Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

waldek71

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    678
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Zawartość dodana przez waldek71

  1. waldek71

    Passo dello Stelvio

    Jestem tu niedaleko w Völs am Schlern. Wczoraj zanotowano rekord temperatury w stacji pomiarowej na lodowcu: +10 stopni. Pięć ofiar śmiertelnych, osiem rannych (dwie ciężko)- informacje na 17:50. W tut. mediach elektronicznych dużo szumu informacyjnego. Na razie wiadomo, że zeszła lawina.
  2. waldek71

    Passo dello Stelvio

    Marmolada kurczy się dramatycznie. W ciągu ostatnich 100 lat o 50%, a między 2021, a 2020 cofnęła się o 6 metrów. Nie mogę znaleźć artykułu, który czytałem rok temu, a w którym podano datę całkowitego zniknięcia Marmolady; miałoby to być około 2050 roku. Zgroza. https://greenreport.it/news/clima/la-regina-delle-dolomiti-si-sta-sciogliendo-il-ghiacciaio-della-marmolada-ridotto-del-90/
  3. waldek71

    Podsumowanie sezonu

    Miło, że jest miejsce gdzie można symbolicznie zamknąć sezon i podzielić się z innymi. Dla mnie już się skończył, ponieważ jednak trzeba być trochę w pracy. Poza tym sezon biegów ulicznych już na dobre się rozpoczął, więc trzeba więcej i trochę inaczej biegać, niż zimą; na biegi trzeba też dojechać, tam zwykle nocować itd. Z żalem przystępuję zatem do zabezpieczenia nart na okres letni. Natomiast sezon był bardzo dobry. 42 dni na śniegu. Początek 22. października (Kitz), koniec 26. marzec Andalo. 35 dni w warunkach alpejskich. Najważniejszym jednak było pierwszych w moim życiu 10 dni na bramkach. Szkoła życia i budowanie techniki. Teraz wiem co chciałbym robić w przyszłym sezonie... czyli dokładnie to, co w poprzednim tylko więcej tyczek. Z uwagi na powyższe drugą połowę sezonu spędziłem na GS i master. Jeszcze rok temu brzmiałoby to jak wiadomość z kosmosu. Jest to o tyle abstrakcyjne, bo na tym forum jakieś półtora roku temu napisałem w trakcie jakieś dyskusji, ze technikę użytkową mam jaką mam i to mi wystarcza, i tak mogę jeździć do końca życia... Z planów turowych nic nie wyszło. Twarde nawierzchnie na razie rządzą i niespecjalnie są widoki na zmianę trendu. Odkryciem jest dla mnie nocna jazda w Koprivnej w Czechach, gdzie byłem pięć razy. Nie będę się rozpisywał dlaczego. Te osoby, które wiedzą to wiedzą. Inni będą mieli okazję do sprawdzenia. Za skierowanie mojej uwagi na tą trasę (w zasadzie dwie) podziękować pragnę ponownie @sstar. To był strzał w dziesiątkę. Pozdrawiam
  4. waldek71

    Dobór nart - pomoc

    Też jestem amatorem i nie mam pewności, czy moje przypuszczenia są właściwe. Na RTM 78 jeździłem jeden dzień w dobrze znanym mi ośrodku po nocnym opadzie i w jego trakcie. Była zabawa i jeździło się super, ale znałem dobrze trasy. Nie mam z nimi doświadczeń w twardych warunkach. To narty raczej z segmentu AM, więc nie będziesz na nich jeździł agresywnie i szybko, bo nie są do tego. Ale do doskonalenia techniki owszem. Poza tym z uwagi na nieprzesadną szerokość pod butem charakterystyczną dla AM, ta narta może nawet być traktowana jak uniwersalna (jeżeli należysz do tej grupy, która istnienie takiej narty dopuszcza; ja raczej nie).
  5. Ja dzisiaj Marmolada. O godz. 10.40 trasa praktycznie pusta i równa. Na samej SR ludzi już dużo. Jaki ruch na AlpeLusia? Jeżeli nie pojadę jutro na Lagazuoi, to albo ruszam do SanPe, albo Alpe Cermis.
  6. Do przyszłej niedzieli słońce... we Włoszech.
  7. Koprivna dzisiaj wieczorem. Ludzi bardzo mało (mniej było tylko tydzień temu jak lał deszcz). Na początku miękko, ale cały czas równo. Potem zrobiło się zimniej (do ok. -2 st. C) i zrobiło się bardziej twardo (wtedy doceniłem, że zabrałem gigantki). Cały czas równiutko, śnieg na górze pomimo to trochę hamujący, na dole cukier. Kolejek do krzesła nie było, ruch na bieżąco.
  8. Tez stawiam na AlpeLusia. Tam jest wszystko, co może interesować każdego narciarza. Długie niebieskie i szerokie, czerwone urozmaicone oraz czarne (w zasadzie jedna z nich, po której mam tętno z sufitu i bolące, rozdygotane uda, ale WARTO).
  9. Cena jest taka sama. Kupno w necie ułatwia wiele rzeczy, ale... W styczniu w Campitello próbowałem odebrać bilet w takim automacie na podstawie QR po zakupie w internecie. Były problemy, w efekcie i tak odstałem swoje w kolejce do kasy. Pan w kasie nie wyglądał na specjalnie zdziwionego tym faktem.
  10. Pozdrawiam🙂. Jaki plan?
  11. Jeżeli będzie wiało, to SellaRonda będzie zamknięta, głównie wyciągi w Arabbie i Sas Bece koło Passo Pordoi (są najwyżej). Piszę o SellaRondzie, bo dzięki niej można dość szybko przemieszczać się po wielu ośrodkach. Na przełomie stycznia i lutego byłem w ValdiFassa, gdy wiał fen. Przez trzy dni wiało konkretnie, ale zamknięte były tylko niektóre wyciągi (j/w). Poza tym wszystko było otwarte. Pytanie czy będzie wiało aż tak, że będą zamykać. Ale jeżeli będzie faktycznie mocno, to ciężko stwierdzić. Jakieś trzy lata temu podczas ostrego wiania, jednego dnia było zamknięte całe ValdiFassa i ValdiFiemme (SanPe, Moena, Latemar, Cermis, Ciampac) i wszyscy zwalili się do Catinaccio, które jako jedyne było otwarte. Ośrodek sam z siebie niewielki plus ci wszyscy goście... jak w Szczyrku w niedzielę. Ośrodki maja aplikacje, Dolomitisuperski tez ma swoją. Szukaj tam informacji jaka będzie siła wiatru. Mieszkając w SMdC najbliżej masz SanPellegrino i AlpeLusia. To nie powinny być miejsca szczególnie wrażliwe na wiatr, chociaż wjazd funiforem na ColMargherita bywa kapryśny.
  12. waldek71

    Dobór nart - pomoc

    Kolej rzeczy ustala się chyba sama w ciągu życia, w miarę postępów technicznych, objeżdżenia i nabywania świadomości, albo jak kto woli ogarnięcia narciarskiego. Przynajmniej w grupie amatorów. Przez pierwsze lata jeździłem na tym, co można było kupić w PL, ew. na tym co się przywoziło przypadkowo z zagranicy. Potem już w dojrzałym wieku kupiłem SL i katowałem się nimi przez 10 lat. Dopiero potem odkryłem, to co każde dziecko uczące się jeździć na nartach wie, że długa narta z większym radiusem to inny świat, a i nauka na niej układa pewne rzeczy w rozsądny sposób. Mam SL, ale przestałem w zasadzie na niej jeździć. Hybryda z grubsza załatwia wszystkie warunki, z grubsza, a tak naprawdę, to nie załatwia. Po kupnie takiej hybrydy i po pierwszy zachłyśnięciu przyszła refleksja, że jak w nocy spadnie trochę świeżego śniegu, to taka hybryda jeździ gorzej niż AM 80, a jak na twardym chce się pojechać ostro i bardzo ostro, to nagle dzioby zachowują się niestabilnie i w ogóle poczucie pewności spada. I że ten długi skręt to nie jest taki długi itd. Dlatego dokupiłem GS sklepowego i to było to. Jak zacząłem pobierać jakieś nauki na bramkach, to się okazało, że nie do końca. Poza tym przez pierwsze dni użytkowania GS nie mogłem się nadziwić z jaką łatwością można zacieśnić skręt, no przecież R 18, a ja tutaj prawie slalom. No to master... trochę krótki, ale master. Znowu ta sama historia... Znowu coś, co przewraca moje pojęcie o narciarstwie. Nie wiem nic na temat kolei rzeczy doboru nart, wiem jedno, że jedna grupa mówi o tym, że nieważne na czym jeździsz i jest druga grupa, która rozróżnia nartę na poniedziałek godzina 9:00-12:00 i wtorek od rana do obiadu. Ja, amator, może ambitny, ale amator, jestem gdzieś po środku i mam 4 pary nart, a niedługo pięć. SL, GS skl, AM, hybryda. Dojdzie master... Kolejność? Ja przebyłem drogę od krótkich do długich, szkoleniowo pewnie powinno się odwrotnie... Najchętniej miałbym ich z dwadzieścia, uwielbiam mieć narty, patrzeć na nie, myśleć o nich (wtedy kiedy akurat nie mogę na nich jeździć, bo jestem w pracy, z psem u weterynarza, na wywiadówce i robię tysiąc innych rzeczy).
  13. waldek71

    Dobór nart - pomoc

    Mam swój własny problem z decyzją jeżeli chodzi o długość. Mam 175 cm wzrostu. SL 160, ale od zeszłego roku nie wyjąłem ich z pokrowca. Hybryda 173 cm, GS sklepowy 175 cm. Cały zestaw leży dobrze. Teraz jestem na etapie doboru masterów, objeździłem Rossi i Dynastar w wersjach master, ale o długości 173 cm. Następne są 179 cm. Te 173 cm jeżdżą wyśmienicie, więc jeżeli teraz jeżdżą świetnie, co będzie za jakiś czas, jeżeli pojawi się progres?
  14. Tak to wygląda w przeciwną stronę, czyli od Secedy do Alpe di Siusi.
  15. Nie mam doświadczeń motoryzacyjnych, ale z miejsca, które zaznaczyłeś masz cztery minuty piechotą do schodów ruchomych (La Curta), które prowadzą prawie pod samą gondolę, taki długi ruchomy pasaż, jak na lotniskach.
  16. Samo Spitfire w nazwie bez członu Doberman to modele, które na oficjalnej stronie Nordiki przedstawiane są jako przyjemne, łatwe narty dla początkujących i mało zaawansowanych. Czy nazwiemy to niższym segmentem all-round czy jakoś inaczej, to chyba nie ma znaczenia.
  17. Linia Doberman w Nordikach to narty race'owe zarówno w komórce sportowej, jak i amatorskiej. To SL i GS. Spitfire to odpowiednik raczej segmentu high-performance, albo nawet segmentu hybrydowego (jeżeli chodzi o radius). Nie robiłem jakiegoś szalonego riserczu, ale tak to wygląda. Mam doświadczenie z Dobermanami Spitfire 80 i 72. Osiemdziesiątka to przedstawiciel "sportowych" hybryd z szerokością pod butem. Jeżdżą podobnie jak Atomiki X9 WB, przy czym działają jak taran, za to są mniej zwrotne i wolniejsze w reakcjach (są szersze od WB bodajże o 5 mm). Nazwał bym je "usportowionymi", ciężkimi nartami all-mountain. Siedemdziesiatka dwójka w długości 174 cm (R16) w zasadzie działa jak gigantka. Wszystkie opinie są moimi subiektywnymi odczuciami i proszę nie brać tego jak opis techniczny😀.
  18. Definicja fajna rzecz. Dzisiaj cały dzień jeździłem w towarzystwie wielu, bardzo wielu głęboko nieszczęśliwych ludzi, którzy zostali zmuszeni zrezygnować ze swoich szczytnych idei i po spełnieniu niebotycznych wręcz warunków, które wyjałowiły ich dusze do cna, mogli pojeździć na nartach. Było piękne słońce, niebieskie niebo, wietrzyk pow. 40 km/h, a oni mieli do dyspozycji ponad 100 km dobrze utrzymanych tras. I musieli tak cały dzień, raz po raz zatrzymując się żeby chusteczką wytrzeć bezsilne łzy, inni bez krępacji wycierali rękawami. Z zazdrością patrzyli na spotkane 3 (trzy) osoby, które udowodniły swoją wyższość intelektualną, duchową i moralną olewając ten cały biznes będąc bez maseczki. Po powrocie do domów otworzyli komputery i przeczytali sobie definicję wolności. No i się zaczęło. Pierwsze przez okno wyleciały komputery (wiadomo: ponadnarodowe korporacje), potem ubrania (unikanie podatków, małe rączki etc). Zadzwonili do szefa, żeby szedł do diabła (śmieciówka, wyzysk etc). Na koniec zgasili światła i zapalili świeczki. I było w końcu dobrze, ale dorastająca córka weszła do pokoju i zaczęła wrzeszczeć, że to lidlowskie gówno śmierdzi. Cholera, Niemcy... Zapadła ciemność. P.S. Wiem, że kady naród przeklina i to jest dobre, ale rozbawiła mnie sytuacja, gdy nie wpuszczono kilkoro naszych rodaków do skibusa, bo był już zapełniony. On ich nie wpuścił, więc się dowiedział, że: cyt. (...) Ja pierdolę, jebani Włosi (...). Bardzo głośno.
  19. Hmmm. Jeżeli do jutra rana jakiś kataklizm nas nie nawiedzi, wyjeżdżam do Włoch. Mam certyfikat szczepienia, kwestionariusz dPLF, zrobiony test, czyli to, co państwo włoskie wymaga od turystów, którzy do niego wjeżdżają. Czy jestem wolny? Oczywiście, że jestem wolny. Jestem wolny, myślę samodzielnie i jestem gotów znikomym kosztem zgromadzić konieczne dokumenty. Czy jestem niewolnikiem irracjonalnych idei idących ręka w rękę z religią teorii spiskowych? Nie, nie jestem. Tyle ode mnie. Pozdrawiam.
  20. likwidują od 1. lutego, a teraz w sobotę urlopy zaczynają kolejne województwa (jeszcze styczeń). W takich miejscach jak odejście na Zillertal, czy właśnie Brennero może być tłok. Wtedy taka szybka, wyrywkowa kontrola jest możliwa.
  21. No ekstra, byłbyś jeszcze większym bohaterem gdybyś wjechał tam chory i chodził bez maski. Wtedy byłbyś superbohaterem, a tak to jesteś tylko zwykłym bohaterem. Zaczynasz już powoli rozumieć dlaczego kraje tzw. zachodniej Europy osiągnęły wyższy, niż polski status w każdym aspekcie? Rozumiesz znaczenie takich słów jak: procedury, przepis, rekomendacja itd.? Słyszysz już w tle PULL UP?
  22. To, co robię za własne pieniądze to moja sprawa. Będę miał ochotę pojechać do Białki, to pojadę, tylko pytanie po co? Skoro trochę dalej mam dużo więcej. Sens Twojej wypowiedzi wpasowuje się idealnie w precyzyjną taktykę władz w sprawie walki z pandemią, czyli nie robimy nic i czekamy, liczba ofiar nie ma znaczenia. Poza Białką jest świat gdzie się ludzie szczepią i tam gdzie noszą "kagańce", tam pandemia się wygasza i zaraz będą luzowane obostrzenia. Odpal sobie jakiś serwis informacyjny z krajów alpejskich. Lokalne tygodniki podhalańskie to nie wszystko. Jeżeli chciałeś zaistnieć to zaistniałeś, żenada bracie.
  23. Włoskie dzienniki na razie nie podają tej wiadomości. Być może chodzi o to, że od 1.2.2022 nie będzie obowiązku testowania przy wjeździe? Poza tym pisze o Europie, a nie o Włoszech😀
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...