Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 11.05.2020 w Odpowiedzi
-
No cóż, w sobotę wiosenne porządki na działce - może nie z piłą, a bardziej z mopem i kosiarką , ale za to w niedzielę - relaksik rowerowy nad Drawą, po szlakach DPN, a dokładniej mówiąc Barnimie - Zatom - Głusko - Bogdanka. Cieplutko, pięknie, pusto i bardzo zielono . Darek na mostku w Barnimiu: Na biwaku Barnimie, w miejscu dawnej bindugi: Gdzieś na szlaku: Przy moście w Moczelach: Początkowo mieliśmy właśnie tu zrobić nawrotkę, ale podkusiło nas, żeby przejechać jeszcze kilka km do Głuska - drewniany most co prawda od kilku lat jest już wyłączony z ruchu drogowego, ale jeszcze w ubiegłym roku zasieków nie było, tylko szlaban. W tym roku most wygląda tak i chyba wkrótce nieuchronnie zostanie rozebrany. Głusko: Ostatni postój na biwaku Bogdanka, na którym do Drawy wpływa Korytnica. Poleżeliśmy chwilę na pomoście w widłach rzek, z takimi widokami:14 punktów
-
Łopień - 09.05.2020 Cześć wszystkim miłośnikom nart, którzy czekając na zimę jeżdżą na rowerach. Jeszcze tak wcześniej nie zaczynałem sezonu rowerowego po górach. Zawsze po sezonie narciarskim była miesięczna przerwa od tak . Tym razem jest inaczej. A, że zasiedziałem się trochę to postanowiłem zacząć od małego "c" - i na pierwszy raz poszedł Łopień w Beskidzie Wyspowym. No, może dla ścisłości powiem, że chodzi tu o 3x Łopień. Zaczęliśmy z przełęczy Rydza-Śmigłego na 691m Początek bardzo spokojny, szutrowa stokówka Ale jak w pewnym momencie zamiast jechać do góry zaczęliśmy tracić metry to wiedziałem, że nie będzie miło Na szczęście każde podejście gdzieś się kończy. Na górze trafiliśmy na nasz pierwszy Łopień Wschodni - 805 m. Tuż poniżej coś na kształt bacówki i widok na Tymbark Jedziemy nadal w górę i mijamy Koło Łowieckie Hubert z Tymbarku Błoto od czasu do czasu jest na trasie i gdzieś w tym rejonie mijamy Łopień Środkowy 955 m. Tuż koło niego znajduje się jaskinia Zbójnicka. Podjechaliśmy tam w nadziei, że zobaczymy jakieś ekstra wejście, które nas "wciągnie" ale prócz napisu "Pomnik przyrody" i wielkich głazów nic nie zauważyliśmy I w końcu docieramy na szczyt ten właściwy Łopień 961 m. A tuż poniżej piękna panorama na Ćwilin i Śnieżnice, o której chyba wszyscy narciarze słyszeli Teraz już tylko zjazd (od razu banan na twarzy), a na dole extra widok na Mogielicę czyli najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego I na koniec Łopień w swojej okazałości. Mały ale urokliwy. https://video.relive.cc/84729461001_relive_1589125084229.mp4?x-ref=site9 punktów
-
8 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
Nie tylko w PL, ale w wielu innych krajach tak jest - np. w wielu stanach USA. Chodzi o to, że nie wszyskie dzieci zyskują odporność po szczepieniu. Niektóre niestety nie. Jeżeli takich dzieci jest mało, to szanse, że trafią na siebie i zaczną się zarażać są w miare niskie. Jeżeli jednak dojdą do tego niezaszczepione dzieci płaskoziemców, wtedy nieszczęście gotowe - nie z winy rodziców, którzy dołożyli wszelkich starań. Bardzo więc słusznie niezaszczepione dzieci płaskoziemców nie są dopuszczane do żłobków i przedszkol.3 punkty
-
Po wczorajszej wyrypie w świętokrzyskiem, dzisiaj powrót na mazowieckie szosy. Skromne 50 kilometrów i sesja zdjęciowa w Bardzicach...wiem, wiem było na forum masa moich zdjęć z tego miejsca - my je po prostu kochamy Paula: Klimat miejsca, to masa drewnianych rzeźb ze świętymi. Nasze konie Kościółek w pełnej krasie I za kościółkiem W naszej okolicy jest to najpiękniejsza budowla sakralna Tylko 10 km od naszego domu Paula przy bramie północnej: Pszczółki Przerwa na moście Wiosna jest piękna! Z kolarskim pozdrowieniem marboru i Paula3 punkty
-
Trochę pojezdzilem po okolicy. W lesie jest juz ładnie, zazielenolo się. Widziałem węża pływającego w wodzie. Był to co prawda zaskroniec, to jaszczurka beznoga, ale ciało ma jak wąż. Bobra nie zauważyłem. Jeździłem po ścieżkach i drogach surowych, ok 10 km tylko po asfalcie. Szkoda ze kolejek waskotorowych juz nie ma. Pamiętam jak po torach ze zdjęć jeździły pociągi towarowe i osobowe. Była to atrakcja je spotkac kiedy ganialem za młodu po lasach. Wyobraźcie sobie, że takimi kolejkami można było dojechać np z Ilzy pod Kielce wzdluz Lysogor. A może i dalej. W lasach są jeszcze ślady dawnych torowisk. Załączam parę zdjęć z wycieczki.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Nie budzą, tylko 10 tys. antyszczepionkowców i antywirusowców, jeśli mogę nazwać tak nowy gatunek naraża swoich bliskich na chorobę trochę groźniejszą niż zwykła grypa. Co do technokracji to nie widzę nic złego by doktorami uczelnianymi zastąpić wszystkich polityków od prawa do lewa. Przynajmniej ludzie nie będą dostawać tak często białej gorączki jak teraz czytając o tym co w sejmie się wyprawia. Flixbus, Tesla i Uber próbują się ratować jak mogą. Nie doszukiwałbym się tu trzeciego dna. Pewnie, że dobije, przynajmniej niektóre i to nie jest żadna teoria płaskiej ziemi.2 punkty
-
Cześć Na trzecim zdjęciu to tzw. Pieninki w Kobylańskiej? Bo Bramę Karkowska to kojarzy każdy. Fajne masz te rejony po raz kolejny zazdrośnie powiem. Cóż ja z piłą po drzewach cały weekend ale tez bardzo fajnie było. Pozdrowienia2 punkty
-
Dwa razy przesłuchałem wystąpienie tego lekarza i moim zdaniem to co on mówi bardzo różni się od tego co piszesz. Twierdzisz, że wirus jest zmyślony a testy to jedna wielka manipulacja, natomiast ten lekarz tak nie twierdzi. Powiedział, że wirus jest niebezpieczny ale ograniczenia nakładane przez władze stanowe są bardzo nieprzemyślane i nieadekwatne wobec panującej w Kalifornii sytuacji. Co więcej mówi o konieczności nabycia odporności stadnej, co jest sprawą do dyskusji. Wypowiedź tego lekarza jest bardzo podobna do wypowiedzi ekspertów rządowych w Wielkiej Brytanii, zanim zarządzono tam lockdown i do wypowiedzi podobnych ekspertów w Szwecji. Także nie jest tak, że jak pisałeś "W USA jeden się odważył", bo wielu lekarzy przed nim podkreślało, że lekarstwo w postaci kwarantanny i zamykania wszystkiego co się da może być bardziej szkodliwe od choroby i sam nawet miesiąc temu o tym pisałem.2 punkty
-
LoMaps to wektorówki. Niestety za aktualizację za każdym razem płacisz. Choć są tanie. Nie kupowałem więc Ci nic nie polecę. Z bezpłatnych po różnych próbach najchętniej używam po prostu Classic. A to dlatego, że nie ma tam żadnego dodatkowego śmiecia a prezentacja jest bardzo przyjemna. Zobacz tak wygląda górka pod Wrocławiem. To samo - Outdoors (denerwują mnie te szlaki w jednym kolorze) i tu Map1.eu Ale to wszystko jest kwestią jak przygotowujesz sobie trasy i jak jeździsz. Ja nie potrzebuję byle jak narysowanych i nieaktualnych i nielicznych szlaków (bo tak jest). Po prostu sam sobie to przygotowuję. Moja opracowana rowerowa warstwa (fragment) Dolnego Śląska wygląda tak: A zrobiłem to jeżdżąc tak Natomiast jednak warto jest zmierzyć się z geoportalem i topo 25 000. Ta rozmowa chyba mnie zmotywuje aby wgrać tę bezpłatną mapę wprost do Locusa bo jest rzeczywiście dodatkową wartością. Porównywałem jej dokładność i aktualność względem OSM i nie można jednoznacznie powiedzieć co jest lepsze. Czasem jedno, czasem drugie. Nawet z lekkim wskazaniem na geoportal (szczególnie na terenach przemysłowych i postprzemysłowych). To już jest nawigacja na wąskich ścieżkach ledwo nadających się do jazdy. Pobranie danych z naszego serwisu krajowego i wgranie do Locusa jest dość upierdliwe ale do zrobienia. Gdyby do tego dodać warstwę orto (tylko pewnie w cholerę waży)... Na razie mam zamiar ograniczyć się do OSM (w jakiejkolwiek czystej postaci czy to wektorowej czy kafelkowej) i warstwy 25 000 topo z Geoportalu Krajowego. I to mi tutaj powinno wystarczyć. Choć orto też kusi bo czasem w terenie to jest bardzo dobra informacja (niestety te mapy siłą rzeczy są mocno opóźnione aktualnością, której byśmy oczekiwali). Ale to już są rozważania maniaka (którym być może też jesteś albo będziesz). Pozdro Wiesiek2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
Cześć He he... To jest typowe targanie. W tym wypadku targanie suche czyli bardziej opłaca się ciągnąc kajaki brzegiem przez las, pole niż korytem ze względu na brak wody lub takie nagromadzenie przeszkód, że to bardziej się opłaca. Targanie mokre - gdy kajak może częściowo płynąć ciągnięty i nie trzeba go wyciągać z koryta. Przenoska to obniesienie jakiejś sztucznej przeszkody, jazu, tamy, zbyt niskiego mostu, przepustu rurowego itd. Przenoska jest opisana jako stały element szlaku (jeżeli szlak jest opisany). Tak bym to podzielił... Pozdrowienia1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Nie pisałem tak, przynajmniej nie zero jedynkowo, przy okazji możliwej bardzo dużej ilości zachorowań pisałem też na temat tego jak w Niemczech wykonują dobrą robotę testując znacznie więcej osób niż w PL. Wieloletni znajomy leży na zakaźnym w Opolu już 2-gi tydzień z powodu problemów z oddychaniem, ma choroby wspułistniejące. Na kwarantannie nie jestem bo nie widziałem się z nim od ponad 3 miesięcy. Nie nazwałbym tego wybuchem epidemii bo mało osób w regionie się zaraziło. Prawdziwy wybuch miał miejsce W Lombardii we Włoszech, w Madrycie w Hiszpanii, w Nowym Yorku w USA i w Ekwadorze, w Iranie, zobaczymy gdzie jeszcze. Co do walki o wolność, musiałbym być 2 razy starszy. Czasów głębokiej komuny nie przeżyłem.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@Mitek wrzuć później jakieś zdjęcia, ciekaw jestem jak rzeczka wygląda. Ja bardziej pływam na południu, ale wiedza się przyda jak zawitam w tamte rejony. Pozdrawiam.1 punkt
-
@tankowiec Widać j1/10 samochodów. Reszta została w Jurkowie i stamtąd startowała na Mogielicę. My mieliśmy jednak pustą drogę. Turyści poszli szlakiem a my stokówką pojechaliśmy1 punkt
-
1 punkt
-
Mamy ok. 5 km do Barnimia, podobnie do Drawna. Wygląda jednak na to, że sezon kajakowy jeszcze nie ruszył, nawet na Korytnicy, na której nie ma okresu ochronnego. I pomimo przepięknej pogody - pustki.1 punkt
-
Cześc To stara antonówka. Nadal pięknie owocuje. Mamy takich starych parę w tym dwie papierówki. Nie wiem ile maja lat ale drzewa sadzone w latach 80 już dawno są zaorane a te już wtedy były wielkie i nadal stoją... Pozdrowienia1 punkt
-
Muszę powiedzieć, że po raz czwarty, pod wpływem entuzjastycznych opinii, próbowałem coś zrobić na tym programie. I za każdym razem stwierdzam, że tragiczny edytor kładzie kompletnie całkiem nie najgorszą resztę. Edytor jest gorzej niż zły - chyba, że czegoś nie wiem. 1. Nie ma opcji rysowania ręcznego. Co normalnie pozwala gładko omijać błędy (liczne) map OSM. Ktoś gdzieś nie dociągnął kreski lub nie narysował kawałka drogi i tutaj nie sposób dokończyć trasy. Albo nie narysował przejścia pod trasą szybkiego ruchu (a wiadomo, że jest) i nagle program wali wielokilometrowe objazdy po ruchliwych drogach. Albo lasek co ma kawałek drogi wjazdowej i wyjazdowej i dziurę w środku. Logika mówi, że pewnie jest pełny przejazd i po sprawdzeniu na satelicie normalnie (czyli ręcznie) przeprowadzam brakujący odcinek. Aby dać Wam pojęcie zawsze ale to zawsze w projektach moich tras są kawałki narysowane "ręcznie". Taka jest dokładność OSM. To trochę tak jak w mapach googlach prowadzi po tym co ma. Jak uznasz, że chcesz dojechać z A do B to cię skutecznie poprowadzi. Ale jak chcesz sobie zaplanować po swojemu to już się nie da. To trochę lepsze google maps. Lepsze bo na OSM. 2. Googlowa koncepcja prowadzenia trasy od startu do mety przez dodawanie punktów pośrednich może się sprawdzi w tradycyjnej nawigacji po asfaltówkach ale przy pętlach terenowych dokłada tak z 10x więcej roboty jak edytor Locusa nawet gdy trasa jest ciągła. Dopiero patrząc jak to jest beznadziejne człowiek do końca docenia dopracowanie Locusa, w tym automatycznie generowany punkt pośredni i ręczne rysowanie, przełączane dość łatwo (ale powinno być jeszcze bardziej na wierzchu). Do tego szybkie cofanie ruchów. Niby drobiazgi a robi się przepaść użytkowa. Może to jest chronione patentami? Ale edytor gpsies.com też jest całkiem przyzwoity. I każdy inny, który używałem. Ten tutaj to kuriozum. No dobra koniec znęcania. Po stronie plusów jest trochę. Mapa orto w jednym ruchu - super. Teraz z jednej strony można narzekać na niekompletność szlaków, brak zróżnicowania kolorystycznego co powoduje, że trzeba czytać opisy kresek co bardzo przedłuża robotę ale prawie, że nie ma żadnego innego programu co pokazywałby choć tyle. Mam na myśli programy z rysowaniem. Bo takie z wyrysowanymi jakoś szlakami są. Porównałem mapy.cz z mapaszlakow.eu czy mapa-turystyczna.pl i zawartości są podobne a sposób prezentacji tamtych nawet lepszy. Słowem na bezrybiu i rak ryba. Pozdro Wiesiek1 punkt
-
To jabłoń jest? To jest "Bartek" wśród jabłoni. To ona może dawała przed wojna próbki aby zrobić "idareta" czy "galę".1 punkt
-
1 punkt
-
To samo w porównaniu z mapy.cz sama mapa OSM jest bez turystycznych szlaków pieszych, coś tam z rowerów jest ale też niepełne (np. przy ścieżkach jednokierunkowych - bez wskazania kierunku), w czystym OSM wszystko jest zaznaczone jako ścieżki i drogi są odrębne bazy szlaków turystycznych, rowerowych, czy innych danych geo (np. szlaki skialp w czechach), które producenci aplikacji dokładają do warstwy OSM i prezentują wszystko ładnie razem tak jak widać powyżej, mapy.cz pokazuje kolory szlaków turystycznych, poniżej widać kierunkowość singletracków, takich cech czysty podkład OSM nie ma1 punkt
-
dzięki wielkie - ten PARK to moje dzieciństwo i wczesna młodość, mieszkałem niedaleko boiska GKS, kopałem bala z trampkarzami, stawiałem tam pierwsze kroki narciarskie szusując z korony stadionu śląskiego, mieliśmy z kumplami swoje dziury w płocie do ZOO, Wesołego Miasteczka i na Fale1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Polecam Ci zobaczyć mapy.cz, prosta i bezpłatna. osmand, zaawansowana, z płatna wersją pro1 punkt
-
1 punkt
-
100 kilometrów i 1345 metrów przewyższenia... Dzisiaj, a właściwie wczoraj popełniliśmy kilka górek w Górach Świętokrzyskich. Pedałowały na trasie dwie Panie... 😮 I generalnie było nas dwie pary Paula i jej nowa, "Pszczółkowa" stylówka Cały trip, więcej zdjęć i opisów znajdziecie pod poniższym linkiem, na moim blogu Serdecznie zapraszam. marboru1 punkt
-
Ja od kilku lat używam 3-punktowego Ski Mana, doskonale spełnia swoje zadania a jest tańszy od konkurencji Dokładnie coś takiego : https://allegro.pl/oferta/imadlo-narciarskie-ski-vise-comp-compact-ski-man-7811413113 Korzystam tylko z mocowania poziomego przy smarowaniu i 90 stopni przy ostrzeniu Teraz doczytałem,że rozsuwa się tylko do 90mm. Ale zawsze możesz złapać przy cyklinowaniu środek za wiązania1 punkt
-
https://www.snowinn.com/sklep-narciarski/toko-ski-vise-world-cup/10725/p?utm_source=google_products&utm_medium=merchant&id_producte=90486&country=pl&gclid=CjwKCAjwqdn1BRBREiwAEbZcR0P6qIfynakHc1pWWTsWrMTigS-eB95r75x1nEngPSZKhoMZ8XEV4xoCvA0QAvD_BwE&gclsrc=aw.ds Używam kilka lat i nie narzekam. Według mnie dla amatora wystarczy jedno dobre imadło(i to na całe życie).1 punkt
-
1 punkt
-
Czytałam, że dla austriackiej na Kaunertalu, a wkrótce może i niemieckiej kadry w Sölden, mają preparować stoki, ale nie uruchamiać wyciągów - transport w górę skuterami śnieżnymi.1 punkt
-
Najlepszy zestaw to dwa Stanley plus środkowe narciarskie. Ja bym kupił to środkowe tylko gdzieś.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







