Narty - skionline.pl
Jump to content
JC

Jedzenie na stoku

Recommended Posts

26 minut temu, Aressi napisał:

W sumie, jeśli byłoby coś rzeczywiście godnego uwagi to czemu nie? No, ale to nie przy autostradzie A1! I jeszcze długo, długo nie!

Chyba, że chodzi o A1 z Aineck do St. Margarethen ... B|

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 28.01.2017 o 22:39, Bumer napisał:

 bardzo dobrym rozwiązaniem byłby McDonald's  na stoku.

Wasze niedoczekanie.

Po ilości polubień widzę tutaj dużo zwolenników  tego typu żywienia.

Lubicie to co znacie i chcecie jeść wszędzie to co znacie, czyli hamburgery pizzę i schabowego(austrii wieprzowy Schnitzel) , wszystko doprawione solidnie polepszaczami smaku i koniecznie z ketchupem. 

Włoskie dania przedstawione przez JC to rzyginy, Polskie z dobrych knajp to na pewno mrożonki na starym tłuszczu.

Krytykuję naczynia jednorazowe na stoku, a delektujecie się kawą  i żarciem w kubkach papierowych w McDonaldzie.

 

Poniżej  cytat menu z kultowej knajpy na Podhalu, nie podaję namiarów bo na pewno nie będzie Wam smakować

 

Cytat

Technologia produkcji niezgodna z warunkami podyktowany przez UE

Przykro nam ale nasze dania nie zawierają tak istotnych składników jak E160 i E100 itp. wiemy że kłóci się to z okrutnie wyrafinowanym smakiem współczesnego Europejczyka

Nasze Dania mogą być ciepłe gorące ale nie przegrzane ponieważ jedynym urządzeniem na którym je przygotowujemy i tu ponownie odbiegamy od europejskich standardów jest kuchnia węglowa

Klientów zamawiających keczup do potraw mięsnych informujemy iż teren na którym znajdują się jest czysto Słowiański

Hamburgerów nie podajemy

Uwaga dzieci, zestawy z zabawkami poszły do domu, albo do lasu, a może i to w ogóle nie było.

 

  • Like 6

Share this post


Link to post
Share on other sites

Surfing, przeczytaj raz jeszcze post Bumera, tylko z większym zrozumieniem proszę. 

Masz racje Bumer, jak dostaje 'swojskie' pierożki z ciastem które rośnie w gardle i farszem, który jest przeglądem wszystkiego co knajpa miała do dyspozycji w ostatnim miesiącu, to mi osobiście robi sie niedobrze. Do tego obowiązkowo barszczyk z rozrobionego proszku Winiary za jedyne 5zł ;) . Więc jeśli porównywać stopień ohydy w takiej, jak uważam bardzo typowej polskiej jadłodajni i wspominanym Macu, to nie wiem kto powinien zwyciężyć. Jeszcze raz powtórzę, jedna jaskółka wiosny czyni, nawet dwie, pięć czy dziesięć. Ja tej propagandy wielkiego sukcesy i renesansu polskich restauracji póki co nie kupuje, bo jest to obraz nieadekwatny. I tez zastanawiam sie, co takiego śmiesznego jest w obrazie parowkowej z Austrii. Rozumiem, ze panowie omijacie szerokim łukiem polskie markety i nie widzicie ile świństwa nie mającego nie wspólnego z mięsem sprzedaje sie u nas i ile ludzi to kupuje i zjada...  Trochę obiektywizmu, tylko tyle...

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, surfing napisał:

Poniżej  cytat menu z kultowej knajpy na Podhalu, nie podaję namiarów bo na pewno nie będzie Wam smakować

Marzanna pod Nosalem ?

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Jeeb napisał:

Marzanna pod Nosalem ?

Tak. 

Na pewno lokal w top 10 polskich knajp blisko od stoków :). Polecam gorąco.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

19 minut temu, Ratrak napisał:

Tak. 

Na pewno lokal w top 10 polskich knajp blisko od stoków :). Polecam gorąco.

Po co dajesz namiar,ostatnim razem nie dało się ani wjechać na parking ani znaleźć stolika,gdy zaparkowałem daleko...

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, lski@interia.pl napisał:

gdy zaparkowałem daleko...

To przecież tylko niecałe 100m od Centrum Narciarskiego Nosal, można się przespacerować a nie wozić dupska autem pod sam stolik.

W Zakopanym  nigdy nie używam auta by podjechać pod stoki.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takie tam, dziś po nartach, z Baltowskiego Zapiecka. W oczekiwaniu  na zamówione danie można spróbować swojskiego wypieku chleba ze smalcem i ogórkiem kiszonym. Tym razem nie było na sprobe  swojskich pasztetow ani chleba z żurawina. 

20170131_132800.jpg

20170131_132743.jpg

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takie tam, dziś po nartach, z Baltowskiego Zapiecka. W oczekiwaniu  na zamówione danie można spróbować swojskiego wypieku chleba ze smalcem i ogórkiem kiszonym. Tym razem nie było na sprobe  swojskich pasztetow ani chleba z żurawina. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
26 minut temu, Bumer napisał:

Takie tam, dziś po nartach, z Baltowskiego Zapiecka. W oczekiwaniu  na zamówione danie można spróbować swojskiego wypieku chleba ze smalcem i ogórkiem kiszonym. Tym razem nie było na sprobe  swojskich pasztetow ani chleba z żurawina.

Wygląda rewelacyjnie. Zarówno chleb jak i miejsce. Podaj więcej szczegółów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

38 minut temu, Bumer napisał:

Takie tam, dziś po nartach, z Baltowskiego Zapiecka.

Wygląda zachęcająco! Trzeba będzie tam zawitać przy najbliższej nadarzającej się okazji! 

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, fredek321 napisał:

Wygląda rewelacyjnie. Zarówno chleb jak i miejsce. Podaj więcej szczegółów.

Nie będę robił im reklamy. Jak na razie mogę jedynie restauracje polecić,  ładnie tam, czysto, milo, uprzejma obsługa,  każdy coś dla siebie do jedzenia wybierze.  Po nartach warto tam posilić się,  lub choćby wypić kawę. Polecam , bo mnie pasuje i mam nadzieje, że  większość z Was także po odwiedzeniu tego lokalu nie będzie rozczarowana. Nie żebym pial  z zachwytu, zresztą sami sprawdźcie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oto kilka moich kulinarnych wspomnień, tym razem z austriackich stoków.

IMG_6650.thumb.JPG.97b8e1dc9f1fb336e4c1a14011c95fa4.JPGIMG_6731.thumb.JPG.069830f87e99c02a83d6e6268f1fb896.JPG

Dwa pierwsze dania to typowe propozycje z menu na większości austriackich stoków. Tu konkretnie z Flachau (Lisa Alm)

 

IMG_6600.thumb.JPG.cf2d6ba5a68bad1f2748555cbbfc38ed.JPG

Ostatnia propozycja to dziczyzna (jeleń) podawana w knajpie Telserhutte w Zauchensee. 
 

  • Like 7

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, Aressi napisał:

Oto kilka moich kulinarnych wspomnień, tym razem z austriackich stoków

Dwa pierwsze dania to typowe propozycje z menu na większości austriackich stoków. Tu konkretnie z Flachau (Lisa Alm)

Ostatnia propozycja to dziczyzna (jeleń) podawana w knajpie Telserhutte w Zauchensee. 
 

Jelenia jadłem w Zurychu,  z truflami. Oczywiście nie ja płaciłem za kolacje. Taki smakosz jelenia, ani trufli, to ja nie jestem aby za danie płacić 300 zł,  a do tego jeszcze wino, sałatka na przystawkę. ...

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie może góra do Mahometa, więc musi Mahomet do góry.

Wy tu dania takie, śmiakie a ja w areszcie fotelowym do 15 marca. Pomyślałem więc, że parę razy w tygodniu ukuchcę sobie coś regionalnego ze stoków Polski i Europy. Zacząć oczywiście trzeba od słowackiej Kapustnicy z wieprzowym mięsem i ostrą kiełbaską. Właśnie dochodzi w garze.

WP_20170202_002.thumb.jpg.aaeb9bfef8f3bdda42e4466b553249d8.jpg

Trzeba by było podlać trochę złotym bażantem, ale dziesięć tabletek na mojego potworka, skutecznie mnie od tego odciąga. 15 marzec, przeleci to się nadrobi.

Jako, że dziś to pierwszy dzień alpejskich warsztatów kulinarnych, w piekarniku duszą się udka po kujawsku. Taki ukłon dla naszych pomorskich forumowiczów. Na najbliższy czas w planach oczywiście Gulasz zupa rodem z Karyntii. Ale jak ją spożyć bez odpowiedniego trunku?

WP_20170202_001.thumb.jpg.6bb1589e45f52c80b384550be4e06823.jpg

WP_20170202_003.thumb.jpg.b6440073dee912469cca2c13bbe8471c.jpg

Nad Skrzycznem dziś piękne słońce, temperatura około 3 stopni, będzie dziś pierwszy 10 minutowy spacer w stronę mojej góry (100m odcinek oczywiście) i z powrotem na fotel.

Pozdrawiam, stęskniony nie tylko do nart ale jakiegokolwiek ruchu Góral.

  • Like 9

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, Góral spod Skrzycznego napisał:

Nie może góra do Mahometa, więc musi Mahomet do góry....

W twoim przypadku można to sparafrazować :

Nie może Góral do Gór, więc muszą Góry do Górala :).

Fajne żarełko szykujesz. Ja ostatnio z tęskonty zrobiłem kwaśnicę.

Wyszła zaj........znaczy się pyszna. Jak w tej knajpie pod Babią Górą.

 

Pozdrawiam i do zobaczyska.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 31.01.2017 o 07:20, idealist napisał:

 zastanawiam sie, co takiego śmiesznego jest w obrazie parowkowej z Austrii. Rozumiem, ze panowie omijacie szerokim łukiem polskie markety i nie widzicie ile świństwa nie mającego nie wspólnego z mięsem sprzedaje sie u nas i ile ludzi to kupuje i zjada...  Trochę obiektywizmu, tylko tyle...

Co może być śmiesznego w produkcie w którym jest 70%mięsa, rozumiem że pozostałe 30% to szacunek dla konsumenta - jak to jak to poetycko ują @michaś

Staram się omijać zagraniczne supermarkety, a mięso i wędliny kupuję w miejscowej masarni która ma tylko 5 sklepików.
Produkcja jest tak ustawiona że w sobotę o 13:00 w sklepiku są tylko puste haki.
Jak przyjdę we wtorek (niedziela i poniedziałek nieczynne) to mam pewność że mam wszystko świeże, często jeszcze ciepłe od dymu z wędzenia.

Lobby od niemieckich wurstów bardzo ubolewa że Polacy nie chcą jeść ich wyrobów mięsopodobnych i na wszelkie sposoby próbują ograniczyć polskie masarnie.

Na początek Niemcy przeforsowali zakaz wędzenia dymem naturalnym.

Mam w pobliżu też jeden z mini sieci polskich delikatesów z własną masarnią i tłumy kupujących raczej świadczą o dobrym guście Polaków. Nie wiem jak tam w wielkich miastach, ale ja nigdy nie widziałem kolejki do mięsnego w Carrefour Bielsko-Biała.

Oczywiście jest duża cześć zjadająca świństwa  mięsopodobne w sklepach i barach z uporem nazywanych restauracjami. Jakimś dziwnym trafem osoby te pęcznieją równie szybko jak wyroby które spożywają, a ich umiejętności kulinarne sprowadzają się do zamówienia pizzy przez telefon.

Wracając do jedzenia po nartach, jest przykro że Szczyrk ma kilkanaście efektownych knajp, ale na dobry obiad to trzeba podjechać do Bielska lub na Salmopol.

Edited by surfing
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Proszę trzymać się tematu, żebyśmy przypadkiem nie zaczęli się rozpisywać o jakości jedzenia w sieciach itp...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli będziecie wracać z nart przez Bielsko, to polecam restaurację Gallo Nero przy ulicy Legionów (Nowe Miasto). Pyszna włoska kuchnia



7dea8a60fd4a0d68ec63d248f2ef4d1b.jpg
  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...