Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 04.03.2025 w Odpowiedzi
-
21 punktów
-
20 punktów
-
18 punktów
-
Jaworzyna Krynicka Dziś ostatni dzień 3 dniowego "nowosądeckiego Ski Safari". Na koniec (jako piąty ośrodek) padło na królową okolicy czyli Jaworzynę. Byłem tu narciarsko tylko raz kilka lat temu. Wówczas otwarta była tylko główna trasa. Dziś otwarte wszystko poza czarną 5 i pucharową 2A. Szkoda że na stronie www nie informowali wcześniej, że puchorowa nie będzie czynna również w tym tygodniu. Rano przyjemnie twardo, potem zaczęło puszczać. Im niżej tym bardziej mokry śnieg i duże muldy. W cieniu trasy trzymały nawet do 15. Na 4 pojawiły się przetarcia i pojedyncze kamienie. Na 6 również kilka przebarwień. Bardzo przyjemne są długie wyciągi talerzykowe, świetnie się nimi wjeżdża. Niestety przy trasie 2 trafiłem na kolejkę. Raz stałem prawie 10 min. Po 14 było tu jednak już pusto. Poza tym brak kolejek.18 punktów
-
17 punktów
-
Jaworzyna Krynicka 04.03.2025 W nocy leciutko przymroziło, ale w zasadzie od rana miękko. Pierwszy zjazd po względnie zmrożonym, a na drugim już narta wchodziła w stok. Ale fajnie bo w końcu mało ludzi, trasy przygotowane dobrze, dało sie pojeździć. Dziś brałem tylko jedne narty - Kore 105. Na twardym idą jak gigantka a na miękkim super bo się nie kopią. Można wycinać energiczne skręty nie patrząc na podłoże. Pojeździłem od 9 do 15. Po 11 już było bardzo miękko wszędzie. Trasa 2A zamknięta do 9 marca 😆 Czarna 5 jedynie we wspomnieniach. Jeszcze został mi dzień na Jaworzynie w tym sezonie, może uda się wykorzystać. Na przyszły sezon stanowczo robię przerwę od tego miejsca. Z takim zarządzaniem ośrodkiem to niech się bujają. Na trasie 2 fajny warunek do 11 godziny Dół o 12 godzinie Trasa 4 Zamknięta 2A16 punktów
-
Byłem dziś w Brennej na Ski Dolinie. Na minus na początek-w sieci znalazłem info, że czynne od 8. Na miejscu się okazało, że od 9. Ruszyli wcześniej. Wystartowałem na 4h o 8:50. Na początku poezja. Wszystkich na stoku było może z 15 osób. Około 12 to nas jeździło z 8 osób. Krzesło klasyczne niewyprzegane. Na to miejsce idealne. Koło 12 było już miękko ale nie tragicznie. Na stoku drobne minerały w ilości nastu sztuk i jakies ze 2 przecierki. Był jeden kamolec wielkości pięści ale zniknął potem. Trasa koło talerzyka trzymała do końca. Na górze była otwarta kawiarenka. Kawa jak to kawa z ekspresu. Ale całkiem spoko zapiekanka. Troche tam trzeba od parkingu podejść po schodach. To trochę uciążliwe w dół. Ale dużo radości w taki dzień.11 punktów
-
11 punktów
-
10 punktów
-
Wczoraj miałem okazję pojeździć na tej najbardziej rozjeżdzonej j trasie przy W3 na takich szerszych nartach (od 82 do 85 pod butem) jak na zdjęciach poniżej. Bardzo ciekawe narty, każde.bardzo dobrze się sprawowały w tych miękkich warunkach. Jeżeli miał bym wskazywać faworyta, to jak dla mnie najlepiej jeździło się na tych Peregrinach 82, sztywna, wymagająca trochę wysiłku, bardzo stabilna w tych warunkach.10 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
Dzisiaj Szczyrk do którego przymierzałem się od dłuższego czasu polując na pogodę i akceptowalną ilość ludzi. Strategicznie - od razu po feriach i zgodnie z planem mało ludzi i jazda na okrągło, bez kolejek. Na pierwszy rzut objeżdżony cały dół SMR, rano jeszcze jakoś dało się pośmigać. Później transfer na COS i małe Skrzyczne na koniec. Powyżej Jaworzyny i Hali Skrzyczenskiej trzymało fajnie do końca dnia, naturalny śnieg ze świeżego opadu bez wielkich odsypów i lodu. Poniżej typowa wiosenna jazda - miętko. Reasumując - jak nie ma dzikich tłumów (wiem że to prawie niemożliwe) to dla mnie podium w PL. Ps. Powtarzanie w nieskończoność ekipie że kiedyś tu szły podwójne kotwice, a tam był taki zajebisty bar bezcenne 🙂 rano tak: a później lekka zmiana6 punktów
-
5 punktów
-
A dziś średniej wielkości ośrodek na pograniczu Karynti i Salzburlandu- Katschberg 80 kilometrów tras rozłożonych na dwóch górach Aineck 2.220 m i Tschaneck 2030m. Oczywiście możliwość przejazdu w obu kierunkach ze słynną A1 ok 6.5 km długości i oczywiście szeroko.Cały dzionek na lekkim minusie i bez kolejek.Trasy utrzymane wzorcowo.5 punktów
-
Mölltaler Gletscher Wprawdzie nie było w planie na tym wyjeździe odwiedzać lodowiec jak w okół zdecydowanie dużo lepszych ośrodków o tej porze roku ale co się nie robi dla znajomych którzy dziś ostatni dzień tam jeździli i zapraszali na sznapsa po nartach. A warunki na trasach bardzo dobre choć dopiero na zjazd do kręta po 15 udało się przejechać trasami.Od rana ćwiczyliśmy żleby z zapalonym funflem choć śniegu jak wszędzie to i tu na ponad 3000m nie za dużo i trzeba było cały czas kontrolować tor jazdy coby nie wychaczyć jakiejś skały. Tem.z rana na lekkim minusie tak do 11 potem lekji plus....ale śnieg cały czas na szczęście sypki co dało dechom 95 pod butem dobra wyporność. Pojezdżone fajnie i najważniejsze że bez kontuzji4 punkty
-
Słotwiny Tabaszewski, wczorajszy wieczór. O dziwo po miękkim dniu o 18tej było już twardo, puszczono więc tylko orczyk dla klubu, bo poza tym nie było dla kogo puścić krzesła. I o dziwo żadnych strat w sprzęcie, choć warstwa śniegu symboliczna , 10-15 cm, więc przy takich prognozach to raczej końcówka..4 punkty
-
@ZdolnyŚlązak wpuść @Lexi na stok w tych łopatach, patrzaj co narobił, a taki piękny był - amerykański śtruks. pozdro4 punkty
-
Jakby w Polsce były trzy takie ośrodki, to by wystarczyło. 🙂 Jeden w Karkonoszach, jeden w Beskidach i jeden na Podhalu.4 punkty
-
Sportgastein - fajny, no-nonsense ośrodek. Nie ma knajp przy trasach, snowparków, rur do ślizgania - ale trasy szerokie i wymagające, a widoki jak należy. Jedna gondola i jeden nieprzyzwoicie długi orczyk, ale ze względu na swoje położenie na samym końcu doliny, jest tam zdecydowanie mniej ludzi niż na sąsiednich górkach. IMG_5783.MOV4 punkty
-
Właśnie wróciłem z Ischgl (karnet 5 dni 315E, ) gdzie przez 5 dni przejechałem 306km. Kilka moich uwag: Potężny ośrodek 240km tras (220 km czynnych), na wysokości od 1400 do 2900 mnpm. leżący w 2 krajach, Austrii i Szwajcarii, z nowoczesną infrastrukturą, doskonale przygotowane trasy, gdzie dziennie jeździ ok. 15 tyś narciarzy/snowbordzistów, (piątek 28-2 było prawie 17 tyś. informacja z kasy ośrodka). Mimo takiej ilości maksymalnie stało się ok. 7 min. ale żadko, najczęście 2 do 3 min lub na bieżąco. Ja robiłem dziennie ponad 60km z dwiema dłuższymi przerwami. Poziom jejżdżących zdecydowanie wyższy niż w Polsce (moja oraz znajomego subjektywna ocena), bezkijkowców( temat poruszany na forum), przez te 5 dni naliczyłem 12 (pierwsze 3 dni 2), przy czym nie jestem pewny czy kogoś nie policzyłem dwukrotnie, z tych 12 to 3 dzieci które się uczyły. Ceny na stoku: piwo 0,5l z beczki na stoku od 5 do 6,7E , pizza od 14 do 18E, kotlet (właściwie 2) z frytkami 20E, 1/2 kurczaka pieczonego z frytkami 15E. Skibusy kursują od ok. 8 rano do ok. 20 pomiędzy Galtur a Landeck. Ja nie musiałem dojeżdżać, ale znajomi już tak, i byli zadowoleni. Zakwaterowanie różnorodne cenowo i ofertą dodatkową, tak że nie ma sensu wchodzić w szczegóły, każdy coś dla siebie znajdzie. Polecam i pozdrawiam.4 punkty
-
Wczoraj CG, a dzisiaj wywiało mnie do Dolnej Moravy. Tyle ciekawych opinii, poleceń od znajomych i w końcu się zdecydowałem. Nie oczekiwałem cudów, po warunkach w CG - wiadomo idzie wiosna, o ośrodki dzieli 12km w linii prostej. Po przyjeżdzie (spałem w Dolnej Moravie) krótki rekonesans ośrodka - trasy wyglądają zacnie więc apetyt rośnie. Start 8:30 U Slona - jak przyzwoitość nakazuje - i na początek rozczarowanie, krzesło z CG ukradli?🤪 Rzut oka na Garmina - nie to jedna złudzenie, jest szybciej - CG Żmija jedzie 6km/h, tu wyciągnął całe 7km/h. Ochota na wypróbowanie czerwonej 1 minęła i szybka decyzja - udaję się na 2-gą kanapę Sneżnik. Tu jest duużo lepiej - mimo że leciwa kolej to jeździła 15km/h z rana, i 14km/h po południu. Luxtorpeda na złom Ale ważniejsze od dupowozu są oczywiście trasy i frekwencja. Trasy są bardzo fajne - szerokie, słusznie nachylone i dobrze przygotowane. Z rana udałem się na Slamnik (mimo że wyciągi talerzykowe i kotwice z reguły omijam), żeby pocisnąć zanim słońce zrobi swoje bo stok ma południową ekspozycję - niepotrzebnie, trasa o dziwo trzymała cały dzień, dopiero koło 14-tej zrobiły się większe odsypy, za to lodu nie było. Większość dnia ujeżdżałem czerwoną 3-kę i czarną 2-kę na zmianę. Obie trasy trzymały się więcej niż dobrze (biorąc pod uwagę temperaturę 8 stopni), niewielkie odsypy w środkowej części 3-ki. Na czarno-czerwonej 2-ce odsypów niewiele. Nawet na dojeździe do krzesła nie było kopnego cukru, co jest normą w CG. Dopiero powrót na stronę U Slona pokazał warunki zbliżone do CG - niebieskie trasy zryte, na dole przy wyciągu u Slona jak w CG przy Luxtorpedzie. Kolejek praktycznie nie było, w "szczycie" czekałem 3-4 krzesła, ni 3 minuty do talerzyka na Slamnik. Na czym polega tajemnica warunków na trasach 2 i 3 nie wiem. Ale za to wiem, że ten czeski ośrodek wpada u mnie na numer 2 i to tylko dlatego, że mam 100km więcej niż do JŁ. Na koniec (prawdopodobnie) sezonu wjechało 55km w dół. @Michas222kdzięki za twoje relacje, zmotywowałeś mnie i nie rozczarowałem się. @grimsonpotencjał na twoje GS'y większy niż w CG, ja zaliczyłem 89km/h, aż mnie wgniotło na wypłaszczeniu3 punkty
-
3 punkty
-
Definicja mówi: kontrola prędkości w skręcie ciętym polega na dostosowaniu promienia skrętu. Czyli żeby nie przyspieszać za bardzo trzeba zacieśnić skręt, czyli docisnąć narty tak by skrócić promień. To nie jest pełne wytłumaczenie całej zawiłości tematu, tylko teoretyczny zarys. Reszta to ćwiczenia, być może powrót do podstaw, budowanie siły, balansu etc, a przede wszystkim realizowanie tego w praktyce czyli jeżdżenie na nartach...😀3 punkty
-
Panowie więcej uśmiechu bo po fotkach to mam wrażenie jak byście tam byli za karę 😄3 punkty
-
Nie szurać tam za bardzo, co by nie zniszczyć tego pięknego warunu😉3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
I jeszcze jeden filmik jako ciekawostka bo przynajmniej ja sam osobiście jeszcze takiego narciarstwa nie widziałem a okazuje się,że da się jechać z ziomkiem na jednej no dwóch nartach 🥳 mega 🤌 IMG_4750.mov2 punkty
-
2 punkty
-
6 KURORTÓW NARCIARSKICH W POLSCE Było 50 małych ośrodków? Było! To teraz jest 6 kurortów narciarskich w PL: https://twojinstruktor.blogspot.com/2025/03/polskie-kurorty-narciarskie.html Link: Polskie kurorty narciarskie. Identyfikuję 6 największych | Twój instruktor2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Jak dla mnie to już od rana było miękko, tak gdzieś od połowy góry, na samej górze był zdecydowanie lepszy śnieg. Trzeba jeszcze dodać że rano cała szóstka zajęta przez zawody , oraz dół jedynki również , tak że został tylko stosunkowo wąski środek który błyskawicznie się rozjeździł. Jak dla mnie to na dzisiaj słabo przygotowali , a może to temperatura zrobiła swoje.2 punkty
-
Zieleniec 03.03.2025. Na otwarcie +2C, na parkingu przy W3 pomarańczowej kanapie cieniutka warstwa lodu, tak że w nocy lekko zmroziło. Czynne wszystkie kanapy, od Nartoramy do Mieszka plus sporo talerzyków. Trasy przygotowane bardzo dobrze, z rana leciuteńko zmrożone, później już taki typowy warun marcowy, jeszcze jest sporo śniegu aczkolwiek są miejsca gdzie pojawiają się już drobne przetarcia (najwięcej przy W5 obok Orlicy). Na razie można się jeszcze przemieszczać po całym ośrodku, działa też łącznik u góry z Winterpolu do Nartoramy. Otwarte schronisko po czeskiej stronie: Masarykowa Chata. Frekwencja: całkowicie bez kolejek, najmniej jak zwykle na Gryglówce i Grapie (tam zajęte co 6-7 krzesło), ale na pozostałych też luźno, łącznie z W3 (ostatnie dwa zdjęcia właśnie stamtąd z ok 12.30, dół trasy tam tradycyjnie najbardziej rozjeżdżony). Niestety najbliższe dni mają być ze sporą temperaturą na plusie.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Byłem wczoraj. Co do parkingu to byliśmy drudzy i nasze auto stało obok parkingu VIP. Ludzi raczej dużo nie było, brak kolejek do wyciągów. Co do relacji Jacka Ciszka, to moja opinia już raczej taka optymistyczna nie jest. Trasa niebieska (1) jest bardzo płaska (nazwał bym ją zieloną) i wąska, przy pierwszym zjeździe jeszcze była OK, jak wracaliśmy na parking o 12:00 to była przeorana. Ona powinna być ze dwa razy szersza i powinna istnieć alternatywa do niej, najlepiej wzdłuż gondoli. Trasa 9 i 10 to de facto jedna trasa, warunki tam były zdecydowanie lepsze, zaczęły się psuć dopiero po 12:00. Myślę, że to żadna trasa czerwona a niebieska. Oznaczenie tras 5 i 6 na całej długości jako dwie trasy to też nadużycie. Tu już jeździło mniej narciarzy i do końca było tam twardo. One są w lesie i to też na pewno pomagało. Tu już można się zgodzić, że to trasy czerwone. Podobnie było z trasą czarną, ale ona wiele trudniejsza od 5/6 nie jest. Trasa czerwona 11 jest na mapach ale jest zamknięta, na dole budują zbiornik zapewne do jej naśnieżania. Orczyk H z mapy, chyba jest zamknięty na stałe, ponieważ wokół jego dolnej stacji, stoją teraz samochody (parking). Trasa czarna 7 z tego co widzę, jest praktycznie cały czas zarezerwowana dla klubów. Pytanie czy wyciągi które są na mapach (zaznaczyłem niżej) a wydają się nie używane, będą reaktywowane? Obok trasy 7 widziałem też już częściowo zarośniętą równoległą do niej trasę (na mapach jest też wyciąg którego już chyba tam nie ma, zaznaczyłem na kolejnej mapie), rozumiem że trasa 7 ją zastąpiła?2 punkty
-
1 punkt
-
cóż, prędkość na nartach to wartość skończona, nie da się rozpędzić do nieskończoności. Ta oto wartość jest odpowiednia do jazdy, szybciej już się jechać nie da. Tylko trzeba się nie bać. Skręt cięty to skręt szybki. Trzeba uciekać z linii spadku stoku, bo wtedy narty jadą najszybciej. Jak chcesz wycinać piękne łuczki, to zazwyczaj się tak kończy. Głowa nie przyjmuje takiej prędkości. Jazda amatorska, to jazda mieszana, jak chcesz jeździć jak asy z YT, to życzę powodzenia. To goście co się w butach narciarskich rodzą, a na stoku spędzają rokrocznie po 100-150 dni od x lat. Jak trzeba szurnąć - to trzeba szurnąć. Nie trzeba się tego wstydzić. Nie zawsze musi być piękne, ważne żeby było skuteczne. Tu masz gościa - zobacz jak skraca skręt - żadne łuczki tylko zrzuca piętki i dzida. Da się? Da się. Pod koniec filmu. Jest ogień. A jak nie ma miejsca - to trzeba śmigiem Panie Kolego. pozdro1 punkt
-
Hola Hola Mości Panie, a nasze kto wyjeździ? Ksiądz? pozdrawiam ps. Sprzedam karnet 5 dowolnych dni z a 300PLN (kosztowały prawie 6 paczek) - nie ruszony - ja tego nie wyjeżdżę - chyba że na ..... rowerze . Może ktoś chętny?1 punkt
-
Witam wszystkie "nartujące" i wszystkich "nartujących". Kolejny, wolny czas pracy zawodowej, to, czas nauki w ON Nowa Osada w Wiśle. "Łikend" Technika Telemark-u stworzyła nowe podejście do narciarstwa, w szerokim tego słowa znaczeniu, ale dopiero w XX wieku. Technika Telemark-u nie jest dla wszystkich "nartujących" łatwa i bezbolesna. Możecie mi wierzyć, nie jest. Katując stoki i siebie, ciągle zadaję pytanie gdzie jest ideał techniki Telemark-u, twórca techniki nie może na to pytanie mi odpowiedzieć. Sondre Auverson Norheim, był podobny do Glena Goulda i jego geniuszu, jeśli chodzi o grę na fortepianie. Ktoś, stwierdził, że "talent, to predyspozycje do rozwoju, geniusz rozwija się sam". Polecam posłuchać Wariacji Golbergowskich z roku 1955 i 1981 w wykonaniu Glenna Goulda... Dobra, wystarczy na pokolenia. (Glenn Gould poleciał w kosmos, sprawdźcie jaki kawał muzyki poleciał ...) Cham, który we mnie wjechał, nie tylko uszkodził mi wiązanie ale również doprowadził do rozwarstwienia nowej narty. To uszkodzenie ujawniło się podczas normalnego przeglądu nart po dniu "upalania". Epoksyd plus domieszka kompozytu w postaci pyłu z włókna szklanego, godzina pracy i mam nartę gotowa do jazdy. (oczywiście po dwudziestu czterech godzinach wiązania kleju). Miałem kilka dni na pełne utwardzenie kleju. Trzyma się dobrze. Narty po tym "urazie" traktuję jako testowe, jeśli chodzi o ostrzenie krawędzi. Jaki kąt dołu i góry? Będę testował kąty do techniki Telemark-u. Oczywiście podzielę się z Wami wynikami tego" "testu". Wracając do "łikendu". Mój przyjaciel i nieodzowny towarzysz, "nartujący" techniką Alpejską, zagrzebał się w śniegu z powodu zbyt późnego przygotowania trasy na niedzielę przez obsługę ON Nowa Osada w Wiśle. Koszmar dla "carvingu". Trasa nie związała się z podłożem. Dla mnie, to tylko dołożenie do jazdy nieprawdopodobnego wysiłku i jest dobrze. Mam pod butem 88 mm..."Sztruks" jest, tylko po co? Luźny, tępy, nie związany. Szkoda, był mróz. Z wielką radością "użyczyłem" Mu moje, unikalne narty z grafiką GOPR-u. Tak, mam narty z grafiką GOPR-u. Nie przyniosę wstydu jadąc na nich. Jak usłyszałem:"ciężej wchodzą w skręt, ale trzymają doskonale". To narta z "titanalem", tytanem, drewnem i co tam jeszcze ...ble, ble ble. To dobre narty dla doświadczonych "nartujących" a takim już jest mój towarzysz w narciarstwie. Sobota obłędna, niedziela walka o przetrwanie dla wielu. Dlaczego tak?... Telemark. Rozbiłem i zrozumiałem dwie kwestie dociążenia nart. "C" nie wystarczy, bo biodro jest za małe, trzeba dołożyć "morde" i "elvisa" i kij nad nartami. To proste, dla studiujących technikę Telemark-u. To działa, pokazałem na stoku element techniki "elvisa" i jego "pozdrowienie" tłumu. Nie wiem, czy Elvis Presley jeździł na nartach...To działa i uczy pozycji dostokowej w sposób permanentny. Serdecznie pozdrawiam wszystkie "nartujące" i "nartujących", również tych "inaczej". Stary, zwietrzały grzyb, pasjonat techniki Telemark: Marcin Kasza Katowice. Oczywiście, upierdliwy...1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Krótko, żeby nie zanudzać. Poiedziałek i wtorek to była masakra, jak wcześniej pisałem. Największy tłok był przy ondoli Grand - Brhliska. Lepiej było ewakuować się wyżej na krzesła od Zahradky w górę, ale tam też 10 minut stania, chociaż krzesła znacznie szybsze niż gondola. Kolejka do gondoli na szczyt też momentami spora a za chwilę niemalże na bieżąco. Po drugiej stronie do gondoli na krupovej czasami trzeba było poczekać ale tragedii nie było. Może dlatego, że niebieska trasa 34 była zamknięta. Przynajmniej ja trafiłem na taki okres. Od środy nastąpił natomiast wyraźny spadek ludności, bo na wszystkie wyciągi czas oczekiwania znacznie sie skrócił. Były okresy, że na Zahradkach czas oczekiwania to 4-5 minut i to wcale nie z samego rana. Piątek, sobota, to już naprawdę luz (oczywiście w porównaniu do poniedziałku i wtorku - chyba wymiana turnusów), i to również dotyczyło niebieskich tras. Nawet koło 11ej kolejki w miarę znośne, a na wyższych trasach niemalże na bieżąco. Wieczorne jazdy super - mało ludzi. Może dlatego, że spory mróz wybił chęci niektórym. Już koło 19.30 w gondolach jeździły po 3-4 osoby koło 20ej to juz pojedyńcze. Tyle, że cwaniaki z TMR spowolniły gondolę - czas jazdy gondoli 10 minut a nie 6 jak w dzień. W niedziele przypływ ludzi, temperatura się podniosła. A ponieważ ja też kończyłem turnus, to tylko kilka zjazdów z rana i koniec. Co do tras. Naprawdę fajnie przygotowane. Oczywiście w miejscach wrażliwych robiły się odsypy, ale tragedii nie było. Najgorzej było na końcówce trasy 2a przed skrzyżowaniem z czerwoną dwunastką. To chyba tyle. Kilka luźnych fotek. Pozdrawiam1 punkt







