Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 03.03.2024 w Odpowiedzi
-
20 punktów
-
20 punktów
-
16 punktów
-
Potwierdzam, było zajebiście. Było nas 8 osób i stanowiliśmy 70% obłożenia stoku. W sumie to nas wypierdolili o 14.00 i zamknęli stację. Pogoda i warun only the brave. Pozdro14 punktów
-
Zima w Polsce w tym roku niespecjalna jakaś (zwłaszcza luty), na szczęście nie w całej Europie tak wygląda. Hintertux się jakoś broni, choć i tu mogło być lepiej. Było tej zimy kilka super opadów, jednak nie do końca pomogły. Wszystkie duże powdery, czyli takie od 50 do 120 cm na dobę były przy bardzo silnym wietrze S, S-W 6do8 i niewiele tej pokrywy białego zostało na stokach i pobliskich miejscówkach do freeride. Najgorzej wywiewało z moich ulubionych terenów po prawej (orograficznie) stronie ośrodka, między gondolami. Do tej pory jeszcze po nich nie zjeżdżałem (w tym sezonie). Nieco lepiej wygląda lewa strona lodowca, ta pod Kleiner Kasererem i Lärmstange. Na szczęśce parę razy udało mi się pojeździć poza trasami i nawet na dedykowanych do tego nartach. Głównie pod kanapami Lärmstange 1,2 i pod Kasererem oraz Lärmstange (szczytami) Lärmstange kanapy i okolice Nie byłem oczywiście jedynym który miał ochotę pojeździć po nieratrakowanym i trzeba się było uwijać w odpowiednim tempie. Na trasach też oczywiście nie było źle 11b Sonnenhang oficjalnie jeszcze w tym sezonie nie była czynna (podobnie jak 8a Buggelpiste) Nie obyło się bez strat w sprzęcie, nie które zlodzone skałki były przykryte tylko niewielką ilością śniegu Najlepsze warunki pod ścianami Kaserera i Lärmstange, żeby robić fajne linię trzeba trawersować jak najbliżej pod skały by nabrać odpowiedniej wysokości. Czasami widać małe obsuwy Linie całkiem fajne, sępy jednak niszczyły śnieżne pola w szybkim tempie Pod Lärmstange mam zawsze mieszane uczucia. Tylko tutaj bardziej jak na obrany tor jazdy, patrzę w górę czy nie obrywa się jakaś skała... Miejsc mocno rozjeżdżonych nie brakuje Widok na różne warjacje tras nr 2 Lärmstange od dołu Niższa część ośrodka Okolice kanap bardziej i mniej rozjechane Sztruks starałem się omijać w takie dni jak ognia (ale w inne dni też jeździłem) Pojeżdżone oczywiście solidnie i z radością jaką tylko narty mogą dać... Kolejny wyjazd planujemy w połowie marca, mam nadzieję, że jeszcze coś dopada w mojej ulubionej części ośrodka. Pozdrawiam.13 punktów
-
9 punktów
-
9 punktów
-
Malo rzucajaco sie w oczy chyba, granatowe ubranie biale buty i kask... w sumie jak moto policjant z lat 805 punktów
-
Czarna Góra jest praktycznie do zamknięcia. Nic tam nie pomoże nawet lekki mróz na górze, bo dojazdu do dolnej stacji już prawie nie ma. Nieźle trzyma się Soszów, choć czynna jest tylko niebieska 2-ka (trasy to tam jest pierwsze 200m, potem płaska dróżka), Euro w Karpaczu także nieźle (trochę gorzej na Liczykrupie). Zbójnicka w Szczyrku dopiero w końcówce wąska. No i rewelacyjnie Jaworzyna Krynicka, którą można w tym sezonie nazwać "królową warunków" - czynne 4 trasy, w tym dwie długie (nr 2/2a i nr 6) oraz krótkie niebieskie na górze (3 i 7).5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
Dzięki @Jeeb, znajomy zgarnął dzieci i byli w zeszły tydzień (4dni) nawet już nie dopytywałem gdzie (narzekali tylko, że słaba pogoda). Ja na przyszły tydzień (nie znalazłem kompana) , ruszam jeśli prognozy się utrzymają bliżej granic kraju. Generalnie stwierdziłem, że jestem nieźle pierdyknięty, biorąc pod uwagę zależności: praca - miejsce zamieszkania, moja fascynacja nartami jest irracjonalna, no ale spróbuj przekonać ideowca, że wartości o które walczy, są skazane z góry na niepowodzenie. Trzymam się maksymy "dopóki walczysz jesteś zwycięzcą". P.S. nawet ten post jest potwierdzeniem chorobliwej fascynacji, ale na dziś nie chcę tego leczyć.5 punktów
-
Ja tez od 8:30 do 11:30 rozglądalem się bo czytalem, ze bedziecie. Jednak Pilsko to rozlegly ON4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Na Dolnym Śląsku jeszcze w Zieleńcu działa Gryglówka, W3 i W5 i Karpacz Winterpol.3 punkty
-
3 punkty
-
Zaległa relacja z wczorajszego dnia na Salatynie. Właściwie to nic nie muszę pisać jak wstawię zdjecia. Trójka lawinowa troszkę nas ostudziła bo na Salatyn nie weszliśmy choć parę osób wchodziło. My po ocenie sytuacji wybraliśmy Brestowa- przedni Salatyn i tam trawersowalismy 3 razy i zjeżdżaliśmy. Piękny dzionek i zdecydowanie z chęcią go powtórzymy w niedzielę czy poniedziałek jak się pogoda sprawdzi3 punkty
-
Jeden skitourowiec był charakterystyczny, bez koszulki😉. Ty??? pozdro2 punkty
-
Tłukliśmy sie przy orczyku na 5 ale był czas że jeździliśmy na 6 bo wyczailiśmy że stok był praktycznie nie ruszony.2 punkty
-
O ktorej byliscie? Nie widzialem w Sobote zadnych Kastli na Pilsku2 punkty
-
I jeżeli gdziekolwiek mieliby coś jeszcze sypnąć przy ewentualnym mrozie, to raczej tam....2 punkty
-
2 punkty
-
Bo zrobiłeś z ekipą ze SF zbyt dużą frekwencję na stoku, czekanie do orczyka na 60 minut -> stacja musiała zareagować.2 punkty
-
Pięknie, po to się żyje:) sprzęt się kupi nowy, choć na te parę rys nawet głębokich będziesz miał webane🤣2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Trochę cicho w wątku pucharowym, śledzę zmagania, został jeszcze miesiąc do końca sezonu pucharowego. Miniony weekend storpedowany przez duże ilości świeżego śniegu w Dolomitach, oba super giganty pań w Val di Fassa odwołane... szkoda bo fajna trasa. Panowie za to ścigali się w USA przy pięknej pogodzie, kryształową kulę za generalkę zapewnił sobie Marco Odermatt. Tak się marzy o zawodach Alpejskiego Pucharu Świata w Polsce. Raczej małe szanse by w najbliższych latach się to udało, może kiedyś... ____________________________________________________________________________________________________________________________ Odbiegając trochę od głównego tematu - narciarskiego PŚ, w miniony w weekend w Polsce po raz pierwszy gościł PŚ w snowboardzie alpejskim. Zawody były rozgrywane na Jaworzynie Krynickiej na trasie 2A. Mimo ogromnych trudności z pogodą, cały luty oderwany od rzeczywistości, pogoda kwietniowa. Udało przeprowadzić się bardzo udany weekend pucharowy. Naprawdę bardzo dobrze się to oglądało. Trasa wytrzymała, to zasługa ekipy która o nią dbała, wysypywali ogromne ilości substancji żeby utrzymała się jako taka twardość do końca zmagań. Czytałem że mieli specjalistę od przygotowywania tras w warunkach beznadziejnych - Bułgara Wiktora Giczewa. "Tak naprawdę, jeszcze na dzień przed rozpoczęciem rywalizacji, nie było wiadomo, czy uda się przygotować szalenie miękką trasę na tyle, by można było w ogóle po niej jeździć. - Wykorzystaliśmy tutaj asystenta technicznego Wiktora Giczewa, który przygotowuje trasy na igrzyskach olimpijskich dla narciarzy alpejskich. Ma zatem ogromną wiedzę. Nikt chyba lepiej na świecie od niego nie potrafi używać i analizować soli na śnieg. Nawet krąży anegdota, że jak okazało się, że jak Wiktor do nas przyjedzie, to oficjele uznali, że zawody na pewno się odbędą - mówił Winkiel. By do zawodów w ogóle doszło, to na trasę wysypano osiem ton soli i chemikaliów. I to pomogło. W sobotę trasa była bardzo dobra, w niedzielę było już gorzej, ale dało się jeździć." https://sport.interia.pl/zimowe/news-pachnialo-katastrofa-ale-polska-dokonala-niemozliwego-swiat-,nId,7355000 Podczas zawodów w obu dniach było w okolicach 10-13 stopni... do tego słońce. Kibice dopisali, dobra atmosfera. Super weekend pucharowy. Ekipy zawodników i FIS zadowolony z organizacji i przebiegu zawodów. Może w przyszłym sezonie znowu uda się gościć taką imprezę. "Siała baba mak" w wykonaniu opiekunów trasy "Fura Adasia" porzucona w błocie Kryształowe kule rozdane Na miejscu udało się spotkać (i to nie raz) Adama Małysza, co dla mnie jako wielkiego fana sprzed lat było czymś niezwykłym 😊 Wspólna fotka i autograf zdobyty 👍2 punkty
-
Byłem wczoraj, poniżej 1600 padał deszcz, a powyżej śnieg. Na górze śniegu w opór, im niżej tym więcej przecierek. Na stronie południowej warunki lepsze, dało się fajnie pojeździć. Jak pogoda nie pomoże to zaraz może nie być zjazdu do Lucky i Biela Put.1 punkt
-
1 punkt
-
Kapitalne warunki (jak na ostatnie zimy) który to już wyjazd w tym sezonie na Hintertuxa?1 punkt
-
Zakończeniu tymczasowego przywrócenia kontroli granicznej na granicy ze Słowacją. Kontrole będą trwały do północy 2 marca 2024 r.1 punkt
-
1 punkt
-
Marco Odermatt po raz kolejny potwierdza że w GS jest zawodnikiem nie z tej ziemi... prawie wypada w drugim przejeździe giganta w Aspen a i tak zwycięża po raz kolejny... 9 gigant sezonu i 9 wygrana 🤯 😮1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dzisiaj jest inaczej. Ludzi jest tak dużo że przy trójce zawsze ktoś będzie sprawdzał. Choćby czytam dzisiaj na FB: „Fotorelacja z Salatina i Brestovej (i okolic ). Warunki raczej dobre, nieco zmięków, lecz do jazdy całkiem w porządku ;)” Generalnie trzeba ostrzegać ale teren i pogoda weryfikuje. Zza biurka nie wiesz jak ta pogoda dokładnie siądzie.1 punkt
-
1 punkt
-
W Tatrach Lawinowa 3,więc na razie tylko Kasprowy Uwaga! Nietypowe warunki lawinowe ,w dzień prognozowana Temperatura maksymalna: 3°C [na wys. 2000 m n.p.m.] Izoterma 0°C na wys.2400 m n.p.m. Prawdopodobne samoczynne duże lawiny gruntowe, zwłaszcza na zboczach o podłożu trawiastym ( możliwy kolejny problem lawinowy - śnieg ślizgający się).1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
to komedia ! Mieć góry 😜 ba, nawet śnieg leży a jeździć po polach 🫣1 punkt
-
Wy tu o nartach prawicie a ja od 3 dni obserwuję w swojej okolicy stada ropuch. One owszem wędrują ale nigdy w lutym. Dziś widziałem pierwszego zaskrońca. Te pojawiają się ale dopiero w kwietniu.1 punkt
-
Jaworzyna Krynicka 28.02.2024 Dzisiaj oficjalnie zakończyłem sezon krajowy. Do wyjazdu w takich warunkach pogodowo-bezśnieżnych nic nie zachęcało, ale został karnet do wykorzystania to pojechałem. Ciepło w nocy wiec miękko, śniegu mało, bardzo mało. Warunki bardzooo słabe, jak to mówią - dla koneserów. Zjazd główną trasą to od połowy góry do dołu planowane gdzie skręcić żeby nie wpaść w błoto i ostre kamienie. Latem rozpruli praktycznie każdą trasę bo majstrowali na nowo z systemem naśnieżania - teraz są efekty w postaci wychodzącej ziemi i ostrych kamieni. Jako tako dało się pojeździć na trasie 2 i 3. Główna trasa od połowy i trasa nr 6 to tylko żeby dojechać do dolnej stacji. Jeździłem od 9 do 12:30, dłużej nie było sensu. Narty całe choć wziąłem te "gorsze". Ogólnie stacja do zamknięcia, jeśli ktoś chciał się tam jeszcze wybrać to odradzam. Widok z parkingu nie zachęca Trasa 2 Trasa 3 Miejsce łącznia trasy 1 i 6 (2-3 metrowy pasek do przejazdu, naszpikowany minerałami 🙃) Dół trasy 1 i 6 Trasa 6 Trasa 1 (druga jej część)1 punkt
-
Cześć. Marek udziałów nie mam, to niemożliwe. Całość udziałów jest w posiadaniu rodziny Dengg (od lat 60-tych, to jakieś 4 pokolenia już), to jest całkowicie rodzinny biznes, 6 ośrodków narciarskich, hotele, apartamentowce, restauracje, (np. kolejka na Zugspitze w De). Akurat ostatnio długo tu siedziałem w okresie między świątecznym, a niedawno zaliczyłem Czarną Górę i Janske Lazne. Różnica, jakby to powiedzieć inny świat, inne narty, inne trasy, inny śnieg i inne ilości narciarzy na trasach i do wyciągów. Z drugiej strony wychowałem się i całe dzieciństwo ujeżdżałem głównie trasy 500 m. Rzeczka, Sokolec, Andrzejówka, Jugów, Potoczek, Radunia, czasami Karpacz czy Szklarska Poręba. A wyprawa na Kasprowy Wierch to było wielkie narciarskie święto. Do tej pory nie mam problemu z katowaniem pojedynczej jednej krótkiej górki, wszędzie można się doskonalić. Co do zatrudnienia to odpowiedzialny za to jest dyrektor personalny Beni K. Najłatwiej zatrudnić się można będąc kucharzem, ciągle są wolne etaty. Skład na zimę już jest pełny, ale zawsze są jakieś uzupełnienia przez choroby, wypadki, przeważnie złamane ręce czy nogi no i nagłe dyscyplinarki. Mile widziana znajomość niemieckiego lub angielskiego. Pracuje tu kilka osób z Węgier i niektóre poza ojczystym nie posługują się innym. Raczej nie ma szans na pracę liftciarza czy ratrakowego, tu głównie Austriacy i Niemcy, bo dużo szkoleń, kursów, egzaminów ale pracuje sto kilkadziesiąt osób więc rotacja jest jakby co... a ostatnio szukali elektryka z papierami. Pozdrawiam.1 punkt
-
Ostatnio aura sprzyja nartowaniu. Słońce prawie codziennie. Na górze trochę wieje, tak pod 60-70 km/h. Generalnie jak na lodowiec w styczniu, to warunki bliskie ideału. Po opadach śniegu trasy już nie tak zlodzone. Do tego narciarzy mało. Na jedynce i jeden a pojedyncze osoby. O dziwo najwięcej narciarzy na orczyku przy Sommerbergu (bez żadnych kolejek oczywiście). A i od świąt nie ma na trasach ani jednej tyczki. Grupy sportowe wrócą chyba dopiero w marcu. Cały Hintertux dla amatorów. Muld i odsypów nie widać przez cały dzień (no może gdzieś na ściankach na górze coś się trafi). Ujeździć się można do upadłego w promieniach słońca... Na jedynkach (1, 1a) i Tuxerjochu wygląda to tak... Pozdrawiam.1 punkt







