Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 29.03.2022 w Odpowiedzi
-
W niedziele postanowiłem zafundować sobie dłuższa wyrypę. Na rozgrzewkę Pilsko przez Byka później szlakiem granicznym na Krawców Wierch. Powrót z odbiciem na Lipowską i Rysianke. Nastepnie Hala Miziowa i zjazd na parking. Wyszło tego 40km i 2100m w góre. Super dzień sporo ludzi na szlakach głownie pieszo. Foki utopione ale dały rade. Nie polecam już szlaku granicznego na Krawców na turowanie – jest bardzo dużo igliwia.8 punktów
-
B.dobre warunki śniegowe na Soszowie i Stożku dziś,ale... W weekend kręcić będzie tylko Soszów, Stożek że względu na frekwencję na 99 procent nie taką informację dziś dostałem. VID_20220329_133147.mp46 punktów
-
Dziś bez słońca, to i zupełne pustki. Ochłodzenie ma poprzedzić deszcz i beda problemy na trasie pod kanape. Fis od Grzebienia wyglądał dobrze ale zamkniete. Orczyk wyłączony. To czarne na Ondraszku to igliwie prawie jak igielit bo całkiem dobrze się jedzie po tym. Łącznik Cos na Tmr kiepski tzn pół na pół . W druga strone ok.5 punktów
-
Łukasz, polecam Romankę i zjazd w kierunku Suchy Groń, powrót szlakiem czerwonym. https://pl.mapy.cz/s/mupubaruva5 punktów
-
4 punkty
-
To warto byłoby dodać, ze Ruda Śląska (mam kumpla winomaniaka) jest centrum wszechświata. Powiem tylko tyle, ze Sudety terra incognita. Może warto jakiś disclaimer dodać. Bo, ze CzG czarna dobra, jedna ścianka, wypłaszczenie, ścianka… nuda, kilka innych w CzG równorzędnych. Dzikowiec to must, spytaj Roberta Ka. PS ja tez nie byłem na Kasprowym, ale jakbym jakaś listę chciał pisać to albo bym się karnął albo jakiś dodatkowy disclaimer dodał bo to wstyd zwyczajnie pominąć góry prawdziwe jak Kasprowy, Szrenica czy Pilsko a pisać o jakichś tam łąkach. Tak jakby Cortinę pominąć a o San Candido czy Kronplatzu peany…4 punkty
-
4 punkty
-
Nigdy nie krytykowałem za bardzo TMR w Szczyrku. Po tych wszystkich, wielkich i szybkich jak na PL, inwestycjach dawałem im 3-4 lata żeby okrzepli i nauczyli się tym zarządzać. Ten czas upłynął w zeszłym roku, no ale ubiegły sezon był postawiony na głowie. W tym roku w mojej opinii test zaliczyli. Wiadomo, można się czepiać o Bieńkulę i inne drobne rzeczy, ale poza tym naprawdę jest dobrze. Szczególnie w marcu, bo przecież wiadomo, że żeby jeździć tam w ferie, czy zimowe weekendy to trzeba być masochistą. Nie raz stawiałem Białkę jako wzór poważnego podejścia do klienta. A jak jest w tym roku? W ubiegłym tygodniu Białka działała z oficjalnie wyłączoną Kaniówką i Banią oraz z zepsutą Pasieką. To wszystko za większe pieniądze niż hulający na full Szczyrk. W tym roku w marcu SON jest po prostu w Polsce poza konkurencją.4 punkty
-
Emocje po wyjeździe opadły, udało się ogarnąć trochę multimediów. Gdyby ktoś był ciekaw jak wyglądają trasy w Zillertal w marcu, zapraszam na mój kanał - sama jazda bez publicystyki. Jak ktoś zostawi subika to będzie miło, z każdego wyjazdu będę coś dorzucał. https://www.youtube.com/channel/UCCTz7vxgIIy3gTjRSoDGnhQ4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Jak byłem ostatni raz (2019) to Luxtorpeda normalnie zaiwaniała. Tendencja do zwalniania wyciągów na wzór Szczyrku jest natomiast ostatnio ogólnopolska - nie wiem czy wynika z oszczędności (tak sądzę), czy z zaleceń UDT-u, czy z zaleceń GOPR-u (przepustowość tras). Praktycznie żaden wyciąg wyprzęgany w PL nie zaiwania. Co oznacza, że nie ma sensu ich stawiać, bo np. takie krzesło na Soszowie (zwykłe 2,5 m/s) ma przepustowość (i gęstość krzeseł) ogromną! Wg mnie np. w BSA jedno krzesło (wyprzęgane) podjeżdża co 15 sek, na Soszowie (niewyprzęgane) - co 4 sek. Przy szczyrkowskiej (i nie tylko) tendencji do zwalniania wyciągów wyprzęganych (do 50/70 proc. nominalnej szybkości) niesamowicie polubiłem wiślańskie wyciągi niewyprzęgane - po prostu szybciej likwidują kolejki, a czasy wjazdu są... takie same.3 punkty
-
3 punkty
-
Hala Lipowska to Beskid Żywiecki. Jest tam świetne schronisko PTTK, i fajna narciarska miejscówka. Tak, jakby wszedł tam na górę, to bym gdzieś spróbował coś. 😉3 punkty
-
Dodam sporą ilość krzaczorów z wysokością do 75cm i słaby system naśnieżania. Co powoduje, że musi spać do metra białego plus wkład z rachitycznych armatek, żeby Lola była przejezdna. W tym sezonie Lola była czynna wyjątkowo długo, o ile się nie mylę to ze dwa miesiące. Mimo tych wyzwań, trasa jest naprawdę zacna.2 punkty
-
Plus jedna z niewielu tras w PL, które nie są poprowadzone pod/wzdłuż wyciągu. Jej całkowita długość 4,4km tez robi wrażenie.2 punkty
-
Daleko to mam ja, Ty masz średnio. Ale na Szrenicę wiosną warto, bez dwóch zdań. Świeradów skończył sezon narciarski, w najbliższy weekend kolej czynna tylko turystycznie, choć śniegu na stoku jest jeszcze sporo. Czeski Harrachov zapowiada, że kręcą do Wielkanocy.2 punkty
-
2 punkty
-
Karkonosz Express zaiwania. I kilka wyciągów w Białce, Porsche na rusińskim, Grapa Ski, parę by się znalazło.2 punkty
-
O kurcze .... Krzychu ,nieźle kilometrów naczaskałeś,ale nie dziwota jak się ma Ski Traby 😁2 punkty
-
10 najlepszych tras narciarskich w Polsce: https://blogonartach.blogspot.com/2022/03/estoy-loca-enamorada-de-ti-ktora-trasa.html Ranking mój - subiektywny!2 punkty
-
Względnie blisko to zależy dla kogo. Ja mieszkam w zachodniej Polsce na nizinach więc naturalnie S3 lub S5 na południe. Zależnie od terminu, pogody, warunków różne miejscówki: 1. Jańskie Łaźnie 2. Spindlerowy Młyn 3. Szklarska poręba (tylko jak dużo śniegu spadnie, więc początek i koniec sezonu odpada) 4. Dolni Morawa i kilka mniejszych. Miejscówke na stoku nie gwarantuję - dla mnie to nie jest priorytet, mogę dojechać. Jest tego sporo, nie do końca Polska, ale na pewno lepsze przygotowanie stoków, dłuższe trasy, szybsze wyciągi. Czas dojazdu porównywalny (Dolni Morawa) lub krótszy niż do CG, co też ma znaczenie. W wyżej wymienionych ośrodkach jeździłem w tym sezonie w sumie 7 dni, zawsze w weekend i za każdym razem około 50km w dół, CG 34km - prawie zawsze 6 godzin na stoku z 30min przerwą na jedzenie. Taka różnica wynikająca z ilości ludzi, infrastruktury, długości tras i ich przygotowania.2 punkty
-
Byłem wielokrotnie w kwietniu na nartach na Kasprowym, tak odpuszczam skoro mam stać nie wiadomo ile żeby wjechać na górę. Na samą Gąsienicową raczej się nie opłaca (przynajmniej dla mnie). Prędzej na Strbskie Pleso lub Łomnicę skoczę.2 punkty
-
@mirekn a ja bym się przeszedł Velką Studeną Doliną. Ale na coś łatwego, niekoniecznie Zawracik. Dzisiaj zjazdy z Lipowskiej na stronę Żabnicy. Pierwszy fanjny, drugi po 15 już słaby. I na dodatek trafiłem na jakąś stromą przecinkę z kamieniami na koniec. Jeszcze parę urywków ze schroniska na Hali Lipowskiej 😉 20220327_200430.mp42 punkty
-
Wisła Ustroń 27.03.2022 zakończenie sezonu. Aż żal że to już koniec, wszędzie warunki super, na skiturach pochodzimy jeszcze z dwa tygodnie, podejście na Czantorię to 1606 m długości i 463 m różnicy poziomów. Dobry sezon w Wiśle i Ustroniu, a najwięcej z sezonówki to pewnie skorzystał @marcinn, liczyłeś ile razy jeździłeś na Czantorii ? Poniwiec Stok Wisła Jawornik Soszów Nowa Osada Stożek Na koniec lodowa królowa Czantoria, wczoraj tak w nocy zamarzła że narciarzy wpuszczono na trasy dopiero po 11:00 Mapa https://pl.mapy.cz/s/pafugohuma2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Jak czytam te wpisy o Loli to mam łzy w oczach, Szrenica oprócz Pilska to moja ulubiona góra, obie jak na dzisiejsze standardy są dziko piękne i dają cudowne wrażenia z jazdy. Dla mnie to jest absolutny top polskich tras, mimo gównianej infrastruktury. I niech tak zostanie, więcej nie potrzebuję.1 punkt
-
Na kilka dni to ja w Alpy wolę a na polskie zatłoczone, słabo przygotowane stoki max 2 dni weekendowe - szkoda urlopu. Dlatego w tym roku 19 dni na nartach z czego 10 w Austrii, 3 dni PL i 6 Czechy. I tych proporcji raczej odwracać nie będę. W planach jeszcze 1/2 dni, zgadnij gdzie? Niedziela + na pogodę może coś w przyszłym tygodniu (idzie mróz i opady więc powinno być dobrze)1 punkt
-
No i to jak super. Jedziesz z rana w tygodniu, bierzesz gigantki i kompensujesz te garby.1 punkt
-
Nie chcę tu burzyć niczyjej pasji do Lollobrygidy, ale gdy ktoś nigdy na Szrenicy nie był, to warto by wiedział, że jest to trasa w tzw. starym stylu, z mnóstwem naturalnych garbów i muld terenowych, które po pierwsze utrudniają utrzymanie śniegu na wszelkich załamaniach, a po drugie praktycznie uniemożliwiają szybszą jazdę, z uwagi również na gromadzących się w takich miejscach narciarzy, lawirujących między tymi nierównościami. I dla jasności - nie są "garby" co kilkadziesiąt metrów jak np. na 12-tce pod Chopokiem (które czynią trasę ładnie pofałdowaną), tylko zwykłe, małe nierówności.1 punkt
-
Nie wiem jak ty jeździsz, ale Lola oprocz tego, ze długa, to się wije, przechyla, jak się jedzie na Full swing to jest to super trasa. Co do Kasprowego to logistyka dojazdu mnie tez onieśmiela.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Może być jeszcze taki pomysł stacji: - Po co ludzie mają (np. na Czarną Górę) jechać 3-4 min.? Jak pojadą 7 min. to... nic się nie stanie, nie zmęczą się tak szybko, itp. Ale szczerze, to dywaguję!1 punkt
-
Co do czarnej na CzG to góra ścianka potem wypłaszczenie może być niebieskie i znowu ścianka choć mniejsza czerwona i znowu wypłaszczenie niebieskie powiedzmy.1 punkt
-
Małe sprostowanie do Czarnej Góry: -trasa A czarna - z tą "czarna jak smoła" to przesadziłeś - pierwsze 100m ścianki potem trochę czerwieni i niebiesko do końca, no chyba że kategoriami alpejskimi jak wąsko to damy na czerwono -trasa A ma góra 1500m długości jak pojedziesz całą szerokością stoku, ale nie do tego jest przeznaczona - jadąc długim skrętem wychodzi 1300-1400m (pomiar śladu GPS na Garminie) -przepustowość Luxtorpedy czysto teoretyczna - jeździ góra na 60% tego co na tabliczce znamionowej (zmierzone) Z 6m/s wykastrowana na 3,7m/s co daje przepustowość 1850 osób/h. To fakty, tak aby ktoś z czytających nie pomyślał, że to super miejscówka, bo się można mocno rozczarować. Z resztą się zgadzam - ogólnie ofiara popularności1 punkt
-
@Gerald Jak wygląda zjazd w stronę Zlatnej Huty? Da radę zjechać czy musi dopadać? Do którego miejsca jest śnieg?1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Ale ja się tam rehabilitowałem oddechowo a sen tez jest ważny 😅 Taki wyjazd bez napinki. m.1 punkt
-
Szczyrk w tym roku zaskakuje. Nie jestem szczyrkomaniakiem. Powiedziałbym nawet, że bardzo mi do tego daleko, no ale w tym sezonie nie sposób nie docenić i nawet ja zdecydowałem się podjechać tam drugi raz. Nie będę przynudzał, bo SON jest na tym forum opisany w każdym cm. Byłem wczoraj. Pogoda zapowiadała się typowo wiosenna i taka też była. Spodziewałem się miękkich stoków od rana, a tymczasem szok. Byliśmy na otwarciu i przywitał nas totalny beton. Nawet nie beton, ale tarka, bo stoki były wygłaskane przez ratraki. Co więcej, takie warunki trzymały naprawdę długo. Rozmiękło na dobre dopiero po 12 i wtedy było już typowo wiosennie. Drugi szok to frekwencja. Oczywiście ludzi w całym ośrodku całkiem sporo, ale jak na niedzielę i pełną lampę jednak luzy. Parking na Solisku nie wypełnił się choćby w połowie. Jazda wszędzie na bieżąco, zdarzało się często, że jechaliśmy z córą na krześle i w gondoli sami. Muld nie stwierdziłem nigdzie do 14, warunki wszędzie co najmniej dobre. Najsłabiej wzdłuż talerzyka na Małym i w niektórych miejscach między Halą a Soliskiem. Na Pośrednim warunki rewelacyjne, w COS też dobrze. Tak więc jeśli ktoś ma czas niech jedzie i korzysta. Co prawda dzisiaj wyłączyli niebieską kanapę, ale w sumie im się nie dziwię, bo na tygodniu na pewno będzie pusto. W przyszły weekend patrząc na prognozy, będzie się można wyjeździć jak dzik. Może znowu skorzystam.1 punkt
-
17 godzin za kółkiem czyli jak na razie 31 godzin na nogach i niestety abstynencja do późnego wieczora M.1 punkt
-
Proszę o czytanie z .... Wydaje nam się, że był to pierwszy "polski" start w czymś innym niż podwórkowe - bardzo sympatyczne nie tylko bo jedyne - ściganie. Jeżeli jednak 15 latka (wg. FIS 14 latka) coś tam ogarnia z wielkimi facetami i nawet "sztab" objechała to "sztab szkoleniowy" musi ruszyć w świat ciągnąc za sobą nieszczęsne dziewczę (dalsza część inspirowana komentarzem @marionen). Sztab szkoleniowy zawsze wie. Czasami wie, a czasami wie, że nie wie. Próbujemy celować w drugą grupę. Sztab szkoleniowy to pojęcie szerokie. Na wyścigach konnych mawiają, że koń robi trenera. Do przemyślenia w ciepłe, letnie wieczory. Koń może tez robić trenera w konia. Sztab szkoleniowy, w szerokości niezmierzonej (czyż rosołek Babci nie czyni cudów a więc i sama Babcia jest w Sztabie?) uznał, że pora wyjść poza podwórko i dostać w.....ol . Tak, żeby się czegoś nauczyć, masochistycznie i edukacyjnie. No to jedziemy. Na miejsce docieramy w środę wieczorem. W czwartek na dolnej stacji instruktor proponuje sobotnie szkolenie dla dzieci w ramach telemarkowego festiwalu. Grzecznie przepraszamy, w sobotę mamy trening. W czwartek na stok zawodów docieramy zbyt późno - po wjeździe na górę skusiła nas druga strona doliny. Sztab szkoleniowy poległ. Na piątek szykujemy kilka kombinacji smarowania widząc, że pogoda utrzyma się do niedzieli. Dwa żółte, różowy, pasta do zębów i olejek do opalania a wszystko z manufaktury w Zakopanem. I bez product placement - POLECAMY! Kto poszuka, ten znajdzie. W piątek atakujemy górę od strony niemieckiej z zamiarem szybkiego dotarcia na stok zawodów i utykamy na nieczynnych pośrednich delektując się w zamian (jeszcze) dobrym stanem tras do dna doliny. Znów sztab nie ogarnął. Docieramy zbyt późno, żeby cokolwiek poza szpanowaniem na ściance miało sens. Kolega instruktor sam zaczepił, żeby jego grupie coś pokazać. Szkolenia dla dzieci już nie proponował. W sobotę pierwszy raz widzimy gumoludki z zepsutym wiązaniem - klękają tak jak Zawodniczka więc jest dobrze, trafiliśmy na czas. Trochę ściemniamy - Zawodniczka niech nie odkrywa kart a my popatrzymy. W tyle głowy szykujemy worek na kompleksy i ściereczkę do wycierania pomyj. Na pierwszy rzut oka nie jest źle. To znaczy Sztab znów dobrze kombinuje ze smarowaniem a Zawodniczka mało psuje. Na gorąco - okolice pudła, może się zmieści na fotce. W niedzielę sztab szaleje z porażkami. Helga każe wynosić się z pensjonatu bo jednak zamknie, trzeba się cofnąć po zostawione narty, bufor czasu wyczerpany, sztab walczy o zero nerwów Zawodniczki. Bus zupełnie nie pasuje do rozmiaru parkingu a drobnych na bilet brak. Sztab wdraża plan F. Zawodniczka jedzie się rozgrzać i czekać na oglądanie a Sztab przenosi busa na plecach w dziurę i żebrze o drobne śpiewając piosenki ludowe. Na oglądaniu trasy zagadka o co chodzi z rondem, źle postawiony przelot przemilczeliśmy, może tak tu mają. Trasa pięknie twarda - "zakopiańskie" smarowanie pojedzie, sztab to wie, pomimo różowego! Oby Zawodniczka ogarnęła, bo jakoś tak nadmiernie gadatliwa się robi, jogę uprawia w nartach, tupie dziwnie i wspomina, że wraca na chwilę na kwaterę bo zostawiła włączone żelazko choć to sztab smaruje. Jedzie przed wypatrzoną na treningu konkurencją i to z perspektywy stojącego na starcie robi robotę. Koleżanki muszą zaatakować, wychodzi im średnio. Sztab ma zdania podzielone - robią krawędzie na okrągło? dziko ustawiają się na dość płaskim bez oparcia? te plecy to jednak może po naszemu lepiej? Spora dawka kolejnych znaków zapytania. W drugi przejazd wchodzimy z większym luzem (bzdura) i hasłem "oby nie spiep..." (plus lekka palpitacja i stan przedzawałowy). Niemcy wyników nie wieszają, nie ma fanclubów i nawiedzonych rodziców. Sztab z godnością udaje, że wynik nie jest istotny i znika do knajpy. Iskierkę nadziei dają żartobliwe przeprosiny, że nie przygotowano polskiego hymnu i rzucane z sympatią (to sztuka) gratulacje. Sztab udaje, że nie rozumie, tak na wszelki wypadek jakby wkręcali. Oddać honor należy - rywalki jadąc poza rywalizacją w drugim przejeździe dołożyły, mało ale dołożyły. "Sztab szkoleniowy" co nie wiedział już wie, że nie wie i teraz na spokojnie pomyśli jak się dowiedzieć i kogo zaprosić do wspólnej zabawy ze sztabem. Kuleje bieganie - brzmi ciekawie bo nogi ok, tylko technika i ręce nie podają jak powinny. Wiemy też już jak sprawić, aby ekipa U16 miała kontakt z dobrym ściganiem jeżdżąc na treningi i w roli przedzjeżdżacza na WC/FIS. Wiemy, że skistopy są passe (to w sumie wiedzieliśmy wcześniej), że klamrę ski/walk warto okleić, że kijki nordic w kilku rozmiarach, że FIS planuje wpuścić U16 jako kategorię do FIS Race, że w rozkładzie treningów warto ... i jeszcze kilka rzeczy. Wiemy, że jadąc do Niemiec mało wiedzieliśmy a teraz wiemy, że nie wiemy dużo więcej i o to chodziło. Jedno jest pewne - w smarach musi być różowy choć trochę, bo Zawodniczka różowy lubi a przecież to ona się męczy a nie sztab. M.1 punkt
-
Strednica ostatni dzień sezonu 21/22. Puścili na sobotę i niedzielę. W sobotę kręciło jeszcze krzesło. Ludzi bardzo, bardzo mało. Atmosfera prawdziwie rodzinna. Karnety - bardzo mocno ulgowe W Zdiarze kręciła jeszcze Monkowa i Bachledowa. Mam sentyment do tego ośrodka bo w 1998 był to pierwszy "zagraniczny" wyjazd mojej Córy. Pozdrawiam całą ekipę ze Strednicy. ps. tura po okolicy też była. Pozdrawiam mirekn1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Na południowych wystawach oczywiście już są. W niedzielę miałem w planie Lodową Kopę( 2602) ale od lodowej przełęczy ze śniegiem było licho więc skoczyło się na Lodowej przełęczy i czerwonej ławce . W cieniu jeszcze można było trafić na puch , a na południowych wystawach poniżej 2100m już cudowne firny . Zdj 1 Widok na czerwoną ławkę lodową przełęcz zdj 2 Z lodowej przełęczy widok na Pośrednią Grań zdj 3 z Czerwonej ławki widok na Łomnicę Durny oraz lewej skiturowo popularne Baranie Rogi zdj 4 Firny z zjeździe z Czerwonej Ławki1 punkt







