Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      58

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. Cosworth240

    Cosworth240

    Użytkownik forum


    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      1 795


  3. MAIKEL 1977

    MAIKEL 1977

    Użytkownik forum


    • Punkty

      17

    • Liczba zawartości

      1 872


  4. przemo_narciarz

    przemo_narciarz

    Użytkownik forum


    • Punkty

      17

    • Liczba zawartości

      2 065


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 17.01.2019 w Odpowiedzi

  1. 13 punktów
  2. Nim napiszę krótką relację z dzisiaj - wczorajsze dokończenie (problemy techniczne). Courmayeur - narty (dokończenie). Po zjeździe ze Skywaya... Szybki spacer do gondoli z drugiej strony ulicy i w górę! Jeszcze fotka mapki: I żegnamy Monte Bianco Oczywiście patrzymy na niego jeżdżąc na deskach. Ekipa na trasie narciarskiej - w tle masyw MB. Trasy w Courmayeur? Proszę: Szeroko, fajne nachylenie i w całym ośrodku mega fajnie. Mało tras niebieskich i nudnych - prawie wszystko się nam podobało. A pizza to w tej okolicy była Jak ktoś nie zahamuje, to może wprost do innej knajpy! 😮 W dole miasteczko: I ostatnie foto na środkową część stacji. To był bardzo dobry dzień z piękną pogodą! A jak było dzisiaj? Biorę się za zgranie zdjęć, filmów itd. Relacja pewnie po kolacji CDN. marboru
    11 punktów
  3. Cervinia drugi raz. Cz. 2 Na dużych wysokościach nie mamy problemów z oddychaniem, jedynie serce mocniej jakby biło 😮 Pytanie tylko, czy z emocji, czy może jednak choroba wysokogórska? Żart. Tak naprawdę nie odczuwamy żadnych dolegliwości na wysokościach grubo powyżej 3000 metrów - ciekawe kiedy wysokość zaczęła by dla nas być problemem bez aklimatyzacji? 4000, 4500? Cervinia w całej okazałości: Środkowa, nudnawa cześć ośrodka... Pniemy się w górę. Kościółek Docieramy ponownie na grań i granicę państw. Ristorante na wysokości ok 3500 metrów? 😮 Proszę! Jeździmy, zaliczamy wszystkie czerwone i czarne trasy... część niebieskich. A Matterhorn jakby cały czas płonął... Nie chciał się dzisiaj skubany pokazać Przedzieramy się w stronę parkingu z autokarem, który jest w Valtournenche i przed 16 spożywamy pierwsze na tym wyjeździe bombardino 😮 Całkiem zapomnieliśmy o tym wynalazku, który nam bardzo spakuje Katujemy trasę przy gondoli i parkingu aż do zamknięcia. Ostatni wyjazd w górę 16:45. W przedostatni dzień narciarski w Dolinie Aosty udało się nam pokonać dystans ponad 116 kilometrów (Endomondo). Zadowoleni wróciliśmy do hotelu, gdzie jak co dzień przepyszne jedzonko. Wieczorem siesta i włoskie piwko Pozdrawiamy serdecznie marboru i Paula
    9 punktów
  4. Dzisiaj wybór padł na Gurgle , parę fotek zobrazuje jak było
    8 punktów
  5. SkyWay Monte Bianco Cóż będę się rozpisywał o początku dnia dzisiejszego? Popatrzcie na zdjęcia... Mont Blanc Poleżeć przy najwyższej górze Alp?... ...bezcenne I jeszcze raz z Michałem Dzisiaj robiliśmy dużo zdjęć... ...dużo też filmików nakręciłem 😮 STO!!! I druga strona Można się zachwycić... Było pięknie... ...a potem narty CDN
    8 punktów
  6. Dziś lampa od rana więc - Kuhtai. O 9tej nie było nikogo chętnego do jeżdżenia. Na stoku po lewej jakieś młodziki trenowały na gigancie. Przez ponad godzinę ten prawy północny stok (blisko 2km dł/ 500m wys) mieliśmy tylko dla siebie. Ludzi na stoku przybyło dopiero przed 11tą, kiedy słońce podniosło się wyżej i oświetliło drugą stronę dolinki. My też przenieśliśmy się na słoneczko. Większość stoków w Kuhtai to czerwone trasy o długich solidnie nachylonych ( jak na czerwone oznaczenie) zjazdach. Można się najeździć na fula.
    7 punktów
  7. Kilka fotek z dzisiejszego mega udanego dnia na nartach
    7 punktów
  8. Krótka relacja z pięciodniówki w Austrii. Wyjazd 11.12.2019 0.05 z Gliwic z ekipą Gajowego. Już o 8.30 na miejscu SKIWELT – Elmau. Był to jedyny dzień na Skiwelcie, więc jeździliśmy tylko w tym „rejonie” (Elmau). Fajny fragment (nie byłem w tym miejscu w czasie WorldSkiTest-u). Warunki narciarskie po prostu bajkowe. Śniegu kupa i pogoda całkiem niezła. Drugi dzień – pogorszenie pogody, w nocy dosypało dość śniegu i mocno wiało. Jedyne co otwarli w całości to Plattenkogel na Zillertalarenie. Cały dzień tłukliśmy tę, jak nazywa ją Krzysiek, kopkę Na ostatnich zdjęciach widać ile jest śniegu Dzień trzeci powtórka z rozrywki. Dowaliło w nocy z 40cm śniegu, dodatkowo widoczność „średnia”. Znów większość z rana pozamykane. Co pozostało? – niezawodny Plattenkogel Zdjęć prawie nie robiliśmy bo widoczność do bani. Zabawa jednak była przednia ze względu na dużą ilość puchu. Dzień czwarty – Kitzbuehel rejon Pass Thurn. Pogoda zaczyna się poprawiać, ale w nocy w tym miejscu spadło z 0,5m śniegu. Nie muszę mówić ile było radości. Trasy ciekawe i zróżnicowane. Warunki to nawet nie trzeba mówić. Nie można było się niestety przemieścić dalej bo z Rettenstein „strzelali” lawiny i łączniki były zamknięte. Zresztą cały dzień było słychać detonacje. Dzień piąty i ostatni Kitzbuehel rejon Jochberg. Od rana lampa. Temperatura z rana w dolinie -13st. Na górze o wiele cieplej Najpierw jeździmy od strony Jochbergu, potem przerzucamy się 3S bahn na stronę Ashau i Kirchberg. W stronę „Sztrajfy” nie pojechaliśmy, załatwił to za nas Krzych. Już ją szykują na zjazd. Część którą zjeździliśmy była rewelacyjna. To pewnie zasługa pogody i warunków, które są wręcz niesamowite. Posumowując. Wyjazd udany choć pogoda nas nie dopieściła. Wszystkie zaliczone ośrodki lub ich fragmenty są świetne i warte zaliczenia. Warunki są jak marzenie. Śniegu w tym rejonie jest ilość wprost niesamowita. Dobrze, że to „trafiło” na Austriaków bo sobie z tym radzą. Jak kto może to jeździć bo takiego warunu w Austrii dawno nie było. Pozdrawiam
    6 punktów
  9. Cervinia drugi raz. Cz. 1 Dzisiaj pogoda nas nie rozpieszczała Poranek słoneczko a zaraz po wjeździe na górę chmury, brak kontrastu + śnieg. W takich warunkach przyjechaliśmy drugi raz do Cervinii. Tym razem działało wszystko...ale niestety spodziewanych widoków nie było Super fajna trasa 37 i 7 do miasteczka - bez kontrastu i zamiast pojechać sobie na krawędziach dynamicznie, było śmigowanie, którego nie za bardzo lubię. Zaraz potem jedna gondola, druga i na koniec taki oto wagon: Docieramy na wysokość 3480 m i na granicę Włoch i Szwajcarii. W Zermatt również mleko i nic nie widać - decydujemy się nie wykupować dodatkowego karnetu i nie przejeżdżać w tamtym kierunku. Tę miejscówkę zachowamy sobie na kiedyś później i zupełnie inną przygodę - wówczas być może okoliczności przyrody będą bardziej sprzyjające Sweet focia z kolejnym naszym rekordem wysokości Spadamy w dół 7demką i lecimy potem w bok 13, by dojechać do krzesełka dwuosobowego i dwóch czarnych tras na uboczu. Tu jest zdecydowanie lepiej widać, trasa kompletnie opuszczona...w zasadzie to dwie czarne trasy 21 i 22 bodajże. Na dole spotykamy takiego oto koleżkę Po kilku zjazdach postanawiamy dalej zwiedzać ośrodek. Niestety trasa numer 16 kończy się ulicą i musimy ok 300 metrów iść pod górę do wyciągu. Baton w wagonie i po chwili jesteśmy na stacji pośredniej - przesiadamy się na krzesła i raz za razem zaliczamy tutejsze niebieskie. Ta środkowa część ośrodka jest w sumie dla nas rozczarowująca - bardzo płasko i nudno. Dużo ludzi nawet jak na taką aurę. Od czasu do czasu, z błękitu wyłania się Matterhorn CDN
    6 punktów
  10. Wisła Skolnity www.skolnity.pl Na trasach od rana twardo, poza trasami nieciekawie bo zrobiła się szreń łamliwa. Ludzi sporo ale kolejek brak. Partecznik gotowy do sezonu. http://partecznik.pl/
    6 punktów
  11. A tymczasem u rodzinki przy drodze na Rachowiec
    6 punktów
  12. Cześć Panowie. Gość jest absolutnym kosmitą a na takich najlepszy sposób to całkowite ignorowanie. Wiem czasami trudno nie reagować na głupotę - sam tak mam bardzo często - ale tu na forum krzywdy nikomu nie zrobi a i tak nikt tego poważnie nie bierze. Zróbmy to dla siebie i innych. Pozdrowienia
    5 punktów
  13. Udało mi się dokopać ścieżkę do domu Jestem z siebie dumny😎
    5 punktów
  14. Byłem, widziałem, przeżyłem. Kilka uwag: Primo - patrzyłem wczoraj na prognozę pogody w "patriotycznej" telewizji (jest najpóźniej). I "patriotyczna" pogodynka ostrzegała przed wiatrem nad morzem i w górach, cytuję: "do 100 km na godzinę". Mimo to zdecydowałem się przyjechać, a wyłączenia nijak mnie nie zaskoczyły. Ot, taka opcja: uda się/nie uda się. Najpierw sprawdziłem Skrzyczne (widać było, że góra nie działa) i pojechałem dalej. Wylądowałem na Julianach, bo gondola też stała. O godz. 9:00 parking bez problemu 50 m od wyciągów, opłata 10 zł. Secundo - jestem aktywnym narciarzem, przejeździłem na nartach sam lub z rodziną nie tylko Polskę, ale i pewną część Alp, w tym lodowce. Mieliśmy kiedyś taki tydzień, że mało co chodziło (mgły, wiatry, śnieżyce, itp.). Na lodowcu Moelltal był dzień, że działała 1 gondola. Ludzie nie narzekali, jeździli. Alternatywą tego dnia był "dół" Ankogelu, coś jak pół Kasprowego małym wagonikiem. Kolega był kiedyś w jednym z największych kurortów Austrii. Przeżył ... oblężenie śniegiem. Ośrodek się nie odkopał, przez tydzień czynne zamiast 300 km były 2-3 krótkie trasy. Ot, pogoda. Tertio - przy tych problemach z wiatrem, które są czynnikami obiektywnymi, zjechałem dziś 30 km i 20 razy wyciągiem długim na 1350 m. Quatro - przyznam, że w godzinach 11:30-13:30 kolejka była solidna, a jazda średnia. Wykorzystałem to na kiełbaskę w Iglo (sami się piszą przez jedno "o") i potem herbatkę na dole. Po 14:00 otwarli gondolę, co tłok rozładowało. Po czym o 16:00 gondolę zamknęli skutecznie i jazd wieczornych nie było.
    4 punkty
  15. Wydawało mi się, że wobec problemów z wiatrem wariant "dzień na Julianiach" będzie najlepszy. Potem mi się wydawało, że były tam makabryczne kolejki. Ale rozmawiałem z ludźmi, którzy zjechali ze Skrzycznego i coś mówili o "pół godziny czekania" i że "tu jest bajka". W sumie potwierdził mi to Gopass: 20 zjazdów, 30 km. Jak przy tych "makabrycznych kolejkach" da się zrobić taki wynik, to nie ma co gadać. A trasy z Julian(ów) w połączeniu z Golgotą (równą jak stół) i tą trawersową dojazdówką są w tym sezonie moimi ulubionymi. Ilość wariantów zjazdu z 1 krzesła to min. 5, w tym bajeczne krajobrazowo te środkowe (9, 9a, 9b).
    4 punkty
  16. Krótki wypad (niecałe 3 godziny) do BSA. Wbrew wszelkim dobrym obyczajom - byłam tam około 11. Warunki wyśmienite. Zadziwiająco mało ludzi. Nie znoszę tłumów, a tu z czystym sumieniem mogę przyznać, że mogłam się swobodnie wyjeździć. Na trasie czarnej mało kto jeździł. Do tego cudowna pogoda, słoneczko. Nie byłam pewna, czy jest sens wyjeżdżać tak późno, tymczasem wyjazd okazał się jednym z najbardziej udanych w sezonie .
    4 punkty
  17. Szugeruje ze jesteś nie mądry. OGARNIJ się człowieku bezpieczeństwo ponad wszystkim. Wiem z twojego fotela nie widać ze wieje ale skoro wszystko stoi to chyba coś w tym jest? Chyba ze szugerujesz ze to spisek? Kolejki ruszyły w ciągu dnia, niech wypowiedzą się ludzie którzy tam byli a nie ty.
    4 punkty
  18. Matterhorn Dzisiaj miała być cała Cervinia ale niestety było tylko część. Wystartowaliśmy z Valtournenche i cały dzień jeździliśmy tylko do Colle Sup. Cime Bianche. Mimo to - podobało się nam Ujrzeliśmy Matterhorna, zrobiliśmy na nartach ponad 100 km (wg Endomondo), czystego zjazdu ok 60 km. Góra nas oczarowała 😮 Widoki, i klimat tego miejsca był dla nas niesamowity! Słaby internet, więc kilka zdjęć i skrócona relacja - większość właśnie z M. Pogoda wyśmienita! Król Trasy po jakich dzisiaj jeździliśmy: Z Paulą Kolejny zjazd... ładny? Góry czarują Na dol trochę drzew: Pierwsza fota krajobrazowa z dnia dzisiejszego - poniższą doliną jechaliśmy autokarem pod stok: Piękny dzień, w pięknych okolicznościach przyrody Jedno z fajniejszych zdjęć jakie mamy z Paulą 😮 Ekipa: I jeszcze raz, w kultowym miejscu Sweet focia z M i Monte Carlo Mapka Widok po wyjściu z gondoli - dookoła płaskie trasy. Wyżej dużo lepiej Warunki dzisiaj były doskonałe. Prawie jak w Dolomitach 😮 Tędy nawijaliśmy co najmniej kilka razy Szlag mnie trafi przez ten alpejski internet... ...tyle się męczyć by wgrać kilka zdjęć? Massakra!!! Podsumowując: dzisiaj był dzień filmowy sporo skrętów mam z Matterhornem w tle. Klip mam nadzieję wyjdzie zacny Jutro Mont Blanc Dobranoc! marboru
    4 punkty
  19. Na Stożku dalej pięknie i zimowo. Sniegu w bród, właśnie włączyli świeża dostawę. Mowa o tym, ze nawet 50 cm sniegu moze spaść do jutra. Ludzi mało, trasy świetne.
    4 punkty
  20. ok, to popatrz jak to wygląda na działającym orczyku w ubiegłą sobotę: (wyjazdy są rzadziej po awarii orczyka i konieczności jazdy gondolą)
    3 punkty
  21. Ten mitek, to widziałam na kilku forach jest , coś jakby surogat, tylko pisze i pisze. Mondruje - tęga głowa, tylko relacji nie widać...
    3 punkty
  22. Ja natomiast złego słowa o Szczyrku nie powiem.Jeśli chodzi o wyciąg na Kopę to potrzebny jest jedynie do przemieszczania się pomiędzy COS a SMR,no i odciąża też dolne partie gór przed (zsuwaczami).Wystarczy być rano pod Gondolą i spokojnie pierwsze ślizgi można zrobić po sztruksie.Później uciekamy w las i na trasę dojeżdżamy jedynie w okolicach podjazdów do wyciągów.Po południu na bardziej stromych odcinkach robią się muldy, trwa walka o byt zsuwających się osób i wtedy jest najlepsza zabawa, bo można się na muldach pobawić i poszaleć pomiędzy wolno jeżdżącymi narciarzami bez obawy o kolizję z kamikadze jeżdżącymi na kreskę,Muldy studzą zapał takich delikwentów.Jak zawsze będzie tyle śniegu co teraz, to chyba przestanę jeździć poza granice kraju.Pozdrawiam
    3 punkty
  23. Stare polskie przysłowie mówi: Ischgl über alles Pozdro Wiesiek
    3 punkty
  24. Szczerze- z uwagi na fakt, że z powodu wiatru nieczynna gondola i druga sekcja krzesła na Skrzyczne, to ta kolejka na Solisku i tak nie jest tak tragicznie długa...
    3 punkty
  25. Proponowałbym wybrać się jednak na nartki i rozładować ciśnienie i napięcie :). Koleje jeżdżące częściowo w dół w Alpach to norma, o ile sama trasa Kopa - Hala mi się nie podoba, o tyle kolej jest w porządku - brakowało tego łącznika.
    3 punkty
  26. Szugeruje zacząć pisać relacje, zamiast bajek i wywodów pseudo naukowych. W Szczyrku chyba zima dekady. Śniegu mnóstwo. Widoki zacne, choć dzisiaj mgła przeszkadzała co zaraz szuger dołączy do jego alternatywnej relacji z kamerki. Od rana przy gondoli snieg z deszczem. Reszta raczej śnieg, niestety ciężki i zbity. Ratraki na trasach od rana. Najlepsza trasa 4 do soliska. Ogolnoe narty udane. Kolejek do kolejek względnie brak, czasami sztuczny tlok. Szuger pewnie rzuci screana. Parkingi odśnieżone jest git. Ale sugeruje jazdę do Białki, lub jak szuger na kamerki.
    3 punkty
  27. To jest krzesło, które pozwala przerzucić się między ośrodkami !!!! Między Hochgurgl a Obergurgl w Austrii jest gondola która jeździ w poprzek stoku. Shugar, twoje malkontenctwo jest nie do wytrzymania ! Letiner Ci się nie podoba? Byłem w większości ośrodków prowadzonych przez SMR. Przy nich 99% naszych gestorów to amatorzy. Byłem w Szczyrku za GONu, GATu i pierwszy raz dopiero pod władaniem SMR mam wrażenie, że to jest ośrodek nr 1 w Polsce. Przez 20 lat byłem tak kilka razy i byłem zawsze zawiedziony a moje narty ciężko pokiereszowane za każdym razem. Wszyscy narzekają, na niechodzące wyciągi. Ja bym raz w czasach Richtera. Chodziły tylko Juliany i Golgota. Wjazd na Golgotę z 6-latkiem to moja największa trauma wyciągowa wy życiu. By the way zazdroszczę warunków.
    3 punkty
  28. Geniusz,brawo. To ten jeden raz jak byłeś tak? I 3h zmarnował na chodzenie a drugie 3 na stanie w kolejce do kolejki.
    3 punkty
  29. Byłeś tam? YT i FB takiego nika sobie zrób. Żal czytać...
    3 punkty
  30. Courmayeur - narty Ogólnie jesteśmy zachwyceni tym małym, kameralnym ośrodkiem...ale czy on taki mały? Chyba nie. Miało być więcej zdjęć ale niestety jakiś błąd na stronie nie pozwala mi ich wgrać więcej Dzisiaj przebieg, to ponad 72 km wg Endomondo o i Skyway nie pozwolił nam na więcej... Trasy fajnie nachylone, ludzi mało, wszystko fajnie zorganizowane - bardzo się nam podobało. A pizza? Miód! Pokręcić taką trasą - z widokiem na Mont Blanc? Może ktoś by nie chciał? Jak widać - ludzi dzisiaj było tyle co w Szczyrku w weekend Tu w pobliży była pizza... ...dalszy ciąg trasy z pierwszego zdjęcia: Ogólnie dzisiaj był cudny dzień! I już teraz wiem, że będę chciał wrócić w te rejony... ...jutro Cervinia drugie starcie Wszyscy śpią już a ja za chwilę się przeloguję, to może uda mi się coś więcej wgrać. A jak nie, to może jutro... Jak ten czas szybko płynie - 4 dni na nartach już za nami. Zostało tylko dwa. CDN
    3 punkty
  31. Ja tam czasem nawet kilkanaście razy dziennie potrafię zmienić te ośrodki, więc Twoje 2 razy jakoś nie robią wrażenia... może masz za wolny internet... 😎🎥
    3 punkty
  32. Ale piękna trasa i okoliczności przyrody. Te shuger walnij tu jakiś filmik jak jedziesz po czarnej
    3 punkty
  33. Taki widok z tarasu widokowego Skywaya miałem 3 lata temu. Łagodnego zjazdu z tego miejsca sobie nie wyobrażam . Dobrego filmowania życzę
    3 punkty
  34. Drugi dzień w Dolomitach za mną. Było intensywnie. Rano szybkie śniadanie, a następnie wyjazd w kierunku małej Carezzy. Po drodze musieliśmy pokonać trzy, położone dość wysoko, przełęcze. Właściwie, to na ostatnia wyjechać, bo na przełęczy Carezza położony jest ośrodek, do którego jechałem. Przejazd zajął nam ok 1,2 godziny, ze względu na warunki drogowe. Droga w wyższych partiach była pokryta warstwą śniegu. Od rana pogoda była łaskawa. Mimo, że świeciło słońce było dość chłodno, a poczucie zimna potęgował wiatr. Jednak z każdą godziną siła wiatru malała, a po południu zrobiło się bezwietrznie. Zwiedzanie ośrodka zacząłem od południowej strony gdzie znajduje się czarna trasa (zdjęcia powyżej), na której rozgrywany jest PŚ w snowboardzie. Następnie zjechałem z powrotem na przełęcz, aby załapać się na kolejną czarną trasę z przepięknym widokiem na dolinę oraz zasypane śniegiem grzbiety gór w Tyrolu. "Czarna" została zaliczona dwa razy, warun był przedni, twardo z 10 cm świeżego śniegu :). Dalej odbiłem w prawo, w kierunku centrum ośrodka. Widoki jakie mogłem oglądać nie były przyjemne dla oka. Jesienią nad dolomitami szalał bardzo silny wiatr, a skutki tego w Carezzy widać na każdym kroku (zdjęcie poniżej). Całe płacie lasów leżą niczym zapałki - dramat. Na szczęście nie ucierpiały żadne zabudowania, co wydaje się być sporym szczęściem. Kolejno przejechałem płaska przejazdówką, orczykiem i 6-os. kanapą, aby znaleźć się po wschodnie stronie ośrodka. Tam miałem do dyspozycji kolejne "lufy", ale zanim dotarłem w najwyższe miejsce w regionie musiałem chwile poczekać. Ze względu na wiatr, kanapa była zamknięta. Była więc okazja do odwiedzenia nowej restauracji położonej obok dolnej stacji krzesła. Szybka herbatka, kolej otwarta i mogłem wyjechać do Laurins Lounge 2337m. Stąd miałem do dyspozycji kolejne dwie "czarne" trasy 20 i 21. Wybieram 20, zjazd odlot! W południe mogłem cieszyć się sztruksem z odrobina świeżego śniegu - bajka. Następnie zjechałem, równie dobrym, wariantem 21. Jako, że zbliżała się pora lunchu kolejny raz wyjechałem do Laurins Lounge, gdzie miałem przyjemność zaspokoić głód "odrobiną" steka (zdjęcie poniżej). Był deser, aperol spritz, no i bombardino na dokładkę :). W między czasie zrobiło się na tyle ciepło, że deser kończyłem, w promieniach słońca, na tarasie. Po lunchu, kolejnych kilka zjazdów czarnymi trasami i powolny powrót w kierunku przełęczy, gdzie miął czekać mój transport do Alta Badia. Zanim dotarłem na parking pojechałem "zamknąć trasy" :). Wyjechałem pod pionowe skały Rosengarten, aby podziwiać zachód słońca i pokrywając się czerwienią Dolomity. Kilka słów podsumowania. Carezza, to jak na warunki alpejskie, bardzo mały ośrodek. 40 km tras i 15 wyciągów i kolei nie powala. Jednak to miejsce ma swój urok i klimat. Wspaniałe widoki, cisza i brak ludzi, to zalety tej stacji. Do tego można tu dojechać autobusem w 10 min z Val di Fassa. Tyle samo czasu zajmie dojazd do położonego blisko ośrodka Obereggen - Latemar. Rejon nastawiony jest na rodzinny wypoczynek. jest tu wiele udogodnień dla rodzin z dziećmi. Jednak także zapaleńcy znajda kilka ciekawych tras. Jak się dowiedziałem w planach jest połączenie gondolą Carezzy z Moeną, co ułatwi i przyspieszy dotarcie tutaj bezpośrednim z miasteczka położonego w dolinie Fassa. To tyle na dzisiaj, a raczej na wczoraj, bo jest już po północy. Jutro, a raczej dzisiaj :), jadę do ... Cortina d'Ampezzo
    3 punkty
  35. Monterosa Ski - Część 2. Mapka ośrodka, na której widać jak niewiele go zwiedziliśmy. Powyższe i poniższe zdjęcia zrobione jeszcze działającym aparatem... niestety zdjęcia ciemne. W chwili obecnej całkiem kaput sprzęt... A przed wyjazdem odebrałem sprzęt z naprawy (drugiej) - niestety go nie naprawiono, bo nie widziano (ten drugi raz) usterki. Zostało mi kilka dni do upływu 2 lat gwarancji (minęła 6 stycznia ale okres się wydłużył o czas, w którym sprzęt był w naprawie) - zobaczymy jak go ponownie oddam, co tym razem powiedzą, napiszą? A tak swoją drogą - elektronika teraz jest tak kiepska, że chyba producenci specjalnie tak robią, by po dwóch latach kupować nowe... Popsuty kompakt pochodzi od Sony Kozica z Monterosy: Malowniczo: Coś tam jeszcze widać... Ekipa: Słońce się przebija: Paula w skręcie gdzieś przede mną: Klimat: Trasy w częściach leśnych - rewelacja! Kwintesencja tego miejsca: Paula: Nasza dzisiejsza gondola: Rano trochę pochmurno i ciemno... A potem już pięknie Koniec dnia pechowy. Jedna z Pań z naszego wyjazdu tak fatalnie się przewróciła (po nartach) ze schodów przy wyciągu (zejście na parking), że nartami w trzech miejscach poprzecinała sobie twarz, w tym usta Narciarkę odwiozła do szpitala karetka. Morał - trzeba być skoncentrowanym cały czas...nawet po nartach. Drugi morał - kolejny dla mnie: na płaskich dojazdówkach uważaj!!!! 😮 Dzisiaj na całkowicie płaskim odcinku trasy zaliczyłem dzwona - jechałem szybko, to i bolało Gdybym wyciągnął statystykę swoich upadków, to najczęściej w takich miejscach zaliczam gleby. Na szczęście nie było groźnie - noga, którą "kuruję na nartach" po operacji - przeżyła. Jutro pod Matterhorna! Dobranoc marboru
    3 punkty
  36. Monterosa Ski - Część 1. Dzisiaj było różnie. Trochę wiatru, chmur a na koniec słońca i pięknej pogody. Ośrodek, który odwiedziliśmy, to Monterosa Ski. Start z Champoluc i jazda praktycznie po 1/3, 1/4 wszystkich tutejszych tras. Wjazd na Colle Bettaforca był zamknięty z obydwóch stron. Dlaczego? A kto to wie? Może to wiatr i duże opady śniegu...a może zwyczajnie mała ilość narciarzy i puszczenie ośrodka na "pół gwizdka"? Nie wiem. Mimo, że zwiedziliśmy mało tego miejsca, to śmiało mogę napisać, że jest to miejsce, które jest w dużym stopniu uczęszczane przez narciarzy free i skiturowców. Widoki piękne, śniegu dużo - czego chcieć więcej? My sobie znaleźliśmy kilka tras do jazdy i w sumie wykręciliśmy ok 83 km, w tym samych zjazdów ok 47 km. Ponieważ internet dzisiaj wyjątkowo słabo działa, to poniższe zdjęcia w nieco gorszej jakości...a na dodatek nieskładnie poukładane w czasie 😮 Niestety mój aparat się dzisiaj rozleciał i wszystko co robiliśmy, to kamera GoPro i telefon. Najgorsze jest to, że jutro Matterhorn i sprzętu dobrego nie mam do robienia zdjęć Ludzi niewiele - dzisiaj jazda na pusto. Puste trasy, puste wyciągi To lubimy. Mimo usterki aparatu - humor dopisuje! Zjazd do naszej lunchowej knajpki - makaron pycha! Lansik na tle doliny Paula: Z młodym na trasie: Tutaj kilku narciarzy free sobie poczynało... Wiktor strzelił coś takiego... Marboru a za nim Michał. Jakość zdjęcia bardzo słaba - to klatka z filmu nakręconego telefonem. Gdzieś na szczycie... No i tłumy w knajpce 😮 Na zewnątrz byliśmy tylko my. Widoczek: Najfajniejsze trasy przy gondolach. Zjazd z samej góry (dwa wagony i krzesło po drodze - ponad 4 km. Piękne, szerokie i fajnie pochylone trasy. Na początku wśród skał - wypłaszczenie na środku i potem dolna część w lesie - miód! CDN
    3 punkty
  37. Zadekowalem sie na następne 10 dni na Stożku. Sniegu w bród, a jutro ma podobno sypać zdrowo cały dzień. Puszek na ubitym i naprawdę fajna zabawa. Pogoda bardzo zmienna - przejaśnienia a za chwile mega śnieżyca. Jeździliśmy po wszystkich trasach i lasach. Dawno sie tak nie ubawiłem. Kolejek brak.
    3 punkty
  38. Wrzucam parę słów i fotek z pierwszych trzech dni. Karyntia w tym roku raczej nie narzeka na nadmiar śniegu. Patrząc na niektóre rejony Alp (i Polski) chyba już lepiej tak niż w drugą stronę. Jest iście marcowo i zieloniutko. Oczywiście u góry jest to co trzeba. Wracając do hasła reklamowego Nassfeld – NICE SURPRISE – to póki co się sprawdza… Pierwsza niespodzianka to zniżkowa cena skipassów (czyli 205 E za 6 dni) dzięki WinterCard premium, którą dostajemy na kwaterze. Druga, to cena serwisu nart - 8 E (co więcej jest to express service w 10 minut). Jak się okazuje dla posiadaczy skipassów, w Kofelcenter na górnej stacji Millenium Express, jest najtańszy serwis w Alpach. A jest to serwis z górnej półki ze sprzętem i maszynami wyglądającymi jak mała fabryka J. Trzecia, to oczywiście sam ośrodek. Mimo, że na górę prowadzi tylko jedna gondola Millenium Express, to nie ma problemu ani z parkowaniem, ani ze staniem w kolejkach. Z parkingu dowozi pod gondolę „busik”, żeby nie łazić z nartami. Pierwszego dnia było zero ludzi a drugiego, prawdopodobnie trafiliśmy na kumulację autokarów, staliśmy więc z 10 minut. Dzisiaj znów normalnie tzn. bez kolejki. ŻADNEJ. Pierwsze refleksje są takie: Jeśli jesteś zwolennikiem ośrodków typu Ischgl, Soelden itp. to … niekoniecznie ci się tu spodoba. Jeśli lubisz urozmaicone trasy, zarówno jazdę w lesie jak i otwarte przestrzenie, nagłe zwroty akcji, trochę trudnych i trochę łatwiejszych tras, oraz jeśli nie lubisz masówy, komercji i tłumów … to ten ośrodek jest dla ciebie. Jeśli lubisz lotniska i łatwe, szerokie, płaskie jak stół trasy to … nie jedź do Nassfeld. Jeśli lubisz old school retro, vintage, czy jak tam sobie chcesz to nazwać, pomieszane z nowoczesnością oraz przyrodę i góry i jesteś w stanie się zatrzymać w swym pędzie aby w samotności kontemplować widoki to … Nassfeld jest dla ciebie. ... To tak na szybko. DZIEŃ 1
    2 punkty
  39. Trasa z kopy jest do bani, niestety. Jeśli ma pełnić rolę łącznika to jest to cholernie przeinwestowany łącznik. Jeśli ma pełnić rolę trasy to ta trasa jest bardzo, bardzo słaba nawet dla zupełnie początkujących. To, że ośrodek przy niespotykanych ilościach śniegu naturalnego w ostatnich czasach stoi (ze względu na warunki atmosferyczne) w trakcie ferii to jest klapa tego projektu. Ktoś zadecydował by wywalić orczyki, które siermiężne jednak pozwalały na pracę w takich warunkach.. Postawił za to nowoczesne koleje które nie mogą pracować w czasie wiatru. Rewelacja, szczególnie dla kogoś kto zapłacił za pobyt i działające wyciągi.
    2 punkty
  40. Od 21 do 24 stycznia FIS pewnie będzie zamknięty całkiem,bo wtedy są Mistrzostwa Polski seniorów,a potem pewnie już czynna...
    2 punkty
  41. Dziś wiatr mocno szalał, górna kanapa na cos też nie chodziła, do orczyków wielkie kolejki. Trasa nr 1 i nr 3 były zamknięte bo gondola nie działała wiec nie było powrotu po zjechaniu w dół.Ogólnie warunki perfekcyjne i widoczki rewelacja.
    2 punkty
  42. Szczyrk Skrzyczne FIS COS to jest temat wątku! Serdecznie zapraszamy na najdłuższą trasę GIGANT’a w Polsce! Zawody rozegrane zostaną 26 stycznia 2019 w ramach Winter Game 2019 Sport & Music Festival w Miasto Szczyrk Zawodnicy ścigać będą się na absolutnie bezkompromisowej trasie #FIS, która na zawody zostanie przygotowana oraz ustawiona przez czołowego polskiego alpejczyka Maciej Bydliński. 💰Pula nagród to 40.000 zł! Stań 26 stycznia na linii startu GIGANTa na szczyrkowskiej trasie FIS i poczuj piekło w udach! Zapisy ▶️ https://wintergame.pl/zapisy/ 🎶After Party odbędzie się pod Gondolą w Szczyrkowski Ośrodek Narciarski w dniach 26.01-27.01. Będziecie mogli pobawić się podczas koncertów czołówki polskiej, niezależnej sceny muzycznej – na które wstęp jest BEZPŁATNY! Zagrają: Paulina Przybysz, Envee, Krzysztof Dziedzic, Burn Reynolds, Chłopcy Kontra Basia i inni. ✌️Do zobaczenia na WinterGame 2019 #Szczyrk!✌️
    2 punkty
  43. Pod stacją byliśmy ok 9:45, siedzieliśmy tam ok półtorej godziny. Potem przebranie i narty Było warto poświęcić ten czas. Po nartach zbiórka na dole o 17:00. Lipa jakaś z tą relacją i netem w tej Italii Dziękuję za miłe słowa Jakie zaskoczenie gdy we Włoszech pod krzesłem jesteśmy rozpoznawalni Forumowiczu, który zagrałeś do nas, jesteś zalogowanym użytkownikiem? @kruger27 zachęcam do dzielenia się z nami wszystkimi zdjęciami, emocjami z wyjazdów narciarskich. @JC zgłosiłem wczoraj problem ze zdjęciami. Dzisiaj ponownie problem - zdjęć wgrać nie mogę Jacku pomocy!
    2 punkty
  44. Bo tą trasę trzeba traktować jako trasę dojazdową z COS do SMR i nic więcej Poza tym nie przesadzaj,że na biegówki w 3:32 wyraźnie widać, snowbordzista po lewej nie ustał 😁
    2 punkty
  45. Pila - kameralnie na początek. Cześć 1. Rano było wietrznie i niestety nie zwiastowało to dobrych nart. Na szczęście nie było tak źle - trochę śniegu, trochę słońca, zadymek śnieżnych również. Na dole temperatura +6, u góry -2. Spora wilgotność potęgowała uczucie chłodu. Zaczynamy z zielonej Aosty i wciągamy się gondolom do terenów narciarskich ośrodka Pila. Brak śniegu w dolinie spowodował lekki korek przy krzesłach, które po wysiadce wciągały nas wyżej. Niestety szybkich krzesełek w ośrodku jest niewiele... bodajże dwa wyprzęgane poczwórne. Dominują tu dwu i trzyosobowe kanapy rodem z Goryczkowej - w pogodę wietrzną, z opadami trochę marzliśmy. Czym wyżej, tym więcej śniegu. Na powyższym zdjęciu tereny szkółek narciarskich oraz noclegownia. Przy pierwszym szybkim krześle dwie bardzo fajne, dynamiczne czerwone trasy - to tutaj dzisiaj najlepiej pojeździliśmy. Knajpki w Pilii wyglądają tak: Na bardziej wymagających zarówno czerwonych jak i czarnych trasach jazda była luźna - niewielu narciarzy. Tłumy niestety na niebieskich - tak jak ktoś już pisał, tutaj trzeba się uzbroić w cierpliwość i szusować pomiędzy uczącymi się. Są też klimaty do jazd pozatrasowych. Sporo dzisiaj było też rozstawionych tyczek - młodzi Włosi trenowali gigant i slalom. Nasza knajpka z lunchu i widoczek z niej: Trasa niebieska: Czasami się przejaśniało :) Jazda z samej góry, do gondoli i krzesła nieco poniżej, to kilka kilometrów bardzo zróżnicowanego zjazdu. A w naszej knajpce trochę autografów :O I wspólna fotka po pokonaniu fajnej czarnej trasy po lewej stronie ośrodka. Koniec części 1. CDN
    2 punkty
  46. @janek57 dzięki za życzenia. Jak patrzę na tutejsze pogody, to w środę będzie najładniej - pełna lampa i ciepło. Właśnie wróciliśmy ze spaceru - ubrany w cienką kurteczkę i było mi ciepło. Temperatura o 21:30 +4. @kruger27 Au Solei - pierwsza obiadokolacja i mogę śmiało powiedzieć, że jedzonko ok Kilka zdjęć z przechadzki po Saint-Vincent. Malowniczy kościółek i początek deptaka: Zegar ze zbliżenia: Druga perspektywa: Deptak - turystów brak 😮 Klimatyczna ozdoba knajpki... Uliczki i pizzerie Bardzo klimatycznie i bez śniegu 😮 Ryneczek ze sceną i piękną choinką Druga strona deptaka: W pobliżu mamy kasyno i nie omieszkamy nie zajrzeć. Ciekawe, czy Texas Holdem jest grany?... W oddali tutejszy zamek, który na zoomie w nocy wyszedł niczym gwiezdna budowla kosmitów albo sam ich pojazd Pora szykować się do jutrzejszych nart. Towarzystwo się pospało 😮
    2 punkty
  47. Pierwszy post chociaż forum przeglądam dość długo, jednocześnie pozdrawiam wszystkich użytkowników. Trochę wspomnień: mój początek to 1976r i jednocześnie męczarnia na drewnianych nartach 205cm. Zimy były inne, stok zamuldzony jednym słowem co chwilę walka o przetrwanie. Rękawice skórzane, klucz do liny na pasie, ochraniacz na lewym boku (aby nie zabrudzić ubrania) i męczarnia pod górę. Pan Cięgiel czasami miał "humory" i dodawał gazu w silniku a potem wsteczny - wszyscy się kładli na linie, raz miałem łopatę pod nogami i obcinanie klucza zakończone niepowodzeniem. Autobusem z Cieszyna jeździła stała ekipa. Podejście z przystanku pod wyciąg mój rekord ok. 20min. Catering to był w dwóch chałupach - własne jedzenie +zakup herbaty aby można było się ogrzać i wysuszyć ciuchy jak była nie za bardzo dobra aura. Po wymianie liny na orczyk sytuacja zmieniła się diametralnie. Bez męczarni na wyciągu bo wygodnie ale kolejki były dwie dla górników i reszty-chyb nie muszę dodawać co działo się w soboty i niedziele. Orczyk załatwił komfort ale ratrakowania dalej nie było. Jak sobie przypominam pękające buty, rozwarstwione narty, połamanych ludzi oraz moje problemy z kolanami to coś w tym było. Ja osobiście cenię sobie ten ośrodek za: -ludzi, którzy jeżdżą przewidywalnie ( "leszcze" zdarzają się rzadko) -brak tłumów -cenę w stosunku do jakości i stopnia trudności, tu niestety nie jest lekko (nie lubię kolejek) - w chwili obecnej dojazd bezproblemowy pod wyciąg z darmowym parkingiem ( mam 4x4 ale ośką też nie ma problemu jak ktoś dobrze ogarnia temat) Mój post może wyglądać na słodzenie ale tak nie jest.
    2 punkty
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...