Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Góral spod Skrzycznego

    Góral spod Skrzycznego

    Użytkownik forum


    • Punkty

      27

    • Liczba zawartości

      2 041


  2. marekbtl

    marekbtl

    Użytkownik forum


    • Punkty

      19

    • Liczba zawartości

      1 992


  3. pawelb91

    pawelb91

    Użytkownik forum


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      4 004


  4. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      5 316


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 28.02.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Czarna Góra dzisiaj, ciepło +8C, warun już taki marcowy, miękko, ale jeździło się w tych warunkach, jak dla mnie, bardzo dobrze. Dolna część czarnej A i czerwona D nieczynne z powodu zawodów. Jazda całkowicie bez kolejek przy Luxtorpedzie i Żmii, przy Effce ciut więcej, szkółki, dzieci. Na trasach jeszcze spora warstwa śniegu, nigdzie nie zauważyłem żadnych przetarć. Wszystkie zdjęcia z ok 11.00-12.00.
    13 punktów
  2. Hello Rusin Dzisiaj z córką💪
    13 punktów
  3. Korbielow (no bo nie mozna powiedziec ze Pilsko :)) wita
    9 punktów
  4. Buongiorno, Ghiacciaio del Ritro. ⛷️❄️☀️ Lekko przymroziło ale stok już puszcza.
    9 punktów
  5. Nowa osada z rana niespodziewany przymrozek
    9 punktów
  6. 9 punktów
  7. Stok- Stok Wisła Leki minusik i zapowiada się piękny dzionek ☀️⛷
    9 punktów
  8. Zdecydowanie „4” najszybciej się męczy. Najdłużej trzyma się jedynka i golgota - mało uczęszczane. Wszędzie pod puszczającą na szczęście cienką górą trzyma mocno firn. Czasem prawie lodowo. Dobrze naostrzone narty lubią te marcowe warunki. Tylko ta „4” już bardzo zmęczona jedynie te stromsze fragmenty zazwyczaj w cieniu się trzymią. Szersze narty i jest dobrze. Spokojnie dwa tygodnie, z tym że na „3” w niedziele 8-go zjazd na rowerach. a takie były dziś kolejki cały dzień
    7 punktów
  9. Relacja z Zieleńca: Feb 28 Zieleniec na koniec ferii. Pojeżdżone super, mimo bomby ciepła, ale uczucia mam mieszane Zieleniec na koniec lutego/początek marca zawsze wydawał mi się wymarzoną opcją, gdyż: nie ma szału frekwencyjnego, powinno być mnóstwo śniegu, nie ma już zimowych mgieł, jest naprawdę gdzie pojeździć. I tak też było w Zieleńcu, mimo to mam uczucia mieszane. Było super, ale... Co mi nie pasowało? Byłem lekko zdegustowany poziomem jazdy, wiedzy o zasadach na stoku oraz stanem sprzętowym (brak kijków) wielu narciarzy. Tylu <goryli>, co w Zielu (mnóstwo narciarzy bez kijków z charakterystyczną sylwetką na goryla), nie widziałem dawno! Nigdzie indziej nie widziałem też ostrzeżeń przed... czerwonymi trasami. Przed czarnymi, owszem, ale przed czerwonymi? — Maciek, a czego się spodziewałeś w ferie m.in. poznańskie i lubelskie? Ci ludzie widzą góry raz na rok albo lata! — No tak, ale skala tego, co zobaczyłem, poraża! I nie chodzi mi o uczących się, każdy ma prawo nie umieć. Chodzi o jeżdżących: wielu źle lub bardzo źle. Wielu w niekompletnym sprzęcie. Nie wiem, jak oni by zjechali z Kasprowego? Jedzie jazda polska: same goryle! Czy zjazd z wyciągu krzesełkowego (prosto przed siebie, bez kombinowania) naprawdę jest takim wyzwaniem? Moi podopieczni nie mają z tym żadnych problemów. A uczę i małe dzieci, i dorosłych, wielu zupełnie początkujących Jak się nie ma kijów, to się ma problemy! — A jak tam sama jazda w Zielu? — Nieźle, chociaż ciepło! Kombinacja stoków Grapa + Gryglówka (zdaniem Gryglówki od niedawna Grapa to też Gryglówka) + Nartorama (działał łącznik dwustronny) była idealna. Do tego okazało się, że orczyk Winterpol W6 na osobnym stoku w ciepły dzień dawał sztruks najdłużej. Nie dziwi, bo mało kto tam trafił: trudny dojazd z dolnej stacji W5. Generalnie w Zieleńcu w ostatni tydzień lutego jeździło się na okrągło i gdzieniegdzie (Grapa) na niemal pustych trasach. Za to po południu trasy były już solidnie zrąbane przez narciarzy i... słońce. A z każdym dniem było coraz cieplej. Wyciąg i trasa Grapa (Gryglówka mnie poucza, że Grapa to już Gryglówka, ale co tam...) dawały mnóstwo sztruksu, szerokości, trochę porządnego spadu i morze radości! Na Nartoramie mamy kilka wariantów zjazdu i bardzo szybki wyciąg Więcej (zdjęcia, opis): Relacja z końca ferii: Zieleniec Sport Arena/ Grapa Zieleniec/ Nartorama LINK: https://twojinstruktor.blogspot.com/2026/02/zieleniec-na-koniec-ferii-pojezdzone.html
    7 punktów
  10. Jak nie jak tak. Ścigaliśmy się z @leitner, dotrzymał kroku. Na „1” 90km/h Mamy nadzieję jeszcze na dwa weekendy
    6 punktów
  11. Jazda to pikuś, ale 🍺 i widoki….
    6 punktów
  12. Witojcie ze Skrzycznego. Testuję dziś slalomkę Elana, ciekawe o której godzinie zatęsknię do all mountaina.
    6 punktów
  13. Warunki zrobily się trudniejsze dla koneserów
    4 punkty
  14. 4 punkty
  15. Od rana na Skrzycznem bardzo twardo, przymrozek dobrze chwycił. Pierwszy raz czułem, że dość mocno narta ciągnęła mnie w dół. Trasy bardzo szybkie. Z tej szybkości wydawało się, że wyrwał mnie @Góral spod Skrzycznego. Pomknąłem na Suche nie wiedząc, co mnie czeka. Już po 9:30 na SON/SMR było miękko, zupełnie inaczej niż na Skrzycznem. Przejazd górą bezproblemowy. Po miłej rozmowie z Darkiem i jego bratem oraz napiciem się herbaty czekało mnie dość mocne ciśnięcie tras. Po zapięciu nart od razu straciłem ich z oczu. Po 3 zjazdach jedynką (choć lot byłby lepszym określeniem) ledwo dawałem radę, ale jakimś cudem doganiałem Darka bez uszczerbku na zdrowiu. Udało się to dzięki fantastycznym warunkom - trochę miękko, ale bardzo równo. Posmigaliśmy też na Julkach, dzięki za wspólną jazdę! Czwórka dość mocno rozgrzęzła, trójka nieco lepiej. Przejazd z 1 do 3 (czyli 1a) oficjalnie zamknięty, natomiast jako tako da się przejechać. Golgota nawet nieźle trzymała, choć pojawiły się przetarcia. Na Małym Skrzycznem świetnie, ale przy dojeździe do Hali tak tępo, że aż ciężko było jechać. Na koniec 7. Miękko, ale bez muld. Dało się na niej pobawić. Na koniec wróciłem na COS. Trasy puściły, ale Grzebień trzymał nie najgorzej. A najlepiej oczywiście na Dolinach przy wyciągu. Na dole wszystko płynie, jeszcze kilka dni może wytrzyma. Jak się okazuje KL Doliny i KL Skrzyczne jeżdżą do 15:50, a na Jaworzynę można wjechać do 16:20. Nieco ponad 8h jazdy weszło bardzo dobrze 😊
    3 punkty
  16. I to pewnie byli Polacy 😁
    3 punkty
  17. Oczywiście 8h jazdy to mało, doprawiłem więc wieczornym BSA. Niestety nie był to dobry wybór. Brak raktrakowania i mała frekwencja sprawiły, że mokry śnieg zaczął tężeć. Było dość nieprzyjemnie, przy większej frekwencji z pewnością śnieg byłby bardziej luźny. A na stoku może 20 osób. Niestety do tej pory najgorzej wydane pieniądze na narty w tym sezonie 😒 W Białce były jeszcze gorsze warunki, ale tam nie dopłaca się za to 125 zł (jazda wieczorna jest w cenie dziennej). Całe szczęście pojawiły się fragmenty rozjeżdżone, dzięki czemu dało się trochę pobawić. Niestety mam za słabe nogi na takie warunki.
    2 punkty
  18. Mysle ze tak, na calej trasie brak przetarc.
    2 punkty
  19. Po zawodach pochodziłem po klimatycznej Cortinie, choć przez najazd kibiców nie było to takie łatwe i relaksujące. Jednak znicz olimpijski trzeba było zobaczyć na własne oczy. Deptak po zachodzie również klimatyczny, świecące piktogramy konkurencji olimpijskich oraz flagi państw uczestniczących w igrzyskach. Wyjechałem wieczorem autobusem do Dobbiaco z uczuciem spełnienia. Kilka zdjęć z olimpijskiej Cortiny: Znicz olimpijski na tle Tofany Olimpia delle Tofane nigdy nie śpi 😉
    2 punkty
  20. Rozmowa o Alim i Marku i tym co jest normalne jest bezsensowna. Dla nich to była norma. Nie odmawiałbym nikomu robienia rzeczy skrajnie niebezpiecznych jeśli nie wpływa to negatywnie na innych ludzi. Większą szkodliwością odznacza się na przykład patostreaming w internecie. Kto psychicznie jest w stanie naśladować Ali Olszańskiego? Garstka Ja w tym roku przejechałem ok 100 km na łyżwach "na dziko". W Krakowie mamy taki Zalew Nowohucki. Przeciętnie 0,5 - 1,2 m głębokości. W jednym miejscu jest lekko ponad 2. W tej części płytszej ludzie odgarnęli ścieżki do jazdy - łącznie ze 1,5 km pętelek. Nieraz przyjeżdżała SM albo policja "odganiać" ludzi - nie mieli żadnej podstawy prawnej. W tym roku od załamania lodu zginęły...2 osoby?
    1 punkt
  21. Bardzo. Potem skrobnę podsumowanie
    1 punkt
  22. Formacja wklęsła formacją ale to pole śnieżne na górze żlebu nasłonecznione. Może gdyby trzymali się planu z Szatanem czyli Czerwonym ew. zjechali z połowy przed tym polem gdzie ponoć zakładali foki. To oczywiście gdybanie. Nie wiem też czemu Ali działając z Teryho dzień wcześniej w warunkach jak to określił sketchy, znalazł się po południu w ten słoneczny dzień… ech. Teraz pokazują Młynicką jak spod Patrii żlebem poszła lawina. W dniu wypadku z Koziego samoczynna. Dodajmy świeży opad na zmrożonej bazie i pierwszy dzień słońca. Dużo przeciwności losu… ps nie mądrze się bo sam podciąłem deskę ze Szpiglasowej ale odciąłem i ustałem powyżej nic nie ruszyło tylko to co odciąłem taką 5x5 deska plus kumulacja ze żlebu… też byłem za późno i wystawa południowa…
    1 punkt
  23. Przyjedź na 9:45 do baru na Suchem
    1 punkt
  24. Racja. Chyba się wybiorę. Mam nartę do zrobienia. Nie mam butów. Trudno. Chyba wypada. 15x.
    1 punkt
  25. No i cyk, już w domu. Podróż OK, Brenner na bieżąco. Starliśmy w korku koło Ingolstadt oraz przed granicą DE/PL. Poza tym przelotowo.
    1 punkt
  26. Trochę w tym sezonie przekalkulowałem przy zakupie voucherów do Pingwina i raczej nie zdążę wszystkich wykorzystać. Chętnie odsprzedam, myślę że ze cztery całodzienne. Cena 80PLN za sztukę.
    1 punkt
  27. Slalom Gigant kobiet w Cortinie d'Ampezzo 15.02.2026 Polowałem na bilet na te zawody bezskutecznie od roku, ale wreszcie udało się go zdobyć na kilka dni przed zawodami. Tym sposobem mogłem uczestniczyć jako widz na żywo w konkurencjach narciarstwa alpejskiego i w Bormio i w Cortinie d'Ampezzo. Rano dojazd autem do Dobbiaco i tam go zostawiłem na parkingu przygotowanym pod zawody. Oczywiście jak i w przypadku parkingu pod Bormio obowiązywała rezerwacja oraz bilet na zawody. Stamtąd autobus (około godzina jazdy) zabrał pod wejście do Tofane Alpine Skiing Centre gdzie po dokładnej kontroli i sprawdzeniu można było wjechać nową gondolą Socrepes - Lacedel (którą swoją drogą otwierałem pierwszym wjazdem w grudniu 😄 - jest na forum relacja z tamtego wyjazdu) pod okolicę mety i stref biletowanych na zawody. Ja miałem kategorię B - miejsca stojące w okolicach mety. Ludzi dużo ale udało się również z zapasem czasowym dostać pod metę gdzie był bardzo dobry widok na dolną część trasy giganta. Same zawody świetnie się oglądało i przezywało, z okolicy mety był bardzo dobry widok na trasę na Tofanie, do tego duży telebim po przeciwnej stronie mety. Wielu kibiców z różnych stron świata, sportowe olimpijskie święto przy świetnej włoskiej pogodzie. Wszystko w ten dzień dopisało. Dla Polski mógł być to historyczny dzień, Maryna była bardzo blisko wywalczenia pierwszego w historii medalu olimpijskiego dla Polski w narciarstwie alpejskim. Zabrakło 0,13s... i to do srebra! Niestety zawarzyło przełamanie terenu kilka bramek przed metą pierwszego przejazdu... Szkoda no ale co zrobić. Wygrała ulubienica gospodarzy, fenomenalna, niezwyciężona, wielka Federica Brignone. Coś niezwykłego wrócić po takiej okropnej kontuzji doznanej w kwietniu (która mogła zakończyć karierę na dobre). Pewne dwa przejazdy i duża przewaga na mecie. Tak wygrywają najlepsi. Wszyscy jej kibicowali mocno i głośno. Gościu koło mnie cały się popłakał gdy wygrała. Cortina świętowała zwycięstwo do rana, wieczorem na deptaku i w okolicach wszystkie bary pełne. Trwało wielkie świętowanie złota Federici. Srebrne medale wywalczyły: Sara Hector ze Szwecji oraz Thea Louise Stjernesund z Norwegii. Marzenie o olimpijskim wyścigu w Cortinie również spełnione! 😍 Widać górną stacje kolejki pod Tofana di Mezzo 3244m Fede ze złotem Grupa kibiców z Nowej Zelandii
    1 punkt
  28. 3 marca rusza krzesełko i trasa z Lomnickiego Sedla w Tatrzańskiej Łomnicy! W zeszłym sezonie nie działała ani razu... Czyli jest szansa że w kwietniu się wybiorę jeśli warunki będą dopisywać. Ostatnio tam jeździłem w połowie kwietnia 2022 i 2024.
    1 punkt
  29. Jutro kończą. Wiadomo to od tygodnia.
    1 punkt
  30. ach te wiosenne tłumy 😎
    1 punkt
  31. Tu jeszcze coś o pudniowej stronie można sobie poczytać , pozagladać https://www.funiviaetna.com/it/biglietti/
    1 punkt
  32. Supergigant mężczyzn w Bormio 11.02.2026 Dojazd i sprawy logistyczne wyglądały tak samo jak podczas zjazdu kilka dni wcześniej. Wszystko sprawnie i bez kłopotów, Włosi dobrze ogarnęli sprawy transportowe dla kibiców. Rano było mocne zachmurzenie i nisko siedziały chmury, jednak do zawodów pięknie się wypogodziło. Magia Italii działa. Kolejne święto narciarstwa w Bormio, w międzyczasie były jeszcze zawody drużynowe w kombinacji, gdzie złoto zdobyła szwajcarska para Franjo von Allmen i Tanguy Nef. Do złota w supergigancie było kilku chętnych ale wygrał znowu Franjo von Allmen, co za historia! Został trzecim alpejczykiem w historii, który zdobył trzy złota na jednych igrzyskach, po Jean-Claude Killym (Grenoble 1968) i Tonim Sailerze (Cortina d'Ampezzo 1956). Po raz kolejny Szwajcarzy tłumnie najechali na Bormio i mieli znowu powody do świętowania. Wymarzone dla nich igrzyska jeśli chodzi o narciarstwo alpejskie. Srebrny medal zdobył Ryan Cochran-Siegle a brązowy Marco Odermatt - wielki faworyt. Najlepszy zawodnik gospodarzy Giovanni Franzoni na 6 miejscu. Marzenie o igrzyskach w Bormio spełnione. Zapamiętam to na zawsze. Po zawodach w miarę sprawnie opuściłem Bormio i popołudniu wyruszyłem w 6 godzinną podróż w Dolomity na drugą część igrzysk - opisałem to we wcześniejszych postach.
    1 punkt
  33. Co prawda igrzyska skończyły się przedwczoraj (moja głowa dalej tam jest i jeszcze długo będzie) ale startuję z obiecanymi zaległymi relacjami z zawodów. Za kolejnością: Downhill mężczyzn w Bormio Super-G mężczyzn w Bormio Gigant Slalom kobiet w Cortinie d'Ampezzo Zjazd mężczyzn w Bormio 7.02.2026 Krótka to była noc po ceremonii otwarcia w Mediolanie. W okolice Tirano (gdzie stacjonowałem w pierwszej części igrzysk) dotarłem o 4:30 rano, półtorej godziny spania i trzeba było się zbierać na królewskie zawody w Bormio. Dojazd autem do Aquilone do wytyczonych specjalnych parkingów dla widzów na igrzyska. Obowiązywała na nie rezerwacja oraz bilet na zawody. Stamtąd kibiców zabierały co chwilę jeżdżące shuttle busy do Bormio (czas dojazdu około 15 minut). W Bormio trzeba było przejść nogami większość miasteczka by wejść odpowiednim wejściem na swoją strefę biletową (trybunę - kategoria A lub miejsca stojące przy trasie i mecie - kategoria B). Ja miałem bilet kategorii B który udało się upolować rok wcześniej. W Bormio wielki najazd szwajcarskich kibiców, chyba przeczuwali że będzie zwycięsko dla nich. Wśród kibiców przewijało się wiele narodowości również tych odleglejszych - USA i Kanada. Super atmosfera i sportowe święto. Przed wejściem na teren zawodów skrupulatna kontrola w namiotach. Prześwietlanie plecaków oraz kontrola osobista. Ale sprawnie szło więc kolejek jakiś dużych nie było. Przy trasie byłem na spokojnie ponad godzinę przed startem zawodów. Same zawody super się śledziło i przeżywało. Wygrał Franjo von Allmen ze Szwajcarii, 2 i 3 miejsce odpowiednio Giovanni Franzoni i Dominik Paris z Włoch. Także Włosi też mieli co świętować do rana. Zawodom towarzyszyła piękna pogoda i lekki mróz. Po zawodach pochodziłem po klimatycznych uliczkach Bormio. Parking Aquilone Bormio olimpijski "terminal" autobusowy
    1 punkt
  34. Pozwolę sobie wysłać wpis pewnego kolegi ze Świeradow Zdrój. Znany w środowisku wspinacz i freerider. Okiem Pana Prezesa... Vox Populi domaga się Winnych! Jakimś Cudem, okazuje się że dobrze sprzedaje się Wyoadek w Górach. I tak się zastanawiam. Kto ma w tym Interes... Prasa. Ta żyje z kliknięć. Fajne obrazki. I całe stada komentujacych Fachmanów. Od najbardziej skurwysynskich komentarzy po ojojoje teatralne. No oczywiście sakramentalne: Niech se płacą sami za pomagamie...szpitale czy helikoptery. Po co szli. Była 3ka... ( stawiam flaszkę że 99.9 % nie ma pojecia co to oznacza, gdzie te trójki i że to nie trójka klasowa) Dziś wyczytałem że Amator Gór , dostał zawału na szlaku. Że trzeba bylo nawet helikoptera i kilku osób do tej historii. W zwiazku z tym iż mnie sobie szanowny Voxie Populi pozwalasz oxeniać przez pryzmat swojej wiedzy gorskiej. Na podstawie ktorej. Wywierasz presję medialną.na Wladzy. A ta nic imnego nie umie tylko zamykać ( nawet Lasy) Co jak pamietamy mialo miejsce nie tak dawno. Wraz z wieloma innyli idiotyzmami... To.ja dopytam: czy aby nie nalezało wprowadzić Obowiazkowych Badań Lekarskich i Zaświadczenia. Przed tym jak sobie bedziesz miał kupić bilet wstepu do takiego.TPN. czy karnet na Puchatka? Bo z tego co ja doczytuje... to na 1000 wypadkóŵ. To Ty Voxie Populi jesteś sprawcą ryzykowania Życiem.Zdrowiem.i wypalaniem sluzbowej benzyny przez helikopter. Za czym idzie wiadomo co z Planetą, w 98% przypadków. A w same Karkonosze wchidzi Ciebie 2.5mln rocznie. Skoro jesteś nie sprawny...masz choroby cywil8zacyjne... to może Góry nie sa dla Ciebie? Ps. W 2025 utoneło w Polsce ok 220 osób. W gorach zgineło 16. Tak mi podpowiada AI gogle. Może ogrodzić jeziora? #idzmytam
    0 punktów
  35. To bardziej pasowałoby do wątku "dezinwestycje": ośrodek narciarski "Kralicak" zmniejszył się o połowę - nie ma już talerzyka z trasami 9 i 10 oraz 2-osobowego krzesła z trasami 5 i 6. Jeszcze kilka lat temu wyglądało to tak:
    0 punktów
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...