Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 11 Październik 2026
-
Rok
11 Październik 2025 - 11 Październik 2026
-
Miesiąc
11 Wrzesień 2026 - 11 Październik 2026
-
Tydzień
4 Październik 2026 - 11 Październik 2026
-
Dzisiaj
11 Październik 2026
-
Wprowadź datę
05.04.2023 - 05.04.2023
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 05.04.2023 uwzględniając wszystkie działy
-
23 punktów
-
13 punktów
-
12 punktów
-
10 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
Skrzyczne, super jazda (jest podkład) do dolnej stacji likwidowanego orczyka. Ostrożnie bo puszek przykrył ewentualne niespodzianki. Na pewno wytrzyma do Świąt, Hilton u Józka będzie czynny. Podejście na Doliny najszybciej niebieskim ul. Uzdrowiskową i Cichą. Parking na kilka aut przy Uzdrowiskowej 24 Start Lewy Grzebień Koniec jazdy Dojście do Dolin niebieskim7 punktów
-
6 punktów
-
4 punkty
-
Wojtek najlepiej na Rohacach 🙂. Ps.Soszów zdecydowanie,ale przyjeć z samego rana3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Tak, jak pisał @grimson w Dolnośląskim koniec sezonu, ale do 10 kwietnia jeszcze działa Harrachov (1 trasa), a to tuż za granicą DS.2 punkty
-
W minioną sobotę w Val Gardena odbyła się jubileuszowa XXV edycja najdluższego na świecie giganta.Magia imprezy działą jak narkotyk na różne znane persony z różnych nieoczywistych baniek.Z zasłużonej emerytury przybyli Cristian Ghedina,Isolde Kostner i Verena Stuffer.Z Pucharu Świata uciekli Innerchofer,Vinatzer,Paris i siostry Delago.Nawet z Eurosportu uciekł komentator,red.Szafrański /zdj.1/..2 punkty
-
Wczorajsze pożegnanie z Oravicami. Po wiośnie przyszła zima. W nocy spadł deszcz, który zamarzł i był twardy podkład. Na to spadło ze 3 cm śniegu i zrobiły się fajne warunki. Czekamy na wjazd pierwszą kanapą. Padał śnieg. Zrobiło się bajkowo (mogłoby spaść tego śniegu odrobinę więcej). Przecierało się. Wyszło słońce. Górna stacja z nieco innej perspektywy. Raczej pusto. Do zobaczenia Oravice.2 punkty
-
Kolejny odcinek to szczyt SMØRBOTFJELLET (1188m npm) z klasycznym freeridem. Kocioł składa się z dwóch szczytów: prawy o nazwie SMØRBOTFJELLET i lewy o nazwie Kvasstinden (patrząc od dołu). Oba o bardzo podobnej wysokości, prawy wyższy. Prawy szczyt, łagodniejszy, był dość rozjechany. Ale szczyt lewy miał tylko jeden ślad i to na łagodniejszym nachyleniu. Całe bardziej strome zbocze było dla nas. Oczywiście je zaoraliśmy, było pięknie. Dwa zjazdy z lewego szczytu i jeden zjazd z prawego (patrząc z dołu). No cóż, drugi dzień po opadzie, stok południowy, świeci słońce, a było dobrze, nawet bardzo dobrze. Dlatego, że trzymał duży mróz który nie pozwalał słońcu roztopić śniegu. Nadal był dobry puch. Dobra jazda na verticalu 500m. Taki lekki kocioł z dwoma szczytami (jeden pośrodku, drugi z prawej zasłonięty) To jest prawy szczyt. To jest lewy szczyt. Wyłącznie nasze ślady z lewej strony kotła. Widoki na sąsiednie góry: Góra po drugiej stronie fjordu, pod tą górą jest droga w tunelu, chyba 5-6km. Dojazd z Alesund. Na szczycie: Na dole przy parkingu był orczyk z dwoma trasami, nachylenie dobra czerwona. Otwarte tylko w weekendy. Adres ośrodka to https://raumaskisenter.com/1 punkt
-
Dzid jeździłem do 10 i schodząc była twardo ale i mróz w nocy był na poziomie co najmniej -5,następne noce mają być cieplejsze na szczęście na lekkim minusie tak więc powinno trzymać1 punkt
-
Dziękuję za uwagi. Mam jednak jedno ale... oni jeżdżą na desce, gdzie jedna ręka jest z tyłu, więc łatwo jest trzymać kadr. Na nartach, to już tak nie wyjdzie. Innym ujęciem może być "z boku", lub z przodu. Natomiast, ja często nie mam czasu, aby zmieniać co chwilę kamerę, bo często zatrzymuję się i gadam do "kija". A to w przypadku 360 jest kiepski pomysł.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
To skandal że dopiero teraz o tym napisałeś a nie co najmniej 3 tygodnie temu 😂 No chyba że chciałeś mieć ten warun sezonu tylko dła siebie.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Co dobre powoli się już kończy (niestety). Dziś solidnie pojeżdżone i popływane. Ludzie jeżdżą na prognozę, dziś były złe, więc nie przyjechali. Rano tak. Czasami padał deszcz. Na bramkach tak - cały czas. Około 10:00 zaczęło przecierać się słoneczko. Stok puścił dość wcześnie, brak mrozu w nocy. Śniegu zeszło już sporo. Troszkę wiało. Pojeżdżone (zjazdy). Popływane.1 punkt
-
1 punkt
-
Dziś nieco mieszane uczucia. Słonecznie, ludzi nieco więcej niż wczoraj. Ośrodek starał się na to przygotować. Kasy zostały otwarte o 8:40 a nie jak zwykle o 8:55, wyciąg ruszył o 8:50 a nie o 8:57 jak wcześniej. Kolejka mierzona z zegarkiem w ręku, to dokładnie 5 minut (od podjechania do posadowienia swoich 4 liter na krześle). Jedzenie w knajpie na dole nawet smaczne. Polscy kucharze zaczęli robić dobrą robotę. Mój syn siedział, liczył, liczył i odzywa się do mnie. Tata, w tej knajpie napoje mogą być za darmo. Płacisz 2.5 Euro za napój, możesz płacić w PLN. Jak dasz banknot 200 zł, a Pani przeliczy Ci po kursie 4,5 i wyda resztę w Euro, które sprzedasz po 4,75 to ten napój masz praktycznie za darmo. Nie sprawdzałem tych jego wyliczeń, jednak wyciągnąłem już wcześniej wniosek, że przy kursie wymiany 4,5 opłaca się płacić w złotówkach. Takiego najazdu osób, które stanowiło zagrożenie dla siebie i innych dawno nie widziałem. Stok puścił dość wcześnie, około 10:30 było już miękko. Kilka osób zwożono toboganem. Szkoleniowiec ustawiał grupę młodzieży, każąc kolejnym dojeżdżającym stawać powyżej grupy. Mnie uczono dokładnie odwrotnie. Jakież było jego zdziwienie jak jeden młodzieniec nie wyhamował i skosił 3 swoich kolegów. Na koniec dnia chciałem zrobić zdjęcie stoku. Jak je obrobię to wstawię. Pan stracił deskę i ta zjechała ponad 400 metrów lądując na siatce bezpieczeństwa, cudem nie ścinając nikogo po drodze. Stoki przygotowane świetnie. Wylizane. Brak mrozu powodował, że szybko jednak miękło. Córka wyciągnęła mnie na talerzyk - uwielbia je. Tu już puściło.1 punkt
-
Dziś wróciło słońce. Stęskniłem się za nim ostatnio. W nocy był też przymrozek, a to oznaka udanego nartowania. Pomyślało tak więcej osób. Na parkingu zrobiło się tłoczno około godziny 10:00, do 11:00 kupowali karnety więc dało się pojeździć. Rejestracje głównie BL (Bratysława ?). My wytrzymaliśmy do około 12:00. Później termy. Jeszcze nigdy tyle nie popływałem podczas nartowania. W termach kompletnie pusto. Jak wychodziliśmy po 15:30 tłum szturmował wejście na termy. Słońce i mróz. Stoki prezentowały się bardzo dobrze. Rano wylizane, twardo, wręcz betonowo. Zabawa na całego. Ruszył talerzyk - dziś ratował sytuację. Miejsce wysiadania poniżej - to wyżej lepsze. Swoje wyjeździliśmy tu. Przed 12:00 już tak.1 punkt







