Narty - skionline.pl
Jump to content
JC

Jedzenie na stoku

Recommended Posts

W Wierchomli, w tej knajpie przy trasie z krzesełkami, można było zamówić golonkę. Jej nie było w karcie, ale "wszyscy" o tym wiedzieli. Rano, w pierwszym zjeździe zamawiało się i płaciło, dostawałeś paragon i lekko po południu zjeżdżałeś na zamówione danie. Wspaniała golonka, pieczona w miodzie i z ziołami - ogromna. Na dwie osoby często za wielka. Do tego ze dwa, trzy kufelki piwa - uczta Lukullusa :D

Tak wspaniałej nie jadłem od czasu zamknięcia "Golonki" w Łodzi. Starsi z moich okolic może wiedza o czym mówię.

Ciekawe, czy nadal to funkcjonuje.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi to się nie podobają te wielkie budy gastro samoobsługowe w Austrii i we Włoszech. Tego co mi tam właśnie brakuje to swoiskich bud grillowych które są u nas. Takich prywatnych skromnych obiekcików jakich pełno na polskim stokach z grillem, kaszneczką, karkóweczką, kwaśnicą itp. Tam po prostu jest klimacik a nie ten nudny przemysł gastro w Alpach. 

Edited by unky
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, MAIKEL 1977 napisał:

A co brzuch cię boli ?

NIe, tylko z kolegą "trochę" się rozmijamy w pojęciu dobrego jedzenia.

  • Like 7

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, unky napisał:

Mi to się nie podobają te wielkie budy gastro samoobsługowe w Austrii i we Włoszech. Tego co mi tam właśnie brakuje to swoiskich bud grillowych które są u nas. Takich prywatnych skromnych obiekcików jakich pełno na polskim stokach z grillem, kaszneczką, karkóweczką, kwaśnicą itp. Tam po prostu jest klimacik a nie ten nudny przemysł gastro w Alpach. 

Myślę, że nie do końca masz rację. Faktycznie jest tam dużo tych fastfoodowych jadłodajni, gdzie bierzesz tacę i jak na taśmie produkcyjnej. Są też i małe "huty", gdzie kelner przychodzi z kartą a jedzenie jest robione pod zamówienie. Ja z reguły w czasie dnia narciarskiego z jedzenia nie korzystam, bo jem tak obfite śniadanie, że starcza mi na cały dzień. Jednak np dobrą jagertea na rozgrzewkę jak jest -15 to chętnie. Najlepszą piłem we Flachau na stacji pośredniej pod Rote 8 gondel. Wyśmienita a i jedzonko tez niczego sobie mój syna zajadał się olbrzymimi sznyclami.

Pozdrawiam.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, unky napisał:

Tego co mi tam właśnie brakuje to swoiskich bud grillowych które są u nas. Takich prywatnych skromnych obiekcików jakich pełno na polskim stokach z grillem, kaszneczką, karkóweczką, kwaśnicą itp. Tam po prostu jest klimacik a nie ten nudny przemysł gastro w Alpach. 

Dokładnie i nikt się nie czepia jak zamówisz herbatkę i zjesz własną kanapeczkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj, zupełnie się nie zgodzę z powyższymi opiniami o alpejskich jadłodajniach. Jest tak jak pisze lokiec3. Chcesz szybko i nie dawać napiwku idziesz do "selbstbedienung" i bierzesz "Gericht des Tages", bo to zawsze będzie świeże. W takich jadłodajniach można czasami znaleźć wyborne pizze i desery. A jak ktoś liczy na bardziej wysublimowane jedzenie, to idzie do knajpy z obsługą, restauracje mają swoje specjalności. W Zillertal Arenie jest sobie na przykład taka Rosi's Schnitzelhutte, gdzie za niewielkie pieniądze serwują ogromne, ogromniaste sznycle, mięso selekcjonowane, smak wyborny, porcje nie do przejedzenia. Może sznycel nie brzmi jak coś wow, ale tam jest wybitny. Mnie nic nie regeneruje lepiej niż Apfelstrudel z dużą ilością ciepłego sosu waniliowego. No i jeszcze grzańce, piwo pszeniczne i inne herbatki... To o Austrii. Wszystko kwestią smaku, gustu i zasobności portfela, ale z pewnością wybór jest :)

 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, idealist napisał:

......W Zillertal Arenie jest sobie na przykład taka Rosi's Schnitzelhutte, gdzie za niewielkie pieniądze serwują ogromne, ogromniaste sznycle, mięso selekcjonowane, smak wyborny, porcje nie do przejedzenia. Może sznycel nie brzmi jak coś wow, ale tam jest wybitny. Mnie nic nie regeneruje lepiej niż Apfelstrudel z dużą ilością ciepłego sosu waniliowego. No i jeszcze grzańce, piwo pszeniczne i inne herbatki... To o Austrii. Wszystko kwestią smaku, gustu i zasobności portfela, ale z pewnością wybór jest :)

Nic dodać nic ująć.

Mogę tylko uzupełnić:

DSCN0671.jpg

Pozdrawiam

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

O widzę, że masz zdjęcia po remoncie.

Moje jest z roku 2010 jeszcze przed przebudową.

Się kurde budowlaniec we mnie odezwał.

 

Pozdrawiam.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 6.12.2016 o 09:00, idealist napisał:

No takie niby nic ?

Milosnicy wege i sałatek tez sobie coś znajda, ale to nie ja ? na pewno nie zima na nartach ?

IMG_4213.JPG

IMG_4215.JPG

:o Takiego kotleta to ja jeszcze nie widziałam... :D

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj pierwszy raz odwiedziłem Karczmę Złoty Groń zlokalizowaną przy górnej stacji kolei na Złotym Groniu.
I tu bardzo miłe zaskoczenie. Smacznie, czysto, ciepło, miła obsługa. Bardzo pozytywne wrażenia. Oby takich miejsc było więcej na naszych stokach.

fd30f5f0617f42a738d2a971e4d773dc.jpg

0b39d48e28f55ff96e4f5ab8deba3bb7.jpg

760785ef02b9f08cf3010acc34360ea8.jpg

ab2462ef5697c4692cabe9b0a66db98c.jpg

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nam w Krynicy do gustu przypadła Gospoda u Krakowiaka, przy stoku HenrykSki. Fajne wnętrze, kącik do zabawy dla dziecka, bardzo dobre jedzenie i miła obsługa (zwłaszcza jednego wieczoru któraś z kelnerek dopytywała nas kiedy podać kolejne dania, więc nic nam nie stygło i tylko mogę się przyczepić, że na koniec kawa mi wystygła zanim dostałem ciacho, a picie kawy bez ciacha jest przecież jakimś nieporozumieniem :PB|;) ). Wracaliśmy tam co wieczór. :)

Z innej strony, Chata na Stoku, przy Słotwiny Arena, fajnie, ciepło, smacznie, obsługa miła, ale gdy wszystko podane na zasadzie "dajemy co akurat jest" można obiad zacząć od gofra, potem w sumie zjeść "drugie" i "popić" na koniec zupą (niekoniecznie tą, o którą prosiliśmy, bo tamta "już wyszła" :D).

Ale i tak najsympatyczniej jest w małych lokalach, gdzie co chwila słychać "frytki, proszę". :)

 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z zewnątrz nie ma wyglądu budy

IMG_5626.JPGIMG_5627.JPG

Jedzenie (deser to też jedzenie) podane ładnie, a nie na odpr. Obsługa kelnerska możliwość płatności kartą.

IMG_0624.JPGIMG_0625.JPG

 

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Czyrnej (nie pamiętam czy w Ciosanej) jadłem dwa lata temu bardzo dobry i ładnie przygotowany obiad (oczywiśćie kotlet nie był pokrojony ;))

20150131_133234.jpg

Ośrodek u Fojta znam trochę z innej strony - właściciel podarował mi orczyk z wyciągu na Czupel fda0cbd7e37039bef892c186868d0188.jpg 

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, leitner napisał:

W Czyrnej (nie pamiętam czy w Ciosanej) jadłem dwa lata temu bardzo dobry i ładnie przygotowany obiad (oczywiśćie kotlet nie był pokrojony ;))

20150131_133234.jpg

 

A co tu takiego dobrego i ładnego. Frytki z paczki, kotlet z głębokiego mrożenia, oby surówka świeża była, a pewnie też nie robiona na miejscu. Jak chciałbym jeść gotowe produkty to sam bym sobie w domu podgrzał. To jest właśnie dobry przykład polskiego dziadostwa kuchennego właścicieli takich przybytków. Niestety Polskie usługi stoją na bardzo niskim poziomie, a gastronomiczne w szczególności i z takimi krajami jak Austria czy Czechy nawet nie ma sie co równać.

Edited by michaś
  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, michaś napisał:

Niestety Polskie usługi stoją na bardzo niskim poziomie, a gastronomiczne w szczególności i z takimi krajami jak Austria czy Czechy nawet nie ma sie co równać.

Jest to trzeci rodzaj prawdy. Uogólniasz, a tego nie wolno robić. Znam takie restauracje w Polsce, które w swojej specjalności biją całą Europę i USA na głowę.

Ale to offtop.

W SON jeszcze jedno miejsce przypadło nam do gustu, mimoIMG_5417.JPG że na papierze i plastikowymi sztućcami. Bywalcy będą wiedzieli o czym piszę.

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, michaś napisał:

A co tu takiego dobrego i ładnego. Frytki z paczki, kotlet z głębokiego mrożenia, oby surówka świeża była, a pewnie też nie robiona na miejscu. Jak chciałbym jeść gotowe produkty to sam bym sobie w domu podgrzał. To jest właśnie dobry przykład polskiego dziadostwa kuchennego właścicieli takich przybytków. Niestety Polskie usługi stoją na bardzo niskim poziomie, a gastronomiczne w szczególności i z takimi krajami jak Austria czy Czechy nawet nie ma sie co równać.

Mi bardzo smakowało (kotlet z grzybami :x). Podane schludnie na porządnym talerzu. W restauracji przy stoku nie oczekuję dań, których trzeba zjeść kilka porcji, żeby się najeść - w czasie przerwy w jeździe na nartach oczekuję dostawy dobrej ilości energii a nie zachwycanie się nad talerzem 30 cm^2 na którym będzie kawałek mięsa polany odrobiną sosu i ozdobionym jednym nędznym kawałkiem listka sałaty.

W SON na Płoncyckiej (trasa nr.4) jest świetna bacówka z ogniskiem w środku. Pisałem już o tym, ale napiszę jeszcze raz - co prawda szaszłyk, który zamówiłem, był lekko zwęglony i podany na tekturowej tacce, ale to, że siedziałem w cieple przy ognisku, wynagrodziło mi tę "niedogodność". Plastikowy nuż był oczywiście bezużyteczny (zwłaszcza, że przy pierwszej próbie pokrojenia mięsa złamał się).

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, michaś napisał:

A co tu takiego dobrego i ładnego. Frytki z paczki, kotlet z głębokiego mrożenia, oby surówka świeża była, a pewnie też nie robiona na miejscu. Jak chciałbym jeść gotowe produkty to sam bym sobie w domu podgrzał. To jest właśnie dobry przykład polskiego dziadostwa kuchennego właścicieli takich przybytków. Niestety Polskie usługi stoją na bardzo niskim poziomie, a gastronomiczne w szczególności i z takimi krajami jak Austria czy Czechy nawet nie ma sie co równać.

Wysoki poziom gastronomi w Austrii i Czechach, to oczywiście  był żart?

Kotlet opierający się o brudną tacę, brak surówek no i ketchup do obiadu, dobrze że jest sznaps. Prawdziwa finezja gastronomiczna.

Austria

IMG_4215.JPG

Polska

20150131_133234.jpg

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiesz co surfing, jak już wykorzystujesz cudze zdjęcie bez pozwolenia, co samo w sobie jest mało kulturalne, to proszę Cię nie interpretuj, albo załóż sobie okulary. Może ty pijesz regularnie sznapsy do sznycla na stoku, ja mam inny gust. I doprawdy nikt Cię nie zmusza do takiego czy innego jedzenia. Chamsko zagrałeś chłopie i tyle. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdjęcie z naszego forum z tego wątku, wolałem pozostawić anonimowe bo

to zdjęcie idealnie obrazuje finezję kulinarną Czech i Austrii nad którą tak zachwyca się Michaś.

Sznaps to był żart i nie bierz tego do siebie.

W żadnym wypadku nie chciałem cię urazić, a jeżeli tak się stało, to przepraszam.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Bar Pod Rudym Kotem (powyżej Golgoty), najlepszy grill Bar na trasie narciarskiej w całym Szczyrku. Pysznie.

1 godzinę temu, fredek321 napisał:

W SON jeszcze jedno miejsce przypadło nam do gustu, mimoIMG_5417.JPG że na papierze i plastikowymi sztućcami. Bywalcy będą wiedzieli o czym piszę.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...