Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
08.05.2018 - 08.05.2018
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 08.05.2018 uwzględniając wszystkie działy
-
zapłaciłem 160 dirhamów czyli ok 150 zł za 2 godziny jeżdżenia (od pierwszego odbicia przez bramki), sprzęt, kurtkę, spodnie, wiec nie jest jakoś super drogo, myślę ze sa sezonówki dla lokalesów ale to trzeba w necie poszukać, z uwag praktycznych Ski Dubai to część Mall of Emirates, wielkiego centrum handlowego, najwygodniej dotrzeć tam metrem do stacji o tej nazwie, mi spod Burj Khalifa zajęło to ok 30 minut ok, miało być następnego dnia, ale działo się wiele i nie było kiedy napisać, a internet w hotelu tez nie sprzyjał, w robocie ma sie wiecej czasu teraz o samej jeździe: Narty, buty - te standardowe w pakiecie są bardzo miękkie, niestety wziąłem 160 cm i to był błąd, ale w sumie nie nastawiałem się że będzie jakaś jazda. Tymczasem jazda była i to całkiem dobra - głównie dzięki najlepszemu sztucznemu śniegowi jaki kiedykolwiek widziałem. Myślę ze to dlatego ze ten śnieg nigdy się nie rozmraża, jak to bywa na normalnych stokach narciarskich. Jeździło sie całkiem przyjemnie, zero lodu, krawędzie trzymały dobrze. Stok ma ok 400 długosci i zagina sie w kształcie litery L. Tworzy to dwie trasy, krótsza jest bardziej stroma, biegnie wzdłuż niej orczyk, widoczny tu po lewej stronie a tu po prawej górna czesc tego samego orczyka: to jest ten wyciąg dla "ekspertów" i trzeba przyznać że początkujący mogą miec z nim problemy bo jest stromy. drugi wariant trasy jest dłuższy, w górnej części jest snowpark, z kilkoma przeszkodami i dwoma średniej wielkości hopami, jest trzeci orczyk w dolnej czesci sa jeszcze ruchome dywany dla poczatkujacych oraz tor do zjazdów na pontonach tak jak pisałem da sie tutaj pojeździć, na pewno lepszy fan niż na warszawskich Szczesliwicach czy kliku innych oślich łączkach na których jeździłem w tym sezonie. Stok jest fajnie nachylony i gdyby był dłuższy byłby rewelacyjny, Nie warto jeździć krzesełkiem które jest bardzo wolne, ze względu na tym że jeżdżą po nim "turysci" z ciepłych krajów, głownie Hindusi i Arabowie. Dla nich atrakcją jest sam wjazd i zjazd krzesełkiem. Jeżdza tak całe rodziny. Potem ida na tor saneczkowy i sa happy. Dzięki temu mimo ze jest trochę ludzi sa stoku jest pusto. Optymalne za to jest jeżdżenie talerzykiem "ekstremalnym" bo jest szybki. W ciagu 2h dosc dobrze pojeździłem (az mnie rozbolało kolano, widze ze gdy łącze dużo pływania z jeżdżeniem na nartach to tak sie dzieje) i myślę ze jest to wystarczający czas by sie nie nudzić. Na zakończenie wrzucam narty do pojemnika: i poczuciem spełnionego obowiązku wracam do Burj Khalifa obejrzec pokaz fontann Sezon zakończony. Można zacząc letni: Polecam, na dobrej wydmie sandboarding to super zabawa.7 punktów
-
6 punktów
-
O ku... Przecież wątek jest o sprzedaży Soszowa... No chyba, że Soszów to wulkan, a na zboczach jakaś mućka eksploduje...4 punkty
-
Dolna stacja na wys 700m. n.p.m. Łatwa traska trawerująca północne zbocza M.Skrzycznego (a la Ondraszek), nawet jest tam rodzaj drogi, jedynie trzeba by zrobić mały tunelik pod Bieńkulą tam jest cień i dawno temu, kiedy byłem dzieckiem zawsze leżał śnieg do kwietnia na tą polankę z dolną stacją chodziliśmy wiosną na sanki gdy w całej wsi już śniegu nie było3 punkty
-
,,Ja zapytam czy w Alpach były lodowce 100tys lat temu?? Były tam milion lat temu?? Itd. Wtedy przecież człowiek według Twojej teorii też miał wpływ na klimat😬 Swoją drogą są ludzie którzy uważają że tysiące lat temu byli tu kosmici więc zapewne oni produkowali CO2😊 Jeszcze zapytam ile muszą zapłacić Hawaje za erupcje wulkanu która się zaczęła według wulkanologow potrwa kilka miesięcy i wyemituje do atmosfery tyle CO2 co człowiek przez następne 100 lat. '' Przekraczasz wszelkie granice głupoty. Poświęć 1-2 godziny i przeczytaj ze zrozumieniem co u takiego g.... będzie bardzo trudne. http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-wulkany-emituja-wiecej-dwutlenku-wegla-niz-czlowiek-58. Fredek 321dajmy sobie spokój . Jak chyba w ogóle z tym forum do listopada.3 punkty
-
E tam, wystarczy posłać w Alpy jednego forumowicza. Stwierdzi, że lodowce wcale się nie topią. Przeciwnie - jest z nimi bajkowo! Tylko trzeba go posłać do dobrego ośrodka, bo w słabych nie jeździ, nie umie jeździć w słabych. No i problem globalnego ocieplenia rozwiązany.3 punkty
-
Ja bym zimę bajkową nazwał dopiero wtedy jak na Pilsku będzie leżało dobre 2 metry śniegu tak jak to było kiedyś, a nie tak jak w tym roku gdzie bardzo często trafiało się na minerały pomiędzy Miziową a Szczawinami.3 punkty
-
Nowa kolej w Krynicy-Zdrój! W tym sezonie powstanie nowa kolej krzesełkowa wyprzęgana z 6-osobowymi kanapami z pomarańczowymi bublinami w ośrodku Słotwiny Arena. Powstanie w miejscu wyciągu talerzykowego o długości 500 m. Dane techniczne kolei "Słotwinka": długość (po stoku): 390 m, liczba podpór: 5-6, przepustowość: 3000 os/godz, prędkość na stacjach: 1 m/s, średnie nachylenie trasy: 20% http://slotwinyarena.pl/informacje-zarzadu-spolki/2 punkty
-
http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-wulkany-emituja-wiecej-dwutlenku-wegla-niz-czlowiek-582 punkty
-
zaczne tak, wolałbym spedzic majówkę prawidłowo na lodowcu,czasami jednak trzeba pójść na kompromis z rodziną, to już nie te czasy kiedy robie co chce (ale licze ze powrócą ) w sumie ten sezon nie był zły, od czasu narodzin potomka matematycznie najlepszy bo ponad 20 narciarskich dni, co najciekawsze z tylko jednymi Alpami, duzo pojeździłem w różnych miejscach a Dubai okazał sie okazja do zakończenia sezonu SKI DUBAI Relacje z tego miejsca już byly, naprawde da sie tu pojeździć. Ja skupię sie na tym jak to działa. to wejscie, idziemy kilometrami przez centrum handlowe przypominajace Arkadie czy Jurajska tylko z 10 razy wieksze tak to wyglada zza szyby i dla narciarza nie jest zbyt zachecajace: ale w srodku bedzie juz duzo lepiej przede wszystkim wchodze w szortach i koszulce z temperatury na zewnatrz 39, w centrum handlowym ok 20, do -2 stopmi na terenie stoku tak wyglada wypożyczalnia: dostaniemy tu narty i buty (bardzo miekkie, buty sa zapinane tak jak łyżwy) do tego strój narciarski (kurtka, spodnie, skarpety. jedorazowe. Czapkę i rekawice powinniśmy mieć swoje, Rekomenduje zabranie własnych rekawic, nkrycia głowy, skarpet oraz czegos pod kurtkę, poniewaz jest chłodno. szatnia: Ogólnie samo pozyskanie sprzetu odbywa sie w sposób dobrze zorganizowany, pamietac tylko należy, że kijki dobieramy tuż przy wejsciu na stok: na stok wchodzimy przez drzwi atomatyczne: jutro CDN jutro opisze wrażenia ze stoku, wybaczcie2 punkty
-
1 maja świętowałem z kolegą Przemkiem na Rysach. Udało się trafić w warunek idealnie. Nawet Rysa odpuściła w słońcu po 14, co w sumie było kluczowe. Zjeżdżaliśmy w dół około 16 i całość góry była już miękka, warunki rewelacyjne. Krótka relacja zdjęciowa. Tatry widziane rano z Gliczarowa, generalnie wiosna. 1 maja, przed 8 rano 80% parkingu już zajęte. Na asfalcie do Moka było tłoczno. Tak idziemy kiedy nie ma śniegu Widok ze schroniska. Po lewej kocioł, nasz cel. Śnieg do zjazdu zaczynał się od Czarnego Stawu. Śnieg pod wodą w Czarnym Stawie. Przepinka z trekingów na buty skiturowe Stok nad Czarnym Stawem z bliska Towarzyszyła nam 30-osobowa wycieczka z Serbii/Czarnogóry, musieliśmy ich wyprzedzić :-) Żleb Rysa Podejście na Niżne Rysy, szczyt główny z lewej. Bula pod Rysami Najtrudniejszy zjazd Zachód Grońskiego, bardzo dobrze widoczny z kotła. W żlebie Rysa Przełączka na końcu żlebu, tutaj już bardzo wąsko, szerokość 2-3m. Początek podejścia na szczyt z łańcuchami Widok ze szczytu Zdobywca na szczycie Zjazd w kotle i widok na dolny żleb Resztki lodu z Czarnym Stawie Weszliśmy na sam szczyt bez nart, ale zjazd jest dopiero ze żlebu Rysa. Musieliśmy odpuścić górną wąską część ze względu na dużą ilość pieszych. Tam i tak nic poza zsuwem nie da się zrobić. Zjazd zaczęliśmy trochę niżej po rozszerzeniu się żlebu. Było emocjonująco chwilami i było pięknie. Warto raz się pomęczyć 5h z nartami i butami skiturowymi na plecach. Całość tury zajęła nam 12h z długimi postojami i kontemplowaniem gór. Pojechałem w Tatry tylko na jedną dobę na jeden zjazd, trochę dłuższy niż BSA Piękny kocioł i piękny górny żleb. Dla porównania warunków można spojrzeć na letnią relację Marboru1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć I oby jak najdłużej tak było czego niniejszym życzę. Jeżeli 1-2k ma być odpowiedzią na moje pytanie to zerknij np. tutaj: http://www.pgi.gov.pl/images/stories/przeglad/pdf/pg_2005_02_11.pdf To jest syntetyczne opracowanie dotyczące wprawdzie zlodowaceń środkowopolskich na terenie Małopolski ale myślę, że dobrze obrazuje skalę czasową z jaką mamy do czynienia np. tabelka z czwartej strony artykułu (148). Problem polega na tym, że w tego typu dyskusjach skala czasowa jest podstawą rozważań. Krzywa będzie miała podobny kształt niezależnie czy będziemy rozpatrywać okres 3 milionów, 300ka czy 3000a tylko będą inne wartości różnic. pisanie o zlodowaceniu to znaczy o zjawisku z artykułu mniej więcej - sam widzisz, że to raczej bzdura. Mamy do czynienia ze zjawiskami w innej skali czasowej i powinniśmy je opisywać i nazywać odpowiednio. Co do konkretów w naszym zakresie czasowym powiedzmy (pokolenia max dwóch) bo o tym wszyscy tutaj myślą: Czy mamy do czynienia z ociepleniem klimatu - TAK. Czy wpływ na ten fakt ma działalność człowieka - TAK. Czy ma to jakieś specjalne znaczenie i czy nasze działania coś dadzą w tej kwestii? I tu odpowiedź bardzo zależy od skali czasowej. Rozpatrując w skali pokolenia czy dwóch właśnie, powinniśmy robić wszystko aby ten (nawet domniemany) objawiający się szybko wpływ jak najbardziej ograniczyć ze względu na interes nasz i naszych dzieci. Pisanie o kwestii dobra ziemi jako planety ekosystemu, ewolucji itd. to bzdura. Pozdrowienia1 punkt
-
No i trawers zbocza. Widzę tam gigantyczne roboty ziemne by zrobić trasę sensownej szerokości. Podstawowy zarzut- trasa powyzej Hali jest, a poniżej zamknięta szeroka bieńkula. Nic nie trzeba by ciąć. Kanapa na gorze ma duży sens. Będzie obsługiwać baaardzo widokowa i łagodną trasę położona na 1000m i więcej mnpm ( długi śnieg i dojazd gondola).1 punkt
-
Cześć Prosiłem o artykuły naukowe a nie jakieś bzdury. Tutaj nieprawda pojawia się już w pierwszym zdaniu bo jesteśmy w trakcie epoki lodowcowej. Skoro już w pierwszych słowach mamy do czynienia z dziennikarską manipulacją czytanie dalej nie ma sensu. Wiesz czym się różni artykuł naukowy od produkcji na różnych portalikach?? Pozdro1 punkt
-
Ups.... . Wracam do tematu. Troszkę dywagujemy bo nie znamy przyczyn sprzedaży. Może to nie ekonomia.1 punkt
-
Zastanawiam się jaki jest cel powielania takich bzdur. http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-to-metan-jest-glowna-przyczyna-ocieplenia-801 punkt
-
Ladnie. Nawet bardzo. Zapewne powód jest trywialny i nazywa się 'opłata za wy (od?)lesienie. Kiedys sprawdzałem stawki..... nie są drobne. Trasa powyzej Hali juz jest.1 punkt
-
To jest to co mnie ciągnie do tego zjazdu. Na filmikach wygląda na bardzo ciekawy i zróżnicowany, do tego te widoki... No ale nie jestem pewnie, czy bym nie wymiękł stojąc tam na górze. Fajnie się patrzy na zdjęcia, filmiki, jednak live to co innego... Jeszcze raz gratulację!1 punkt
-
tu nie potrzeba ani babki ani wróżki ani tym bardziej naukowców, wystarczy pojechać w Alpy i zobaczyć co zrobiło się przez ostatnie 30 lat z lodowcami1 punkt
-
Król jest nagi. Nowy - stary mistrz jak obiecał tak zrobił. Po wygranej w mistrzostwach przyszedł Mark Wiliams na konferencję prasową w samym ręczniku a odpowiadał na pytania dziennikarzy zupełnie nago. Duży dystans do siebie i poczucie humoru. Podziwiam. Pozdrawiam1 punkt
-
1 punkt
-
Ha ha ha, ciekawe co zobaczę podczas BBT? 🐻🐍 Startuję o 20:00, więc od razu pierwsza nocka! Mam już oficjalnie kwalifikację do BBT, zaznaczoną na liście startowej i zmieniłem kategorię z OPEN (jazda w grupie) na SOLO. Tak przejechałem "Piękny Wschód", tak też chcę przejechać BBT. Pozostało opłacić start - drobne 610 zł... A w ostatni weekend też nie próżnowałem i zrobiłem sobie dwie traski (sobota i niedziela) do Ustronia i do Karwiny w Czechach. Odpowiednio 132 i 134 km. Nie mogę spocząć na laurach, bo forma sama się nie zrobi (utrzyma). Trzeba zap... Kilka fotek z weekendu. Strumień Skoczów Ustroń Karwina Czeski Cieszyn Cieszyn1 punkt
-
Cześć Poproszę o konkrety - artykuły cytaty - tylko niech to będą opracowania naukowe a nie jakaś amatorszczyzna. Podobnie można powiedzieć o teorii ewolucji tylko kto normalny głosi takie prawdy? Pozdrowienia1 punkt
-
U mnie zarządziłem sobie rehabilitację przez rower - małymi kroczkami dokładam sobie coraz większe cele - na majówce w Maso Corto nart nie odważyłem się założyć , ale 133 km rowerem zrobione po przepięknej dolinie Venosta , wjechałem też na Reschenpass i Jaufenpass - od dziś wróciłem do pracy - noga boli coraz mniej i chodzę też coraz lepiej .1 punkt
-
Wiedziałem, że na forum są osoby (powiedzmy osoba) która świetnie i dokładnie przewiduje pogodę, ale nie wiedziałem, że tak samo jak na pogodzie zna się na narciarstwie. Nie wiem czy mogę się wypowiadać o nartach, bo ponad 50 lat jestem tylko dnem narciarskim, ale co tam zaryzykuję. Niestety na Dolnym Śląsku nie ma ani Pilska, ani COS-u, ani TMR-u, ani Kasprowego. Babicki, Karasińska czy Krzyżyńska to chyba też dno, bo tu się uczyli narciarstwa zanim zostali wybitnymi alpejczykami.Jakim dnem muszą być Janica i Ivica Kostelic, oni w całej Chorwacji nie mają nawet jednej góry na miarę "naszego super narciarza, pełną gębą". Albo Alberto Tomba pochodzący z okolic Boloni, też totalne dno. Cieszę się, że bliżej mi (mentalnie) do takiego dna niż do narciarskiego geniusza z miejscowości na K ( nie podaje miejscowości by nie urazić innych mieszkańców).1 punkt
-
Cześć Martwisz mnie, że tak wolno idzie... Jestem po czwartej operacji "dołu" i powiem Ci jedno, rehabilitacja musi trochę boleć. Bardzo mądre zdanie napisał Góral - szybko idzie jak żyje się normalnie. Wtedy normalne działania wykonywane świadomie ruchowo ( w sensie ograniczeń tego co Ci wolno a czego nie) są procesem rehabilitacji. Od mojej operacji mija 17 dzień. Jestem w pracy ( wpadłem bo o 16.00 ma zdjęcie szwów a to blisko). Jeżdżę samochodem - musiałem zmodyfikować pozycję za kierownicą według wskazań lekarza (obecna to horror za daleko zbyt leżąca itd.). Rower stacjonarny aż się grzeje. Chodzę z jedną kulą jako asekuracją. Totalnie pilnuję symetrii chodu bo noga bolała mnie przez ostatni rok praktycznie bez przerwy i nabrałem asymetrii, która rzucała się na kręgosłup. Noga oczywiście ciężkawa i ciągnie ale to oczywiste bo cały czas się goi. Jak wrócę od lekarza będę wszystko wiedział co mi wolno a co nie. Na razie interpretuję - jak nie zabronili ani nie kłóci się z ogólną zasadą ruchu po tego typu operacjach to idę na maxa. Staram się by okresy aktywności przedzielać odpoczynkiem na leżąco ale to jest najgorszy element bo już mnie tyłek i boki bolą. Trzymaj się serdecznie i ukłony dla seniorów.1 punkt
-
Jak myślisz. .. a mozna miec udany sezon mając w d.. Goryczkową ( za blisko Zakopanego) a na Pilsko zaglądając co 2 lata?.... :-)[emoji3]1 punkt
-
@MarioJ WOW! Super sprawa z tą Waszą wyprawą na Rysy! Gratuluję przygody i dzięki za relację. PS. Zachód Grońskiego robi wrażenie PS2. Najlepszy zjazd z Rysów, w wykonaniu Marysi... w bikini1 punkt
-
Poczytaj lepiej ile zawodów nie odbyło się w PL z powodu braku śniegu - a nie wypisuj bajek. No sorry, że tak ostro, ale inaczej się nie da. A mój lokalny lodowiec w Bytomiu (DSD) ruszył dopiero w drugim tygodniu lutego. Wcześniej nie było ani śniegu, ani możliwości dośnieżenia. Taka to bajkowa zima.1 punkt
-
Podany profil terenu jest tak naprawdę profilem linii kolei linowej a nie samego podłoża. Podwyższanie na siłę słupów nie ma sensu przez silne wiatry, które notorycznie by zatrzymywały kanapę. Dla mnie są dwie ciekawostki techniczne w tej kolei - lina będzie dość cienka jak na kolej - standard to 46 mm a tu będzie 40 mm. Ponadto na podporze 10 będzie więcej krążków linowych w powrotną stronę niż "do góry". Coś czego nie spotkałem jeszcze nigdzie1 punkt
-
1 punkt
-
Kolejna objazdówka po trasach Son-Cos. Pierwsze spostrzeżenie, rzeczywiście gotowa instalacja naśnieżania na dole pod Metą. Przyłącza armat stoją regularnie co 100 m. Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
Brak nachalnej reklamy...? Kilka tablic przy drodze ( 'krolowa bedkidow' :-) ) to ciut malo... poza tym to stok samorządowy ( o ile coś się nie zmienilo) i całoroczny. Ma realizować uchwały a dopiero potem zarabiać. .... Obłożenie letnie i turystow pieszych jest znacznie większe niż zimowe. Może narciarze nie są im do szczęścia potrzebni? Zauważ tez ze powodzenie mają stosunkowo łatwe trasy (NO, klepki Cienkow Istebna). Za czasow orczykowych trasa na soszowie była czarna, dopiero później zczerwieniala..... Po prostu sam wyciąg przestał być samograjem jak w latach 90 tych. Trzeba się się teraz postarać.1 punkt
-
Soszów nie był na wiślańskim skipassie. Czantoria była ,ale od chyba dwóch sezonów nie jest. Jak zbankrutuje Skolnity to do Wisły nie będę miał po co jeździć pociągiem. Rozmawiałem z kilkoma narciarzami w SMR. Kiedyś jeździli do Soszowa i na Czantorię!? SMR z nowymi wyciągami ich zachwycił mimo kolejek. Byłem na Czantorii w czasie lutowych mrozów. Były pustki. Po dwóch dniach przy podobnej temperaturze w SMR i tam tłumy. Jaki wniosek?!1 punkt
-
Parę fajnych video znalezionych w sieci Zjazd z samej przełączki, więcej śniegu w żlebie niż w naszym przypadku. Zjazd Bargiela z samego szczytu 10.05.2017 (zamarznięty Czarny Staw) Skialpiniści pomagają człowiekowi w adidasach zejść w Rysie, dostaje raki, czekan i szkolenie.1 punkt
-
Zupełnie bez sprzętu to chyba nie, ale były raczki i drewniane czekany, były też 2-3 upadki i helikopter, ale podobno nic poważnego, skręcenie albo złamanie nogi, miękki śnieg po jakimś czasie hamował spadających. Wolę się jednak skupiać na pozytywach. Przykładowo dziewczyna (ona prowadziła) wchodziła z ojcem, weszli i zeszli bezpiecznie, lekki czekan, raki, kask. 90-98% ludzi wchodzi dobrze przygotowanych.1 punkt
-
1 punkt
-
Jeszcze apropo Rysów. Trzeba mieć też trochę szczęścia w tym wszystkim (warunki, pogoda). W relacji wygląda że wszystko zagrało na 100%. Ale przed były różne ryzyka, np. że słońce nie zaświeci w Rysie, bo będą chmury i będzie twardo. Dzień wcześniej w Zakopcu padał deszcz, wchodzenie w deszczu po asfalcie - słabo. Chętnych na przejście 4-5h z butami i nartami na plecach w maju też nie ma zbyt wielu. Generalnie różnych ryzyk trochę jest. Znaczący wkład w planowanie włożył też Przemek, który był tam w piątek (nie przeszedł całości) i znał warunki z pierwszej ręki. Wtedy było bardziej twardo. A jak to wszystko zagra w konkretnym dniu, to jest kwestia czy wszystkie prognozy się spełnią i czy wszystko uwzględniliśmy.1 punkt
-
W minioną sobotę sprawdzałem warunki między Szrenicą, a Białym Jarem. Znalazłem 4 miejsca gdzie dałoby się coś zjechać. Trzy w Śnieżnych Kotłach i jedno w Kotle Małego Stawu. Byłem jednak bez nart, ale weekend się nie skończył i może się jeszcze wiele wydarzyć... Nie wiem tylko czy śnieg jeszcze leży, bo od soboty trochę minęło czasu jednak.1 punkt
-
1 punkt
-
Choć na Zbójnickiej Kopie brak jeszcze oznak rozpoczęcia robót, to na rozjeździe tras zdjęto już oznaczenia tras 2 i 3 Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
Asfalt bez przerw na zielonych odcinkach , czerwone większość mają być gotowe na wakacje Interaktywna mapa szlaku ścieżki zrealizowane, ścieżki w trakcie realizacji, ścieżki planowane do realizacji. https://www.malopolska.pl/narowery/trasyrowerowe/mapy http://www.znajkraj.pl/wislana-trasa-rowerowa-malopolska-na-rowery1 punkt







