Narty - skionline.pl
Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/29/2018 in all areas

  1. 11 points
    Trochę mnie tu nie było , no ale jak zacząłem to muszę skończyć :D . Dzień drugi , czyli sobota rano za oknami przywitał nas deszczem , śniegiem i temperaturą w okolicach 2-3 stopni na plusie . Aura może nie wymarzona , ale przecież nie będziemy siedzieć na kwaterze ! Krótka narada i ruszamy we trójkę ( Aga coś zdrowotnie zaniemogła , więc Krzysiek musiał zostać ) gdzieś w góry . Jedziemy górską drogą , która wije się na wysokości ok. 900-1100 m n.p.m. . Wokół jest buro/zielono , ale okoliczne wzgórza przyprószone są śniegiem . Wyżej mało co widać , bo niski pułap chmur skutecznie utrudnia obserwację . Zjazd z głównej drogi skutkuje wbiciem się w dosyć dziką okolicę , gdzie z dna doliny , kamienisto-szutrową drogą , dojeżdżamy serpentynami do prawie opustoszałej osady Tanusze , leżącej na wys. ok. 1200 m n.p.m. . Niestety brak wystarczającej pokrywy śniegowej skutkuje powrotem na dół i ponownym wbiciem się w dolinę kolejną jej odnogą . Tutaj , na wysokości ok. 1250/1300m , dojeżdżamy w końcu do śniegu i możemy myśleć o założeniu nart . Wspinamy się powoli do góry w kierunku południowo-zachodnim , w stronę granicy z Albanią . Najpierw drogą leśną , gdzie z każdym metrem śniegu jest coraz więcej , chociaż , jak to się mówi , szału nie ma . Celem naszym jest Ploca 2223 m m.p.m. . Po ok. godzinie schodzimy z drogi i zaczynami trawersować stok porośnięty dosyć gęstym lasem .Tutaj już śniegu dużo więcej i na dodatek zaczyna sypać . Po minięciu lasu i osiągnięciu połonin ( ok. 1700-1750 m. n.p.m. ) okazuje się , że widoczność coraz słabsza , zagrożenie lawinowe coraz większe , więc , niestety , znowu wycof przed osiągnięciem zamierzonego celu . Tam jest po prostu taka „dzicz” w pozytywnym tego słowa znaczeniu , że w razie „W” bylibyśmy skazania praktycznie sami na siebie . Powrót po śladzie do samochodu , a potem już kwatera , kolacja i długie Polaków rozmowy , oraz snucie planów na niedzielę , bo za oknem zaczyna naparzać śniegiem aż miło . Cdn… Kilka zdjęć z soboty .
  2. 6 points
    Stok na wyłączność w porze treningu to coś co niewielka grupa zawsze lubi .. Okolice Szczęśliwic zamieszkuje liczna diaspora o azjatyckich korzeniach. Na stoku pojawiają się sporadycznie. Ogólnie - problemem są osoby, które zapaławszy miłością do nart nie poprzestają na platonicznym zauroczeniu i decydują się skonsumować związek nadając przedsięwzięciu charakter gwałtu na sztuce i zdrowym rozsądku. Wiarę w Opatrzność i mocne nogi przeważnie weryfikuje próg przed ostatnią "ścianką" - jak to delikwenta nie studzi i zagrożenie narasta próbujemy interweniować a obsługa stoku i ochrona całkiem dobrze współpracuje. Igielit ma to do siebie, że większość delikwentów przeorawszy d..pą szczotkę zmienia obiekt adoracji udając się do pobliskiego baru. W wypadkach skrajnych synchronizujemy przejazdy dzieciaków z przelotem kamikadze bądź korzystając z łaciny, odmętów polszczyzny i gestów prosimy o zmianę zachowania . To tyle w temacie organizacyjnej kuchni. W okresie śnieżno-feryjnym grupy trenujące Górki unikają . Pozdrawiam, M.
  3. 4 points
    Kilka osób z forum kojarzyło , że w lutym miałem w planach skiturowy podbój Macedonii , więc mam nadzieję , że przynajmniej one są zainteresowane relacją z tej eskapady . Wyjazd został zaplanowany od 08 do 13 lutego . Ekipa w komplecie zebrała się w czwartek późnym popołudniem w Bielsku Białej i stąd już w pełnym pięcioosobowym składzie – Tomek , znawca regionu ,świetny przewodnik i organizator tego wyjazdu oraz reszta czyli Aga , Krzysiek , Filip i ja ruszamy na południe Europy . Jedziemy przez Słowację , Węgry i Serbię . W piątek ok. 8 rano przekraczamy granicę serbsko-macedońską . Wokół zielono , ale na szczęście , gdzieś na horyzoncie widać już ośnieżone szczyty macedońskich dwutysięczników . Kierujemy się do Mavrova gdzie mamy zarezerwowane noclegi . Po drodze miałem małego zonka , bo okazało się , że zapomniałem moich skiturowych spodni . Szybka narada i postanawiamy , że w Skopje ( stolica Macedonii ) zrobimy trochę dłuższy postój i oprócz krótkiego zwiedzania centrum poszukamy jakiegoś sklepu z branży outdoorowo-skiturowej . Zwiedzanie stolicy dostarcza nam wielu wrażeń , a w ilości pomników w okolicach ścisłego Centrum , to można śmiało zacytować klasyka : mają rozmach sk…….. . Znalezienie sklepu sportowego również kończy się sukcesem w postaci zakupu spodni . Około południa decydujemy się , że dzisiaj , tak na rozgrzewkę zrobimy coś w paśmie Sar Planiny , czyli kierunek Popova Sapka . Po dotarciu ok. 13-tej do najwyżej położonego parkingu obok hotelu Scardus ( ok. 1300 m n.p.m ) za cel obieramy Sin Vrv 2510 m n.p.m. . Szybki gramoling na parkingu w pięknym słońcu i dawaj do góry W dolinie była wiosna , tutaj pełnia zimy i śniegu nie brakuje . Te kontrasty są niesamowite . Niestety , cała noc w podróży i dosyć późna pora rozpoczęcia skitury powoduje , że wchodzimy mniej więcej na 1900 m n.p.m . . Zachodzące słońce i zmęczenie skłania nas do podjęcia decyzji o powrocie do parkingu . Na horyzoncie widać już niestety nadchodzący front , który skutecznie , jak się później okazało , pokrzyżował nam plany . Zjazd na początku OK , niżej zamienia się w walkę z lodoszrenią łamliwą , gdzie priorytetem jest nie zaliczyć dzwona . Trochę szkoda , bo przy dobrym śniegu teren ten jest wręcz wymarzony do zakładania własnych linii . Po tej pierwszej macedońskiej skiturze lecimy do Mavrova do naszego Ski Hut . Po zakwaterowaniu , jedziemy jeszcze do Gostivaru , gdzie na kolację jemy pyszne burki ,wypiekane na jak za dawnych czasów na specjalnych paleniskach , potem podziwianie klimatów , których w UE już raczej nie zobaczymy jeszcze tylko zakup wina na wieczór i tak kończy się pierwszy dzień naszej wyprawy .
  4. 4 points
    @marionen - na igielicie zawsze na tyczki zapraszam, luka na starcie się znajdzie, nawierzchnia nie ulega degradacji i wklejenie kogoś gościnnie problemem nie jest. Dziękuję za ciepłą ocenę naszej walki z dziecięcą materią - większość ekipy była pierwszy dzień na zielonym po długiej przerwie. A ja dualnie - coś tam pokrzyczę a kiedy chcę zgłosić pretensje trenerowi jako rodzic staję przed lustrem i wyciągam oskarżycielsko dłoń .. Pozdrawiam, M.
  5. 4 points
    Dopiero wróciłem. Dotarł do mnie dzisiaj jeszcze @Mitek z kolegą i trochę się pokręciliśmy razem. Wcześniej nie mógł z bardzo ważnych powodów przyjechać. Andrzej muszę się z Tobą zgodzić co do wystawców, jeszcze tak mało nie było. Na szczęście nadrobili przez spotkania z ludźmi gór, sportowcami i specjalistami od sprzętu, było sporo konkursów z fajnymi nagrodami. Udało się poznać kilka niezwykle ciekawych osób. Dzięki Mariuszowi @marboru świetną dziewczynę multisportowca, pisarkę Monikę Witkowską. Jak zawsze był @leitner. Jest jeszcze dobra wiadomość, Mitek wraca w tym sezonie do czynnego narciarstwa. Jego operacja się udała i myślę, że wybierzemy się razem gdzieś na narty potrzebować w szerszym gronie. Jakieś WZF powinno z tego wypalić... Pozdrawiam. PS coś więcej od siebie jutro, bo muszę jeszcze ogladnąć pierwszy gigant sezonu, a poprzednią noc miałem do d...
  6. 3 points
    W rzeczywistości pingwin wygląda dużo lepiej niż na plakacie, no i ma elegancką muchę. Może muchę ubrał z okazji Snow Expo? Mi udało się wygrać w sobotę w stolicy na narciarskim symulatorze...
  7. 3 points
    Z innej beczki, jeżeli ktoś jeszcze nie zwrócił uwagi, to Pingwin jest w natarciu i stacje narciarskie z jego logo, to już w sumie pięć stacji: W sumie można się tylko cieszyć, bo zaplecze finansowe jest dobre i afiliacja z tą grupą kapitałową generalnie oznacza rozwój ośrodka i inwestycje - vide Kasina i Słotwiny. W Kurzej Górze też jest szansa na niespodziankę jeszcze przed tym sezonem, o planach wobec Słotwin nic nie wiem. W każdym razie nie samym TMRem żyje narciarska Polska, no i dobrze...
  8. 2 points
    Grupa Pingwina, właściciel 3 ośrodków narciarskich w Polsce: Czarnego Gronia w Rzykach, Słotwiny Arena w Krynicy Zdroju i Kasina Ski w Kasinie Wielkiej (woj. małopolskie), jako współwłaściciel dołącza do Grupy dwie nowe stacje narciarskie: Kurza Góra w Kurzętniku (woj. warmińsko-mazurskie) i Skolnity w Wiśle (woj. śląskie). Więcej informacji Skipass karnet całosezonowy na wszystkie 6 stacji 790zł http://karnet365.e-skipass.pl/ Ośrodek Skolnity z Wisły – stacja narciarska w Beskidzie Śląskim, zlokalizowana jest w samym centrum Wisły, obok małej skoczni treningowej. Oprócz tras narciarskich posiada w swojej ofercie liczne atrakcje letnie. W tym sezonie planujemy przebudowę drogi, powiększenie parkingów i poprawę zaplecza gastronomicznego.
  9. 2 points
    Uprzejmie donoszę, że mamy kolejną dostawę ciuchów narciarskich w TK MAXX (nie pracuję tam, nie jestem z nimi w żaden sposób związany). Upolowałem spodnie dla żony PROTEST PVRE za 329 zł. Spodnie Volkl-a dla siebie za 249 zł. Kilka innych drobiazgów, jakaś bluza Under Armour, odzież techniczna ROCK Experience itp. Dziś było dużo kurtek w pełnej rozmiarówce, HH, Spyder, sporo spodni narciarskich męskich Dainese (widziałem ze 4 pary, które by na mnie pasowały).
  10. 2 points
    MarioJ , fajna ta Twoja skitura na Rysy , gartulacje !!! . To jeden z moich celów na nadchodzący sezon . W minionym udało mi się zrobić przełęcz Baranie Rogi , więc coś o podobnym wymiarze sportowo-emocjonalno-estetycznym . Ehh , te późnowiosenne skitury w Tatrach , kiedy większość "turystów" patrzy na nas jak na wariatów , gdy drałujemy do góry z nartami na plecach , mają swój niepowtarzalny klimat 😍 .
  11. 2 points
    Dzięki za wyczerpującą odpowiedź i gratuluję świetnego pióra oraz poczucia humoru. Zauważyłem, że wśród trenerów z najwyższej półki to standard. Znam wiele anegdot to potwierdzających, może kiedyś założę tematyczny wątek... Pozdrawiam!
  12. 2 points
    Gigant, który wczoraj odwołali został przeniesiony na 20.12.2018 do Saalbach Hinterglemm
  13. 2 points
    @pawelb91 - jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził. Zwykle jest tak, że nowe inwestycje, wyciągi przyciągają ludzi. Póki co jednak w Polsce inwestorzy w stylu grupy Czarnego Pingwina, TMR, górali z Białki to jest wyjątek od reguły. Większość stacji narciarskich nie stać na taki rozwój, więc na pewno dla osób, które wolą stoki ambitne, niezaludnione są alternatywy. Ja w zeszłym roku bardzo przekonałem się do Stożka w Wiśle. Polecam - jeżeli szukasz stoku ambitnego i bez tłumów to jest to Twoje miejsce. Mnie akurat rozwój ośrodków cieszy. W Kurzej Górze jak wszystko wygląda na to, że już wkrótce ruszy nowa trasa. Na Skolnitach nie wiem, jakie są plany, ale parę postów wyżej pokazane jest to jak zmieniła się Kasina, która była przez wielu bardzo lubiana, bo w sumie można powiedzieć, że ostatecznie nic jej nie brakowało, jednak na ten moment z nowości jest tam full wypas naśnieżanie TechnoAlpin, wypas kanapa, która zastąpiła krzesło, które w wielu ON byłoby marzeniem, kończy się stawiać piękny nowy budynek z restauracją (a w niej mała niespodzianką ala Obergurgl), poszerzono trasę pod wyciągiem i utwardzono parking. Są plany na dalszy rozwój. Oczywiście ceną tego wszystkiego jest niestety tłum ludzi na stoku - zwłaszcza, że nowa kanapa "wypluwa" ludzi w tempie dość imponującym - można się nawet zastanowić, czy w szczycie ruchu, jazda na tej trasie jest jeszcze bezpieczna. Coś za coś.
  14. 2 points
    5 ośrodków a nie 6 jak piszesz 1. Czarny Gron 2. Kasina 3. Słotwiny 4. Kurza Góra 5. Skolnity
  15. 2 points
    Cześć No niestety z przyczyn zupełnie niezależnych nie mogłem być w sobotę czego bardzo żałuję bo - jak już wiele razy pisałem - narciarstwo jest dla mnie przede wszystkim okazją do poznawania i spotykania fajnych ludzi a w sobotę było ich paru na SE. Może następnym razem. Dziękuję serdecznie Jackowi za zaproszenia a przede wszystkim Mariuszowi za spotkanie i wspaniałe towarzystwo. Są tacy ludzie, którzy mają takie rysy twarzy, że uśmiech jest dla nich naturalny i nieustający. I Mariusz jest właśnie przykładem kogoś takiego. Co do samej imprezy. Dobry pomysł z wprowadzeniem Górki Szczęśliwickiej do programu. Dało się odczuć, że to pierwsza próba ale miejmy nadzieję, że organizator pójdzie za ciosem. Narciarsko bardzo oszczędnie delikatnie mówiąc. Za to świetne było rozszerzenie o sporty górskie w ogóle. Myślę, że taki powinien być kierunek rozwoju imprezy. Znakomite było spotkanie z Krzysztofem Wielickim tym bardziej, że dotykało epoki kiedy bardzo interesowałem himalaizmem wyprawowym. To był dal mnie hit tej imprezy. Dzięki serdeczne Mariusz. Pozdrowienia
  16. 2 points
    Widzę, że masz doświadczenie. I zgadzam się z Tobą co do nart. Dojechałem na Górkę dosyć późno i nie chciałem już tracić czasu na wybieranie nart. Nart to już się w życiu natestowałem, a interesował mnie głównie igielit, całkowita nowość. Nawet na oczy igielitu nigdy wcześniej nie widziałem. Ponieważ auto zostawiłem na parkingu dosyć daleko od stoku, a wszystkie dokumenty zostawilem w samochodzie to poszedłem do stoiska gdzie mieli Elany. Powołałem się na znajomość Dagmary Krzyżyńskiej i chciałem nawet do niej dzwonić by potwierdziła moje personalia, ale panowie mieli miękkie serca i dali mi narty bez dokumentów. To nie było stoisko ELANA tylko jakiegoś sklepu. Dwie pary Elanów które chciałem wypożyczyć niestety były uszkodzone i panowie dali mi jakieś slalomki o mniejszej sztywności i w długości 160 cm. Na śniegu na takich nartach też nie jeżdżę. Jedynie treningi slalomu na 165 ale serwsówkach, to sztywność jednak zdecydowanie większa jest. Po 17 poszedłem do panów oddać narty, bo myślałem, że kończą "testy" o 17.00 i chciałem sie pakować. A okazalo się, że mogę jeździć do 18. Pomarudzilem trochę na sztywność narty i długość, bo ciągle mi się wydawało, że tyly mi wyjeżdżają zamiast dać kopa w końcowej fazie skrętu. Myślalem, że może jakieś błędy techniczne robię i dlatego mam problem. I wtedy dali mi Nordici Dobermany SLR w długości 165. Na Nordicach zdecydowanie lepiej się jeździło, ale może też trochę się przystosowałem do podłoża. Dalej nie czułem się jak na śniegu ale trochę pewności nabieralem, choć błędy się przytrafiały. Jeśli chodzi o slalom to zerkalem na dzieci które tam trenowały. Nawet miałem ochotę podejść i zapytać czy nie można zrobić parę przejazdów, ale po pierwsze dzieci było dużo i jeździły prawie na okrągło, a po drugie ja pierwszy raz na igielicie i jeszcze na tyczki, przy moim braku pewności to by było za dużo. A samo szkolenie dzieci pod opieką licznego grona trenerów wyglądało bardzo profesjonalnie pod każdym względem. Nie dziwię się, że dzieci z Warszawy są najlepsze w kraju mimo, że mają tylko Szczęśliwicką Górkę. Jeśli jesteś jednym z tych trenerów gratuluję bo miło było patrzeć jak się uwijacie na stoku. A jeśli jesteś rodzicem, to gratuluję dzieci i o trenerów się nie martw, bo wiedzą co robią doskonale. Pozdrawiam serdecznie. PS jak kiedyś jeszcze tam będę z chęcią sprawdzę się na igielitowym slalomie i liczę na techniczne doradztwo.
  17. 2 points
  18. 2 points
    W życiu bym nie uwierzył, że sezon narciarski rozpocznę w Warszawie, prędzej uwierzę w bajkowe zimy pogodowego znawcy (żart, aż tak naiwny to nie jestem). To byl mój igielitowy debiut i nawet mi sie spodobalo, choć było troche dziwnie. Szkoda, że nie skorzystalem z rady @Miteka, zapomniałem i sprzęt został w domu. Igielit to jednak nie śnieg i trzeba się do tego przyzwyczaić. Jazdy na Szczęśliwickiej Górce nikt rozsądny nie nazwie testowaniem nart, to tylko PR. Fajnie jednak, że można było sobie pojeździć za darmo na nowym igielicie. Udostępnione były narty od 4 producentów, ja pojeździłem na 2, Elanach i Nordicach. Gleby nie zaliczyłem, ale 2 razy było blisko. Jeden zjazd wraz z wjazdem zajmował mi co najmniej (jak nie było kolejki przy talerzyku) 3 minuty. Wyszło tego kilkadziesiąt zjazdów. Mogę stwierdzić, że pierwszy raz brałem udział w City event. Jesień w stolicy też wygląda pięknie... Była pewna prawidłowość, co kilkanaście minut naśnieżanie było wyłączane na jeden, maksymalnie dwa zjazdy. Naśnieżanie to w tym wypadku nawadnianie oczywiście.😎Nocne jazdy w tle aglomeracji miały swój urok (przeciwieństwo Zieleńca). Wszystko co miłe, szybko się jednak kończy... Fajnie, że jednak kilku forumowiczów i jedna forumowiczka pojawili się na Snow Expo. Czas upłynął bardzo szybko w debeściarskim towarzystwie, mam nadzieję, że następnym razem spotkamy się w prawdziwie zimowych, narciarskich warunkach i jednak liczniejszym gronie. Wstyd leniuszki!
  19. 1 point
    Na wiosnę odpadła szwajcarska kandydatura - Sion. Kibicowałem im i myślałem że dadzą radę. Tym bardziej że ostatnie Igrzyska w Szwajcarii były w 1948 w St. Moritz. Jednak mieszkańcy w przeprowadzonym w czerwcu referendum zagłosowali w 54% na nie. Konkurencje alpejskie miały być rozgrywane w Crans Montana, a reszta dyscyplin w szerszy regionie - łącznie w 4 kantonach. Dopiszę pewnie o tym w założonym temacie Magic Passu gdzie jeździłem zeszłej zimy. Aktualnie kibicuje Włochom i ich pomysłowi. Ale szanse są małe.
  20. 1 point
    Nie bardzo wiedziałem gdzie o tym napisać, ale tu chyba pasuje. Co się dzieje z zimowym ruchem olimpijskim. Kiedyś komitety płaciły wielkie łapówki by tylko dostać organizacje igrzysk. Teraz 3 olimpiady z rzędu dla Azji. Wygląda na to, że sport zimowy możliwy tylko na żółtym kontynencie wzbudza zainteresowanie. Igrzyska Olimpijskie 2026 mają niby 3 chętnych na organizację. Mediolan jednak nie dostał państwowych gwarancji i raczej odpadnie. Pozostała dwójka Calgary i Stockholm zachowują się co najmniej dziwnie. Wiadomo, żeby zorganizować IO trzeba podnieść podatki lub znaleźć prywatnych sponsorów, albo połączyć obie opcje zdobycia środków finansowych. Mieszkańcy Calgary w jakimś referendum stwierdzili, że w zasadzie to niech Olimpiadę zorganizują Szwedzi. Na co Szwecja zareagowała pytaniem dlaczego my mamy organizować, płacimy przecież jedne z największych podatków na świecie. Niech IO przeprowadzą u siebie Kanadyjczycy. Może @artix wie co tam Szwedzi kombinują. Jak dla mnie to jakiś koszmar... Czy zostają nam olimpiady tylko w Azji?
  21. 1 point
    .. a na zielony lodowiec wrócił dziś spokój ..
  22. 1 point
    Uzgadniają- zapowiada się interesująco. Dodano: 2018-10-24 Cennik wiślański skipass na sezon 2018/2019 już wkrótce! . W tym roku szykujemy dla Was coś specjalnego. Szczegóły już niedługo
  23. 1 point
    Obecnie mamy/będzie 3 silnych graczy: Pingwin, PKL i TMR. Dla konkurencji i dla narciarzy to bardzo dobra perspektywa.
  24. 1 point
    Ja mam 154 cm wzorstu, waze 44 kg i mam slalomki 145 cm(jak kupowowałam to tylko takie były akurat dostępne) i żałuję....spokojnie na dłuższych bym mogła jeździć. Mam też jak ja to nazywam "pseudogigantke" bo ma 161 cm i promień 17 m - W Alpy czy na zawody jest idealna, ale np. w Szczyrku jak jest tłok to jest mi ciężko na niej skręcać....Z kolei na slalomce super mi się jeździ, ale po jeździe tych dłuzszych doszłam do wniosku, że różnica w promieniu by nie była mocno odczuwalna, ale miałabym większą frajdę z jazdy. Dla mężczyzn slalomka to przynajmniej 165 cm jest..... Przy Twoim wzroscie brałabym spokojnie 165 cm
  25. 1 point
    @aklim cały czas wierzyłem w Ciebie i się nie zawiodłem. Dzięki, takiej relacji mi było trzeba, na moje skołatane serce! Wracam do domu i jest, relacja podana do kolacji po Snow Expo.
  26. 1 point
    Zawody mężczyzn odwołali, szkoda. Na stronie w dziale Sport zamieściłem zdjęcia z wczorajszych zawodów kobiet Puchar Świata w Soelden październik 2018, team kobiet Head Puchar Świata w Soelden październik 2018 - team Atomica
  27. 1 point
    @Annaa hahaha Paula choć miała przytwierdzone nogi do urządzenia myślała, że się przewróci. Mówiła, że to dziwne wszystko Jechała w olbrzymim skupieniu po wirtualnej trasie...i z otwartą buzią hahaha, dopiero jak jej zwróciłem uwagę, to zamknęła i mogłem zrobić normalne foto Generalnie stwierdziła, że to dziwne ale nawet fajne Marionen, czekam na wrażenia z drugiego dnia no i na Twoją opowieść po spotkaniu z Krzyśkiem Wielickim pozdro!
  28. 1 point
    Toast @Bumer @marionen marboru Trzech narciarzy, trzy różne "drinki"
  29. 1 point
    Czarny Pingwin dotarł na Skolnity!
  30. 1 point
  31. 1 point
  32. 1 point
    Czekamy na otwarcie Foto @Bumer Jesteśmy na razie w trójkę.
  33. 1 point
    Kilka aktualnych zdjęć z KasinaSki Poszerzona i przeprofilowana jedynka W tym sezonie ma być naśnieżana, oświetlona i otwarta dla narciarzy Budynek górnej stacji z zewnątrz gotowy, w środku trwają jeszcze prace wykończeniowe Stąd już całkiem nie daleko do szczytu, ok 900m i 130m przewyższenia i jestem na szczycie Śnieżnicy. Miejmy nadzieje, że za kilka lat pojedziemy z tąd w dół szeroką, łagodną trasą narciarską. Na trasie numer dwa też czeka nas nowość, zamontowano w pełni automatyczny system naśnieżania firmy TechnoAlpin I na koniec górny parking, który zyskał nową nawierzchnie. pozdrawiam Paweł
  34. 1 point
    Ofertą na lodowiec za 30 euro dzień: Logujemy się na swoje konto na gopass.pl/moje zniżki/ sprawdź rabaty na Słowacji - przenosi nas na gopass.sk, jeszcze tylko zmiana języka na PL i mamy możliwość zakupu karnetu na lodowiec lub do Tatralandii za 13 euro , prawda że prosto
  35. 0 points
    Niby tak, ale nie do końca. Jasna sprawa że większy rozwój, kasa na inwestycje, poprawa naśnieżania, nowe wyciągi. Ale z drugiej strony straszna komercja - podaje na przykładzie Słotwin. Zatrzęsienie narciarzy, przeprofilowany stok żeby było jeszcze łatwiej, już i tak z łatwego. Ceny karnetów bardzo wysokie jak za takie miejsce. Teraz dobudowują w dalszym ciągu tą "ścieżkę w drzewach" więc będzie najazd turystów pieszych,będą transportowaniu wyciągiem krzesełkowym, pomimo że jest wyprzęgany już widzę częste zatrzymania bo ktoś miał problem przy wsiadaniu/wysiadaniu. Dla mnie stacja skreślona, pomimo tego że ruszają jako jedni z pierwszych w Beskidzie Sądeckim. Obok, kilkadziesiąt metrów niżej są jeszcze jedne Słotwiny, niezależne od pingwina z ciekawszym stokiem, ze starszym wyciągiem krzesełkowym oraz podwójnym orczykiem - ich wybiorę.
Booking.com


www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...