Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Gerald

    Gerald

    Użytkownik forum


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      1 998


  2. tanova

    tanova

    VIP


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      2 774


  3. tomi33

    tomi33

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      615


  4. MAIKEL 1977

    MAIKEL 1977

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      1 872


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 20.04.2020 w Odpowiedzi

  1. Rok temu 20.04.2019 byłem z jajkiem wielkanocnym i z synami rowerowo na Magurce Wilkowickiej. Jak wiadomo w tym roku lasy były oficjalnie w Wielkanoc zamknięte. No, ale od dzisiaj kto zdrów w las pędzi legalnie 🙂 i bez 😷
    9 punktów
  2. My też w końcu rodzinnie troszkę pokręciliśmy💪, bez spinki mocno rekreacyjnie😋
    8 punktów
  3. Aktywność fizyczna okazała się w Polsce zbędną fanaberią Felieton Justyny Kowalczyk Nie rozumiem, dlaczego w tak ważnym momencie najważniejsi w sporcie w tym kraju o sport nie zawalczyli. Aktywności fizycznej bronili psychologowie, medycy, socjologowie. Środowisko sportowe prawie przepadło. Trzynastego marca rano biegaliśmy jeszcze na trasach Centralnego Ośrodka Sportu w Zakopanem. Na szesnastą mieliśmy zamówioną siłownię. Obóz miał trwać do końca marca. Wprawdzie po mistrzostwach świata juniorów odwołano wszystkie starty, ale sezonu ot tak zakończyć nie można. Im dłużej dziewczęta miałyby możliwość biegania na nartach – robienia długich bądź bardzo długich treningów wytrzymałościowych – tym lepiej. W Skandynawii, w Stanach, w Kanadzie, w Rosji, w Austrii, w Szwajcarii, ba, nawet w Czechach i na Słowacji ich rywalki teraz (wciąż!) trenują na nartach. Robią długie wycieczki narciarskie każdego dnia. Dokładnie tak jak dziewczyny dwa lata temu w podbiegunowym Levi czy w poprzednim roku w Jakuszycach. To najfajniejsza część naszej pracy. Ale sprawa się skomplikowała. Trzynastego marca przebiegliśmy swoje i mieliśmy się spotkać po południu. Po trzydziestu minutach od zakończenia treningu trener Aleksander Wierietielny zadzwonił z wiadomością, że dziewczyny w ciągu dwóch godzin mają opuścić COS. Szybka decyzja, nie powiem. Nic to, że część z nich to dzieci, że domy mają rozrzucone po całej Polsce. Na szczęście mieliśmy serwismenów i udało się logistycznie ogarnąć ich powroty. Sportowcy, radźcie sobie sami Pozostaje mi mieć nadzieję, że każda z nich od tego czasu trenowała. Choć, żeby jasność była, nic żadnej zawodniczce nie narzucałam. Ale to jest ich praca, tak zarabiają i będą na życie zarabiać, machanie nogami przez godzinę w pokoju nie pomoże. A poza pracą ważne, by ciągle dbały o odporność. Za kilka miesięcy znów będą się musiały rozebrać na mrozie do samej lycry. Na odporność pod kluczem nie zapracują. Oczywiście chodzi mi o treningi z pełnym zabezpieczeniem i w samotności. Zastanawiałam się, jak rozwiązano problem pracy w warunkach stanu epidemii mistrzów dyscyplin letnich. Wiedząc, na czym polega proces treningowy, nie wyobrażałam sobie, że można wszystko zamknąć i czekać. A jednak można. Zbyt wielu mam sportowych znajomych za granicami naszego kraju, by móc zrozumieć taką postawę. W krajach, w których przynajmniej trochę toczy się życie, sportowcom na różne sposoby pomagają. A u nas: radźcie sobie sami. Najwaleczniejszą polską grupą sportową okazała się kadra kajakarek. Już wcześniej pisałam, że trenują na obozie w Portugalii. Trener Tomasz Kryk donosi, że pracują ciężko i że jest bardzo zadowolony z postawy zawodniczek. Jednak obóz teoretycznie już się zakończył. Trener chce go przedłużyć aż do otwarcia granic, by dziewczyny żyjące tam w izolacji nie musiały przechodzić kwarantanny. Ministerstwo jednak zawiesiło wszystkie akcje szkoleniowe. Koniec i kropka. Bądź mądry, trenerze, radź sobie sam i nie słuchaj kolegów z innych krajów. Smutno mi to pisać, ale powstała swego rodzaju nagonka na sport w naszym kraju. Aktywność fizyczna okazała się zbędną fanaberią. Nie protestowałabym, gdyby Polska była zamknięta, jak Włochy czy Hiszpania, ale u nas są pełne parkingi pod wielkimi sklepami budowlanymi. Nie zamknęliśmy kraju, a wyrzekliśmy się budowania odporności i świadomości społecznej ludzi. W sumie to nie rozumiem, dlaczego w tak ważnym momencie najważniejsi w sporcie w tym kraju o sport nie zawalczyli. Aktywności fizycznej bronili psychologowie, medycy, socjologowie. Środowisko sportowe prawie przepadło. Nieliczni sportowcy próbowali zawalczyć, ale szybko ich pacyfikowano i zaczęli, płynąc z prądem, pokazywać w swoich mediach społecznościowych, jak robią planki (ćwiczenia stabilizujące). Będziemy mieli najstabilniejszy naród świata. Przez wiele lat ciężko pracowaliśmy nad tym, by Polakom sport przestał się kojarzyć tylko z emocjami z telewizora. Zaczęło się dziać dobrze. A tu znów odwrót. Znów marginalizowanie aktywności fizycznej w walce o zdrowie. Chyba się nigdy nie nauczymy. Ale przynajmniej od poniedziałku nie dostaniemy już mandatu za trening (chyba że ktoś wbiegnie do zamkniętego parku narodowego). Każdego, kto nie jest objęty kwarantanną, zachęcam, by w porach i miejscach mało popularnych zażywał ruchu. Przez maseczkę, w samotności, bezdotykowo, ale na powietrzu. Może jeszcze nie wszystko stracone. Źródło: https://wyborcza.pl/7,154903,25881529,aktywnosc-fizyczna-okazala-sie-w-polsce-zbedna-fanaberia.html
    7 punktów
  4. Legalne przemieszczanie się rowerem w celu rekreacyjnym. Nowe Warpno dzisiaj . Nabrzeże puste i dość wietrzne. Widać, że ostatnimi czasy w posiadaniu miały je ptaki, bo całe jest w białych śladach. Nie odpuściły nawet rybakowi:
    5 punktów
  5. Cześć Wiesz co Tomi, to jednak trochę wstyd, żeby tak nie znać lasu pod domem i tak po nim bez sensu błądzić. Kup sobie może jakąś mapę albo chociaż kompas... Pozdrowienia
    5 punktów
  6. Nie będzie zaniku, bo tej świadomości nigdy nie było. Już od dzieciństwa w-f to najmniej ważny przedmiot. Plaga zwolnień lekarskich i "najpierw lekcje odrób, a nie jakaś piłka". Potem dorośli nie mają czasu na sport, bo za dużo pracy, dzieci trzeba zawieźć na piąte korepetycje, bo trzeba przetrzeć porcelanę, albo wypolerować felgi. Ostatnio jest trochę lepiej, bo sport zrobił się modny. Nadal dla większości, to jednak forma pokazania się, niż coś bardzo ważnego. Ilu ludzi w Polsce, traktuje sport na równi z pracą i ważniejszy od nauki, zakupów, czy domowych porządków?
    5 punktów
  7. Jako ciekawostkę, wrzucę wywiad z dr. Zbigniewem Martyką, ordynatorem oddziału zakaźnego z Dąbrowy Tarnowskiej. Wywiad jak i inne artykuły które linkuje, to nie w 100% moje poglądy, przekonania, czy wiedza, jednak z niektórymi się zgadzam, a z niektórymi nie. Wywiad ukazał się 18 kwietnia, na łamach "Gazety Krakowskiej". Źródło https://gazetakrakowska.pl/koronawirus-jak-nie-zadbacie-o-swoja-odpornosc-maseczki-nie-pomoga-rozmowa/ar/c1-14919962 Koronawirus. Jak nie zadbacie o swoją odporność, maseczki nie pomogą Rozmawiamy z dr. Zbigniewem Martyką, ordynatorem oddziału zakaźnego w Dąbrowie Tarnowskiej. Temat jest jasny, walczymy z koronawirusem. Gdzie prawda, gdzie mity? Panie doktorze, krótko. Najgorsze za nami, czy przed nami? Trudno powiedzieć. Na pewno spodziewaliśmy się większych objawów zachorowań, natomiast pacjenci, których mieliśmy do tej pory w zasadzie dosyć lekko przechorowywali. Porównałbym to z jakimś cyklem lekkiej grypy. To prawda, że potencjalnie każdy z nas może mieć koronawirusa, tylko przechodzimy go bezobjawowo? Zdecydowanie tak, powołując się na wyniki badań, można powiedzieć, że cztery piąte osób przechoruje w sposób bezobjawowy, więc na sto procent spotykamy się codziennie z osobami, które są zakażone koronawirusem i nie wykazują żadnych objawów chorobowych. Zatem my też mogliśmy to przejść bezobjaowowo. Jak najbardziej jest to realne. A pan się nie boi tego, że ma tego wirusa? Nie, nie boję się. Ponad miesiąc pracuję już z tymi osobami. Natomiast dbam o swoją odporność, co polecam pacjentom od wielu lat. I to jest chyba taki klucz, żeby obok zachowywania ostrożności, dbać o funkcję swojego organizmu i jego odporność. Nie bardziej psychikę? Ludziom zaczyna siadać dusza. „Co się stanie, co może być dalej?”. To myśli z gatunku natrętnych. To prawda, strach, panika, zdecydowanie szybciej się rozwija niż koronawirus. Ale to niczemu dobremu nie służy. Tylko mamy coś takiego, jak „psychologia tłumu”. Nie tylko w tej sytuacji. Prosta rzecz. Siedzimy w kinie i ktoś nagle krzyczy: „Pożar!”. I ludzie szukając ratunku, zaczynają się tratować. Ale nie z powodu pożaru, ale z powodu paniki. I w przypadku rozszerzania się paniki koronawirusowej wiele osób może stracić życie nie z powodu wirusa, ale z innych. Panika paraliżuje działania służby zdrowia, pacjenci, którzy powinni się znaleźć pod opieką specjalistów, nie mogą się do nich dostać. Boja się, bo słyszą: „Ma pan stan podgorączkowy, proszę najpierw wykluczyć koronawirusa”. Jest duże opóźnienie w świadczeniu usług u tych pacjentów, wiele przychodni specjalistycznych zostało zamkniętych. Ludzie, jak patrzę, nie przychodzą na izbę przyjęć… Ale chyba to dobrze, bo wzajemnie się nie zarażają. Ale z drugiej strony wiele osób boi się pójść, by nie dostać koronawirusa. Zostają w domu, a jednak powinni pójść do lekarza, bo ta interwencja jest konieczna dla ich stanu zdrowia. Czyli kij ma dwa końce. Niedawno w naszej gazecie mieliśmy wywiad z ratownikiem medycznym, który się skarżył na to, że przyjeżdża pomóc, a na dzień dobry słyszy pytanie: „A pan mnie czymś nie zarazi”? No i to jest ta panika. Natomiast myślę, że skoro ludzie nie wychodzą na dwór… Panie doktorze, błagam, u nas wychodzi się na pole Ja jestem nauczony mówić na dwór (śmiech). W Małopolsce i na Podkarpaciu nie wolno wychodzić na dwór, ale wolno na pole. Ale na poważnie. Jest okres wiosenny. Ludzie powinni zażywać ruchu, a jesteśmy tego pozbawieni. Nauczyli się ostrożności. Nawet taka prosta rzecz, ludzie w sklepie sami dbają o to, żeby blisko siebie nie stać. Nikt ich do tego nie zmusza. Jeśli widzą celowość jakiegoś działania, sami się temu podporządkują. Natomiast jeśli widzą bezsens, to się buntują, bo mają świadomość, że ktoś chce im utrudnić czy ograniczyć życie i wolność w sposób kompletnie bezsensowny. Gdzie jest logika, gdy ludzie mają w hipermarkecie stać dwa metry od siebie, a w kościele już nie? Logicznym byłoby tak, gdybyśmy powiedzieli: „Zachowujemy odległość. W co drugiej ławce siada człowiek”. Gdyby były logiczne i rozsądne uzasadnienia, świadomość ludzi byłaby większa. Ale wiemy bardzo dobrze, że „Gdzie dwóch Polaków, tam trzy zdania”. Może więc lepiej wziąć to na pewien reżim? To niech mi pan uzasadni, że małżonkowie, którzy są ze sobą na co dzień, na dworze mają być dwa metry od siebie. Trudne. Właśnie, a nawet śpią w jednym łóżku. I jeszcze za spacer zostaną ukarani mandatem… O to pytają mnie pacjenci, a ja nie potrafię im odpowiedzieć Jakie są jeszcze bezsensy tych wszystkich ograniczeń? Na przykład w zakładach pracy nakazuje się chodzić cały czas w rękawiczkach. To niczemu nie służy, bo rękawiczki nie chronią przed wnikaniem wirusa. Prosta rzecz, oddychanie skóry, które naturalnie zwalcza wirusy. Nie ma pan tego czynnika. I jeszcze jedno - nie ma pan tych rękawiczek, dotyka różnych rzeczy, ale pamięta, że ręce trzeba często myć, nie dotykać nosa i ust. A jak pan założy te rękawiczki, to w podświadomości zostaje omunikat: „Jestem zabezpieczony”. A potem w rękawiczkach wykonujemy odruchy bezwarunkowe: drapanie oczu, tarcie nosa… Zapewniam, że nie zrobiłby pan tego, nie mając rękawiczek. Bo byłaby większa ostrożność. Maseczki? One nie chronią przed niczym. Od wczoraj musimy je nosić i będzie to „sztuka dla sztuki”. Ta maseczka nie będzie broniła przed wnikaniem wirusa. Absolutnie. Ktoś ponosi tę maseczkę kilka godzin, na jej powierzchni zbiera się wilgoć, namnażają się bakterie. Taką maseczkę po kwadransie powinno się zmienić. Wylądował w Warszawie największy samolot na świecie. Maseczki przywiózł. Prawie święto narodowe. Na lotnisku był nawet premier na powitanie. Święto narodowe, świętem narodowym. Tylko jak szczelne są te maseczki, że tak zapytam. Czy maja ten super filtr? Nie umiem powiedzieć. Czy wystarczy dla ludzi, którzy pracują po sześć godzin dziennie i żeby je zmieniali co określony czas? Oby tak nie było, że „Macie te maseczki, macie rękawiczki, nic wam nie grozi” A to jest nieprawda. Ale jakąś prewencję maseczki jednak mają. Jak ktoś kaszle, kicha, to nie rozsiewa do innych. Czyli to takie placebo, które ogranicza panikę. Panikę należy ograniczać, ale ona jest wciąż rozsiewana. Kolejne pytania od moich pacjentów: „Pan wie, ile osób zmarło na grypę?”. „Tak, o wiele więcej niż na „kowina” - odpowiadam. „Dlaczego nikt nie robi kwarantanny z powodu grypy?” „Nie wiem” - odpowiadam. Na inne choroby zakaźne umarło już w tym roku ponad 3 miliony ludzi. I nie było paniki, izolatek, maseczek… To skąd mamy taką sytuację, jak teraz? Wcześniej był SARS, ASF? I takiej mobilizacji nie było. Do niedawna umieraliśmy na raka, na zawał. Wystarczy zobaczyć na statystyki WHO. Tych chorób jest więcej i nikt nie robi z tego powodu paniki. Skoro wirus atakuje osoby starsze, to może systemem szwedzkim lepiej chronić osoby starsze, schorowane, a ludzie młodzi, którzy delikatnie przechorowują, niech zostaną w pracy, że by gospodarka się nie wyłożyła i nie było totalnej biedy, zapaści regresji? Czy koronawirus w Polsce to okazja do smażenia sobie jajecznicy politycznej? Wybory i tym podobne. Nie wiem, czy to ma jakiś kontekst polityczny. Ja się zastanawiam, co odpowiedzieć moim pacjentom i ich rodzinom z punktu widzenia epidemiologicznego czy medycznego. Wysłałby pan ludzi w długi weekend na spacery lub do kawiarni? Trzeba zachować rozsądek. Starszym bym odradzał. Ale jak patrzę, ile przychodzi do mnie do szpitala, na wymaz... Naprawdę niewielu ma koronawirusa. Prawie wszyscy łagodnie to przeszli, poza jedną osobą, która była ciężko schorowana. Wie pan, w świecie medycznym jest takie powiedzenie, że najlepszą oceną jest ocena patomorfologiczna. Robi sekcję, więc się nie myli, bo widzi wszystko. „Lekarz ostatniego kontaktu”, miła konstatacja. Do czegoś innego zmierzam. Patomorfolodzy wypowiadają się, że na swoim stole nie spotkali ani jednej osoby, która zmarłaby z powodu koronawirusa. We Włoszech trafiły się może trzy takie osoby. I teraz jeśli mówimy o pandemii, to musiałoby być 12 procent zgonów w skali świata. Powiem krótko, z punktu widzenia medycyny, koronawirus to nie pandemia. Z punktu widzenia propagandy, największa od „hiszpanki”. Nie wchodzę w te dyskusje. Ja tylko wypowiadam się jako lekarz. Na koniec. Brakuje państwu czegoś? Bardziej kogoś. Lekarzy, personelu pielęgniarskiego nam brakuje. Fartuchy i maseczki mamy, tu się poprawiło. Pomagają nam studenci IV, V i VI roku medycyny, oni zajmują się tą częścią formalna i administracyjną. Mają swoisty poligon. Robią dobrą robotę.
    5 punktów
  8. Patrzcie, jeszcze półtora-dwa miesiące temu naszym największym zmartwieniem było, że w górach mało śniegu i gdzie nie gdzie wyłażą jakieś przetarcia i kamyki.
    5 punktów
  9. Te głuszce rzeczywiście słabo tolerują narciarzy... 😉 :
    4 punkty
  10. Raczej próbie wymuszenia, przetestowaniu co się uda, a co nie. Nie zapomnijmy, że takim kuriozalnym zakazem ze względu bezpieczeństwa jest zakaz przenoszenia przez bramki na lotniskach własnej wody.
    3 punkty
  11. To też można wymienić do problemów kryzysu społecznego, który poruszyłem w innym poście. Długotrwałe przekonywanie społeczeństwa, że taka przerwa w sporcie jest pożądana (bo sport jest nieistotny), może skutkować zanikiem świadomości jak ważny jest sport. Wielokrotnie z ust rządzących usłyszeliśmy że nie powinniśmy teraz podnosić kondycji fizycznej. Jeśli teraz mówi się takie rzeczy, to teoretycznie po tym okresie rządzący powinni tak samo wyjść na konferencji i przez 30 minut mówić jak ważny jest sport. Tak oczywiście jak łatwo się domyślić, nie będzie. Tymczasem to sport często może pomóc wytrwać. Znów mamy do czynienia z sytuacją, gdzie mamy nieproporcjonalne środki użyte do walki z wirusem.
    3 punkty
  12. No nie byłam. Ale wpisałam sobie na listę 100 miejsc które warto zobaczyć przed śmiercią
    3 punkty
  13. Nie wydaje mi się, choć bardzo bym chciał żeby tak było. W zeszłym roku skończyli dla skiturowców, oficjalnie 26.04.2019. Byłem. Było jeszcze całkiem znośnie ale zdjęcia dopiero 26-go . Ale Pilsko. czemu nie, snowboardziści już działają, widać ślady. Pozdrawiam mirekn
    3 punkty
  14. No właśnie, wygląda na to że można by już wziąć psisko i uderzyć na Pilsko. Co prawda, śnieg to już został tylko na kopule szczytowej, ale dobre i to. A co do Kasprowca i Tatr, na stronie TPN widnieje następujący komunikat: "Komunikat w sprawie dalszego udostępniania TPN zostanie podany 20 kwietnia około godziny 13." O świstakach nic nie widzę. Może to jeszcze wcale nie koniec?
    3 punkty
  15. Sukcesy są większe niż wyżej wymienione... Na 2 stopniu podium jest drużyna w której gra Selfmade - tez Polak a na 5 miejscu Rouge - (2 Polaków - Vander i Inspired) - rządzimy a wszystko pewnie dzięki narodowej kwarantannie
    3 punkty
  16. nie jest tak tragicznie, mamy sukcesy w sporcie "League of Legends. LEC. "Jankos" znowu mistrzem! G2 Esports wciąż poza zasięgiem Europy To miał być najbardziej zacięty finał od lat. Nic bardziej mylnego. Gdy przychodzi do kluczowych starć Marcin "Jankos" Jankowski i jego G2 Esports wciąż nie mają sobie równych na Starym Kontynencie." https://sportowefakty.wp.pl/esport/879105/league-of-legends-lec-jankos-znowu-mistrzem-g2-esports-wciaz-poza-zasiegiem-euro
    3 punkty
  17. A ja 19.04.2019 startowałem do: Ale to był mega wyjazd. Przez tą pieprzoną koronę wszystko wzięło w łeb. Wszystkie plany urlopowe diabli wzięli mam nadzieję jeszcze na wyjazd październikowy ale mglistą. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę aby to się jakoś wszystko poukładało. Zdrowia!!!!!!!!
    3 punkty
  18. Przez łąki i pola:) .... byle do jutra.
    3 punkty
  19. w jakim Ty świecie żyjesz ? Rozmawiam codziennie przez łodsepa z rodziną i wielu znajomymi w Polsce, nikt nikomu śmierci nie życzy - raczej zadowoleni z działań rządu
    2 punkty
  20. Przekaz medialny mnie nie interesuje, swoje wnioski wyciągam wyłącznie z tego co mówią znajomi i rodzina z Polski, na tym forum też jest dużo napisane. Ja pisze o normalnej, legalnej jeździe na rowerze a nie partyzantce. Piszę o setkach osób a nie paru osobach. Gdy ostatnio zrobiłem z rodziną 30km to nie było możliwości jechania obok siebie bo taki był ruch. Osób w wieku 60-70+ było mnóstwo na rowerach. To że takich masz znajomych to nie znaczy że tak jest. Ja też znam takie osoby, ale są w mniejszości. Dużo osób pracuje w domu, każdy próbuje coś ugrać dla siebie. Znam parę osób które nie pracują a dostają wypłatę, bo sobie załatwiły zaświadczenie od lekarza ze są w grupie ryzyka. Jak narazie to to co jest w Polsce a u mnie to są dwa inne światy. A u nas od początku podkreślają jaki sport, spacery, przebywanie w lesie ma pozytywny wpływ na odporność i zwłaszcza w tym okresie jest to ważne. Zachęcają żeby wychodzić. U nas coraz więcej osób nie wierzy w tego wirusa i to widać po zachowaniu ludzi. Jezeli w klinice która specjalizuje się w chorobach płuc nie ma ani jednego pacjenta to coś tu nie pasuje. Od znajomego córka tam pracuje i zadzwonili żeby została w domu bo dalej nie ma pacjentów. Coraz więcej ludzi zaczyna myśleć. Dzisiaj przeczytałem z znajomymi że chyba wprowadzą u nas obowiązkowe maseczki w sklepach i metrze. Reakcja miejscowych - wybuch złości. Mówili że nie wprowadzą maseczek w Bawarii a teraz coś kombinują, z tego co widzę to ludzie tutaj na taką zmianę zdania reagują nerwowo. Ciekawy jestem co z tego będzie. Dla tych którzy nie wiedzą, w Niemczech każdy region wprowadza własne zasady. Ja mieszkam w Bawarii i jak do tej pory teoretycznie były u nas największe ograniczenia, w praktyce wiele się nie zmieniło ale o tym już pisałem. Pozdrawiam
    2 punkty
  21. Od kilku dni jestem pewny, że obecna sytuacja dla rządzących to prezent od losu. W gruncie rzeczy zdałem sobie sprawę, że jesteśmy w sporej części jako społeczeństwo sami. Można było mieć mrzonki, że jest inaczej ale według mnie tak nie jest. Zostaliśmy sami bo w obecnych czasach nie ma na kogo liczyć i potencjalnie wymienić. Jak mamy patrzeć w przyszłość optymistycznie jak poziom nienawiści wzrasta ogromnie. Jeszcze chyba tak nie było by tylu ludzi wprost życzyło śmierci wiadomo komu. Czy to wszystko jest celowe czy nie nie ma już też znaczenia bo oba warianty potwierdzają tylko to co piszę wyżej. Problem tylko taki, że jak to jest celowe to jak musi być żle, że tak to rozgrywają. Moim zdaniem jest gorzej niż żle.
    2 punkty
  22. Mnie się wydaje, że akurat ten środek ma służyć nie tyle walce z wirusem (bo nie tylko nic nie pomoże, a raczej zaszkodzi - przez zaniechanie wszelkiej aktywności fizycznej stan zdrowotny i odporność większości społeczeństwa się pogorszy), co wymuszeniu bezwzględnego posłuszeństwa.
    2 punkty
  23. Jakby nie ta kontuzja to bym do tej pory w ścisłej konspiracji coś robił. Na takie warunki dostałem za dzieciaka szczepionkę w postaci harcerstwa, i ćwiczenia jak nie dać się złapać przez kilka dni w lesie. Ćwiczone wielokrotnie, przez wiele lat. I tak się dzisiaj czuje gdziekolwiek idąc. Muszę się rozchodzić teraz powoli, bo już jest lepiej, ale cały czas nie mam co liczyć na rehabilitację.
    2 punkty
  24. Ja czwartek, bo mała chmurka a jutro nie dam rady. Pozdrawiam mirekn
    2 punkty
  25. Sportego360 Dzięki za fajną zabawę, super pomysł i realizacja. Niestety nie dałem rady w piątek... może innym razem. Jeszcze raz dzięki za poświęcony czas i fajną rozrywkę. Pozdrawiam
    2 punkty
  26. Żeby to wybrzmiało. Maseczki mają pewną skuteczność. Wirus z człowieka wychodzi przez oddech w postaci małych cząstek ale też przez krople (np. kichnięcie). Część tych wyziewów maseczka jest w stanie zatrzymać. Z drugiej strony restrykcje na czas stosowania maseczki, właściwa obsługa maseczki itd są tak wysokie że ich masowa skuteczność jest znakiem zapytania. Straszne jest to, o czym sam już się przekonałem w sklepie, że część osób która nosi maseczkę zmniejsza automatycznie odległość, a tak nie powinno być. Nikt z rządu chyba oficjalnie o tym nie mówi i nie mówi w jaki sposób np. mam zdobyć taką ilość dobrych maseczek aby je np. zmieniać co 30 minut. Mówi o tym dr Rożek, warto posłuchać
    2 punkty
  27. W moim przypadku to Himalaista teoretyk jedynie;) Co to za szczyt po prawej stronie zdjecia?
    2 punkty
  28. Dzisiaj zmobilizowałem do "nielegala" Paulę Do tej pory raczej się bała... Łącznie zrobiliśmy 56 km w dość mocnym tempie. Wiatr był dzisiaj potężny. Przy bocznym i z wiatrem było pięknie. Na jednym z segmentów na Stravie moja Pani dzisiaj zrobiła na 145 Kolarzy (podjazd) 5 wynik 😮 WOW Średnia na odcinku 1,5 km jaką uzyskała, to 46,6 km/h. Ja na tym fragmencie byłem gorszy o sekundę Ma Dziewczyna nogę Również obowiązkowe w sezonie, na wiosnę zdjęcie przy magnolii... ...zwróćcie uwagę na czadową chustę jaką sobie sprawiła 😮 Pozdrowienia serdecznie dla forumowiczy od mojej Kolarki
    2 punkty
  29. U mnie dużo gorsza pogoda ,w porównaniu do zdjęcia powyżej.Ostatni dzień nielegalnej jazdy(jakoś tak z lekkim dreszczykiem się jeździ,zatrzymają czy nie...)
    2 punkty
  30. Masz rację bo też to słyszę. Tylko że jak znajomi w Polsce mieli kwarantanne i wyszli tylko po pocztę (skrzynki oddalone trochę od domu) to parę sąsiadów od razu dzwoniło do sołtysa ze chodzą. I po tym uraz już zostanie. Społeczeństwem skłóconym jest łatwiej manipulować.
    1 punkt
  31. W-f powinien być w szkole codziennie. I to na powietrzu (nawet jak jest -20, albo leje). Od najmłodszych grup przedszkolnych do samego końca państwowej edukacji. Oczywiście żadnych zwolnień, tylko dodatkowe grupy dla niepełnosprawnych/chorych. W takim systemie, zaoszczędzilibyśmy miliardy na służbie zdrowia.
    1 punkt
  32. Cześć Wiesz... jak ktoś nie ma "ducha sportu" wpojonego i zakodowanego to mu go zakazami czy nakazami nie zakodujesz. A jak ma to wie o co chodzi. Pozdrowienia
    1 punkt
  33. Jest dużo łatwiejsze, tak się tego nie odczuwa. Wychodząc z domu nie widzi się różnicy w zachowaniu ludzi, uśmiechają się jak zawsze, robią to co zawsze. U nas bardzo dużo ludzi biega, jeździ na rowerze i jest tak dalej, nic się nie zmieniło. W tym jest mnóstwo osób starszych, 70+ które też zachowują się normalnie. Restauracje są pozamykane ale tylko gdyby ktoś chciał siedzieć i jeść, na wynos można kupić. Lody sprzedają normalnie, część osób siada nawet na krzesłach przez lodziarnią (nie wolno) Moze napisze gdzie to najbardziej odczuwam. Nie możemy jechać na trening, bo tory są nieczynne, dzieci nie chodzą do szkoły (ale to tak jak wakacje, nie ma źle) i sklepy budowlane były zamknięte (od dzisiaj otwarte) i gdy chciałem zrobić coś w domu to nie mogłem kupić potrzebnych rzeczy i basen zamknięty. I to tyle. Oczywiście są tam jakieś zasady żeby w sklepach trzymać odległość, w niektórych na kasach zamontowali szyby chroniące kasjerów, ale ogólnie luz. Na początku tego szaleństwa przez parę dni w sklepach było mało ludzi ale bardzo szybko wróciło do normy. Poza tymi paroma rzeczami które mnie denerwują to tego nie odczuwamy. Z znajomymi spotykamy się normalnie. Policja czasem przejedzie, ale to jak zawsze więc nie zwraca się na to uwagi. Tak w skrócie można to opisać. Pozdrawiam
    1 punkt
  34. Spróbuj spodni do skiturów lub wspinaczki tam masz najnowsze technologie https://sport2002.pl/pl/p/Spodnie-Salomon-SLAB-X-Alp-Engineered-Pant-M/8568 https://sport2002.pl/pl/c/MESKIE/592 Bilizzadry i 4F ok ale przymierz na spokojnie.
    1 punkt
  35. 1 punkt
  36. Ostatni dzień nielegalnej jazdy
    1 punkt
  37. Tak trochę koło domu: Sufrganiec w drodze do kamieniołomu Górki Sczukowskie kamieniołom w trakcie "zagłady" Bobrza Góra Stokowa 😲 - lubię tam fajny OES Góra Brusznia widok z Bruszni zabawki dla małych i dużych Pasmo Posłowickie (od poniedziałku... 😜) Pasmo Zgórskie (też od poniedziałku... 😜) 14 dzień udany wielce
    1 punkt
  38. Kwarantanna daje się nam wszystkim we znaki w tym roku Dla zdrowia psychicznego i jednocześnie na zakupy Troszkę kręcę...ale niestety większość tej aktywności jest domowa. Dzisiaj na Mazowszu piękne słoneczko i w miarę ciepło. Trzeba było to wykorzystać Wiosna 2020 - tradycyjna fotka przy magnolii: Płasko... Na drogach lokalnych sporadycznie pojawiają się samochody. Klimaty... Debiut i jazda z "kominem" po raz pierwszy zaliczona. Komin rodem z Karyntii 44 km nakręcone i zaraz człowiek lepiej się czuje po takiej przepustce Pozdrowienia dla wszystkich Rowerzystów. marboru
    1 punkt
  39. Trzymaj się chopie! . Nie życzę sobie takich głupich pytań i insynuacji!!! Co to chcesz kierować moim postepowaniem ? Na Dłuższy czas żegnam się z tym forum. Za dużo tu histeryków!
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...