Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. moruniek

    moruniek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      67

    • Liczba zawartości

      2 943


  2. mirekn

    mirekn

    Użytkownik forum


    • Punkty

      25

    • Liczba zawartości

      1 001


  3. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      19

    • Liczba zawartości

      5 316


  4. Stary bywalec

    Stary bywalec

    Użytkownik forum


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      183


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 30.12.2019 w Odpowiedzi

  1. I ostatnia część. Dziś mój nr 1 to Pośredni. Fenomenalne warunki śniegowe, około 30-40 naturalnego śniegu, do tego miejscami sporo sypnięte lancami i armatami. Ilość śniegu. Hala Hala cd. I tak. Tak też. Taki widoczek. Na górze jakby więcej miejsca. Nowa knajpka w dole. Pod Rudym Kotem - czynne.
    28 punktów
  2. 10 tuż przed otwarciem. Około 10 otworzyli niebieską kanapę. Skutecznie odkorkowała Solisko. 4 na górze, rejon hali przygotowane dobrze. Na dole niestety słabo. Około 11:00 wjechał ratrak i poprawiał. Im niżej tym gorzej. Na 7 jeszcze trochę śniegu miejscami brakuje, w innych jest całkiem dobrze. Golgota dziś już była jeżdżona (ale jeszcze nieczynna), śniegu raczej mało. c.d.n.
    20 punktów
  3. Dziś kolejny cudowny dzień na nartach. Ten sam Szczyrk co wczoraj a jednak jakby zupełnie inaczej. Po pierwsze pogoda - dziś słonecznie, w nocy na zdrowym minusie, w ciągu dnia około 2 stopni na plusie. Po drugie otworzyli Pośredni (oczywiście nie cały, ale cały jest naśnieżony po części przez naturę, po mniejszej części przez TMR). Po trzecie, bardzo mało ludzi jak na ten termin (w zeszłym roku było zdecydowanie więcej osób) i jazda prawie cały czas na bieżąco lub z kolejkami na 5 minut stania (od momentu jak ruszyła niebieska kanapa, bo wcześniej do 10:00 jak chodziła żółta, trzeba było odstać około 15 minut). Dziś niechlujnie przygotowana 4, szczególnie na dole, około 11:00 wjechał ratrak i poprawiał trasę. Na Pośrednim cudowne tereny do jazdy po za trasami, nieczynna góra 10 też przejechana ratrakiem (choć nie po całej szerokości). Tam też powstaje nowa (stara) knajpka, która była prowadzona w zeszłym sezonie w szklanym grzybku, a teraz będzie to dość duży lokal (nie należący do TMR), który ma zacząć działać za 2 dni. Dodam, że na żółtej dalej ograniczenie do 4 osób, niebieska chodzi jako 6 osobowa, co skutecznie odkorkowało Solisko. Budynek nowego baru (nie należy do TMR). To nieczynna trasa. Warunki rano. Rano cd. Rano - poniższe zdjęcie, to też nieczynna trasa. c.d.n.
    17 punktów
  4. Dwie relacje, które dostałem od @expat z Podhala. Pierwsza z nieczynnej Maciejowej w Rabce: "Pomysł zjechania z Maciejowej zakwitł w mej głowie już jakiś czas temu, natomiast w zeszłym roku, gdy zauważyłem, że zdemontowali górną stację wyciągu wkoorwienie sięgnęło zenitu. Dla mnie po prostu zamordowano jeden z fajniejszych stoków narciarskich w Polsce! Nie wiem o co tu "kaman" ale przecież wystarczyłoby, aby właściciele licznych pensjonatów i domów wczasowych w Rabce, czy Ponicach opodatkowali się kwotą powiedzmy tysiąca złotych na sezon. Spokojnie można by wówczas zaspokoić roszczenia właścicieli działek, którzy nie bez podstaw twierdzą, że działalność ośrodka niszczy teren co odbija się na eksploatacji ich jako pastwisk. Ośrodek narciarski tej klasy jak Maciejowa czy Polczakówka tętniłby życiem ku pożytkowi wszystkich "lokalersów", tym bardziej, że narciarstwo trafiło już pod strzechy i ma niewiele wspólnego z klasycznym "dżinsiarstwem" na stoku. Tak czy inaczej koło południa zapakowałem narty na plecy, buty w specjalny plecak i ruszyłem jakieś trzy i pół kilometra pod górę Na miejscu okazało się, że...nie jestem sam. Mało tego! Strzelaliśmy się kadrami nawzajem! Podejście jest dość mozolne, ale piękne panoramy łagodzą ciężar kilku kilogramów na plecach. Facet z nartami idący z buta nakręca dość dużą ciekawość wśród licznych spacerowiczów, którzy po świątecznej szarlotce postanowili pohasać po okolicznych górkach. Parę osób pyta co i jak, co oczywiście stanowi fajny fundament do nawiązania rozmowy. Każdy żałuje, że Rabka przestała być ośrodkiem narciarskim, cóż? W doopę nóż jak mawiał pewien prezes znanej spółki giełdowej z top10 w kartoflanej. Zabrałem na tę eskapadę najstarsze narty jakie posiadam. Rosoły mają tylko dwie zalety - są lekki i mają niewielki promień skrętu natomiast zupełnie nie nadają się do jazdy po puchu, tym bardziej, że po wypadku moja waga to plus minus jakieś ekstra 10 kilo Oczywistym jest zatem zapadanie się w dość głęboki (nasypało spokojnie pół metra!) śnieg. Tak czy inaczej, nawet jak je przeoram i zniszczę ślizgi to będzie niewielka strata. Idąc po górę zastanawiam się co mnie czeka? Jakieś linki w poprzek stoku? Może doły zasypane nawianym śniegiem? Zobaczymy. Wreszcie docieram na szczyt, wyżymam czapkę wylewając jakiś litr płynu, wyciągam z wora buty, zapinam je dość mocno. No cóż? Raz kozie śmierć! W pobliżu przechodzi lokalers dość głośno komentując, że on tu zjeżdżał jak był w liceum, ale teraz to by się nie odważył - fajnie. Kiedy odpycham się kijkami podniecenie ustępuje miejsca skupieniu aby po chwili zalać mnie przypływem endorfin na takim poziomie, że zapominam o likach, dołach, oborniku! Zasuwam w dół raz po raz przerzucając resztki zardzewiałych krawędzi. Śnieg tańczy w powietrzu, jazda po puchu to zupełnie co innego niż po przygotowanym sztruksie. Kątem oka dostrzegam innego narciarza, który ruszył mniej więcej w tym samym czasie. Spotykamy się dopiero na dole i wymieniamy fotkami Stok jest po prostu genialny! Na górze dość fajne wyprofilowanie, które łagodnie przechodzi w wygodny dla relaksu kąt nachylenia obok lizery lasu. Dalej ponownie większy spadek, chopa, górka i...przejazd przez ścieżkę czarnego szlaku w górę. Na końcu podjeżdżam wraz z przypadkowo poznanym kolegą z Kalisza, Rafałem pod resztki ośrodka. Przybijamy pionę i....wchodzimy z buta pod górę. We dwóch zawsze raźniej. Zjeżdżamy jeszcze dwa razy, gdy wreszcie ja opadam z sił. Kolega jest o połowę młodszy, więc zachęca do jeszcze jednej eskapady, ale nic z tego. Przebieram się w suche ciuchy robiąc klasycznego orła na śniegu, po czym schodzimy we dwóch do Ponic. Nie ma bata żebym nie zahaczył o nieistniejący basen z klimatycznym wodospadem, w którym jako dziecko kąpałem się bardzo często. Opowiadam historię mojej bytności w Gorcach i widzę, że zdobywam mocną sympatię Rafała. Gites majonez. Dalej z buta w dół do Rabki. To był zajebisty dzień, jeden z lepszych jakie miałem w życiu. Temat bezwzględnie do powtórzenia o ile warunki pozwolą. W drodze powrotnej spotykamy lokalersa...idzie z dość sporym psem, już czuję, że będą kłopoty. Okazuje się, że bezpodstawnie. Skąd z nartami idziecie? A jeździliśmy trochę na Maciejce. Jak? I co pieszo żeście podchodzili? Nie baliście się? Czego? Qrwa tam jest obornik, doły, linki porozkładane. Nie. Lubimy mieć stok do prywatnego użytku. Im mniej suv-ów na dole tym lepiej! Jedźcie do Kasiny, tam jest fajny stok. Dzięki, jutro się wybieramy do Spytkowic. Szczęśliwego nowego roku! Wzajemnie! Trzymajcie się wariaty! Linek nie stwierdziłem, ale niewykluczone, że się pojawią jak więcej osób spróbuje zjeżdżać z resztek jednego z bardziej fajnych stoków w PL." Fotki: Druga relacja z dzisiaj ze Stacji Spytkowice Ski: "No i spytki w Spytkowicach bardzo udane. Stok długości 800 metrów z różnym nachyleniem, dobrze przygotowany i wyratrakowany. Karnet 4 godziny 70 złotych, za 2 godziny 60 złotych, wiec wybór jest oczywisty. Na miejscu mamy fajny kompleks hotelowy, wypożyczalnie, serwis i dwie knajpy "(na gorze i na dole). Ceny znośne. Ośrodek dysponuje sporym parkingiem, widać że jest mocno doinwestowany. Najważniejsze, że jest kanapa! ❤️ Mogłaby co prawda być nieco szybsza ale nie wymagamy cudów. Z Rabki mam na miejsce dokładnie 16km, dojazd autem bez problemu, bus kosztuje 5 złotych i podjeżdża się pod sam ośrodek. Polecam, jakby ktoś był w pobliżu, szczególnie dla dzieci. ". Fotki: Dzięki Piotrek! PS. Dzisiaj w lubelskim ruszyły dwie stacje: Rąblów i Kazimierz. Jutro wieczorem się wybieramy z Paulą do tej drugiej - ktoś będzie?
    12 punktów
  5. Pilsko wyciągowo, od 8:30 do 13:00. Parking płatny, choć uznaniowo część wjeżdżała bez opłaty. Przykre. Na paragonie 20 PLN-ów i zupełnie mi obca nazwa podmiotu wystawiającego. Od Szczawin pod orczykami tragedia 1/3 odpada i nie potrafi wjechać. Nawet na czarnej im trochę wyratrakowali, żeby było jak wrócić na dół Równo jak w latach 80 tych, tj źle wtedy bywało równiej. O 11:00 odpalili 2 linię. Obsługa, .... z łapanki ?. Podczas 10 minut kolejki zerwana kotwa i wiązanie sznureczka na szybko. Fajnie było posłuchać ludzi no i tekstów obsługi dla tych co nie wjechali "proszę próbować do skutku". Góra od 9 do 11 super jazda bez kolejek, wzorowa i miła Obsługa, potem 7-10 minut stania. Od 9 do 12 nieudolne próby "równania" pod orczykiem u góry bardzo ciekawa, taka bardziej chałupnicza technika. Ludziska też wypadali tylko w mniejszej ilości. Laski górne objechane. Szkoda. Zjazd do Szczawin OK a potem krzesło. 6-tka teoretycznie zamknięta ale w połączeniu z 4 do Szczawin fajna jazda, bo i widoki super. Da się trochę z boku ale bez przesady. Bardzo dużo podchodzących, tury i z buta. Buczynka od góry do połowy wyratrakowana. Odbiorów nie widać Kamienna tragedia !!!. A w nocy sypali a widać przetarcia i bergówki jak 1/4 cegły. Dużo !! Ludzi nie za wiele. Nie polecam. Rano -7 potem okolice -1. Wiatr max 2 ms. Parę fotek. Pilsko to jednak tury i 2 godziny z rana pokręcić się na wyciągu. O 13:30 parkingi pełniusieńkie !!!! Ful jak za najlepszych czasów i po co ruszać Buczynkę jak i tak są ludziska. Z Córą byłem tak, że na wszystko jest świadek Szkoda mi tej Góry. Pozdrawiam mirekn
    11 punktów
  6. No tak. Ale żeby wyjechać w Alpy to potrzeba , na dwie osoby , minimum 3,5-4 tysi. Minimum . Mnie stać teraz na jeden tylko taki wyjazd ( renta...) więc nie ma alternatywy niż sezonówka która pozwala na w miarę częsty pobyt na stoku. Jeżeli na nartach spędzam ponad 30 dni w sezonie ( w ubiegłym 39 w Szczyrku ) to proszę mi pokazać gdzie za 800 złociszy mogę jeździć ? Reszta jest po prostu pieprzeniem. Społeczeństwo się systematycznie bogaci, ma coraz więcej czasu i pieniędzy nja swoje zainteresowania a miejsc do uprawiania narciarstwa w Polsce nie przybywa w takim tempie . Poza tym , jak pisałem już gdzieś powyżej w tym temacie, jeżdżąc na nartach 50 lat ( świadomie) to się pamięta to i owo . Teraz narciarstwo a narciarstwo 20,30,40 lat temu to inna galaktyka . Dzisiejsi malkontenci wtedy nie mieli w ogóle co szukać w Szczyrku : kolejki po 30-40 minut by wjechać orczykiem walcząc nań o życie, trasy ubite przez narciarzy tzn. muldy po pachy . Ale jaka radość wtedy była , jaka pasja. A teraz ? teraz to najlepiej by było jakby jaśnie panieństwo po przybyciu do ośrodka dostawało na przywitanie szampana , kanapa czekała a prywatny ratrak by jeździł 100 m przed narciarzem. To nie w Polsce , nie ma na to warunków terenowych i pogodowych . Cieszmy się z tego co mamy . I wiecie kiedy możecie narzekać ?????? Wtedy kiedy będziecie już zmuszeni odstawić narty na kołki ( wiek czy zdrowie) . Wtedy żal . A teraz - Panie i Panowie - proszę o banana na twarz , bo mimo wszystko możemy jeździć . W lepszych czy gorszych warunkach , lepiej lub gorzej ale to mało ważne . Możemy wciąż jeździć ........................ .
    9 punktów
  7. A ja ostatnie pare dni spędziłem w miejscu, gdzie mimo okresu jaki mamy kolejek do wyciągu praktycznie nie było - Vide zdjęcia - a stok poza dwoma lub trzema trenującymi tam klubami był przeważnie pusty. Miejsce to nazywa sie Brezovica i jest zaraz koło Trstenej. Oferuje ono ok. 600-700 metrowy talerzyk oraz jedna trasę niejako główna - góra płaska, ale dol całkiem stromy - z wariantem niebieskim przez las. Pewnie specjalnie bym tu nie jechał gdyby nie treningi córki, ale lepsza jazda na okrągło na 700 metrowej trasie niz stanie po 20 min i dłużej do trasy trochę dluzszej i niekoniecznie tak ambitnej. Sniegu nie brakowało, choć chyba maja problem z woda, bo maja 4-5 bardzo wydajnych armat TF10, a mimo mrozu na poziomie -12C dzisiejszej nocy, to jakoś im to śnieżenie słabo szło. Nawet nie jechali na wszystkie armatki, które mieli, wiec to raczej sygnalizuje, ze pewnie czegoś - najpewniej wody, a moze prądu -brakowało. Splismy w hotelu zlokalizowanym przy stoku. Pokoje fajne i czyste, choć oczywiście Hilton to nie jest, ale 2 km od stoku, właściciel ośrodka ma fajny podobno hotel Oravsky Haj z jacuzzi na zewnątrz i spora stadnina koni z ujeżdżania. Nie byłem, ale Ci którzy byli, mówili ze bardzo fajnie. Obsługa na stoku i w hotelu przy stoku bardzo sympatyczna i z tych generalnie starających sie o gościa. Tu pare impresji - z góry fajne widoki na okolicę:
    7 punktów
  8. Jest ktoś ?bo ja jestem Pozdrawiam mirekn
    7 punktów
  9. Nie wytrzymałem. Mimo zniechęcających widoków stonki i kolejek postanowiłem jechać. Po szybkiej analizie sytuacji zdecydowałem, że wreszcie „zwiedzę” Meander Oravice. Mimo, że od lat mijałem ten ośrodek w drodze na Rohace, to nigdy nie było czasu tu zajrzeć. Jeśli chodzi i kolejki, to decyzja trafiona w 100%. Tylko w godzinach szczytu trzeba było postać parę minut mimo, że ludzi całkiem sporo. Rano i po południu bez żadnego stania. Odnośnie samego ośrodka to niestety duży minus za skandaliczne przygotowanie stoku. Mimo dziesiątek lanc i armatek oraz dużego opadu w ostatnich dniach nie byli w stanie chociaż przyzwoicie wyratrakować oraz zabezpieczyć i oznakować trasy. Hałdy śniegu przy armatkach, nie zniwelowane nierówności, przetarcia i minerały niczym pola minowe sprawiały, że szczególnie przy dzisiejszym płaskim świetle, zachmurzeniu i opadach, było miejscami po prostu niebezpiecznie. Dopiero na koniec dnia przyszły przejaśnienia i słoneczko i mogłem wreszcie widzieć po czym jadę. Sama górka nie powaliła mnie na kolana ale to może przez te warunki. Niby dość długa i ze 3 warianty zjazdu ale góra to wypłaszczenie i tak naprawdę tylko jeden fajnie nachylony odcinek. Dla początkujących i rodzin z dziećmi dobry wybór - jest łatwiutka długa trasa i łagodna opcja ominięcia "stromego" odcinka. Ogólnie dzień na plus dzięki końcówce i ogólnej zimowej atmosferze i widokom. Jutro Rohace.
    7 punktów
  10. Wielkie dzięki za tą relację. Maciejowa to mega fantastyczne miejsce. Bylem tam w ostatnim czynnym sezonie bodaj 2 lata temu. Szerokość polany poprostu miażdży, przypomina czasy Kubińskiej Holi przed budową krzesła na górze. Kto był ten wie o czym piszę. Wielka strata że zlikwidowano ten orczyk. I w tym miejscu powinny posypać się epitety pod adresem ludzi zarządzających tym stokiem... Może ktoś się jeszcze weźmie za tą piękną polanę... oby!
    6 punktów
  11. Dzień dobry Pozdrawienia dla braci forumowych z najlepszego ośrodka TMR 😉
    6 punktów
  12. 4 bramki na 6 bo gdyby na te 1 trasę puścili 1/3 więcej narciarza to już nie byłoby powierzchni zjazdowej. I tak było gęsto.
    6 punktów
  13. Już na początku 2020 roku po raz pierwszy w historii odbędzie się wojewódzka inauguracja sezonu narciarskiego na Śląsku. W Wiśle będzie można pojeździć za darmo, wziąć udział w imprezie apress-ski i posłuchać koncertu GrubSona. To wszystko już 4 stycznia w stacji narciarskiej Skolnity w centrum Wisły w ramach wydarzenia BeSKIdy Winter Go. - Podczas inauguracji sezonu narciarskiego w województwie śląskim czeka nas mnóstwo atrakcji. przede wszystkim to, co narciarzy najbardziej interesuje - przez cały dzień w stacji Skolnity wszyscy będą mogli pojeździć zupełnie bezpłatnie. Zwieńczeniem całego dnia będzie koncert Grubsona, po nim odbędzie się impreza apress-ski - mówi Tadeusz Papierzyński z Referatu Promocji, Turystyki, Kultury i Sportu wiślańskiego urzędu miasta. Program imprezy >>
    5 punktów
  14. Haha. Spoko - uraz powstał na treningu karate ( tak, tak - 60 na karku a się ćwiczy) . A wiecie jak życie smakuje ???? Jak doświadczycie 2 nowotworów w ciągu 10 lat, kilka operacji to wtedy wszystko to co spotyka nas w Szczyrku jest błogosławieństwem 🙂 . I te szybkie przyjeżdżanie by dorwać się na parking , te kolejki pod wyciągami , te kilka tras . To radość jak cholera . Bo od 10 lat mogłoby tego wszystkiego nie być . Też mam ochotę na alpejskie warunki ale świadomość że żyje się tu i teraz , w warunkach takich jakim dano żyć to powoli przestaję narzekać ( bo sam narzekałem jak cholera na TMR ..) . Inaczej nie będzie , więc zdrowiej zaakceptować to co się ma i będzie miało. Panie i Panowie - na stoki , spotkajmy się gdzieś w knajpce na coli , pozjeżdżajmy razem z bananem na twarzy a reszta sama się ułoży 🙂
    5 punktów
  15. Dzisiaj znaczna poprawa w stosunku do dnia wczorajszego. Kolejka do kasy na ok 10 minut. Kolejki do kanapy i do talerzyka na ok 10 do 15 minut. Stok też zdecydowanie lepiej przygotowany. Odsypy i cukier nie przeszkadzające nadmiernie w jeździe. Na stoku dużo szkółek uczących jazdy. Parking wypełniony po brzegi i dużo chętnych szukających miejsca parkingowego. Rano na płaskim nawet było trochę sztruksu.
    4 punkty
  16. Ja zdecydowanie wolę stać na stoku i czekać na wolny kawałek śniegu. Wtedy mogę np. iść pod drzewko i się załatwić. W kolejce to już tak się nie da. p.s. fascynujące są to ceny 150zł za karnet na dwóch trasach
    4 punkty
  17. Mylisz rzeczywistość z internetowym pierdzieleniem....................
    4 punkty
  18. Hmm Cena piwka od 3.90 do 4.50 za pół litra Normalna cena,tym bardziej na lodowcu Z zasady im wyżej tym drożej Takie cudo 7 euro (ciacho na parze) Na goopas z obniżka 6 euro i odejmuje 20 punktów Całkiem zjadliwe
    4 punkty
  19. Lata 80 te. Czyrna - 3 wyjazdy do góry przez cały dzień. Nawet sobie nie wyobrażasz, ile razy mogła być zakręcona kolejka w stronę Bieńkuli i z powrotem na dół Wyjście z domu o 3.40, pociąg, autobus. Na stoku przed 8 mą. W domu po nartach o 23. Na szczęście, mimo niedoskonałości TMR to już se nie vrati
    4 punkty
  20. Komunikat MSR Drodzy narciarze w trosce o wasze zadowolenie rozpoczęliśmy dzisiaj testy ,,wejścia komercyjne" tak dobrze wam znane z czasów GAT , nawiązujemy do szczytnych tradycji resortowych lecz teraz nie musicie się zapisywać do Organizacji lecz za kilkaset złotych zostaniecie Viponem i uleczycie swoje kompleksy. Równocześnie prosimy Plebs narciarski aby nie odpinać Viponom nart w kolejce, nie opierać się o nich za mocno aby się nie wywracali, nie proponować wysiadania z krzesełek podczas jazdy - bo Vipon może jeździć krzesłami w dół i górę bez wysiadania. Wprawdzie zmieniliśmy zasady w trakcie gry ale cały czas dbamy o wasze zadowolenie i dlatego ograniczymy ilość wejść dla Viponów do 2 zamiast 3, prosimy tez Plebs narciarski aby przed każdym wyjazdem sprawdził czy ich karnet jest jeszcze ważny i czy nie wymaga ponownej aktywacji. Z radością informujemy że Bieńkulę i Czyrną zamierzamy zalesić (wyciąg już wycięliśmy) i wpisać do obszaru Naturyzm 2000 - jazda w tym obszarze będzie dozwolona tylko w krótkich spodenkach. Z głębokim poważaniem Zarząd MSR
    4 punkty
  21. Witajcie Na koniec roku przyjecfalem ze znajomymi do Krynicy. Dziś jeździliśmy na Jaworzynie. Do 14-15 kolejka do gondoli na pół godziny (o czym ładnie informują przy kasach). Na niebieskiej 3 warunki dobre i bardzo dobre - trochę zmrożonego śniegu gdzieniegdzie. Na czerwonej 1 ciężko na ściankach - muldy i standardowo betonowy podkład. Jutro otwierają trasę nr. 2 Jeździłem niewiele, bo trochę dziś znów uczyłem stawiać drugie kroki na nartach. Ogólnie jest tu pięknie - dziś była prawdziwa zima - ok. -8 stopni
    3 punkty
  22. I jak tu nie lubić Alp. Mam nadzieję, ze i na polskich stokach coraz częściej będzie podawane coś więcej niz kiełbasa z grilla, albo jakieś dania z podgrzewaczy - bemarów. Milej tez sie je na prawdziwym talerzu i pije z prawdziwej szklanki, a nie jednorazowych tacek, czy kubków. Mamy juz w Polsce nowoczesne kanapy, armatki śniegowe, ratraki, to i moze prawdziwego jedzenia tez doczekamy.
    3 punkty
  23. To i ja dodam coś w temacie Takie cuda podają w restauracji w Sonnenterrasse na Moltku przy krześle Schwarzkopf na 2378m Żeberka w miodzie i kaczka nadziewana śliwką węgierską Mniam,mniam...
    3 punkty
  24. Dla odmiany od roku mam spory problem z barkiem ,a od kilku lat z kręgosłupem szyjnym (spondyloza szyjna, rwa szyjno-barkowa ,zaniki mięśni obręczy barkowej) . Do tego trzy inne przewlekłe choroby, czyli neurolog ,ortopeda ,alergolog, kardiolog i laryngolog są odwiedzani przez ze mnie systematycznie. W zeszłym roku tylko 8 dni na nartach. Gdyby odbył się wyjazd w Alpy byłoby 10.Pisze nie na temat !.Życzę wszystkim super nartowania na trasach SON-u w takim razie😅
    3 punkty
  25. Niestety zimy będą coraz cieplejsze, wody będzie coraz mniej (już w tym roku bardzo to widać). Narciarstwo przeniesie się w Alpy >2000m. Na szczęście też nie dożyje.
    3 punkty
  26. Ty naprawdę jednak wierzysz w to co piszesz, a jeszcze przed chwilą myślałem, że sobie jaja robisz i czerpiesz dziką satysfakcję z hejtowania i irytowania innych... Ciężko mi z Tobą polemizować nie znając Twojego wieku (bo w sumie to mogłoby wiele wyjaśnić) czy doświadczenia zawodowego (biznesowego). Dlatego wybacz, ale nie będę tego robił... Zastanów się teraz tylko jak TY się tu prezentujesz, choćby z radami dla innych forumowiczów... Wyskakujesz dla nich z propozycją idealnej recepty na chciwość TMR po czym chcesz aby gdzieś indziej płacili wiecej Nie wydaje Ci się to śmieszne? Ps. U kogo TMR stracił wiarygodność biznesową? Widziałeś ceny akcji? Widziałeś ilość osób, które kupiły skipassy w Szczyrku czy na Chopoku? Widziałeś ich wynik finansowy?
    3 punkty
  27. No tak... 6.1 Szczyrk cena skipassu 120 zł, Velka Raca 133 zł Rzeczywiście dobra recepta
    3 punkty
  28. Mitek nie podejrzewałem Cię iż nie wiesz o tym że przepustowość w nowoczesnych wyciągach narciarskich reguluje się poprzez obniżenie lub zwiększenie ich szybkości.
    3 punkty
  29. Gdy napisałem że rozmawiałem z gościem z niemieckiego związku i napisałem o różnicach w podejściu do sprawy nart w Niemczech i Polsce to myślałem że będzie jakaś konstruktywna dyskusja a zamiast tego było udowadnianie że to my mamy rację. Więc zostawiłem temat, a rozmawiałem z tym gościem dosyć długo i dowiedziałem się ciekawych rzeczy. System szkolenia działa tutaj bardzo fajnie, jeżeli jest w praktyce tak jak mówił. Czyli tak, na początku dziecko zaczyna w lokalnym klubie i koszt szkolenia muszą płacić rodzice (ale perełki są wychwytywane przez Związek już na początku i to Związek płaci za dalsze szkolenie) Następnie są kluby regionalne i tam już koszty szkolenia są dzielone, jak dobrze zrozumiałem zależy jak dobry jesteś. Następnie najlepsi są przejmowani przez Związek i tam jest już pełny profesjonalizm i koszty szkolenia przejmuje Związek. Natomiast o jakości szkolenia świadczą wyniki, a Niemcy je mają a Polska nie. Poza tym dziecko już w 5 klasie może iść do Gimnazjum sportowego i tam się rozwijać w wybranym kierunku. Trener mojego syna mówi że każdy może mówić że jest dobrym kierowcą, można mówić wszystko ale i tak na końcu rację ma zegar. W narciarstwie jest tak samo to zegar weryfikuje wszystko i wtedy widać efekty pracy. Po tych efektach nawet nie znając się na szkoleniu mogę stwierdzić że w Niemczech jest na wyższym poziomie lub system działa lepiej dając dzieciom większe możliwości. Na podobnej zasadzie działa tutaj piłka nożna. Znałem dzieciaka który w wieku chyba sześciu lat trafił do Bayernu. Zasada działania lokalnych klubów dla dzieci nie wiele się różni jeśli chodzi o rozgrywki od pierwszej ligi, tylko że jest ograniczona do regionu. Gdzie takie coś jest w Polsce? Myślę że wyżej wyjaśniłem różnice. Tutaj czym dalej to łatwiej a w Polsce odwrotnie. Myślę że w najbliższym czasie to się nie zmieni, a szkoda bo pewnie znalazło by się paru zawodników którzy namieszali by w 30 PŚ. Mitek mam nadzieję że moja odpowiedź Cię satysfakcjonuje.
    3 punkty
  30. Tak jak pisał Mariusz na Lubelszczyźnie wystartowały ośrodki w Rablowie i w Kazimierzu. Z tych 2 na nocne nartowanie wybrałem Kazimierz z jego dłuższą trasą. Śniegu nie ma dużo ,ale mimo to warunki bardzo dobre, do pełni szczęścia brakowało tylko delikatnego mrozu. Jeździłem od 20 do 22, ludzi mało do 1 działającego dziś orczyka tworzyła się maksymalnie 20 osobowa kolejka. Pozdrawiam Marek
    2 punkty
  31. Ale ja grzecznie w domku siedzę i czekam na swoją kolej🤓 a fotki to zapożyczyłem sobie z f.😉
    2 punkty
  32. Dziś odwiedziliśmy Słotwiny Tabaszewskiego. W sumie 6h jazdy Oficjalnie była otwarta trasa 1 - ponieważ stronie od krzesła patrząc od dołu. Warunki dobre i bardzo dobre - w sumie było niewiele przetarć lodowych (tylko na samym dole). Trasa ciekawa - ma hopki, załomy i ogólnie jak na niebieską trasę jeździło się świetnie. Trasa nr 2 była oficjalnie zamknięta, jednak przygotowana ratrakiem i jeździło na niej więcej osób niż na 1. Warunki bardzo dobre - twardo, narty dobrze trzymały śnieg. Za to najlepiej było na freeridzie - w lesie i na polanie utrzymało się mnóstwo puchu. Znów pełniłem rolę osoby uczącej pierwszych kroków na nartach. Kolejna osoba zarażona narciarskim bakcylem 😉 Minusy - w kasie można płacić tylko gotówką (może jest to związane ze słabym zasięgiem, całe szczęście obok jest bankomat). No i na górze opłata za ToiToi (!) wynosi 5zł 😜 Z narciarskim pozdrowieniem Marcin ~Leitner
    2 punkty
  33. Jak mozna wbiegać to dopłacam zaraz Pozdrawiam mirekn
    2 punkty
  34. Mówisz że mogą wymysleć dla posiadaczy sezonówek atrakcje ala..wejście tylko z buta z dołu specjalnym wyznaczonym chodnikiem obok kreta 😃
    2 punkty
  35. @mirekn- mała retrospekcja Mimo "feralnej" sezonówki zachęciłeś mnie do kolejnych odwiedzin Korbielowa zimą. Jedno z ostatnich miejsc, gdzie można świechtać sloganem, że czas się dla kogoś/czegoś w miejscu zatrzymał . Aczkolwiek kolejki trochę mniejsze no i ratrak na stanie. I kultura większa - wtedy nikt nie proponował, aby "próbować do skutku". Wylot z orczyka to wylot i sss..... na koniec kolejki 😀
    2 punkty
  36. Ale oni dziś też nie szukają. Tylko wtedy nie było internetu, nie było gdzie wylać żółci.
    2 punkty
  37. Janku, w zeszłym roku też uważaliście (nie mówię bezpośrednio do Ciebie, ale do grupy tak, jak Ty uważających), ze w tym roku popularność spadnie... Kilku było takich, którzy wieszczyli koniec ośrodka już w tym roku... No niestety jest inaczej i popularność zamiast spadać to (niestety) wzrasta... Poza tym chciałbym Ci uświadomić jedną zależność... Skoro Ty ich nigdy nie popierałeś i nie będziesz popierał, to na Twoim przykładzie popularność im nie spada Gdybyś ich popierał i przestał, to wówczas możemy mówić o spadaniu popularności... Tak to działa Ps. Na jakiej podstawie uważasz, że im ta popularność spadnie? Na podstawie podobnego doświadczenia z Chopoku gdzie co roku im spada i w zasadzie już nikt tam nie jeździ?
    2 punkty
  38. Świętokrzyskie stoki (Bałtów, Krajno, Telegraf), lubelskie stoki (Kazimierz, Chrzanów, Rąblów) naśnieżają. Razem z Paulą, czekając na odpowiednie warunki do jazdy na naszych lokalnych stokach ponownie ruszyliśmy poszukując piękna Gór Świętokrzyskich. Zdobyte zostały: Zamczysko 422 m npm oraz Kiełki 452 m npm. Byliśmy również we wsi, która już nie istnieje...oraz eksplorowaliśmy Ośrodek Narciarski w Widełkach, który przestał funkcjonować w 2005 roku i jest na sprzedaż. Mamy pomysł na to, by go wspólnie kupić Zapraszam do szczegółowego opisu w moim blogu, pod linkiem: Pozdrawiam marboru
    2 punkty
  39. Gdy otwarli nowy Szczyrk mimo początkowych kolejek trudności z dojazdem, byłam nim zachwycona, w końcu w Beskidach ośrodek z 21 wieku i to z wieloma trasami! Ale wiecie co? Teraz zaczęłam doceniać te małe ośrodki w Beskidach, że starymi krzesełkami i krczykami? Bo co z tego, że kolej jedzie 10minut skoro po zjeździe bez kolejki wsiadam od razu na kanape, i tak w godzinę zjade duzoo więcej niż w Szczyrku właśnie. A właściciele tych ośrodków przez ostatnie parę zim sporooo się nauczyli i starają się jak najlepiej i najbardziej nasniezac trasy, chciazby dziś na Stozku chodziły wszystkie lance i armatki, a i tak jeździć się już dało nieźle (choc jedynie niebieska trasa, ale 1600metrowa!). A kolejki żadnej a i karnet o połowę tańszy niż w Szczyrku :) no tylko pamiętajcie o łańcuchach. Bo prawdziwa Zima na dojezdzie i bez nich nie da rady :) Dziś pięknie było widać jak ratrak smigal po Nowej Osadzie, podejrzewam, że jutro będzie tam już szło nieźle śmigać. Warto jednak wybierać też te mniejsze ośrodki, wbrew pozorom ich uchybienia aktualnie stają się ich atutem, bo rzeziez każdy chce jak najwygodniej i najnowocześniejsniej. A przez narty nigdy nie były wygodne :) A dwa, jak będziemy płacić tylko tym dużym, to mali padną.. I już nie będzie alternatywy, a duzi zawsze będą tylko nabija na nas kasę. A i jct w Istebnej było dziś full. Miłego szusowania :)
    2 punkty
  40. VIP line -ale to juz było okolo 15-20 lat temu i nazywalo się wejście komercyjne (cena x2) -pamietacie? . Teraz mamy top sezon i nie dziwmy sie, że sa kolejki.Jak ktos chce dobrze pojezdzic to po 6 stycznia do pierwszych ferii , a potem dopiero po feriach i to najlepiej nie w weekendy. W Białce jest to samo. W sezonie pozostaja Alpy albo mniejsze osrodki. Mówi się trudno, nic na to nie poradzimy. A Szczyrk i tak kocham (i Białkę też)😉 . Ale na dluzszy wyjazd to tylko Dolomity lub Austria .Pozdro!
    2 punkty
  41. Najbardziej śmieszy mnie ogólnonarodowe narzekanie na VIP Line... Widać jak bardzo znaliście ten ośrodek w czasach przed TMR... Przecież już za czasów GON ( tak wiem... dla większości narzekających zbyt trudne hasło do odszyfrowania) była VIP line, oczywiście nie tak nazywana, ale była taka na której kasowało się podwójnie... No ale jak ktoś tu słusznie wspomniał... Wirus sklerozy panuje... Druga rzecz śmieszy mnie porównywalnie do pierwszej... Niektórzy z Was naprawdę wierzą w ich zaklinanie rzeczywistości. Wy naprawdę macie wiarę w to, ze ilość Waszych postów ma jakikolwiek wpływ na liczbę osób użytkujących SMR. Podziwiam i dziękuję za dobrą rozrywkę
    2 punkty
  42. Dziś mój (nasz) pierwszy dzień w sezonie. Sezonówki (wszystkie 4 przeszły bez problemów) - miałem aktywowane kody (mamy wersję ze Słowacją i Czechami). Na górze mają dużo śniegu. Cały czas chodzą lance (choć nie wszystkie), przy gondoli na dole, dośnieżają raczej parking. Na Pośrednim, co druga lanca włączona, armatki stoją spokojnie. Śniegu naturalnego 30-40 cm (piszę o Pośrednim). Na samej przełęczy ruch jak w dużym mieście w godzinach szczytu (spowodowane dojazdem do 2 ośrodków na przełęczy, gdzie uciekają osoby tak z Wisły - brak czynnych Klepek i Cieńkowa, jak i Szczyrku - tu brak karnetów godzinnych w SMR). Pierwsze wrażenia, trasy przygotowane bardzo dobrze. Zbójnicka Kopa - o dziwo bez kolejek, na MS też znośnie. Trasa nr 4 też dobrze przygotowana. 3 do gondoli można spokojnie zjechać i wrócić gondola na górę (to najszybszą obecnie wariant w ośrodku). Teraz łyżka dziegciu - co za debil wymyślił ograniczenia na żółtej kanapie. Wg. moich informacji to test systemu VIP Line. Z, w miarę luźnego ośrodka (jak na ten okres), mamy kolejkę od 20 do 40 minut stania, a na każdej kanapie 4 osoby. Tak, to ma niestety docelowo wyglądać w organizacji pracy - do tego dążą. Piszę z całą świadomością, bo może ktoś rozsądny to przeczyta i się z tego pomysłu wycofa - to nie Chopok, tu nie ma tylu wyciągów co tam. I wspomniana kolejka. W mojej ocenie, spokojnie są gotowi by uruchomić 3 i coś na Pośrednim. Mam nadzieję, że nastąpi to na dniach. Jutro sprawdzę 1 i być może 5.
    2 punkty
  43. Jak tam Wasz Ski challenge ? Wcześniej narzekałem,że nie działa, teraz u mnie działa aż za dobrze...dzisiaj przybyło mi 120 km,choć cały dzień spędziłem w pracy 🤣 Jak tak dalej pójdzie to w sobotę jestem King of Moutain po 6 dniach w ośrodkach TMR🤣
    1 punkt
  44. Janek, Trzy dni na nartach w Alpach już wyjazd jest opłacalny. Szczególnie z ekipami z forum, ale nawet samemu można coś fajnego i taniego zorganizować... Na 3 dni nie trzeba się pchać do gigantów. Są fajne odrodki w odległości 6-7h od Beskidów...
    1 punkt
  45. Uprzedziłeś mnie - kiedy o tym czytam od razu sobie przypominam "wejście tylko dla fundatorów" - trzeba było mieć jakiś "papier" (lata 80-e). Bardzo się kiedyś zdziwiłem, kiedy zauważyłem w ogonku do tego wejścia moich sąsiadów - wykładowców z Filli Politechniki Łódzkiej w BB (na pewno nie byli górnikami ). W latach 90-ych powstały wejścia "komercyjne" ("brały" dwa razy więcej punktów). Czasami z nich korzystałem, kiedy trzeba było szybko się przemieścić np. z Czyrnej do Soliska. A jakie są wasze rekordy (czasowe i odległościowe w staniu w ogonku w Szczyrku ? Na Julianach 40 minut - na dół pod las, wzdłuż, do góry koło domu i zawinięte na całej długości płotu, a po drugiej stronie do baru przy parkingu. Pod Golgotą dwie kolejki się mieszały (ta na Suche z tą na Golgotę), a w Czyrnej do długiego wyciągu na Halę (prawego) koniec ogonka sięgał daleko za bary przy końcu czerwonej. Żeby było jasne - wkurw....em 😡 się tak samo jak teraz (za TMR). A sezon podsumuję w kwietniu - jeszcze nie zacząłem (może we wtorek dwie szybkie godziny z rana 🙂)
    1 punkt
  46. Co do Moltka - głównym i niezaprzeczalnym atutem jest cena, przypisana do sezonówki. Normalnie, w zimowym sezonie, jadąc na narty w miarę blisko do AT, płacąc standardowo za skipass - Molltaler byłby co najwyżej 20 tym wyborem. Szczyrk ze swoim potencjałem i możliwościami jazdy - obecnie w PL jest wyborem numer 1. Potem dopiero jest analiza ceny. Sezonówki, w podobnych kosztach ma Wisła, lecz jest rozrzucona po wielu odległych stokach. Tatry sezonówki nie mają, czyli w tej kategorii również wygrywa Szczyrk. W przypadku karnetów jednodniowych działa prawo popytu i podaży. Są chętni, są karnety za tyle, za ile ci chętni są je w stanie kupić. Jedni wycierpią 160 zeta za karnet, a inni pojadą na o stówę tańszy, świetny i pusty Stożek.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...