Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Gdzie na narty z Warszawy?


Tytus Atomicus

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

Gdzie można z Warszawy pojechać na narty zjazdowe na jeden dzień? Tak w promieniu 2 godzin jazdy samochodem?

Z tego co widzę, w grę wchodzą Parchatka, Stacja Kazimierz, Góra Kamieńsk, Telegraf i Bałtów.

Jak to uszeregować pod kątem atrakcyjności? Jak one się one mają do np. Górki Szczęśliwickiej?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

51 minut temu, Tytus Atomicus napisał:

Witam

Gdzie można z Warszawy pojechać na narty zjazdowe na jeden dzień? Tak w promieniu 2 godzin jazdy samochodem?

Z tego co widzę, w grę wchodzą Parchatka, Stacja Kazimierz, Góra Kamieńsk, Telegraf i Bałtów.

Jak to uszeregować pod kątem atrakcyjności? Jak one się one mają do np. Górki Szczęśliwickiej?

Znam Górę Kamieńsk, bo czasami tam wbijam na nocne.

Stok 750m, kanapa 4 os, orczyk, do tego taśma 200m. Pełne zaplecze, tzn knajpa, wypożyczalnie nart, szkółka narciarska.

Karnet normalny 2 godz 60 zł, 4 godz 100 zł.

IMG_7671.jpeg

IMG_7656.jpeg

b6b39f6b-09ee-4175-ba7d-6d3173ced404.jpeg

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję  za odpowiedź. Ale ja te dane to sobie w internecie już przeczytałem. Rzecz w tym, że wymienione przeze mnie ośrodki (?) są zgrubsza podobne. Chodzi mi, jak wcześniej pytałem, o porównanie atrakcyjności. Najchętniej autorstwa tych, którzy znają przynajmniej ze dwa miejsca z autopsji.

Edytowane przez Tytus Atomicus
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o ośrodki narciarskie w okolicy Warszawy to mamy kilka opcji (wszystkie ok 2h jazdy). Będę oceniał w gwiazdkach. Moja subiektywna ocena. W wszystkich miejscach jest jakaś knajpka i wypożyczalnia (ale sprzęt raczej marny). W tych ośrodkach trudno spędzić dłużej niż 2h. Ja byłem w zeszły piątek w Rąblowie i Parchatce. Zjechałem 46 razy w sumie przez ponad 3h. Zrobiłem w sumie 12 km. Jest to trochę męczące, dużo bardziej niż zjazdy w prawdziwych górach.  

Rybno ** – ośrodek koło Łomży. Dosyć łagodny stok, nachylony jednostajnie, częściowo dosypany, ale w miarę długi (ok. 300 m), nachylenie. Ośrodek dosyć często działa, wiadomo to Podlasia prawie. W związku z tym, że nie ma tam konkurencji jest dość oblegany.  

Parchatka ***– na granicy Puław. Najbliższy ośrodek z Warszawy.  Można tam dojechać w 1h30. Są dwa wyciągi równoległe. Góra płaska, środek dosyć stromy. W sumie, z jednej strony ze 100 m czerwonej trasy. Druga bardzo szeroka. Fajny ośrodek, trochę w cieniu Ski Kazimierz. 

Ski Kazimierz ***. Ośrodek najbardziej obecnie profesjonalny w tamtej okolicy. Ma dwie, no może 3 trasy. W sumie podobny do Parchatki. 

Rąblów Nartsport ** – 12 min jazdy od Ski Kazimierz. Stok łagodny. Jednym wariantem można zjechać ponad 300 m. Góra płaska, potem można się trochę rozpędzić. 

Szwajcaria Bałtowska *****– zdecydowanie najlepsze miejsce poza górami w Polsce. 3 wyciągi, w tym krzesło. Wrażenia z jazdy moim zdaniem najbardziej przypominają jazdę w górach w jakiś Bukowinach.  Niestety jest tam dużo ludzi. 

Bodzentyn Baba Jaga **** - dosyć długi jak na Świętokrzyskie wyciąg.  Równomiernie nachylony. Jak tam byłem, to trasa była oblodzona. 

Tumlin Podgród **** - w miarę fajny stok. Na dole płasko. Długość ok. 400 m. 

Sabat Krajno ** - bardzo długi (700 m) i bardzo płaski stok. Można jechać na krechę tyłem. Wyposażony w dwie długi archaiczne, ale szybkie Pomy. Piękny widok na Łysicę. Byłem raz i więcej nie wracam.

Kielce Telegraf **** - ośrodek z w miarę stromym odcinkiem ok 300 m. Ale nie jest to Nosal. Trasa 400 m, w dolnej części płaska. 

Niestachów **** - bardzo przyjemny mały ośrodek. Górka może taka sobie, ale też ma ok 400 m. Mi się tam podobało. 

Góra Kamieńsk **** - niby dość długa trasa i krzesło. Ale mnie się po tej usypanej górze dziwnie jeździ. Dodatkowo, całe Łódzkie tam jeździ i ludzi dużo. Pokrywa śniegowa jest stosunkowo rzadko.

Narciarski Raj u Rzetelskiego **** - to największy ośrodek na Lubelszczyźnie. Miejscowy polityk PSL ma takie chody, że w szczycie pandemii wszystko hulało.  Jest tam krzesło przeniesione z Telegrafu.  Dość dużo wariantów zjazdów.  Problem w tym, że to ok 2h30 od Warszawy.  
 

  

  • Like 7
  • Thanks 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, Tytus Atomicus napisał:

 

Tylko, że trasy takie krótkie 😞

 

Cóż, bez porządenj różnicy wzniesień nie ma długich tras. Dlatego dla manie jak oceniam ośrodki najpierw patrzę na ten parameter, a dopiero potem na długość tras.  Dlatego nigdy nierozumiem zachwytów nad Lolobrygida na Szrenicy. Jak długa trasa, tylko że połowo to płaski dojazd do dolnej stacji. 

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Z południowej Warszawy mam takie czasy przejazdu w prawdziwe góry wg. google maps. 

                                                                 km      czas
Szklana Góra Ski Harbutowice             338    03:41
Stacja narciarska CHEŁM Myślenice   339    03:41
Kasina Ski&Bike Park Kasina Wielka    354    04:00
COS Skrzyczne                                      376    04:11
Czantoria Ustroń                                    379    04:12
Ski Dolina Brenna                                  380    04:19
 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 weeks later...
Napisano (edytowane)
On 1/25/2026 at 8:58 AM, Honza said:

Parchatka ***– na granicy Puław. Najbliższy ośrodek z Warszawy.  Można tam dojechać w 1h30. Są dwa wyciągi równoległe. Góra płaska, środek dosyć stromy. W sumie, z jednej strony ze 100 m czerwonej trasy. Druga bardzo szeroka. Fajny ośrodek, trochę w cieniu Ski Kazimierz. 

Ski Kazimierz ***. Ośrodek najbardziej obecnie profesjonalny w tamtej okolicy. Ma dwie, no może 3 trasy. W sumie podobny do Parchatki.

Początkujący znajomy odwiedził oba te miejsca wczoraj. 
„Parchatkę” ocenił słabo. Narzekał zwłaszcza na płaską górną część.

„Ski Kazimierz” mu się podobał (podobno 5 atrakcyjnych tras), ale podobno dość tłoczno było.

Edytowane przez Tytus Atomicus
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Tytus Atomicus napisał:

Początkujący znajomy odwiedził oba te miejsca wczoraj. 
„Parchatkę” ocenił słabo. Narzekał zwłaszcza na płaską górną część.

„Ski Kazimierz” mu się podobał (podobno 5 atrakcyjnych tras), ale podobno dość tłoczno było.

Pisałem, że Parchatka ma płasko na górze i na dole a środek jest bardziej konkretny niż gdzie indziej. Większość ludzi woli jak na początku jest stromo bo można się rozpędzić. 

Jeśli chodzi o Ski Kazimierz, to nie wiem jak tam można się naliczyć 5 tras. Oficjalnie jest 6 ale 3 z nich w pełni idą śladem dłuższych. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 25.01.2026 o 08:58, Honza napisał:

Jeśli chodzi o ośrodki narciarskie w okolicy Warszawy to mamy kilka opcji (wszystkie ok 2h jazdy). Będę oceniał w gwiazdkach. Moja subiektywna ocena. W wszystkich miejscach jest jakaś knajpka i wypożyczalnia (ale sprzęt raczej marny). W tych ośrodkach trudno spędzić dłużej niż 2h. Ja byłem w zeszły piątek w Rąblowie i Parchatce. Zjechałem 46 razy w sumie przez ponad 3h. Zrobiłem w sumie 12 km. Jest to trochę męczące, dużo bardziej niż zjazdy w prawdziwych górach.  

Rybno ** – ośrodek koło Łomży. Dosyć łagodny stok, nachylony jednostajnie, częściowo dosypany, ale w miarę długi (ok. 300 m), nachylenie. Ośrodek dosyć często działa, wiadomo to Podlasia prawie. W związku z tym, że nie ma tam konkurencji jest dość oblegany.  

Parchatka ***– na granicy Puław. Najbliższy ośrodek z Warszawy.  Można tam dojechać w 1h30. Są dwa wyciągi równoległe. Góra płaska, środek dosyć stromy. W sumie, z jednej strony ze 100 m czerwonej trasy. Druga bardzo szeroka. Fajny ośrodek, trochę w cieniu Ski Kazimierz. 

Ski Kazimierz ***. Ośrodek najbardziej obecnie profesjonalny w tamtej okolicy. Ma dwie, no może 3 trasy. W sumie podobny do Parchatki. 

Rąblów Nartsport ** – 12 min jazdy od Ski Kazimierz. Stok łagodny. Jednym wariantem można zjechać ponad 300 m. Góra płaska, potem można się trochę rozpędzić. 

Szwajcaria Bałtowska *****– zdecydowanie najlepsze miejsce poza górami w Polsce. 3 wyciągi, w tym krzesło. Wrażenia z jazdy moim zdaniem najbardziej przypominają jazdę w górach w jakiś Bukowinach.  Niestety jest tam dużo ludzi. 

Bodzentyn Baba Jaga **** - dosyć długi jak na Świętokrzyskie wyciąg.  Równomiernie nachylony. Jak tam byłem, to trasa była oblodzona. 

Tumlin Podgród **** - w miarę fajny stok. Na dole płasko. Długość ok. 400 m. 

Sabat Krajno ** - bardzo długi (700 m) i bardzo płaski stok. Można jechać na krechę tyłem. Wyposażony w dwie długi archaiczne, ale szybkie Pomy. Piękny widok na Łysicę. Byłem raz i więcej nie wracam.

Kielce Telegraf **** - ośrodek z w miarę stromym odcinkiem ok 300 m. Ale nie jest to Nosal. Trasa 400 m, w dolnej części płaska. 

Niestachów **** - bardzo przyjemny mały ośrodek. Górka może taka sobie, ale też ma ok 400 m. Mi się tam podobało. 

Góra Kamieńsk **** - niby dość długa trasa i krzesło. Ale mnie się po tej usypanej górze dziwnie jeździ. Dodatkowo, całe Łódzkie tam jeździ i ludzi dużo. Pokrywa śniegowa jest stosunkowo rzadko.

Narciarski Raj u Rzetelskiego **** - to największy ośrodek na Lubelszczyźnie. Miejscowy polityk PSL ma takie chody, że w szczycie pandemii wszystko hulało.  Jest tam krzesło przeniesione z Telegrafu.  Dość dużo wariantów zjazdów.  Problem w tym, że to ok 2h30 od Warszawy.  
 

  

 

Całkiem przyzwoita ocena poza tekstem o chodach jakichś tam polityków. Totalnie nie na miejscu bo dokładnie w tym samym czasie np. w Bałtowie były tłumy. Większych nie widziałem ani wcześniej ani później.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Honza napisał:

Pisałem, że Parchatka ma płasko na górze i na dole a środek jest bardziej konkretny niż gdzie indziej. Większość ludzi woli jak na początku jest stromo bo można się rozpędzić. 

Jeśli chodzi o Ski Kazimierz, to nie wiem jak tam można się naliczyć 5 tras. Oficjalnie jest 6 ale 3 z nich w pełni idą śladem dłuższych. 

Zapewne liczył 2 trasy po obu stronach krótkiego wyciągu, główna trasę przy długim,wąwóz przy długim i 5 przy wyrwirączce 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

16 godzin temu, Sławek Nikt napisał:

 

Całkiem przyzwoita ocena poza tekstem o chodach jakichś tam polityków. Totalnie nie na miejscu bo dokładnie w tym samym czasie np. w Bałtowie były tłumy. Większych nie widziałem ani wcześniej ani później.

Dlaczego nie na miejscu. Jest aktywnym politykiem https://www.facebook.com/piotr.rzetelski, teraz już widzę z PSL się już nie utożsamia, i w największym lockdownie działał bez przeszkód. Dla mnie te dwie rzeczy logicznie się łączą.  Mam doświadczenia z innych dziedzin i wiem jak dużo mogą w gminach i powiatach lokalni politycy/biznesmeni. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Honza napisał:

Dlaczego nie na miejscu. Jest aktywnym politykiem https://www.facebook.com/piotr.rzetelski, teraz już widzę z PSL się już nie utożsamia, i w największym lockdownie działał bez przeszkód. Dla mnie te dwie rzeczy logicznie się łączą.  Mam doświadczenia z innych dziedzin i wiem jak dużo mogą w gminach i powiatach lokalni politycy/biznesmeni. 

Dlatego, że w tym konkretnym przypadku bo konkretnie o stacjach narciarskich piszesz inne stacje w tzw. lokdałnie również działały w tym samym okresie z nie mniejszym, a niektóre nawet z większym rozmachem jak np. wspomniany przeze mnie Bałtów.

Nie podoba się ? Jedź gdzie indziej i to wszystko w temacie. To rozwiązanie najprostsze i najlepsze dla wszystkich.

  • Haha 1
  • Confused 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Sławek Nikt napisał:

Nie podoba się ? Jedź gdzie indziej i to wszystko w temacie. To rozwiązanie najprostsze i najlepsze dla wszystkich.

Napisałem tylko zaobserwowane przeze mnie fakty. Nic więcej. Oceniam tam same górki a reszta to mój prywatny komentarz. Jeżeli w Bałtowie w tym samym czasie było tak samo to OK. No i co z tego. Masz jakieś prywatne powiązania z Panem Rzetelskim lub PSL? 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Co do samych okolicznych stacji to najczęściej jeżdżę do Kazimierza (40 min). W Parchatce(30min) i Rablowie(50min) nie byłem już ze 3 sezony. Do Bałtowa(1h) ze względu na zatłoczone jeżdżę tylko jak z kimś mam sie spotkać. Chrzanów ma bardzo fajną górkę, ale to już 2h jazdy więc byłem tylko 4 razy.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Honza napisał:

Napisałem tylko zaobserwowane przeze mnie fakty. Nic więcej. Oceniam tam same górki a reszta to mój prywatny komentarz. Jeżeli w Bałtowie w tym samym czasie było tak samo to OK. No i co z tego. Masz jakieś prywatne powiązania z Panem Rzetelskim lub PSL? 

Ja nie mam, ale jak widzę dla Ciebie to poważny problem. Ponadto my tu piszemy o tym gdzie pojeździć, za jakie pieniążki albo opisujemy jakie warunki na toku czy stoczku, a nie jaka opcja polityczna za jaką stacją narciarską stoi ...

Dla mnie Bałtów to numer 1 niestety, a niestety dlatego, że tłok w weekendy to niemal pewnik, a co za tym idzie i za bezpiecznie to nie jest. Jak tak popatrzyłem ostatnio podczas tzw. relaks przejazdów to narciarzy rozglądających się wokół siebie prawie nie ma ... Nawet nie wszyscy instruktorzy prowadzący uczniów nie do końca zwracają na to uwagę. Dlatego bywa, że zaglądam w niedzielę na wieczór i zostaję na poniedziałek rano. Ponadto brakuje mi np. basenu w bliskiej okolicy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

50 minut temu, 1mirinda napisał:

Niestety Bałtów od kilku lat na tygodniu działa do 20 a od tej godziny do 22 dało sie fajnie pojeździć. 

 

Godzinę temu, Sławek Nikt napisał:

Dlatego bywa, że zaglądam w niedzielę na wieczór i zostaję na poniedziałek rano. Ponadto brakuje mi np. basenu w bliskiej okolicy.

I po nartowaniu prosto do pracy 😁

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Sławek Nikt napisał:

Ja nie mam, ale jak widzę dla Ciebie to poważny problem. Ponadto my tu piszemy o tym gdzie pojeździć, za jakie pieniążki albo opisujemy jakie warunki na toku czy stoczku, a nie jaka opcja polityczna za jaką stacją narciarską stoi ...

Dla mnie Bałtów to numer 1 niestety, a niestety dlatego, że tłok w weekendy to niemal pewnik, a co za tym idzie i za bezpiecznie to nie jest. Jak tak popatrzyłem ostatnio podczas tzw. relaks przejazdów to narciarzy rozglądających się wokół siebie prawie nie ma ... Nawet nie wszyscy instruktorzy prowadzący uczniów nie do końca zwracają na to uwagę. Dlatego bywa, że zaglądam w niedzielę na wieczór i zostaję na poniedziałek rano. Ponadto brakuje mi np. basenu w bliskiej okolicy.

Jest basen w Ostrowcu Św. To tylko 12 km od Bałtowa.

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)
On 2/9/2026 at 5:38 PM, Sławek Nikt said:

Całkiem przyzwoita ocena poza tekstem o chodach jakichś tam polityków. Totalnie nie na miejscu bo dokładnie w tym samym czasie np. w Bałtowie były tłumy. Większych nie widziałem ani wcześniej ani później.

Odnoszę wrażenie, źe się tu czepiasz. Całkiem niepotrzebnie. Tam była informacja nt ośrodka. A źe właścicielem ośrodka jest polityk, to przecież nie jest wina kolegi.

Edytowane przez Tytus Atomicus
  • Like 1
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 24.01.2026 o 01:05, Tytus Atomicus napisał:

Dziękuję  za odpowiedź. Ale ja te dane to sobie w internecie już przeczytałem. Rzecz w tym, że wymienione przeze mnie ośrodki (?) są zgrubsza podobne. Chodzi mi, jak wcześniej pytałem, o porównanie atrakcyjności. Najchętniej autorstwa tych, którzy znają przynajmniej ze dwa miejsca z autopsji.

Kryterium ostre jak brzytwa ale się załapałem. Nic mądrego jednak nie powiem. Kamieńsk vs Kazimierz. W Kazimierzu raz byłem bez szału, Kamieńsk to moja Mekka, jest kanapa i jak wszystko śmiga jak teraz to warto - niestety nadeszły deszcze niespokojne… zwykle jak nie za długie betonują stok bo odrobinę wieje. Byłem x10 w tym sezonie zawsze zadowolony.

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, Tytus Atomicus napisał:

Odnoszę wrażenie, źe się tu czepiasz. Całkiem niepotrzebnie. Tam była informacja nt ośrodka. A źe właścicielem ośrodka jest polityk, to przecież nie jest wina kolegi.

 

Ja się czepiam ... ? Kolejny wpis  poniżej ... A idąc tym tropem trzeba by wszystkich właścicieli opisać tylko ... Kto i gdzie będzie doszukiwać się powiązań politycznych jak właścicielem jest spółka zarejestrowana np. za granicą albo jakiś duży holding ... O tym już mało kto wspomina ...

Dlatego jeśli w tym samym czasie w tym samym biznesie równie dobrze radziły sobie inne firmy spoza lokalnych elit politycznych (przynajmniej teoretycznie) to takie podkreślanie co kto może, a kto nie może jest nie na miejscu.

Koniec z mojej strony. 

 

W dniu 10.02.2026 o 10:05, Honza napisał:

Dlaczego nie na miejscu. Jest aktywnym politykiem https://www.facebook.com/piotr.rzetelski, teraz już widzę z PSL się już nie utożsamia, i w największym lockdownie działał bez przeszkód. Dla mnie te dwie rzeczy logicznie się łączą.  Mam doświadczenia z innych dziedzin i wiem jak dużo mogą w gminach i powiatach lokalni politycy/biznesmeni. 

 

Jak na razie dobrze to wygląda. Ze 2 godzinki się pojeździ także czas lecieć 😀

bal.thumb.jpg.26f676da3cff1f61e823a8a21f185e08.jpg

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...