Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. keisyzrk

    keisyzrk

    Użytkownik forum


    • Punkty

      42

    • Liczba zawartości

      669


  2. przemo_narciarz

    przemo_narciarz

    Użytkownik forum


    • Punkty

      34

    • Liczba zawartości

      2 065


  3. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      27

    • Liczba zawartości

      5 316


  4. MAIKEL 1977

    MAIKEL 1977

    Użytkownik forum


    • Punkty

      22

    • Liczba zawartości

      1 872


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 06.02.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. Pilsko bez kompromisów: mróz, lampa i naturalny śnieg... [emoji3] Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    14 punktów
  2. Mosorny Groń, cud miód [emoji6] Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
    13 punktów
  3. Miał być Szczyrk w towarzystwie @przemo_narciarz i @Jasiek, ale miałem złe przeczucie… czytając wątek o SMR, chyba wygrałem dzisiaj los na loterii. Pogoda iście bajeczna, ale to pewnie wszędzie, naturalny śnieg?, to już niekoniecznie. O warunkach na trasach niewiele mogę napisać, zjechałem ze trzy razy 5-ką - do Miziowej - idealna, do Szczawin - widziałem kilka minerałów. Resztę dnia spędziłem w lesie, i na nieratrakowanej części Kopca, tutaj było… sporo jest już rozjeżdżone, ale w lesie można znaleźć jeszcze miejsca nietknięte ślizgiem narty. Do godziny 10-ej ludzi bardzo mało, później kolejka na Pilsko na jakieś 5-8 minut. Wracałem 6-ką do 1-ki, da się zjechać, trzeba tylko uważać na kamienie w dolnej części trasy. Jeden z lepszych dni spędzonych w tym sezonie na nartach, nie ma się czemu dziwić, to w końcu Pilsko . WZF w Szczyrku? - mimo posiadanej sezonówki, odpowiem: to chyba żart!
    12 punktów
  4. Na trasach warunki bardzo dobre, w lesie jeszcze lepsze Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    11 punktów
  5. Do tej pory nie narzekałem, bo nie specjalnie było na co. Natomiast dziś przeszli samych siebie. 8:25 Juliany - trasa przeorana (dosłownie) przez ratraki, zamknięta. Zjazd na dół i niebieska nie chodzi, żółta jedzie z prędkością awaryjną. Wjazd na Skrzyczeńską zajmuje 25 minut. Po drodze widać że 4i 7 są zamknięte wymiennie. Decyzja o zjeździe do gondoli, czynna tylko 3. Stan przygotowania w skali 1-10 wynosi minus 5. Jedno wielkie gruzowisko, pobocza nartostrady pełne ludzi, którzy po prostu nie wiedzą jak jechać. Ponownie Skrzyczeńska, żółta jeździ normalnie więc zjeżdżamy do Soliska. Trasa tak jak 3. Niebieska stoi. Pijemy wyczekującą herbatę. Z Julianów zjeżdżają ratraki, niebieska rusza. Okazuje się, że 3,4 były przygotowane świetnie. Juliany to rzeź niewiniątek. Jeździmy 8i 8a, tam najlepsze warunki bo śniegi nietknięty przez ratraki. Powiem szczerze, że całość sprawiała wrażenie strajku personelu.
    10 punktów
  6. Od dawna pomysł spróbowania skitour'ów chodził mi po głowie ALE... no właśnie z jednej strony zachęcały mnie relacje kolegów z forum (m.in. relacja z Norwegii i połączenie jachtu i skitour'ów to dla mnie najlepszy wątek jaki kiedykolwiek zaistniał na tym forum), opowiadania kto co kupił i dlaczego też jakoś rozpalały wyobraźnie - bo ja akurat lubię kupować różne sprzęty; no ale z drugiej strony jak do jasnej ciasnej się do tego w ogóle zabrać i jak zacząć. Tu z pomocą znów przyszło forum - ktoś podpowiedział w jakimś tam wątku, że istnieje coś takiego, jak Skitourowe Zakopane i działająca w ramach tej inicjatywy Skitour School. No więc gdzieś to wszystko sobie w mojej głowie kiełkowało, choć pojawiło się pytanie, jak podołać kondycyjnie, bo do tej pory jakoś nigdy wielkim miłośnikiem chodzenia po górach nie byłem. Na szczęście jakieś 3 miesiące przed swoimi 40-tymi urodzinami, postanowiłem sobie, że w wieku 40 lat doprowadzę się do formy w jakiej nie byłem mając lat 30. Zacząłem więc trochę treningów na siłowni, trochę biegania, sporo roweru - zwłaszcza ostatnio odkąd pod choinką znalazł się trenażer Tacxa i odkryłem świat Zwift. Do tego trochę zmieniłem zasady odżywiania i tak mniej więcej w ciągu ok.10 mies. doprowadziłem swoją kondycję do przyzwoitego poziomu, przy okazji tracąc jakieś 11-12 kg. Nakłoniwszy jeszcze moje kuzynostwo - udaliśmy się do Kuźnic na spotkanie z przygodą. Najpierw wydano nam sprzęt. Na nogi dali mi takie coś: Tu pierwsza zaskoczenie. Jasne czytałem na forum, że buty są dość lekkie, ale okazały się nie tylko lekkie, ale i super komfortowe. Prawie jak w kapciach. Potem do kompletu dostałem jeszcze takie narty firmy Atomic: Oczywiście całości dopełniały kije, no i foki. Okazało, że ktoś jednak musi nam wytłumaczyć jak się w ogóle w to ustrojstwo wpiąć. Potem pokazano nam jak założyć foki. Na szczęście w warunkach bez wiatru, z nartami opartymi o płot, to ten "pierwszy raz" poszedł dość sprawnie i foki pięknie skleiły się ze ślizgiem. Teraz przyszła pora na to, aby instruktor Kuba - TOPRowiec i super fajny człowiek - pokazał jak prawidłowo wyglądać powinien nasz "krok": No i tak powoli towarzystwo zaczęło się wprawiać. Na początku Kuba trochę popoprawiał pewne niedociągnięcia i grupa ruszyła w górę. Na pierwszy dzień zaplanowano dojście szlakiem z Kuźnic do Myślenickich Turni i trawersikiem do dolnej stacji krzesła na Goryczkowej. Potem zjazd. Po drodze była przerwa na herbatkę, kanapkę oraz ćwiczenia jak posługiwać się sprzętem lawinowym. Okazało się, że to szukanie detektorem, to niekoniecznie jest taka prosta sprawa i mogę sobie wyobrazić, że w sytuacji ekstremalnej, gdy pod śniegiem leży człowiek, zwłaszcza osoba bliska, to sprawa staje się jeszcze trudniejsza i warto mieć temat przećwiczony na 10-tą stronę. Oczywiście dla nas były to póki co tylko ćwiczenia, bo nie poruszaliśmy się w terenie gdzie groziły nam lawiny. Kilka rzeczy powodowało, że szybko czuję się nieco dziwnie - chyba pierwszy raz w życiu będąc w Kuźnicach kompletnie nie obchodzi mnie jak długa jest kolejka do wagonika; ba... po stosunkowo krótkim czasie i odkryciu jak przyjemne jest to szwędanie się po szlakach i obcowanie z naturą, wkrada się do głowy taka myśl - jak Ci ludzie w ogóle mogą mieć jakąś przyjemność w wyjeżdżaniu do góry jakimś wagonikiem. Wreszcie - kwestia pogody. Ja generalnie na narty staram się nie wybierać w dzień, w którym jest mały kontrast; jakaś tam wisząca mgiełka, a jak już się wybiorę, to zwykle nie bardzo czerpię z tego przyjemność i mówię sobie, po cholerę jechałeś na te narty. Tymczasem tutaj kompletnie mi to nie przeszkadza. Tutaj parę widoczków z soboty: Przychodzi czas na niedzielę. Ma być mniej ćwiczenia, a więcej tourowania. W zasadzie jedynym nowym elementem są zakosy. Mają się nam dzisiaj przydać. Towarzystwo w dobrych humorach. Już wiemy, że ski tourowanie sprawia wielką frajdę. Wiele rzeczy - jak choćby zakładanie fok - idzie sporo sprawniej niż dzień wcześniej. Plan na dziś, to dotrzeć z Kuźnić, przez Kalatówki; do "S"a; podejście pod "Polaka" (tu wcielamy w życie zakosy, choć momentami bardziej po to aby potrenować, a nie z konieczności); Patelnia i w górę na Kasprowy. Od rana sporo pada. Już widać, że będzie na pewno bardziej "przygodowo" niż dzień wcześniej: Widoki przednie, a śniegu coraz więcej: Idziemy, coraz wyżej, ale nie dane nam niestety będzie dojść tego dnia na szczyt Kasprowego. Wieje coraz mocniej; śnieg nie odpuszcza i Kuba podejmuje jedyną słuszną decyzję - kończymy na wysokości Patelni. Oczywiście pojawia się jakieś rozczarowanie, bo bardzo chcieliśmy dojść na samą górę, ale musimy zaufać człowiekowi, który niejedną grupę prowadził, w TOPR służy i zna te góry lepiej od nas. Trochę na otarcie łez Kuba bierze łopatę i robi przekrój przez śnieg aby pokazać nam jak wyglądają różne warstwy śniegu; jak się mogą utworzyć lawiny. Na patelni wyglądało to tak: Po pewnym rozczarowaniu związanym z niezdobyciem Kasprowego, przyszedł czas na zjazd. I tu stało się coś, co spowodowało, że szybko zapomnieliśmy o tym, że czegoś nie zrobiliśmy a planowaliśmy. Zjazd w dziewiczym puchu po kolana. Od czasów nastoletnich tego nie robiłem i już zapomniałem jaką frajdę to sprawia. Jest genialnie. Lekki sprzęt skitourowy pozwala na robienie tego z mniejszym wysiłkiem niż na normalnych nartach. Niestety na tym etapie mój Iphone odmówił współpracy, a battery pack jest na dnie plecaka, więc zdjęć nie ma. Ale co tam zdjęcia - w głowie są piękne wspomnienia. Zjeżdżamy do Kuźnic. Pojawia się w głowie myśl - szkoda, że to już koniec. A zaraz po niej - kiedy mam kolejny wolny weekend, bo muszę to powtórzyć ;-) Już wiem, że na pewno złapałem bakcyla. Wiele rzeczy się na to złożyło. Na pewno także podejście ekipy organizatorów i instruktorów. Atmosfera tych szkoleń jest naprawdę bardzo fajna i pewnie jeszcze, z któregoś skorzystam. Do tego mam otwarty rachunek ze Szczytem Kasprowego. Oczywiście teraz zaczyna się rozmyślanie, czy kupować sprzęt, a jak tak, to jaki... na pewno muszę kupić plecak, bo całą tą tourę zaliczyłem z plecakiem, który nadaje się bardziej do szkoły niż w góry. To mi najbardziej przeszkadzało - dyndający plecak. Na razie po jednym wieczorze ustaliłem, że moimi faworytami są Deuter Freerider Pro albo Mammut Nirvana Pro. Wiem, że koledzy, którzy walczą o każdy gram, pewnie stwierdzą, że za duże i za ciężkie, ale z perspektywy weekendowego szwędania sie, to myślę że pojemność w okolicach 30-35 litrów dla mnie będzie w sam raz. Po szkoleniu czas na drogę do Krakowa. Śnieg zrobił swoje. Google Maps krzyczy, że łatwo nie będzie. Po 3h 15 min i niezliczonej ilości zjedzonych batonów energetycznych firmy Aptonia, które mi zostały w nadmiarze, zameldowałem się pod domem. Wiem, że muszę to powtórzyć. Tu jeszcze zdjęcie z drogi - zima piękna w Tatrach i okolicach:
    9 punktów
  7. Dzisiaj kolejny raz zawitałem w COS-ie. Warunki sztos. Twardo i równo. Nawet na "Kaskadzie" warunki dobre. Dzisiaj otworzono niebieską trasę "Ondraszek". Do tego w weekend mają wreszcie otworzyć "Doliny". Będzie można wreszcie zjeść kiełbaskę w "Hiltonie":). Ze względu na warunki i pogodę już po godzinie dziesiątej trzeba było odstać 20 minut w kolejce do krzesła(na jaworzynie).pzdr.
    9 punktów
  8. Tak ogólnie dzisiaj kaszanka:/ w sumie nie ma żadnej trasy idealnej maja to w d. Lance pracują przez caly dzien aktualnie do gondoli 7min na cos 30!! Jezdzimy zamknięta 1 przy nasniezaniu, nawet fajnie można polecieć. Niestety pierwszy wyjazd tym roku zrednio udany. Jeszcze jezdzimy wiec zobaczymy jakie bedzie podsumowanie. Ps skrzyczne zdobyte:)
    9 punktów
  9. Białka. Z rana puściutko. zimowo i w ogóle cacy. od mniej więcej 11, tłumy coraz większe. Do 6-osobowej kanapy ~25 minut stania, najmniejsza do orczyków ~10 minut.
    7 punktów
  10. Wrzucam kilka fotek z wczorajszego szusowanka , zdjęć pstrykłem malutko bo szkoda było czasu na zatrzymywanie się😆
    7 punktów
  11. Skrzyczne rano warunki bajeczne, do 10 bez kolejek , super jazda mimo pracujących armatek które nie przeszkadzały bo -12C i śnieg przy armatkach nie łapał nart i nie obklejał gogli. Na fis za Grzebieniem kopy śniegu z armat, pewnie będą lada dzień uruchamiać orczyk Po 11 kolejka do gondoli 10min,w gondoli jedno wielkie narzekanie na nieprzygotowane stoki, o 12 ledwo wsiadłem do skibusu bo towarzystwo uciekało na Skrzyczne a my do domu. Rano staliśmy w kolejce wraz z kompanią wojska
    6 punktów
  12. Potwierdzam, dziś bajka i na szczycie też pięknie
    6 punktów
  13. Koziniec Ski Czarna Góra Pełna lampa, sporo ludzi, na jakieś 10 minut. Jazda po sztucznym, chodź nie wiem czemu, dwa dni sypało. Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
    6 punktów
  14. Pozdrawiam Szczyrk i jego ośrodki oraz stanie w kolejkach z Dolni Morava w Czechach
    6 punktów
  15. Kurza Góra Na bezrybiu i rak ryba Warunki bez zastrzeżeń,a jedzenie jeszcze lepszej
    6 punktów
  16. Tu najdłuższa trasa w Kronplatz. Zmierzyło mi mniej więcej 7,3 km. Bardzo przyjemna, jedyny minus to długie wypłaszczenia.
    5 punktów
  17. Bylem dzisiaj i wszystkie relacje 100% odzwierciedlaja to co sie tam dzisiaj odwalalo. 1 zamknieta a to co bylo otwarte nieporatrakowane. O godz 9 cos tam jezdzili i udawali ze pracuja. Juliany o 9 nie jezdzily. Godz 11 ponad 30 min stania na solisku. Muldy wielkosci kolan. Bryl lodu tyle ze tylko otwierac whiskacza i walic drinki. Obraz nedzy i rozpaczy a nie osrodek ktory ma byc najlepszy w Polsce. AMATORKA I JESZCZE RAZ AMATORKA !!! W jednym miejscu nawet GOPRowiec zmieknal i pogubil narty. Mialem sie zapytac czy te trasy sie nadaja do otwarcia ale mi zwial. Najlepiej bylo na COS ale kolejki tez dramat. Chwalilem SMR ale dzis przegieli palke....
    5 punktów
  18. Na COS właśnie ratrakowane są Doliny. Pewnie możliwy jest jutro start i rozładowanie kolejki do krzesła. Śnieżenie ciągle trwa. Pozostaje zagadka czy otworzą trasę do samego dołu czy tylko fragment przy orczykach.
    4 punkty
  19. Po takiej opinii narciarza ,który w zaparte bronił SMR rezygnuję w tym sezonie z wyjazdu do SMR ,ale nie z wyjazdu do COP (chyba dopiero w marcu). Może jeszcze zmienię zdanie.
    4 punkty
  20. My już po pierwszym dzionku , o tym gdzie jeździliśmy nie będę prawił bo nie ma to żadnego znaczenia, najważniejsza jest zabawa a dzisiaj jej nie brakowałokilka fotek dla lepszego snu aha byłbym zapomniał, cisnelismy dzisiaj do 17.30 razem z naszymi młodymi którzy mają po 8 lat
    4 punkty
  21. Dzisiaj było pojeżdżone troszkę ambitniej bo okoliczności przyrody na to pozwoliły, pogoda znów dopisała czego chcieć więcej, jutro jedziemy sprawdzić jak smakuje bombardino w Alta Badia
    3 punkty
  22. Według mnie WZF w taki miejscu powinien być w czasie po za Feriami! Zwłaszcza śląskimi! Najlepiej początkiem marca, kiedy warunki bywają najlepsze w sezonie, a ludzi wyraźnie mniej. Nie rozumiem czemu zawsze takie spotkania są proponowane w lutym? Marzec jest najlepszym czasem na narty w Beskidach, a czasem nawet początek kwietnia. I wcale nie mówię tu o jeździe po ciapie...
    3 punkty
  23. Potwierdzam ciężko mi to opisać slowami więc podpinam sie pod Ciebie. Szkoda pisać, brud syf i ubóstwo... kolejki można wyjaśnić, ale ŻADNEJ nieprzygotowanej trasy. Wstyd. No cóż kasa na konto wpłynęła teraz siedzą i liczą zamiast ośrodkiem się zajmować. Choć wydaje mi się ze po feriach mamy miesiąc pięknego jeżdżenia. Ja narazie nast. Raz lecę na chopoka.
    3 punkty
  24. Otworzyli chyba drugą nitke orczyka na M. Skrzyczne. A jak aktualnie wygląda na Julianach? Na stronie podają, że tylko nr 10 otwarta, a na kamerach to jest chyba trasa nr 8 i wygląda na otwartą?
    3 punkty
  25. Mój ojciec jest na miejscu i po zjeździe trasami 3 oraz 4 podziękował ze względu na lodowe gruzowisko. Pojechał sprawdzać COS. Relacje są dramatycznie kiepskie. Zamykane bądź wolne wyciągi, gruz kamienny bądź lodowy na trasach, zamknięte orczyki by rozładować choć trochę kolejki oraz często dezinformacja na FB lub stronie. COS wygląda przy nich jak profesor, a podobno TMR jest potentatem w tej części Europy... W czwartek przekonam się sam jak to wygląda, ale jeśli będzie taka klapa to na FB im nie odpuszczę publicznego linczu. Kupując sezonówkę jednak wymagam więcej niż zwykły 5-dniowy narciarz.
    3 punkty
  26. Na prawo u góry na mapie - wjeżdżasz z Fiss czerwoną gondolą i masz tam północne stoki , gdzie zawsze jest najlepszy śnieg w całym ośrodku ( nie licząc Masnera na jego drugim końcu) - oficjalna nazwa tej części areału to " North side of Fiss" - jest tam gondolka Almbahn i 3 krzesła , stamtąd wiedzie też najdłuższy zjazd w dolinę " Frommesabfahrt"
    3 punkty
  27. To zmienia postać rzeczy...jak się ma wiedzę na ten temat
    3 punkty
  28. 3 punkty
  29. Otwarłem stronę Atomica i od razu wyskoczyło mi takie coś chyba mnie cholery szpiegują... Podglądnę jeszcze co i dlaczego kupował @marcinn , bo pamiętam, że opisywał swoje zakupy, w którymś z wątków. Czy możecie mi ewentualnie podpowiedzieć co z wiązaniami? Na jakie warto się zdecydować albo na co zwrócić uwagę. Niestety nie zrobiłem sobie zdjęcia tych, na których jeździłem w całości. Na tym zdjęciu trochę je widać: Pamiętam, że ja miałem skistopery, ale niektórzy ich nie mieli. Rozumiem, że waga przemawia przeciw skistoperom, ale z drugiej strony człowiek jest jakiś spokojniejszy jak sobie nartę ściągnie, że mu nie ucieknie... Wsłucham się chętnie we wszelkie rady i wskazówki. A @marionen, @MarioJ, @marcinn i @johnny_narciarz dzięki za słowa zachęty.
    3 punkty
  30. A miałem rozbić świnkę skarbonkę na wiosnę i kupić Garmin Edge do roweru... co tu teraz robić... może odłożę remont dachu
    3 punkty
  31. Nie śnieżą, bo biorą przykład z lepszych od siebie... na Pilsku też nie śnieżą .
    3 punkty
  32. Skolnity Myślę że to będzie dobra opcja na WZF
    2 punkty
  33. Drogi kolego a z Bielska jesteś bo coś ci czas w miejscu stanoł tak z dwa lata .Prowadze w Bielsku firme od 22 lat i za kwoty o których piszesz to cię wyśmieją Ukraińcy za tyle nie podejmą pracy .W Bielsku słowo bezrobocie nie istnieje ok3% i nie pracuje tylko ten który nie chce pracować a minimalne kwoty za godzine pracy to 18/20zł na rękę i to nie na czarno tylko w wiekszości przypadków na pełnym zusie
    2 punkty
  34. Ratrakuja Słowacy, przynajmniej na tych nowych zabawkach. To też info od obsługi. Tym bardziej szokuje jakość ich pracy.
    2 punkty
  35. GoPro Studio jest darmowe i spokojnie starczy do większości zastosowań, nie trzeba wydawać 200 PLN. I zawsze się można czegoś nauczyć a rodzina i tak będzie zadowolona z seansu, właśnie ze względu na zawartość sentymentalną [emoji6] Wysłane z mojego LG-M320 przy użyciu Tapatalka
    2 punkty
  36. Jakaś masakra... To raczej na pewno nie kupię całosezonówki na następną zimę. Jazda w takich tłumach i przy takich kolejkach, nie sprawia mi żadnej przyjemności. Pal licho warunki, bo te mi obojętne, byle coś tam śniegu było, ale ta ilość ludzi... Jestem już pewny, że inwestować będę, ale wyłącznie w skitoury! Takie coś to ma sens! Pięknie! Ja zamierzam poodkrywać co nieco na Słowacji.
    2 punkty
  37. Bardzo miło się to czyta. Wzorcowe wejście w skitury. Gratulacje ! Fajnie że dostaleś do testów naprawdę dobry sprzęt. To dużo daje do komfortu wycieczki.
    2 punkty
  38. Świetna relacja! Przypomina mi moje początki i jak bardzo zmieniło się postrzeganie narciarstwa i skitouringu po pierwszych próbach... No to kolejny się zaraził i bardzo dobrze!
    2 punkty
  39. Piękna relacja Gratuluję Cosworth To co pomału zbierasz na sprzęt
    2 punkty
  40. No toś namieszał! Będzie na Ciebie[emoji12] Najlepsza opowieść na forum ostatnimi czasy jaką czytałem. Dzięki[emoji123][emoji106] Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    2 punkty
  41. Pasuje wam teraz, na pewno śnieżą. Tylko, że niektórzy dachówkę kładą Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka
    2 punkty
  42. Wypadałoby podsumować dzisiejszy dzień w ramach naszego (niestety) dwudniowego wypadu rodzinnego na Chopok. Zatem @toppaner nie zobaczymy się jutro bo jestem już w domu czego naprawdę bardzo żałujemy chętnie bym tam jeszcze posiedział ale trzeba też kiedyś pracować .Dla Ciebie dobra wiadomość, że serpentyny są takie jak wczoraj więc nie musisz się obawiać. Co do ilości ludzi to wg mnie umiarkowanie jak na ferie a na pewno lepiej niż wczoraj. Kolejki na Zahradkach tylko koło 11 ale jak były to wbijaliśmy się na singleline oczywiście zgodnie z zasadami tz nie zawsze jeździliśmy razem ale w kolejce spędzaliśmy połowę czasu tego co inni (coś za coś). Na trasach różnie, czasami tłok , czasami pusto .Wczoraj na północy było bardzo mgliście od Prehyby w górę. Wjechaliśmy raz na Łukową i błędniki szalały tak , że dzisiaj widząc to samo nie chcieliśmy ryzykować (moja młodsza córa była tu pierwszy raz ) Jednak koło 13 wskoczyliśmy na górę i ..... po prostu inny świat !! Szczyt i południe całe w słońcu . Kurczę żałowaliśmy, że nie uderzyliśmy tu wcześniej warunki super. Mogę tylko pozazdrościć tym co będą tu przez najbliższe dni. Na koniec dnia zaliczyliśmy jeszcze FIS i 12 , które naprawdę trzymały do końca fason . Poniżej kilka fotek z dzisiaj. Pozdrawiam
    2 punkty
  43. Czołem. Ostatnio wziąłem się za montowanie naszych narciarskich szaleństw. Wrzucę, a co mi tam, może nie jest taki zły ten film. [emoji6] Wysłane z mojego LG-M320 przy użyciu Tapatalka
    2 punkty
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...