Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
10.05.2020 - 10.05.2020
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 10.05.2020 uwzględniając wszystkie działy
-
11 punktów
-
9 punktów
-
Trochę pojezdzilem po okolicy. W lesie jest juz ładnie, zazielenolo się. Widziałem węża pływającego w wodzie. Był to co prawda zaskroniec, to jaszczurka beznoga, ale ciało ma jak wąż. Bobra nie zauważyłem. Jeździłem po ścieżkach i drogach surowych, ok 10 km tylko po asfalcie. Szkoda ze kolejek waskotorowych juz nie ma. Pamiętam jak po torach ze zdjęć jeździły pociągi towarowe i osobowe. Była to atrakcja je spotkac kiedy ganialem za młodu po lasach. Wyobraźcie sobie, że takimi kolejkami można było dojechać np z Ilzy pod Kielce wzdluz Lysogor. A może i dalej. W lasach są jeszcze ślady dawnych torowisk. Załączam parę zdjęć z wycieczki.7 punktów
-
Po wczorajszej wyrypie w świętokrzyskiem, dzisiaj powrót na mazowieckie szosy. Skromne 50 kilometrów i sesja zdjęciowa w Bardzicach...wiem, wiem było na forum masa moich zdjęć z tego miejsca - my je po prostu kochamy Paula: Klimat miejsca, to masa drewnianych rzeźb ze świętymi. Nasze konie Kościółek w pełnej krasie I za kościółkiem W naszej okolicy jest to najpiękniejsza budowla sakralna Tylko 10 km od naszego domu Paula przy bramie północnej: Pszczółki Przerwa na moście Wiosna jest piękna! Z kolarskim pozdrowieniem marboru i Paula6 punktów
-
100 kilometrów i 1345 metrów przewyższenia... Dzisiaj, a właściwie wczoraj popełniliśmy kilka górek w Górach Świętokrzyskich. Pedałowały na trasie dwie Panie... 😮 I generalnie było nas dwie pary Paula i jej nowa, "Pszczółkowa" stylówka Cały trip, więcej zdjęć i opisów znajdziecie pod poniższym linkiem, na moim blogu Serdecznie zapraszam. marboru6 punktów
-
Góra, dół, góra, dół. Zieleń, żółty rzepak, a na horyzoncie Łysica, Skała Agaty, Święty Krzyż - główne pasmo Gór Świętokrzyskich...i cudowne, wiosenne, słońce, szosa i szum gum. To był bardzo dobry dzień Co tu robić w weekend? Gdzie pojedziemy? Dyskutowaliśmy wczoraj wieczorem w domu i tak jakbyśmy ściągnęli myślami Grześka, Kumpla z Kielc. - co robicie jutro? Przyjedziecie do nas, do Kielc? Jest stówka po górkach do zrobienia. - Jasne!!! I w taki sposób zjawiliśmy się późnym popołudniem w stolicy województwa świętokrzyskiego. Od początku miało być lekko, wycieczkowo. I w sumie tak było. Towarzysko i przygodowo... ...a na dodatek, tym najsłabszym okazałem się ja Chyba mnie koronawirus zaatakował, bo siły dzisiaj kompletnie nie miałem Już pierwsze dwa kilometry i spory skok tętna oraz kompletny brak mocy. Źle się czułem w zasadzie cały trip... ale dałem radę Ruszamy spod świetnego sklepu rowerowego, w którym pracuje Grzegorz. Tak, to tutaj kupiliśmy i serwisujemy swoje maszyny. Ruszamy w dwie pary. Oprócz nas jadą jeszcze Aneta i Paula Klimaty i okolice rewirów MTB @mifilim. Kopalnia: Nowa stylówka mojej Najdroższej Podoba się strój rowerowy "od Pszczółki"? Podjazdy, zjazdy, podjazdy, zjazdy...dzisiaj tego było dużo. Najszersza opona dzisiejszej wyprawy Garmin dzisiaj wskazał kilka razy 11%...więcej nie zauważyłem. Generalnie, po wgraniu tracka z trasą przejazdu nasze urządzenia, każdy podjazd świetnie opisywały w trakcie jazdy. Początek podjazdu, średnie nachylenie, ilość metrów w pionie, odległość do szczytu i wszystko w czasie rzeczywistym. Byliśmy malutkim trójkącikiem na schemacie wzniesienia - świetna opcja. Wszystkie górki całej, 100 kilometrowej pętli, były również ponumerowane. Podjazdów mieliśmy 12. Łączne przewyższenie 1345 metrów. Świetna pogoda, miłe towarzystwo - jest banan na twarzy Gdzieś po drodze charakterystyczny kościół. Generalnie nie dosyć, że się ociągałem, to jeszcze od czasu do czasu przystawałem by zrobić zdjęcie. Pasmo Łysicy w oddali: Jest żółte i widoczek, jest krótka sesja zdjęciowa! Dziewczyny się cieszą chwilą Piękne, świętokrzyskie klimaty... Kolejny podjazd ze świetną, krótką ale dość nieźle nachyloną ścianką. Na asfalcie widać, że przebiegają tędy zawody rowerowe. Docieramy do charakterystycznego miejsca: Miejsce Pamięci: Gdzieś za poniższymi wzniesieniami i lasem... Starachowice @Bumera. I znowu na mnie czekają...czekają? To i mają fajną, pamiątkową fotkę. Gregory i jego Venge: Metrobikes Team ujęcie romantyczne Ustawiam statyw...i przeszkadzam w wygrzewaniu się takiemu oto zwierzowi 😮 Foto grupowe Kilka kilometrów i przerwa na uzupełnienie bidonów oraz kalorii. Rodzina Specialized Od lewej: damska Amira, Venge Aero Grześka, Tarmac Pauli i na końcu mój Roubaix. Jedziemy dalej...i mamy coraz ładniejsze widoki 😮 W oddali po lewej stronie Święty Krzyż. Szkoda, że nie wziąłem jednak aparatu... GoPro spłaszcza strasznie zdjęcia Podjazd pod Bukową Górę: I po podjeździe na Pasmo Klonowskie...cudowny widok na Łysicę Razem z Grzechem Do Kielc docieramy już po 20stej...późno, i wieczorem jako jedyny z paczki, bez rękawków - zmarzłem Mapa całej, 100 kilometrowej trasy wraz z ukształtowaniem terenu: Pauli bardzo spodobało się jeżdżenie w górach...tak więc, pewnie niebawem znowu odwiedzimy z szosami Góry Świętokrzyskie Mam nadzieję, że wówczas będę miał dużo lepszy dzień Pozdrawiamy serdecznie marboru i Paula5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
dzięki wielkie - ten PARK to moje dzieciństwo i wczesna młodość, mieszkałem niedaleko boiska GKS, kopałem bala z trampkarzami, stawiałem tam pierwsze kroki narciarskie szusując z korony stadionu śląskiego, mieliśmy z kumplami swoje dziury w płocie do ZOO, Wesołego Miasteczka i na Fale2 punkty
-
LoMaps to wektorówki. Niestety za aktualizację za każdym razem płacisz. Choć są tanie. Nie kupowałem więc Ci nic nie polecę. Z bezpłatnych po różnych próbach najchętniej używam po prostu Classic. A to dlatego, że nie ma tam żadnego dodatkowego śmiecia a prezentacja jest bardzo przyjemna. Zobacz tak wygląda górka pod Wrocławiem. To samo - Outdoors (denerwują mnie te szlaki w jednym kolorze) i tu Map1.eu Ale to wszystko jest kwestią jak przygotowujesz sobie trasy i jak jeździsz. Ja nie potrzebuję byle jak narysowanych i nieaktualnych i nielicznych szlaków (bo tak jest). Po prostu sam sobie to przygotowuję. Moja opracowana rowerowa warstwa (fragment) Dolnego Śląska wygląda tak: A zrobiłem to jeżdżąc tak Natomiast jednak warto jest zmierzyć się z geoportalem i topo 25 000. Ta rozmowa chyba mnie zmotywuje aby wgrać tę bezpłatną mapę wprost do Locusa bo jest rzeczywiście dodatkową wartością. Porównywałem jej dokładność i aktualność względem OSM i nie można jednoznacznie powiedzieć co jest lepsze. Czasem jedno, czasem drugie. Nawet z lekkim wskazaniem na geoportal (szczególnie na terenach przemysłowych i postprzemysłowych). To już jest nawigacja na wąskich ścieżkach ledwo nadających się do jazdy. Pobranie danych z naszego serwisu krajowego i wgranie do Locusa jest dość upierdliwe ale do zrobienia. Gdyby do tego dodać warstwę orto (tylko pewnie w cholerę waży)... Na razie mam zamiar ograniczyć się do OSM (w jakiejkolwiek czystej postaci czy to wektorowej czy kafelkowej) i warstwy 25 000 topo z Geoportalu Krajowego. I to mi tutaj powinno wystarczyć. Choć orto też kusi bo czasem w terenie to jest bardzo dobra informacja (niestety te mapy siłą rzeczy są mocno opóźnione aktualnością, której byśmy oczekiwali). Ale to już są rozważania maniaka (którym być może też jesteś albo będziesz). Pozdro Wiesiek2 punkty
-
Warto przeczytać recenzje użytkowników: https://play.google.com/store/apps/details?id=menion.android.locus.pro&hl=pl Ten problem jest tam dość często podnoszony. Apka na pierwszy rzut wydaje się niesamowicie rozbudowana i trudna. Ale użytkownik szybko może się jej nauczyć i wtedy jest bardzo przyjazna i intuicyjna. Po paru latach użytkowania widzę jak bardzo jest przemyślana. To co bardzo doceniam to zarządzanie trasami. Można nadać kilkadziesiąt kolorów, różne kreskowania. Skutecznie się tym operuje bo można zmieniać ławo atrybuty katalogów, jedno kliknięcie zmienia prezentację ręcznie wybranych tras, scalać trasy itd. Jedyna nieudana opcja to "modyfikuj trasę". Jak zmiana jest niewielka to może być, ale jak duża to prościej narysować od nowa. I to z dwóch powodów: bo działa przyciąganie ale przede wszystkim widzę inne wgrane gpx (czego nie ma w panelu modyfikacji tam jest tylko ta wybrana trasa - to duże utrudnienie). Na pocieszenie powiem, że w innych znanych mi programach działa to jeszcze gorzej. Pozdro Wiesiek2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Ja rok temu jeździłem w półtora metrowym opadzie na moltku i kitzu, narty 110 były za wąskie, trzeba było się nauczyć jeździć na nowo. Najpiękniejszy puch w jakim jeździłem, było bajkowo choć widoczność bardzo kiepska. Niestety zdjęcia na starym tel.2 punkty
-
Hej, Szukam roweru dla mega aktywnej pieciolatki. W zeszlym roku na najmniejszym rowerze z Decathlonu potrafiła zrobić 8km (oczywiście z przystankami) - okrążenie Parku Śląskiego. I zwykle była jedynym dzieckiem na dużej pętli. Jednym słowem, mały kondycyjny koń. Najchętniej kupiłbym 16cali z Decathlonu ale... No właśnie. Dziewczynka jest mała i nawet ten rower jest "nienalzejszy" i widać, że przy wsiadaniu i zsiadaniu po prostu ją przeważa. Może to też kwestia techniki. Ale jeżeli tatuś mógłby kupić lepszego, lzejszego to czemu nie. Jestem otwarty na wszystkie sugestie, bo ja rowerowo to sobie czytam Wasze wątki a sam wolę spędzać długie dni na rowerze ale powoli, relaksowo1 punkt
-
Chciałbym zapytać Was jakie aplikacje rowerowe na smartfon są waszym zdaniem najlepsze. Szukam czegoś z w miarę dobrymi mapami koniecznie topograficznymi (lepszymi niż oferuje Google), czytelnie naniesionymi ścieżkami, intuicyjnym planowaniem trasy z możliwością odczytania długości trasy jak i przewyższeń jakich można się spodziewać na planowanej trasie. Możliwość zapisu i przesłania na komputer śladu przejechanej trasy będzie mile widziana. Możliwość korzystania z map w pełni offline i opcja obliczania czasu przejazdu też będzie mile widziana. Może być płatne i kosztować nawet 50zł/miesiąc, byle by było dobre. Wiem, że sporo osób korzysta z Endomondo na telefonie. Sądzę, że niezłym wyborem jest Mio Cyclo 605 lub Garmin Edge 830, jednak urządzenia kosztują ok. 1800zł, więc na taki zakup przyjdzie czas kiedy indziej.1 punkt
-
Łopień - 09.05.2020 Cześć wszystkim miłośnikom nart, którzy czekając na zimę jeżdżą na rowerach. Jeszcze tak wcześniej nie zaczynałem sezonu rowerowego po górach. Zawsze po sezonie narciarskim była miesięczna przerwa od tak . Tym razem jest inaczej. A, że zasiedziałem się trochę to postanowiłem zacząć od małego "c" - i na pierwszy raz poszedł Łopień w Beskidzie Wyspowym. No, może dla ścisłości powiem, że chodzi tu o 3x Łopień. Zaczęliśmy z przełęczy Rydza-Śmigłego na 691m Początek bardzo spokojny, szutrowa stokówka Ale jak w pewnym momencie zamiast jechać do góry zaczęliśmy tracić metry to wiedziałem, że nie będzie miło Na szczęście każde podejście gdzieś się kończy. Na górze trafiliśmy na nasz pierwszy Łopień Wschodni - 805 m. Tuż poniżej coś na kształt bacówki i widok na Tymbark Jedziemy nadal w górę i mijamy Koło Łowieckie Hubert z Tymbarku Błoto od czasu do czasu jest na trasie i gdzieś w tym rejonie mijamy Łopień Środkowy 955 m. Tuż koło niego znajduje się jaskinia Zbójnicka. Podjechaliśmy tam w nadziei, że zobaczymy jakieś ekstra wejście, które nas "wciągnie" ale prócz napisu "Pomnik przyrody" i wielkich głazów nic nie zauważyliśmy I w końcu docieramy na szczyt ten właściwy Łopień 961 m. A tuż poniżej piękna panorama na Ćwilin i Śnieżnice, o której chyba wszyscy narciarze słyszeli Teraz już tylko zjazd (od razu banan na twarzy), a na dole extra widok na Mogielicę czyli najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego I na koniec Łopień w swojej okazałości. Mały ale urokliwy. https://video.relive.cc/84729461001_relive_1589125084229.mp4?x-ref=site1 punkt
-
Dzisiaj pod koniec wycieczki rowerowej. Odpoczywałem sobie na stacji benzynowej. Pije sobie bezalkoholowe(komin na szyi).Obok dwóch policjantów raczy się darmową kawą. -Dzień dobry, do widzenia, spokojnej służby a dziękujemy. Luz blues panowie i panie. Don't panic.1 punkt
-
Przecież to jest ukartowane. To znaczy nie sam wirus tylko to co się wokół niego dzieje i tak dalej. Większość ludzi to tępa bezmózgowa masa to czego wymagasz? Trzyma w portfelu kilka kart, ten portfel przemierza nieskończoną ilość miejsc i rzeczy ale on jest za wyeliminowaniem gotówki. Potem czy ta brednie, że w sklepach nie chcą jej przyjmować i masz co masz. Na szczęście to co zrobili obecnie przejdzie tylko i wyłącznie raz. Odnośnie masek to im dalej od miast tym lepiej. Coraz więcej ludzi używa ich jak ja to nazywam dla ozdoby. Wczoraj na granicy w lesie w rejonie Lipnicy na Orawie spotkałem patrol graniczny. Chłopaki dość ironicznie się o tym wszystkim wypowiadali. Na granicy w Winiarczykówce nasz patrol w pełnym słońcu smaży się w aucie a obok stoi srajnik. Słowacka załoga radiowozu ma chociaż na środku drogi postawiony barak. A kilkadziesiąt metrów dalej jest stara placówka graniczna z full wygodami sanitarnymi... Najwięcej złego wokół siebie to widzę sporo ludzi smutnych bo stracili pracę i nie wiedzą co dalej. To jest najgorsze.1 punkt
-
Polecam Ci zobaczyć mapy.cz, prosta i bezpłatna. osmand, zaawansowana, z płatna wersją pro1 punkt
-
U nas podobnie. Można chodzić bez maseczki.Jeśli zatrzyma Cię jakikolwiek funkcjonariusz to oświadczasz że masz problemy z oddychaniem. Nie mają prawa żądać od Ciebie zaświadczenia lekarskiego ani pytać o nic więcej. Te przepisy są głupie. Bo takie mają być. Ich celem jest wymuszanie posłuszeństwa a nie walka z (ś)wirusem.1 punkt
-
Akurat się z Tobą w pełni zgadzam. Ale wizualna prezentacja jest mało istotna. Liczy się zawartość a tu wszyscy mają dokładnie to samo - mapy oparte na OSM. Do tego dokładają tylko różne "skórki". W sumie to bez różnicy, bo dokładność/niedokładność jest identyczna. Te maps.me to też OSM. Naprawdę "inne" produkty są płatne. Z moich doświadczeń wychodzi mi, że OSM jest naprawdę sensowne bo jak napisałem to co jest to jest (w 99%). Czasem zdarza się, ze narysowana ścieżka jest już nieprzejezdna ale rzadko. Na klasycznym topo zaś to bardzo częsta sytuacja. Dlatego wolę OSM. Bardzo ciekawe jest to, ze podobno można na Locusie ułożyć stos map (np klasyczne topo, satelitę i OSM) ustawić przezroczystości i się też przełączać. To byłoby zajebiste ale w sumie to mi się nie chce aż tak zagłębiać. Tak czy tak wychodzi mi, że OSM to podstawa a wobec tego kluczowa jest jakość apki a nie dostępne "skórki". Na Locusie cieniowanie można włączyć do każdej mapy. Super opcją jest możliwość kolorowania nachyleń 30-35, 35-40, 40-45 To się rewelacyjnie sprawdza na freeride i skiturach bo od razu widzisz gdzie można poprowadzić linie A tu wpierw cieniowanie a później z spadami Pozdro Wiesiek1 punkt
-
MAPS.ME to dokładna mapa, ale moim zdaniem nie nadaje się w góry bo nie jest topo. Ogólny wygląd podstawowych map jakie miałem dostępne w wersji free odstraszył mnie jakiś czas temu, na pierwszy rzut oka są po prostu brzydkie Dam Locus drugą szansę i trochę potestuję. Bardzo ładne robi bergfex, chciałbym podobnie wyglądające widzieć w Locus:1 punkt
-
1 punkt
-
Locus Pro - 36 zł (jednorazowo) jest to co chcesz (i 10 x więcej). Używam tego i na androidzie i na komputerze (poprzez wirtualizację). Synchronizuję przez chmurę. W domu na kompie na dużym ekranie planuję trasy i zarządzam setkami tras. Na smartfonie używam w terenie. Z różnych ciekawych rzeczy - można wgrać mapy papierowe (skan) i po kalibracji używać ich na telefonie. Jest też nawigacja głosowa (choć z tego nie korzystam - wystarczy mi widok). Darmowych jest kilkanaście map w tym przede wszystkim to wszystko co jest na OSM, za niewielkie pieniądze - dużo więcej. Język wybierasz, po polsku wszystko działa idealnie. Nawet darmowa wersja Locusa jest świetna (choć nie ma tam niestety profili w danych trasy, nie pamiętam jak tam było z ich planowaniem). Darmowa wersja pozwoli Ci się zapoznać z programem. Co ważne Locus jest dobry do różnych aktywności - używam go też na skiturach i freeride. Jest cały panel poświęcony geocachingowi, jest zarządzanie punktami...Prawdę powiedziawszy nie wyobrażam sobie co by tam można było ulepszyć bo apka jest genialna. Jeszcze taki link opisujący podstawy Locusa https://zkolemwtle.pl/locus-map-najlepsza-nawigacyjna-aplikacja-rowerowa-na-smartfona/ Pozdro Wiesiek1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1. Co masz na myśli pisząc "Brakuje trochę szlaków rowerowych oryginalnych"??? 2. Nie do końca rozumiem po co ma być wyłącznik wszystkiego? 3. Kategorię "asfaltową" i inne drogowe selekcje usunąłem bo jest tylko jedna w 100% asfaltowa pętla. W reszcie przeważnie jest co najwyżej pół na pół i to dotyczy 95%. W pętli trzebnickiej jest 80% asfaltu ale do tego 5% totalnego piachu (czyli z 8 km) i też nie wiadomo jak to opisać. Dlatego w selekcji raczej nie ma to sensu. Ale jak zajrzysz na metryczkę przy trasie DOT1 (czerwona pętla przy Bolesławcu) to tam jest wstępnie zaakceptowana większa tabelka z krótkim resume trasy i jakimś opisem roweru i dróg. I chyba tak zostanie. Zajrzyj czy to by Ci odpowiadało i ewentualnie co byś tam jeszcze widział... 4. Brakuje całkowicie Przedwzgórza Sudeckiego (w sumie to mam tam przejechanych około 15-tu dobrych tras czyli nieźle - większość) i Kotliny Kłodzkiej oraz tematów w górach. Spore dziury są też na Pogórzu Zachodniosudeckim (głównie Pogórze Izerskie i okolice Bolkowa). Aha, Bystrzyca zaraz będzie, czekam na oficjalne otwarcie nowo wyznaczonych tras - to moje dzieci bo jestem autorem koncepcji przebiegu (no i w ogóle aby były) . Oczywiście było sporo innych osób, które to konsultowały, czy wprowadziły poprawki (a później LP, DSDIK, UM) i zdziwiłbyś się jeszcze ilu. Może wrzucę trasy Oleśnicy (jedna jest całkiem OK). Bierutów, Kłodę, Międzygórz z naszych okolic wyrzuciłem. Kombinuję aby przybliżyć Arboretum Leśne w Sycowie - jest tam taka, na poły wirtualna (ale oficjalna) trasa, a temat zacny. Szef DOT-u chciałby aby 20% tras było dla małych dzieci (do 10 km) i tego mi ciągle brakuje (mam 15%)... Stan zaawansowania oceniam na mniej więcej 40%. Nie mniej jednak to co jest najbardziej przydatne dla zaczynających wydaje się, że już jest. Myślę, że jak dobrze pójdzie to za rok zostanę już tylko z częścią mtb (to zrobię na końcu choć mam trochę już rzeczy). Za dwa lata mam nadzieję, że odetchnę i być może wezmę się za resztę Dolnego Śląska (lubuskie, opolskie). I może znajdziemy jakiś partnerów na cały Śląsk bo dalej na pewno nie mam zamiaru się wypuszczać. Pochwalę się, że wrzuciłem przed chwilą Pętle Twierdzy Wrocław. To jest temat z gigantycznym potencjałem ale sprzedawany dotąd był jak dla maniaków. Stąd jest naprawdę słabo znany. Mam nadzieję, że teraz zrobiło się to zachęcające. Nie ma tam jeszcze lokalizacji obiektów twierdzy bo muszę dorobić jakieś fajne ikony. Pozdro Wiesiek1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Na najprostszej 14stce z Decathlonu zrobiła multum kilometrów i wyrosla. Rower nie do zdarcia. Nie wiem co jest w tym najmniejszym rowerku z Decathlonu ale wsiadła i pojechała gdy na innych miała problemy. Wydaje mi się, że "dziwna" rama tzn łatwa do wsiadania i zsiadaniu oraz bardzo nisko pedały. A i fajnie wyprofilowane klamki hamulców, dostosowane do krótkich tak dziecka. Teraz pora na 16stke, podsunales mi pomysł i podskocze do BMW. Jeszcze jedno, szukam czegoś typowo miejskiego bo i sami mało zjezdzamy z asfaltu. Nie ma sensu więc pchać dziecka w miniaturę "Górala". "Now you talkin' !". To do mnie trafia ale jak się uprze to nawet palcem nie kiwnę i bedzie sie męczyć.1 punkt
-
Na większy, bodajzę 20 cali też da rade pojechać ale wygląda jak te wszystkie dzieci po Komunii co dostali rower na wyrost. Także można, ale po co. Wychodzę z założenia, że póki człowieka stać to może dziecku zafundować coś lepszego niż jazda pod rurką na Ukrainie No i 20 cali juz zostało wybrane: https://allegro.pl/oferta/rower-dzieciecy-le-grand-winnie-kid-20-rozowy-7078027167?fromVariant=70780270691 punkt
-
Dzięki wszystkim. Zapomniałem, jakieś 105cm wzrostu. Fajny, na pewno spróbuje obejrzeć gdzieś. Widziałem ten rowerek Meridy. . wygląda jak wszystkie chińczyki. Mi się nie spodobała i małej też nie. Monteria za duża. +/= 105cm... zapomniałem o wzroście. Obydwa podane za duże ale to rozwiązanie z Orbei muszę gdzieś na przyszłość obejrzeć. To do czego się pedały przykręca? Mam bardzo złe wspomnienia z Krossa naście lat temu. Rozumiem, że pewnie już poprawili przez tyle lat jakość. Natomiast te rowerki wyglądają dalej jak chińczyki. Akurat obok mam salon rowerowy i maja i Krossa i wspomnianą wyżej Meridę. Szczerze, sprzęt z Decathlonu wygląda dużo lepiej. Przynajmniej jezeli chodzi o sprzet rowerowy dla malego dziecka. A o tyle mogę Decathlonowi zaufać, że przez lata nugdy mnie nie zawiódł. Najwyżej gwarancja od ręki była załatwiana + bonus.1 punkt
-
Ale wiesz, że niektórzy mogą mieć inne podejście do tego? Nie widząc potrzeby zmierzenia się z wysiłkiem w zmiennych warunkach pogodowych - na ten przykłąd ja jestem tego idealnym przykładem. Lubię jeździć na rowerze w spokojnym, swoim tempie i najlepiej w słońcu. Z nartami mam podobnie. Mało tego, mi się poo prostu nie chce mierzyc z żadnym wysiłkiem.1 punkt
-
Wystarczy dekret, że każdy ma mieć telefon przy sobie. A tak dodatkowo chce Wam tylko przypomnieć, że Prezydent Duda podczas ostatniej wizyty w USA zabrał ze sobą chłopaków z firmy Datawalk, która niedługo potem zaczęła pracować z Orlenem. Z tego co pamietam, rząd ma dostęp do danych telekomow a były podawane informacje czy ludzie siedzą w domach. Resztę możecie doczytać i dopowiedzieć sobie sami Ja sobie myślę że rząd doskonale wie kto, gdzie kto jest i z kim się spotyka ;)1 punkt
-
No ale to chyba jest logiczne? To nie jest odroczenie całkowite spłaty kredytu, takie rzeczy to na Węgrzech.1 punkt
-
1. Przepraszam, masz cztery tysiace znajomych w jednym mieście? Na ile szacujesz liczbę wszystkuch swoich znajomych? 2. Znam 4 osoby z potwierdzonym pozytywnym wynikiem testu i kolejne 3 w kwarantannie domowej. Z tych czterech osób jedna pod respiratorem a reszta w domu.1 punkt
-
@marboru mógłby robić vlogi ze swoich wypraw z Paulą ale nie tylko tych zimowych. Cała seria z wypraw po Polsce, szczytach i okolicach Kieleckich dla mnie osobiście byłaby mega interesująca. No ale to już mają w jakiejś części za sobą Czasem jak oglądałem relacje zdjęciowe Marboru to sobie myślałem, że chętnie bym film obejrzał po prostu1 punkt
-
Właśnie o tym mówiłem. Nie mamy. Ilosć laboratoriów w ostatnich latach była zmniejszana a sama usługa centralizowana.1 punkt
-
1 punkt
-
Ja bym dyskutował, ale to chyba nie odpowiedni do tego wątek Dzięki za zwrócenie uwagi na "tę".1 punkt
-
Uwaga spoiler dla tych, ktorzy nie czytali Pamiętam jak odkrywalem tą książkę przez lata dorastania, od magii po metaforę komunizmu, którego nie zmieni nawet pojawienie się w Moskwie samego Diabła. W nowoczesnym swiecie dopisano kolejną część, nie jest zła, czyta się szybko. Wiadomo, to już nie będzie e Bułhakow. Wracam do tej książki -oryginału- często, w calosci i kawałkami, gdy jest zmęczony i potrzebuje odpocząć. Jednym slowem: uwielbiam.1 punkt
-
Może mają aplikację Volkswagena pozwalającą "zarządzać" wynikami testów ?1 punkt
-
Hej, myślę że conajmniej dla nas obu przesłanie brzmi "Nie karmić Trolla" Daj znać na PW jakbyś miał wątpliwości.1 punkt
-
Dodatkowo jednym z zadań banku centralnego jest bycie tzw. ostatnim pożyczkodawcą. O czym warto wiedzieć właśnie w czasie kryzysu.1 punkt







