Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
27.02.2018 - 27.02.2018
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 27.02.2018 uwzględniając wszystkie działy
-
Filmik zmontowany na szybko. Nie wszystko wyszło, ale też komp odmówił posłuszeństwa...13 punktów
-
Obserwując dzisiejsze temperatury zastanawiałem się mocno nad sensem wieczornej jazdy ale zaryzykowałem i nie żałuję Zatem dziś Kiczera (Hotel Stok ) w Wiśle. Jeździ kilkanaście osób z czego połowa to Czesi . Warunki po prostu idealne : gładko , bez lodu . Nie przeszkadza nawet temperatura - dolna stacja -12 , górna -16 . Resztę niech opowiedzą zdjęcia .... Pozdrawiam12 punktów
-
Wracając do wczorajszego SMR tak to wyglądało. Koło piątku dorzucę coś więcej:12 punktów
-
Szczyrk Juliany z czynną Golgotą Wczoraj SMR Dojazd o 13 bez korków, parking pod gondolą - było już sporo wolnych miejsc. Na rozgrzewkę kilka zjazdów 1 , twardo, trochę lodu i luźnych kamieni łatwych do ominięcia, ludzi na trasie niewiele. Testy sprzętu zamknięte, robione dla korporacji. Później do Soliska i na Juliany niebieską kanapą B2 (nasz pierwszy raz) zjazd kilka razy Golgotą - jakoś tak nudno,ten dojazd z Pośredniego do starej Golgoty strasznie się dłuży, a i stara Golgota już nie ta. Stara Golgota Kanapa B2 na Wierch Pośredni (Juliany) za każdym wjazdem zatrzymuje się min. 1 raz, na szczycie czeka mała niespodzianka-trzeba podejść na nartach pod małą górkę, co dla mniej wprawnych narciarzy stanowi wyzwanie, myślę że ta trudność przekłada się to na mniejsze zainteresowanie kanapą niebieską. Na szczęście Rudy Kot dalej pysznie karmi, a trasy na łąkach zaśnieżone. Dojazd 12 do Rudego Kota W głębi atrakcyjne hopki na starej 12 dla małych i dużych. Poniżej trasa 8a obok Iglo Trasa zielona 8a nieratrakowana broni się sama atrakcjami: hopki,ścianki, wąwozy Orczyk Juliany nieczynny. Czynny Bar Maja na połączeniu 8a (nieratrakowanej) i 10 Trawers 10 w arktycznym mrozie - 15 i mocnym przeciwnym wietrze ledwo narty jechały. Podsumowując nowe Juliany straciły dużo uroku, właściwie nie wiadomo dla kogo te trasy, bo ani dla początkujących dla których w każdej opcji czeka trudny odcinek( stara trasa10 - zawsze była czerwona, a zielona 8 - teraz niebieska przechodzi w Golgotę) , ani dla lubiących trudne trasy bo dojazd do Golgoty strasznie płaski, a wymuszony niedziałającym orczykiem zjazd do Soliska trawersem 10 - strasznie nudny i wąski. Powrót o 16:40 pustą drogą.11 punktów
-
W tym roku w końcu zdecydowałem się na zjazd z Dachstein w pólnocnym kierunku przez Halsttatski lodowiec do Obertraun. Przepiękna trasa narciarska nadająca się zarówno dla zwykłych nart jak i dla nart skiturowych prowadzi Parkiem Narodowym zapisanym na liście UNESCO. Profil trasy Podejście: 340 m Zjazd: 2.421 m Najwyższy punkt: 2.741 m n.p.m. Najniższy punkt: 587 m Czas trwania: maks 5 godzin Trasę można pokonać w 2 kierunkach, bez przewodnika a nawet ze starszymi dziećmi. Dokładny opis trasy ze zdjęciami pojawi się jutro na http://www.dachstein.pl/10 punktów
-
9 punktów
-
Dziś pierwszy dzień w nowym SON i jestem pod dużym wrażeniem. Szerokie, słoneczne, długie trasy i umiarkowany ruch. Za wyjątkiem 1,5 godzinnego szczytu, gdzie do dużego krzesła stało do 10 minut a do gondoli maks 5 min jazda w zasadzie bez kolejek lub sporadycznie maks do około 3-4min. Kolejka do gondoli, godzina ~11.40 Kolejka do orczyka na Małe Skrzyczne, godzina ~12.00 Małe Skrzyczne Na pożegnanie koło 15.45 trochę poprószyło. Gdzieniegdzie wychodziły pojedyncze kamyki ale spokojnie do ominięcia. Warunki pomimo zdarzających się minerałów w dolnych częściach tras oceniam na bardzo dobre. Po dzisiejszym dniu naprawdę trudno mi wskazać lepszy ośrodek w Polsce. Ludzi na trasach było trochę więcej niż na załączonych zdjęciach ale spokojnie dało się pojeździć z dużymi prędkościami.7 punktów
-
6 punktów
-
Dzisiaj padło ponownie na wieczorne Skolnity w Wiśle . Parking dolny i górny prawie pusty. Ludzi na trasach niewiele , czerwona praktycznie nie tknięta nartami Warunki zdecydowanie najlepsze z tych jakie w tym sezonie spotkałem - gładko , bez odsypów i lodu , po prostu bomba ! Zdecydowanie polecam bo taki warun na pewno utrzyma się jeszcze przez kilka dni a z każdą moją wizytą tutaj jest coraz lepiej Pozdrawiam5 punktów
-
Kilka ostatnich postów można zatytułować "nie znam się, ale się wypowiem". W sumie to dobrze, bo lepsza dyskusja o tym niż o nienarciarskich sprawach. 1. Jak COS zniszczył potencjał Skrzycznego? 2. Jak chciałbyś postawić koleje "odwrotnie"? Górna stacja pierwszej kolei na dole Dolin a potem druga kolej na górę? Totalnie bez sensu. Pamiętaj, że na Jaworzynie jest budynek z restauracją a koleje są całoroczne! 3. No tak, wyciągi wywalić, a jak trochę wiatr zawieje, to będzie lament, że nie postawili Funitela. A jakby postawili Funitela, to byłaby to niegospodarność Poza tym trasa 500 m to (z tego, co się orientuję) jest bardzo dobra na szybki i krótki trening. 4. Nie wiem, ale się wypowiem. Znasz wyniki finansowe COS-u w Szczyrku, że piszesz o "odkuciu się finansowo"? Naśnieżanie jednej trasy na dół jest - tzn jest instalacja. Najbliższe plany to nie druga kanapa na Jaworzynę, ale właśnie naśnieżanie - przede wszystkim zbiornik. I żeby nie było, ze jestem darmowym adwokatem COS. Też nie rozumiem, dlaczego nie naśnieżają dolnej trasy. Mogę się jedynie domyślać, że skupiają się na tych wyżej i chcą dośnieżyć maksymalnie to, co jest.4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
Miły dla oka filmik @johnny_narciarz Spotkaliście się Wszyscy pojeździć na nartach, w pięknym miejscu i żeby dobrze się bawić we wspólnym towarzystwie.Piękna sprawa minuta 2.42 filmu. Kimże jest ten narciarz,który tak pięknie śmiga w rytm muzyczki?Bardzo ładnie się to zgrało @marboru pozdrowienia i uściski dla Pauli...tylko te uściski delikatnie3 punkty
-
Dostałem też odpowiedź na mojego maila: Odpisałem jeszcze że to nie zupełnie odpowiada na moje pytanie. (Pytałem o zamknięcie ośrodka z powodu przebudowy, a nie pogody.) Po czym dostałem odpowiedź którą chciałem:3 punkty
-
3 punkty
-
Dzisiaj tam jeździłem 4 godziny za 55 zł. jako dziadek lub też dziad w wieku 60+ (zniżka 10zł.)Jazda miedzy górną stacją kanapy na Skrzycznem a stacją na Jaworzynie bo trasą FIS spokojnie daje rady ,ale orczykiem miedzy Dolinami a Skrzycznem zwyczajnie nie. Pogoda syberyjska tzn. od -16 do -12C, zachmurzenie przeważnie duże, wiatr umiarkowany, okresami drobny śnieżek i 15 minut rozpogodzenia, ale góry spowite mroźna mgłą (chmurami), czyli widoczność marna.Warunki narciarskie na Ondraszku i FIS-ie (górnej części , bo do ,,Dolin '' nie zjeżdżałem ) na plus 4,a na Kaskadzie na -4. Fajnie się jeździło ,ale na pytanie czy jest otwarta któraś z tras aż do dolnej stacji pani z kasy odpowiedziała ,że nie i zjeżdża się na własną odpowiedzialność. Zjechałem kolejką bo mam jedną parę nart i na zakup nowych mnie nie stać. Po co tam nowe kolejki? Jest potrzebna chociażby jedna .w miarę szeroka, bezpieczna trasa miedzy Stacją na Jaworzynie a dolną stacja w Szczyrku wyposażona w nowoczesny system naśnieżania. Fotek od paru wyjazdów robię mało, albo wcale bo masyw Skrzycznego i Małego s. oraz znajdujące się tam trasy narciarskie oraz widoki okolicznych gór są obficie obfotografowane przez zasłużonych Forumowiczów np. @andy-w Dzisiaj wyposażenie mrozoodporne dziadka (dziada) narciarza od dołu idąc: porządne skarpety narciarskie, dwie pary kalesonów, gacie narciarskie, koszulka termo aktywna, podkoszulka z długim rękawem, koszula flanelowa, sweter wełniany, kurtka narciarska, kominiarka , trzy czapki. Oczywiście, gogle, rękawice narciarskie, buty narciarskie, kijki i narty tez miałem z sobą i plecaczek średniej wielkości z niezbędnym wyposażeniem na nartowanie. Kasku dalej nie stosuje ,ale się zastanawiam... Dojazd bezproblemowy . Mimo mrozów koleje, autobusy i prywatne busy bez spóźnień. Pozdrawiam.3 punkty
-
Jezdze na Rally juz jakis czas i powiem tak. to nie sa trudne narty, wrecz przeciwnie. Musimy zdawac sobie sprawe ze nie kazdy potrafi wycisnac z nich max, a na tych nartach mozna wiele. Na Rally mamy nieporownywalnie wieksza stabilnosc w zlych warunkach niz np na SL. Jada po wszytkim, szerokosc pomaga, profil skretu narty SL daje frajde. Moje odzcucia sa takie iz dluga Rally pozbawia je tego pazura ktory czujemy przy 163. Daje z drugiej strony wielka stabilnosc podczas szybkiej jazdy. Wybor nalezy do zainteresowanych. Kazdy szuka czegos innego. I na koniec. Narta ma znaczenie2 punkty
-
Krzyśku moja norma wyjazdów to 10-15 dni na nartach w sezonie. Alpy w tym sezonie chyba nie wypalą bo na nadskakiwanie, dzwonienie i pisanie to jestem za stary i za dumny (uparty może) .Ruch należy do G. K ,ale on to zarobiony mocno. Kto wie o co chodzi to dobrze a innym nie będę tłumaczyć.Na razie 8 dni na nartach w sezoni2e 17/18 to słabo. Jutro Czantoria a w piątek SRM Może zacznę od Skrzycznego ,ale chyba mi się nie będzie chciało (dziadyga). W marcu przewiduję pogodę w normie ,bo po mroźnym początku dalej będzie znacznie cieplej. Dla mnie najlepsza jazda to lekki mrozik (-8 do -3) i oczywiście słoneczko oraz 70-100 cm śniegu wyprodukowanego przez chmury. Wystarczą mi 3 wyjazdy w marcu w kończącym się sezonie i będę starał się je zrobić do 15 marca (pierwszy już 02.03) ,ale przy temperaturze powyżej 8 stopni to mogę raz pojechać. Od niedzieli jest jak na moje wymagania 5-7 stopni za zimno ,ale w piątek według prognoz ma byś super bo więcej słonecznych chwil i około -5 stopni.Pozdrawiam2 punkty
-
Maciej Bydliński mistrzem Polski w GS. https://data.fis-ski.com/dynamic/results.html?sector=AL&raceid=92463 Maciek ostatni raz startował w zawodach prawie 11 miesięcy temu, to dobrze oddaje na jakim poziomie jest reszta stawki.2 punkty
-
W ostatnich dniach objechałem trzy stoki w woj. Świętokrzyskim. Zacznę od najgorszego: Sabat Krajno. Stok łagodny o długosci ok 650m. Co prawda piszą w swoich materiałach 850 m, ale pomiar wg Endomondo dokonany na 10 przejazdach dał ok 650m. Stok sztucznie naśnieżony, grubość pokrywy snieżnej szacuję na 10-30 cm. Czynne dwa wyciągi orczykowe jednoosobowe. Stok przygotowany dobrze, płaski nie robia się na nim nierówności. Karnet 2 godzinny kosztuje 50 zł ( w zeszłym sezonie chyba było 40 zł). Jeden wjazd 4 zł ( poprzednio 3 zł), Drogo jak s.... W tym roku podniesiono ceny znacznie, życzę właścicielom powodzenia mimo, że ja tam więcej nie zawitam. Bo i po co? To jest stok dla stawiających pierwsze kroki w narciarstwie. Inne pierdoły wokół mnie nie interesują, jakieś wieże, liny, wulkany itp. Knajpa - bar duża, żarcia nie próbowałem, bo i po co. 2. Bodzentyn "Ski and Moutain Resort Baba Jaga Bodzentyn" jest trochę zaniedbany. Trasa o długosci ok 500 -550 m, czynny jeden podwójny orczyk. Przejscie przez kołowrót utrudnione, konieczne jest założenie ochrony na golenie aby je chronić przed ciężko obracającymi się poprzeczkami. Drugi wyciąg juz ponoć jest, brak tylko "planów" jak rzekł był jeden z pracowników obsługujących wyciąg. Stok przygotowany tak jak to w Bodzentynie. Da się jeżdzic. Trasa bardziej stroma niz w Krajnie, jazda daje więcej frajdy. Karnet 3 godzinny kosztuje 40 zł. W kasie, pakamerze nic się nie zmieniło od kilkunastu lat. Nawet dobywający się z okienka zapach, pełen nuty potu, suszonych skarpet robotniczych, cebuli, oleju hydraulicznego. Co bym tu nie pisał, nie jest to jakieś szyderstwo z mojej strony. Lubię Bodzentyn, lubię jego prostotę i przaśność. Po prostu ludzie prowadzący tą stacje nie udają, pracują jak mogą, tak po swojemu, po polsku, regionalnie. Nie mają nowoczesnych ratraków, wyciągów, dobrego nasnieżania, ale dają sobie radę. W stacji jest knajpa, taka sobie, zwykła, bodzentyńska. Życzę Bodzentynowi powodzenia, życzę nowego wyciągu, nowych inwestycji. Niech trwa. Nigdy nie będzie to stacja pierwszej klasy, ale skoro jest to stacja najbliższa mojego domu, życzę jej jak najlepiej. Z chęcią tam zawitam i popatrzę na widoki łot śwentego krzyza i Bodzentyn, miasteczko zawsze mi miłe. 3. Bałtów "Szwajcaria Bałtowska- ski and konie, dinozaury, zwierzęta dzikie, ptaki, i jeszcze nie wiem co Resort" Najlepszy ośrodek narciarski, i nie tylko narciarski, w woj. Świetokrzyskim. Ośrodek ma ponoć 5 tras, w rzeczywistości mozna od bidy uznać 3 trasy. Jest tu wyciag krzesełkowy o długości ok 450-500m i dwa orczyki jednoosobowe, trochę krótsze. Trasy łatwe, ale zróżnicowane pod wzgledem spadków. Stoki z reguły przygotowane prawidłowo. Stacja ma dobre naśnieżanie, dobry ratrak. Za karnet 2 godzinny trzeba dać 50 zł. To jednak drogo! Zaplecze stacja ma prawidłowe, jest chyba wszystko. Najbardziej lubie wstąpić do "Bałtowskiego Zapiecka", restauracji o dobrym poziomie. Gdyby górka w Bałtowie była 2 razy dłuższa.... Polecam każdemu, każdy znajdzie w Bałtowie coś ciekawego. Podobno szykuja aqua park, no i dobrze. Pozyjemy, zobaczymy. co przwda wolałbym aby karnety były tańsze, np. tak jak w przedsprzedaży internetowej, po 32 zł za 2 godz, lub tak jak dziś, po 25 zł za 2 godz. Dziś było zimno, stok nie był dobrze przygotowany. Przy szybszej jeżdzie trzesło, szczególnie na stromszej części. Obecnie dojazd od strony Ostrowca jest utrudniony z uwagi na roboty drogowe. Są objazdy ale z nich nie radzę korzystać, droga mimo robót i znaków zamkniecia jest przejezdna. Robia tam jeszcze ściezki rowerowe, o ile dobrze słyszałem 1200 km! W lato będzie zabawa, tym bardziej, że niedaleko do Krzemionek Opatowskich, Opatowa, Wisły...2 punkty
-
jakoś tak nie mogę się zebrać , ale postaram się coś w końcu napisać , no i jeszcze parę zdjęć wrzucić2 punkty
-
Tego roku Wielkanoc wypada wcześnie. Każdy narciarz powinien trzymać kciuki za możliwość jazdy w święta na nartach w większości stacji narciarskich.1 punkt
-
Zabawa w sumie bardzo udana, tylko zakończenie mniej fajne... A kijki to w prezencie dostałem i mi bardzo "leżą". Gdyby tego slalomu nie zdemontowali, to może by nie było obu gleb... A tak na to czekaliśmy...1 punkt
-
Byłem czwartek -sobota. Czwartek piękny piątek czasem mgła a sobota u góry wiatr i zimno. Ludzi dużo ale to były ferie Małopolskie i Bratysława. Z tego co oglądam kamerki to w tym tygodniu o wiele mniej ludzi więc powinieneś mieć warunki bardzo dobre. Wysłane z mojego SM-A310F przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
1 punkt
-
aż się łezka w oku zakręciła ...... Chyba chcemy powtórki jeszcze w tym sezonie1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć! Przede wszystkim lubię Family Cup, a w zasadzie nie chodzi o całą firmę, a chłopaków którzy wszystkie zawody organizują. Wszystko ogarniają w 2 osoby, puchary, dyplomy, nagrody, zabezpieczenie trasy, pomiary. Praktycznie wszystko oprócz ustawiania bramek, czasami jak jest, pomaga Im Iwona. FC to w zasadzie jedyne cykliczne zawody rozgrywane w całej prawie Polsce. Kiedyś były jeszcze MPA, ale teraz rozgrywane już tylko w 2 województwach (Małopolska i Śląsk). Dzięki FC poznałem miejsca (Bodzentyn, Parchatka,Wisła-Stożek itd), w których pewnie nigdy bym nie był. Gdyby nie zmiana terminów byłbym jeszcze w Okrągłe, Szelment, Kamieńsk, Sopot czy Tumlin. A do Parchatki jechałem z Miśką, to miałem komfort zapewniony (herbata, kanapki, pół drogi mogłem spać), jednym słowem luzik. Po drodze nawet - "piłem w Spale" (herbatę), kiedyś jeszcze będę "spał w Pile". Otoczenie Spały zrobiło na mnie wrażenie (latem tam wrócimy, lasy i pewnie grzyby), do tego piękny renesansowy Kazimierz Dln. i wąwozy lessowe. Same trasy (długość, nachylenie) nie mają dla mnie znaczenia, potrafię się dostosować i czerpać radość z każdej trasy (pusty śmiech mnie ogarnia jak ktoś pisze, że poniżej jakiegoś poziomu ośrodka to on nie jeździ) Dla przykładu podam kwiecień ubiegłego roku. Po wielu latach (może kilkunastu) wreszcie trafiłem do Soelden. Najbardziej zapamiętałem z wyjazdu, nie lodowce, nie trasę gigantową, a nieczynną już 22, na której w dolnej części zostały tylko nieliczne łachy śniegu, na które trzeba było przechodzić z buta by wykonać dwa, trzy skręty i ponownie kilkanaście (czasami kilkadziesiąt metrów) pieszką. I te 2 zjazdy 21 i 22 zapamiętałem najlepiej i dały mi najwięcej radości... Dało się zjechać do dolnej stacji. Pozdrawiam serdecznie. PS Mam nadzieję, że Twoje dolegliwości w końcu się skończą i liczę, że pojeździmy gdzieś razem. Podaj tylko czas i miejsce.1 punkt
-
A ja tam uważam ze narta ma ogromne znaczenie, szczegolnie jeżeli jest to head. Choć wiadomo jeździć trzeba umieć. Znam sporo przykładów znajomych, którzy kupują sprzęt na wyrost, i nie potrafia go obsłużyć. No ale cóż takie czasy.1 punkt
-
@aklim będzie na forum relacja z Waszej skiturowej wyprawy do Macedonii?1 punkt
-
Zadałem przed chwilą to pytanie na fejsie i odpowiedzieli mi w przeciągu 5 min Cytuję : "Planowane zakończenie sezonu - koniec marca/początek kwietnia" Zatem jest szansa na marcowe nartowanie na które wiem , że niektórzy (łącznie ze mną) czekają1 punkt
-
Sorry, że tak późno odpowiadam, ale zapomniałem. Kiedyś (zanim krzesełko docierało na Lomnickie Sedlo), krzesełko kończyło się mniej więcej na Francuskiej Muldzie - patrz po lewej stronie zdjęcia. Po zbudowaniu krzesełka w obecnej trasie wytyczone były na pewno dwie trasy (a przynajmniej tak jest na poniższej mapce). Zwróć uwagę na talerzyki w rejonie Skalnatego Plesa. To miejsce wyglądało kompletnie inaczej niż dzisiaj!1 punkt
-
Śmigamy, wciągnęliśmy Viggo na Małe Skrzyczne Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
No i dotarliśmy do domciu z 2 dniowej wyprawy z Małej Fatry a dokładnie z VratnejMyślę że mogę rzec że to taka bajkowa kraina,gdy wjeżdżaliśmy w dolinę byliśmy mocno zaskoczeni :eek:To wszystko tak blisko naszej granicy.Z Cieszyna mamy do pokonania około 90 kilometrów.Kierujemy się na Trinec,Cadca i do Techerowej.A z techerowej to już rzut przysłowiowym beretem,ok 6kmNa parkingu w Pasekach jesteśmy o 9,parking prawie pełny,co nie odczuliśmy w czasie jazdy,czy przy wyciągachPlan jazdy uzgadniamy wcześniej,cały czwartek jeżdzimyw Pasekach i Południowym Groniu,piątek zostawiamy sobierejon góry Chleb,gdzie też mamy kwaterke,tuż pod stacją gondolki,za całe 11 jurków od osoby :wink:1 punkt
-
Janek dobry wybór wtorek,środa spore opady śniegu Ja będę we wtorek i na pewno pod koniec tygodnia po obfitych opadach śniegu Na dzień dzisiejszy zaliczyłem Magure w super warunkach :wink:1 punkt
-
Chopok 4-5 marca, po kilku latach nieobecności w tym miejscu. Główny plan to zwiedzenie południowych stoków. Celowo wybrałem 2 dni z najlepszą pogodą i nie zawiodłem się, poza silnym wiatrem drugiego dnia. Nocleg w tzw. "hotelu" Garni (1*) w Liptowskim Mikulaszu. Innym bym nie raczej polecał - dość obskurny barak, ale tani (15E/os.) i zawsze w marcu są miejsca bez rezerwacji, więc można czekać na słoneczko i w drogę. Minusem jest jakość dróg na Słowacji - zdecydowane pogorszenie, co już zauważył niejeden forumowicz.Najbardziej zaskoczyła mnie ilość ludzi. W hotelu byliśmy prawie sami, cały Liptowski Mikulasz opustoszały, za to w Jasnej pełnia sezonu (a to dni robocze!). O 8.40 parking w Zahradkach już zamknięty, o 9 także ten główny w Jasnej. Raz zdążyliśmy, a raz musieliśmy jechać dalej w kierunku hotelu Liptov i gdzieś tam po drodze był taki pseudo-parking na 20 aut. Ktoś pisał w styczniu, że za parking skasowano go 6 Euro, wg mnie wszystkie zawsze były bezpłatne (tak jak i teraz). Za to na parkingach sam lód!Narty:Czynne wszystkie trasy poza nr 4 oraz 3 i 6 (te dwie czarne niby czynne, ale nie ubite). Warunki b. dobre, jedyne drobne przetarcia na trasie 33 na południe, ale z dwa tygodnie jeszcze będzie przejezdna. Pierwszego dnia, mimo tłoku, kolejki do wyciągów nie przekraczały 5 minut, ale wszystkie jeździły pełne, włącznie ze starym, 2-os. krzesłem na Konsky Grun. Ludzi na trasach dość dużo, choć bywały też trasy puste i równe do końca jak np. 31a i 36 po południowej stronie - krótkie, ale dość strome. Jeśli komuś nie przeszkadzają orczyki (czy właściwie talerzyki) to polecam! Natomiast zdecydowanie odradzam wjazd wyciągiem na Zadne Derese - najdłuższy wyciąg na Słowacji (1600m), ale pochyły i zlodzony tor z dziurami. Ogólnie na południowym stoku mniejszy tłok, ale trasy strome i to na dużej długości. Opustoszała też czarna trasa nr 7 po stronie Jasnej - wszyscy z Lukovej jadą w kierunku nowej gondoli na Chopok i chyba przez to. Nadal moim numerem jeden jeśli chodzi o trasy, pozostaje falista i widokowa 12-tka w Zahradkach. Wzdłuż trasy nr 5 wycięto sporo lasów - chyba będą poszerzać, wycięto też las pod nową trasę od "5" w kierunku Luczek, gdzie ma stanąć nowa gondola i tam ma powstać główna baza parkingowa, co rozwiążę problem przepełnionych parkingów.Drugiego dnia pogoda zapowiadała się pięknie, ale z powodu silnego wiatru nie działały obydwie kanapy na Lukovą. No to przeprawiamy się talerzykiem (duża kolejka) w stronę Jasnej, a tam jeszcze większa kolejka do nowego "cuda" w postaci kolejki szynowej o przepustowości 300 os/h (zwykły wyciąg talerzykowy przewozi 900 os/h, więc to raczej bezużyteczny bajer). Na szczęście włączyli też talerzyk obok krzesła na Lukovą - też duża kolejka i połowa narciarzy zasuwała pieszo na Priehybę wzdłuż trasy nr 2. Kolejki w Zahradkach na 10 minut stania, o godzinie 14.00 wyłączono z nieznanych przyczyn kolejną kanapę, co sprawiło że działała tylko ta na Priehybę. Gondola na Chopok bez oczekiwania, ale przy takim wietrze to raczej ekstremalna przygoda. Trasa z Chopoka to sam beton, po którym przewalał się śnieg - fantastyczne uczucie jechać po takiej "poduszce śniegowej" frunącej po trasie wraz z wiatrem, ale początkującym nie polecam. Na południowej stronie można z rozłożonymi rękami jechać czarną trasą na krechę, bo i tak wiatr hamuje - też fantastyczne uczucie!Generalne wróciłem bardzo zadowolony. Chopok w marcu, przy ładnej pogodzie, można porównać z niektórymi ośrodkami alpejskimi (np. Zell am See - nawet dość podobna "kopuła"). Infrastruktura bardzo się zmieniła, gondola "Funitel" na Chopok to najbardziej trafiona inwestycja - działa praktycznie zawsze i umożliwia przejazd na drugą stronę bez względu na pogodę. Pytanie to pewnie padło już ze 100 razy, ale jak dodać więcej niż 5 zdjęć?1 punkt
-
Ja niestety w tym roku cienko ,14 dni to dla mnie stanowczo za mało ,jakoś tak się złożyło że nikt ze znajomych nigdzie nie jechał i sam włóczyłem się tu i tam a wiadomo ,że samemu koszty dużo większe ,przepraszam raz byłem z kolegą 2 dni na Szrenicy ,zawsze a to praca , a to koszty a to coś tam i tak zleciało .Ale Jankowi to bardzo zazdroszczę 60 dni na nartach w jednym sezonie ? fiu ,fiu tylko pogratulować mi najwięcej w życiu udało się może ze 35-6 dni ale 60-siąt ,chylę czoła.1 punkt
-
JA nie wiem,bo dopiero zaczynam źyć forum,ale panowie 60 wyjazdów na narty,to wypada coś napisać:eek:Nie wiem czy Jan dobrze zrozumiał-60 dni na nartach,czy 60 wyjazdów,Ja z swojej strony w tym roku zaliczyłem Dolomity,jak zawsze pięknie,mieszkałem w samym centrum St.Ulrich,na narty z hotelu bezpośrednio,pensjonat ma ogromny garaż gdzie nie trzeba się męczyć w zaparkowaniu.Masteczko piękne,koniec stycznia,a atmosfera świąteczna.To Alpy,a bardziej ciekawym byłem nart w Polsce w okresie mędzyświątecznym-padło na Tylicz,,który był opisywany przez Jacka.Stacja narciarska jest ciekawym rozwiązaniem dla bytująych w Krynicy,którzy chdzą pojeździć na nartach,a nie stać w kolejkach.Stacja nie jest duża,ale jej ogromną zaletą jest mała ilość narciarzy.Główna trasa czerwona obsługiwana jest przez krzesło,a inne przez orczyki/Trasy są przygotowane w normie polskiej,czyli prawie jak żywiec:tongue:,ale warto-spokój,można poszleć i cena też ok.:tongue:1 punkt
-
Dokładnie Janku są tu koledzy ze skipasami Tyrolskimi,szkoda że czasami coś nie napiszą,no ale dla nich to chleb powszedni Chyba że zebrało by sie trochę chopa i kupić sezonówki np.Tyrol a wtedy relacji do obrzydzenia :biggrin::stupid:1 punkt
-
Troszkę się dzisiaj motałem,bo do końca nie wiedziałem gdzie pojeżdżeJutrzejszy dzień był planowany rodzinnie w Czechach ale dzisiaj sam więc postanowiłem wcześniej zapoznać się ze stokami w PustevnymNa miejscu jestem o godz 8.40(około 55 km od Cieszyna) i od razu małe zdziwko,parking prawie pełny,płatny 60 koron za dzieńSzybkie przebieranko i do skibusa,który odjeżdża spod parkingu do krzesła,jakieś 400m-500mKupuje karnet dzienny za 320 koron i w drogę.Po około 15 min jestem na górze,folniutkie te krzesłoPierwsze 2,5 godziny katuje 1,2.Trasy przygotowane wzorcowo,do tego -8,słoneczko czegoś chcieć więcejPo przerwie obiadowej udaje się na drugą część ośrodka na trasy 5 i 4,dojeżdżająć nartostradą nr 8-fajnie1 punkt
-
Właśnie wróciłem z narcioch W porównaniu z wczorajszym dnie,dzisiaj pełna lampa :smile: Moje dziewczyny zadowolone na maxa Jeśli chodzi o czarną 2 dzisiaj też była zamknięta :,ale na własną odpowiedzialność można było zjechać,śniegu dobry metr1 punkt
-
1 punkt
-
Cała nartostrada z górnej stacji na sam dół ma ok 5 kmPo drodze mijam sporo narciarzy biegowych.Zresztą cały ośrodek jest bardzodobrze przygotowany do uprawiania tego rodzaju narciarstwa.Trasy 5 i 4 zdecydowanie łatwiejsze bardziej rodzinne,szerokie,przygotowanie bez zarzutu.Co rzucilo mi się w oczy to mocno rozbudowana bazanoclegowa,sporo knajpek,różnego rodzaju gastronomi z cenami podobnymi jak u nas z tym że jedzonko zdecydowanie bardziej urozmaiconeMyśle że ośrodek zdecydowanie nadaje się na wypad weekendowy z kwaterką,ja napewno jutro tu z rodzinką przyjade :smile:1 punkt
-
Sprawa kosztów to jedna i bardzo ważna sprawa.I to są sprawy wyliczalne oczywiście. Ale jak wyliczyć zdrowie? Zdrowie psychiczne. :shocked: Każdego ranka jadąc pod Chopok masz "nerwówkę". Na którym to parkingu służby ośrodka wskażą miejsce do parkowania. Potem przesiadka do skibusa,który to akurat jedzie właśnie pełny i omijając przystanek na którym czekamy jedzie sobie dalej. O dziwo,autka na słowackich numerach rejestracyjnych jadą sobie na wyżej położone parkingi,dla nich miejsce jest,...dla Polaków już wcześniej nie było. Takie doznania to nie dla mnie.:angry: Strasznie się cieszę,że Chopok ma swoich zwolenników.I oby było ich jak najwięcej.:smile:1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







