosnę Górka przejdzie modernizację - wymieniona będzie mata oraz dobudowana zostanie kondygnacja dolnego budynku - pomieści ona m.in. restaurację i saunę. PS2 Na Górce stał kiedyś wyciąg talerzykowy firmy Polsport - taki, jak ten z Kuligówki w Korbielowie7 punktów
-
Tumlin we mgle Dziś drugi dzień w sezonie - tym razem w Tumlinie. Z domu wyjeżdżałem z duszą na ramieniu. Było około dwóch stopni na plusie i mżyło. Ale po skręcie z "siódemki" na Zagnańsk, u podnóża Gór Świętokrzyskich krajobraz zmienił się na zimowy. Na miejsce dotarłem ok.10, kilka minut po otwarciu ośrodka. Było około zera i wokół sporo śniegu. W kolejce do talerzyka zaledwie kilka osób. Jazdę utrudniała dość gęsta mgła, która utrzymywała się przez cały dzień. Widok z góry... Na szczęście w nocy było na minusie, dlatego - poza mgłą - warunki do jazdy były niezłe: sporo naturalnego śniegu, dość twardo (ale nie bardzo twardo), równo, bez większych odsypów. Gdzieniegdzie trochę minerałów, ale do ominięcia. Jedynie na górze widoczne były przetarcia, jednak nie psuły specjalnie komfortu jazdy. Cały czas było względnie twardo, choć z czasem śnieg stawał się coraz bardziej mokry. Ale bez przesady, dało się całkiem fajnie pojeździć! Kolejek praktycznie nie było, jazda cały czas odbywała się na bieżąco. Kiedy po dwunastej odpinałem narty, sytuacja przy bramkach wyglądała tak... W sumie udany wyjazd. Okazało się, że strach przed deszczem i złymi warunkami miał duże oczy. Po zamknięciu Telegrafu Tumlin to dla mnie najbardziej sensowna alternatywa dla Bałtowa (druga to Kazimierz). Pewnie - żadna tam wielka góra, ale poruszać się i poćwiczyć skręty można. Poza tym, na ogół nie ma tam tłoku, a trasa jest dobrze przygotowana. Jedyny minus, o czym już kiedyś pisałem, to brak toalet z prawdziwego zdarzenia. Właściciel ośrodka rozpoczął budowę nowej knajpy, wiec może to się zmieni. Zobaczymy... To chyba tyle. Za tydzień Krynica i większe wyzwania niż w Tumlinie.6 punktów
-
6 punktów
-
@bolec i@keisyzrk piszą relacje więc ja dołączę się do pozdrowień że Szczyrku Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka6 punktów
-
5 punktów
-
W Czarnej Górze dzisiaj frekwencja nie za duża była, zadnych klubów z poznania nie było, pełna amatorszczyzna Pogoda nie zachwyciła...była mgła i coś siąpiło z nieba, troche wilgoci, ale spokojnie do przeżycia udało mi sie wykręcić najlepszy czas wśród Pań, ktorych było niewiele niestety....Mialam nadzieje, ze bede sie mogła sprawdzic z tymi lepszymi, a tu niestety. No ale punkty do Pucharu Polski są Śnieg był ciężki, miękki, muldy obok trasy były straszne, na gigancie do przeżycia, miękko, ale bez tragedii Nawet kilka osób startowało w Narciarstwie Osób Niepełnosprawnych - pełen szacun dla nich Organizatorzy regionalni niestety rozdanie chcieli zrobić dopiero o godzinie 18.00, a zawody skończyły się koło 13? kilka osob wzielo dyplomy i pojechało bo bez sensu czekać tyle czasu...ja rowniez do rozdania nie dotrwałam, o 18 juz byłam w Krakowie Numerek 1 przyniósł mi szczęście Na stronie FC są już wyniki, zdjęcia niedlugo będa na fb5 punktów
-
I nastal ten oczekiwany dzien testu osrodka SMR. Piatek 26.01. Generalnie inwestycja robi wrazenie. Trasy sporo powiekszone w stosunku do starego SON. Ludzi duzo jednak w kolejce do gondoli max 5min na solisku stania troche wiecej nawet do 15min po godz 10.00 Trasy slabo przygotowane. Ja tam tego ich fejsowego sztruksu malo widzialem a bylem jednym z pierwszych narciarzy. Troche kamieni na trasach i przetarc. Na niebieskich trasach ludzi od groma. Ferie w pelni. Taka jazda z przeszkodami. Czerwone nawet spoko i dalo sie fajnie przycisnac. Brakuje tych zamknietych tras. Ale z pogoda nie wygrasz. Czekamy na luty 😄Sumujac po tym sezonie i kolejnych inwestycjach SMR bedzie najlepszym osrodkiem w Polsce. Po polaczeniu z COS brak konkurenta na horyzoncie. Tylko zeby sluchali troche ludzi bylo by dobrze. Mowa tu o karnetach czasowych i informacjach o wietrze bo to jednak denerwuje. Po otwarciu wszystkiego co sie da na SMR cena 79zl z gopass warta uwagi. Pzdr5 punktów
-
Ładne zdjęcie z szczyrkowski. Dziś o 10:30 do gondoli stałem 4minuty:) Na MS kolejka też mniejsza.5 punktów
-
Górka Szczęśliwicka , Warszawa Warunki dobre, twardo a na górze bardzo twardo oraz niewielkie braki śniegu. Wieczorem kolejka do krzesła na max. 4 osoby. Na talerzyku nie jeździłem przez większą kolejkę Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Maikel daj spokój Brać narciarska ,forumowa trzyma się razem3 punkty
-
3 punkty
-
Witam dzisiaj odwiedziłem stacje narciarska Kasine Wielką trasa przygotowana perfekcyjnie ale u nich to już norma do godziny 12:00 było super później temperatura zrobiła swoje. Przy okazji sprawdziłem skibusa z Krakowa do Kasiny i tu bylem zaskoczony pozytywnie widać podescie do klienta. Kierowca się denerwuje w drodze powrotnej , wiedział ze nie będzie wstanie bez spóźnienia wrócić po narciarzy kończących jazdę 16:00 a później wybierających się na wieczorna jazdę ale zakopiańska zakorkowana a Kraków dramat. Dla właściciela stacji wielki szacun 65 km w jedna strone narciarzy wozić za free ale tak buduje się marke stacji.Polecam ja skorzystam z pewnością skibusa.3 punkty
-
Dzisiaj na zakończenie pobytu feryjnego w Wiśle dla spełnienia prośby lepszej połówki Klepki od 11 do 15. Na początku trasa miękka ale bez odsypów i muld. Gdzieniegdzie trochę lodu pod cieńką warstwą śniegu. Przetarć i minerałów brak. Kolejka do kanapy na max 2-3 min a wielokrotnie na bieżąco. Pod koniec stok już trochę zdegradowany. Pojawiły się odsypy i trochę kultury tuż przed końcem trasy.3 punkty
-
Górka Szczęśliwicka teraz. Kolejki na ok. 10 min. Nie jeździłem, więc nie wiem jak warun, ale muld nie ma. Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka3 punkty
-
Na początku witam serdecznie wszystkich. Po tygodniowym odpoczynku z nartowaniem czas na kolejny tydzień zimowego szaleństwa. Tym razem padło na Kronplatz. Jakieś 2 godzinki temu zostałem zakwaterowany do apartamentu w Rezydencji Terentis w miejscowości Terenten. Dodam, że jestem z zorganizowaną grupą także mam 2 możliwości dojazdu na stoki. Pierwsza to autokar, którym przyjechaliśmy, druga to ski bus. Oczywiście wybieram te drugą opcję, bo jeśli wybrał bym autokar to prawdopodobnie śniegu na Plan de Corones zasmakował bym dopiero około 10:00... Sama podróż, przebiegła bardzo sprawnie. Pod wyciągami byliśmy około godziny 11:30, kupiliśmy karnety i udaliśmy się na miejsce naszego zamieszkania. Pogoda nas rozpieszcza, powitało nas piękne słoneczko no i podobno ma tak być aż do wtorku, co dalej zobaczymy ale nie wygląda to źle. Poniżej kilka zdjęć z Terenten, a jutro już na bieżąco będę relacjonował ze stoków2 punkty
-
Marcinie , jak na Twoją pierwszą tatrzańską turę , to , jak to się mówi , dałeś radę , na dodatek podchodząc w zblokowanych butach - ale to już chyba Twoja specjalność2 punkty
-
@andy-w dziś również bardzo dobre warunki panowały po południu na trasie nr 3 pod gondolę po której śmignąłem ostatni raz towarzysząc dzisiejszemu recenzentowi tras - mojej małżonce. Całe popołudnie opowiadamy o nartach więc pewnie się podobało. Chyba będę płacił dwie sezonówki w kwietniu. Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka2 punkty
-
Ze zdjeć wynika, z słońce swieci lepiej jak w Polsce w miesiącach wakacyjnych - oby tak było przez najbliższe 2tygodnie, by @MAIKEL 1977 załapał sie na taka aurę. Czekam na foty, filmy i obszerne opisy2 punkty
-
2 punkty
-
Skrzyczne trasy czynne do Jaworzyny: czerwona Kaskada (ta trudniejsza) i czarna FIS (ta łatwiejsza)2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Kaunertal Cz. 3 Jeździmy, kręcimy, dużo aparatu w rękach. Co tu dużo pisać? Patrzcie: Proszę : Jeszcze: I jeszcze... Trochę lodowego lodowca: I gigancik... I gdzieś na horyzoncie górna stacja gondoli: I widoczki... I centralny punkt ośrodka z góry: I żegnamy Kautka Wykręcone jedynie 60 km, bo dużo roboty z kamerą i aparatem miałem. Powoli kończymy naszą przygodę oczarowani poznanym, nowym miejscem. Teraz ostatnie piwo, pakowanie...i? Na powrocie jeszcze jeden ośrodek jutro do 12stej. Jaki? Napiszę już w niedzielę z Polski. Pozdro Marboru i Paula2 punkty
-
Kaunertal Cz. 1 To był strzał w dziesiątkę na dzisiaj. Lodowiec moim skromnym zdaniem najlepszy w jakim byłem. Dlaczego? Biorąc pod uwagę liczbę tras na ilość narciarzy...to był on pusty, a same stoki? Długie, kręte, urozmaicone. Wyjeździłem się po byku, a miejscówka mnie zauroczyła. Oczywiście jest Tux... Co z tego jak na Tuxie narciarzy bez liku w porównaniu do Kaunertala. Ale od początku - pora pisać relację, a nie jakieś "dyrdymały" Byliśmy przy bramkach opłat za wiazd o 8:10. Nikt nie pisał, że coś takiego tu jest Za tym miejscem droga biała... ...wiazd 24 Euro i trzeba łańcuchy zakładać - szybką decyzja: zakładamy buty i czekamy na Skibusa 8:30. Problemy z głowy. Po drodze armagedon śnieżny - podziwiam kierowcę. Kolejne widoki zza szyby, na prawie puste jezioro: I z serpentynki... Jak ja się cieszę, że auto porzuciłem na dole. Docieramy: Kupujemy karnety i wio na górę bardzo długim krzesłem ze stacją pośrednią. Praktycznie jedyne auta na dole, to obsługa i Skibusy... Widoki po drodze: Drugi: I jeszcze jeden: I traska: Jesteśmy w punkcie centralnym lodowca. Gondola jeszcze nie działa, to testujemy środkowy orczyk: Jak to na lodowcu sporo orczyków: Górne foto dla @leitner. Wszystko w cieniu: Jesteśmy na górze : Kilka fotek... I w dół do gondoli: Traska: Marboru: Jest zimno, wietrznie a Słońce wyjdzie za kilka chwil. Koniec Cz. 12 punkty
-
Trzeba się na jutro uwinąć że sprzętem. Po co ja chwaliłem te pilniki. Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka2 punkty
-
Kamieńsk dziś z rana. Jako, że własna działalność a co za tym idzie milion spraw na głowie skutecznie uniemożliwia póki co planowanie dłuższych wyjazdów, trzeba działać doraźnie . Wyjazd o 7:30 z Łodzi, po godzinie jestem na parkingu pod Górą Kamieńsk. Szybkie ogarnięcie się i do kasy, karnet 9:00 - 13:00 (40 zł + 20 kaucji) kupiony. Dziś pierwszy dzień w tym sezonie gdy jest otwarta trasa z samej góry. Widok na mały orczyk, i lewą, nieczynną trasę. Patrząc po śniegu, ratrak jeździł może przedwczoraj. Śladów po nim zbyt wiele nie ma, raczej duża twarda tafla (zamarznięte to co się wytopiło). Na nogach zestaw bardzo dobry na twarde warunki więc twardo = dobrze :). Jak nie będzie cudownego tygodnia mrozu to lewa część stoku raczej otwarta w tym sezonie nie będzie: Górna, jedyna choć trochę stroma część stoku: A kominy dymią jak zawsze. Za elektrownią powstaje kolejna góra - Szczerców. Teoretycznie ma powstać tam większy ośrodek z dłuższymi trasami ale.. czas pokaże :). Tak wygląda otwarta trasa z góry. Jest twardo, jako że śniegu mało to jest też nierówno - dużo dziur, garbów które potrafią wybić z rytmu. Niemniej da się pojeździć. Miejscami coś wyłazi, ale do ominięcia. I panoramka na koniec zdjęć , Jak na pierwszy dzień otwarcia - nie było źle. Patrząc jednak na prognozę, to z każdym dniem będzie tam coraz gorzej. Już jutro startują łódzkie ferie więc zapowiada się tłok i ścisk. Dni na nartach w tym sezonie: 1 .2 punkty







