Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. mirekn

    mirekn

    Użytkownik forum


    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      1 001


  2. mamad

    mamad

    Użytkownik forum


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      1 431


  3. Tytus Atomicus

    Tytus Atomicus

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      381


  4. johnny_narciarz

    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      8 428


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 14.12.2018 w Odpowiedzi

  1. Z dzisiaj , przed otwarciem. Godzina 11:30 Solisko -2 wiatr 2 m/s Idę 7-demką (bo tam niby ma być ścieżka na tury) , większość tak chodzi, kursy też. 7-ka nie zrobiona . Warunki na pozostałych od Soliska na MS i Kopę: 4 i 4a "zmrożony sztruks" nie na 100% szerokości tak z 70% ogarnięte. 6 trwają prace. 2 + 3b "zmrożony sztruks" od momentu połączenia, 3b sztruks prawdziwy, śnieg jak z bajki !!! Grań MS, Kopa , DS waun dobry( uwaga było dużo osób z buta i są dziury)!!! Zjazd 7-ką bajka !!! (dla mnie !!! uwaga na ostatnim wypłaszczeniu studzienka na wodę bez pokrywy) Temperatura o 14:00 około -5 wiatr 2 m/s Sory za facjatę ale to tak dla zobrazowania temperatury. Pozdrawiam mirekn
    15 punktów
  2. Info dla rannych ptaszków: BSA startuje o równiej 8:00 rano! Przygotowane są wszystkie trasy, oprócz czarnej, tak więc można rozpocząć wcześniej! Chodzą też słuchy, że będzie poczęstunek w postaci ciastka i kawki... Także jak ktoś chce utrzeć nosa TMR za opieszałość, może zajrzeć na BSA.
    6 punktów
  3. Dlatego mój pobyt w tym uroczym miejscu odbyłem wczoraj i ...nie żałuje tej decyzji nic a nic . Takich widoków wczoraj nie uświadczyłem.
    5 punktów
  4. Też się nad tym zastanawiałem dziś rano obserwując poniższy widok, dwa lata temu tego wszystkiego nie było. Jeśli zamiast dwóch zdezelowanych orczyków, mamy dwie nowoczesne kanapy, to czy w ogóle można mówić, że nie równają w górę? Co jeszcze powinni zrobić w ciągu dwóch sezonów aby wszystkich usatysfakcjonować? Ja swoją przygodę z nartami zaczynałem na Pilsku lat naście temu, kiedy akurat funkcjonował wspólny karnet na Pilsko i Szczyrk pod marką Gat-u. jeszcze Wtedy te ośrodki nie różniły się niczym jeśli idzie o infrastrukturę (nie porównuję tras itp), a dziś? Odpowiedź jest oczywista, a Ci którzy tego nie rozumieją, mają chyba jakiś masochistyczną potrzebę przyjeżdżania do ośrodka który nie spełnia ich oczekiwań.
    5 punktów
  5. A tutaj filmik sprzed 12 już lat (przepraszam za fatalną jakość, ale kolega kupił wtedy pierwszą kamerę i nawet miał pewne kłopoty z obsługą; montaż, reżyseria i główna rola - ja :-): Pod koniec demonstruję zjazd techniką telemarkową na śladówkach bc.
    5 punktów
  6. Jak pisałam wcześniej, wczoraj koniecznie chcieliśmy na Hintertux. Przez cały tydzień zapowiadane było słońce więc czekaliśmy i czekaliśmy. Rano sprawdziłam pogodę i okazało się, że mają byc chmury...No trudno, jedziemy i tak. Dojechaliśmy autem na miejsce tuż przed 9, w gondolę i na górę. Okazało się, że trochę wieje.....Ale na szczęście większość wyciągów chodziła, oprócz podwójnego krzesełka, któregos orczyki i jeszcze jednej kanapy (nie pamiętam nazw....) Najpierw zjechaliśmy trasą nr 2, która znaliśmy już z poprzedniego dnia jazdy tam. Było znowu koło - 15 stopni i wiało...Przemieściliśmy się później w prawą stronę, gdzie jest orczyk i przy nim niebieska trasa nr 15 . Tam dwa krótkie zjazdy i wyjechalismy kanapą obok troche wyżej. Tam jeden zjazd też jakąś niebieską trasą i chyba zrobiliśmy przerwę bo zamarzłam..... Później zdecydowaliśmy się wyjechac na samą górę....widac było, że wieje strasznie...Wyjechaliśmy gondolą Gletscherbus3 na samą górę. Nie bylismy tam jeszcze a była to ostatnia okazja, orczyki na górze chodziły, więc raz można się było przemęczyć w tą pogodę. Wiało strasznie, gondolą trochę miotało, ale przeżyliśmy. Widoki fantastyczne Było chyba - 20 stopni i wiało, ale mniej niż tam niżej. W tv widziałam, że wieje ok. 43 km/h.... Zjechaliśmy trasa nr 5 i do krzesełka, o którym ja nie miałam pojęcia...Jakoś na mapie wcześniej na nie nie zwróciłam uwagi, na kamerkach nigdy nie widziałam. Tam nie wiało prawie wcale. Po wyjechaniu krzesełkiem było nam zimno, ale zdecydowaliśmy się wyjechac orczykiem na górę i tam trasa nr 9 zjechać i do dołu. Na prawdę nie było nam przyjemnie w takiej pogodzie jeździć.....Zjeżdzalismy trasą nr 3 i zaczęło coraz mocniej wiać. Snieg leciał z nami w dół, wydawało się jakby się jechało po piasku, im bliżej dołu tym bardziej wiało....w pewnym momencie stanęłam na ściance i stałam bo nie było nic widać, wiało (ważę 44 kg więc raczej mało stabilna jestem na wietrze....) i miałam dość, chciałam na dół.....Zjeżdzając w dół trasą nr 2 jest zakręt w prawo i dość wąski odcinek trasy. Tuż przed tym skrętem stało kilka ratraków i grupa ratowników górskich. Jak dzisiaj wyczytałam w internecie okazało się, że Czech przewrócił się, spadł poza trase i wywołał lawinę....Podobno nie przeżył Wiało tak, że na prawdę momentami nie było widać kompletnie nic, a pod nartami pojawiał się momentalnie lód....Zjechaliśmy do dołu i myśleliśmy czy nie pojechać na Zillertall Arenę i tam przejechać te kilka otwartych tras, ale ja byłam przemarznięta totalnie....i wystraszona jazdą w tym wietrze... o 12.20 skonczylismy jazdę...po powrocie do domu wzięłam gorący prysznic i zasnęłam na godzinę... Widoki na Hintertuxie przepiękne, chciałabym bardzo tam wrócić, ale nie w taki wiatr Dzisiejszy dzień był chyba najlepszym z całego wyjazdu. Świeciło słońce, nie wiało, był mróz ale jeździło się bardzo dobrze. Dojechaliśmy autem na Gerlos i tam pośmigaliśmy - o tym w kolejnym poście trochę później
    4 punkty
  7. Na Podhalu kolejny mroźny i tym razem śnieżny dzień. Kluby jeżdżą, dzieciaki trochę marzną. Cywili odnotowano dwóch, wiec frekwencja w Bukowinie sie zwiększa 🤗. Kilka zdjęć sprzed chwili:
    4 punkty
  8. A tak trenuje australijska kadra biegowa: http://www.youtube.com/watch?v=OhBBpNrYqSc http://www.youtube.com/watch?v=wfTOceN_f3s ... potrafią się bawić. I jeszcze - telehiro, mistrz z Japonii, mój idol: http://www.youtube.com/watch?v=mIBdyK1vJ-E
    4 punkty
  9. Moje krótsze nogi, gwoździe i cała reszta to pikuś . Szacunek. Zrób chociaż 1x BK. Co do suportu farmakologicznego to ja i tak mam prościej jak mi Magura powiedziała, że nie można popylać w stronę Wisły bo bark potem boli to wybrałem Solisko a potem już tylko i Katowice Pozdrawiam mirekn
    3 punkty
  10. Kamera na Solisku patrzy trochę inaczej. Kamera na hali pokazuję trochę szerszą perspektywę. Ratraki pracują non stop. Na podstawie kamerki uważam że warunki są fatalne😁 Oczywiście żart. Tak szczerze to zapowiada się super. Zima w Beskidach obecnie jest piękna.
    3 punkty
  11. No cóż, kolejne powody do szczęścia - zwycięstwo drugi dzień z rzędu! 😍
    3 punkty
  12. Cześć, fajny odzew, dzięki Postawienie na biegówki było efektem naszych preferencji, otóż... Po pierwsze lekkość podróżowania, którą znamy z roweru latem. Nie chcę powiedzieć, że nie lubimy wysiłku, bo takie 20-30 km wycieczki na biegówkach potrafi bardzo przyjemnie człowieka zmęczyć. Ale lubimy właśnie ten wysiłek z roweru, czyli taki który rozkłada się na lżejszą, ale długofalową, całodzienną aktywność. Zejście ze szlaku - obojętnie co ma się na nogach, to jednak wyraźnie większa "chwilowa" praca do wykonania. Po drugie - śladówki, backcountry czy skitury to aktywność ewidentnie off-the-track, raczej w większej naturze, a my - znowu: nauczeni turystyką rowerową - lubimy zaglądać do miasteczek, pobyć czasem wśród ludzi, a nie przebywać cały dzień wyłącznie w dziczy. W Polsce wciąż to tak nie wygląda, ale wszystkie nasze pobyty w Austrii to trasy biegowe przechodzące często przez wsie i miasteczka, na które lubimy rzucić okiem, albo przejść się wieczorem na spacer. Powiedziałbym więc, że biegówki są bardziej cywilizowane Po trzecie - to wiąże się z poprzednim - w naszych podróżach bardzo chcemy też mieć czasem odrobinę prostej przyjemności w postaci np. knajpki po drodze. Usiąść sobie z kocem na plecach, wypić szklankę grzanego wina z widokiem na góry, przegryźć coś smacznego lokalnego - to jest dla nas jeden z elementów podróży. Tak samo jak kufel piwa w fajnej knajpce podczas wyprawy rowerowej. A podczas wycieczki off-the-track takich możliwości jest mniej, bo jest mniej cywilizacji (ale nie mówię, że to niemożliwe). Nie da się ukryć też, że podróżujemy po to, żeby odpocząć. Chyba już potrzebujemy tego minimum wygody, która sprawi, że po dwóch tygodniach wrócimy do domu, do pracy zresetowani, zrelaksowani. Może moja praca tego nie potrzebuje tak bardzo, ale Ola - pracując w szkole - podczas urlopu potrzebuje jednak spokoju i wyciszenia, a nie 16-osobowej sali w schronisku. A wyszukiwanie przyjemnych miejscówek na nocleg też może być przyjemnością :) Dalej - tak już mam w głowie, że najbardziej satysfakcjonują mnie podróże właśnie z partnerką lub przyjaciółmi, tworzenie wspólnych wspomnień, wspólnego dorobku podróżniczego. Niestety, bc czy skitury to jednak dużo większe wymagania kondycyjne, treningowe, które eliminują na starcie przeciętną kobietę (to absolutnie nie jest seksizm). Wybór biegówek jako obniżenie wymagań kondycyjnych oznaczał więc możliwość wspólnych zimowych podróży. Przy tej lekkości podróżowania na biegówkach podczas 14 dni ferii zimowych obydwoje jesteśmy w stanie przez 10 dni być na nartach w 3 kolejnych, różnych miejscach. Podejrzewam, że 10 pełnych, prawie kolejnych dni na skiturach byłoby dość mocnym wyzwaniem kondycyjnym. Nie dalibyśmy rady, albo wrócili wykończeni. Po któreś - to też jakaś moja cecha charakteru - nie lubię się rozpraszać, działać na wiele frontów. Wolę jedną specjalizację, poświęcenie jednej dziedzinie i zapełnianie kolejnych miejsc. Dlatego latem podróżujemy wyłącznie na rowerach z sakwami,a zimą mamy biegówki. Gdybym dzielił to na wiele dyscyplin, nie miałbym tyle wewnętrznej satysfakcji Na wszelki wypadek napiszę, że to z czego rezygnujemy wybierając biegówki, to wciąż są rzeczy które mi się nieziemsko podobają. Wasze relacje ze skiturów w wysokich górach to coś fantastycznego i oglądam je z zazdrością, podobnie jak np. narciarskie aktywności chłopaków z forum outdoor.org.pl. Ale jednak coś musiałem wybrać, żeby wszystko pogodzić. Ale to przecież o to chodzi, by każdemu było dobrze z jego wyborami :) Szy.
    3 punkty
  13. Pomijając inne wywody... Widzisz, różnica między nami polega na tym, że Ty bazujesz na suchych danych, a ja na własnym doświadczeniu i na tym co widziałem na własne oczy. Mieszkam tu od dziecka i mam trochę więcej lat niż Ty. Widziałem już 4 metry śniegu w rejonie Zwardoń, Laliki, Koniaków i Istebna, kiedy w Szczyrku było co najwyżej normalnie. Popatrz na mapę ile to kilometrów w linii prostej. Popatrz też ile dzieli metrów nad poziomem morza najwyższy punkt w Szczyrkowskim od Pilska, bo wbrew pozorom, każde 100 m potrafi zrobić kolosalną różnicę. Zwłaszcza wokół najwyższego szczytu w okolicy. Mówisz, że TMR ma się czego wstydzić? A ja się zastanawiam, ile będzie wynosić realna pokrywa ubitego śniegu na Pilsku w stosunku do tej na Szczyrkowskim, gdzie mieli już spore hałdy naprodukowanego sztucznego śniegu? Czy na pewno mają się czego wstydzić? A może wcześniej nie miało to sensu i zrobiło by więcej szkód niż dobrego? Pilsko rusza, według mnie, trochę na hura optymizm (minimum tego co trzeba jest), Szczyrkowski będzie mieć odpowiedni podkład. Idąc Twoim tokiem myślenia, to TMR w ogóle powinien "spalić Jasia" kiedy ruszyły niżej położone BSA, Złoty Groń, czy Siglany. A jak musieli się czuć na Rohacach???
    2 punkty
  14. Póki co to @mamad gada, a nie jeździ. Co do ośrodka na poważna skalę, to raczej żadna prywatna osoba nie ma takich funduszy. Potrzebna jest spółka na dużą skalę, ale dobrze zarządzana. Nie widziałem chyba gorzej startującej firmy na nowym rynku niż TMR w Polsce. Zazwyczaj jest tak, że na start robi się wszystko pro kliencko, by zyskiwać klientów. Tutaj od początku palą mosty. Dzisiaj byłem na Solisku, rozmawiałem z ratrakowym który się akurat tankował. Na przykład trasa 10 jest w pełni gotowa co widać po kopach śniegu, tylko nie rozgarniają teraz bo po co. Dopiero na następny weekend ma być do jazdy. Kasa misiu kasa. Mam wrażenie, że wielu osobom z pobliskiego Śląska ta zmiana z GATu/Richtera na TMR tak zaślepiła oczy, że szok. Ja tu będę jeździł, bo uwielbiam te tereny i nikt mi tego nie zabroni, ale swoje zdanie też będę miał. Ocenie obiektywnie, a jeśli widzę, że po piwo w barze TMR czeka się 15 minut bo obsługuje jedna osoba to głośno powiem, że to lipa. Jak na trasie będą zmrożone grudy po słabym ratrakowaniu to też to powiem. Jak na mapie robią trasę numer 6 to niech ją otworzą, a nie tylko szukają jeleni, którzy przyjadą na ich piękne 22 km tras. Dla mnie sezonówka jest zbyt tania, oczekuje wyższej jakości oraz lepszego nastawienia na klienta i zapłacę za to więcej. Nie wydaje Wam się wstydem, że piękny, ale jednak skansen w Korbielowie startuje w tym samym czasie kiedy wielki potentat TMR z wielkim zapleczem? Ja gdybym był właścicielem SMR to bym miał strasznego kaca w takim wypadku. Wstyd i tyle równać do tak zapuszczonych ośrodków. No ale kiedy ma się takie grono ślepo zapatrzonych wyznawców to każdą porażkę można przekuć w sukces.
    2 punkty
  15. Na orczyku na MS wjeżdżała ekipa 4 osoby (2 - ie nastolatki w jakiś plastronach za szkoły). Gondola wwoziła/zabierała z 30 par nart + plecaki. Idz w nocy i tak będziesz więcej widział niż ja Pozdrawiam mirekn
    2 punkty
  16. Mniej wiecej w miejscu strzałki Tuz przed skrętem w prawo gdzie jest wąski kawałek
    2 punkty
  17. Naprawdę Białka dla was to nr 1. Przecież tam nie ma trasy nawet jasno czerwonej. Bym powiedział że większość to nawet jasno niebieskie. To że jest śnieg to nie znaczy że da się jeździć. Przecież ten ośrodek tak naprawdę może być w całości szkółką narciarską i w sumie do tego się nadaje najbardziej. Do Białki to polecam osobiście się wybrać na Banie. To jest nr 2 w Polsce. Nr 1 to park wodny w Tychach.
    2 punkty
  18. Nie, to nie przypadek, tylko ciężka praca i stały postęp. Oczywiście dotyczy to Maryny Gąsienicy Daniel...
    2 punkty
  19. Wracam z relacją, nie dałam rady na bieżąco. Albo mi się nie chciało, byłam zmęczona, albo po prostu brak weny... W poniedziałek pogoda była wcale nie lepsza....Rano padał w mieście deszcz...Sprawdziliśmy, że skibusa mamy o 8,46 i o 8.52 wyjeżdżaliśmy już gondolą w Mayrhofen. Na górze sypał śnieg, nic nie było w dalszym ciągu widać, ale temperatura nie była jakaś wielka, koło -5 stopni. Nie przepadam za jazdą w świeżym śniegu, wolę po przygotowanych stokach....Tym bardziej po marcowej wywrotce w miękkim puchu, a pod spodem był lód- ale to może kiedyś opowiem. Z tego co widzę to tego dnia zrobiliśmy niecałe 17 km na nartach...Nie chcieliśmy się katować w taką pogodę, bo na prawdę nie było nic przyjemnego w jeździe we mgle, gdzie totalnie nic nie widać, szczególnie że nie wiedzieliśmy gdzie jest trasa, jakieś uskoki, załamania terenu...Przerwę robiliśmy w restauracji Granatalm, polecamy pizzę, na prawdę dobra Jeździliśmy w okolicach Penken, przy Horbergkarspitz byliśmy na pewno i chyba przy Finkenberg? Nie ogarniam już.....Skończyliśmy koło 13 jazdę, po prostu nie chcieliśmy się katować....Po południu przeszliśmy się na spacer, kupiłam sobie kubek i w końcu mogłam się normalnie napić herbaty Sprawdzaliśmy pogodę i codziennie widziałam, że w czwartek ma być słoneczko na Hintertuxie, który marzył mi się już długo... Na Zillertal Arenie tylko kilka wyciągów i tras (chyba 5) było i jest otwartych więc póki co zostawiliśmy tą część na dalszy plan. Najpierw chcieliśmy Mayrhofen zjeździć ile się da i przede wszystkim Hintertux. Wracając ze spaceru sprawdziliśmy skibusy skąd gdzie jadą ale konkretnego planu na wtorek nie mieliśmy...Obudziliśmy się po 7, zjedliśmy na spokojnie śniadanie, była 7.46. Pytam Miśka -o 7,59 mamy skibus na Hintertux, zdążymy raczej, jedziemy? -Czemu nie...no to ruchy Na podwórku już była bardziej zimowa aura, był śnieg. Szybko zebraliśmy się i na skibusa. Przyjechał o czasie, zdążyliśmy. Wsiadamy w linię 4104 i kierowca do nas że bilet musimy kupić...Ale jak to..przecież mamy skipass zillertal....Ale skibusy darmowe są na Hintertux od 21 grudnia...5,40 euro jeden bilet. Jeszcze nam powiedział, że darmowa zielona linia jeździ na Hintertux. Szkoda tylko, że nie dodał, że ta zielona jeździ od 21, a teraz jej nie ma...Ale o tym wiedzieliśmy już, na dodatek jakiś pasażer nam powiedział. Wkurzeni sytuacją jednak kupiliśmy bilet i pojechaliśmy. Droga była biała, wszyscy na łańcuchach, wiec nie uśmiechało się nam się jechać naszym autem. O 8.58 zaczęliśmy jazdę. Wiało niesamowicie, góra w ogóle nie chodziła...Pojeździliśmy trasą nr 2 i 3....Na górze wygwizdów totalny, śnieg razem z nami zwiewało w dół...-19 stopni, wiatr, śnieg...średnio przyjemnie...Ja jestem zmarźlak, palce mi marzły co chwila...Słońca nie było za bardzo widać, stoku później już też....Przez chmury. Stwierdziliśmy, że nie ma co się tutaj męczyć, wracamy. Zrobiliśmy niecałe 12 km Nie uśmiechało nam się kupować biletów znowu i okazało się, że jeździ sportskibus Tux-Finkenberg. Niemieckiego nie ogarniam, a po angielsku nic nie było, ale wsiedliśmy do niego i za free dojechaliśmy do miejscowości Tux i tam wsiedliśmy w gondolę i jeździliśmy tam. Nawet było trochę słońca i w końcu trochę lepiej nam się jeździło. Było coś widać, można było się ciut rozpędzić....Jeździliśmy do 15.30, było na prawdę przyjemnie, w końcu jakieś widoki, trasy, wyciągi, a nie jazda po omacku Wczoraj miało być trochę słońca więc chcieliśmy w normalnej pogodzie pojeździć w Mayrhofen, poznać wszystkie trasy i już zostawić sobie Hintertux i Zillertal Arenę. Wyspaliśmy się, byliśmy gotowi o 8.30 do wyjścia, ale skibus o 8.46...Wyszliśmy, a na przystanku kartka że 12 i 13 grudnia nie jeździ...No żesz.... Na dodatek rano zrobiłam sobie grzanki, które przypaliłam...To już był zły początek dnia... Dotarliśmy przed 9 pod gondolę i zapowiadała się niezła pogoda. Na pewno lepsza niż przez ostatnie dni. Trasy wyratrakowane, widoczność bardzo dobra, nic tylko jeździć. W końcu radość z jazdy Pojeździliśmy przy Penken, Horberg, Rastkogel i Finkenberg, czyli wszędzie gdzie się dało, co było otwarte. Większość dnia próbowaliśmy goniec słońce...Jak widzieliśmy gdzie jest, to jechaliśmy w tamtą stronę...Jak dojechaliśmy tam to już go nie było. Na koniec koło Kombibahn już było i katowaliśmy tam czerwoną trasę kilka razy. Wyszło nam 33 km na nartach - w końcu jakiś konkretny wynik. na 15:15 zjechaliśmy gondolą na skibusa. Mieliśmy już na prawdę zmęczone nogi, byliśmy wyjeżdżeni i Mayrhofen mamy objeżdżone, już mam dość Po południu mieliśmy iść na zakupy, ale wpadliśmy na pomysł żeby odpalić auto...które z trudem odpaliło, ale się udało Pojechaliśmy się przejechać do Zell am Ziller zobaczyć jak tam dokładnie dojechać pod gondolę bo planujemy tam pojechać jutro. Tylko 5 czy 6 tras jest póki co otwarte, na Gerlos wygląda to znacznie lepiej, więc może tam podjedziemy z rana, jak tam wszystko zjeździmy to zajedziemy do Zell am Ziller i pojeździmy tam. Górą niestety nie da się jeszcze przejechać....W drodze powrotnej zrobiliśmy zakupy na dzisiejszy obiad i wieczorem oczywiście relaks przy grach planszowych Relacja z dnia dzisiejszego najwcześniej jutro
    2 punkty
  20. Dziś zjeżdżałem FIS-em i potem na Doliny. Świeżego śniegu jest od 30 do 40 cm. Da się oczywiście zjechać na sam dół. O dziwo więcej "czułem" kamieni pod nartami wyżej niż niżej. Ogólnie źle nie jest, ale armatki mają jeszcze co robić. Przygotowane są już trasy ze Skrzycznego na Jaworzynę (tyle z autopsji), armatki stale pracują, a ratraki w pogotowiu. Kilka zdjęć: http://beskidtrail.pl/zaczynamy-sezon-skiturowy/
    2 punkty
  21. Nie ucieram nosa TMR ale jutro na BSA się chyba zjawię, właśnie o 8:00 - choć brak czarnej mnie "zdenerwował" ... No nic … jeszcze trochę czasu jest, co jutro robić ...
    1 punkt
  22. Łącznik ze Skrzycznego jest wyratrakowany - świeżo potwierdzone info Tak, jestem sceptycznie nastawiony do nartowania w Szczyrku po zmianach, które tam zaszły. Nigdy nie byłem ich specjalnym zwolennikiem (zwłaszcza po tym jak spędziłem tam tydzień na orczykach i dosłownie ze łzami w oczach żegnałem otwartą szóstkę-trasę i każdy orczyk po kolei) i szkoda mi bardzo tego terenu, jak bardzo został zdegradowany. Ale wiem, że takich jak ja jest za mało, żeby utrzymać ośrodek i Szczyrk. Dlatego wpadnę tu raz lub dwa w sezonie, żeby nie zapomnieć jak to wygląda
    1 punkt
  23. Próbuje to ogarnąć o której będę ale ciężko. O 6:45 roraty z dziecmi. O 7:30 do domu. Najstarsza córka i ja zebrać sprzęt i narty niech bedzie 8:30 wyjazd. Do Bielska po gładź i szaraka to z 45 min. Kupowanie i z Bielska do Szczyrku kolejne 45 min. Czyli około 10 w Szczyrku. Zebranie się i na gondoli pewnie około 10:20.
    1 punkt
  24. Jeszcze są dwie opcje z dziećmi jak Wrocław przez caly rok (blet łączony z zoo) i na lato Gorący Potok w Szaflarach. Jedno i drugie zwykle dużo mniej zapchane niż oblegana prawie cały rok Bania.
    1 punkt
  25. Pewnie pod względem naśnieżania tak to nadal jest nr 1. Owszem trasy w większości dla mocno początkujących ale nie powiesz mi, że 6 nie jest czerwona. Na 1 i 2 też da się zjechać. Gdyby nie wypłaszczenie w połowie to 4 też byłaby OK w całości. Dla mnie na rozgrzewkę przedsezonowo- pourazową wystarcza. Poszukiwacze mocniejszych wrażeń będą oczywiście zawiedzeni.
    1 punkt
  26. Faktycznie, już doczytałam. Dzięki za sprecyzowanie. To jednak SMR, ale co się odwlecze...
    1 punkt
  27. Jedyny większy minus jest taki, że na długich płaskich odcinkach do pokonania z łyżwy nie można ich wydłużyć. Doszedłem do wniosku, że taka różnica w ciężarze jednak skompensuje tę niedogodność. to jest jednak masa rotująca. Powiedzmy, że plusem kijów nieskładanych jest też to, że nie złoży się niespodziewanie (dotyczy to głównie kijów skręcanych bo przy zaciskach po regulacji nie ma praktycznie tego problemu). Widzę też trochę dłuższych kijów biegowych w użyciu (szczególnie zawodnicy). Narciarze przy zjeździe łapią je poniżej uchwytu. Z kijów składanych jest korzyść na trekingu (np zmieszczą się do bagażu w samolocie) ale dla skiturowca to bez znaczenia bo i tak ma narty. Poużytkuję i wyrobię sobie zdanie. Ale 300 g to bardzo dużo, szczególnie, że nie powoduje to wzrostu kosztów. Oszczędność wagi mogłaby być jeszcze większa (o około 30 g) w rozwiązaniach karbonowo-aluminiowych. Uznałem, że nie warto dopłacać sporo do tych 30 g. Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  28. Już od momentu, jak zapowiadali, że zmiany czasu nie będzie, to było pierwsze o czym pomyślałem. Nie trzeba będzie tak wcześniej wstawać, żeby zobaczyć sztruks. Jestem za!
    1 punkt
  29. Istnieje takie prawdopodobieństwo. Jeśli faktycznie w marcu zmienimy czas ostatni raz to około 9 rano będzie się robić jasno w grudniu czyli start o 9:30 czy 10 jest prawdopodobny. Za to wydłuży się po południu jazda dzienna.
    1 punkt
  30. Będzie można "przetestować" połączenie do SMR-COS Rusza sezon narciarski Sobota 15 grudnia będzie inauguracyjnym dniem sezonu narciarskiego 2018/2019 w ośrodku Skrzyczne COS. Od soboty 15 grudnia dla narciarzy czynna będzie trasa Ondraszek na odcinku ze Skrzycznego do stacji Jaworzyna. Kolej na Skrzyczne będzie funkcjonować według dotychczasowych godzin otwarcia – od godz. 9:00 do 15:30. Aktualnie trwa naśnieżanie pozostałych tras ośrodka Skrzyczne COS, o otwarciu kolejnych odcinków informować będziemy na bieżąco.
    1 punkt
  31. Właśnie, na nieszczęsnej nazwie cierpi w Polsce cała dyscyplina. Utrwaliło się, że "bieganie na nartach" to duży wysiłek, bo przecież to "bieganie". I przeciętny Kowalski nigdy nie poczuje się potencjalnym "biegaczem" narciarskim, bo daleko większości z nas, niestety, do wyczynowego wizerunku, utrwalonego przede wszystkim przez Justynę Kowalczyk. A przecież wcale tyle nie trzeba, żeby sobie pośmigać po pięknie przygotowanych trasach. Angielskie "cross-country skiing" dużo lepiej oddaje specyfikę biegówek. Szy.
    1 punkt
  32. @Wujot są lekkie wiązania telemarkowe, hybryda z pinami http://lnx.kreuzspitze.com/wp/telemark/?lang=en
    1 punkt
  33. Zapowiadało się, zdarzało się Marynie stawać już na podium, zajmować pechowe 31 miejsca w PŚ, to efekt ciężkiej i konsekwentnej pracy. Teraz tylko czekać na przełożenie dobrej dyspozycji na pucharowe punkty.
    1 punkt
  34. Yr.no jest oparte o ECMWF. ECMWF możesz też podglądać tutaj https://meteologix.com/pl/model-charts/euro/poland/snow-depth.html. Zmieniasz tylko parametr (np. temperatura, pokrywa śniegu) oraz daty.
    1 punkt
  35. noooo rozwinęły by skrzydla te czerwone diablice:)
    1 punkt
  36. Nic nie wiesz o uwarunkowaniach COS i tego jak to jest finansowanie. To mały cud, ze Skrzyczne tak wyglada jak teraz i ze udało sie te dwie kanapy wybudować i to w takim standardzie. Naśnieżanie tez powoli poprawiaja. Ratraki zamawiają. A wszystko zależne od tego ile akurat da Minister i jak wyjdzie przetarg...
    1 punkt
  37. Niestety mylisz się. Do 2019 (nie 2020) skończy się 2 etap inwestycji a nie budowa. Natomiast pierwszy jej etap pt. budowa 3 nowoczesnych kolei linowych - jedną gondolową i dwie krzesełkowe oraz system naśnieżania wraz ze zbiornikiem wody zakończył się wraz z początkiem sezonu 2017/2018. źródło: https://www.szczyrkowski.pl/aktualnosci/tatry-mountain-resorts-zainwestuje-w-szczyrku-ponad-60-mln-euro-do-2019-roku/ W skrócie inwestycja to dwa etapy( dwie budowy). Pierwszy etap się zakończył wraz z początkiem sezonu 2017/2018 i od tej chwili to gotowy ON. Jeżeli twierdzisz, że oddane do użytku koleje i trasy to nadal budowa to jest to level hard dyletancji. Chojraczysz strasznie, a to sam, cytując Ciebie, "pieprzysz".
    1 punkt
  38. pewnie, że będą - tam wiedzą jak przygotować to co mają a ogólnie w zakresie pogody w tym roku szykuje się duży mróz na święta BN - pierwszy raz od lat
    1 punkt
  39. Ciekawa dyskusja. Jednak te 2 powyższe zdania akurat pokazują poprawne myślenie. Mobilność, zdolność do przekwalifikowywania się, zmian miejsca zamieszkania (głównie za pracą) - to właśnie cechy rozwiniętych gospodarek. Roszczeniowa postawa polega na czymś dokładnie odwrotnym (np. gwarancji zatrudnienia w jednym miejscu). Podobnie jak oczekiwania wobec kandydatów do pracy - nikt na rozmowie kwalifikacyjnej nie zapyta "Co przydarzyło się głównemu bohaterowi "Lalki" w 12 rozdziale i jak Ty postąpiłbyś na jego miejscu?. Pracodawcę interesować będzie wyłącznie to, czy kandydat sprawdzi się w tym, czym dana firma się zajmuje. I czemu nie czytanie książek jest wadą? Jeden spędza czas wolny w teatrze, inny w górach, trzeci na spotkaniach z przyjaciółmi, czwarty słuchając muzyki. Wartościowanie tych rzeczy jest bez sensu.
    1 punkt
  40. Mogłaby również istnieć opcja podłączenia się pod Słotwiny i Jaworzynę ośrodka Henryk Ski w centrum, który się rozbudował do szczytu góry Krzyżowej, niedaleko niego miała iść dalsza część gondoli z Czarnego Potoka do centrum Krynicy pod lodowisko. Przecinka była już zrobiona w 1997 roku gdy powstawała gondola na Jaworzynę ale nic z tego nie wyszło a przecinkę pozarastały krzaki. Naniosłem na szybko na zdjęcie satelitarne obiekty: Czerwona linia - gondola na Jaworzynę Żółta przerywana linia - częściowo zarośnięta przecinka pod drugą część gondoli (z 1997) Zielone linie poniżej przecinki - krzesełka w ośrodku Henryk Ski prowadzące na Górę Krzyżową w centrum Krynicy Zielone linie na górze - obecne krzesełka na Słotwinach Zielona przerywana linia - nowe krzesełko w ośrodku Słotwiny Arena, ma zastąpić talerzyk "Słotwinka"
    1 punkt
  41. Skoro zostało już ustalone, że w TMR pracują sami nieudacznicy, czy możemy wrócić do tej części wątku w której wrzucamy różne ciekawe informacje i zdjęcia odnośnie zbliżającego się sezonu, bez zbędnego pierd.....? Dziękuję.
    1 punkt
  42. E, to nie do końca tak. Ja używam i sprzętu skiturowego/friajdowego, i BC, i śladówek. Śladówki wygrywają wagą w niezbyt stromych górach. Jakoś nie wyobrażam sobie zabierania skiturów np. na Turbacz.
    1 punkt
  43. Mam podobne odczucia. Kiedyś myślałam o nartach śladowych, teraz raczej o skiturach - dają więcej możliwości, zwłaszcza dla kogoś kto uwielbia też zjazdy Może w tym roku w końcu uda mi się zadebiutować na turach. szy - świetny materiał i piękne zdjęcia.
    1 punkt
  44. Zdjęcia z wczoraj wieczora. Warunki wypas, dzisiaj rano po nocy świeży śnieg trochę zalegał na trasach, lekki mrozik od 0 do -3. Ludzi niby mało bo bez kolejek do wyciągów, ale na trasach już wcale tak pusto nie jest. Dzisiaj od rana naliczyłem 10 autokarów różnych grup, głównie dzieci. Połowa górnego parkingu pod Kotelnicą zajęta przez osobówki. Według mnie jak na grudzień i środek tygodnia to ludzi trochę jest. Widziałem tablice rejestracyjne z Gdańska, Olsztyna, Warszawy, Łodzi czy nawet Ukrainy i Węgier. Naśnieżanie ładnie się zwraca, a armaty pracują praktycznie non stop(wyłączane są tylko te najbliżej otwartych tras, żeby nie fukało po pyskach). W piątek rusza Jankulakowski, a w sobotę Remiaszów. W piątek po południu ruszam do Szczyrku
    1 punkt
  45. Co za foty! Tutaj to bym poleciał na tych GS-ach... Miłej zabawy i pozdrawiam.
    1 punkt
  46. Tu masz stacje jakie jeżdżą na jednym karnecie - TatrySuperSki (wówczas kupujesz jeden karnet i możesz zmieniać stacje narciarskie do woli nawet w ciągu jednego dnia). Bachledka Ski and Sun (Ździar, Słowacja) Bania Ski & Fun (Białka Tatrzańska) Czorsztyn Ski (Kluszkowce) GrapaSki (Czarna Góra) Jurgów Ski (Jurgów) Kaniówka (Białka Tatrzańska) Kotelnica Białczańska (Białka Tatrzańska) Koziniec Ski (Czarna Góra) Harenda (Zakopane) Polana Szymoszkowa (Zakopane) Stacja narciarska Suche (Suche) Witów Ski (Witów) PKL Palenica PKL Mosorny Groń Jadąc z Białki do Bachledovej, warto zatrzymać się w Jurgowie (ładne widoki na tatry Bielskie) - nieoficjalnie mają otworzyć się 15 grudnia. Czarna Gora (Litwinka) też ładna widokowo (ale raczej nie ruszy do Świąt), pod drodze do niej masz Kozieniec. Musisz sprawdzić co jest otwarte i co będzie otwarte dzień przed wyjazdem i zdecydować sam. Lubię ten widok - Bachledova. Tu masz Jurgów widziany z Litwinki. Cobyś nie wybrał, będzie Pan zadowolony.
    1 punkt
  47. Ja też lubię te klimaty, a Zwardoń i pobliska Ochodzita (chyba już stracona dla narciarzy) ma właśnie to o czym piszesz. Poza tym do Zwardonia można dojechać PKP niemal pod stok co jest także wyjątkowe.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...