Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 08.04.2020 w Odpowiedzi
-
W związku z tym, że posty dalece odbiegły od tematu wątku, a kilka osób nie potrafi zachować kultury wypowiedzi, zamykam wątek.11 punktów
-
Przypadkiem (bo czytałem o starym górnictwie na Dolnym Śląsku) trafiłem na: http://www.goryizerskie.pl/?file=art&art_id=544 Tekst o rozwoju narciarstwa w Karkonoszach i Izerach w XIX wieku. Widać z tego, że już wtedy nowe idee błyskawicznie rozpowszechniały się po Europie. W Szklarskiej powstała np pierwsza w Europie (poza Skandynawią ) sekcja narciarska. Na zachętę taka perełka - i kto tu mówi, ze skitury się rozwijają teraz dynamicznie??? Dom Śląski! Pozdro Wiesiek6 punktów
-
6 punktów
-
Ćwiczycie w domu? Zachęcam do treningu z TVP 🙂 Grubo 💪😁5 punktów
-
@Mitek, to Twoja opinia - ja pisanie @fredek321 oceniam inaczej. Każdy sam wyrabia sobie opinię na podstawie tego co czyta. Wątpisz, że napisałem nieprawdę, co do jego zachowania w moich postach sprzed 100 stron tego wątku? Spróbuj się cofnąć do strony 20 i 24, zobaczysz, że się Chłop musiał narobić... Co do mojej ogólnej opinii na temat lekarzy... nawiązałeś do mojej nogi - nie ma związku. @Mitek to co napisałeś odczytuję, tak jak gdybym miał pretensje do całego środowiska lekarskiego, bo miałem kilka negatywnych doświadczeń. Jeśli tak - przepraszam ale źle zrozumiałeś moją wypowiedź. Przeczytaj proszę jeszcze raz mój post na ten temat. Powtórzę: jest cała masa świetnych profesjonalistów w tym fachu. Takich którzy łączą najwyższą jakość wiedzy i empatii dla pacjenta. Taki był np. Doktor Granek, który robił mi kolano. Świetny doktor, i świetny człowiek. O tym było w wątku o ACL. Przykład Pauli obojczyka? Drugi raz nie będę komentował, bo sprawa jest jasna. Reasumując. To że jest się lekarzem, z automatu nie oznacza, że jest się kimś wyjątkowym, nieomylnym i dobrym w tym, co się robi, czy pisze. W tym zawodzie, jak w każdym, jest masa miernot, bądź zwyczajnie cyników którzy traktują innych przedmiotowo, a siebie niczym, wyrocznię z Delf.5 punktów
-
Ja się zabawiłem w wertykulator. Od - nastu lat brałem maszynę z wypożyczalni i walczyłem cały jeden dzień żeby doprowadzić trawnik po zimie do porządku. W tym cholernym roku metalowe grabki i trzy dni minęły jak mgnienie oka, poczucie że zapracowałem na wieczorne piwo bezcenne 😀5 punktów
-
Wygląda tak. Z 30 lekcji w planie 20 prowadzę online. Aby zapewnić pewnien płodozmian i higienę pracy, pewne zadania wykonują samodzielnie i są one właśnie formą testów, zaliczeń lub rozwinięcia materiału omówionego na zajęciach. Robienie testu podczas lekcji uważam za stratę czasu. Wolę z nimi więcej porozmawiać, bo są tego niezwykle spragnieni. Z moją klasą wychowawczą (2LO) mamy też grupę messengerową - do pogadania, do spraw bardziej i mniej ważnych. Bardzo staram się żeby nie zamarła rola wychowawcza szkoły.4 punkty
-
Rozłożyła mnie na łopatki uwaga tej pani, że nie może ćwiczyć, bo jest w spódnicy 🤣. Można ćwiczyć i tak: VID-20200408-WA0010.mp44 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Tam gdzie zaczyna się RP, kończy się logika. Powinny stać na naszych granicach takie znaki jak na końcach miejscowości. Przy wjeździe napis logika/sens byłby przekereślony.3 punkty
-
Też prowadzę zajęcia na Teams (liceum, państwowe, fizyka) i działa to nieźle. Teams zostały udostępnione bezpłatnie szkole i ta wprowadziła je jako obowiązkowy system. Wcześniej każdy używał czego się dało. W różnych klasach były różne platformy w zależności od tego co ustalił nauczyciel z uczniami. Nauka zdalna działa całkiem sprawnie (zresztą od początku tak było), odbywa się, z tego co wiem, 100% zajęć ze 100%-wą frekwencją. Uczniowie jakby poczuli, że wiele zależy od ich podejścia i pracują chętnie, mam wrażenie, że lepiej można się teraz z nimi porozumieć i wprowadzam trochę tematów bardziej dowolnych, mniej nacisku kładąc na standardowe zadania. To zresztą dlatego, że wiem, że mają straszną ilość zadań domowych. Nie chcę im dokładać, a próbuję postarać się, żeby coś lepiej skojarzyli i zrozumieli, pobawić się zagadnieniami interdyscyplinarnymi, poszerzyć horyzonty (czemu rutynowa szkoła wcale za bardzo nie służy). Właściwie żyć nie umierać - gdyby nie było tego głupiego zakazu wstępu do lasów i nawet samotnych wycieczek. Ach, Pilsko stoi i czeka...3 punkty
-
To ciekawa zagadka, na pewno @Annaa nam coś doradzi 🙂 Ja na razie czytałem o orczyku na Zahradkach (Pec) z roku 1958 Kolej krzesełkowa na Kopę została uruchomiona w 1959 W dniu 15 stycznia 1949 r. uroczyście oddano do użytku pierwszy odcinek na szczyt Růžová hora. Zainteresowanie było ogromne, w ciągu pierwszego roku kolejka przewiozła w górę 112 200 osób, natomiast w dół zjechało 82 291 osób. W międzyczasie trwały prace wykończeniowe budowy drugiego, dłuższego odcinka ze szczytu Růžová hora aż na Śnieżkę. Próbną eksploatację rozpoczęto w dniu 10 listopada 1949 r., a od 1 lipca 1950 r. drugi odcinek zaczął być regularnie używany. Ale chyba pierwsza kolej to była kolej kabinowa, tak zwana wahadłowa, prowadziła z uzdrowiska Janské Lázně na szczyt Černá hora. Uruchomiono ją przed wojną w 1928r (wcześniej niż nasz Kasprowy). Natomiast obecne kolej gondolowa idzie innym śladem niż ta pierwsza.3 punkty
-
Nie mogłem się powstrzymać i zostać w domu. Trawa skoszona, niech piesek chociaż skorzysta z niedostępnego dla nas larytasu publicznej kąpieli IMG_9881.MP43 punkty
-
Tak, jesteśmy na Teams i sprawdza się świetnie. Zapewnia funkcjonalności typu Pliki, które można podrzucić uczniom, Zadania, które mogą zrobić online, a nauczyciel może pracować na ich dokumencie, nanosić poprawki, komentarze, etc.. Teams współpracuje z 'wirtualnym zeszytem' One Note. Krótko mówiąc, wszystko w jednym miejscu więc uczeń nie musi skakać po różnych źródłach i programach - e-mail, Librus, itd... Z perspektywy miesięcznej praktyki mogę zdecydowanie polecić MS Teams.3 punkty
-
Jak się trochę o tym czyta, to jasno widać że w tamtych czasach cały świat został zainspirowany dokonaniem Fridtjofa Nansena, który z użyciem też nart eksplorował Arktykę. Powrót jego całej żywej ekipy dał kopa wielu środowiskom na całym świecie. Na mnie robi wrażenie że w okresie do II wojny światowej było w Karkonoszach 220 skoczni narciarskich. Wówczas ludzie bardzo kochali ten sport i można było budować skocznie w dolinach górskich na dowolnym pagórku, bo było więcej śniegu. Przeczytałem o tym w czeskim darmowym magazynie Vesely Vylet, chyba się cały czas ukazuje bo ostatnie numery są z 2019 roku, archiwum jest dostępne w PDF. Czytanie Vesely Vylet to moje zajęcie na to obecne więzienie. Dam zdjęcie sportu który zaczął się w Karkonoszach w XIX w.3 punkty
-
Jakie genialne??? Jeżdżą bez kijków! Pozdrowienia3 punkty
-
Ja mam 8 letnią córkę, która chodzi do prywatnej szkoły. Po pierwszym tygodniu chaosu, wszystko się ustabilizowało. Szkoła zakupiła komunikator Zoom i córka codziennie, zgodnie z planem lekcji, ma zajęcia online. Na szczęście dla mnie i dla córki mam stary laptop, który jej odpaliłem i doskonale się teraz sprawdza, jako pomoc w nauczaniu. W kilku przypadkach szkoła udostępniła własne komputery rodzicom, którzy mieli problemy ze sprzętem. Wiem, że w innych szkołach, państwowych jest dramat, a uczniowie traktowani są jak studenci! Nauczyciele przesyłają tematy do opracowania i tyle, a ciężar nauczania przerzucony został na dzieci i rodziców.3 punkty
-
3 punkty
-
Miło te Compeed tez testowałem. Dla mnie za cienkie tj za delikatne. Pewno maja więcej właściwości kojących / leczących ale dla mnie ważniejsza była ochrona, trwałość i pewność aplikacji w terenie. W zasadzie teraz nawet jak biegam te swoje około 30 km po Beskidzie to jest to już tylko typowy suport. Mam tak podobierane skarpety, że plastry stały się zbędne. Teraz "wsparcie" farmakologiczne przy wysiłku. "Wysiłek" dla mnie to wspomniane 30 km z vertikalem około 1000 m po gorskich szlakach w około 3,50 h Nie trawię żeli energetycznych, czekolada tez nie jest moim faworytem i stad te pastylki ich skład to Składniki: dekstroza (87%), maltodekstryna, węglan magnezu, regulator kwasowości (kwas cytrynowy), substancja przeciwzbrylająca (sole magnezowe kwasów tłuszczowych), aromat, witamina C, witamina B1, witamina B6. Dobrze je toleruje to podstawa i są minimalistyczne a plecak biegowy nie jest jakiś wielgaśny. Dają bardzo delikatnego kopa Z Yerba nie mam żadnych doświadczeń a i nie jestem pewny czy można ja pić zimną (tj bez konieczności targania kubka termicznego) Pozdrawiam mirekn3 punkty
-
Ale za chęć przekopania się wstecz 100 stron tego wątku to złota łopata się należy, albo i korona 👑3 punkty
-
@Mitek znasz mnie wiele lat. Po prostu reaguję na iracjonalne zachowanie innych. Dlaczego? Jestem wiele lat na forum, poznałem tu masę świetnych ludzi, ludzi którzy przestali pisać. Przestali przez właśnie takich użytkowników jak @fredek321. Mnie jakieś minusy nie ruszają, innych tak. I moim zdaniem należy reagować, by to forum, w odróżnieniu od innych miejsc w sieci było lepsze. Ni to narciarz...a lekarz? Takie "hejtowanie" starych postów (jeden z nich, to jedynie link do strony zewnętrznej), to mądre zachowanie? Gość z Kosmosu i tyle... ...a Skionline, to forum narciarskie, a nie kosmiczne. Pozdro!3 punkty
-
3 punkty
-
Duża ilość czasu powoduje że zajmuje się rzeczami, na które z reguły nie mam czasu, lub mi się nie chce. Nie jest to wątek o apteczce samochodowej. Dzisiaj postanowiłem w końcu uzupełnić apteczkę. Jest w moim plecaku zawsze, kiedy idę w teren, czyli: - na SKITURY, wyjścia poza obszary ON - 2-3 dniowe wycieczki tylko do ON, wówczas apteczka zostaje w pensjonacie. - trekking, i jakiekolwiek wycieczki górskie - długie spacery w terenach nizinnych (lub długie wyjścia na grzyby) - na kajak. Opierałem się na podstawie najnowszych wytycznych, w sprawie poprawnie skompletowanej apteczki pierwszej pomocy. W drugiej kolejności uwzględniłem własne preferencje (np. dołożyłem sól fizjologiczną). Apteczka jest schowana w plecaku, tak aby nigdy jej nie zapomnieć przepakować. Skład jest przewidziany na jednodniowe wyjścia i 2-3 dniowe wycieczki. Na dłuższe zabieram więcej lekarstw, maści itp. Na potrzeby krótkich wyjść, lekarstwa (według własnych preferencji), skompresowałem do lekkiego małego plastikowego pudełeczka po kinderniespodziance. Kolega polecił mi jeszcze roztwór Betadine 30 ml, poręczna buteleczka. Roztwór służy do dezynfekcji ran. Silnie wiruso i bakteriobójczy. Brakuje mi w składzie jeszcze maseczki bawełnianej (oprócz maseczki do sztucznego oddychania). A jakie są Wasze preferencje/pomysły?2 punkty
-
Ja dalej popylam w izoaciji wyrabiam 10 km z gradientem 10 w czasie 1 h . Latam w granicach 76 do 86 % tętna maksymalnego ( świadomie dla podbiegów ) od wtorku po Świętach nie godzina a 2 godziny Czy 30 czy 47 decyzja do 10 czerwca Pozdrawiam trenujących;) w zaciszach wszelakich byle w izolacji mirekn l2 punkty
-
2 punkty
-
No gdyby nie wojna ,to kto wie, może Karkonosze byłyby drugim St.Moritz http://e-karkonosze.eu/turystyka/sporty-zimowe-w-przedwojennych-karkonoszach/ Taka ciekawostka z Karkonoszy, Zima stulecia maj 1902 . Na fotografii Loucni Bouda i turyści na sankach rogatych, bardzo popularnych w tamtych czasach.2 punkty
-
Dimensions: 213 x 91 cm Pack Size: 7 x 8 cm Weight: 108 g Potwierdzam zrobił się rulonik tak z 6 na 6 cm. Wlazło mi to w pokrowiec na bidonik w plecaku biegowym. Pozdrawiam mirekn2 punkty
-
Wiesiek, przyjmowałem tramadol przed operacją kręgosłupa. Uśmierzal ból na pół godziny. Tylko trochę lepiej było z blokadą kręgosłupa lędźwiowego, Ból ustępował na kilka godzin.2 punkty
-
Kupiłem coś podobnego do tego co pokazałeś. Z logiem Rab i ciut tańsze. Od biedy wejdą tam dwie osoby. Jak trzeba to zawsze można rozerwać a jak nie to jest płachta biwakowa (spałem raz w tym). Udało mi się złożyć do rozmiaru tel (ale ze 3x grubsze). W2 punkty
-
Prawie dobrze, ale uznaję. Wyciąg z Pera di Fassa i ośrodek Catinaccio.2 punkty
-
2 punkty
-
W szkole mojej córki (liceum, 2 klasa) wygląda to bardzo podobnie jak u @idealist: Przez pierwszy tydzień komunikacja i przekazywanie materiału odbywały się mailowo i przez messengera, w międzyczasie nauczyciele zostali przeszkoleni z obsługi MS Teams. Aktualnie około dwie trzecie lekcji odbywa się online przez "teamsy", pozostałe partie (głównie materiał ćwiczeniowy) zadawane są do samodzielnego opracowania, a później nauczyciele to sprawdzają. Frekwencja na lekcjach jest 100%, choć zdarzają się takie sytuacje, że np. jedna dziewczyna musi dzielić laptopa z dwiema siostrami, czasem terminarze lekcji rodzeństwa nakładają się. Nauka jest efektywna, choć córka stwierdziła, że "brakuje jej ludzi" . U mnie na wydziale 100% zajęć odbywa się zdalnie - przez MS Teams i platformę Moodle i jesteśmy z tego bardzo skrupulatnie rozliczani. Oprócz tego mam ze studentami kontakt mailowy i czasami telefoniczny (magistranci). Przygotowujemy się do sesji i obron prac dyplomowych online.2 punkty
-
Ta historia jest bardzo fajna, ale z tymi "pierwszymi" to często są to naciągane informacje i nie do końca sprawdzone. Nie mówię że akurat z tym klubem tak było. Ale weźmy choćby w tym artykule stoi: "W 1877 r. odbyły się w Szwecji pierwsze oficjalne zawody narciarskie, a w 1879 r. w Sztokholmie założono stowarzyszenie narciarskie. " A nawet wikipedia podaje takie dane: 1843: First public skiing competition ("betting race") held in Tromsø, Norway on March 19, 1843. Also the first skiing competition reported in a newspaper.[16] 1861: First ski clubs: Inderøens Skiløberforening founded in the Trøndelag region of Norway[24] (possibly in 1862). Trysil Skytte- og Skiløberforning founded 20 May 1861 in Trysil.[25] Skiing established in Australia at Kiandra, which led to the founding of the Kiandra Snow Shoe Club.[26] Ski racing as an organised sport commences in America[27]2 punkty
-
Cześć Nie ma znaczenia czy szkoła jest prywatna czy państwowa. Może być dobra albo zła. Znane mi prywatne szkoły czy przedszkola to dramat w porównaniu z dobrą szkołą czy przedszkolem państwowym. Głównie chodzi o skład osobowy uczniów. Amelka (1 klasa liceum) ma lekcje online według normalnego planu. Dzisiaj była zabawa bo była w szkole z mamą - obie siedziały na balkonie z lapkami. Kacper ma lekcje online rzadko + do tego materiały i zadania do domu. Taki studencki model jemy akurat bardzo odpowiada bo uczy się praktycznie tylko rozszerzeń - czyli tego co mu leży. Pozdrowienia2 punkty
-
Dodam dwa rozwiązania, które stosuję: - zamiast klasycznej foli termicznej mam wykonaną z niej płachtę ratunkową (czyli a'la śpiwór 1,0 x 2,0 m ) - do zabezpieczenia niewielkich otarć (lub profilaktycznie) używam sportowej taśmy kinezjologicznej (gruby elastyczny plaster cięty z roli) To ostatnie sprawdza się lepiej od plastrów żelowych (ale te też mam awaryjnie - na większe sprawy). Z środków przeciwbólowych zabieram tramadol. Pozdro Wiesiek2 punkty
-
Nie wiem, natomiast przeszukanie początku wątku miało określony cel. Znalezienie posta, który utkwił mi w pamięci i który zacytowałem. Kilka postów dostało minusy bo im (postom) się po prostu należało.2 punkty
-
Teraz ciut inna perspektywa. My możemy odmówić mandatu. Mam namyśli raczej większość czytających. Możemy poprosić o wniesienie sprawy do sądu. Mój znajomy Ukrainiec, nie będący obywatelem RP, nie ma możliwości nieprzyjęcia mandatu karnego od jakiejkolwiek służby/policji. Dostał za przejście kawałka plant krakowskich 50 zł. Polska ma jedno z najmniej liberalnych praw w stosunku do obcokrajowców. W tym kontekście - obcokrajowiec, nie może się odwołać do sądu, nie ma możliwości nieprzyjęcia mandatu. Tak samo jak się ma kartę stałego pobytu. Nie i koniec. Widzimisię policjanta i tyle.2 punkty
-
Cześć Mariusz czyżbyś był tak czuły na punkcie podarowanych przez kogoś jakichś minusów? To raczej chyba trochę dziecinne, nie uważasz? Masz pretensję do kogoś że tak czy inaczej Cię ocenił, Chłopie... Nawet jeżeli,... to znasz swoją wartość i wartość tego co piszesz, chrzań gościa i się nie przejmuj. Szczerze: Naprawdę przejmujesz się jakimkolwiek "minusowaniem" jakichkolwiek wypowiedzi w sieci kogokolwiek przez kogokolwiek? Szczerze? Pozdrowienia2 punkty
-
@fredek321 proponuję Ci wizytę u psychiatry. Minusowanie moich, jakichś starych wypowiedzi, to wg mnie oznaka, że nie wytrzymujesz napięcia związanego z koronawirusem. Jakie są Twoje intencje? Czy to zachowanie jest zdrowe? A może, to jest jakaś zemsta? Naprawdę warto byś się nad sobą zastanowił. Spytam jeszcze raz: jaki jest Twój cel pobytu na forum? Chcesz się z kimś zaprzyjaźnić, poznać, kulturalnie podyskutować? A może lubujesz się w wątku pandemicznym i z samo zachwytem przeglądasz swoje stare wypowiedzi (minusy, które mi podarowałeś, to strona 20 i 24) ...i czytając go, po kilka razy, przy okazji, podarowujesz czerwieńce, ot tak przy okazji swoim "ulubionym" dyskutantom? A może wstydziłeś się tak na bieżąco je dawać? Bałeś? Nie bój się - rób, to o czasie. Twoje zachowanie jest tragikomiczne i moim zdaniem świadczy o bardzo słabej samoocenie oraz kompleksach. Obudź się Chłopie! Przestań ośmieszać.2 punkty
-
1. Moja była partnerka tam mieszka. Mówi mi, że coraz słabiej to wygląda. 2. Sam też widzę liczby i potrafię sobie pododawać, że musi im brakować łóżek - nawet w tak bogatym państwie. 3. Na pewno nie opieram się na TVP - musiałbym być pijany i w gorączce.2 punkty
-
- dobrej jakości bandaż elastyczny samoprzylepny z doświadczenia polecam COBAN 3M szerokość 7,7 cm dodatkowo zabieram też mały bandaż cynkowy elastyczny samoprzylepny BSN Medical, bajer !(u nas trudno dostępny) - plastry do zewnętrznego zamykania ran ja zabieram 6 x 38 mm i 3 x 75. - specjalizowany plaster żelowy na obtarcia, ja tylko na pięty Dodatkowo zabieram pastylki z dekstrozą i magnezem, i elektrolity w pastylkach do połykania pod kontem długotrwałego wysiłku (bieg), po kilka a nie tonę ;), Pozdrawiam mirekn2 punkty
-
2 punkty
-
@Mitek i tak i nie. Ja mam rower MTB, ale mimo to jakoś zimą go po prostu nie używam. Zimno, ciemno, no po prostu nie bardzo moje klimaty. Masz rację - z jednej strony bieżnia to nie samo co przebieżka wokół domu; ergometr wioślarski nie do porównania z wiosłowaniem na wodzie; ale z drugiej strony jest to cholerna wygoda. Przychodzę do domu z roboty przeważnie ok 19-tej. Dzieciaki zasypiają między 21-szą a 22-gą. W zasadzie dopiero wtedy w dzień powszedni mogę pomyśleć o czymkolwiek sportowym. Wyjście o tej porze na rower nie bardzo mi się uśmiecha, więc zawsze jako taki "Ersatz" mówiąc z niemiecka masz ten trenażer. OK jak jest wiosna/lato i dzień jest dłuższy, to czasem żona się zlituje i zluzuje męża żeby sobie koło tej 19-tej poszedł na rower na godzinę, czy półtorej. Zimą i jesienią o 19-tej jest jednak po prostu przeważnie średnio przyjemnie (ciemno, zimno). Jasne, że nie daje to frajdy takiej jak wyjście na zewnątrz, ale jakaś tam chociaż namiastka jest. Odkąd przemysł wymyślił trenażery smart; odkąd pojawiły się różne interaktywne apki, to ta namiastka jest trochę bardziej atrakcyjna. Czasem kręciłem przy mojej wtedy 7-mio, 8-latce, która też się w to strasznie wkręcała i wcielała w rolę trenera. A powiem Ci, że nie ma nic bardziej motywującego niż taka córeńka krzycząca na ledwo żywego tatę, że na pewno mu się uda i dogoni tego gościa przed nim - niestety często musiałem ją rozczarować, bo na takim Zwift jeździ naprawdę sporo ludzi, którzy mają sporo kilometrów za sobą i trenują regularnie. Zimą mój "salon" często wieczorami mniej więcej tak - jak widać na ekranie świeci słonko, jest jasno. @marboru i Paulę przepraszam za słabo dobrane kolorystycznie wdzianko, ale to moje jedyne takie zdjęcie - zrobione zresztą przez córeczkę. Na przyszły raz lepiej zgram kolor roweru, z ciuchami i one też będą się między sobą mniej gryzły 😉 :2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Dzięki a te folie NCR a la płachta biwakowa to fajny wynalazek kiedyś macałem taki super lekka płachta biwakowa M.1 punkt
-
No sory nie mogę już edytować BSN MEDICAL BANDAŻ ELASTYCZNY TENSOPLAST® SPORT Pozdrawiam mirekn1 punkt
-
Ja nie robię imprez ale piję kieliszek śliwowicy tej ze zdjęcia albo Kosher z Jedlinka do dobrej herbaty - no dobra codziennie Pozdrawiam mirekn1 punkt
-
Potwierdzam, mi w Bieszczadach ale nie zrywałem i nie dotykałem Pozdrawiam mirekn1 punkt







