Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Krakus81

    Krakus81

    Użytkownik forum


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      757


  2. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      16 751


  3. Zita

    Zita

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      62


  4. Narciarz ze Śląska

    Narciarz ze Śląska

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      3 163


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 02.09.2024 uwzględniając wszystkie działy

  1. Kontener to nowa pompownia z firmy TechnoAlpin, a wraz z nią zostało wykupionych również 8 nowoczesnych armat tego producenta. Dodatkowo mają jeszcze przyjechać nowe armatki z Supersnow i ma zostać pociągnięta nowa nitka rurociągu do naśnieżania, jeszcze przed tym sezonem. W kwestii parkingu, jest właśnie przygotowany nowy za częścią hotelową, na około 180/200 aut - trzeba przejść przez kładkę, nie widać na pierwszy rzut oka.
    7 punktów
  2. Korzystając z dzisiejszej wspaniałej pogody też wybrałem się na przedobiadowy rodzinny spacer na Świniorkę. Mam bardzo podobne odczucia co mój szanowny „przedmówca”, 1. Brak miejsc do parkowania. 2. Niezbyt dzisiejsze dojście do dolnej stacji 3. Brak chodników i miejsca na nie przy drodze. 4. Dosyć stromy stok w dolnej części, mam też nadzieję, że organizacja dolnego odcinka i terenu jakoś ogarną. Tam też wszystko wygląda jak z lat 90. Jednak z wielką nadzieją patrzę na tę stację, na dziś wypierając z głowy, że wysokość 700 m. N.p.m może być w dzisiejszych czasach niewystarczająca. Parę fot:
    7 punktów
  3. Bardzo istotne! Trasa stroma - trzeba więcej śniegu, trawers - trzeba więcej śniegu, przełamania, garby, nierówności - trzeba więcej śniegu.
    4 punkty
  4. Proponuję zmienić ton, bo jeżeli ktoś z nas napisał coś, z czym się nie zgadzamy, to nie znaczy, że napisał bzdury, bo... Bo ja mógłbym także użyć tego słabego argumentu w stosunku do Ciebie! Bo to, że Nowa Osada rusza wcześniej niż Szczyrkowski wynika z tego, że górka jest mała, trawiasta, niezbyt stroma - a to robi duuużą różnicę!
    4 punkty
  5. Na to nie ma szans - zasiedliliśmy z @marekbtl te krzaki na dole chronionym robactwem właśnie po to żeby nikt tych ośrodków nie połączył - teraz to jest rezerwat pod patronatem UNESCO i koła gospodyń wiejskich z Kozińca..
    3 punkty
  6. Śladem JC pojechałem i ja i w 100% potwierdzam tezy JC: Sep 1 Ski Dolina. Świniorka. Brenna — Czy powinno się oceniać inwestycję w trakcie? — Nie wiem, ale spróbuję! — odpowiem na tak zadane pytanie! Na wstępie muszę przyznać, że w Brennej nie byłem dawno. Można nawet rzec: bardzo dawno, na pewno co najmniej ok. 10 lat lub więcej. Bo w sumie... po co tam jechać? Po pierwsze – jest tam już na miejscu (ma różne domki) cała Ruda Śląska, więc niekoniecznie na wyjeździe chcę się czuć jak na Kafauzie lub na Nojbale. Po drugie – wszystkie góry Brennej można zdobyć pieszo z innej strony bez konieczności długiego wjazdu do wąskich dolin, więc... tak zasadniczo robiłem. Po trzecie – praktycznie padły tam narty, więc nie ma (nie było) po co tam jeździć. I z tej trzeciej przyczyny postanowiła się wykluczyć Ski Dolina – ostatni i jedyny ośrodek narciarski w Brennej, umiejscowiony w dolinie rzeki Leśnicy przy hotelu o nazwie, a jakże – Dolina Leśnicy. Ostatnio chodził tam jeden talerzyk, góra góry była wyłączona z narciarstwa, a tymczasem budowany jest tam porządny wyciąg krzesełkowy, ma być uruchomiony ponownie talerzyk w górze góry, a zjazd do samego dołu będzie liczył sobie co najmniej kilometr. Potencjalne trasy wyglądają też szeroko, z jednym zastrzeżeniem – o czym za chwilę. No to zacznijmy ocenę. Dojazd Do Brennej można dojechać od drogi krajowej, tzw. wiślanki, a także od drogi ekspresowej S52. Do doliny najpierw prowadzi jednopasmowa lokalna (i jedyna) droga przez Górki Wielkie, potem przy małej stacji benzynowej skręca się w prawo w całkowicie lokalną drogę do Leśnicy, jeszcze parę kilometrów, wąsko, coraz wężej. I w najwęższym miejscu (sic) usytuowany jest niewielki, ale naprawdę dobrze wyglądający hotel Dolina Leśnicy oraz dolna stacja ośrodka narciarskiego Ski Doliny. Szczerze mówiąc jest tam tak wąsko i tak ostra skarpa, że... trudno dostrzec tę dolną stację, zwłaszcza, że usytuowana jest powyżej drogi. Natomiast wielką zaletą dojazdu zimą może być to, że nie ma tam praktycznie podjazdów. Krótko mówiąc równą drogą dojedziemy np. z Katowic, a najtrudniejsze pojazdy czekają kierowcę w... Łaziskach Górnych chyba. Parking Wygląda na to, że stacja robi, co może, ale może... niewiele. Ale na pewno parking lub raczej kilka mniejszych parkingów tam, gdzie się w ogóle da, są w budowie. Możliwości ogranicza wąskość tego miejsca – z jednej strony ostra skarpa góry, z drugiej rzeka, a za rzeką skarpa drugiej góry. Nie ma łatwo, niemniej widać, że stacja chce wykorzystać wszystkie miejsca w pobliżu dolnej stacji: tu 20 aut, tu kolejne 20, itd. W każdym razie z kilkuset autami... na pewno będzie problem. Ale chyba nie jest to stacja na taką skalę, choć... kto wie? Na pewno swoje miejsca parkingowe ma też hotel. Natomiast autobusy..., no cóż, nie wiem, raczej wątpię! Dojście do dolnej stacji I dotarliśmy do miejsc, które budzą największe moje obawy i mogą obniżyć atrakcyjność stacji, chyba że ona jednak sobie z tym poradzi, a pewnie... tak będzie. Poradzi sobie, tylko... nie wiem jeszcze jak. Pierwsza obawa: samo wejście z wąskiej drogi na zakręcie wygląda tak: Muszę, się przyznać, że dla tej relacji nieco złamałem powyższy zakaz, niemniej złamałem go może o 5 metrów, więc może inwestor nie poda mnie do sądu? A jak jednak poda? No cóż, przy polskim wymiarze sprawiedliwości może za 10 lat zapłacę grzywnę? W każdym razie nie miałem złych intencji. W każdym razie to dojście może sprawiać, jakby to ująć, nowoczesnym narciarzom trochę kłopotów. Niektórzy adepci narciarstwa mogę się zadeptać i pogubić narty. W dodatku, heloł, tu trzeba... iść pod górę ze sprzętem! Tego nowocześni adepci narciarstwa nie lubią. Co prawda jakieś 5 metrów, ale jednak. W każdym razie mówiąc już całkiem serio, to dojście sprawia wrażenie niejedynego wąskiego gardła. Dlaczego niejedynego, o tym dalej. Dolna stacja Tu złapiecie mnie na drugiej obawie: jest w miarę stromo (dziś to wada!) i chyba ciasno: Czteroosobowa kanapa niewyprzęgana to najczęściej 2400 osób na godzinę. Nie znamy jeszcze do końca tego parametru (wydaje mi się, że ani stacja, ani Lanove Drahy tego nie podały) ale niech to będzie nawet 1800! Dużo! Przy pełnej frekwencji oznacza to morze, dosłownie morze ludzi dojeżdżających naraz do dolnej stacji. Jeśli utworzy się jeszcze kolejka do kolejki, oznacza to również może ludzi stojących sobie w tym miejscu. Jeśli tam będą jeszcze bary i knajpy (?), oznacza to morze nart i kijków leżących na ziemi. Do tego ten talerzyk! Jak był tam tylko ten talerzyk, pewnie starczało, jak będzie czynny talerzyk i kolej jednocześnie, oznacza to Białkę Tatrzańską w tej wąskiej kotlinie. Ale z tego co słyszałem, stacja pracuje nad tym rozwiązaniem. Słyszałem również, że prawdopodobnie na razie (?) dolny talerzyk raczej nie będzie uruchamiany. Dalej muszę jednak stwierdzić, że te obawy dotyczące kumulowania się ruchu narciarskiego i barowego (już dziś po prostu boję się, że sukces stacji przerośnie rozmiar stacji) dotyczą tylko tego miejsca, bo wyżej jest naprawdę fajnie i szeroko. A najszerzej jest u samej góry. O czym będzie dalej. Trasy Z perspektywy letniego spaceru dookoła stacji trasy wyglądają naprawdę godnie i mogą być atutem ośrodka. W dodatku w części górnej – są to szerokie i łagodne polany, co współczesny narciarz lubi najbardziej. I najważniejsze: są one już dziś równe i pokryte solidną warstwą trawy, a nie kamieni. Powinno więc wystarczyć 20-30 cm śniegu i mamy fajne narciarstwo! Tak to wyglądało wczoraj z mojej perspektywy: Muszę jednakże zaznaczyć, że na przyszlakowej łące (na 3. zdjęciu w tej części artykułu) nie ma chyba połączenia ze zjazdem na dół i nie ma wyciągu. Ale to doskonałe miejsce, aby w przyszłości zrobić coś w rodzaju Siódemki z Jaworzyny Krynickiej. Jest tam szeroko i płaaaskooooo! Górna stacja Górna stacja jest jeszcze w budowie. Ale usytuowana jest w bardzo widokowym miejscu. Nie na samym końcu góry (płaski szczyt Świniorki 700 mnpm), ale nieco wcześniej. Zostawi to dużo miejsca narciarzom na organizację przed zjazdem w miejscu, gdzie jest naprawdę płasko. Coś a la górna stacja krzesła na Soszowie. Wygląda to jednak, użyję nowomowy, bardzo komfortowo: Górny talerzyk Z tego, co mówią parametry, nie będzie miał dużej przepustowości, a... szkoda. Wydaje mi się, że będzie to wyciąg i trasa (w prawo po wjeździe patrząc od dołu) bardzo popularna. W każdym razie przy górnej stacji trasa wygląda na bardzo szeroką i bardzo atrakcyjną i chyba jednak łatwiejszą niż cała trasa główna. Może się okazać, że będą narciarze (jak w BSA) korzystający tylko z tej trasy i na koniec dnia zjeżdżający krzesłem na dół. Może? Podsumowanie Wydaje mi się, że klucze do sukcesu stacji opierają się na lokalizacji (dobry dojazd, jedyna stacja w Brennej) oraz opanowaniu parkingów, wejścia i ruchu narciarskiego przy dolnej stacji. Może też rozważeniu uczestnictwa we wspólnym wiślańskim (na razie Wisła, Istebna i Ustroń) bilecie. Nie ma w tym bilecie np. Czantorii i są dni, gdy na tej stacji wieje pustką. A jest to stacja z najlepszymi trasami w okolicy, w każdym razie na pewno z najdłuższymi: 1900 i 2600 m. Ale to już właściciele muszą rozważyć, co jest dla nich odpowiednie. Klucz do sukcesu biznesowego, to moim zdaniem połączenie hotel + restauracja + SPA + SKI, co zresztą już jest reklamowane: No to co? Do zimy! Twój instruktor Maciek Link (więcej zdjęć): Ski Dolina. Świniorka. Brenna | Twój instruktor (twojinstruktor.blogspot.com)
    3 punkty
  7. Patrząc na to, co się dzieje na różnych Soszowach czy Skolnitach, jestem absolutnie PRZECIW trasom rowerowym na każdej górze. Już jest ich chyba dość dużo i wystarczy. Rozkopywana jest góra na nowo, rozrąbywane lasy i niszczone trasy narciarskie. Za rok/dwa się te rowery elektryczne znudzą i zostaniemy ze zniszczoną górą i trasami. Oczywiście to moje zdanie, każdy może mieć inne...
    2 punkty
  8. Panie tam wystarczy buda z giętą i piwem
    2 punkty
  9. Ano jedno z moich miejsc na ziemi… Domki Białogóra są jak Anielska Osada co ją kojarzysz, Stacja Huty czy Bouda pod Snezkou lub Chata Amor lubię wracać tam gdzie byłem… państwo Styn u których mieszkamy to instytucja robią wejścia na plaże, knajpy mają, rowery od pana Leszka Edmunda jak się przedstawił - kobieta zamiast nexusa na sram i to jest dobre słowo na te przerzutki w piascie, rybak prawdziwy choć ryby hurtowe i jego rodzinka placki ziemniaczane podają z łososiem i sosem śmietanowo czosnkowym własnej roboty…
    2 punkty
  10. Piękna Łomnica. U mnie wczora z wieczora rumakiwanie po pagórkach skończyło się lotem przez kierę więc dziś… zgodnie z zaleceniami guru rehabilitacja krioterapia i fizjoterapia tzn rowerem nad morze i kąpiel z rana jak śmietana aby wrócić na otwarcie piekarni i od razu poprawa:-)
    2 punkty
  11. tutaj świeża sprawa i burzliwa dyskusja na radzie Gminy Brenna odnośnie inwestycji na Hali Jaworowej: https://beskidzka24.pl/brenna-goraco-na-sesji-znow-temat-kotarza-i-hali-jaworowej/kotarza-i-hali-jaworowej/ Teraz to już nie jest Kotarz Arena a Agro Kotarz
    1 punkt
  12. Ja się tylko cieszę że jest o czym podyskutować. 🙂 Myślę że nigdy nie pojadę na narty do tego ośrodka w Brennej. Chociaż byłem raz latem w Brennej zobaczyć te słynne hale i mi się podobało.
    1 punkt
  13. ...że o projekcie "Świeradowiec" nic nie słychać, że o szumnie zapowiadanym ośrodku Miłków-Sosnówka nic nie słychać, że projekt "Kotarz Arena" upadł, że na Skalance w Zwardoniu nic się nie dzieje (podobno przejętym przez Grupę Pingwina), że o zapowiadanej wymianie I odcinka na Szrenicę nic nie słychać, że o połączeniu Suchego z Harendą nic nie słychać, że nie będzie reaktywacji "Wielkiej Sowy", że nie będzie poszerzenia Czarnej Góry o Białą Wodę, że w Żabnicy na Prusowie nic się nie dzieje, że Jarmutę w Szczawnicy zablokowali ekolodzy, że Nosal utknął w miejscu, że Kicarz w Piwnicznej utknął w martwym punkcie... Na 100 obietnic spełnia się średnio jedna. No chyba, że chodzi o apartamentowce - te powstają prawie zawsze, choć z reguły mają być tylko dodatkiem do ośrodka narciarskiego.
    1 punkt
  14. Podobno jest regułą, że masyw Olimpu od godzin południowych jest mocno przychmurzony - dlatego też niektórzy nocują w schronisku i planują atak szczytowy na poranek. My mieliśmy szczęście z pogodą, tylko jeden dzień był pochmurny - ten w który pojechaliśmy na Meteory (zgadzam się - koniecznie trzeba zobaczyć!). Tam oczywiście lampa i upał. Od "Waszej" strony jest ponoć inny szlak na Olimp, z wioski Bryssopoulos (lub Vryssopoules, zależy od transkrypcji). Idzie się przez teren ośrodka narciarskiego, wykorzystywanego przez armię grecką do szkoleń zimowych, a że to teren wojskowy, to należy mieć przepustkę (jak czytałam, nie ma większych problemem z otrzymaniem). Generalnie odniosłam wrażenie, że Grecja to dość zmilitaryzowany kraj, sporo jest wojska różnych formacji, a służba wojskowa jest obowiązkowa dla młodych Greków, również tych mieszkających czy studiujących za granicą i nie ma zmiłuj się. Na tej plaży z ostatniego zdjęcia byliśmy - wąziutki pasek żwirku przy promenadzie. Dwie godzinki pod wieczór, po nawet dobrej kolacji w jednej z knajpek. .
    1 punkt
  15. Nawet tak obstawiałem, że to Pośrednia Grań https://pionowemysli.pl/topo-tatry/posrednia-gran-lawka-dubkyego-grania-przez-mala-posrednia-gran/ na tej ławce dużo było wypadków w zejściu jeśli mnie pamięć nie myli, szczyt honorny. Pogoda dla bogaczy.
    1 punkt
  16. Via SF: Rusza 5 września sprzedaż karnetów na nowy sezon: https://sklep.czarnagora.pl/?_gl=1*hp6krt*_ga*NTgwNDY4MDUwLjE3MjUyMDUxMDE.*_ga_CPLQ95BH79*MTcyNTIwNTEwMS4xLjEuMTcyNTIwNTEzMi4yOS4wLjA.
    1 punkt
  17. Stok jest rzeczywiście efektownie położony. Na górze jest jeszcze króciutki talerzyk na sam szczyt (tzw. II odcinek), a kolejny talerzyk dla początkujących znajduje się na stoku przeciwległym, ale też chyba ostatnimi czasy nie działa. Kilka moich zdjęć z letnich wycieczek i jedno tzw. zimową porą (w znaczeniu takich "zim", jakie mamy ostatnio).
    1 punkt
  18. Cze Torowisko na całej długości, ale to nieduży, może 1,5 km odcinek jest zasypane żwirem i utwardzone. Służy głównie do pieszych wycieczek. MIędzy Platamonas a podnóżem warowni z tunelem i okoliczna plażą. Pozostałości po dawnym szlaku kolejowym. My mieszkaliśmy między Platamonas a Leptokarią (raczej bliżej Platamonas). Fajna wioska na wysokości 700m, odwiedziliśmy ją z buta (a raczej z klapka ), ale nazwy są kosmiczne, uwaga kaligrafuję: Panteleimon Platamonas ... uffff. Klimatyczne uliczki knajpka z super widokiem na Leptokarię i masyw Olimpu, niestety praktycznie cały pobyt ukryty w chmurach, nie było widać jak wysokie są to góry. Odwiedziliśmy Meteory - kosmos, warto zobaczyć. Ostatniego dnia była pogoda bardziej łaskawa i masyw Olimpu wieczorem dał nam spojrzeć na siebie jak wygląda w rzeczywistości. Zdjęcie tego nie oddaje ale góry robią wrażenie, szczególnie, że cały nasz tygodniowy pobyt były spowite w gęstych chmurach i nie czuć było ich obecności. Widok z plaży w Platamonas. pozdrawiam
    1 punkt
  19. 1) Całkowita zgoda - nie zarzucajmy komuś, kto inaczej myśli, że jest niespełna rozumu. Może zresztą to on ma rację? 2) Jest jeszcze kilka innych czynników wpływających na szybkie/późne ruszanie i na utrzymywanie śniegu: - jakość naśnieżania; - podłoże; - ukształtowanie trasy (nie wiem, czy nie kluczowe); - otoczenie (las/brak lasu); - wskazanie kompasu, np. Szczyrk jest podatny na wiatry zachodnie (dominujące w PL), a Soszów jest przed nimi całkowicie zabezpieczony. Taka np. Kaskada (1000-1250) u góry jest skrajnie trudna do utrzymania śniegu (wypukła, ostra), a takie Klepki (500-600) mają z tym dużo mniejszy problem i to mimo dużej szerokości stoku.
    1 punkt
  20. Co to za szczyt? U nas soft. Plywanie tylko dowolnym znaczy kraulem, bo wtedy nic nie dolega pod kolanem. Rower spoko bez przeciążeń jednak. Chodzenie najbardziej czujne…
    1 punkt
  21. teraz całkiem serio. Taka buda z jakimś prostym jedzeniem, ładne widoki + piwo by zrobiło robotę. Dodatkowo można sobie skrócić czasowo wyjście na grzbiet i wyjechać z doliny kolejką, lub skrócić zejście i zjechać kolejką do doliny. A kolejka jak w Szczawnicy może być puszczana co pół godziny. Jak byłem w niedzielę, to sporo było rowerzystów, można więc porobić trasy zjazdowe i dodatkowy zarobek. Tak sobie myślę, a rzeczywistość wiadomo może być inna. Jednak inwestor chyba twardo stoi na ziemi i potrafi ocenić, tak więc jeśli nic tam nie będzie się działo latem, to znaczy że się nie opłaca, a jak coś porobią, to znaczy, że ma to sens. Ogólnie Brenna przyciąga sporo turystów latem.
    1 punkt
  22. @marekbtl nawet nie wiedziałam o istnieniu tej drogi po starej linii kolejowej. Aż się prosi, aby ją nieco utwardzić i poprowadzić tamtędy ścieżkę rowerowo-pieszą 😉. Wygląda na to, że trafiłeś w ładniejsze miejsca nad samym morzem - my co prawda zajrzeliśmy na plażę w Platamonas i Leptokaryi, a potem pod Salonikami, ale i plaże i same miejscowości umiarkowanie nam się spodobały. Ale też i nie był to mój priorytet. Pozdrawiam serdecznie!
    1 punkt
  23. Wiadomo że to będzie działać kiepsko. Temperatur dodatnich i deszczów sie nie oszuka. Nawet Szczyrk ma z tym duże kłopoty. Taka loteria pogodowa, uda się albo się nie uda.
    1 punkt
  24. Jak byłem tam zimą, to w ogóle tych schodków nie zauważyłem (dopiero kończąc jazdę). W pierwszą stronę przeszedłem między jakimiś chałupami, stodołami, szczekającymi psami. Podobny "klimat" towarzyszył podczas wjeżdżania talerzykiem, tuż obok domów prywatnych, z typowo swojskim zapachem - jak na wsi. To rzeczywiście "skansen" w pełnym znaczeniu. Schodki nie są tak uciążliwe, jak już się na nie trafi. Podejście w wielu ośrodkach jest podobne, albo dłuższe (np. Czantoria, Cieńków, nie mówiąc już o Stożku).
    1 punkt
  25. Piękniaście Tadziu. pozdro
    1 punkt
  26. Wydaj mi się, że docelowo Hotel powinien ogarnąć budowę kładki nad drogą wraz z infrastrukturą: np. Windą lub taśmą. Wtedy problem podejścia byłby wyeliminowany. Jednak to pewnie mało prawdopodobne, ze względu na „piniondze” i pewnie pozwolenia. Ja się zastanawiam jaki będzie model biznesowy, głównie latem. Czy wyciąg będzie zamknięty czy będzie wywoził turystów letników czy rowerzystów. Nie będzie w tym pomagało to, że to kolej niewyprzęgana (szczególnie dla pieszych), ale może dadzą radę jakoś to ogarnąć. Przecież w Koninkach dają radę. Panie @JC prosimy o podpytanie u źródła jak sobie oni wyobrażają działalność letnią.
    1 punkt
  27. Ryszard Sobiesiak to był świetny piłkarz. Na początku była Polonia Świdnica, później grał krótko w Pafawagu i wreszcie w Śląsku Wrocław. W 1982 roku w ostatniej kolejce ligowej w "dziwnym" meczu Śląsk przegrał z Wisłą Kraków 0-1 i zamiast mistrzostwa (wystarczyłby remis) tylko wicemistrzostwo kraju. Od młodości miał smykałkę do interesów, na zagranicznych wyjazdach piłkarze chodzili w miasto, imprezy i dyskoteki, a młody Rysio interesy, zawsze coś przywoził i wywoził z tych wyjazdów. Tak się dorobił pierwszych pieniędzy. Teraz sportowcy zarabiają podpisując kontrakty reklamowe, kiedyś nieliczni musieli zadbać o dodatkowe środki materialne sami... Końcówkę kariery piłkarskiej spędził w klubach austriackich, może dlatego zainwestował w ośrodki narciarskie...
    1 punkt
  28. Iga w kolejnej rundzie, wynik z zeszłego roku wyrównany. Gratulacje !!!
    1 punkt
  29. Odwiedziłem w ten weekend Krynicę. Zajechałem także na wieżę widokową na Słotwinach. W Słotwiny Arena trwają pracę przy nowym zbiorniku oraz prace ziemne, jest też system naśnieżania na trasie Dookoła świata i na tej polanie w stronę głównej trasy. Poprawcie mnie jeśli się mylę, że tego nie było już rok temu. Ja ostatni raz jeździłem tam dwa, albo nawet trzy lata temu. dodatkowo ciekawą atrakcją była obserwacja osób spacerujących po linie rozwieszonej pomiędzy Wieżą widokową na Słotwinach a Jaworzyną Krynicką.
    1 punkt
  30. Świetnie się czyta Twoje relacje. My tam byliśmy w zeszłym roku, ale masywu Olimpu nie zdobyliśmy, bo jesteśmy leszcze. Góry robią wrażenie, a spaliśmy u podnóża warowni w Platamonas. Z ciekawostek, to wykorzystanie starego szlaku kolejowego jako drogi do pieszych wędrówek łączące okoliczne miejscowości. Choć początkowo byliśmy przerażeni, bo tory biegły tuż obok hoteliku, w którym mieszkaliśmy, z 5 metrów obok. Najciekawszy był tunel po przejściu którego taki widok. Super knajpka, toalety były w wagonach ustawionych na torach. Ja polecam tamten rejon Grecji, klimatyczne miejsce, butikowy hotel na uboczu z taką restauracją. Morze dosłownie wlewało się czasami do środka. pozdro
    1 punkt
  31. Ja jeździłem na stoku Rymarz raz w życiu w 2019 roku. To była ostatnia dobra zima ( ilość opadów śniegu w górach ) na Dolnym Śląsku, wszystkie ośrodki były otwarte. Trasa wtedy dla mnie bardzo wymagająca, to był pierwszy pełny mój sezon na nartach.
    1 punkt
  32. W obu ośrodkach sytuacja jest podobna - o ile działają, to tylko na połowie długości stoku. Boguszów-Gorce w ostatnich sezonach tłumaczył się (przynajmniej szczerze) podwyżkami kosztów, przez które nie opłaca im się ratrakować górnej części (tej stromej), więc działa tylko orczyk. Na Rymarzu z kolei problemem są warunki śniegowe - w górnej części śnieg jest zwykle wywiany i jeśli stok działa, to też mniej więcej do połowy (wysiada się z wyciągu na takiej płaskiej dróżce, przecinającej wyciąg). Oczywiście pozostałe trasy są w ogóle nie używane (wąskie i bez naśnieżania). Oba stoki są rzeczywiście niezłe i szkoda, że nie wykorzystuje się ich w całości.
    1 punkt
  33. trzeba też spojrzeć na to z drugiej strony, gdy są nawet małe emocje to od razu życie wraca na forum A czasy takie, że 800 metrowym niewyprzęganym krzesełkiem odkupionym cieszymy się jak małe dzieci Bardzo szkoda, że Białka zatrzymała inwestycyjne działanie, że na Jaworzynie w tym roku nie powstanie krzesło na trasie 2, że nic się nie dzieje w sprawie wymiany krzesła w Goryczkowej, że w Scyrku na Julianach ni widu ni słychu, że z inwestycji w Korbielowie zostały jedynie zapowiedzi.
    0 punktów
  34. właśnie był celem wycieczki bo żonka sobie zażyczyła ale na Ławce Dubkego tak potwornie nas dolało że 2 godziny suszyliśmy się w Terynce
    0 punktów
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...