Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      32

    • Liczba zawartości

      5 316


  2. Mops

    Mops

    Użytkownik forum


    • Punkty

      27

    • Liczba zawartości

      464


  3. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      27

    • Liczba zawartości

      4 152


  4. surfing

    surfing

    Użytkownik forum


    • Punkty

      22

    • Liczba zawartości

      4 038


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 11.02.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. 14 punktów
  2. Na Skolnitach dziś z rana pierwsze 2,5 h jazda bez kolejek w bardzo dobrych warunkach mimo plusowej. tem praktycznie o 8 rano.Jedynie wiatr dał się dziś troszkę we znaki🌬️💨🌬️
    12 punktów
  3. Buuuuongiornooooooo!!! 🇮🇹⛷️ Dziś supergigant w Bormio🤩 Start 11:30, będzie moc!!!!!
    12 punktów
  4. Rozpocząć sezon miałem dziś w Szczyrku, jednak już w piątek patrząc na prognozy zwróciłem karnet. Później padło na Jaworzynę, jednak to ponad 4h pociągiem z Krakowa, więc na chłodno kalkulując najlepszym wyborem pozostawało Rytro będące znacznie bliżej na trasie do Krynicy. Wybór w gruncie rzeczy trafiony, bo wyjeżdżając o 5.40 z Krakowa udało się odbić na bramkach o 9.50. Na samym początku bardzo dobrze przygotowany stok, niestety z czasem wszystko zaczęło puszczać, a w kilku miejscach wychodziły przetarcia. Niebieski objazd górnej ścianki już koło 11 był nie do jazdy przez ilość muld. Natomiast przyjemność z jazdy na czerwonej skończyła się gdzieś koło 12.30, więc pomimo zakupionego karnetu dziennego odpuściłem dalszą jazdę. Był to mój pierwszy raz w Rytrze, ale myślę że nie ostatni, bo czerwona trasa naprawdę bardzo przyjemna, podobnie jak ceny karnetów. Jednak kolejnym razem zdecydowanie albo karnet 4h albo niższe temperatury.
    11 punktów
  5. 11 punktów
  6. W Rytrze też wieje, ale do przeżycia
    9 punktów
  7. Wieczorem na zmianę wchodziła chmura i odchodziła. Widoczność bardzo różna, ale za to warunki bardzo dobre. Szkoda, że to tylko jedna dość krótka niebieska trasa (Valena). Na początku ludzi całkiem sporo, nawet na trasie było dość gęsto. Później się przeluźniło i w mgle czasem nikogo nie widziałem przed sobą. A teraz pozdrawiam ze skibusa do Marillevy.
    6 punktów
  8. Szczyrk wieje wiatr halny czynne tylko krzesła na Jaworzynę i pośredni oraz bsa
    6 punktów
  9. Dziś odwiedziłem Madonnę. Faktycznie pogoda mocno zmienna - od jazdy w chmurach po piękne słońce
    5 punktów
  10. Pogoda w Val di Sole jest zawsze:
    5 punktów
  11. Regio o 5.43 z Krakowa Głównego do Krynicy-Zdroju, w Rytrze planowo o 8.55. Trafił się stary EN71, może niezbyt szybki, ale za to ze stojakami na narty z których chętnie skorzystałem. Ze stacji na wyciąg na pieszo, niestety autobusy mają bardzo niedopasowany rozkład do pociągów.
    5 punktów
  12. Val di Sole na 1 dzień, czyli próba ucieczki przed tłumami i chmurami. Na 1 dzień uciekliśmy z Passo Tonale do Marillevy, żeby pośmigać na stokach, na których byliśmy 7 lat temu. Dopłata do takiej atrakcji wynosiła 200 zł oraz konieczność pójścia na darmowego skibusa o 8:44. Jazdę zaczęliśmy więc dopiero przed 10. Przez cały dzień kręciliśmy się między słońcem a chmurami, niekiedy widoczność spadała do kilkudziesięciu metrów Od samego początku widać było, że kolejek nie unikniemy. Zjazd z Monte Vigo do krzesła Genziana już o tej porze był nieźle rozorany mimo lekkiego mrozu. Tłumy osób jeżdżących tak sobie zrobiły swoje. Od razu skierowaliśmy się na Passo Groste, by zerknąć z bliska na Dolomity i te niesamowite widoki. Tutaj warunki bardzo dobre mimo większej liczby narciarzy, trasy dość dobrze trzymały. Muszę jednak przyznać, że patrzenie jednocześnie pod narty, obok na nieprzewidywalnych narciarzy oraz przed siebie na widoki, nie było zbyt łatwe. Czasami jedną (lub dwie) z tych obiektów trzeba było pominąć. Wpadliśmy na jeden zjazd na Vaglianę. Zapamiętaliśmy ją jako świetną trasę po naturalnym śniegu. Zmieniło się tylko to, że zamontowano tu naśnieżanie. Następnie zjechaliśmy do nowej gondoli z podgrzewanymi siedzeniami, która nas wwiozła pod Monte Spinale. Mieliśmy jechać wyżej, ale gęsta chmura zachęciła do jazdy w dół. Potem smignęliśmy w stronę Pradalago. Tutaj na przemian jazda w chmurach i słońcu. Trasy w miarę trzymały. Następnie odwiedziliśmy na chwilę Folgaridę, czyli najgłośniejsze miejsce w całym ośrodku. Na dół zjechaliśmy czarną 1, niestety nieco rozjeżdżoną. Potem już powrót na stronę Marillevy, zjazd czarną Orso Bruno i pozostałymi trasami po tej stronie. Na koniec Nera Marilleva do Marillevy 1400, by zdążyć na kurs gondoli na dół. Teraz już wracamy skibusem z powrotem na Tonale. To był intensywny dzień, choć same trasy łatwiejsze niż w poprzednich dniach. I ciekawostka na koniec. Jazda do Białki Tatrzańskiej w środku sezonu nauczyła jak dobrze stać w kolejkach, by nie tracić za wiele czasu. Bez tej umiejętności byłoby trudniej 😉
    4 punkty
  13. 4 punkty
  14. Na Czantori dziś z rana twardo i trochę lodowo .Po godzince popuścili i całkiem przyjemna jazda.Ludzi bardzo umiarkowane ilosci Ps.Nie wiedziałem że zainwestowali i zakupili Snow-Factory 👌
    4 punkty
  15. AAAAAAAAA mam to!!! Bilet na gigant kobiet w Cortinie na niedzielę zdobyty!!! 😍😍😍 Będzie się działo!!!
    4 punkty
  16. Na przełęczy dziś raz wchodziły chmury, raz nieco ustępowały. Warunki całkiem dobre, bo cały czas trzymał mróz, a poza niebieską trasą Valbiolo nie było za wiele osób. Nieco odsłonięta trasa Tonale Occidentale I zupełnie niewidoczna Contrabbandieri Z tego względu postanowiliśmy pojeździć krótkimi wyciągami na dole. Tymi małymi: I tymi dużymi: Ogólnie było dość zimno. Wiatr i słabe opady śniegu przypominały, że mamy luty. Tutaj jeszcze coś widać, natomiast godzinę później widoczność spadła do 100 metrów (nieco wyżej widoczność tylko na jedno krzesełko w przód). Po kolacji wybieramy się jeszcze na chwilę na jazdę wieczorną. Nie za długo, bo chmura nadal siedzi, co trochę zmniejsza przyjemność z jazdy. Choć trzeba przyznać, że jazda na oślep daje pewną dawkę adrenaliny.
    4 punkty
  17. Rano betonowo. Ale noc była zimna. Dużo wiało. Więc lodowiec ładnie trzymał. Potem miękko i ślisko czyli szybko. Ogólnie fajnie. Ale jutro może być trudniej… ps fajna ekipa instruktor i zawodnik
    3 punkty
  18. Rano wszystko zmrożone nie widziałem kolejek mimo że chodziły tylko krzesła na Jaworzynę
    3 punkty
  19. Powrót do macierzy…
    3 punkty
  20. Cze Jako że od niepamiętnych czasów w okresie feryjnym siedzę w PL, to zaglądam w weekendy na Rusin, czyli narciarstwo halowe po naszemu . Mam kumpla, co prowadzi knajpę na stoku. To mam taniej żarcie niż stoi w cenniku, no i świeże. Z relacji i rozmów w niedzielę, bo puchy w knajpie i na stoku (w sobotę też luźno). Zmieniła się polityka turystyczna w PL, ze względu na koszty. Nikt już nie przyjeżdża od deski do deski kolokwialnie mówiąc. Nikt nie leci na złamanie karku po pracy w piątek. Obecnie jest trend 5-cio dniowych wyjazdów, czy poniedziałek-piatek. Sami właściciele to stwierdzili, choćby po wywożonych ...... śmieciach. Jest ich zdecydowanie mniej niż w zeszłym sezonie. Ponadto zwolnili 1 pracownika, bo nie ma potrzeby go trzymać, a i w 2 osoby są w stanie ogarnąć ruch w tygodniu, co w zeszłym sezonie było nie do pomyślenia. Wręcz brakowało dodatkowych osób. W ferie Warszawskie było ok, nawet, ale obecne małopolskie (sorka inne województwa, bo nie wiem) jest dużo mniej ludzi. Ponadto jak jedna z firm Krakowskich organizująca tam ferie w zeszłym sezonie cyklicznie co roku, instruktorzy (lokalni) zawsze dzieci przyprowadzali na czekoladę, frytki, zapiekanki etc., tak teraz z powodu cięć budżetowych przerwy mają w autobusach i wcinają kanapki. Żona kumpla sama stwierdziła, że wcale się ludziom nie dziwi, że wybierają Alpy i mają gdzieś rodzime stoki. Głównie wspominała o cenach przede wszystkim karnetów, ale wszystko ogólnie jest drogie. Jak jadę sam, to mam to gdzieś, ale np. 2+2, no to już zaporowa cena. Bazują na swojej popularności. Pewnie z ich punktu widzenia, nie ma sensu robić jakichś promocji dla rodzin, jak to w świecie bywa. Może chude lata to zmienią. Przygotowanie stoków i warunki na Podhalu są perfect. Tu nie ma zastrzeżeń, szczególnie do samej Białki. Byłem w tym sezonie parę razy na Podhalu, generalnie to jeszcze Litwinka wchodzi w grę, ale nie trafiłem, bo jakieś zawody się tam akurat odbywały. Jurgów - jakoś pare razy się sparzyłem z obłożeniem i nie darzę sympatią szczególnie, Koziniec - tam byłem z synem i córką jak byli mali tyle razy, że mam dość, a dalej się nie zapuszczam, bo na Rusin mam najbliżej. Białka tylko po sezonie, jak są pustki. W sezonie, dramat, wiecznie nabite po sufit. Nawet nie sprawdzam, chociaż mam to po drodze. Mentalność górali (i tu bez urazy proszę, bo ja też góral ino niskopienny) jest taka a nie inna. Dutki musza być na wszystkim. Nawet sami się ze swojej przywary śmieją. pozdro
    3 punkty
  21. Podziwiam samozaparcie. Bo 4h do Rytra samochodem, to jakiś kosmos, ale pociągiem - pewnie tyle się jedzie + rozgrzewka z buta. Ale miejscówka fajna i górka też. Zawsze jest tam mało ludzi, ale maja problemy z naśnieżaniem. Brawo TY. pozdro
    2 punkty
  22. W TMR tylko niebieska kanapa z Soliska pracuje
    2 punkty
  23. Tylko czemu jechali po sionym 😅
    2 punkty
  24. Frekwencja niewielka. Jeździłem 4 godz między 12 a 16. Do każdego wyciągu i na bieżąco. O godz. 13 trochę więcej ludzi do gondoli [karnet 13-16].
    2 punkty
  25. W nocy spadło 2-3 cm śniegu. Od rana trzymały chmury, więc pojechaliśmy do Ponte di Legno i Temu. Kolejek oczywiście brak. Po tej stronie spadło mniej śniegu. Koło południa niżej śnieg już puścił i zrobił się dość ciężki. Trasa przy gondoli z Ponte na Tonale najbardziej popularna i najbardziej płaska. Dojazd do Ponte di Legno oczywiście ładny widokowo: I tutaj już dobra widoczność: Czasem nawet słonko wyszło na Temu. Słońce z Temu tanie, ale działa 😉 Nie zawsze za to działa wrzucanie zdjęć na forum: Warunki dobre, ale trasy trochę rozjeżdżone przez świeży śnieg. Na górze trasy Angelo: Wracamy na Passo Tonale, spróbować trochę jazdy w mniejszym kontraście.
    2 punkty
  26. W Ponte di Legno jeszcze mniej ludzi, czyli często miało się prywatne trasy. Warunki dobre, choć na trasie Valbione pojawiło się trochę niebieskiego lodu, który oczywiście dało się ominąć. Taki widok, gdy dojedzie się z Passo Tonale: Trasa z wyciągiem Angelo: Czarna trasa do Valbione niestety ciagle zamknięta na treningi. Jazda dziś od 8:50 do 17:18. Dobry to był dzień. Passo Tonale mówi dobranoc 🙂
    2 punkty
  27. Dziś nieco bardziej pochmurno, ale czasem wyglądało słońce. Dzięki temu cały czas trzymał mróz i trasy trzymały do końca dnia. Najpierw pojechaliśmy w stronę Przełęczy Przemytników czyli Contrabandieri. Widoki są tu naprawdę piękne 😀 Twardo, przyjemnie. Można mocniej przycisnąć narty. A tu już trasa Tonale Occidentale. Znowu trudno sie jeździ, gdy podziwia się widoki. Kolejek brak Potem śmignęliśmy do raju, czyli na lodowiec Presena. Pamiętam, że dla niektórych te widoki nie są aż tak niezwykłe, dla mnie jednak jest to jedno z najpiękniejszych miejsc, jakie widziałem w życiu. Lodowca jeszcze trochę jest: A tu widok w drugą stronę: I na dół trasą Paradiso. Za każdym razem mam wrażenie, że trasa jest łatwiejsza. Może po prostu wszystko siedzi w głowie? Na początku można podziwiać lodospad: Trasą Paradiso i dalszymi kombinacjami zjechaliśmy do Ponte di Legno, o czym za chwilę.
    2 punkty
  28. Tam mi chodzą po głowie 3 doliny w trzecim albo 4 tygodniu marca. Ktoś nie ma podobnego pomysłu, żeby zgrać jakąś ekipę i wybrać się na tydzień.
    1 punkt
  29. Po raz 3. z rzędu przyjechałem z rodziną na Passo Tonale na tydzień. Tym razem wybraliśmy się w lutym, niestety w środku sezonu. Wiemy jednak, że w tym ośrodku można jeździć bez kolejek nawet teraz. Przyjechaliśmy z biurem podróży Sportvita (specjalnie piszę, gdyby ktoś kiedyś chciał się spytać o szczegóły). Jednego dnia planujemy wyskoczyć do Marillevy/Folgaridy. Dziś jednak zaczęliśmy od Passo Tonale. Od rana jeździło się trochę narciarzy, do krzeseł zdarzały się kolejki po kilka minut stania. Plusem jest to, że poruszają się one dość szybko (pewnie dlatego, że krzesła są szybkie, do tego na 4 osobowe częściej wsiadają 4 osoby niż 6 na 6 osobowe). Od rana trzymał lekki mrozek. Warunki bardzo dobre jak na to, że generalnie niestety jeździmy po sztucznym śniegu. Naturalnego trochę spadło, ale trochu mało. Krzesło Bleis a po lewej Monte Serodine Z góry widoki są niesamowite 😊 Początek dłuuuugiej trasy czerwonej (wg ośrodka ponad 4km) Na górze trwały ćwiczenia lawinowe z helikopterem Trasa Bleis z pięknymi Alpami 😀 Czyżby psy lawinowe? Jedna trasa narciarska, a widoki są takie, że ciężko skupić się na jeździe. A to już Passo Tonale widoczne od strony ośrodka Ponte di Legno. Skierowaliśmy się tu, żeby odpocząć od tych długich kilkuminutowych kolejek.
    1 punkt
  30. Ale był o włos od brązu. Po dwóch wypadkach na niekorzyść innych naszych reprezentantów należała mu się odrobinka bonusu od losu.
    1 punkt
  31. Dokładnie 3h 12 minut, dlatego padło na Rytro zamiast Krynicy, bo tam całą godzinę i 6 minut dłużej. Trochę długo, ale kiedyś trzeba ten sezon zacząć, tym bardziej jak w czasie ferii małopolskich bilety dla uczniów i osób do 20 roku życia są za 1 zł na Koleje Małopolskie i Polregio
    1 punkt
  32. Teresko, pogoda była dobra, tylko nie wszystkim pasowała pozdrawiam
    1 punkt
  33. Od 23-go to na razie wróżenie z fusów, ale nie zapeszam - oby się sprawdziło 🤭 P.S. Madonna musi się zrehabilitować przed @grimsonem za ubiegłoroczną wpadkę pogodową.
    1 punkt
  34. Widziałem, ogólnie kiszka. Sprawdzę pogodę na jutro i jeżeli będzie tak jak dzisiaj, to chyba trzeba się zbierać do domu. Dobrze, że dwa dni udało się fajnie pojeździć.
    1 punkt
  35. daj znać, jak warun na lodowcu. ja jutro planuję wbić na nocne. będzie kartoflisko, bo zapowiadają +10 st C.
    1 punkt
  36. Tylko kanapa do Jaworzyny dzisiaj chodzi i orczyk na Jaworzynie.
    1 punkt
  37. Dlatego prosperują stacje z promocjami, niskimi cenami: np. Master zgarnia rodziny!
    1 punkt
  38. https://www.mamnewsa.pl/magazyn/ostatni-mohikanin-z-leskowca-gdy-na-tej-gorze-jezdzilo-sie-na-nartach-video?fbclid=IwY2xjawP5DytleHRuA2FlbQIxMQBicmlkETBlY1V3RU05WUlNQ0dpWUM5c3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHhrFzRxbrb5d8E4StAt3LuwuHxbqHq5HYlN7X_drrDDShLf8HOPld4XNUtmY_aem_8md6jSFij_VytsaWlZERig Mega ...
    1 punkt
  39. Jest basen w Ostrowcu Św. To tylko 12 km od Bałtowa.
    1 punkt
  40. https://www.facebook.com/share/r/1DbEoNQbcV/ Czantoria transport Snowfactory trasą czerwoną👍 Traktor Zetor najlepszy
    1 punkt
  41. A wy co myślicie??? 10 Jaki mamy sezon dla stacji? Ruch narciarski się zdemokratyzował Jaki mamy sezon dla stacji? WNIOSEK NR 1: RUCH NARCIARSKI SIĘ ZDEMOKRATYZOWAŁ Może w Białce nie ma godzinnych kolejek, ale za to krzesła na Cieńkowie nie jeżdżą puste Są miejsca, gdzie narzekają, że narciarzy jest mniej niż zwykle, ale są to miejsca, gdzie wcześniej było niezwykle tłoczno. Coś a'la dialog na forum narciarskim w temacie warunków narciarskich, gdzie wymieniają się poglądami zasadniczo dobrzy narciarze: — Hej, kochani! A nie wiecie, jak jest teraz w Białce? — Nie! Nikt nie wie, kolego! Nikt normalny tam w ferie nie jeździ! No właśnie. Narciarzy w sumie jest chyba dużo, ruch narciarski dotyczy jednak raczej już potrafiących jeździć narciarzy, w każdym razie ambitniejszych. Narciarz, który chce pojeździć, nie jedzie ani do Białki, ani do Szczyrku, bo – nic nie ujmując tym ośrodkom – wiemy, że te miejsca są tak popularne, że tam się jeździć nie da. A ponieważ są otwarte wszystkie naśnieżane trasy, więc ruch narciarski się rozkłada. A rozkłada się tak, że i w Szczyrku, nawet na Nowej Osadzie i Złotym Groniu da się pojeździć, za to więcej ludzi niż zwykle jest np. na (spopularyzowanym przeze mnie) Cieńkowie lub Soszowie. Ambitny narciarz, który widzi dobrą zimę i ruszył tyłek (takich jest wielu, moim zdaniem więcej niż rok i dwa lata temu) nie lubi kolejek, nie pojechał do Białki i dlatego... jeździ się tam (prawie) bez kolejek. Bez, bo to właśnie nieambitnego narciarza jest mniej. Pokazuje to też, że to ja miałem rację, a nie Szczyrk, który próbował się przerobić na drugą Białkę: liczą się tylko niebieskie trasy. Narzekania tego ambitniejszego narciarza stały się tak głośne, że właśnie sukcesywnie są oddawane dla narciarzy trudniejsze trasy. WNIOSEK NR 2: BEZ INFRASTRUKTURY I INTERNETÓW ZGINIESZ Stacje, które mają problem z infrastrukturą narciarską (armaty, ratraki, oświetlenie, knajpy, wypożyczalnie, parking) giną. Albo chcą się już sprzedać (Stożek), albo z różnych przyczyn nie wystartowały w ogóle w tym sezonie (Żar). Absolutną podstawą jest system naśnieżania: zimę mamy solidną, mroźną, ale... w zasadzie bez naturalnych opadów śniegu. Trasy nienaśnieżane są po prostu nieczynne. Za dziewczynami znad morza morze śniegu: sztucznego! Naśnieżanie to baza, podstawa, warunek konieczny. Ale obok klient oczekuje dobrej knajpy, noclegów, dobrego przygotowania tras (ratraki), jazdy wieczornej (oświetlenie), parkingu, najlepiej darmowego, skoro już płaci za skipassy. Dlatego właśnie Cieńków zniósł opłaty parkingowe. Znaczenie ma też cena skipassu. Jest grupa, która w dobie wysokich cen szuka okazji, promocji. Stąd – jak mi się wydaje – brak tłumów np. na Skolnitych (drogie skipassy w normalnych cenach) niż na pobliskim Stoku. W każdym razie dziś narciarstwa typu wyciąg + góra + nic już w zasadzie nie ma. Narciarstwo takie nie uruchomiło się z powodu pogody albo nie ma klientów. Ważne też są internety: różne strony www, fejsbuki, insta i podobne. Duża grupa śledzi to, co się dzieje na stokach właśnie w internetach. Dobry i bieżący kontakt z klientami czyni stację popularną. Np. pomysł jazd nocnych (nie mylić z wieczornymi) na Soszowie kiedyś łapał grupkę wariatów, dziś został totalnie spopularyzowany tak, że stacja praktycznie jeździ do 23:00 w każdy piątek! Link do całego tekstu: Jaki mamy sezon dla stacji? Ruch narciarski się zdemokratyzował | Twój instruktor
    1 punkt
  42. Dzisiaj Santa Caterina. Prywatne trasy całkowicie. Garstka osób w całym ośrodku. Szwędam się po trasach ja i team Chille 🇨🇱.
    1 punkt
  43. Nadal uwierają w kostki, ale cztery godzinki pojeżdżone turystycznie z małżonką. Tylko to zakładanie jak stwardnieją na mrozie tragedia. Ale pewnie się do siebie przekonamy 😄. W południe na Fis od Dolin do Mety najlepsze warunki, tylko 50 m przed dolną stacją trzeba wypiąć narty. Na Golgocie spore zwałki sztucznego śniegu, ciekawe czy to rozgarną i otworzą trasę, czy spłynie z odwilżą.
    1 punkt
  44. Po stronie Ponte di Legno oczywiście cieplej i mniej ludzi. Oprócz wyciągu talerzykowego, nigdzie nie było żadnej kolejki (a do wyciągu i tak tylko kilka osób). Jazdę zaczęliśmy właśnie od wyciągu Angelo, którym można dostać się najwyżej po tej stronie ośrodka Przejechaliśmy praktycznie wszystkie trasy w Ponte di Legno i Temu. Generalnie warunki dobre, mało ludzi, dzięki czemu brak muld. Na tych czerwonych i czarnych trasach można jednak się łatwo zmęczyć. Widok na Temu: A tu Ponte di Legno: I na koniec kilka zjazdów na Passo Tonale, gdzie już zmroziło mokry śnieg. Widać, że w ciagu dnia ruch był tu spory.
    1 punkt
  45. Kapitalny spektakl trwa na San Siro. Jest mega klimat!!! 🇮🇹👌🏻
    1 punkt
  46. FIS Kanion Meta * podczas mojego zjazdu na nartach skiturowych nie ucierpiał sztruks https://mapy.com/s/pufegajufe
    1 punkt
  47. Ja już w gotowości do szturmu na bramy stadionu 😆
    1 punkt
  48. Bardzo dobrze, że otwarli drugą trasę. Bez tego było ciasno/niebezpiecznie. A tak zakładam, że tłum talerzykowy na tę drugą trasę nie trafi. I tak, na ostatnie sezony, jest chyba najlepiej od lat!
    1 punkt
  49. Chcieli euro, mają euro. Tam żyją tylko wielkie stacje, ruch masowy (głównie rodziny z Polski), wyjechał lata temu.
    1 punkt
  50. Ostatni sezon spędziłem głównie przed monitorem, stąd miałem trochę czasu, żeby wymyślić jakie nowe dechy dołożyć do zestawu (zaoszczędzona na wyciągach kasa nie może przecież się zmarnować ). Po oglądnięciu setek testów, recenzji wybór ograniczyłem do dwóch podobnych do siebie nart: Dynastar M-Free 99 i tytułowych Salomonów. Chciałem coś w okolicach 100 mm pod butem, ładnie chodzącego zarówno po solidniejszym opadzie jak i w rozjeżdżonym śniegu. Dodatkowo narta miała mieć "gen zabawy". Udało mi się zakupić obie narty i pojawił się kolejny problem, które sprawdzić jako pierwsze, z założeniem, że jeśli się sprawdzą, to drugie z żalem raczej sprzedam. Rzut monetą wskazał na Salomony. Dołożyłem im rentalowe Wardeny i przebierając nogami czekałem na grudniowy wyjazd do Folgaridy, jednocześnie zaklinając jakiś świeży opad. We Włoszech powitał nas krajobraz raczej wiosenny, ale prognozy dawały cień nadziei. Wieczorem, około 22:00 zaczęło lekko prószyć. A później było tylko lepiej. Rano zastaliśmy jakieś 50 cm świeżego śniegu. Lepszego początku sezonu nie pamiętam. Ale ad rem: Salomon - 183 cm długie, taliowanie: 133-98-121, promień 17 m. Zacząłem od naturalnego środowiska tych nart - świeży opad. Banan nie schodził mi z gęby. Idą przez świeży śnieg jak przecinaki, super wypierają, dają bardzo dużą stabilność. Tego można się było spodziewać. To co mnie zaskoczyło, to trzeciego i czwartego dnia, kiedy ratrarki poradziły sobie z przyzwoitym ubiciem tego co spadło. Ta narta chodzi jak zła jeśli tylko nie ma lodu. Na twardym trzyma lepiej niż węższy o ponad cm xdr 84. Powiem więcej - na twardym trzyma w taki sposób, że od porannego sztruksiku nie miałem chwili tęsknoty za inną nartą. Po lodzie też pojedzie, ale oczywiście wymaga więcej uwagi i staranności w zakrawędziowaniu. A im bardziej rozjeżdżony stok, tym zabawa większa. Trzeba stać nad nią centralnie, wtedy bardzo łatwo nią poszurać. W ciętym woli średnio-długi promień skrętu, ale ze względu na konstrukcję nie ma problemu z kontrolą toru jazdy. To co mnie najbardziej zaskoczyło, to tłumienie drgań. Tam jest jakiś patent z użyciem korka, który sprawia, że jazda po nierównościach daje po nogach dużo mniej niż w xdr-ach czy nartach trasowych. Z minusów - raz postawiona na krawędzi nie przepada za korektą promienia skrętu. Mega narta. Zakres w jakim daje radochę (od twardego, porannego stoku po pół metra świeżego) naprawdę mega mnie zaskoczył. Czuję, że zostanie ze mną na dłużej. Tylko te Dynastary łypią na mnie okiem i kuszą, żeby też je sprawdzić... 🤣
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...