Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      5 316


  2. surfing

    surfing

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      4 038


  3. Micheł

    Micheł

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      294


  4. Lexi

    Lexi

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      3 902


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 23.12.2023 w Odpowiedzi

  1. Witam z Soszowa. Równo, puszysto, po świeżym opadzie, chłodno i pusto. Pozdrawiam
    10 punktów
  2. 8 punktów
  3. Szczyrk 1 czerwona naśnieżana, gondola ruszyła ale co chwilę s się zatrzymuje
    7 punktów
  4. Pozdrowienia ze Stacji Narciarskiej Lądek Zdrój. Warunki na jeździe nocnej rewelacyjne, opady śniegu, bardzo mala liczba narciarzy.
    6 punktów
  5. Dolni Morava dziś, pół ośrodka czynnych tras. Rano -5 i pochmurnie, później padający śnieg i mgła. Warunki dobre - odrobina świeżej warstwy śniegu na twardym podkładzie. Narciarzy niewielu.
    6 punktów
  6. Czwartek 21.12 był ostatnim dniem jeżdżenia na wyjeździe. Zaczęliśmy klasycznie wraz z otwarciem gondoli w Dantercepies. Plan na ostatni dzień zakładał brak planu 😁 Pojeździć gdzie będzie ochota, zaliczyć jakieś odnogi całego systemu, pocieszyć się pięknymi widokami. Pogoda miała być raczej pochmurna, ale do południa było w zasadzie słonecznie, po 13 naszły chmury ale dalej było ok z widocznością. Z Passo Gardena zjazd do Colfosco i tam zaliczenie pięknej malowniczej odnogi. Potem pomysł że skoro jest dobra pogoda, wszystkie połączenia działają to jedźmy znowu na Marmoladę, i tak zrobiliśmy. Krótka przerwa w dolinie pod Marmoladą (klimacik trochę jak w Kuźnicach 😃) Potem bez żadnego czekania do kolejki na Marmoladę, tam w miarę szybki tour po Muzeum Grande Guerra i zjazd z Marmolady, następnie kierunek na trasy Alta Badii, w tym zjazd czerwoną trasą do San Cassiano i jeszcze poszwendanie się po trasach w okolicy, później kilka zjazdów do Corvary, fajna ta trasa przy gondoli Col Alto. Następnie kierunek powrotny na spokojnie bez pośpiechu. Na Passo Gardena zostało jeszcze trochę czasu do zamknięcia więc dwa zjazdy do gondoli. Na koniec całego wyjazdu zjazd czarną trasą do Dantercepies (trasa 2 i 3). Ostatni dzień jazdy równie udany jak i poprzednie. Poranna droga do Val Gardeny Ortisei Passo Gardena Colfosco Porta Vescovo Arabba Zjazd do doliny pod Marmoladę "Kuźnicki" klimacik No i siuuu z góry Pamiątka po I Wojnie Światowej na Passo Padon, mogli by wykorzystywać współcześnie do odstrzeliwania lawin z Marmolady 🤔 Arabba Corvara Trasa (12) do San Cassiano Ku zachodowi na Passo Gardena Przed ostatnim zjazdem wyjazdu Poszwendane na koniec tu i tam
    6 punktów
  7. Wczorajsza Jaworzyna, 7 30 do 10 00.Gdy były największe mrozy, to wykopywali z ziemi nowy rurociąg do nasniezania,bo postawili na polską myśl techniczną, która stwierdziła, że jest tak dobra, że nie trzeba robić próby cisnieniowej. Jak zakopali, zepsuła się pompa. Czynna główna 1 i obie 2.Wszystko ładnie na biało, ale gdy się sprawdzi wiertłem, ile jest śniegu, to jest średnio ok. 10 cm, więc z przetrzymaniem deszczu i ciepła może być problem. 4 nie ruszona, na 5 chodziły armaty, ale jeszcze długo muszą chodzić.Czyli mniej więcej, jak co roku, choć kasę pompowaną w inwestycje widać wyraźnie...
    6 punktów
  8. Coś nic nie pisał? My dzisiaj z Piotrkiem na Litwince byliśmy. Szkoda gadać😡. pozdro
    5 punktów
  9. A u mnie dziś nic nowego Rusin jak to Rusin...normalny przedświąteczny tłok..
    5 punktów
  10. 5 punktów
  11. Dziś miałem okazję jeździć pojeździc na Stożku w Wiśle - wjazd bezproblemy na przednim napędzie - co nie jest oczywistością. Jeśli chodzi o warunki, to typowo stożkowe 🙂 schody z ratraka na czerwonej trasie, ale to już nie pierwszy raz, więc specjalnie zaskoczony nie byłem 🙂 Na plus otwarta niebieska przez las, z całkiem niezła ilością śniegu (tylko naturalny). Co ciekawe do godziny 12 naliczyłem piętnastu narciarzy- zastanawia mnie jaki ekonomiczny sens ma uruchamianie tej stacji, mimo to mam nadzieję że wcale nie zamierzają zamykana kłódkę tego ośrodka w którym można poczuć się jak dobrych kilka lat temu.
    4 punkty
  12. Bo patrzyłeś na krzesło a ja całe rano na taśmie dla wyczynowców..
    3 punkty
  13. Pojechaliśmy dziś otworzyć "polski" sezon do Bukowiny... a tam wiosna - w południe +10 stopni...dobrze że stok o tym nie wiedział.. no i ten tłok..
    3 punkty
  14. Witam , dziś Wisła STOK, trasy dobrze przygotowane, frekwencja znikoma 🙂
    3 punkty
  15. Uuuu, soryyy. Jeździ już ciętym? Wierzę w Ciebie. pozdro
    2 punkty
  16. Ja kupiłem nawet pełną sezonowkę, i to wtedy, gdy już było widać. Liczę na luty i marzec...
    2 punkty
  17. Od 3 stycznia będą warunki, bo pomieszkam sobie trochę w Krynicy i chciałbym aby tak było.
    2 punkty
  18. Sezon w PL w ubiegłym tygodniu w Czarnej Górze, a wczoraj (piątek) rozpocząłem sezon u naszych południowych sąsiadów. Wybór padł na Jańskie Łaźnie z 2 powodów: najszybszy dojazd i przyzwoita ilość tras. Na parkingu pojawiłem się o 8:10 i załamka - bardzo gęsta mgła. Rzut oka na kamerki w Spindlu -widoczność duuużo lepsza, no ale za późno na zmianę. Niespodziewanie pojawiła się okazja na wypróbowanie nowych gogli i szybki na gorsze warunki. Jestem zadowolony z zakupu. Bardzo dobre podbicie kontrastu w złych warunkach widoczności, szeroki kat widzenia. Na dole temperatura w okolicach 0 na górze -3 stopnie. 0 na górze pojawiło się razem ze słońcem i jak tylko słońce się chowało za chmurami temperatura wróciła do -3. Czynna gondola i krzesło Hofmanky, trasy to przy orczyku Andel, Zalomena, Hofmanky i Ford Cernohorska 1b (poniżej Andela). Niestety górny odcinek 1a zamknięty - trwało naśnieżanie. Armatki chodziły również na górnej części trasy pod gondolą i na Zalomeny, co utrudniało razem z mgłą jazdę. W ciągu dnia około 11 pojawiło się słońce na 2 godziny. Ludzi umiarkowanie mało, w zasadzie na bieżąco, może 1-2 krzesła lub 1-2 gondolki trzeba było odczekać jak się nie chciało dosiadać na siłę na wolne miejsca. Pomimo pogody z ostatnich dni trasy wyglądają dobrze i bardzo dobrze. Praktycznie nie było lodu, było twardo i równo, ale pojawiło się kilka przetarć, a w końcówce Andela śnieg był brunatny - raczej od szyszek i igliwia. Ubytków w ślizgach nie zanotowałem. W sumie jak co roku przed sezonem w środku tygodnia luzy, a tym samym dobry stan tras do końca dnia. Przejechane 52km w dół przez 5,5h. W sumie można było spokojnie dobić do 60, a może i więcej ale nartowanie skończyłem o 14:30 żeby wcześniej wrócić do domu. Trasa 2,7-2,9km (zależnie od wariantu) robi różnicę. Minusy? Ceny karnetów 830CZK czyli ~150zł za mniej niż połowę dostępnych tras, parking 100CZK, słaba oferta jedzenia w restauracjach - widać że to początek sezonu. Jak pogoda pozwoli w przyszłym tygodniu Spindl. Czas pokaże.
    1 punkt
  19. Dziś Słotwiny u Tabaszewskiego.Jak wszędzie,z rana piekielny wiatr,potem się uspokoiło.Zrobił sporo śniegu,trochę dopadało,jak na tę stację,jest lepiej niż zazwyczaj bywało.Ludzi dziś bardzo mało,na Arenie mało.
    1 punkt
  20. To loteria,lecz te parę dni ciepla jest poważnym zagrożeniem przy tak cienkiej pokrywie...
    1 punkt
  21. Na pewno trzeba będzie wrócić to pewne 🙂 Region świetny. Przy następnej okazji pobytu w Dolomitach chciałbym pojeździć w regionie Cortiny d'Ampezzo.
    1 punkt
  22. Jeśli chodzi o branże turystyczną to nie samym narciarstwem zjazdowym ona żyje. Szklarska (a konkretnie Jakuszyce) to najpopularniejsze miejsce do biegówek w Polsce (a może i najpopolurniejsze w tej części Europy). A ludzi jeżdżących na biegówkach jest masa - wystarczy spojrzeć na parkingi w Jakuszycach w jakiś weekend. A co do zjazdówek to 15 min samochodem i mamy czeski Harachov...to naprawdę blisko.
    1 punkt
  23. To ja miałem dużo szczęścia, mój pierwszy sezon narciarski w 2019 r. w Szklarskiej odrazu trafiłem na cały otwarty ośrodek. Wtedy myślałem, że normalnie tam jest tyle śniegu w zimie. Jeszcze nie wiedziałem, że taki sezon trafia się raz na wiele lat...
    1 punkt
  24. Rezerwują zimą, byłem na dłuższy weekend w Szklarskiej w 02.2021 i w mieście było pełno, przy otwartych wszystkich trasach za wyjątkiem Ściany. Jak widać ON ma przełożenie na obroty w branży.
    1 punkt
  25. To jest dramat dla lokalnej branży turystycznej. Noclegi, knajpy, instruktorzy, serwisy i wypożyczalnie sprzętu zamiast zarabiać, od miesiąca liczą straty.
    1 punkt
  26. A ja się dałem omamić atakowi zimy na początku grudnia i kupiłem 5 dowolnych dni na Jaworzynę licząc na dostępność całości oferty... No ale chyba całość w końcu kiedyś ruszy...
    1 punkt
  27. Super, jest się czym chwalić. Cała Polska jeździ od miesiąca a Ski Arena nawet na Święta nieczynna. Niedługo TDT zamknie cały ten skansen i będzie tyle z jednej z fajniejszych góra dla narciarzy w Polsce.
    1 punkt
  28. Jeszcze grudzień, a Chopok już prawie w całości otwarty. A od wczoraj sypie i ma jeszcze trochę dosypać. Zapowiada się świetny sezon, jeżeli tylko nadejdzie stabilna zima bez huraganów. Śniegu nie ma dużo, ale warunki na trasach doskonałe. Szczególnie czerwone do Zahradek w doskonałym stanie przez większość dnia. Najgorzej wczorajszą pogodę zniosły niebieskie trasy do Lucek i Brhliska. Ale o 12 były jeszcze przyjemne. Wczoraj między 9-15 wyjeździlem prawie 50km więc jak na Chopok bardzo przyzwoicie. Niestety głównym aktorem był wiatr. Gondole na szczyt zamknęli o 9.15. Po 12 uruchomili starą czwórkę na Lukovą, ale wjazd nią był ekstremalnym przeżyciem. Powrót w śnieżycy przez przełęcz Huty. Obyło się bez łańcuchów, ale łatwo nie było...
    1 punkt
  29. Ładny edit z Pinzolo (z muzyczką) : A punkty nawet lepsze: 92,12. Pozdrawiam, M.
    1 punkt
  30. Start w Pinzolo był pierwszy startem polskiego zawodnika w historii dyscypliny. Z tego co widzę nikt poza Zu nie ma licencji FIS. Pozdrawiam, M.
    1 punkt
  31. 15 i 13 w Sprint w sezonie 2023/24. 97,11 FIS points powinno być 22/12. Teraz szykujemy się na Mistrzostwa Świata Juniorów, jakiś tam FIS a sezon zamkniemy startem w Pucharze. Mamy jako kraj jedną zawodniczkę a start Curexa w Pinzolo był nie tylko jej debiutem w Pucharze/FiS Telemark ale tak ogólniej debiutem polskiego zawodnika w FIS/Pucharze Telemark. Dlaczego? Długi temat, który próbujemy zaadresować. Pozdrawiam, M.
    1 punkt
  32. Dziś przedostatni dzień dolomitowego wypasu. Rano pochmurnie na odmianę, zaczęliśmy od Saslonga, kilka zjazdów bo już czynny po pucharze, fajna sprawa tak pojeździć tam na gigantkach, potem kręciliśmy się w okolicy oraz w sektorze Monte Pana bo we wcześniejszych dniach tam nie byliśmy. Prognozy mówiły o słońcu od godziny 13... I faktycznie tak się stało, po 12 zaczęło nachodzić przepogodzenie od północy, akurat mieliśmy w planie drugą część dnia na Seceda a tam akurat najszybciej przyszła dobra pogoda. Więc zmiana nart na Head Kore i fruu na szczyt. Warunki bardzo dobre, twardo ale bez lodu, niewiele rozjezdzona wierzchnia warstwa, brak kolejek, swoboda na stoku czyli idealnie. Head Kore pięknie idą po twardym jak i miękcejszym. Super narty, bardzo się polubiliśmy. Pojeżdzone i do dolin i na górze. Widoki tam niesamowite, kapitalne miejsce do jazdy. Znów magiczna złota godzina przy zachodzącym słońcu, zjechaliśmy do parkingu o 16:45, po drodze mijaliśmy już ratraki które jechały głaskać Secede przed snem.
    1 punkt
  33. No takie rondo ... Cyrk bedzie w marcu na równoleglym bo zawodnicy od ronda jadą już razem. M.
    1 punkt
  34. @marionen poprosił o relację, więc oto i ona - niezbyt składna, trudno emocje przelać na ekran ... Do Pinzolo docieramy w czwartek późnym wieczorem startując z Bielska. Musieliśmy odwiedzić jeszcze Żywiec i nawigacja próbowała mnie przeciągnąć przez Słowację - godzinka w plecy. Brenner mokro śnieżny, później już spokojnie. Złapany na dziwnym portalu hotelik bardzo fajny - propozycja organizatorów na 110CHF lekko z kosmosu nawet wliczając karnet. Od piątku uruchamiamy "protokół". Wstaję 5:45, ogarniam się, odrobina nikotyny i ogarnięte szyby w busie, Curexa budzą o 6:30 i wychodzę. Spotykamy się o 7:20 na śniadaniu. 7:50 do busa, o 8:05 jesteśmy na stacji, Curex zakłada trzewiki, ja kawkę drugą dopijam i na górę o 8:15/20. Dlaczego tak? Bo mamy spokój. Nikt nie pogania, nie ma zamieszania, wszystko jest na czas i trzymamy bufor na odrobinę lenistwa. Gondolka, w dół do krzeseł i zaczynamy "oficjalny trening". W praktyce - można skoczyć, wiechać na rondo, tyczek brak. Pierwszy skok to masakra - Curex zupełnie nie ogarnia lądowania na proponowanym nachyleniu, szczęśliwie bez kontuzji. Zawodnicza z Francji niestety kończy zabawę podobnie złym lądowaniem. Ze skoku na skok jest lepiej. Dziewczyny z czołówki klarują Curexowi taktykę przejazdu przez rondo. To klimat, który towarzyszy całym zawodom Pucharu Świata. Nie ma wrzeszczących rodziców, dram, zamieszania ... ekipy sobie pomagają, trenerzy współpracują, Delegat Techniczny czasem pogrozi palcem ale ogólnie - jesteśmy w krainie sportu. Po treningu wybieramy się na wycieczkę. Curex uznaje, że skoro krzesło na Zapel jedzie w dół to można nie zsiadać i zjechać krzesłem. Nieco się spieramy, dojeżdżając na peron pytam się sympatycznej pani "Can we travel with the ski down?" ona chyba nie rozumie i po chwili krzesło stop a my wisimy nad ziemią. Później część upokarzająca czyli zwis z krzesełka i skok nie wysoki ale duma urażona :). Fruwamy po okolicy, Curex ma "polską" bluzę więc co chwila ktoś zagaduje. Kończymy jak należy po 13:00 - później już tylko ogarnięcie nart, sesja foto dla FIS i odprawa trenerów. Harmonogram przestawiamy o 15 minut, organizatorzy byli zbyt optymistyczni. W sobotę poranny rytuał i na stok. Czuć, że nerwy są. Curex decyduje się przyjąć na klatę 3 sek za skok ale wybronić technikę. Po dwóch przejazdach miejsce 15 na 19 zawodniczek. Stok twardy ale nie zlodzony, ustawienie typowo gigantowe, bieg z odprowadzeniem po rondzie i od razu widać, że to temat na najbliższe miesiące. Spora grupa osób z Polski kibicuje Zu - po przejeździe wspina się do nich i dobre pół godziny na fotki z misiem i objaśnianie o co w tej zabawie chodzi. Zrobiła dla promo telemarku więcej niż nie jeden "promotor" :). Wieczorem kolejna odprawa i ceremonia. Dostajemy czworo dziecków z lokalnego klubu, tabliczkę i maszerujemy 40 minut zaliczając chyba wszystkie uliczki centrum Pinzolo. A że polski weekend się kończy to zdjęć i rozmów mnóstwo. Fajna atmosfera. W niedzielę powtarzamy rytuał - z ustawieniem pierwszego kogoś poniosło. Dwie pierwsze bramki za skokiem na wprost czyli 3'cia kosmiczna po skoku i skręt. Stoję obok sędziego i radio komentuje .. sektor B 3 ... sektor C 2 ... sektor B 2 ... sektor B 3 ... Curex poza skokiem jedzie na czysto obydwa przejazdy finalnie kończąc na miejscu 13. Pierwszego dnia FIS punkty >100, drugiego poniżej, średnia powinna wyjść 97,11. Doświadczenie i kontakty z trenerami i zawodnikami bezcenne. Biorąc udział w różnych imprezach - alpejskich, rolkowych, tele nie byłem na tak dobrze zorganizowanym wydarzeniu, któremu towarzyszyła tak pozytywna atmosfera. Celem na ten sezon są Mistrzostwa Świata Juniorów, dodamy jeszcze FIS w Fageralm (okolice Schladming) oraz na koniec Puchar Świata w Livigno. A za godzinkę siłka - trzeba wracać do pracy Pozdrawiam, M.
    1 punkt
  35. Ano pannę ciągałem ze sobą wtedy po tych pięknych górach... i ty tak po jednym piwie jak na fotce?
    1 punkt
  36. Tadziu, ale to strasznie dawno było z tego co widzę, ta część Alp nie należała wtedy jeszcze do Austrii No nic się nie zmieniłeś, może niższy troszkę jesteś teraz. pozdro ps. Sorka że nie zrobiłem dla Ciebie zdjęć o które prosiłeś, ale bym cały wyjazd stracił, za nim bym te górki znalazł. Fiaciorów oszukałem się jak głupi. Kiedyś były na piedestale..... A teraz zagrzebane w krzakach, ledwo je namierzyłem.
    1 punkt
  37. I się wyjaśniła zagadka. Max 70km/godz to skutki działania artylerii, jakby zostać przy browarach to 120km/godz by pękło jak nic.
    1 punkt
  38. Cze Nie trzeba - dla pewności napisałem do hotelu. Tak jak pisał @Victor - to takie prawie Freeski , finalnie z karnetami dostałem cenę 1580 EUR za 3 osoby za 6 noclegów i 5 dni jazdy z wyżywieniem HB. Po sezonie. Trochę dziwne, bo na stronie klikasz freeski - wyświetlają się hotele/apartamenty w których ta opcja jest możliwa i dupa. Na stronie nic, trzeba pytać przed zakupem. Ale nadal uważam że i tak to jest dobra cena zważywszy na góry i okolicę oraz pogodę. Moim zdaniem to ok 600-700 EUR trzeba liczyć za osobę dorosłą za 6dni jazdy + 7 noclegów. Teraz pobyt nas wyszedł 3000 PLN na osobę (spanie + wyżywienie + przejazd + karnety), dodatkowo na stoku puściłem jakieś 300 EUR na pierdoły typu piwo i jakaś pizza, piwo/wino w hotelu do kolacji. Ciężką artylerię mieliśmy z PL . pozdrawiam
    1 punkt
  39. W poniedziałek w drodze do Spindlerovego Młyna ponownie zawitałem do Jańskich Łaźni (mam po drodze, krótszy dojazd o 30minut) Różnica jest taka że w ubiegłym tygodniu było na minusie i mgliście, a w poniedziałek 7 na plusie i w zasadzie cały dzień słonecznie. Efekt do przewidzenia - trasy puściły już o 10-tej pomimo niewielkiej ilości ludzi. Kolejek do wyciągów brak, tłoku na trasach na szczęście nie było bo przy mokrych odsypach sterowność znacząco gorsza. Otwarta cała 1 a+1b, trasa przy Andelu, Zalomena i Hofmanky. Protez i pod gondolą zamkniete - pod gondolą w dolnym odcinku poważne braki śniegu. Na pocieszenie zbiornik na wodę pełen, czekać na mrozy. W efekcie 46km w dół, 9440m przewyższeń Kilka fotek z poniedziałku.
    1 punkt
  40. Rozumiem, ze chodzi Ci o Czechy, nie Słowację;-) najbliższe są Harrachov i Dolni Morava, choć najmniej ciekawe, niewiele dalej Rokytnice i Pec/Cerna Hora dalej Spindlerowy, fajne są tez Jeseniki Kouty, Ramzova czy najbliżej Cervenohorske. Odległości nie brałbym pod uwagę, to różnica rzędu pół godziny. Najlepszy jest Szpindl, klimatyczne Rokytnice, ciekawe combo to Pec+CH, wszędzie fajnie.
    1 punkt
  41. Gdybym miał chociaż jeden taki stok na beneluxie pod chmurką a nie w hali to kierunek alpejski byłby abstrakcją choć od dzwona pewnie bym skorzystał 🤡
    1 punkt
  42. Aktualnie na FIS (Skrzyczne), widok z kamery:
    1 punkt
  43. Cześć, Pierwszy raz na tym całym Chopoku i na takie warunki trafiłem: Warunki bardzo dobre, później już średnie + kartoflisko. Czerwona z samej góry mocno wymiana, lodowo. Po 12 wyłączyli gondole z kosodrzewiny na Chopok. Kolejki w zależności od wyciągów 0-7 min. Jutro pewnie powtórka z rozrywki. Ps. Nie głupi ten cały Chopok
    1 punkt
  44. Z rana jak 🌞 Warunkiem b. dobre Narcarzy brak Ps.Chodzi tylko Faturka
    1 punkt
  45. Cześć, Po wariackiej sobocie w Białce zaatakowałem w pierwszej kolejności Bachledke. Warunki od rana bardzo dobre brak kolejek, równo w pierwszej części dnia twardo, później zrobiło się miękko ale bez dramatu. Jazda na bieżąco, a co najważniejsze brak dzikich tłumów. Warunki zrobiły się średnie zatem tuż po 14:30 uderzyłem na Jurgów. Trasy zmęczone trzeba było uważać na brązowe placki, a jazda bez jakichkolwiek kolejek. Po 16:30 ewakuacja na kwaterę. Dziękuje za uwagę
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...