Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
21.10.2020 - 21.10.2020
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 21.10.2020 uwzględniając wszystkie działy
-
Witam po przerwie spowodowanej nartami Dzięki Mariusz i Jacek za spotkanie. Ten wypad na lodowce to dla mnie była petarda. Nie przypuszczałem, że tak się można wyjeździć w październiku. Zjeździliśmy z kolegą Gajowy01: sobota - Stubai niedziela i poniedziałek - Solden wczoraj - Pitztal Życzę wszystkim takich wyjazdów i oby ten francowaty wirus nam tego nie spier..... Pozdrowienia i parę fotek. Pozdrawiam wszystkich serdecznie18 punktów
-
18 punktów
-
15 punktów
-
Jaka dzisiaj będzie pogoda? Za oknem jak na razie jest tak... Mieszkamy pod ośrodkiem narciarskim Schlick 2000, w niezwykle uroczym miasteczku 🙂 Teraz wybieramy się na śniadanie, a tuż po nim na lodowiec. Mamy do przejechania ok 20 kilometrów na koniec doliny, która z perspektywy balkonu i świtu wygląda oszałamiająco 😍 Dzień dobry 🙂13 punktów
-
Nigdy nie lubiałem relacji @marboru a teraz nie lubię jeszcze bardziej <foch kwadrat>.7 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
Tak! Do tej pory nie byłem nigdy na Stubaiu 😮 Odwiedziłem wszystkie lodowce w Austrii ale nie ten, do dzisiaj I? I muszę Wam napisać, że bardzo mi się podobało! Inny niż pozostałe, z urozmaiconymi trasami, rozległy i posiadający dużą ilość tras. Widoki z najwyższych miejsc ON - zachwycające, sięgające włoskich Dolomitów. Nawet sama dolina jakby inna, bardziej zielona i otoczona wieloma malowniczymi wodospadami (może jutro uda się sfotografować?). Warunki jakie dzisiaj były do nartowania - doskonałe! Duża ilość śniegu, lekki mróz i słoneczko. Od jutra czynne będą również skrajne wyciągi i trasy (dzisiaj były przygotowywane) po wschodniej i zachodniej stronie terenu. Nim zawitałem na Stubai, to z Polski dochodziły do mnie i do @JC niepokojące sygnały... że COVID zamknął turystykę w tym regionie Austrii... i na szczęście okazało się, że te informacje mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Czerwona strefa nie obejmuje doliny (dotyczy Innsbrucka), a samych chorych jest tutaj, razem ok 20 osób (dane na wczoraj) na cały rozległy teren doliny z wieloma miejscowościami. Wg mojej opinii jest tutaj o wiele bardziej bezpiecznie niż w Polsce. Oprócz tego jest masa środków ostrożności, które dają w ośrodku poczucie bezpieczeństwa. Jakie one są? Te same co w Polsce: maseczki w pomieszczeniach zamkniętych i na wyciągach (mogą być buffy i kominy), dezynfekcja rąk, ograniczona liczba korzystających z wyciągów. Oprócz tego - w restauracjach kierowanie ruchem do stolików przez kelnerów i dodatkowo rejestracja korzystających z gastronomii (papierowa, bądź elektroniczna - kod Qr). Generalnie jest spokojnie. ...no ale wróćmy na trasy. Stubai, to nie jeden, lecz kilka małych lodowców "spiętych" w jeden teren narciarski. Ile ich jest? Jak dobrze naliczyłem, to 5 - jeśli źle, to poprawcie mnie proszę. Ilość narciarzy jaką dzisiaj zastaliśmy była niewielka, a popołudniu, podobnie jak na innych lodowcach, które odwiedziliśmy, gdy treningi zakończyły szkółki i teamy narciarskie - pustki 😮 Tak więc byłem na wszystkich lodowcach w Austrii... pewnie zapytacie jak bym je ułożył pod względem atrakcyjności? Zastanowię się by napisać o moich własnych odczuciach i preferencjach, generalnie jest to fajny temat do dyskusji. Widok w stronę Dolomitów - piorunujące wrażenie!!! Miód dla oczu... Może to i dobrze, że nie pojawiłem się tutaj wcześniej? Nagrodą za moją opieszałość jest jazda w górę i w dół nową, tutejszą gondolą. Szkoda, że na razie nie da się zjechać na nartach na sam dół, do parkingu. Przygotowane trasy (na dole jeszcze dosyć mało śniegu i ciepło) są do stacji pośredniej, powyższego wyciągu. Tutejsze schronisko zachęca do odwiedzin tego miejsca w sezonie letnim: Świetne przygotowanie tras i masa naturalnego śniegu Myszkowałem aparatem na dużych przybliżeniach i wypatrzyłem niesamowity lodowiec i szczyt. Czy ktoś jest w stanie napisać, co to są za punkty na mapie? Oj można było pokręcić carvem, oj pokręciłem trochę z radością na twarzy Na szczęście nie będę musiał długo czekać by ponownie zażyć tras narciarskich na Stubaiu Jutro ponownie tam zawitamy z Jackiem! Głównym celem będą trasy i wyciągi, których dzisiaj nie mieliśmy okazji objechać. Zachęcam Was do obejrzenia dość sporej ilości zdjęć z dnia dzisiejszego - wiszą już w galerii, na forum, pod poniższym linkiem: Niebawem postaram się uzupełnić niniejszy wpis na blogu, o kolejne fotografie i opisy. Tym czasem... ...po tych kilku dniach na nartach? Nogi bolo!!! Pozdrawiam marboru4 punkty
-
4 punkty
-
Jacek - miasto Innsbruck to jest powiat Innsbruck Stadt i tam jest na na dzień dzisiejszy dzisiaj 477 osób aktywnie zainfekowanych. Stubai jest w powiecie Innsbruck Land i tam jest 523 zakażonych. W dolinach lodowcowych są to rzeczywiście pojedyncze osoby, bo po pierwsze - stałych mieszkańców jest niewielu, po drugie - jeśli ktoś się zarazi, to objawy są po paru dniach i zapewne przetestuje się dopiero po powrocie. Generalnie jazda na nartach raczej jest bezpieczna, pływanie w ogólnodostępnych basenach i aquaparkach - trochę mniej - chyba, że wybierze się porę, gdy są totalne pustki, tak jak to zdaje się było w Waszym przypadku. Jak jest więcej ludzi, to takie pomieszczenia jak wspólne szatnie, suszarki ścienne z dużym nawiewem, no wiadomo ... Na razie dzisiaj turyści w liczbie ok. 2.500 osób zostali wyrzuceni z niemieckiego powiatu Berchtesgadener Land (to ten cypelek koło Salzburga) i jest tam lockdown. Ale będziecie mogli przejechać tranzytem wracając do Polski. https://www.br.de/nachrichten/bayern/berchtesgadener-land-2-500-urlauber-muessen-abreisen,SDwUW3n4 punkty
-
To tak samo jak ja😉- wszystkie prawie takie same, o 100km na rowerze lub nartach😂3 punkty
-
Czy James Bond ma lodowce? Ma!!! Rettenbach i Tiefenbach wraz z drogą prowadzącą na nie Tak, tak - można lubić, bądź nie człowieka do zadań specjalnych brytyjskiej Królowej, ale jedno jest pewne: sceny ze Spectre będą zawsze kojarzone z nartami i Soelden Zatem już wiecie, którymi tyrolskimi lodowcami były te, które dzisiaj odwiedziliśmy razem z @JC Jak było? Było bosko! Na niebie żadnej, nawet najmniejszej chmurki, słońce i delikatny mróz, taki max -6 z rana. Trasy przygotowane z finezją, równe, wygłaskane i twarde - szybkie! Jestem zachwycony taką jesienią w Alpach ...i wydaje mi się, że już na stałe w moim kalendarzu narciarskim jesień będzie ważną porą na narty. Dlaczego? To tak pokrótce i w szczegółach. Bo można uchwycić okno pogodowe, wyż, który da nam pełnię pogodowego, narciarskiego szczęścia! Po drugie? ...ilość narciarzy na trasach - ich po prostu nie ma. Kilka szkółek, kilka teamów trenujących na tyczkach i nikogo więcej. Po godzinie 13stej, bez zawodników, każda z tras, to zwyczajnie samotnia, pustelnia, czy jak chcecie nazwać miejsce gdzie jest cisza, spokój i żywego ducha. Klimaty jakie dzisiaj mieliśmy były niczym Słoneczniki Van Gogha. Spójrzcie na poniższe zdjęcie. ...albo na to: Jakże było miło spotkać dzisiaj Team B, czyli @Piotr_67z Małżonką. Krótkie, ciepłe i niezwykle miłe spotkanie - ależ się ucieszyłem Moi Drodzy, że Was spotkałem! Ściskam raz jeszcze i czekam kolejnego, tym razem dłuższego nartowania. W ośrodku, można powiedzieć, że były czynne wszystkie trasy - jeden, czy dwa krótkie łączniki może nie zostały jeszcze uruchomione, reszta działała w pełnej krasie - doskonała! I sztruks, który nam towarzyszył przez cały dzień! Tak, tak - nawet o godzinie 15:30 można było znaleźć sporo miejsca nie ruszonego nartą. Prawdziwą atrakcją było poszusować, dzień po Pucharze Świata trasą zawodów. Konkretna lufa!!! Charakterystyczne miejsce poniżej. ...mi się z czymś kojarzy, ale nie będę pisał z czym Moja druga w życiu wizyta na lodowcach w Soelden - była podobnie jak pierwsza, bardzo udana. Pamiętasz @artix? Na moje szczęście, jutro również będziemy szusować po tutejszych ski lotniskach! Kolejny, fantastyczny dzień w Tyrolu!!! Jak dobrze, że jeszcze kilka przed nami. Na koniec zapraszam Was do obejrzenia galerii fantastycznych klimatów uwiecznionych w obrazie cyfrowym - link do galerii poniżej: Z narciarskim pozdrowieniem marboru2 punkty
-
Jakies 20 lat temu zastanawiałem się nad wyjazdem na narty z przyczepą campingową. Moje wakacje zawsze były związane z przyczepą campingowa. Z roku na rok obserwuję zmiany jakie zachodza w carawaningu. Zmiany na gorsze. Wprowadzane sa nowe ograniczenia, zakazy, opłaty. Ten carawaning sprzed 30-25 lat odszedł już w niepamięć. Obecnie carawaning uprawia jedynie pasjonat. Stale rozrastająca się baza kwater zupełnie zmienia sytuację. Koszty też nie sa bez znaczenia. Doświadczy tego każdy kto uda się choćby na carawaningowe wakacje do Chorwacji. Już pierwszy styk z autostradą da do myślenia, że o cenach promów nie wspomnę. Powiem tak, carawaning jest o wiele droższy niż pobyt na kwaterze. Jak do tego dołączymy wygodę podróżowania solo autem, mamy chyba wszystko jasne. Dlatego ja ostatni raz uprawiałem carawaning jakieś 6 lat temu. W Polsce, na Mazurach i , pfu, pfu. Helu. Przyczepa stoi i czeka, czeka na jakiś wyjazd, np do Niemiec w celu poszukiwania auta do zakupu.2 punkty
-
Dwa lata temu jak tam byłem mniej więcej o tej porze roku, też trafiłem na piękną pogodę i jak zjeżdżałem na dół to cały czas miałem wrażenie, że to wiosna, nie jesień... musiałem sobie powtarzać, że to październik, a nie marzec lub kwiecień...2 punkty
-
Uważam za fatalne niedopatrzenie, że wczoraj nie było wpisu na blogu, zestawu fotek etc. #foch2 punkty
-
Jesteśmy z Mariuszem w dolinie Stubai. Przed kolacją spotkaliśmy się z szefem marketingu. Jak usłyszał ode mnie, co u nas się mówi o restrykcjach w Tyrolu złapał się za głowę! W dolinie jest ok 20 os. chorych. Natomiast w samym Innsburcku ponad 450! A to ten sam region w kolorze czerwonym. W żadnym regionie, dolinie nie było nakazu lub sugestii, że turyści mają przerwać pobyt i wyjechać.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Narty spakowane, torba spakowana, ubezpieczenie (z opcją COVID) wykupione, najwyższa pora zacząć wątek z wyjazdu! Jeszcze nigdy tak wcześnie nie rozpoczynałem sezonu narciarskiego, jeszcze nigdy w sytuacji epidemicznej. To piękne, że już w sobotę dotknę nartami śniegu, z pewnością ryzyko zachorowania i nie tylko jest spore (sytuacja na granicach może być dynamiczna). Cóż? Znacie formę prowadzenia przeze mnie relacji i opisów - myślę, że dla wszystkich Forumowiczy będzie to mega ciekawe i interesujące... Teraz trochę szczegółów wyjazdu. Jadę na zaproszenie i z @JC na tourne po tyrolskich lodowcach. Podróżować będziemy autem, startujemy jutro przed świtem, na nartach będziemy od najbliższej soboty - prawdopodobnie do niedzieli 25 października (zależy od pogody). Gdzie będziemy szusować? Kaunetal (jeden dzień), Pitztal (jeden dzień), Soelden (dwa dni), Stubai (jeden dzień) oraz Tux (dwa dni). Po co jedziemy? Jedziemy otworzyć sezon, Jacek będzie kręcił Vlogi, ja będę mu pomagał - będziemy na bieżąco dawać Wam znać co słychać w Alpach W niniejszym wątku postaramy się w trakcie podróży i na stokach dawać Wam krótkie informacje, co słychać? Wieczorem na moim blogu będzie tradycyjnie większy opis tego co robiliśmy oraz większa ilość zdjęć. Już teraz zapraszam do mojego kącika. Z całą pewnością nasza obecność będzie widoczna na fejsie skionline.pl, YouTube i Instagramie @JC Trzymajcie za nas kciuki, by nasza podróż była bezpieczna i zdrowa1 punkt
-
Cóż tu napisać ...? Słońce, Tras Urodzaj, Białe Alpy - Idealnie!1 punkt
-
Tak, wiem, że buty to najważniejsza rzecz i je planuję kupić nowe. Też wychodzę z założenia, że lepiej kupić tanie narty niż wypożyczać. Pozdrawiam!1 punkt
-
Stan ślizgu i krawędzi w momencie zakupu. Zrytego ślizgu sam nie poczujesz. Jedynie fotokomórka to zauważy. Krawędź naostrzysz a ślizg nasmarujesz. Na początku nie jest ważne że zostały cienkie krawędzie bo i tak nie będziesz ich ostrzył codziennie. Początkowe narty szybko też wymienia się na lepsze wraz ze wzrostem umiejętności. Miękkie narty i tak na lodzie nie trzymają.1 punkt
-
Cześć Za te pieniądze kupujesz podstawowy model, zupełnie wystarczający do nauki na początek. Weź pod uwagę, że za te same pieniądze wypożyczysz komplet na 6-7 dni a w szczycie sezonu to nawet na mniej więc chyba decyzja może być tylko jedna. Narta nawet nie wygląda na ostrzoną więc możesz zainwestować w serwis przed sezonem. Później tylko dobrze pamiętać o smarowaniu. No i jeszcze kije tak pewnie 115cm. A buty koleżanka ma to bo "najpierwszy" sprzęt Pozdrowienia1 punkt
-
Naczytałem się jakie to ważne żeby ślizg i krawędź były dobre, jak to ciężko o dobre, używane narty i chyba za bardzo się przejąłem. Z drugiej strony mimo wszystko moim zdaniem warto kupić dobre narty, żeby początkujący się nie zraził i żeby nauka szła łatwiej. Poza tym takich nart nie trzeba będzie wymieniać po jednym sezonie. 300-350 zł to chyba w miarę tanio jak na narty, poniżej tych kwot to już chyba sam szrot. Dzięki za odpowiedzi Panowie!1 punkt
-
Stan ślizgu i krawędzi jest zupełnie nieważny dla osoby początkującej. Narty w zasadzie też. Byle nie były bardzo długie i sztywne. Kup jej cokolwiek w długości 155-160. Ważne żeby się podobały i były tanie. Dobre narty kupisz w przyszłości.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Trochę się zmieniło w Langefeldzie. Jak tam byłem pierwszy raz to termy były na polu przy ścianie góry. To były ciepłe źródła, takie bajorka, grajdołki. Nie powiem, była drewniana szopa robiąca za szatnię. A Schlick 2000 i Mutteralm to jeszcze nieczynne, ale nie żałuj, do Stubai się nie umywają. Może będzie jeszcze okazja tam pośmigać? Ja mam z tymi ośrodkami miłe wspomnienia, mnie się podobało, choćby z uwagi na mniej ludzi na trasach. Pozdrawiam!1 punkt
-
Ale Wam się udało z oknem pogodowym...Pierwsze od dłuższego czasu,wyglądałem następnego,by jechać Waszym śladem,a tu w przyszłym tygodniu niestety znowu bez słońca,a z opadami...1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Czesto mieszkalem w tych okolicach. Przemile Fulpmes. Super wspomnienia z Schlick2000 i Mutteralm. Musicie przestac, codziennie czuje sie jak bym dostawal rozgi za kare1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Taki ton rzeczywiście się przewija - nie brakuje oczywiście słów typu "wstyd", "katastrofa" itp. Krone Zeitung - o występie Austriaków, piszę że był "peinlich", czyli "zawstydzający". Wiener Zeitung - mówi o "katastrofalnym występie" i podkreśla, że 17-te miejsce Brennsteiner'a jest historycznie najgorszym wynikiem w Solden w PŚ w wykonaniu Panów. Wiener Zeitung cytuje też trenera Austriaków - pozwoliłem sobie na takie robocze tłumaczenie tego co tam napisano: "To nie było to, czego się spodziewaliśmy. Trzeba stawić czoła faktom", przyznał Andreas Puelacher. "W tej chwili nie jesteśmy obecni w Gigancie. Czeka nas dużo pracy, żeby zamknąć tę lukę." Fakt, że Pircher i ojciec Hirscher'a, Ferdinand, zostali już zatrudnieni jako dwóch trenerów do tej pracy jeszcze nie mógł przynieść efektów. "Nikt nie potrafi czynić cudów, nawet trenerzy", powiedział Puelacher. "Spodziewaliśmy się jednak czegoś więcej. W trakcie międzynarodowych treningów w porównaniu z innymi wypadaliśmy okay".1 punkt
-
Dzisiaj jest szansa na forumowe spotkanie 👍😃 @Piotr_67 jest również w Solden 👏👏👏1 punkt
-
Boszsz ... zaczynam się obawiać, że w następnym poście zobaczę piżamy w misie polarne lub muchomorki .1 punkt
-
1 punkt
-
Dawno mnie tu nie było ,a udało mi się odkopać zdjęcia wyciągu Mostostal który kiedyś biegł wzdłuż dolnego odcinka krzesła na Skrzyczne.Jest 24 lipca 2005 roku, posiadam nędzny aparat Canon Powershot A510 ,ale mogę przynajmniej cykać bez ograniczeń. Może ten kawałek historii COS kogoś zainteresuje.....1 punkt







