Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
29.06.2021 - 29.06.2021
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 29.06.2021 uwzględniając wszystkie działy
-
Nasz sobotni trekking, to eksploracja karkonoskich szlaków. Bazą była Szklarska Poręba, a głównym celem Śnieżne Kotły. 28 kilometrów przepięknych widoków w słońcu ale również w deszczu. Odwiedziliśmy polskie Schronisko Pod Łabskim Szczytem oraz po stronie Czech Łabską Budę. Obfotografowaliśmy charakterystyczną dla tego miejsca stację przekaźnikową, zobaczyliśmy resztki śniegu, zachwyciliśmy się tutejszymi śnieżnymi stawkami i potokami. Link do trasy naszej wędrówki: Trasa: Szklarska Poręba, ul. 1 maja – Szklarska Poręba, ul. 1 maja | mapa-turystyczna.pl No to co? Zapraszam na fotograficzną wycieczkę Stacja przekaźnikowa i kotły - nasz cel: Po drodze. niezwykle malowniczy Szrenicki Potok - szlak niebieski. Czeska Łabska Buda: My na szlaku Były też Wilki Podejście pod Schronisko pod Łabskim Szczytem: Paula i wspomniany budynek A na dole? U góry widać - ciemne chmury. Zabudowania widok z innej perspektywy: Idziemy w chmury... I kończy się podchodzenie - teraz będzie trochę płasko... Po czeskiej stronie futurystyczna "buda"... Widoki: Stacja z bliska: Lecieć chce, czy co? Tutaj turystów, mimo padającego deszczu sporo. Śnieżne stawiki: Jest i śnieg Podobnych łat było sporo jeszcze 😮 Kotły od dołu: Ślicznie! Trochę kropelek ...i jeszcze kilka Białe drzewa... Przekraczając granicę... Krzaczki i część szczytowa płaskawa Ot takie szerokie autostrady... Czeski "szpej" "Szpej 2.0" Właściwy człowiek, na właściwym miejscu Jeszcze kilka kroków... Kociołki I kultowy widoczek z naszego szlaku... Paula Marboru: Kociołki od dołu w pełnej krasie... Śnieżne stawiki z bliska... ...i jeszcze jeden Karkonosze nas zachwyciły! Mimo tego, że turystów sporo, to warto tu przyjechać i zobaczyć, poczuć i zapoznać się z tutejszymi szlakami z bliska. Sobota skończyła się dla nas godziną bombelkowania w jackuzzi... a nasz ostatni, niedzielny dzień krótkiego wypadu na Dolny Śląsk? Niebawem pojawi się na blogu. Pozdrawiam marboru5 punktów
-
Czarne czasy nastały dla wolnościowców.No chyba,że wyrąbali sobie przestrzeń życiową-status pracodawcy,ze 3 obywatelstwa,na lotnisku czeka prywatny samolot z pilotem,i jeszcze parę nieruchomości własnych w różnych krajach,tak można pandemię przetrwać.Najgorzej,gdy tego nie mają,i nawet nie są pracodawcami,tylko najemnymi.I muszą szefa firmy przekonać,że oni nie będą w pracy nosić maski ani się szczepić,ani robić testów,bo to narusza ich wolność. Pamiętam ten typ z dawnych czasów,gdy ich zatrudniałem,wtedy atrybutem wolności była godzina przyjścia do pracy,o której chcieli decydować,albo stan alkoholu w wydychanym powietrzu.I ich miny,gdy pracodawca prezentował obszar własnej wolności w kwestii doboru personelu, wyraźnie kolidujący. Tak że walka o wolność z gnębicielami to nie jest wymysł czasów pandemii...3 punkty
-
2 punkty
-
Sezon ogórkowy to i tematów zastępczych nie brak.....ale super że są koledzy którzy trzymają rękę na narciarskim pulsie i zaraz uraczą nas jakąś cudną relacją z zeszłotygodniowej jazdy na nartach zamiast jęczeć jak nadąsana licealistka .....czekam z niecierpliwością.. 👍2 punkty
-
Dziękuję Magda Urlop szybko się skończył... w zasadzie byliśmy w Szklarskiej 3 noce tylko...no ale było intensywnie. Zaraz biorę się za kolejnego bloga. Musiałem odsapnąć od budowy kilka dni. Ale dzisiaj już z powrotem walka z pomiarami, fachowcami i problemami... widać, że już bliżej niż dalej z domem na wsi Dzięki2 punkty
-
Albania to obecnie kraj w jednej wielkiej przebudowie. Betonoza, hoteloza itp. dotarły tu na całego. Do tego lokalny rodzimy biznes jest wypierany przez korporacje. Lody na promenadzie kosztują 100 Leków za kulkę a u lokalnego sprzedawcy na skuterze jeżdżącego po plaży to koszt 100 Leków za 2 lody po 2 gałki. W lokalnej restauracji (barze) gdy odezwaliśmy się po angielsku dostaliśmy odręczne menu z innymi (wyższymi) cenami. Mam wrażenie, że turystów traktuje się jak żywe, chodzące bankomaty - czego osobiście nie lubię i wręcz nie trawię (z knajpy wyszedłem nic w niej nie zamawiając). Na wybrzeżu jest sporo apartamentowców. Jedne nowsze, inne mają po 5-10 lat. Wygrodzone plaże. Hoteloza Plaża hotelowa, leżak na leżaku. Jest jeszcze trochę miejsc zielonych na wybrzeżu. Budują się kolejne obiekty. Obok autentyczna Albania. Takie ceny w knajpkach (jedna z najtańszych w okolicy) - tanio już było. Lokalny Bar. Lokalny biznes jeszcze walczy. Widokowo.2 punkty
-
Nasi rządzący popełnili bardzo dużo wtop w temacie covidowym i lockdownów. Niespójne działania, zmiany strategii, kłamania, łapówki etc. UE też kiepsko działa, za długo podejmuje strategiczne decyzje, nie potrafi się uspójnić. Więc to nie jest tak, że ja popieram wszystkie ograniczenia jakie nam rządzący narzucają. Teraz jest jednak sytuacja taka że są szczepionki i jest ich pod dostatkiem. I to powinna być główna strategia UE: tak namówić ludzi w białych rękawiczkach, aby osiągnąć 80% zaszczepienia w każdym państwie UE. Termin np: październik 2021 (tak palnąłem, to trzeba realnie przyjąć). Oczywiście ludziom trzeba mówić, że to nie jest obowiązkowe. Dla mnie to jest po prostu szokujące że wypuszcza się ludzi z terenu kraju UE do Egiptu, którzy nie są zaszczepieni. To jest idealna sytuacja żeby im utrudnić życie i powiedzieć: stop, możesz lecieć samolotem ale po szczepionce albo oblig kwarantanna w hotelu na Twój koszt (po powrocie). Kwarantanna w domu to pitolenie, zarażanie kolejnych osób. Tak samo powinno być na drogowych granicach UE - reszta świata. Nie pasuje, to jedź nad Bałtyk. Mam w dupie Wasz wolny wybór, ograniczenia praw etc. To jest sytuacja pandemiczna, wyjątkowa, stan wojenny. Każdy się musi poświęcić. Wyjątek tylko dla chorych, jakichś tam sytuacji specyficznych.2 punkty
-
Szkoda, że poglądy wolnościowe kształtujesz na podstawie doświadczeń w zatrudnianiu pijaczków. Dla korpo i polityków nic nie znaczy, że jesteś największym pracodawcą we wsi i masz wille w raju podatkowym. Dalej mogą bardzo szybko Cię uziemić, co zresztą ta pandemia pokazała. Drobny przedsiębiorca jest nawet w gorszej sytuacji, bo w firmę włożył majątek i lata ciężkiej pracy. Zwykły Kowalski jak go wyrzucą to szybko znajdzie coś innego. Często nawet wyjdzie na plus. Sądziłem, że to właśnie przedsiębiorcy najbardziej cenią sobie wolność a tu widzę jest inaczej. Tylko to działa w dwie strony. Jeśli chcesz świata w którym pracownik(niewolnik?) nie ma żadnych praw, to jako drobny dostawca/konkurent korpo też ich nie będziesz miał.1 punkt
-
1 punkt
-
Panuje czy nie - Wszystkiego najlepszego Ci życzę .......sto lat 💯1 punkt
-
1 punkt
-
Właśnie! Można jechać latem... do Chile lub Argentyny na... narty. Przecież tam jest (naszym) latem zima!1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Za dużo przeglądasz internetów, proponuję trochę więcej specjalistów. Faszyzm i szczepionki, Ty to masz celne porównania...1 punkt
-
Dla mnie jazda cięta jest wtedy gdy śnieg zapewnia wystarczający opór by utrzymać ślad cięty. W miękkim, nieubitym śniegu jest to niemożliwe. Narty obsuwają się przy każdym łuku. Można co najwyżej jechać zbliżonym do carvingu stylem, zamiast typowo klasycznego śmigu. W każdym razie, umiejętność jazdy carvingowej, ma na skiturach marginalne znaczenie.1 punkt
-
1 punkt
-
Co do skrajności to nic się nie zmieniło od lat. W okolicy każdej granicy i przy większych skrzyżowaniach szlaków komunikacyjnych to pełno jest jeszcze bunkrów i schronów z czasów panowania w Albanii Envera Hodży (Hoxha). Jadąc z Ulcinja do Szkodre pamiętam jakiś wspaniały, chyba hotel (lub prywatna rezydencja) po prawej stronie drogi, piękny plac zabaw dla dzieci, cudownie przystrzyżone i pielęgnowane trawniki, wspaniałe budynki ze szkła i metalu (bardziej pasujące do Dubaju, Abu Zabi, Singapuru czy Hongkongu), a 500 metrów dalej po lewej stronie tej samej drogi slamsy bez okien i drzwi, tylko z jakimiś szmatami zawieszonymi w otworach drzwiowych i masa ludzi tam mieszkających. Przy wjeździe do Szkodre był drewniany most w trakcie remontu i przemiennym kierunkiem ruchu. jak wjechaliśmy na most to obległa nas spora grupa dzieci od 5 do 12 lat, całowała lusterka w samochodzie i wyciągając rączki prosiła o pieniądze. Do dzisiaj się z tym źle czuję. W krajach byłej Jugosławii nie spotkałem się z tak wielkim zróżnicowaniem i raczej unikam z tego powodu Albanii. Wielu znajomych bardzo sobie chwali Albanię w rejonach turystycznych, czyli na morzem. Na granicy z Czarnogórą auta 99 % na rejestracjach włoskich, głównie Mercedesy i BMW, oczywiście byli to Albańczycy nie Włosi. Polecam kilka filmów o tym regionie Emira Kusturicy, zwłaszcza Czas Cyganów i Biały Kot, Czarny Kot. Co prawda filmy są głównie o Cyganach, ale do tego czym zajmują się Albańczycy w Europie bardzo pasują. No i jeszcze Underground by zrozumieć trochę problem byłej Jugosławii i jej rozpad. Pozdrawiam i nie żałuj fotografii i opisów Krzychu...1 punkt
-
Jesteśmy w Albanii. Kraj zaskoczył mnie dużą ilością zieleni. Bardzo małą ilością wody w jeziorze Szkodrskim. Strasznymi skrajnościami, mamy luksusowe samochody w kurorcie, jak i osoby wypasające owce 300 metrów dalej. Wszelkiej maści pojazdy, różnej konstrukcji, które poruszają się po drogach i sporo policji stającej po krzakach. Tanie piwo w sklepach (Grolsch z polskimi napisami w cenie 2,5 za 0,5l) i dość drogie na jego tle wina. Przepyszny nabiał i owoce (zwłaszcza pomidory), choć arbuzy w Czarnogórze smaczniejsze. Porównując koszty apartamentów, to w Chorwacji za apartament płaciłem około 55 Euro za noc, w Czarnogórze zastanawiałem się czy apartament istniej, bo dla 4 osób za noc płaciłem 16 Euro (4 Euro za osobę). W Albanii apartament kosztuje nas 35 Euro za noc. Szkodra - zamek Rozafy. Zniszczenia w Durres po trzęsieniu ziemi. Ludzi na plaży w Golem, raczej niewielu. Jest widokowo. Idziemy SUP-ować.1 punkt
-
Absurdem głupoty jest jeżdżenie po świecie teraz bez zaszczepienia. Jak ktoś myśli, to takie sytuacje wziąłby pod uwagę przy planowaniu wyjazdu. Jak to mówią, pewna jest tylko zmiana !1 punkt
-
Nie jest tak źle. My z żoną zaszczepieni, nasze dzieci nie mają jeszcze 12 lat. Ktoś napisał to rozporządzenie pod nas ?1 punkt







